Dodaj do ulubionych

Wypadek na Hulance - zdjęcia

IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.08, 17:06
Dzisiaj (14 września 2008r.) około godziny 12-tej kierujący Fordem Mondeo,
zjeżdżając z ronda na Hulance w stronę Cieszyna, wpadł na autobus MZK, odbił
się od niego, po czym wjechał na chodnik, niszcząc barierkę odgradzającą
chodnik od jezdni i uszkadzając zaparkowane u zbiegu ulic Mireckiego i
Orzeszkowej auto marki Ford Scorpio.

Parę fotek z miejsca zdarzenia znajdziecie w mojej galerii:
picasaweb.google.pl/heming007/Wypadek
Obserwuj wątek
    • Gość: side_b Re: Wypadek na Hulance - zdjęcia IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 15.09.08, 11:02
      Hulanka jest projektowym gniotem, za który na studiach daje się pałę. Pominę
      fakt, że skrzyżowanie jest niefunkcjonalne, bo w niektóre kierunki po prostu nie
      da się zjechać. Sprawę włączania się do ruchu pojazdów jadących od strony
      os.Kopernika w stronę os.Karpackiego poprawiono po notorycznych wypadkach. I
      dodano 50-kę, bo to zajebiste lekarstwo na spieprzone rozwiązania komunikacyjne.
      Zjeżdżając od ul.Piastowskiej w Cieszyńską także mamy zajebiste rozwiązanie -
      dojeżdżamy do głównej pod takim kątem, że nie widzimy aut z boku ani w lusterku,
      ani przez boczną szybę. Proponuję dać tam znak stop plus "leżących policjantów".
      A najlepszym rozwiązaniem byłoby - zasypać ten cały wybrakowany wyrób
      komunikacyjnopodobny!
      • Gość: Przemek Re: Wypadek na Hulance - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 11:05
        > Zjeżdżając od ul.Piastowskiej w Cieszyńską także mamy zajebiste rozwiązanie -
        > dojeżdżamy do głównej pod takim kątem, że nie widzimy aut z boku ani w lusterku , ani przez boczną szybę.

        Nie wiem jakie masz auto, w moim wystarczy spojrzeć w lewo i widać.
        • Gość: side_b Re: Wypadek na Hulance - zdjęcia IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 15.09.08, 11:26
          > Nie wiem jakie masz auto, w moim wystarczy spojrzeć w lewo
          > i widać.

          W furgonach, w których nie ma szyb z boku poza oczywiście drzwiami, trzeba
          obserwować całą Hulankę z daleka, póki jeszcze coś widać (skręcając z
          Piastowskiej w prawo), później gaz, wraz z dojazdem do punktu włączania się do
          ruchu kąt się zacieśnia i spada widoczność, bo już nie w lewo, a trzeba patrzeć
          do tyłu (w lusterkach jeszcze za mały kąt i nic nie widać). Rozbiegówki nie ma,
          więc teraz albo zwalniamy do zera, głowę przykładamy do kierownicy i wyginamy
          się do tyłu, albo ciśniemy gaz mając nadzieję, że jak patrzylismy na
          skrzyżowanie wcześniej z daleka to nic nie jechało i że jest tak nadal. Tak czy
          inaczej - czasem bywa karkołomnie, a chyba nie o to chodzi?
      • Gość: side_b Re: Wypadek na Hulance - zdjęcia IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 15.09.08, 11:08
        Tak, tak, znam odpowiedzi na moje powyższe zarzuty - zabrakło miejsca na
        wszystkie zaplanowane zjazdy pod odpowiednimi kątami, dodatkowe pasy do
        włączania się do ruchu, ślimaki itp.

        Zgadzam się - zabrakło komuś miejsca. Ale w małych rozumkach projektantów i
        tych, którzy to potem zatwierdzili.
      • Gość: mark Re: Wypadek na Hulance - zdjęcia IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 12:51
        Gniot czy nie. Zachowanie rozsadnej predkosci prowadzac auto osobowe w
        zupelnosci wystarczy. Jak widze tych miSZCZy kierownicy, ktorzy przez Hulanke
        jada z niemal setka na budziku to sie dziwie, ze takich wypadkow nie ma codziennie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka