radzisz2
13.08.07, 17:13
Prosze o poradę. Podejrzewam, ze moj dorosły syn, który mieszka od 4
lat ze swoją narzeczoną (ślub ma być w przyszłym roku) ze mną i
mężem w naszym domu, stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Jest
potwornie wybuchowy, rozzłoszczony wrzeszczy i przeklina, ale też
później traktuje ją jak podczas miodowego miesiąca. Opowiadał
kiedys, że zagroził jej, że wyskoczy przez okno. Jak mu "w czymś mu
zawini", to traktuje ją jak małe, niegrzeczne dziecko, które trzeba
ukarac. Jest więcej niepokojących mnie sygnałów. Do nas, czyli do
rodziców tak sie nigdy nie zachowuje. Mam pytanie konkretne: czy mam
cos robić, czy nic (ale czasem bardzo mi jej żal), czy to mam jej
dac test "przemocowy", który znalazłam na tym forum(30 pytań), czy
jemu?? Wkraczać ostro "do akcji", gdy widze, że jej sie dzieje
krzywda?? Ale gdy on sie wścieka, to przeciez i tak nic nie usłyszy.
Rozmawiac z nim, gdy jest spokojny?? Dobrze wiem, że go nie zmienię,
to dla mnie oczywiste. Czuję jakieś zło i nie wiem, czy mam sie
przeciwstawić.