Dodaj do ulubionych

Początek końca?

09.05.10, 22:19
wiadomosci.onet.pl/2167134,11,tysiace_osob_przed_palacem_zadamy__chcemy_prawdy,item.html
Kurcze, Tusk traci w oczach wielu. Ten brak dostatecznej ilości konkretnych informacji o Smoleńsku i ciągłe chwalenie Rosjan zaczyna Polaków wku...ć. Czują się oszukiwani. Są zawiedzeni. A gdzie tacy Rozczarowańcy ostatecznie lądują? Ano w ramionach konkurencji. Rudy powinien rzucić ludowi jakiś większy ochłap, uciszyć go. Inaczej słupki będą coraz niższe, a kawałki "tortu" coraz cieńsze.
Obserwuj wątek
    • robingut Re: Początek końca? 09.05.10, 23:52
      Szkoda, że odszedł nasz śp. prezydent, bo on miłował prawdę i walczył o nią. On
      na pewno powiedziałby tym ludziom, dlaczego ten samolot się rozbił, albo pełen
      miłości ojcowskiej pouczył: Sp..ać dziady! To była moja wycieczka i nic wam do tego.
      Ten motłoch pośpieszalsko-rydzykowy nie interesuje prawda. Ona jest znana.
      Dyletanci zorganizowali wycieczkę, która się nie udała im, ale jest pociechą dla
      oberpisera.To była jego jedyna szansa zastąpić najlepszego prezydenta
      1000-lecia. Nikt nie zrobił na tej katastrofie lepszego interesu.
      • oryginal23 Re: Początek końca? 09.05.10, 23:57
        To prawda, a teraz Jarosław nawet okulary nałożył, by dodać sobie
        powagi.
        23.
        • robingut Re: Początek końca? 10.05.10, 10:05
          Na chorobę tego pana nie pomoże okulista tylko psychiatra. Kto ma klapki na
          oczach temu na nic okulary.
          • oryginal23 Re: Początek końca? 10.05.10, 17:05
            Podobnie jest z jego zwolennikami.
            23.
            • robingut Re: Początek końca? 10.05.10, 19:20
              Oni maja w dodatku amnezję, a już dla innego specjalisty.Też ja chyba mam bo nie
              potrafię sobie przypomnieć, co ten PIS przez dwa lata dla nich zrobił? Pomożesz?
              • bulczanka Re: Początek końca? 10.05.10, 21:01
                Mówicie to co inni którzy są im przeciwni, ale Tusk naprawdę straci na katastrofie z 10.04 (czy raczej na śledztwie).
                Czerwiec będzie bardzo gorący. To będzie zacięta walka.
                • bulczanka Re: Początek końca? 10.05.10, 21:27
                  fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/news/tvn24-komorowski-45-proc-kaczynski-34-proc,1476460
                  Zaczynam się niepokoić.
                  • oryginal23 Re: Początek końca? 10.05.10, 23:21
                    Brakiem prądu?
                    23.
                  • robingut Re: Początek końca? 10.05.10, 23:21
                    Słusznie się niepokoisz. Ponieważ prawda o przyczynach katastrofy nie ma w
                    Polsce sojuszników, a na Osamę bin Ladena nie da się zwalić.
                    Tłumoki nie przyjmują do wiadomości, że ekskursję zorganizowała Kancelaria
                    Prezydenta. Szef BBN klepnął wraz z Prezydentem listę obecności. Że był i tak
                    bałagan, bo się wycieczkowicze zamieniali z innymi. Nie chcą wiedzieć, że
                    leciano na ostatnią chwilę, nie przygotowano planu awaryjnego i w dodatku
                    Prezydent się spóźnił. To są już znane fakty. Nie przyjmą do wiadomości, że
                    pilot sam nie mógł zdecydować gdzie ma ostatecznie lądować. Tłumok powie, że
                    Ruscy z Tuskiem mgłę zrobili, ale dlaczego pilot w nią wleciał choć nie musiał i
                    nie powinien - nie powiedzą. A to jest kluczem do ustalenia dlaczego do
                    katastrofy doszło i kto za nią odpowiada. Gdyby taką wycieczke z takim skutkiem
                    organizował dyrektor szkoły, biuro podróży to, dyro lub kierownik biura już
                    siedzą w areszcie. Niezależnie od tego, że przyczyną bezpośrednią byłby motylek
                    co zablokował turbinę silnika. Powiedz tłumokom, że obstawili w wyborach zgraję
                    nieudaczników, którzy nic konkretnego nie potrafią zaplanować i zrobić poza
                    durnowatym gadaniem. Tłumoki wiedzą, że był zamach. Kto i po co się zamachnął
                    -nie powiedzą. Tusk ma im to wymyślić, choć najlepiej, gdyby się przyznał, że to
                    on kazał pilotowi lądować, a Putin zmusił, żeby zabił 96 ludzi po to by Lech
                    Kaczyński nie mógł przewalić wyborów z kretesem. Po tych cyrkach żałobnych,
                    głupotach o męczeństwie i aferą na Wawelu, prawdą nie jest zainteresowany nawet
                    kościół.Bo on się wszak nigdy nie myli.
                    Yaro to wykorzysta chrzaniąc o tym "co mu ukochany brat w testamencie
                    przekazał". Człowieku, podobno już organizują wycieczki by się na miejscu
                    katastrofy modlić. Masz pojęcie z kim masz do czynienia? Gdyby im tu dziś
                    Archanioł Gabriel powiedział prawdę, wydrapaliby mu oczy.Ale do wyborów jeszcze
                    troszkę, więc może znajdzie się jakiś Michał Anioł, co to Lucypera niby pokonał.
                    • pink_alois Re: Początek końca? 10.05.10, 23:47
                      Włączyłem pisiorną tv1 i Bronek Wildstein zwany nie matura lecz chęć
                      szczera.... prowadził dyskusje z innym nawiedzonym na temat megaafere jaką są
                      szczątki samolotu i bagażu pasażerów wypłukane przez deszcze, obwiniono
                      wszystkich a przede wszystkim Tuska.
                      Włączyłem na TVN i podobna dyskusja z tym że podparta logiką a nie pisizmem.
                      Jeden ze znawców tematu powiedział że to normalne we wszystkich katastrofach
                      odnajdywano jakieś części jeszcze nawet po 10 latach
                      Ale za to zmienia się prezes tv1, pewnie 5 lu 6 zastanawiam się czy ta karuzela
                      nie jest mechanizmem na pozyskanie odpraw
                      • robingut Re: Początek końca? 11.05.10, 00:03
                        Hieny tak mają. Powinien tam pojechać i pozbierać, co do strzępka tkanki i
                        plomby z zęba.
                        A swoją drogą tacy sami jak on meldowali o pilotach, co wyskakiwali z kokpitu -
                        na ogonie. Już powoli im przechodzi.
                        Z karuzelą masz rację tyle, że działa inaczej, niż my to znamy. My musimy płacić
                        przed wsiadaniem, a tamtym płacą za jazdę i za wysiadkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka