Dodaj do ulubionych

spółdzielczo-własn

01.08.07, 13:29
przeglądnęłam archiwum i nic nie znalazłam na temat mieszkan spół-własn.
wybudowanych w latach 1991 i wiecej. Kredyt spłacam 16 lat. Na początku to
były odsetki od ktedytu potem kredyt. Spóldzielnia zaciągnęłą kredyt w banku
a ja spłacam go społdzielni. Czy ktoś wie czy ja też mogę wykupić w końcu to
mieszkanie na takich zasadach jakie są teraz czy nie. Pani w spółdzielni
powiedziała ze mam dalej spłacać kredyt. Może ktoś tez jest w takiej
sytuacji, prosze o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • ochats Re: spółdzielczo-własn 01.08.07, 13:45
      Witam. W SM powiedziano Ci dobrze ta Ustawa nie dotyczy Ciebie.Dotyczy lat 70 i
      80, a ci lokatorzy w większości mają mieszkania już wykupione. Ty też możesz
      swoje mieszkanie lokatorskie lub własnościowe spółdzielcze przekształcić w
      odrębną własność, ale nie za przysłowiową złotówkę.Nic za darmo- my jesteśmy w
      pułapce Balcerowicza. Pozdrawiam
      • lady68 Re: dziekuje 01.08.07, 14:17
        no cóz jestem zawiedziona i tyle. Może dla nas kiedyś też coś zrobią ale nie
        licze już na to.
        pozdrawiam
    • mieszkanie.i.wspolnota Korekta i uzupełnienie 01.08.07, 15:29
      Ochats napisał, że ustawa dotyczy tylko mieszkań z lat 70-tych i 80-tych.
      W rzeczywistości dotyczy także innych, wcześniejszych i późniejszych.
      Tyle że od 1990 roku (trafna aluzja ochatsa do "pułapki Balcerowicza") rachunek
      nie jest już tak korzystny.
      To, czy możesz mieć jakąś korzyść z ustawy, wynika wprost z umowy, którą
      posiadasz, a która nazywała się "przydział lokalu mieszkalnego". *
      W umowach tych ("przydziałach") określony był koszt budowy lokalu. A ponieważ
      nie było tam mowy o waloryzacjach - to ta cena powinna obowiązywać do dziś. I
      tę właśnie zasadę przywraca nowa ustawa.
      Sprawdź w swoich dokumentach z 1991 roku, na ile określono koszt budowy lokalu
      (czasami posługiwali się skrótem "koszt lokalu"). Spółdzielnia nie może
      zarabiać na swoich członkach. Koszt, jaki sama wtedy określiła, to maksymalna
      cena, jakiej może dziś od Ciebie żądać.
      Widziałem taki dokument z roku 1990. Był tam wpisany koszt ponad 59 milionów
      złotych. Starych złotych, a więc na nowe: 5900 (pięć tysięcy dziewięćset).
      5900 zł to sporo, w porównaniu z kwotami, które muszą zapłacić lokatorzy z lat
      60-tych, 70-tych, 80-tych. Ale to niewiele w porównaniu z dzisiejszą wartością
      rynkową mieszkania. W 1991 roku było to już zapewne dwa razy więcej niż w 1990.
      Ale i tak może się opłacić.
      A zyskujesz nie tylko bezpieczeństwo prawne związane z pełną własnością lokalu,
      ale także podstawę do zaciągnięcia kredytu hipotecznego.

      ---
      * Wiem, że to absurdalne, żeby umowa nazywała się "przydział", ale nie ja ten
      absurd wymyśliłem. A "przydziały" z lat 60, 70, 80 (i towarzyszące im
      rozliczenia) miały także w ówczesnym prawie moc umowy cywilnej, nakładały
      zobowiązania na obie strony: na spółdzielnię obowiązek dostarczenia lokalu; na
      spółdzielcę - spłatę (w systemie ratalnym) kosztu budowy lokalu.
      wk
      www.kalinowski.waw.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka