Dodaj do ulubionych

Skarga na Zarządcę

30.08.06, 14:01
Witam,

Czy można gdzieś złożyć skarge na byłego, nieuczciwego Zarządcę, który nie
dość że (wg Zarządu) zdefraudował spory majątek WM, to jeszcze śmiał zaskarżyć
Uchwały Wspólnoty wprowadzając niezły bałagan oraz blokująć prace WM narażająć
ją na kolejne straty oraz dewastację budynku !

Pozdrawiam,
Mariusz

PS Jego Wysokość tfu pani sędzia (nie mogę napisac co mi sie ciśnie na usta bo
jak czytam uzasadnienie to mnie cholera bierze...) uzasadniła że "inwestycja
Wspólnoty ograniczy przyszłe (hipotetyczne -to ode mnie) zyski z
(hipotetycznego) wynajmu lokalu..
A czegoż pani sędzie nie napisała że (hipotetycznie) może sie zwalić mój
balkon i proszę mnie zamknąć za nieumyślne (hipotetyczne) spowodowanie
śmierci....
(Raport Mniejszości czy co???)
Obserwuj wątek
    • dobud Re: Skarga na Zarządcę 31.08.06, 23:31
      1. z tytułu odpowiedzialności karnej - prokurator
      2. z tytulu odpowiedzialnosci cywilnej - sąd
      3. z tytułu odpowiedzialnosci zawodowej - minister budownictwa
      • oshin22 Re: Skarga na Zarządcę 01.09.06, 13:34
        Dzięki za odpowiedź ale :

        > 1. z tytułu odpowiedzialności karnej - prokurator
        Złozone !
        Tu ciekawostka dziwnym trafem prokurator "wybrał" biegłego księgowego, któremu
        "skończyła się biegłość". Nowy biegły wszytko od nowa...

        > 2. z tytulu odpowiedzialnosci cywilnej - sąd

        Jeśli to ma byc taka "świadoma pani sędzia" to dzieki.

        > 3. z tytułu odpowiedzialnosci zawodowej - minister budownictwa

        Tu nastepna ciekawostka.
        WM wysłała skarge na tę administratorke a ta w odwecie wysłała skargę na
        obecnego. Ona nic a obecny musiał jeźdxić sie tłumaczyc.....

        Pozdrawiam
        MO
        • dobud Re: Skarga na Zarządcę 01.09.06, 22:04
          T oja Ci na ułomności naszego prawa i systemu prawnego nic a nic nie poradzę :-(
          • wprost5 Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 09:15
            A dlaczego nie próbujecie wywalić administratorki, jeśli nie dziala tak, jak
            chcecie?
            Nigdy nie zrozumię chyba, dlaczego wiele wspólnot ucieka się do tego rodzaju
            walki z zarządcami(skargi, sądy itp.) zamiast wywalać i szukać nowych!
            Przy tak jak obecnie działających prokuraturach, sądach i innych organach
            administarcji państwowej wygrana z zarządcami jest prawie niemożliwa!
            • oshin22 Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 17:36
              > A dlaczego nie próbujecie wywalić administratorki, jeśli nie dziala tak, jak
              > chcecie?

              Ale ja nigdzie nie napisałem, że nie jest wywalona. JEST ale Wspólnota próbuje
              odzyskać pieniądze. Inną sprawą jest ze ta _była_ administratorka jest członkiem
              Wspólnoty (układy z Deweloperem)

              > Nigdy nie zrozumię chyba, dlaczego wiele wspólnot ucieka się do tego rodzaju
              > walki z zarządcami(skargi, sądy itp.) zamiast wywalać i szukać nowych!
              Wywalenie to pierwszy i najsłuszniejszy krok. Ale jak odzyskać zagarnięte
              mienie? O zaniedbaniach już nie wspomnę...

              > Przy tak jak obecnie działających prokuraturach, sądach i innych organach
              > administarcji państwowej wygrana z zarządcami jest prawie niemożliwa!

              OK to co mamy sie pogodzić z tym że jakiś złodziej mieniący się Zarządcą i
              posiadający licencje będzie to robił dalej w świetle prawa ???

              Ja sie na to nie zgadzam...


              Pozdrawiam,
              M.
    • babczyk Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 15:23
      oshin22 napisał:


      > Czy można gdzieś złożyć skarge na byłego, nieuczciwego Zarządcę....

      Można do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej i powinien to zrobic, zarzad. Ci
      ludzie, z właścicielami wogóle nie rozmawiają.

      > który nie dość że (wg Zarządu) zdefraudował spory majątek WM,

      W tym przypadku doniesienie do prokuratury jeśli są na to dowody.

      Co zaskarżył zarzadca, bo to co napisałeś jest jakieś, nijakie.

      • oshin22 Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 17:43
        babczyk napisał:

        ok dzięki za info
        >
        > Co zaskarżył zarzadca, bo to co napisałeś jest jakieś, nijakie.
        >
        Zaskarżył wszystkie Uchwały WM. Absolutorium, sprawozdanie, plan gospodarczy i
        stawki plan remontów (tu było to uzasadnienie sądu, które cytowałem)...
        Nie mam przed sobą teraz orzeczenia sądu ale udostępnię bo naprawdę jest niezłe

        Pozdrawiam,
        M.
        • grandy Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 17:56

          Uchwały WM może zaskarżyć tylko właściciel lokalu. Wasz zarządca jest Waszym sąsiadem i drwi sobie ze wspólnoty?!?!

          • oshin22 Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 17:59
            grandy napisał:

            >
            > Uchwały WM może zaskarżyć tylko właściciel lokalu. Wasz zarządca jest Waszym są
            > siadem i drwi sobie ze wspólnoty?!?!
            Drwi i mści za to ze ją nowy - właścicielski Zarząd wyrzucił...
            Ma lokal użytkowy (tak jak pisałem układy z deweloperem)

            Pozdrawiam,
            M.

            >
            • grandy Re: Skarga na Zarządcę 02.09.06, 18:08

              Taki układ działa we dwie strony. Właścicielowi lokalu użytkowego wspólnota też może skutecznie utrudnić życie, a następnie... zaproponować rozejm. W przeciwnym wypadku była zarządca będzie Wam ciągle przeszkadzała, aby zdyskredytować nowy zarząd.

    • grandy Mądry właściciel po szkodzie 02.09.06, 17:54

      W znanych mi przypadkach licencjonowanych zarządców piszących na tym forum - ich kwalifikacje są mniej warte niż ramki, w które sobie te licencje oprawili.

      Mieszkanie dla większości rodzin, to głowny składnik zgromadzonego majątku - nie należy go powierzać pierwszej lepszej osobie z ulicy, legitymującej się jakimś świstkiem. Zanim nabierzemy zaufania do zarządcy trzeba go sprawdzać, egzaminować, kontrolować. W umowach z zarządcami należy zabezpieczać interesy wspólnot (krótkie okresy wypowiedzenia, katalog spraw skutkujących rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia, kary finansowe itp.), a później szczegółowo rozliczać zarządców z wykonania zadań i wyrzucać bez litości za bramę przy pierwszym większym błędzie.

      • oshin22 Re: Mądry właściciel po szkodzie musi sprzątać po. 02.09.06, 18:03
        ... po deweloperze.

        Tak jest często . Deweloper (jako właściciel większościowy) "skazuje"
        mieszkańców na takiego właśnie licencjonowanego zarządcę.

        Zanim ludzie/mieszkańcy sie poorientują co i jak to już "po bąbkach" i zaczynają
        sie sprawy sądowe ...

        Pozdr,
        M.
      • java9 Re: Mądry właściciel po szkodzie 24.11.06, 16:18
        Nio piekny wątek, nie zauwazyłam wcześniej.

        Wyobraź sobie, że jako własnie taki mało łatwowierny WŁaściciel
        a jednoczesnie od niedawna Członek Zarządu, postanowiłam zweryfikowac
        swoje poglądy na temat zarządcy licencjonowanego ( administratora),
        ponieważ nie będąc w zarządzie miałam zbyt mały pogląd na sprawę.

        Mineło pół roku, a ja przekonałam się, że to leń
        ( często mówi, że nie szkodzi, że to nie jest tak jak ustawa nakazuje,
        bo martwić się będziemy jak ktoś zaskarży ustawę,teraz nie ma czym) ,
        cwaniak ( winę za swoje wcześniejsze niedopatrzenia zwala na poprzedni
        zarząd,albo robi głupią minę i twierdzi, że nie on był osobą decyzyjną,
        albo mówi mi, że mogę sobie iść do sądu)
        i do tego obłudny i wredny człowiek ( uśmiechy na prawo i lewo
        rozdaje, ale jak sie go dociśnie i rozlicza to robi się wredny i złośliwy).

        Pozostałe osoby z Zarządu nie kwapią się do tego, aby poinformowac o tym
        Wspólnotę, kryć go chcą z niewiadomych mi powodów, a to przecież Wspólnota
        płaci za tę marną jakość zarządzania budynkiem i powinna wiedzieć za co płaci.

        Ale to ja jestem ta zła i niedobra, uczepiłam się tego biednego administratora
        i wywalić go chcę - TAK teraz z pełną świadomością uwazam, że powinien wylecieć
        na zbity pysk z dnia na dzień, za arogancję, za chamstwo, za brak działań,
        za odwlekanie spraw i wiele innych niedopilnowanych spraw. Nie mogę spać
        spokojnie, gdy mam świadomość, że facet któremu płacimy kolosalne pieniądze,
        w tak lekceważący sposób podchodzi do swoich obowiązków i do Właścicieli.

        Ale ludziom to nie przeszkadza, woda jest , prąd jest znaczy wszystko działa
        skąd mają wiedzieć jak to wygląda od podszewki.'

        Teraz trójka pozostałych osób w zarządzie spuściła buldogi ( bo Wspólnota
        za pośrednictwem skrzynek pocztowych dostała informację o tym co się dzieje),
        nie informują pozostałych Członków zarządu o swoich poczynaniach i decyzjach
        ( oni stanowią większość, co nie zmienia faktu, że będąc w tym zarządzie jestem
        za te decyzje współodpowiedzialna, a nawet nie mam zielonego pojęcia co się
        dzieje). Hasło zarzadu z dostępem na stronę internetową jednego z Właścicieli
        zostało zablokowane a pozostałe osoby z zarządu zamieszczają tam jakieś treści
        nie informując o tym pozostałych członków zarządu .

        Od początku podchodzą do tematu zarzadzania jak do własnego folwarku,
        nie licząc się z tym, że reprezentują interesy nie swoje a pozostałych
        200 osób,nie licząc się z tym, że zarząd liczy 5 osób a nie 3.
        • oshin22 Re: Mądry właściciel po szkodzie 24.11.06, 17:57
          Ja jeszcze w tym nowym Zarzdzie nie jestem ale jestem - powiedzmy "P.O." ;-)

          Tutaj z byłym zarzadcą to są TAKIE przewałki, że jeszcze takich nie widziałem.
          Trwajace od bez mała 18 m-cy dochodzenie prokuratorske o defraudacje i
          zagarnienie 160 tys. sprawa o zagarniecie nastepnych 40tys po wypowiedzenu. Na
          domiar złego ten były administrator jest właścicielem lokalu użytkowego i jako
          członek Wspólnoty bojkotuje próby jako-takiego funkcjonowania wspólnoty a to
          zaskarżając uchwały do sądu a to upierając się głupio że nie da zgody bo nie...
          Sądy u nas są TAK NIEDOUCZONE że ja jako laik lepiej bym zasądził niz za
          przeproszeniem sędzia - kalosz nie rozróżniający Wspólnoty Mieszkaniowej od
          wspólnoty pierwotnej...
          Mamy np. dwa sprzeczne ze sobą orzeczenia sądu !

          Skarga/zarzalenie do ministerstwa budownictwa skończyła sie wezwaniem "na
          dywanik" .... naszej obecnej administracji (sic!)


          Pozdrawiam,

          M.
          • backlash Re: Mądry właściciel po szkodzie 24.11.06, 22:23
            Proponuję wejść do zarządu, to najlepsze rozwiązanie.
            U nas było podobnie, ale już wyszliśmy na prostą z przewałkami naszego
            poprzedniego administratora. Sporo nerwów i czasu w sądach. Ale najważniejsze
            mimo wszystko to iść do przodu. Musimy sie zdawać mimo wszystko na sądy inaczej
            zwariujemy. A jakie dokładnie uchwały zostały wniesione do sądu i jakie były
            argumenty stron?

            Pozdrawiam
            B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka