emi44 22.04.02, 22:06 Polska Kronika Filmowa Napój dla wyrostków - podpiwek Telefon - tulipan co jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agfa Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 08:47 Polecam stronkę: www.aiw.cad.pl/kultowa.html Odpowiedz Link Zgłoś
emi44 Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 09:27 ale składnica gadżetów!! Masz jeszcze gdzieś pamiętnik z podstawówki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzes Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.04.02, 10:12 hy hy, ja niestety(albo stety) tego nie pamietam/'77 Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 12:41 Gość portalu: grzes napisał(a): > hy hy, ja niestety(albo stety) tego nie pamietam/'77 Oj, Grzesiu, nie przesadzaj, coś tam powinieneś pamiętać. Dla tych którzy czują się nadal młodo, wklejam poniżej tekst (przepraszam, że trochę przydługawy), który ostatnio od kogoś dostałam i dał mi do myślenia: Zastanawialiscie sie nad faktem, ze ludzie zaczynajacy w tym roku studia sa w wiekszosci urodzeni w roku 1983? Nikt z nich nie pamieta prezydentury Regana, a wiadomosci o niej czerpie z felietonów Longina Pastusiaka. Przez cale ich zycie istnial dla nich tylko jeden papiez. Nigdy nie spiewali "We are the world, we are thechildren..." razem z USA for Africa, a o tym, ze Czeslaw Milosz zdobyl nagrode Nobla mogli slyszec jedynie w szkole. Mieli po 11 lat, gdy rozpadl sie Zwiazek Radziecki, a termin 'zimna wojna' kojarzy im sie zapewne z potyczkami Eskimosów. O zagrozeniu wojna atomowa mogli slyszec jedynie podczas sierpniowego kryzysu w 1991 roku o ile w ogóle pamietaja to wydarzenie. Tytul "The day after" bardziej kojarzy im sie z nazwa lekarstwa przeciwkacowego ,niz z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzal w nas takie emocje. Napis CCCP wyglada dla nich bardziej jak pomylka w maszynopisaniu, niektórzy moze kojarza go z kilku czesci przygód Bonda. Raczej nie pamietaja, ze Niemcy nie zawsze byly jednym krajem, chociaz moze slyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlinskim. 'Komunistyczna czesc Niemiec' brzmi dla nich jak "Czesc Japonii zamieszkaaa przez Murzynow". Sa za mlodzi, by pamietac katastrofe promu Challenger, a AIDS istnieje od kiedy tylko pamietaja. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64, nie mieli tez okazji sluchac czarnych plyt, a "zdarta plyta" kojarzy im sie z uszkodzonym chodnikiem. Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana. 'Gwiezdne wojny' to dla nich jeszcze jedna bajka, uzyte w nich efekty specjalne sa zalosne, a skroty R2D2 i C3PO nie maja dla nich zadnego znaczenia. Wysylanie dokumentow faksem, czy e-mailem nie sa dla nich niczym nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykly przedmiot codziennego uzytku. Wielu z nich nie pamieta juz czasow, gdy telewizja miala tylko 2 programy, nie mówiac juz o tym, ze kiedys byla czarno-biala i nie w stereo... (oprócz wspólnej audycji TVP i PR - 'Stereo i w kolorze'). Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposazenie mieszkan, a ich obsluga jest niemozliwa bez pilota. Urodzili sie w rok po tym jak Sony wypuscilo na rynek Walkmana, a wrotki z kólkami ulozonymi inaczej niz rolki sa dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem. Nigdy nie slyszeli o "Niebieskim lecie", "Zalodze G", "Pszczólce Mai", "Stawiam na Tolka Banana", czy> "Wakacjach z duchami", Pelé dla nich to Murzyn wystepujacy w TV, a Maradona to leczacy sie z nalogu narkoman. Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jakis terrorysta - fundamentalista arabski. Szurkowski robi cos dla sportowców i ma cos wspólnego z rowerami, a Lato i Szarmach chyba zyja gdzies na emigracji i zajmuja sie importem-eksportem. Nigdy podczas kapieli nie mysleli o rekinach ze "Szczek", ale wsiadajac na duzy statek, niekoniecznie wielkosci Titanica, czuja dreszczyk emocji. Michael Jackson dla nich zawsze byl bialy, a Tom Hanks zawsze wystepowal w dramatach, bo komedie do niego nie pasuja. Stallone to starzejacy sie zabijaka, a nie mlody chlopak z biednej rodziny, który stara sie wygrac swoja pierwsza walke bokserska. Jak Travolta mógl byc tancerzem z takim brzuchem? Kto to jest ten Robert Redford i dlaczego mówil, ze jest przystojny? Wojna o Falklandy to taka sama przeszlosc jak I czy II Wojna Swiatowa. Soczewki kontaktowe zawsze byly miekkie... Alf to mocno archaiczna produkcja amerykanska, a "Muppet Show" to takie Fragglesy, tylko starsze wydanie. Nigdy nie zastanawiali sie jak wygladal Charlie z serialu "Aniolki Charliego", ani nie przezywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace" czy zaloga "Posterunku przy Hill Street". "Musashi" i "Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japonskich okretów lub mysliwców. NO I JAK - NIE UWAZASZ, ZE JESTES Z INNEJ EPOKI?! Odpowiedz Link Zgłoś
emi44 Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 14:54 W pacmana gra się dalej, a Lato to obecnie zdolny polityk lewicy - Senator. Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 24.04.02, 08:03 emi44 napisał(a): > W pacmana gra się dalej, a Lato to obecnie zdolny polityk lewicy - Senator. Jakoś trzeba się pocieszyć ... Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 12:35 emi44 napisał(a): > ale składnica gadżetów!! > > Masz jeszcze gdzieś pamiętnik z podstawówki? Pamiętnik gdzieś się zapodział. Mam za to kilka listów, które pisałyśmy do siebie z moją koleżanką z ławki, w których są takie perełki jak np: "Tatuś obiecał, że jak skończy się stan wojenny, to zabierze nas do Horzowa". Odpowiedz Link Zgłoś
emi44 Re: Gadżety PRL-u 23.04.02, 14:52 hożuf - mogło być gorzej. Gdzie zastał Cię stan wojenny? Bo mnie w kościele na Leszczynach. Byłem ministrantem i mieliśmy system punktacji za uczestnictwo w mszach. najlepiej były punktowane te o strasznych porach. Ilość punktów decydowała o ilości kolędowania z księdzem po parafii, a co za tym idzie o ilości zarobionej kasy. Tak więc 13 XII 1981 zerwałem się o 4.30 i pobiegłem zdobywać cenne punkty aby kupić wymarzonego Grundinga. Przed mszą przyszli do księdza działacze solidarności i powiedzeli "Wojna - Ruskie idą". Wymarzonego grundinga kupiłem 2 lata później. Tego dnia pojechaliśmy jeszcze do rodziny na Śląsk. Przy wyjeździe z Bielska przy wiadukcie nad ulicą do Mazańcowic kontrolowali nasze auto żołnierze i zomowcy. Mieli takie super koksiaki a drewno przynosili z pobliskiego domu-rudery przy drodze. Pamiętam, że po pół roku z domu nie został ślad - spalili całą chałupę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peteen Re: Gadżety PRL-u IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 21:19 po pierwsze, kto ma pele mele, a po drugie , kto pił serowit ( zwany końskim moczem ) ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 24.04.02, 08:10 Gość portalu: peteen napisał(a): > po pierwsze, kto ma pele mele, a po drugie , kto pił serowit ( zwany końskim > moczem ) ? > :))) Co to jest pele mele? Coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peteen Re: Gadżety PRL-u IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 00:26 niektórzy nazywali to "złote myśli", a klient musiał odpowiadać - szczerze - na pytania właściciela, z gatunku: masz sympatię, podaj jej inicjały, czy już się całowałeś, ulubioby zespół muzyczny, jakie masz do mnie pytanie etc. słowem ok. 64 -80 stron wiwisekcji młodzieżowej... zajebiste :))) Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 24.04.02, 08:09 emi44 napisał(a): > Gdzie zastał Cię stan wojenny? > Mnie w łóżku. Mama przyszła rano i mówi mamy stan wojenny. Pytam - co to znaczy? Ona mówi, że nie wie. Pomyślałam, że nie chce mówić więc napewno wojna. Weszłam pod kołdrę i czekałam na bombardowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 23:16 Adidasy marki Juniorki Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Gadżety PRL-u 27.04.02, 10:39 A Relaxy, pamietacie? Niezniszczalne, wodoodporne i ciepłe. W szkole ganiały komitety polujace na defetystów bez tarczy i fartucha. Ze stanu wojennego pamietam piosenki Perfectu "Chciałbym bić ZOMO wreszcie." A my dodawalismy "Nad gazety plamą :)". Ślepy Wojtek wprowadził stan wojenny akurat w momencie kiedy na 14 w poniedziałek miałem mieć kartkówkę z matmy. Po cichu byłem mu wdzieczny:) Emi Ty służyłeś na Leszczynach, a ja w św. Trójcy. Zbieraliśmy punkty, ale na piłkę, prawdziwą biedronkę. Nasz wikary kazał nam przyklękać przy ołtarzu z pełną pokorą, bo rakiety Cruise latają cokolwiek nisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 18:37 Albrecht, za wszystkie swoje przewinienia zrehabilitowałeś się tymi tarczami szkolnymi. Ja już prawie zapomniałem. Podrzucam jeszcze rower- składak i siatki ze sznurków. Odpowiedz Link Zgłoś
tusiaz Re: Gadżety PRL-u 29.04.02, 00:05 Gość portalu: komar napisał(a): > Albrecht, za wszystkie swoje przewinienia zrehabilitowałeś się tymi tarczami > szkolnymi. Ja już prawie zapomniałem. > Podrzucam jeszcze rower- składak i siatki ze sznurków. Oprócz tarcz nosiło się fartuszki z białym kołnierzykiem...,były też motorynki marki "Komar" nazywane komarkami :)))Pojawiły się gumy do żucia Donald!!!Z obrazkami. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Gadżety PRL-u 01.05.02, 22:09 Lepiej wyjść z tarczą niż na tarczy :) Pozdrawiam żywieckich Górali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusia Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.04.02, 23:06 Pamiętam juniorki-obowiązkowe obuwie w szkole,POLO-COKTĘ coś co miało udawać COLĘ i wspaniałą...."grużliczankę"!!!!To była woda mineralna sprzedawana z "automatów" na ulicy....,mogła być z sokiem(!?).Szklanki nie były jednorazowe.....tylko szklane .Sprzedawczyni opłukiwała szklanki takim małym strumykiem wody......:(((. O stanie wojennym dowiedziałam się rano ,nic nie działało...,ani radio,ani telewizor....Nie wiedzieliśmy co się stało...Potem było przemówienie w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
emi44 Re: Gadżety PRL-u 29.04.02, 08:08 Ach Relaxy - konicznie srebrne, późniejsza wersja złote. Posiadaczy tego gadżetu prześladowaliśmy jeszcze w liceum. (koniec lat 90-tych). Najlepszy bajer szkolnego fartuszka to wymienny biały kołnierzyk. Czy w podstawówkach dalej spaceruje się na przerwach w kółko???? Przepuszczając jedynie tych bardziej bledszych do WC. Komarek to wersja podstawowa. Kolejne mutacje to Romet, motorynka i tzw. Ogar z silnikiem od Jawki. Jawka to już szczyt marzeń nie wspomnę już o Simsonie. Odpowiedz Link Zgłoś
agfa Re: Gadżety PRL-u 29.04.02, 11:46 emi44 napisał(a): > Ach Relaxy - konicznie srebrne, późniejsza wersja złote. Posiadaczy tego > gadżetu prześladowaliśmy jeszcze w liceum. (koniec lat 90-tych). No, no - co wspomnienia z ludźmi robią... niektórym to odejmują nawet trochę latek! > Kolejne mutacje to Romet, motorynka i tzw. Ogar z silnikiem od Jawki. > Jawka to już szczyt marzeń nie wspomnę już o Simsonie. Takiego gadżetu jak ogar nie zapomnę chyba dokońca życia - jego rura wydechowa pozostawiła bliznę na mojej nodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 12:30 Dodam (kolejność przypadkowa): telewizor Rubin, Fiat 126p - ten gadżet obowiązuje zdaje się do dzisiaj, bony PKO, adapter Bambino, ortalion (płaszcz), koszula non-iron, proszek "IXI" (tak, tak), Fiat 125p (yellow bahama), wielka płyta (budownictwo). To tak na początek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusiaz Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.04.02, 22:09 Ha przypomniałam sobie! Papierosy marki "sport" na metry....nie pocięte... Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Gadżety PRL-u 01.05.02, 07:25 Zapałki sprzedawane w woreczkach foliowych, bo skonczył się klej z importu do pudełek. To było początkiem lat 80-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusiaz Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.05.02, 16:58 KARTKI ŻYWNOSCIOWE!!!!(grysik(!?),czekolada,mięso,wędliny,itp.),kartki na buty (brało się "jak leci",a przed sklepem można było wymienić)Zachowałam takowe na pamiątkę.Były jeszcze bony do kupowania w PEWEX-ie i specjalne sklepy dla górników (na owe czasy było w nich prawie wszystko..) Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Gadżety PRL-u 01.05.02, 22:01 W kolejkach kwitło życie towarzyskie. Kiedyś stałem w kolejce po mieso razem z bratem od 22 w niedzielę. Razem z sasiadem z kolejki gralismy na zmiane w szachy i karty. A dziś, szybko szybko do kasy i juz po sprawie. Kilku osobowa kolejka budzi zniecierpliwienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tusiaz Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.02, 14:26 To prawda...kolejki były miejscem ,gdzie poznawało się wielu ludzi.Dobrze zorganizowani ,czasem przynosili w termosach różne "różności"....:)))Stanie w kolejce nie było takie straszne....Kto by pomyślał,że kiedyś będziemy wspominać z sympatią te kolejki...Wtedy nie było mi "do śmiechu" Kiedyś stałam od 8 rano do 17/18 -tej i to za czym !Za słodyczami!A własciwie wyrobami czekolado- podobnymi,bo czekolady nie było!To była głupota! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Gadżety PRL-u IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.02, 22:52 Ja pamiętam, że zawsze b.chciałem iśc na pochód. Byłem zbyt młody, żeby mama mogła mi wytłumaczyć, dlaczego nie chce mnie tam zabrać. Oprócz paskudnego materiału mundurka pamiętam też naszywki "wzorowy uczeń". Nigdy takiej nie miałem z powodu zachowania. Śmieszne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCP Re: Gadżety PRL-u IP: *.lostsouls.org / *.lostsouls.org 15.05.02, 23:57 Kaszanka !!! Tak kaszanka na stołówce w szkole podstawowej. Podawana z ziemniakami, dzień kiedy była, chodziłem głodny. A i jeszcze sos chrzanowy z jajem, brrr jak często można było to pchać w brzuszki bezbronnych dzieci. Kubek mleka z korzuchem. Łazanki z kszanką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruda Re: Gadżety PRL-u IP: *.bnet.pl / 10.10.40.* 22.05.02, 17:26 Ordery i medale rozdawane za długoletnią pracę naszym ojcom ,które nic dla nich nie znaczyły bo za te medale nie było dodatku do wypracowanej emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś