Dodaj do ulubionych

sąsiedzi - grilowanie na balkonie

06.10.06, 10:54
Witam,
to forum wydało mi sie najodpowiedniejsze, żeby zadać takie pytanie...

Niedawno wprowadziłam sie do swojego pierwszego własnego mieszkania. Mieszkam
na drugim piętrze. Na parterze balkony są większe i "leżą" bezspośrednio na
trawie. Sąsiadka mieszkająca na parterze rozpala grila na balkonie. Cały dym
leci na górę, śmierdzi w mieszkaniach, jest zadymione, pieką oczy. Sąsiadka
uważa, że przepisy przeciwpożarowe zabraniają palenia grila na balkonie, ale
ona ma taras...
Czy jest może jakiś przepis, który zabrania palenia grila w okolicach bloków?
Bo jeżeli przestawi go 1-2m przed balkon, nie będzie on ani na tarasie, ani
na balkonie - a sytuacji to nie zmieni...
W jaki sposób taki przepis egzekwować, jeśli istnieje?
Aha, jeszcze zaznaczę, że na razie nie ma zawiązanej wspólnoty mieszkaniowej,
będzie za kilka miesięcy...
Dziękuję za odpowiedź :)
Obserwuj wątek
    • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 13:44
      nikt nie wie o takim zakazie? :(
      • nati1011 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 15:27
        można powołać się na regulamin porządku domowego - ale go jeszcze nie macie.

        Najprościej następnym razem zawołać straż pożarną. Oni nauczą delikwenta
        grilować. Chyba, że to gril elektryczny - takim można.
        • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 15:32
          Nie jest elektryczny...
          Staż pożarna może mnie chyba obciążyć (mnie jako osobę wzywającą) za
          nieuzasadnione wezwanie...

          Hmm, zawsze musi trafić jakiś sąsiad, do którego nie dociera, że sam w bloku
          nie mieszka...
          • b-521 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 15:45
            A jak by Ci pasowało ile metrow od bloku to sie dostosuje.
            • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 16:57
              b-521 napisał:

              > A jak by Ci pasowało ile metrow od bloku to sie dostosuje.

              wysłałam Ci emaila
          • klementynek Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 08.10.06, 12:59
            > Hmm, zawsze musi trafić jakiś sąsiad, do którego nie dociera, że sam w bloku
            > nie mieszka...

            nie pochwalam takich ogródkowych smrodów i rozumiem, że może to komuś
            przeszkadzać,jak rozumiem chodzi o zapach a nie o sam fakt korzystania
            z grilla, prawda ?
            gdyby te zapachy dochodziły z kuchni sąsiada,a nie z ogródka,
            też miałabyś pretensję ?

            jesli natomiast chodzi o zagrożenie pożarowe ( bo grill nie jest
            elektryczny)proponuję zadzwonić do straży miejskiej,
            tam z pewnością będą w stanie udzielić kompetentnej odpowiedzi.
            • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 09.10.06, 21:48
              nie chodzi o zapach - chodzi o dym...
              • dobud Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 09.10.06, 21:59
                A dym to nie posiada zapachu ??? :-)
                • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 09.10.06, 23:01
                  dobud napisał:

                  > A dym to nie posiada zapachu ??? :-)

                  oczywiście posiada :)))
                  chodziło mi o to, że nie mam nic przeciwko zapachowi :) -
                  chodzi o dym gryzący, siwy...
                  • dobud Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 10.10.06, 05:11
                    Tam pisze też PARY, można rozumieć jako opary, dym też w to można zaliczyć. A w
                    ógóle chodzi o jakiekolwiek uciażliwosci ponad wszelką miarę majac na uwadze
                    społeczno-gospodarcze przeznaczenie rzeczy.
          • ag1078 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 16.10.06, 20:00
            Witam
            Jestem sąsiadką której tu dotyczy sprawa. Jeżeli Pani przeszkadza dym to bardzo
            proszę przyjść pod moje drzwi i zapukać do nich jak przystało na osobę
            kulturalną i powiedzieć o co chodzi a zapewniam, ze się jakoś dogadamy. Nie
            będę brała pod uwagę słów osoby, która skrada sie pod oknami (i podgląda) koło
            grila i ja nie wiem czy ona jest może głodna i kręci sie koło karkówki (też sie
            podziele).
            P.S. Jak na nową sąsiadkę to pasowałoby sie przyjść i przedstawić a nie
            wyskakiwać pod oknem z buzią. Zawsze Pani może ten problem spróbować ze mną
            rozwiązać ale nic nie obiecuję.
            Pozdrawiam.

    • xxxll Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 06.10.06, 18:24
      ...a w jakiej to osadzie mieszkasz? Jest u was straż gminna (miejska)?
      Pozostaje też policja i k.c.
    • mj.agh Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 07.10.06, 22:46
      A może lepszym rozwiązaniem byłoby porozmawiać z sąsiadką? Tylko nie wylecieć
      na nią z pretensjami, że ci dymi. Tylko powiedzieć, że faktycznie przeszkadza i
      dojść do wspólnego rozwiązania. Pamiętaj, że do tego jest potrzebna również
      dobra wola z twojej strony.
    • klementynek Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 08.10.06, 12:50
      Jeśli nie ma jeszcze Wspólnoty to musi być jakiś administrator np developer.
      Proponuję tam udać się ze skargą.
    • blotka22 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 08.10.06, 13:41
      Zalecam rozmowę,ale jeśli nie pomoże, zawsze można częściej myć balkon dużą ilością wody,aby zmyć zapach dymu.
      • ula_a Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 08.10.06, 19:09
        Zerknij tutaj:
        www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=28316
        • xxxll Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 08.10.06, 19:18
          ula_a napisała:

          > Zerknij tutaj:
          > www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=28316

          a nie można tak:
          Opowiada
          Katarzyna Pydych
          Data: 2006-08-24
          Działy: Cywilne
          Hasła: imisje
          ID: 130786

          "Pani ma także prawo do niezakłóconego korzystania z własnego mieszkania.
          Opisane w pytaniu okoliczności są immisjami.
          Ich ograniczenia można dochodzić na drodze sądowej w postępowaniu cywilnym.
          Zgodnie z art. 144 k.c. właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu
          swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z
          nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-
          gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

          Oddziaływanie na grunt sąsiedni nazywa się właśnie immisją powstaje ona w
          skutek działania powstałego na jednym gruncie którego skutek odczuwalny jest na
          gruncie sąsiednim - nie łączy się z wtargnięciem na nieruchomość sąsiednią.

          Do immisji należą m.in. dymy, pary, gazy, hałas etc. Wytwarzanie hałasu należy
          do tzw. immisji pośrednich. Do immisji z art.144 k.c. należy wytwarzanie
          cieczy, hałasów, zapachów czy wstrząsów. Naruszenie art. 144 k.c. rodzi dla
          właściciela gruntu sąsiedniego roszczenie negatoryjne o przywrócenie stanu
          zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń- art. 222§2 kc.

          Natomiast odszkodowania za szkodę wyrządzoną immisjami dochodzić można tylko na
          zasadach ogólnych zawartych w przepisach o czynach niedozwolonych art. 415 i
          następne k.c.

          Właściciel nieruchomości sąsiedniej może żądać na podstawie art. 222 § 2 k.c. w
          związku z art. 144 k.c. nie tylko zakazania immisji, które już zakłócają ponad
          przeciętną miarę."
    • ant777 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 10.10.06, 12:55
      Te grille dla ubogich są żałosne. Ludzi nie stać na to żeby wyjechać za miasto
      nad jezioro albo na działkę.
      • matt.j Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 10.10.06, 16:45
        A przepraszam, czy wyjazd z grilem nad jezioro
        jest wyznacznikiem zamożności? ;P;P
        • dobud Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 10.10.06, 20:09
          ..raczej snobizmu ;-)
          • matt.j Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 10.10.06, 22:20
            dobud napisał:
            > ..raczej snobizmu ;-)

            To chyba jest snobizm ze starych, komunistycznych blokowisk... ;P
            • ag1078 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 16.10.06, 19:11
              Witam
              Jestem sąsiadką której tu dotyczy sprawa. Jeżeli Pani przeszkadza dym to bardzo
              proszę przyjść pod moje drzwi i zapukać do nich jak przystało na osobę
              kulturalną i powiedzieć o co chodzi a zapewniam, ze się jakoś dogadamy. Nie
              będę brała pod uwagę słów osoby, która skrada sie pod oknami (i podgląda) koło
              grila i ja nie wiem czy ona jest może głodna i kręci sie koło karkówki (też sie
              podziele).
              P.S. Jak na nową sąsiadkę to pasowałoby sie przyjść i przedstawić a nie
              wyskakiwać pod oknem z buzią. Zawsze Pani może ten problem spróbować ze mną
              rozwiązać ale nic nie obiecuję.
              Pozdrawiam.
              • java9 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 17.10.06, 14:38
                Człowiek posiadający odrobinę kultury nie wpadł by na pomysł
                grillowania pod oknami sąsiadów.
                Aż przykro czytać, że osoba, która ma świadomość,iż to jej uciążliwe
                działanie jest opisywane na forum ( bynajmniej nie z chęci obgadania
                kogokolwiek tylko szukania pomocy) ma jeszcze tyle tupetu,
                aby odpisywać w tak lekceważący sposób.

                W tej sytuacji, na miejscu założycielki wątku, nie miałabym skrupułów...
                • ag1078 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 18.10.06, 15:10
                  A ja zanim zaczełabym "szukać pomocy" powiedziałabym w sposób normalny przez
                  drzwi, że najzwyczajniej w świecie przeszkadza mi dym a nie chodziła pod oknami.
                  A jeśli chodzi o pomysł to niestety nie mogę przyznać sie do tego, że to ja
                  jestem tą pierwszą( nie mówie ogólnie ale nawet jeśli chodzi o to osiedle),
                  która to robi i chyba nie ostatnią.
                  A za lekceważące traktowanie swoich sąsiadów to uważam "obgadywanie ich" zamiast
                  rozmawa z NIMI jako osobami zainteresowanymi. Szczególnie, ze jeśli chodzi o
                  usytuowanie mojego mieszkania to nie ma problemu, zeby grill znalazł sie dalej
                  na trawniku.
                  P.S. Ja sama mogę sąsiadce pomóc: strażak mieszka w bloku obok może wyjaśnic co
                  zrobi straż pożarna jeśli przyjedzie na miejsce a jeśli chodzi o policję to też
                  powiem gdzie sie udać, nie trzeba nawet wyjść z klatki, chyba, ze ta Pani ma
                  życzenie wejść przez okno do kogoś.
                  Pozdrawiam.
                  • java9 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 18.10.06, 15:27
                    Z pierwszej informacji od eli26 wynika, ze
                    "Sąsiadka uważa, że przepisy przeciwpożarowe zabraniają palenia grila na
                    balkonie, ale ona ma taras..."

                    Wyszłam z założenia, że rozmowa się odbyła.
                    • grandy Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 18.10.06, 15:42

                      Gdyby pod moim balkonem zaczęły wydobywać się kłęby dymu, to w pierwszej kolejności ugasiłbym zarzewie ognia długotrwałym i szerokim strumieniem lodowatej wody, a nastepnie poszukiwałbym przyczyn dymienia.

                      Myślę, że w sytuacji gdy obie układające się strony, dysponują w miarę adekwatnymi środkami (dym i woda) - to porozumienie zostanie szybko zawarte.

                      Jeden z moich sąsiadów tak długo był przewrażliwiony na punkcie głośnych nocnych zabaw u innego sąsiada, dopóki nie został zaproszony na kolejną imprezę. Od tej pory balują wspólnie, likwidując przewrażliwienie u kolejnych sąsiadów.

                      • java9 ciepło zimno ;) 18.10.06, 15:48
                        Znaczy najpierw PALIŁBYŚ głupa,
                        potem MROZIŁ zapędy sąsiadki do grillowania,
                        a na koniec jeszcze chciałbyś się załapać na darmową PIECZONĄ kiełbachę ?
                        taka zabawa w ciepło zimno :)))
                        • grandy Re: ciepło zimno ;) 18.10.06, 15:53

                          Gorąco. Najważniejsze, aby Wilgotna Sąsiadka nie przeziębiła się!

                          • klementynek Re: ciepło zimno ;) 18.10.06, 16:00
                            Obawiam się, że w obecnie panujących temperaturach to ona nie wilgotna
                            ale jak sopel lodu zimna jest i wcale nie skora do gorącej reakcji na widok
                            sąsiada ;)
                            • ag1078 Re: ciepło zimno ;) 19.10.06, 07:51
                              temperatury nie są jeszcze aż tak niskie:)
                              Ale pomysł na rozwiązanie problemów ze wspólną imprezą nie jest zły...
                  • eli26 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 23.10.06, 12:34
                    Może zacznę od tego, dlaczego dopiero teraz piszę - mam niestety dość
                    ograniczony dostęp do internetu i dopiero dziś zapoznałam się z nowymi postami
                    na forum.

                    Jeśli chodzi o „dogadanie się” również mi na tym zależy.

                    Wydaje mi się, że dosyć jasno wyraziłam się mówiąc, że dym mi przeszkadza.
                    Jeśli chodzi o miejsce spotkania na trawniku pod blokiem przy Pani balkonie,
                    wydawało mi się właściwe – z balkonu u siebie widziałam, że byliście państwo u
                    siebie na balkonie – poza tym było to miejsce, gdzie grill się znajdował.
                    Zapewniam, że nie zamierzam zaglądać w Państwa okna ani nie ma ochoty na
                    Państwa karkówkę.
                    Nie przypominam sobie, żebym „wyskakiwała z buzią” – poinformowałam w
                    kulturalny sposób, że mam zadymione mieszkanie, w którym oczy pieką od dymu i
                    dym mi przeszkadza – myślę, że dość jasno się wyraziłam i nie ma potrzeby
                    powtarza po raz kolejny „o co chodzi”. Poza tym odrobina zdrowego rozsądku
                    pozwala zastanowić się, gdy z grilla wydostają się kłęby dymu, czy komuś to nie
                    przeszkadza, czy może go przestawić, czy może przygasić?
                    Nie uważam również, żebym „obgadywała” kogokolwiek. W opisie sytuacji nie
                    podałam żadnych szczegółów dotyczących miejsca czy osoby, nie umieściłam
                    również żadnych obraźliwych osobistych opinii na temat w/w sytuacji
                    czy „sąsiadki”. Chciałam uzyskać informację na temat przepisów, które regulują
                    w/w sytuację i bez jej opisu, nie byłoby to możliwe. Uważam, że mam pełne prawo
                    szukania informacji w internecie, również na forum.
                    Wracając do kwestii grillowania – podobno na osiedlu rzeczywiście osoby
                    grillują, natomiast słyszałam, że robią to głównie na pasie zieleni między
                    blokami i używają pokrywek na grill nie produkując takiej ilości gryzącego dymu.

                    PS: Pani wypowiedź: „(...)a jeśli chodzi o policję to też powiem gdzie sie
                    udać, nie trzeba nawet wyjść z klatki(...)” – proszę mi wierzyć, wiem gdzie
                    znaleźć policję, jeżeli będę tego potrzebować...

                    Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszyscy będziemy dbać o to, aby nam i naszym
                    sąsiadom mieszkało się dobrze, skoro mieszkamy w jednym bloku...
                    • ag1078 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 25.10.06, 13:32
                      Witam.
                      W blokach obok grilują i nie na pasach zieleni ale na balkonach, nawet na 2
                      piętrze, sama mieszkałam w pierwszym bloku na 1 piętrze i znam sytuacje, sąsiad
                      na dole dość często rozpalał grila ale mnie nie przeszkadzało to ani nikomu
                      innemu. W bloku nr 2 również grilują, mogę podać nr mieszkań może to Pani sprawdzić.
                      Generalnie jednak nie mam zamiaru brać przykładu z innych, tam nikomu to nie
                      przeszkadza a jedynie sąsiedzi zamykają okna.
                      W chwili rozpalenia sąsiedzi mieszkający na 2 piętrze dokładnie nad nami
                      rozmawiali z moim mężem i nie skarżyli sie na dym.
                      Myślę, że przy odrobinie chęci jakoś uda się nam dogadać, bo przecież nie chodzi
                      o to, żeby robić sobie na złość.
                      Zapraszam do mnie (15) na wspólną kawe lub herbate, przy okazji porozmawiamy na
                      inne tematy dotyczące naszego bloku.
    • molo8 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 19.10.06, 21:56
      Czy panie sie dogadały?
      • ag1078 Re: sąsiedzi - grilowanie na balkonie 20.10.06, 07:46
        Nadal nic sie nie zmieniło.
        Może do następnego grila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka