Dodaj do ulubionych

mam dość-przemoc psychiczna

19.05.06, 21:34
Mam po prostu dosyć!!!! Mój mąż super tata na pokaz. Nie wiem od czego
zacząć. Włąśnie dzisiaj wrócił po spotkaniu na piwie z przyjacielem ( jesno
piwo czy dwa więc n\był prawie trzeźwy) i stwierdził ze roznosisz jakieś
plotki wsród moich znajomych.... tylko że ja po takich już doświadczeniach
bez mojego kochanego męzusia z nimi się nie spotykam. Mój mąż chodzi na
angielski bo to jemy\u potrzebne - mi nie to mój mąż chodzi z kolegami ja
nie bo jak chce wyjść to akurat coś wypadnie, mój mąż chodzi na solarium mój
maż jest zmęczony po pracy, nieważne że to ja wracam robię obiad karmie
dziecko piore sprzątam a mój mąż a - komputer . Mój mąż potrafi powiedzieć
ucisz dziecko bo ogladam telewizję y\tylko jak uciszyć córkę która ma 2 latka
i dużo wrażen do opowiedzenia. Mój mąż właśnie dzisiaj po awanturze wyszedł
z domu i to ja zostałąm z córką. Dodam że jak mała jest chora ti\o nie
wstanie do niej bo jest śpiacy.....Ale to on zarabia ja tylko 1200 zł netto i
jak sobie bez niego poradzić. Jest źle jak jest obiad bo on się odchudza jest
źle jak nie ma bo jest głodny. Jest źle ... ciągle. CXzy to przemoc
psychiczna , bo ja po prostu już nie wyrabiam..... Jak to przerwać... na
zewnątrz jestem silna kobietą ale w domu ręce mi opadaja. Nie chce płakać bo
go to jeszcze umacnia w tym co robi. Mam ochote wstać spakować go w worki
naśmiecie i wyprowadzić ale z czego będe żyłą z 1200 zł z dzieckiem? Mam
wyjście moge sprzedac czy zamienić na mniejsze mieszkanie(kupione przed
ślubem)... ale dlaczego mam tracić dorobek życia. N arodziców finansowo nie
ma co liczyć niestety takie czasy....
Ale jak ja udowodnie że on tak postępuję- w sumie sąsiedzi mogą poświadczyć.
Młodzi ludzie w końcu widzą że go ciagle niem a rodzicom nie mam odwagi się
skarżyć bo po prostu się wstydze. Czy są jakieś grupy wsparcia może wystarcza
mi porady tych które przez to przeszły i wygrały. Ale co dalej - jak żyć?
Obserwuj wątek
    • zuzazuzazuza Re: mam dość-przemoc psychiczna 24.05.06, 15:27
      Witaj, widze ze jeszcze nikt nie odpisal, wiec sprobuje bazujac na m.in.
      wlasnych doswiadczeniach.
      Masz kilka ozliwosci:
      1. porozmawiac z najblizszymi, nie ukrywac ze dzieja sie rzeczy, ktore nie sa
      dla Ciebie mile;
      2. porozmawiac z mezem;
      3. porozmawiac z teraputa, psychologiem;
      4. zapisac sie samotnie lub z mezem na terapie;
      5. przejrzec dokladnie to forum, inne watki, inne historie wraz z
      podpowiedziami i rozwiazaniami;
      6. przeczytac madre ksiazki, polecane na tym forum;
      7. zaczac zyc wlasnym zyciem;
      8. wystapic o sepracja i alimenty;
      9. wystapic o rozwod;
      10. wyprowadzic sie na chwile, albo wyprowadzic meza, niech "otrzezwieje".
      11. moze tez nie robic nic...
      jest wiele rozwiazan, lepsze i gorsze. rozne kobiety wybieraja rozne.
      przede wszystkim msisz wiedziec, ze nie jestes sama,jedyna, ktora przezywa
      takie chwile i ze istnieja sposoby rozwiazania tej sytuacji w taki sposob zebys
      poczula sie lepiej. A w wyborze takiego sposobu pewnie najlepiej pomoze
      doswiadczony terapeuta.Mysle, ze warto miec swiadomosc ze ziana relacji w
      malzenstwie to proces, ktory bedzie trwal miesiace, a nie szybla decyzja, ktora
      rozwiaze sytuacje tu i teraz. ale zawsze lepiej powoli zmieniac nic ni erobic
      nic.
      powodzenia
      Z.
      • myszka190 Re: mam dość-przemoc psychiczna 31.05.06, 18:50
        Tak mi sie wydaje , że jeszcze za mało Ci dokopl skoro się jeszcze wstydzisz o
        tym mówic wszem i wobec . Nie zebyś miała z każdym rozmawiać o tym ale z tymi
        co chcesz którym ufasz i kochasz to tak jak najbardzie , żeby posłuchać jakie
        inni maja zdanie na ten temat , patrząc na to innym okiem takie swierze
        spojrzenie.Ja jak mnie mąż poniżał , krytykował itd itd ale jeszcze na dodatek
        pił bo jest alkoholikiem to dlugo zylam w ukryciu z tym pare lat (4-5) i jak
        juz wiedziałam że dłużej tego nie wytrzymam , że albo on albo ja albo zycie
        albo smierc poprostu dalej juz nie dam rady tak życ to bylo mi juz wszystko
        obojetne nawet wstyd minął. W małżeństwie nie patrzy sie na to ile kto zarabia
        bo skoro macie wspólny mjątek to chyba twoje dochody i jego sa waszymi
        wspólnymi . Takze nie ma co patrzec na to kto ile zarabia , a jezeli mysleisz
        powaznie o rozwodzie to tylko z orzeczeniem o jego winie i z adwokatem i
        swiadkami bo sama tego nie udowodnisz, i wtedy jak dostaniesz rozwód z
        orzeczeniem o jego winie możesz sie starac o alimenty na dziecko i na siebie na
        okres 5 lat bo obniz ci sie stopa życiowa skoro mniej zarabiasz od niego.
        Troche sie zapedziłam z tym piszniem ale na początek zacznij działać , najpierw
        powiedz sobie prawde jak wygląda twój związek i podziel sie z tym z
        najblizszymi , nic nie daje takiej wolności jak prawda to ci da dużą ulgę jak
        zaczniesz o tym rozmawiać , przedewszystkim z nim na powaznie i z najblizszymi.
        zawsze jak on będzie chcial ratować to małżenstwo to zacznie sie starać , a jak
        w dwujke sie postaracie to może cos z tego wyjdzie , jak wam samym nie wyjdzie
        to plecam poradnie rodzinną , naprawde tam czasmi robią cuda osobiście znam 2
        małżeństwa uratowane prze z taką poradnie,ewentualnie psycholog ale koniecznie
        w dwujke razem i nie wstydź sie bo małżeństwo jest wazniejsze niz wstyd,
        polecam równiez książke SUSAN FORWARD " dLACZEGO ON NIE KOCHA A ONA ZA NIM
        SZALEJE" o toksycznych związkach które niszczą jednego partnera najczęśściej
        żone. bardzo polecam. I pamiętaj nie jesteś sama z swoimi problemami jak komus
        sie otworzysz to zobaczysz ze ci ludzie pomogą i dadzą ci wsparcie cokolwiek
        zrobisz będą z tobą , a teraz zacznij działać do roboty poniewaz nic sie nie
        może zdazyc gdy wszystko jest w bezruchu, powodzenia
    • tatiana02 Re: mam dość-przemoc psychiczna 08.06.06, 08:50
      Magda!mam identyczny problem!Jemu wszystko sie nie podoba.Wszystko jest żle!A
      na dodatek on ma dużo pieniędzy i potrafi powiedzieć ze wziął mnie
      biedną.Pozatym wychowujemy moją córkę z pierwszego małżenstwa(13 lat) i ona tez
      wszystko żle robi jego zdaniem.A ja już psychicznie niewytrzymuję tego.niewiem
      co zrobić.
      • madziula201 Re: mam dość-przemoc psychiczna 26.08.06, 18:12
        Tatiana02 dlaczego nie wiesz co zrobic?Moze najpierw zacznij dzialac, bo nikt
        za Ciebie zycia nie zmieni.Zastanow sie czego tak naprawde chcesz.Dla mnie nie
        wazne byly pieniadze,wazny byl spokoj dla mnie i moich dzieci.Wtedy gdy sie
        rozwodzilam bardzo malo zarabialam,ale to dla mnie nie byl powod do zostania
        przy dreczycielu.Druga rzecz, to jak duzo zarabia, to przynajmniej dziecko ma
        szanse na duze alimenty,wiec zupelnie nie rozumiem,ze dla niektorych sa
        wazniejsze pieniadze niz spokoj.Zawsze jest jakies rozwiazanie.Pozdrawiam

        ps przypominam ze alimenty mozna tez dostac bez rozwodu ,czy seperacji
    • annamarianna1 Re: mam dość-przemoc psychiczna 11.06.06, 13:13
      Magda! Czytając Twoją wypowiedź, widzę siebie. Mój mąż również realizuje swoje
      hobby typu-laptop, aparat cyfrowy z 8 tys., umiłowanie drogich ciuszków,
      oczywiście, ja niczego nie potrzebuję, bo nie pracuję. A nie pracuję, bo na
      poczatku tak się umówiliśmy-on pływa i zarabia, ja wychowuję dzieci. Z tej umowy
      pozostało mi tylko finansowe uzależnienie, którego nie dałam rady przerwać, bo
      jedno z dzieci nie mogło isć do przedszkola, mojej mamy nie dopuszczał do
      wnuków, sam się synami tak "opiekował", że bałam się nawet na 5 minut ich
      zostawić z nim w domu. Znajomych albo poobrażał, albo dał im do zrozumienia, że
      niemile są widziani w naszym domu. To samo z rodziną (moją i jego). Czuję się
      przez to jak w klatce. Prosiłam go niedawno o pieniądze na 2-letnie studium, ale
      oczywiście odmówił. Pieniądze ma na swoich kontach, których numerów nawet nie
      znam.Czuję, że ta szkoła to ostatnia szansa na uniezależnienie się od niego.
      Byłabym skłonna złożyć wniosek o rozwód lub separację, ale on straszy, że
      przepisze konta na braci, kolegów i nic nie dostanę, nawet jak sąd mi coś
      przyzna. Gdybym tylko znała sposób, jak można zablokować jego konta do czasu
      podziału, to nie czekałabym z pozwem ani minuty. Ty i tak masz szczęście, że
      masz te 1200 zł.Dostałabyś alimenty, wynajęła pokój(mieszkanie jest twoje, z
      tego co piszesz, tak wynika). Nasze mieszkanie jest wspólne, nabyte w trakcie
      trwania małżeństwa. Spółdzielcze, co prawda, nie własnościowe, ale tak łatwo bym
      go z niego nie wyprowadziła. Może odezwie się do mnie ktoś, kto orientuje się,
      jak mozna taki problem rozwiązać. Mój mąż na kontach ma mnóstwo pieniędzy-
      pracuje na kontraktach, zarabia około 27800USD. To, co dostaję na życie, to
      minimum socjalne- pilnie przez niego przestrzegane na podstawie wiadomosci w
      gazetach. Magdo, moja wypowiedź na pewno Cię nie pocieszyła, ale naprawdę, jeśli
      masz jakiekolwiek swoje dochody i prawo do mieszkania, to nie zastanawiaj się za
      długo. Ja czekałam na jakiś cud i poprawę, a jest coraz gorzej. teraz mam 46 lat
      i czuję, że przegrałam życie. Mimo to, myślę o zmianie, chociaż czuję się taka
      bezsilna i nie wiem jak to zrobić. Przeraża mnie perspektywa wojny z tym
      człowiekiem. Wystarczy, że widzę te jego nienawistne spojrzenie, gesty, gdy mnie
      mija- mam wrażenie, że chciałby mnie sobą staranować. I ciągle jakieś uwagi,
      mające wykazać moją indolencję w jakiejś dziedzinie. Wyobraź sobie, że ostanio
      kazał mi się cofnąć do podstawówki, bo napisałam nazwę ulicy wielką
      literą(według niego pisze się małą) I nawet, jak mu to udowodnisz, to mówi, że
      "głupki piszą słowniki". Życzę Ci dużo szczęścia!!!
    • hellena8 Re: mam dość-przemoc psychiczna 03.07.06, 10:10
      Spróbuj go przestraszyć, że faktycznie odchodzisz. On bez ciebie nie da sobie
      radę! Na krótka metę to napewno poskutkuje, a tam zobaczysz...
      • tomso2 Re: mam dość-przemoc psychiczna 17.08.06, 20:38
        a moze sie dogadajcie
        pozdrawiam
    • monika139 Re: mam dość-przemoc psychiczna 25.08.06, 16:37
      Wszyskim kobietom ktore maja ten problem goraca polecam ksiazke, "Kobiety,
      ktore kochaja za bardzo". Magda, moja rada wystaw go za drzwi (to moze pomoc, a
      potem dopiero terapia), wiesz mi, masz znacznie wiecej do stracenie
      niz "dorobek zycia". Bedac w tej sytuacji, stracisz poczucie wlasnej wartosci,
      wpadniesz w depresje i po latach zmienisz sie w zgorzkniala i nieszczesliwa
      osobe.A on sie nie zmieni jezeli nie zrobisz nic radykalnego i nie pokazesz mu,
      ze to jest nie do przyjecia. Jezeli was kocha to bedzie sie probowal zmienic
      Nie masz sie czego wstydzic to on powinien sie wstydzic. Nie daj sie i badz z
      tego dumna, bo byc soba i nie pozwolic sie psychicznie maltretowac to naprawde
      jest powod do dumy. Zobaczysz bedziesz sie naprawde czula silna i szczesliwa.
      Mowie z doswiadczenia:( pozdr,
      • monaja Re: mam dość-przemoc psychiczna 29.08.06, 20:52
        jestem przekonana, ze masz do czynienia z przemocą psychiczną. Mąż chce czuć
        się panem sytuacji, no i niestety nie kocha tak, jak powinien (choc bedzie
        twierdzil, że na swój sposób Cię kocha). Proponuję rozmowę, jeśli podejmie
        temat, moze zaproście do wspólnej rozmowy kogos ze wspolnych przyjaciół, osobę
        postronną. To często pomaga, ale musi to być mądra życiowo osoba. Jesli
        kategorycznie bedzie odmawiał - zacznij myslec o odejsciu. Powiedz mu bardzo
        dokladnie, co czujesz, ale tak bez emocji- jesli sie uda, to pierwszy krok do
        porozumienia...
        powodzenia
    • magda_andrz Re: mam dość-przemoc psychiczna 11.10.06, 11:58
      Znalazłam wreszcie spokój sposób na życie co przekazuje dalej. Po pierwsze
      zaczęłam rozgladać sie za lepiej płatną pracą, by w razie czego kiedy pewna
      granica zostanie przekroczona spakować tego mojego ślubnego w woreczki i do
      mamusi.
      2. Po drugie - dziewczyny nie warto robić z siebie nieszczęśliwej pierdoły....
      przerobiłam to i nie WARTO!!!!
      Dostałąm podwyżkę- maż nie wie wszystko wydaje na siebie a co tam ... ja też
      człowiek.....
      3. Dałąm męzusiowi wszystkie rachunki i niech płaci... boi się jak ognia
      zadłuzeń wiec pilnuje,... mam jeden proble z głowy... ja tylko BIORĘ..... niech
      zobaczy jak to miło.
      4. Żadbnej różnicy nie widzę w jego zachowaniu - na razie- acz kolwiek jak
      dowiedział sie ze ide na 2 rozmowy w sprawie pracy zdębiał..... powiedziałm
      jacy fajni szefowiw- młodzi faceci-
      • tajger1 Re: mam dość-przemoc psychiczna 11.10.06, 13:19
        Nie dokazuj , "Miła" nie dokazuj !
        Przecież nie jest z Ciebie taki cud !!!

        Tylko jak sama mówisz WREDNA BABA !

        A wystarczy tylko wzajemnie szanować i znać swoje potrzeby !
      • zuzazuzazuza Re: mam dość-przemoc psychiczna 11.10.06, 14:37
        Witaj,
        jak widzisz zajrzalam po raz drugi na Twoj watek.
        Rozumiem, ze masz ogromna potrzebe odegrania sie za ten czas kiedy on bral z
        zycia wszystko, a Ty niewiele i teraz to robisz. pomyslalam tylko: czy tak ma
        wygladac wspolne zycie? czy to juz nie jest wspolne zycie tylko zycie obok
        siebie? a jesli obok siebie to po co?
        Nie mowie, ze nalezy nic nie robic, ale nie wiem czy Twoja zmiana zachowania
        sprzyja polepszeniu waszych stosunkow.
        Oczywiscie, masz prawo miec swoje pieniadze, swoje wydatki, swoje gorsze dni
        itd, ale czy w ten sposob? Boje sie ze zrobicie sobie wzajemnie pieklo a nie
        dojdziecie do porozumienia...
        I co na to Wasza corka? czym innymjest szczesliwa mama, otoczona szacunkiem
        meza a czym innym para, ktora sobie wzajemnie robi na zlosc i mowi: ty tak, to
        ja tez moge...
        • magda_andrz Re: mam dość-przemoc psychiczna 12.10.06, 10:02
          wiecie.. al to nim potrząsnęło... ja tak nie umiem długo wytrzymać...
          Ale zauważył że ja dbam o siebie i wiecie co dom do góry nogami sie nie
          przewrócił, mała ma co jeść pomimo że ja idę na solarium albo kupuje SOBIE
          bluzkę....
          Jak ja jestem szczęśliwa to inni też.
          Ja tyeż sobie wychodzę. Mysle ze po części sama sobie zgotowałąm ten los i nie
          mówcie mi że źle robie bowreszcie mysle o sobie....
          • monika139 Re: mam dość-przemoc psychiczna 12.10.06, 18:31
            Masz racje, to jest najlepsze co mozesz zrobic. Zadbaj o swoje zycie. Twoja
            corka tez tylko na tym zyska, nauczy sie na przyszlosc ze kobieta nie musi byc
            ofiara, a na teraz ma zadowolona z zycia mame. Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka