Dodaj do ulubionych

Zarządca w Białymstoku

08.04.03, 16:09
Jestemśmy wspólnotą w Białymstoku złożoną z ponad 20 lokali
mieszkalnych.Chętnie poznamy administratora sprawdzonego i posiadającego
niewiele wspólnot. Może są osoby na forum znające takich zarzadców w
Białymstoku.Chętnie nawiążemy kontakt z innymi wspólnotami i wymienimy
doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 08.04.03, 18:14
      luwlodek napisał:

      > Chętnie poznamy administratora sprawdzonego i posiadającego
      > niewiele wspólnot.

      A jak sprawdzicie, ze ten, ktory ma niewiele wspolnot ma ich niewiele bo jest
      kiepskim zarzadca?

      Do dobrego zarzadcy garna sie klienci jak muchy do miodu. Najlepszych wiec
      dyskwalifikujecie swoim podejsciem :-)

      Pozdrawiam,
      • dozorca1 Re: Zarządca w Białymstoku 08.04.03, 22:12

        >
        > A jak sprawdzicie, ze ten, ktory ma niewiele wspolnot ma ich niewiele bo jest
        > kiepskim zarzadca?
        >

        A czy któraś z pańskich dużych firm zchyliłaby się po 20-lokalową wspólnotę ?
        Małe jest piękne Panie Maćku :-)
        • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 08.04.03, 22:19
          dozorca1 napisała:

          > A czy któraś z pańskich dużych firm zchyliłaby się po 20-lokalową
          wspólnotę ?

          Oczywiscie tak. Moze byc nawet jednoosobowy wychodek w szczerym polu :-).
          Pytanie dotyczy jednak wynagrodzenia, ktore nie bedzie stanowilo iloczyny
          powierzchni x standardowa stawka z metra (ryczalt).

          > Małe jest piękne Panie Maćku :-)

          Bywa.

          Pozdrawiam,
      • gamesza1 Re: Zarządca w Białymstoku 10.04.03, 13:06
        abcd17 napisał:
        > > A jak sprawdzicie, ze ten, ktory ma niewiele wspolnot ma ich niewiele bo jest > kiepskim zarzadca?

        No i znow dala znac o sobie Pana jednostronnosc. Nie wiem co Pan chce tym udowodnic, ale widac wyraznie, ze traktuje Pan tych mniejszych z gory, od razu okreslajac, ze mali sa kiepscy. Skad przypuszczenie, ze zarzadca z mala iloscia wspolnot jest zly? Ci ludzie wlasnie takiego szukaja, bo wiedza, ze zajmie sie ich wspolnota solidnie i rzetelnie, a nie po lebkach. Oni maja dosc instytucji typu Gmina, gdzie chodzilo tylko o kase, a nie dobro wlasciciela. A tak wlasnie funkcjonuja nadal te wielkie, holubione przez Pana firmy. Co do sprawdzania, jak w takim razie zweryfikowac zarzadzanie duzej firmy ? Wedlug ilosci wspolnot, czy wedlug opinii tych, ktorymi zarzadzali, w czasie przeszlym oczywiscie..

        Do dobrego zarzadcy garna sie klienci jak muchy do miodu. Najlepszych wiec dyskwalifikujecie swoim podejsciem :-)

        Garna sie, garna..i ten miod jest tak slodki i lepki, ze bardzo ciezko im z tego ula sie wyrwac..w konsekwencji okazuje sie, ze miod, to nie miod tylko beczka smoły.


        • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 10.04.03, 18:06
          gamesza1 napisała:

          > No i znow dala znac o sobie Pana jednostronnosc. Nie wiem co Pan chce tym
          udowo
          > dnic, ale widac wyraznie, ze traktuje Pan tych mniejszych z gory, od razu
          okres
          > lajac, ze mali sa kiepscy. Skad przypuszczenie, ze zarzadca z mala iloscia
          wspo
          > lnot jest zly?

          Nieprawda. Jestem pelnym sercem ze rozwojem malych firm zarzadzajacych
          nieruchomosciami, bo to one stanowia dla wspolnot chcacych wysokiej jakosci
          obslugi przyszlosc. Male firmy najlepiej zapelnia wlasnie takie nisze -
          wymagajacych klientow. To uogolniejac. Ja w swojej pracy chce osiagnac to, ze
          duzy zarzadca bedacy moim klientem bedzie w stanie swiadczyc uslugi na takiej
          jakosci, jakiej sobie zazyczy (i zaplaci za to) wspolnota. Czyli i masowa
          usluge dla wspolnot ktorym zalezy na podstawowym pakiecie uslug, i usluge VIP
          dla tych wymagajacych. Oczywiscie moj klient bedzie sie tym wyroznial z calej
          masy kiepskich, duzych zarzadcow. Duzych w pejoratywnym znaczeniu i
          rozpoznawalnych w miedzy innymi ujeciu reprezentowanym przez Pania.

          > Ci ludzie wlasnie takiego szukaja, bo wiedza, ze zajmie sie ich
          > wspolnota solidnie i rzetelnie, a nie po lebkach. Oni maja dosc instytucji
          typu
          > Gmina, gdzie chodzilo tylko o kase, a nie dobro wlasciciela. A tak wlasnie
          fun
          > kcjonuja nadal te wielkie, holubione przez Pana firmy.

          Nieprawda. Jestem jak najdalej od gminnych kolosow i jakby mnie Pani lepiej
          znala nie ma w Polsce drugiego konsultanta ktory tak jak ja by ostro strzelal
          w gminne PGMy i ZBKi. Liberalizm wynioslem z amerykanskich progamow
          pomocowych, dla ktorych pracowalem przez kilka lat.

          > Co do sprawdzania, jak w
          > takim razie zweryfikowac zarzadzanie duzej firmy ? Wedlug ilosci wspolnot,
          czy
          > wedlug opinii tych, ktorymi zarzadzali, w czasie przeszlym oczywiscie..
          >
          > Do dobrego zarzadcy garna sie klienci jak muchy do miodu. Najlepszych wiec
          dysk
          > walifikujecie swoim podejsciem :-)
          >
          > Garna sie, garna..i ten miod jest tak slodki i lepki, ze bardzo ciezko im z
          teg
          > o ula sie wyrwac..w konsekwencji okazuje sie, ze miod, to nie miod tylko
          beczka
          > smoły.

          Tu jest Pani niesprawiedliwa i nierozumiem tej czary goryczy, ktora wylewa
          Pani na kogos, kogo Pani nawet nie zna. A moze my sie znamy??? I ton Pani
          wypowiedzi wynika z jakis ukrytych zali, co? Skad taki atak na Tertelisa?

          Pozdrawiam,
          • gamesza1 Re: Zarządca w Białymstoku 11.04.03, 11:39
            abcd17 napisał:

            > Tu jest Pani niesprawiedliwa i nierozumiem tej czary goryczy, ktora wylewa
            > Pani na kogos, kogo Pani nawet nie zna. A moze my sie znamy??? I ton Pani
            > wypowiedzi wynika z jakis ukrytych zali, co? Skad taki atak na Tertelisa?
            >
            Nie wylewam zadnej goryczy. Obserwuje od jakiegos czasu duskusje na forum i przyznam, ze irytowalo mnie Pana protekcjonalne traktowanie duzych zarzadcow.
            Z Pana wypowiedzi jasno wynikalo, ze sercem stoi Pan przy duzych, a z ironia wypowiada sie o mniejszych. Tu nie chodzi o to, czy ja Pana znam czy tez nie, byc moze jest Pan przemilym i sympatycznym czlowiekiem, ale Pana opinie sa czesto krzywdzace. W koncu postanowilam wypowiedziec sie na ten temat, stad moje dosc ostre slowa. Nie mam w stosunku do Pana zadnych ukrytych zali, bo nie znam Pana. Nie neguje tez Pana wiedzy i fachowosci, ktore na pewno Pan posiada i potrafi je odpowiednio wykorzystac. Ale prosze, by nie wypowiadal sie Pan lekcewazaco o mniejszych zarzadcach (tych z prawdziwego zdarzenia), bo wywoluje to niepotrzebne burze i pranie brudow na forum publicznym. Niech kazdy ma szanse sie rozwijac, nie wazne czy jest to mala czy duza firma, wazne by z pozytkiem dla wspolnot.
            Pozdrawiam


            • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 11.04.03, 14:23
              gamesza1 napisała:

              > Ale prosze, by nie wypowiadal sie Pan lekcewazaco
              > o mniejszych zarzadcach (tych z prawdziwego zdarzenia).

              Przykro mi, ze w taki wlasnie sposob reaguje Pani na moje opinie.
              Niestety prawda jest taka, ze czy tego chce czy nie chce firmy duze beda
              bardziej wiarygodne ekonomicznie niz jednoosobowi zarzadcy. Przedstawilem kilka
              argumentow potwierdzajacych ten fakt bo jest on oczywisty i ukryc go sie nie
              da. W odpowiedzi zostalem zarzucony seria opinii, ze tylko male firmy sa dzis w
              stanie swiadczyc usluge na odpowiednim poziomie i nalezycie dopiescic
              wlascicieli lokali. Byc moze jest to prawda. I niech to bedzie prawda - na
              dzis. Pracuje jednak nad tym by powstala firma zdolna zmienic ten stereotyp.
              Poczatki sa juz widoczne w przypadku mojego klienta pomimo ze zarzuuca mu sie
              bledy z przeszlosci. Kazdy kiedys stawial pierwsze kroki (bez Tertelisa u
              boku :-)). To zart oczywiscie.

              Pozdrawiam i zycze powodzenia,
              • gamesza1 Re: Zarządca w Białymstoku 11.04.03, 15:30
                > Przykro mi, ze w taki wlasnie sposob reaguje Pani na moje opinie.
                > Niestety prawda jest taka, ze czy tego chce czy nie chce firmy duze beda
                > bardziej wiarygodne ekonomicznie niz jednoosobowi zarzadcy. Przedstawilem kilka argumentow potwierdzajacych ten fakt bo jest on oczywisty i ukryc go sie nie da. W odpowiedzi zostalem zarzucony seria opinii, ze tylko male firmy sa dzis w stanie swiadczyc usluge na odpowiednim poziomie i nalezycie dopiescic
                > wlascicieli lokali. Byc moze jest to prawda. I niech to bedzie prawda - na
                > dzis. Pracuje jednak nad tym by powstala firma zdolna zmienic ten stereotyp.
                > Poczatki sa juz widoczne w przypadku mojego klienta pomimo ze zarzuuca mu sie
                > bledy z przeszlosci. Kazdy kiedys stawial pierwsze kroki (bez Tertelisa u
                > boku :-)). To zart oczywiscie.

                Czas zweryfikuje kto okaże się wiarygodniejszy. Ja osobiście uważam, że mniejsze firmy zdecydowanie lepiej radza sobie z obsługa wspólnot. Wiem to z obserwacji. Kazdy ma prawo do swoich opinii.
                Czy wieksze firmy sa wiarygodniejsze ekonomicznie? Pewnie tak, choc nieraz to sa tylko pozory, prawdziwa kondycja ekonomiczna ukrywana jest przed ciekawskim wzrokiem. Nie sadze by wielki kapital byl decydujacym czynnikiem w profesjonalnym zarzadzaniu wspolnota. Ale oddajac sprawiedliwosc uwazam, ze na pewno wiele firm uczy sie na wlasnych bledach i w miare nabywania doswiadczenia staja sie coraz lepsi, czy z Panem Tertelisem, czy tez bez niego.

                Pozdrawiam .
                >
                >
                • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 11.04.03, 23:42
                  gamesza1 napisała:

                  > Czas zweryfikuje kto okaże się wiarygodniejszy. Ja osobiście uważam, że
                  mniejsz
                  > e firmy zdecydowanie lepiej radza sobie z obsługa wspólnot. Wiem to z
                  obserwacj
                  > i. Kazdy ma prawo do swoich opinii.

                  Jaki jest zakres terytorialny pani obserwacji?
                  Ja mialem szanse pracowac zm kilkudziesiecioma polskimi miastami i nie jestem
                  taki pewien, ze mali radza sobie lepiej. Znam wiele przypadkow malych
                  zarzadco, ktorzy radzili sobie nijak, wrecz zle sobie radzili i doprowadzili
                  do tego, ze wspolnota powrocila do... gminnego molocha. Ten laskawie przyjal
                  wspolnote za jeszcze wyzsze pieniadze niz wlasciciele placili. No i komunalne
                  molochy nie omieszkiwaly wykorzystywac tego faktu medialnie doprowadzajac do
                  blokady odchodzenia wspolnot. Jest pani swiadoma ze tacy rowniez i niestety
                  przede wszystkim sa dzis ci mali zarzadcy? Ktos chyba nie przewidzial wydajac
                  blisko juz pewnie dzis 20.000 licencji, ze ci z licencjami, "zawodowcy" beda
                  tak psuc rynek.

                  > Czy wieksze firmy sa wiarygodniejsze ekonomicznie? Pewnie tak, choc nieraz
                  to s
                  > a tylko pozory, prawdziwa kondycja ekonomiczna ukrywana jest przed
                  ciekawskim w
                  > zrokiem.

                  Mowie o dobrze zarzadzanych duzych firmach prywatnych budujacych swoja
                  strukture na bazie malych zespolow (takich wlasnie malych "zarzadcow"). Taka
                  duza firma pokona kazdego malego, dzialajacego w pojedynke zarzadce.

                  > Nie sadze by wielki kapital byl decydujacym czynnikiem w profesjonalny
                  > m zarzadzaniu wspolnota.

                  Zgadza sie, kapital zarzadcy ma znaczenie w przypadku wlascicieli
                  instytucjonalnych, np. gmin, ktore potrafia nie placic zarzadcy miesiacami
                  wynagrodzenia. Taki maly w tym czasie by zginal. Duzy z zapasem pokarmu
                  wyzyje.

                  > Ale oddajac sprawiedliwosc uwazam, ze na pewno wiele f
                  > irm uczy sie na wlasnych bledach i w miare nabywania doswiadczenia staja sie
                  co
                  > raz lepsi, czy z Panem Tertelisem, czy tez bez niego.

                  Mala doza zlosliwosci nie jest zla, co?

                  Pozdrawiam,
                  • gamesza1 Re: Zarządca w Białymstoku 13.04.03, 14:42
                    abcd17 napisał:
                    > Jaki jest zakres terytorialny pani obserwacji?
                    > Ja mialem szanse pracowac zm kilkudziesiecioma polskimi miastami i nie jestem
                    > taki pewien, ze mali radza sobie lepiej. Znam wiele przypadkow malych
                    > zarzadco, ktorzy radzili sobie nijak, wrecz zle sobie radzili i doprowadzili
                    > do tego, ze wspolnota powrocila do... gminnego molocha. Ten laskawie przyjal
                    > wspolnote za jeszcze wyzsze pieniadze niz wlasciciele placili. No i komunalne
                    > molochy nie omieszkiwaly wykorzystywac tego faktu medialnie doprowadzajac do
                    > blokady odchodzenia wspolnot. Jest pani swiadoma ze tacy rowniez i niestety
                    > przede wszystkim sa dzis ci mali zarzadcy? Ktos chyba nie przewidzial wydajac
                    > blisko juz pewnie dzis 20.000 licencji, ze ci z licencjami, "zawodowcy" beda
                    > tak psuc rynek.
                    >
                    Oczywiscie jestem zdania, ze wielu zarzadcow w ogole nie powinno bylo otrzymac licencji, bo beznadziejnie zarzadzaja budynkami, ale niech Pan wreszcie zrozumie, ze sa i tacy, ktorzy z powodzeniem zajmuja sie tym od lat na mniejsza skale, a wspolnoty maja sie dobrze i nikt inny nie musi ich przejmowac.
                    Ma Pan chyba same zle doswiadczenia z malymi firmami i zaluje, ze nie spotkal sie Pan z tymi, ktorzy naprawde sa w tym dobrzy. Ja mam to szczescie, ze znam i tych znakomitych i tych zlych, dlatego mam skale porownawcza. Niestety, nie wyeliminuje sie tak od razu niekompetentnych zarzadcow, poniewaz wplywa na to wiele roznych czynnikow, jednak wierze, ze z biegiem czasu wyeliminuja sie sami poprzez fatalne zarzadzanie budynkami, a na rynku pozostana najlepsi, niekoniecznie skaczacy sobie do oczu. Mysle, ze starczy miejsca i dla tych duzych i dla mniejszych. Zastanawiam sie czy tak samo popiera Pan wypieranie polskich sklepow, o wiele, wiele mniejszych przez powstawanie nowych hipermarketow. Tez maja wielki potencjal ekonomiczny i dzieki swojej wielkosci posiadaja towar o wiele tanszy niz w mniejszych placowkach handlowych. Nalezy tylko zadac jedno pytanie : czy oferowany towar jest dobrej jakosci ? Wszyscy wiemy z doswiadczenia, ze nie....
                    >
                    > Zgadza sie, kapital zarzadcy ma znaczenie w przypadku wlascicieli
                    > instytucjonalnych, np. gmin, ktore potrafia nie placic zarzadcy miesiacami
                    > wynagrodzenia. Taki maly w tym czasie by zginal. Duzy z zapasem pokarmu
                    > wyzyje.

                    Widze, ze tez nie darzy Pan sympatia gmin..;-)

                    > Mala doza zlosliwosci nie jest zla, co?

                    Zadna zlosliwosc. Szanuje Pana wiedze i kompetencje, ale nie rozumiem Pana stronniczosci. Moze ktoregos pieknego dnia pozna Pan "malego" zarzadce, ktory zaimponuje swoim doswiadczeniem, wiedza i fachowoscia. Przekona sie Pan wtedy, ze nie trzeba byc skupionym w jakiejs spolce by byc profesjonalista w kazdym calu.

                    Z pozdrowieniami


                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    • abcd17 Re: Zarządca w Białymstoku 13.04.03, 16:32
                      gamesza1 napisała:

                      > Zastanawiam sie czy tak samo popiera Pan wypieranie polskich sklepow,
                      > o wiele, wiele mniejszych przez powstawanie nowych hipermarketow. Tez maja
                      wiel
                      > ki potencjal ekonomiczny i dzieki swojej wielkosci posiadaja towar o wiele
                      tans
                      > zy niz w mniejszych placowkach handlowych. Nalezy tylko zadac jedno pytanie :
                      c
                      > zy oferowany towar jest dobrej jakosci ? Wszyscy wiemy z doswiadczenia, ze
                      nie.
                      > ...

                      Zalezy jaki towar. Owoce w wiekszosci przypadkow sa lepszej jakosci w malych
                      zieleniakach, ale co do wielu innych towarow - w wiekszosci przypadkow wole je
                      kupowac w hipermarketach bo mam wiekszy wybor zarowno asortymentu, jak i
                      rozmiarow.

                      Male sklepy, co niestety do zmiany mentalnosci polskich kupcow, beda
                      przegrywaly z wielkimi sieciami. Bo Polacy jakos dziwnym trafem nie potrafia
                      nauczyc sie, ze dla klienta liczy sie przewde wszystkim jakosc obslugi (towaru)
                      i cena. W wiekszosci malych sklepow trafia mnie szlag, bo sprzedawca jest
                      chamem, towar wciskaja przeterminowany, nie ma tego czego szukam, nie ma
                      wlasciwego rozmiaru itp. Gdy cos takiego mnie spotyka - wole juz pojsc do
                      hipermarketu i kupowac anonimowo (choc w wiekszosci przypadkow duze sieci
                      handlowe inwestuja w jakosc obslugi i sprzedawcy nawet niedoplacani, zmeczeni -
                      sa mili i uprzejmi) niz jezdzic godzinami po malych sklepach i sie denerwowac.

                      Pozdrawiam,
    • dozorca1 Re: Zarządca w Białymstoku 08.04.03, 22:09
      luwlodek napisał:

      > Jestemśmy wspólnotą w Białymstoku złożoną z ponad 20 lokali
      > mieszkalnych.Chętnie poznamy administratora....


      Bierze Pan przykład z podobnej dyskusji warszawskiej. Czyli może nie była ona
      taka zła. Nie wiem jak w Białymstoku, ale w W-wie dla administratora/zarządcy
      jest pewne minimum opłacalności. Z tak małej wspólnoty może być trudno utrzymać
      się zarządcy, wpływy od 20 lokali mogą nie pokryć minimum kosztów.
    • luwlodek Re: Zarządca w Białymstoku 14.04.03, 15:21
      Rynek zarzadcow/administratorow i wspólnot zarzadzających się samodzielnie w
      Białymstoku jest taki jaki odzew na prośbę o kontakt z nami w celu wymiany
      doświadczeń.Żaden.Jedynymi zarządcami wspólnot są ADMy. Wnioski z dyskusji
      wydają się następujace:
      1.mały zarządca- wyższe koszty administrowania,który może być kiepskim
      administratorem albo w chodzącym na rynek i jego "walory" nie zostały jeszcze
      odkryte ;
      2.duży zarządca nie dba zbyt o małe wspólnoty bo ma wiele innych większych;
      3.pozostaje wybór pomiedzy ADMami, bo miedzy nimi istnieje w Bstoku jakaś
      konkurencja na rynku zarządzania wspólnotami;
      4.brak kontaktów pomiedzy wspólnotami ułatwia "bylejakość" wsród zarządców.
      Zdania wyrazone na forum utwierdziły mnie w w/w wnioskach.Diękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka