bdj2 19.10.06, 17:49 Czy do adaptacji strychu,w budynku w którym część lokali należy do gminy, a część jest wykupiona, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłąścicieli, czy tylko większości? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 19.10.06, 18:52 po co pytasz, skoro ustawa stanowi : Art. 22. 1. Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie. 2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej. 3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności: 1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej, 2) przyjęcie rocznego planu gospodarczego, 3) ustalenie wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu, 4) zmiana przeznaczenia części nieruchomości wspólnej, 5) udzielenie zgody na nadbudowę lub przebudowę nieruchomości wspólnej, na ustanowienie odrębnej własności lokalu powstałego w następstwie nadbudowy lub przebudowy i rozporządzenie tym lokalem oraz na zmianę wysokości udziałów w następstwie powstania odrębnej własności lokalu nadbudowanego lub przebudowanego, Odpowiedz Link Zgłoś
highrise Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 19.10.06, 19:44 bdj2 napisała: > Czy do adaptacji strychu,w budynku w którym część lokali należy do gminy, a > część jest wykupiona, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłąścicieli, czy > tylko większości? Odpowiedź Serafina jest prawidłowa pod warunkiem, że adaptacja strychu będzie przeprowadzana na rzecz wspólnoty mieszkaniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatylda Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 00:30 a gdyby adaptacja strychu nie była przeprowadzana na rzecz wspólnoty, to jaka powinna być odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
bdj2 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 13:55 No tak, ale czy do podjęcia ustawy potrzebna jest zgoda wszystkich 6 właścicieli, czy wystarczy 5 i większością głosu przejdzie - tego właśnie nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 14:06 jeżeli "mała" wspólnota ( do 7 lokali ) - to wszyscy ; jeżeli "duża" - większość ( liczona udziałami ) Odpowiedz Link Zgłoś
bdj2 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 15:09 To co mam teraz zrobić? Mieszkam we własnościowym mieszkaniu na ostatnim piętrze starej kamienicy. Nad pokojami mam strych. Wspólnota podjęła decyzję ( za namową gminy) o adaptacji tego strychu na mieszkanie. Strop jest drewnianny, pod własnym ciężarem na szerokości dwóch metrów w pokoju sufit zwisł 30 cm. Izolacji nie ma tam wcale, choć trudno w to uwierzyć. Jeśli pranie ktoś powiesił nieodwirowane do porządku to na suficie robiły się zacieki. Mamy mieszkanie wyremontowane( podwieszane sufity, podniesiona i wyrównana podłoga). Osoba adoptująca strych ma projekt, który zakłada, że postawienie ściany, nie na ściance, tylko przesuniętej 1 do 1,5 m w stronę środka mojego pokoju wytrzyma (a ja jakoś nie mogę w to uwierzyć. Poza tym chcą przebić się z rurą kanalizacyjną nad moimi drzwiami wejściowymi. (Jeden z sąsiadów zrobił tylko lekki rów w podłodze, którym poprowadził rurę kanalizacyjną i spękała ściana nośna dwa piętra w dół- od drugiego do parteru)Czy i ja muszę liczyć sie z pękniętą ścianą nośną? w dodatku przez rurą kanalizacyjną ma być obniżony sufit nad drzwiami wejściowymi. Prawdą jest, że obniżenie go o jakieś 10 cm mi nie przeszkadza, ale obawiam się, że kolanko, spad rury i podwieszenie sufitu to o wiele więcej. Będę miała drzwi w niszy, co nie będzie wyglądac estetycznie i gdybym chciała sprzedać mieszkanie odstraszy potencjalnych klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 15:38 a zaskarżyłaś uchwałę - która z Twojego opisu może zaszkodzić Twojej prywatnej własności ? a wezwałaś wspólnotę do udostępnienia Ci projektu adaptacji - by poddać go ocenie z punktu widzenia zabezpieczenia Twoich interesów i zgłosić ewentualny sprzeciw do zezwolenia na przebudowę ? Odpowiedz Link Zgłoś
bdj2 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 20.10.06, 15:58 Niestety nie. Wierzyłam w swojej naiwności, że administracja i odpowiedni urząd miasta dbaja o moje interesy skoro utrzymuja sie z moich pieniędzy.Wierzyłam też w nienaruszalność własności. Mąż był dziś po pracy w urzędzie w wydziale architektury, kazali mu przyjść w poniedziałek mają znaleźć projekt i wtedy będą rozmawiać.Na razie powiedzieli mu co już wiem, że większość decyduje. Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedzi na moje pytania, jak będę miała w poniedziałek jakieś wątpliwości, a pewnie będę miała to pozwolę sobie je zadać Odpowiedz Link Zgłoś
highrise Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 21.10.06, 07:23 Proponuję podać treść tej uchwały. Odpowiedz Link Zgłoś
bdj2 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 31.10.06, 14:47 Okazało się, że uchwała o adaptację strychu została zbierana obiegiem i nie dostarczono mi na piśmie uchwały, której treści nie jestem świadoma. Zwróciłam sie do administracji z pismem o niedostarczeniu mi uchwały, a do odpowiedniego organu Urzędu Miasta o nielegalność wykonywanych prac. I tak naprawdę nie wiem co dalej. W piśmie do urzędu napisałam o tym, że nie zgadzam sie na toaletę nad dużym pokojem, stawianie ścianki działowej nie na ściance tylko 1-1,5 m dalej i rury kanalizacyjne nad drzwiami wejściowymi. Odpisano mi, że zjawi sie inspektor budownictwa i sprawdzi, czy wykonywane prace są zgodne z prawem. Nie wiem co robić ? czy mam jakieś szanse na pomyślne rozwiązanie sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 31.10.06, 15:21 zamiast biadolić - weź prawnika ( chyba nie masz wystarczających kwalifikacji do samodzielnych działań ) Odpowiedz Link Zgłoś
nfwm Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 31.10.06, 18:00 bdj2 napisała: > Okazało się, że uchwała o adaptację strychu została zbierana obiegiem i nie > dostarczono mi na piśmie uchwały, której treści nie jestem świadoma. Zwróciłam > sie do administracji z pismem o niedostarczeniu mi uchwały, a do odpowiedniego > organu Urzędu Miasta o nielegalność wykonywanych prac. I tak naprawdę nie wiem > co dalej. W piśmie do urzędu napisałam o tym, że nie zgadzam sie na toaletę nad > > dużym pokojem, stawianie ścianki działowej nie na ściance tylko 1-1,5 m dalej i > > rury kanalizacyjne nad drzwiami wejściowymi. Odpisano mi, że zjawi sie > inspektor budownictwa i sprawdzi, czy wykonywane prace są zgodne z prawem. Nie > wiem co robić ? czy mam jakieś szanse na pomyślne rozwiązanie sprawy Widzę sami "eksperci" się tu wypowiadają lol, żeby uchwała głosowana w trybie indywidualnego zbierania głosów stała się obowiązująca, wszyscy współwłaściciele muszą zostać powiadomieni pisemnie o zakończeniu zbierania głosów, wynikach głosowania i treści uchwały. Z tego co piszesz, uchwała nie została podjęta w sposób właściwy i nie jest obowiązująca. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 31.10.06, 22:41 durnyś ; IV CK 543/03 – wyrok z dnia 8 lipca 2004 r. Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego właściciela o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 23 ust. 3 u.w.l.) nie ma wpływu na skuteczność uchwały. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 01:08 serafin666 napisał: > durnyś; > IV CK 543/03 – wyrok z dnia 8 lipca 2004 r. > Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego właściciela o > treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 23 > ust. 3 nie ma wpływu na skuteczność uchwały. Wstyd, Panie Bohdanie. Sąd brednię wysmażył, a Pan powtarza, jak za panią matką, bez potrzeby przy tym obrażając Bogu ducha winnego człowieka. Toż w ustawie, w artykule 23, jak wół napisano: "3. O treści uchwały, która została podjęta z udziałem głosów zebranych indywidualnie, każdy właściciel lokalu POWINIEN zostać powiadomiony na piśmie." (podkr. wk) Czy dla Sądu Najwyższego słowo "powinien" nic nie znaczy? Czy Najwyższy Sąd uważa, że można zlekceważyć 194 artykuły Kodeksu cywilnego, w których to słowo występuje? No to po co w ogóle umieszcza się słowo "powinien" w ustawach? Zgodzę się jednak, że sam FAKT niepowiadomienia właścicieli nie ma wpływu na skuteczność uchwały. Żeby "wpłynąć" na jej skuteczność, żeby wstrzymać jej działanie - trzeba wystąpić do sądu o "stwierdzenie nieistnienia uchwały". Podejrzewam, żę w opisanym tu przypadku jest już "po ptokach". Nie dlatego, że od uchwały minęło więcej niż 6 tygodni: wniosek o stwierdzenie nieistnienia uchwały można złożyć w dowolnym terminie. Jeśli wszakże zaczęły się już prace budowlane lub choćby tylko podpisano umowę, w której ustalono srogą karę za odstąpienie od umowy - bardzo trudno będzie powrócić do stanu faktycznego i prawnego sprzed nieistniejącej (formalnie) umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 10:24 wstyd, Panie Witoldzie ; jeżeli ustawodawca chce czynności pod rygorem nieważności, to stanowi np. tak : ( kodeks cywilny ) Art. 73. § 1. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 11:10 serafin666 napisał: > wstyd, Panie Witoldzie ; jeżeli ustawodawca chce czynności pod rygorem > nieważności, to stanowi np. tak : ( kodeks cywilny ) > Art. 73. § 1. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, > czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko > wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. Nie zmienia to powagi mojego pytania: Do czego służy przepis "powinien" (a tak samo: "obowiązany jest" czy nawet "musi") bez rygoru nieważności? * Czy tylko do tego, aby kilkoro Pań i Panów z SN, a takoż setki czy tysiące sędziów niższych instancji, mogło sobie ZA MOJE PIENIĄDZE swobodnie interpretować: tu ważne a tu nieważne, tu musi naprawdę a tu tylko na niby? -- * O nieważności (w różnych wariantach gramatycznych) mówi się w Kodeksie cywilnym 75 razy. Załóżmy (nieprawdziwie) że to 75 artykułów. A pozostałe 1013 to co: bańka mydlana? Poradnik dla gospodyń domowych? (szczypta soli, szczypta cukru, nie szczypta dziewczynek, ale czasami można, jeśli sedzia pozwoli). Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 11:43 sądzę, że obaj myślimy w sprawach wspólnotowych pozytywnie; miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ant777 Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 06.11.06, 16:38 Duma jest tak wielka, że trudno przeprosić za pomyłkę z użyciem wyzwisk? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 10:44 podobna sytuacja występuje, gdy grupa właścicieli przeprowadzi głosowanie ( np. gdy wezwany do tego zarząd/zarządca tego nie czyni ) : Wyrok SN z dnia 08.07.2004 IV CK 543/03 Uchybienia formalne dotyczace trybu podjęcia uchwały o odwołaniu zarządu wspólnoty mieszkaniowej nie mogą być podstawą uchylenia jej przez sąd , jeśli nie miały wpływu na treść tej uchwały ( przeprowadzono głosowanie w trybie indywidualnego zbierania podpisów bez udziału zarządu ) Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: Prawdzie trzeba pomóc czyli po ptokach 01.11.06, 21:10 > serafin666 napisał: > durnyś ; > IV CK 543/03 – wyrok z dnia 8 lipca 2004 r. > Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego właściciela o treści > uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 23 ust. 3 > u.w.l.) nie ma wpływu na skuteczność uchwały. Tak więc sam pokazujesz, że stosujesz prawo tak jak ci jest wygodne w danej chwili. Swego czasu przejechałeś sie po mnie za cytat Wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2002 r., sygn. I ACa 1531/01. Przejechało sie też po mnie, wielu innych. Tak więc jest jasne, że zarządcy stosują takie prawo i te jego elementy które w danej chwili mogą im tylko pomóc a prawdopodobnie odbyć ma się to ze stratą dla wspólnoty. Dlaczego jedne wyroki są CACY a inne BEEEEEE. Jest faktem. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Jakikolwiek zapada wyrok który broni rzeczywistego interesu wspólnoty, zaraz na tym forum jest podważany. A w przypadku wyroku IV CK 543/03 nasuwa sie pytanie. Kto tu nie za, obowiązującego prawa. A to ów wyrok który budził i jak sadze będzie dalej budził wiele emocji. Bo jeśli idzie o mnie , to broni on moich interesów jako mniejszości we wspólnocie gdzie bezmyślna większość doprowadza świadomą mniejszość do co najmniej do bankructwa. Tryb podejmowania uchwał przez właścicieli lokali reguluje art. 23 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Uchwały właścicieli lokali mogą być podejmowane albo na zebraniach, albo w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd. Uchwała może też być wynikiem głosów oddanych częściowo na zebraniu, częściowo w drodze indywidualnego ich zbierania. W głosowaniu muszą brać udział wszyscy właściciele. Uchwały wspólnoty mieszkaniowej są bowiem uchwałami ogółu właścicieli, a nie ich przedstawicielstwa. Stosownie do ust. 2 art. 23 powołanej ustawy, uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczonej według wielkości udziałów, a nie głosów obecnych na zebraniu, jeśli miało ono miejsce. Oznacza to, że do przyjęcia uchwały konieczne jest oddanie na nią więcej niż 50% głosów. Głosy właścicieli lokali wstrzymujących się od głosowania lub odmawiających udziału w głosowaniu należy traktować jako głosy przeciwko proponowanej uchwale. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Wystarczy zgoda większości, n/t 21.10.06, 01:56 bdj2 napisała: > Czy do adaptacji strychu,w budynku w którym część lokali należy do gminy, a > część jest wykupiona, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłąścicieli, czy > tylko większości? Odpowiedz Link Zgłoś
highrise Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 06:23 bdj2 napisała: > Czy do adaptacji strychu,w budynku w którym część lokali należy do gminy, a > część jest wykupiona, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłąścicieli, czy > tylko większości? Do adaptacji strychu na lokal mieszkalny/użytkowy, jak już wiele osób wspomniało, jest potrzebna zgoda większości właścicieli lokali. Ale na tym sprawa się chyba nie kończy. Trzeba jeszcze przenieść prawo własności nowo- wybudowanego (w ramach adaptacji) lokalu na inną osobę, która najczęściej wykłada swoje pieniądze na tzw. adaptację strychu. Do przeniesienia prawa własności tego lokalu, którego współwłaścicielami są wszyscy właściciele lokali, potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli lokali. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 09:05 "Do przeniesienia prawa własności tego lokalu, którego współwłaścicielami są wszyscy właściciele lokali, potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli lokali" durnyś, jak nie wiadomo co; przeczytaj - ze zrozumieniem - art. 21 ust. 3 łącznie z art. 23 ust. 3 pkt 5, 5a i 6 Odpowiedz Link Zgłoś
highrise Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 10:14 serafin666 napisał: > > durnyś, jak nie wiadomo co; przeczytaj - ze zrozumieniem - art. 21 ust. 3 > łącznie z art. 23 ust. 3 pkt 5, 5a i 6 Nie rozumiesz jednej podstawowej sprawy dotyczącej zbycia praw do lokalu powstałego w wyniku adaptacji strychu. Lokal ten jest współwłasnością wszystkich właścicieli lokali. Nie jest on częścią nieruchomości wspólnej. Przy zbywaniu praw do tego lokalu mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty9957 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 12:05 "... Nie jest on częścią nieruchomości wspólnej ..." No nie wiem. Strych był nieruchomością wspólną, to i samodzielny lokal z niego powstały w wyniku inwestycji prowadzonej przez wspólnotę, też będzie nieruchomością wspólną. Nie rozumiem dlaczego "... przy zbywaniu praw do tego lokalu mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego". Nie rozumiem, dlaczego tak często usiłuje się wciskać KC do dużej wspólnoty. Tak już jest ... w dużej wspólnocie rządzi we wszystkich sprawach większość, jaka ona by nie była (głupia czy mądra) - jak w demokracji. PS. Serafinie, przyfolguj nieco z epitetami. I bez nich Twoje posty są wystarczająco dobitne. Wychodzisz na gbura, a chyba nie chcesz... Odpowiedz Link Zgłoś
highrise Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 16:41 qwerty9957 napisała: > "... Nie jest on częścią nieruchomości wspólnej ..." > No nie wiem. > Strych był nieruchomością wspólną, to i samodzielny lokal z niego powstały w > wyniku inwestycji prowadzonej przez wspólnotę, też będzie nieruchomością wspóln > ą. > Nie rozumiem dlaczego "... przy zbywaniu praw do tego lokalu mają zastosowanie > przepisy kodeksu cywilnego". > Nie rozumiem, dlaczego tak często usiłuje się wciskać KC do dużej wspólnoty. > Tak już jest ... w dużej wspólnocie rządzi we wszystkich sprawach większość, > jaka ona by nie była (głupia czy mądra) - jak w demokracji. > > PS. > Serafinie, przyfolguj nieco z epitetami. > I bez nich Twoje posty są wystarczająco dobitne. > Wychodzisz na gbura, a chyba nie chcesz... To ja już wolę pozostać przy swoim zdaniu i być tym, jak stwierdził Serafin, "...durnym jak nie wiem co..." Odpowiedz Link Zgłoś
ola19801 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 02.11.06, 22:31 Witam. Siły już Was godzić brakuje. A EFEKTY !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bdj2 Re: Adaptacja strychu proszę o pomoc 18.11.06, 19:10 Znów szukam porady na tym forum. Z datą 16-11-2006 otrzymałam informację o podjętej w 05 2005 uchwale, która była trzymana przede mną w tajemnicy ponieważ pan adaptujący strych postanowił przeprowadzić jak już wcześniej pisałam rury kanalizacyjne i wodne nad moimi drzwiami wejściowymi. Najlepsze, ze rury juz wiszą mimo moich pism wysłanych do nadzoru budowlanego ( sprawdził zgodność przeprowadzenia rur z projektem i one niestety tam są - więc wszystko jest ok), oraz urzędu miasta ( wydziału architektury....). Rury pan montował nie informując mnie o terminie i wyglądało to tak, że wyszłam do pracy i jak wróciłam to miałam zatarasowane wejście do mieszkania i wielki syf pyłu w mieszkaniu z kutych otworów na rury, który jeszcze się wzmógł kiedy niestety wchodziłam do mojego mieszkania. Odpowiedzialna za całą sytuację administracja ma mnie w nosie, ciężko mi od nich wydębić jakiekolwiek infomacje, które pomogłyby mi. Odnoszę wrażenie, że czekaja aż spasuję. Póki co nie zamierzam sie poddać, bo chyba jakieś prawo własności w naszym kraju jest. I mam pytanie- administracja uważa, że nie miała obowiązku informowania mnie o uchwale ponieważ uchwała dla innej osoby zapadła w roku 2000 i ta osoba zrzekła się swojego prawa na rzecz tego drugiego pana. Czy jest termin końcowy trwania takiej uchwały? Obecna powierzchnia zajęta jest większa od tamtej- czy tak może być? Odpowiedz Link Zgłoś