25.08.07, 22:16
hej.jestem mamą 15 miesięcznego synka.jestem z cieszyna.dopiero
przed chwilą odkryłam to forum.mam mała prośbę-pochodzę z mazur i
nie wiem jak piecze się kołacze,gdyby ktoś podał mi sprawdzony
przepis,byłabym wdzięczna
Obserwuj wątek
    • adaja1 Re: kołacze 26.08.07, 17:33
      Co prawda pochodzę z Żywca ale o kołaczach nie wiem nic, czy to
      jakaś nasza regionalna sprawa?
      Witaj na forum, myślę że któraś z nas Ci pomoże:)
      • elka791 Re: kołacze 26.08.07, 21:16
        pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82acz_(pieczywo
        images.google.pl/imgres?
        imgurl=www.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImag
        e.aspx%3Fitem_id%
        3D22794&imgrefurl=www.minrol.gov.pl/DesktopModules/Announcemen
        t/ViewAnnouncement.aspx%3FModuleID%3D1317%26TabOrgID%3D1528%26LangId%
        3D0%26AnnouncementId%3D7303%26ModulePositionId%
        3D1795&h=142&w=190&sz=20&hl=pl&start=5&um=1&tbnid=tXyCv7i0iLsEzM:&tbn
        h=77&tbnw=103&prev=/images%3Fq%3Dkolacz%2B%25C5%259Bl%25C4%2585ski%
        26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG
        Kołocz jest obrzędowym ciastem weselnym lub świątecznym. Na Śląsku
        piecze się go na dożynki, dla gości oraz na święta: Bożego
        Narodzenia, Wielkanocy, I Komunii Świętej, również podczas odpustu
        czy stypy
        • elka791 Re: kołacze 26.08.07, 21:17
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImag
          e.aspx%3Fitem_id%
          3D22794&imgrefurl=www.minrol.gov.pl/DesktopModules/Announcemen
          t/ViewAnnouncement.aspx%3FModuleID%3D1317%26TabOrgID%3D1528%26LangId%
          3D0%26AnnouncementId%3D7303%26ModulePositionId%
          3D1795&h=142&w=190&sz=20&hl=pl&start=5&um=1&tbnid=tXyCv7i0iLsEzM:&tbn
          h=77&tbnw=103&prev=/images%3Fq%3Dkolacz%2B%25C5%259Bl%25C4%2585ski%
          26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG
    • elka791 Re: kołacze 26.08.07, 21:19
      KOŁOCZ ŚLĄSKI

      2007-03-07

      W dniu 5 marca 2007 roku na Listę Produktów Tradycyjnych został
      wpisany w kategorii Wyroby piekarnicze i cukiernicze: "Kołocz
      śląski" (woj. opolskie)


      Opis produktu

      1. Nazwa produktu:
      Kołocz śląski

      2. Rodzaj produktu:
      Wyroby piekarnicze i cukiernicze

      3. Charakterystyka produktu rolnego:

      Wygląd (zewnętrzny i na przekroju)
      Spód to pulchne ciasto drożdżowe, w środku masa makowa, serowa lub
      inna, na samej górze posypka.

      Kształt (zewnętrzny i na przekroju)
      Kołocz pieczony jest na dużych blachach w kształcie prostokątnym (o
      wymiarach 40x60 cm) lub w postaci małych tzw. kołoczyków 8-10 dkg.
      Kołocz pieczony na blachach jest krojony na kwadratowe ciastka. Na
      przekroju kołocz ma kształt prostokątny.

      Wielkość
      Kołocz pieczony jest na dużych blachach w kształcie prostokątnym (o
      wymiarach 40x60 cm) lub w postaci małych tzw. kołoczyków 8-10 dkg.

      Barwa (zewnętrzna i na przekroju)
      Kołocz na zewnątrz ma barwę złocistą, na wierzchu posypany jest
      cukrem pudrem. Środek ciasta może być czarno-brązowy (masa makowa z
      dodatkami), biały-brązowy (masa serowa z dodatkami) lub innej barwy
      w zależności od użytego nadzienia.

      Konsystencja, „wrażenie w dotyku”
      Pulchne ciasto drożdżowe z kruchą posypką na górze.

      Smak i zapach
      W zależności od użytego nadzienia (serowy, jabłkowy lub makowy lub
      suchy z posypką).

      4. Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu rolnego, środka
      spożywczego lub napoju spirytusowego:

      Kołacz według tradycji to obrzędowe ciasto weselne lub świąteczne.
      To najpopularniejsze ciasto w dawnej szlacheckiej Polsce nazywano
      tak od kształtu, w jakim było ono pieczone. Marek Szołtysek pisze:
      Tradycja pieczenia tego staropolskiego ciasta przetrwała tylko na
      Śląsku. Piecze się tu na blachach duże kołocze i małe kołaczyki (…),
      Żywot Ślązaka poczciwego, Rybnik. Szymon Szymonowicz (1558-1629) tak
      napisał w sielance o kołoczu:
      Kołacze grunt wszystkiemu, a można rzecz śmiele,
      Bez kołaczy nie było wesele.
      Laską w próg uderzono, już kołacze dają,
      A przed kołaczami panie nadobnie śpiewają (…)
      Można powiedzieć, że kołacz stanowi o tożsamości Śląska. W Nowej
      Kuchni Śląskiej czytamy: Z przyzwyczajeń smakowych nie rezygnuje się
      tu łatwo. Do niedawna uważano za najlepsze ciasto drożdżowe, czyli
      słynne kołacze z makiem, serem, owocami lub kruszonką (…) W piątek
      lub sobotę pieczono chleb we własnym piekarniku. Po chlebie nasze
      matki wsadzały do sabatnika – z myślą o niedzieli – jakieś ciasto.
      Była to bułka drożdżowa, zawijaniec z makiem albo jabłkami, kołacze
      lub kołaczyki z posypką, makiem, serem, a latem – z jagodami. W tym
      regionie ciasto to jest przede wszystkim ciastem obrzędowym. Bardzo
      duże znaczenie ma jako kołocz weselny. Młoda para piecze go zawsze
      przed weselem i obdarowuje nim sąsiadów, gości weselnych, księdza i
      inne osoby nie zaproszone na wesele, ale o których młoda para
      pamięta i jest im wdzięczna. Kołocz weselny pakowano w biały
      pergaminowy papier, na górze pisano nazwiska i doczepiano wstążkę z
      kawałkiem mirtu. Stanisława Sochacka w Nowej Kuchni Śląskiej pisze:
      Z weselem związany jest piękny obyczaj obdarowywania ciastem z
      biesiadnego stołu ludzi biednych i opuszczonych. Słynny kołocz
      roznosi się różnym znajomym, którzy nie będą brali udziału w
      uroczystości weselnej.
      Kołocz pieczono i nadal piecze się na dożynki dla gości. Wielkie
      znaczenie miał również w święta: Bożego Narodzenia, Wielkanocy,
      pierwszej komunii, czasem także podczas odpustu, czy stypy.
      Najstarszą tradycję posiadają kołocze z makiem, serem oraz posypką.
      Obecnie kołocze piecze się nie tylko na wesela, ale także z różnych
      innych okazji rodzinnych i towarzyskich, zastępując nadzienie
      tradycyjne owocowym (np. ze śliwek, jabłek, brzoskwiń, moreli, z
      powideł, itp.) Kołocz można kupić w cukierniach, piekarniach,
      sklepach spożywczych, choć według Marka Szołtyska, nie wypada to
      prawdziwej gospodyni śląskiej: Niektóre tez cery zrobiły się bardzo
      wygodne i zamiast kołocz piec, kupowały go w sklepach – choć takie
      kupowanie kołocza, zwłaszcza na gościna, to dla śląskiej kucharki
      wielka gańba. Takie kupne kołocze są dycki jakeś przecykrowane abo
      naparfinowane łolejkami aromatycznymi – godała dyćki moja babka – i
      bestoż tego do gymby niy ma co brać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka