Gość: smutna i samotna IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 14:24 powiedzcie mi jak zapomniec nieudany związek, znajomośc??? dlaczego nie da się zresetowac pamięci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: samotny Re: jak zapomniec...? IP: 212.87.241.* 30.10.06, 14:34 Czesc.Da sie zresetowac tylko potrzeba nato czasu.Fakt ze zawsze cos zostaje w pamieci ale nie jest zle.Tez przechodzilem nieudany zwiazek i wiem jak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 14:38 wiesz, na tą chwilę nie potrafię funkcjonowac normalnie... nawet pisząc to jest mi ciężko... wiem, potrzeba czasu, ale jak narazie nie wiem do końca, jak sobie mam z tym wszytskim poradzic... boję się, że tak szybko nie zapomnę:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 23:17 Poznam atrakcyjną kobietę. Powinna być zgrabna, długonoga piękność, sexowna, biust 2-3, uwodzicielska o pięknym uśmiechu, lsniczmi wosami i pieknzm spojryeniu. Miła, opiekuńcza z dwoma domami, basenem, kucykiem i trzema samochodami. Willa w górach i nad morzem... Karaibskim. Reszta dla mnie nie ma znaczenia. kontakt tel. 604 633 261 Odpowiedz Link Zgłoś
brat_niedzwiedz Re: jak zapomniec...? 06.10.07, 08:55 ale z kucykiem na głowie? czy w stajni?...?Moge ci pomóc,znam taka...tylko jest mały szczegół nie spełniajacy twoich kryteriów...bo ona ma wille ale nad morzem...Adriatyckim,i juz lipa..a powiem ci ze fajna dziewczyna,no ale ta willa wszystko ci popsuła...ehhh szkoda,mysle ze by ci sie spodobała ps.do czekoladki...jasne ze kto ma czytac to bedzie czytał i kto ma tu pisac tez bedzie pisał...pozdro i do 1000 wpisu ps2.a ja tez KRIS nie znam ps3 pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatte06 Re: jak zapomniec...? 06.10.07, 12:05 drogi niedźwiedziu a Ty się już rozpędziłeś na 1000tny wpis? hehehe a jeszcze nie doszliśmy do 500tnego ;);):) no tak kto ma czytać to będzie czytał i kto ma pisać podobnie,ale tylko jeśli ktoś... ma czas,ochotę,dostęp do neta i nie zapomni...;););) ps.Kris tak sobie myślę,a skąd niby się znamy? kojarzyć mi się może tylko jedna osoba i np."okoliczność" heheh "Skrzynka" i siedzenie do późna nad kawą z blue caracao? hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beti Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 12:07 Dziewczyny intymne pytanie... jak sie całkowicie pozbyć owłosienia łonowego? Podajcie jakieś wypróbowane i bezbolesne metody... depilator w kremie? dość silny jest-nie wypali więcej niż potrzeba? z góry dzieki za rady Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatte06 Re: jak zapomniec...? 08.10.07, 16:02 Beti masz jeszcze jakieś fajne pytania? hehe jeszcze cosik Cię dręczy, by zapytać w tym wątku?:P generalnie zapytaj się na forum lub...najprościej udaj się do kosmetyczki;):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Merry Re: jak zapomniec...? IP: *.streamcn.pl 31.08.07, 15:19 Powiedz sobie CO CIĘ NIE ZABIJE TO CIĘ WZMOCNI. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatte06 Re: jak zapomniec...? 31.08.07, 15:49 dokładnie,wtedy mnie nic nie zabiło,a tym bardziej teraz...:) a czy wzmocniło? z pewnośćią:) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatte06 Re: jak zapomniec...? 15.09.07, 10:07 drogi generale nasz wątek się gdzieś wykruszył,a przecież obiecałeś mi,że w tym roku dojdziemy do 500stki:):):) (tzn mój wpis będzie jubileszowy,ale to oczywiste hehehe);P ktoś w ogóle się leni i szaleje na urlopiku,a ktoś inny pracuje i w ogóle nie fair;P za to pogoda ci się rozpogodziła,słoneczko tak się pojawia i tak nawet cosik cieplutko,tylko opalać to już się nie opalaj,bo byś katarek załapał;) tak wiem,wiem,jestem złośliwcem,ale...myślałam,że o tym to też już wiesz hehe pozdrawiam generała Giacomito,ktory sie urlopuje i spi dluzej teraz niz ja buuuuu major Kasiek :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
marcelmilau Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 14:40 Gość portalu: smutna i samotna napisał(a): > powiedzcie mi jak zapomniec nieudany związek, znajomośc??? > dlaczego nie da się zresetowac pamięci? czas czas czas... dużo zajęć , dużo spędzaj czasu ze znajomymi najlepiej znajdź nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
takijeden81 Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 14:42 niestety tak zapomnieć od razu to się nie da.trzeba walczyć ze wspomnieniami które nachodzą w każdej sytuacji.najgorszym wyborem jest zamykanie się w sobie.trzeba starać się odnaleść sens życia,choć zapewne w poważnym związku to partner jest/był tym sensem.przede wszystkim trzeba mieć kontakt ze znajomymi/przyjaciółmi,nawet jeśli czasem nie mamy ochoty się z nimi widzieć,nie zawsze lubimy ich towarzystwo oni pozwolą zapomnieć i wypełnią,przynajmniej w części pustkę po stracie bliżeszej osoby.poznawanie nowych osób i ich inne spojżenia na świat też procentuje.takie są moje odczucia. pozdrowionka dla zranionej duszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 16:18 skoro nie mozesz zapomniec,a z tego co piszesz to tak jest moze jeszcze warto sprobowac bo widac ze chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
malaviola Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 14:57 Jak zapomnieć? - normalnie, po prostu zamknąć za sobą drzwi! Skoro związek był nieudany to po co w nim tkwić, podtrzymywać go na siłę tylko po to żeby był? A wspomnienia... no cóz, najlepiej je spalić. Najważniejsze to iść do przodu, bo tylko do odważnych świat należy. A poza tym, tego kwiatu jest pół światu :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prefuse Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 15:01 ale po co resetować pamięć? Po to żeby ciągle popełniać te same błędy? Nie zawsze da się uczyć na cudzych. Zresztą co to za życie jeśli z perspektywy czasu nie ma wspomnień nawet tych złych. Z czasem zupełnie inaczej na to spojrzysz. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
malaviola Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 15:06 "Z czasem zupełnie inaczej na to spojrzysz" - i z tym się zgadzam. Z biegiem czasu, gdy emocje opadną wnioski nasuwają się bardzo często same i nie popełnia się tych samych błędów. I czasami trzeba być wdzięcznym, że los nie pozwolił Nam być ze sobą, bo z perspektywy czasu dostrzega się wady, których nie widziało się wcześniej. Jeżeli jednak takowych nie ma... no cóż... życie to teatr, a My jesteśmy aktorami, więc odegrajmy nasze role tak, by żyło Nam się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 15:13 wiem, że z czasem spojrzę na to z zupełnie innej strony, już teraz potrafię wyciagnąc pewne wnioski...zawsze uczę się na błędach. nie żałuję, że on był w moim świecie, może żałuję, że mimo wszystko już go nie ma...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewwa Re: jak zapomniec...? IP: 195.116.125.* 30.10.06, 15:02 Przede wszystkim nie siedź w domu i nie zastanawiaj się jak zapomnieć tylko do granic możliwość wypełnij sobie wolny czas- kino, koncerty, praca, nauka, sport- wszytko jedno byle jak najwięcej a przede wszytkim znajomi- wychodź jak najczęściej się da, nawet jak masz kiepski dzień i nie chcesz widzieć ludzi na oczy- zmuś się albo niech znajomi Cię zmuszą;) I jeszcze jedno- nie odbieraj telefonów ani e-mail od tej bylej znajomości, on zostawi sobie furtkę, żeby móc do ciebie wrócić jak by co a Ty tylko bedziesz rozdrapywać rany niepotrzebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 15:10 co do jego telefonów, maili, smsów chyba mogę byc spokojna...powiedziałam mu wyraźnie, prosto w twarz, by nie dzwonił do mnie, nie pisał, by o mnie zapomniał...jak na razie dotrzymuje słowa...zaraz potem była odezwa, że nie da się tak zapomniec o mnie, ani teraz ani chyba wogóle nigdy...(kurczę, mógł sobie darowac) Odpowiedz Link Zgłoś
malaviola Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 15:10 "nie odbieraj telefonów ani e-mail od tej bylej znajomości, on zostawi sobie furtkę, żeby móc do ciebie wrócić jak by co" - nic dodazć, nic ująć ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 15:33 oby nie chciał wracac, nic nie byłoby jak dawniej... zresztą już nie ma SŁONKA, CHŁOPCZYKA czy też KOTECZKA ani DZIEWCZYNKI...ehhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 15:37 Daj mi swoj nr.telefonu...Pomoge Ci zapomniec:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 15:42 a co niby sprawi podanie Tobie mojego nr tel??? niby jak pomozesz mi zapomniec??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 15:43 liczysz, że szukam mnowego związku, znajmości czy też chcesz służyc mi za jakieś ramię, na którym niby mam się wypłakac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:23 ja za to mam taki problem, że jestem cały czas w związku, który jest nie udany. nie możemy się ze sobą dogadać w większości sytuacji. nawiązałem osatnio nowy kontakt, ale nie potrafię zakończyć tego co mam do tej pory. (dodam, że związek nasz trwa już 2,5 roku) i wiemy to oboje, że tkwimy w nieudanym związku. już kilka razy miał się rozlecieć na dobre, a jednak... więc o co w tym wszystkim chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 19:34 widac , ze brak Ci odwagi???? a moze tak Ci wygodnie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chlopak Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 20:02 zamiast zapomniec,lepiej zadzwon do niego!!bo z tego co piszesz jeszcze go kochasz,tak czy nie ja bym chial odebrac taki telefon, a doczekac sie nie moge........moze to Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:21 hmmm i jakoś zniknąłeś/aś już nie chcesz mi pomóc zapomniec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:38 czas leczy rany. zazdroszczę Ci że masz już spokój, bo po co się męczyć z kimś kto Ci nie pasuje? zapewne przerazi Cię samotność, ale próbuj z nią walczyć, to nie takie trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotna i smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:41 no właśnie ta samotnośc, cisza...juz mnie przerażają...nagle nie ma go...nie ma nas...nie ma mnie... racja, to zapewne nie było to "coś", bo jeśli, by było to nadal byliśmy razem, przynajmniej walczylibyśmy o to, by nadal ze sobą byc, a tak??? każde z nas po dłuższym czasie bankowo się ze sobą męczyła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=51101998 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:46 hmmmmmm kurczę czyżbyś był w tzw."toksycznym związku"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:48 tak to można nazwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:49 ja chyba właśnie chciałam w naszym przypadku uniknąc tej "toksyczności"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:53 a my sie bujamy zatruci sobą. mam nadzieję że po nowym roku się to skończy. poprostu szkoda mi zawalić świąt i nocy sylwestrowej, na które włożyłem troche wysiłku. na szczęście mam możliwość złapania się zaraz kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajoma Re: jak zapomniec...? IP: *.venaritmo.com 30.10.06, 20:26 Nieprawda, że to takie łatwe. Często kobieta jest postrzegana z perspektywy męskiego ramienia przy niej, te samotne traktowane są jak druga, gorsza kategoria. Pokutuje przekonanie, że kobieta samotna to ta, której nikt nie chciał, a nie ta, która nie chciała kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 20:43 no właśnie... a przecież mnie nikt nie zostawił...ja nikogo nie zostawiłam...hmmmmm w sumie oboje tak "zdecydowaliśmy" wg głosu rozumu...albo i głupoty jak kto woli... a teraz cóż..ehhh zaraz chyba podusię przywitam, bo co tu jeszcze robic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coc Re: jak zapomniec...? IP: *.venaritmo.com 05.11.06, 12:33 Potrzebujesz czasu i kogoś, kto po pewnym czasie sprawi, że zapomnisz i będziesz się śmiała... Ale to potrzeba i czasu i tej właściwej osoby;) Ja teraz też jestem samotna i nie potrafię odnaleźć drugiej połówki. Trzeba poczekać, a sama się pojawi. Uwierz w siebie!!! TYlko starannie wybieraj partnerów, ja teraz tak robię. Powodzenie może mam, ale nie odnajduje miłości... musi być więc tzw. magnetyzm serc i tyle. Powodzenia:) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:20 no właśnie musi byc ten magnetyzm serc i dusz... i nie ma na pewno mowy o jakimś szukaniu na siłę kogoś,by tylko zapomniec i już...to byłoby bez sensu;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uszczypliwy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 23:41 Znam takie kobiety co właśnie tak myślą i od dłuższego czasu są samotne bo nie potrafią znaleźć tego właściwego... Nawet magnetyzm serc nie pomaga... Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uszczypliwy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 23:43 Nie przebieraj za bardzo bo źle na tym możesz wyjść. Szkoda czasu, lepiej poznawać i uczyć się ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henryk_was_popular Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:11 Podstawowa sprawo jest to - przestan sie uzalac nad soba. Bylo minelo nic to nie zmieni. Przyjdzie moment gdzie zaczniesz sie smiac z tego. A i tak pewnie wrocicie do siebie. Widac to po twojim sposobie pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:26 Świetnie cię rozumiem bo sama jestem w podobnej sytuacji z tą różnicą, ze my mieszkamy bardzo bliziutko siebie. Z okna mojego pokoju widzę jego mieszkanie, wiem kiedy jest w domu, a kiedy go nie ma, często mijamy się na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:29 moje szczęście w nieszczęściu...on mieszka daleko ode mnie...ale teraz może powinnam się z tego cieszyc? hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:40 jasne. ciesz się, że nie musisz go na codzień widywać. ja mam znowu tak, że dziewczyna mieszka w bloku obok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:44 wiesz,on nawet nie mieszkał miasto obok...dzieliło nas troszkę, ale teraz można widziec tego plusy...po prostu jest małe prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek sie spotkamy "przypadkiem" chociażby na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:45 nie przejmuj się, wszystko się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:48 pewnie, że tak... zresztą po burzy zawsze wychodzi słonce...tylko przez dłuższy zcas to on właśnie był tym Słońcem na moim niebie...mój nastrój jest jak ta pogoda od dni za oknem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:50 cóż, znjadzie się ktoś ko znowu będzie świecił dla Ciebie na niebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 16:53 pewnie masz rację, ale najgorsze jest to, że jak na ten moment nie chcę nikogo poznawac, z nikim byc... nie chce znowu zaufac, zaangażowac się, zakochac i...cierpiec...:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:55 nie jest to od razu powiedziane, że musisz się zakochać czy zaufać. trzymaj dystans i obserwuj. Odpowiedz Link Zgłoś
malaviola Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 16:55 A może już wystarczy tego użalania się nad sobą? Po co rozdrapujesz rany? To co było minęło i już nie wróci. Najważniejsze to zaczynać dzień z uśmiechem na twarzy, a nie zastanawiać się co by było gdyby... piszesz, że nie ma jego, nie ma Ciebie.. skoro go nie ma to widocznie nie był Ciebie wart... Jesteś kobietą, a kobiety są silne, muszą tylko uwierzyć w sowją moc i niezależność. A samotność... przecież wiecznie trwać nie będzie. Zamiast więc siedzieć przed komputerem umów się z tymi znajomymi na których dobry humor możesz zawsze liczyć i zapomnij o nim, bo w innym przypadku zadręczysz sama siebie, to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 17:08 wiesz,sama nie wiem... zachowuję się dziecinnie, może pyszna kawa i miła muzyczka,a pod wieczór spacer (mimo niezłego zimna na dworze) dobrze mi zrobią... może masz rację, że nie był mnie wart,albo też ja jego? ale czy to teraz ma jeszcze jakieś znaczenie? myślę, że nie. moi przyjaciele są obecnie daleko, ale są właśnie całe szczęście znajomi i rodzinka...na których zawsze mogę liczyc:))) dzięki za Wasze ciepłe słowa postaram się odganiac negatwne i smutne myśli od siebie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:15 Kurde szkoda , do konca wierzylem ze jestes ta moja byla, prawie wszytsko sie zgadzalo dopoki nie wspomnialas o tym miescie obok:(Szkoda bo w takiej sytuacji to byloby najprzyjemniejsze, wiedziec ze 2 strona mysli tak jak ja, rozdarta w sercu Pozdrawiam mocno -kazda milosc boli do nastepnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 17:18 on nie jest z mista obok,mieszka troszke daleko... również pozdrawiam cieplutko trzymaj się:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:20 "kazda milosc boli do nastepnej"- w takim przypadku dobrze mieć już kogoś innego do kogo można uciec. jak już ktoś wspomniał: "kobieta jest jak malpa nie pusci sie jednej galezi znaim nie zlapie sie drugiej" i dotyczy to także mężczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 17:25 więc chyba nie jestem typową "małpą", bo puściłam się jednej gałęzi, nie łapiąc drugiej...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:26 Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni Skoro juz sie bawimy w aforyzmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miluch Re: jak zapomniec...? IP: *.motorola.com 30.10.06, 17:52 a moze Ty mi powiesz, jak zapomniec o udanym zwiazku, ktory nagle (w chwili kryzysu, jakie zawsze w zwiazkach sie pojawiaja) zdaniem mojej Kobiety okazal sie nieudany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:08 zapomnij, "szybko i odważnie" :) jeszcze się dziewczyna opamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotna i smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 18:10 przykro mi nie też nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie... moja znajomośc i mój związek też był "udany", ale do czasu... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miluch Re: jak zapomniec...? IP: *.motorola.com 30.10.06, 18:13 zrobilas,albo Twoj partner zrobil cos, czego sie nie dalo naprawic? bo w moim przypadku,wszystko zalezalo tylko od dobrej woli, ale tej dobrej woli Dziewczynie zabraklo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:14 czyli jej się znudziło... szuka nowych doznań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 18:18 w sumie niby wszystko da się naprawic, ale niektórych rzeczy nie da się wymazac, niektółrych słów nie da się zauważyc, zapomniec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miluch Re: jak zapomniec...? IP: *.motorola.com 30.10.06, 18:21 i takie wlasnie sa Kobiety, nie liczy sie dla Nich, co sie czuje, tylko jak to wyglada z boku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 18:33 zaznaczę tylko, że te ostatnie gorzkie słowa powiedziałam ja...chyba by było nam łatwiej o sobie zapomniec... ale cóż, żeby było zabawniej przed chwilą dzwonił...on...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:53 odebrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 20:14 odebrałam...po dłuzszej chwili jego dzwonienia, ale tego nie nazwałabym rozmową... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 20:15 czy on nie rozumie jak go proszę, by do mnie nie dzwonił? by o mnie zapomniał? dlaczego nie rozumie? :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajoma Re: jak zapomniec...? IP: *.venaritmo.com 30.10.06, 20:36 Ktoś coś mówił o aforyzmach? A propos nich: z żartami, jak z solą, nie przesol, bo zabolą.... ale -prawdę i żartem powiedzieć można - więc uwaga na żarty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajoma Re: jak zapomniec...? IP: *.venaritmo.com 30.10.06, 20:34 A może było to tylko wykorzystanie sytuacji i podjęcie wcześniej ustalonej decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajomy Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:20 Trzeba dać czas czasowi jak to się mówi. Zamykasz oczka, idziesz do przodu mimo bólu. To jedyny sposób ale i tak do końca może nie przejść nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagajaga Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:14 trzeba się dobrze zastanowić przed takim krokiem,a potem twardo trzymac sie podjetej decyzji-najgorsze są powroty.Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajoma Re: jak zapomniec...? IP: *.venaritmo.com 30.10.06, 20:37 Ale tylko krowa nie zmienia zdania i poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lina Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:05 Z autopsji to trudne. Czas jedynie osłabia emocje, wposmnienia zostają. I nawet po wielu latach dają o sobie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:15 Pierwsze primo-nie myśl że alkohol czy inne używki mogą Ci pomóc zapomnieć, mi nie pomogły, zapomniałem wszystko prócz tego jednego co rzeczywiście bolało. Długo trwało zanim odbudowałem co zburzyłem przy okazji burzenia tego poczucia odrzucenia. Nie trać tez czasu na zamartwianie i odgrzewanie wspomnień, za jakiś czas mogłabyś się zorientować że był to czas absolutnie stracony. Wyprostuj plecy, podnieś wzrok, spójrz na świat niczym nowo narodzone dziecię, daj zadziałać czasowi i pomóż losowi znaleźć kogoś, kto całkowicie wymaże tamte złe chwile z Twojej pamięci, lub przynajmniej sprawi iż wypłowieją. A w międzyczasie uspokajaj własne mysli, znajdz jakieś frapujące, ciekawe zajęcie, rozwijaj się, wykorzystaj nagromadzone emocje w dobrym celu i nie dawaj po sobie poznać słabości, bądź dumną. To pomaga. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 20:38 dziękuję za ciepłe słowa,nawet nie wiesz ile one potrafią zdziałac :) co do kogoś, kto miałby wymazywac pewne "obrazy" z mojej pamięci lub sprawiac, by one spłowiały..to taka osoba jest...ktoś,kto nie mówi mi wprost, że cieszy się, że moje szczeście się rozpada,a tylko dlatego, bo sam stwierdził, że "teraz wystarczy mi jeśli pozwolisz się sobą zając, zaopiekowac...po prostu daj mi szansę, daj nam szansę...".najgorsze, bo wydawało mi się, że ten ktoś jest mim dobrym znajomym i mnie zrozumie...hmmmm ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:37 Lepiej na siłę nie szukać pocieszyciela, pozwolić by sam takowy się znalazł, i broń Cię boże byś szukała w nim podobieństw, to zła droga, chyba najgorsza z możliwych. Moje doświadczenie opiera się zaledwie na dwóch takich przypadkach, powiedzmy, na grzechu zaprzestania, da się wyczuć analogie, więc wywnioskowac moge że ludzmi rządzą proste prawa, tyle że przez samych ludzi pokomplikowane, by to wnioślej wyglądało. Proponuje zaopiekować się jakimś zwierzakiem, najlepiej absorbującym sporo uwagi, np. potrzebującym pomocy. Zwierzęta, szczególnie skrzywdzone mają jakąś dziwną zdolność empatii. Będzie lepiej! Trzeba tylko przeboleć, zapomnieć Głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 21:43 nie szukam na siłę pocieszyciela, wogóle nie chcę by takowy teraz nawet sam się znalazł... a podobieństw nie ma co szukac każdy z nas jest inny i przez to wyjątkowy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:52 Racja:) Widze że rozsądna z Ciebie kobieta. Teraz najważniejsze to dac sobie czas na odpoczynek przed mowym. Pogody ducha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 21:59 z tą rozsądnością u mnie jest właśnie tak, że on zawsze mi wypominał dlazcego ja jestem jednocześnie romantyczna, rozważna i rozsądna...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:12 A jaką Cię chciał bardziej, jeśli mogę zapytać? Nie widze problemu by rozsądek, rozwaga i romantyczność szła ze sobą w parze(trójcy;)), kwestia wyważenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 22:23 jaką chciał mnie bardziej? bardziej bliską... bardziej szaloną... bardziej spontaniczną... bardziej jego... bardziej na zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:30 Ha! mam nadzieje że nie próbujesz nawet zrzucać na siebie winy, cóz, czasem tylko nam się zdaje, ze dzierżymy w dłoniach ster życia... pomijając los/boga/przeznaczenie (skreślić wg. uznania). Nie mnie osądzać czy kochał CIę czy kochał swój ideał. W każdymbądz razie szczególnie teraz przydatny będzie Twój zdrowy rozsądek i rozwaga. Głowa do góry!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 22:41 wiesz, mam nadzieję, że tego nie będę robic, narazie nie robię, nie zrzucam na siebie win i jego też nie chcę nimi obrzucac...zresztą wina zawsze jest po obu stronach...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I've got to go Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 23:05 Skłonny jestem stwierdzić, że jest po trzech stronach... Spokojnej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 21:32 cóż po długiej, ale spokojnej rozmowie z nim wyjaśniliśmy sobie wiele...bez emocji, bez żalów, bez złości...jest mi już troszkę lepiej...:) może dziś wkońcu usnę spokojnie? co dzien, co noc powinno byc lepiej...hmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:45 on Cie tak tylko,,uspokoił'' ,że wszystko jest ok i ,że nie ma do Ciebie przetensji,a zobaczysz co bedzie pozniej,nie da sie zapomniec kogos kogo sie Kochalo w dzien,tydzien.,miesiac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 30.10.06, 21:54 wiem, że się nie da tak szybko zapomniec... narazie on zaproponował formę "przyjaźni", by nie zrywac całkiem ze sobą kontaktów, ale teraz będziemy sobie tak "kolegowac"? cóż, zobaczymy jak to się sprawdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
coramunro Re: jak zapomniec...? 30.10.06, 23:24 Skoro odbierasz telefony, to chyba nie do końca chcesz o nim zapomnieć. Ja tu również wspomogę się aforyzmem... "jeśli chcesz o czymś zapomnieć to znaczy, że nie możesz przestać o tym myśleć: Genialna myśl!!! A co do przyjażni - daj spokój, nie uda się - znam to z autopsji :)) bo NIKT nie wydaje się bardziej obcy, niż ktoś kogo się kiedyś kochało... Moja rada - zerwij z nim całkowicie kontakty, bo tą "przyjażnią" tylko rozdrapujesz rany... Dalej będziesz się chciała z nim przyjaźnić, gdy zobaczysz, że jest szczęśliwy z inną kobietą, że to ona a nie Ty widzi go jak się budzi i zasypia? Wątpię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna i samotna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 31.10.06, 07:25 co do tego czy dalej będę chciała się z nim "przyjaźnic" jeśli zobaczę,że on jest szczęśliwy z inną kobietą,że to ona a nie ja widzi go jak się budzi i zasypia...?...jak już wspominałam tutaj on mieszka daleko stąd, nie będę miec "okazji" ani "szansy" zobaczenia go w takich "okolicznościach,ani ....vice- versa... zresztą ja mu życzę szczęścia,jeśli oboje nie mogliśmy sobie go dac,to niech nam go da ktoś inny,z kim sami się tym szczęściem podzielimy... a co do zapominania,on wprost mi powiedział,że z jego strony jest to niewykonalne,on mne nie zapomni,że podobno "się nie da",że "to nie wykonalne"...hmmmm pożyejmy zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
coramunro Re: jak zapomniec...? 31.10.06, 08:58 Hej :)) Po pierwsze - sugeruję zmianę nicka, bo smutna i samotna to brzmi jakbyś żałowała rozstania, a z tego co widze, to był Twój świadomy wybór, tak? No bo inaczej, to czegoś nie rozumiem, może nieuważnie czytałam :)) Z Twoich wypowiedzi wynika, że dalej za nim bardzo tęsknisz, on nie może o Tobie zapomnieć, ale zdecydowaliście się jednak rozstać? To w takim razie czemu, skoro obojgu sprawia to ból? Bo zupa była za słona? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cenzor Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:52 Lichutko upichcony watek na zamowienie , i ciagle ten sam JP wieje nuda=,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reset Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 12:35 znajdź innego chłopa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:09 metoda "klin klinem"...;)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reset Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:11 no widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:28 widze widze... tylko czy aj wiem czy to dobry pomysł i metoda??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reset Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:57 a masz inne wyjście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra rada Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:34 Jak Kuba Bogu? tak Bog Kubie.I o co tyle halasu.Wytrzyj nos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anusia:) Re: jak zapomniec...? IP: *.21.pl 05.11.06, 21:46 hej, wiem jak to jest, i co przezywasz, bo niedawno udało mi się wyjśc z podobnej sytuacji ... byl dla mnie kimś wyjątkowym , przynajmiej tak wtedy myślałam... niestety rzeczywistość okazała się inna :( spotykaj się z przyjaciółmi, ze znajomymi bo to bardzo ważne. zorganizuj sobie wolny czas, baw się chodz na imprezy. nie słuchaj "waszych" utworów, a kiedy jest Ci źle wyplacz się na ramineniu kogoś bliskiego. Pamiętaj ile jesteś znaczysz, i że napewno spotkasz osobę ktora będzie Ciebie warta:)i nigdy nie ogladaj się wstecz, życie toczy sie dalej. pozdrawiam i 3maj się cieplutko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zima Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:13 a 3 maj dopiero za 6 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanie Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:50 czy to jest wymyslona bajeczka na potrzeby mediow..psycholog '''''''' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 23:25 zapomnij o zapomnieniu to czasami trwa 1 rok ' a czasami 20 lat ' musi wybolec do konca' nie zapomnij nas o tym powiadomic ' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:16 oj biedactwo da sie da uwiez mi ze mna niedawno dziewczyna zerwala teraz do mnie na gg zagaduje a ja ja delikatnie zlewam alez to jest przyjemne...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyt Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 03:27 i czy dobrze robisz za to ze ona cie kochala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 07:50 Jestem w tej samej samej sytuacji co ty....po 3,5 roku zwiazku dziewczyna zostawiła mnie bo jej sie odwidział zwiazek...bo cos jej sie zmieniło...a zresetowac pamiec ....to było by za proste.Trzeba otworzyc oczy i rozejrzec sie wkoło.Otacza cie bardzo wiele wartosciowych ludzi.Chciałbym z toba pogadac(moze na gg?) jak masz ochote to sie odezwij tu jeszcze.Głowa do gory!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 07.11.06, 14:55 wiem, zresetowac pamieci sie nie da, ale to prawda kontakty z przyjaciolmi,rodzina,wspolne spotkania,wyjscia,wogole robienie cos,a nie pozostawanie w "prozni" pomaga bardzo...:) jak widac po moim nicku...jestem juz mniej smutna:)...ale na pewno sama,a czy samotna? na pewno samotna "w tlumie"...:) a o czym chcialbys ze mna pogadac? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^Ona^ Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:57 Sama sobie zadaje to pytanie..ale niestety nie znajduje innej odpowiedzi niz kwestia czasu..a moze tak naprawde wcale nie chcemy zapominac tego co bylo..bo bylo czyms pieknym..choc tylko na chwile!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oskar Re: jak zapomniec...? IP: 62.29.160.* 08.11.06, 08:42 Wiem ze trudno jest zapomnieć, ale możesz mi wierzyć, że kiedyś nadejdzie taka chwila, iż poczujesz wielką ulgą i szczęście ze ten nieudany związek się rozpadł. Lepiej cierpieć rok czy dwa niż całe życie. Coś na ten temat wiem bo kiedyś miałem dziewczynę (oczywiście była bardzo ładna) , którą bardzo kochałem, niestety miała pusto w głowie i często musiałem się za nią wstydzić, sam nie wiem za co ją kochałem , pewnie mnie nawet zdradzała. Nawet moi koledzy próbowali mi otworzyć oczy niestety bezskutecznie .Na szczęście sam któregoś pięknego dnia ocknąłem się i postanowiłem zakończyć tę farsę. Ona jeszcze próbowała mnie przekonywać jak bardzo mnie kocha nawet list do mnie napisała co jak na nią było dużym wyzwaniem. Powiem szczerze w tamtym czasie było mi ciężko i smutno ale jakoś to wytrzymałem. Kilka miesięcy później kiedy byłem już w stanie normalnie myśleć zrozumiałem iż decyzja o rozstaniu była jedną z najlepszych jakie podjąłem w moim życiu. Teraz jak sobie pomyśle jak mogło by wyglądać moje życie u jej boku to dostaje „gęsiej skórki”, podobnie czułem się tylko jak oglądałem horrory w wieku 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hko Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:16 i teraz twoje zycie jest puste i nudne ,,flaki z oleje m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 07:23 no powiem ci ze sledze cały czas od poczatku twoj komentarz...i powiem ci ze jota w jote mam to samo.I nawet moja (była dziewczyna) zaproponowała mi przyjazn..???? wszystko fajnie,tylko nie wiem jak ty ,ale ja tak nie umie sie z dnia na dzien przestawic na inne tory..no bo jak to jest w piatek jestesmy para wszystko fajnie,cacy,miło a w sobote nagle juz nie jest fajnie i zostajemy przyjaciółmi.Troche mi sie to chore wydaje...no al;e coz to jest tylko moje skromne zdanie,ktore nikogo pewnie nie obchodzi a zwłaszcza mojej byłej. Ja tam postanawiam teraz dac czas sobie i zdac sie na bieg wydarzen dnia codziennego.Takie małe(carpe diem) czego sobie i tobie zycze.... Jacek ps.nie ma problemu...nie chcesz nie gadasz....pozdrawiam ciepło ps2 napisz czasami tu jak mijaja ci nstp dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 09.11.06, 08:01 wiesz nie o to chodzi,że ja w ogóle nie chcę pogadac, tylko nie wiem czy chcę gadac o tej całej sprawie, nie wiem czy warto rozdrapywac rany ( w końcu była to jakby nie patrzec nasza '"wspólna" decyzja)...też nie potrafię się przestawic,że teraz co? u mnie właśnie tak było...w piątek było ładnie i cacy,a w sobotę wieczorem już "mieliśmy byc przyjaciółmi",a moją pierwszą reakcją na taką sugestię była riposta w postaci "zapomnij o mnie,zapomnę o Tobie,będzie ok,prawda? o to nam chodzi?"...i posypała się lawina bezsensownych tłumaczeń... szczerze w sumie możemy pogadac,tylko ja już nie chcę się dołowac,możemy pogadac "z trzeźwymi umysłami" i z nowego punktu widzenia... pozdrawiam między kroplami deszczu :) Odpowiedz Link Zgłoś
coramunro Re: jak zapomniec...? 08.11.06, 22:00 Gość portalu: oskar napisał(a): > Lepiej cierpieć rok czy dwa niż całe życie. Coś na ten temat wiem bo kiedyś > miałem dziewczynę (oczywiście była bardzo ładna).... A czemu to takie oczywiste :)))))) A co do resetowania pamięci, lepiej z tym za bardzo nie kombinować, bo na dobre to nie wyjdzie - niedowiarkom polecam film" Zakochany bez pamięci" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oskar Re: jak zapomniec...? IP: 62.29.160.* 09.11.06, 08:51 Masz rację to nie jest oczywiste, poprostu wcześniej czytałem wypowiedzi o ładnych dziewczynach i pewnie napisałem to podswiadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
coramunro Re: jak zapomniec...? 10.11.06, 10:17 No, tak już lepiej :)) oczywiście to banał, ale jest mnóstwo ładnych dziewczyn, które mają dobrze poukładane w głowie, tylko, że takie zazwyczaj nie lansują się tak nachalnie, jak te z sianem w głowie, bo intelekt im na to nie pozwala :)) życze takiej, za którą nie będziesz się musiał wstydzić, a może i takiej, która dla odmiany Ciebie czasem wprawi w drobne kompleksy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: jak zapomniec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 20:10 ciezkie jest to życie..Ja tez Zakochana jestem od dawna w kims innym i myslalam ze mu zalezy..On ma kogos przez dłuzszy czas ja tez ale jakos tak sie składa ze lgnelismy zawsze do siebie,,Ostatnio mielismy zerwac nasze zwiazki i byc razem..Piekne to było uczucie i zylam tym..Tylko ze on zerwal,,a mój chlopak mi nie pozwolił tego mi zrobic troszke mnie szantarzujac..I potrzebowałam czasu zeby mu to wytłumaczyc..Jednak tamten chlopak stwierdził ze sie nim zabawilam,,a tak nie jest..Teraz ja zerwalam a on robi wszystko zebym cierpiała tak jak on....wiem ze to zamieszane:)(..Postanowiłąm jednak juz nie cierpiec,,bo to mnie juz tak boli..Wiem ze zle zrobilam teraz bo postanowilam zapomniec na siłe,,,wrocilam do tamtego..I zle mi chwilami,,ale pzreciez nie mozna zyc nadzieja i wspomnieniami..Moze kiedys mi sie uda....Pozdrawiam wszystkich ze zranionym sercem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: 212.87.241.* 09.11.06, 15:12 Nie musimy wcale gadac o naszych zwiazkach...chce tylko wymienic pare pytan i odpowiedzi jak chcesz to jest moj nr gg 8991510 .Jestem ciekaw jak patrzysz na pewne sprawy jako kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: już mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 09.11.06, 16:39 jakiego mojego punktu widzenia na pewne sprawy jako kobiety jesteś ciekaw??? zosrawiłam Ci wiadomośc na gg... pewie zawsze można wymienic parę pytań i odpowiedzi, "pokonwersowac"... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wronika Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 21:56 zaluje ze kobiety sa tak skonstuowane i tak cierpia, i pytam sie po co???minie troche czasu i bedzie dobrze uwierz w to ja Ci to mowie . Pozdrawiam i dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:27 No i całe szcescie ze juz "mniej smutna" ja tez juz "mniej smutny".No chciałbym pogadac...jak,czemu i dlaczego...wiesz ja np.nie moge do konca pogodzic sie z pewnymi faktami i sposobem tłumaczenia drugiej strony...tej która porzuca....wiec chetnie bym zamienił pare słow na te tematy.Podam ci nr gg jesli bedziesz chciała pozdrawiam ciepło i jeszcze oprocz głowy to uszy do gory Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatka Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:24 a jednak malo bylo' bo ciagle tu wchodzimy na forum i czego szukamy Najbardziej uczciwa jest milosc , chce dac ale nie umiemy brac;-))))));-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna.. Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 08.11.06, 23:45 ale ja właśnie nie jestem pewna czy chcę o tym rozmawiac...dlaczego? jak ? czemu? po co? z czyjej winy?...itp...itd... mówiąc krótko,wina zawsze jest po obydwu stronach... nie jesteśmy razem,ale nie zamieniamy nawzajem naszego życia w jakieś piekło i nie jesteśmy dla siebie wrogami numer 1. Staramy się pozostac w "przyjacielskich" stosunkach,(choc często wydaje mi się to mega napuszone,jak byc tak po prostu teraz koleżanką czy nawet przyjaciółką?) również ciepło pozdrawiam :) mimo tego chłodu za oknami...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: 212.87.241.* 09.11.06, 19:23 No mam pare pytan? nie mam od ciebie na gg zadnego info....? moj nr to (8991510) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 09.11.06, 19:50 a widzisz bo kurcze zly numer sobie spisalam...;) a teraz juz powinno byc ok ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.scott Re: jak zapomniec...? 09.11.06, 21:13 Jak zapomnieć? Żeby sobie pomóc, trzeba o sobie zapomnieć. Weź sobie psa lub kota ze schroniska i na tę bidulę przelej uczucia. Naprawdę pomaga ZAJĘCIE SIĘ KIMŚ/CZYMŚ INNYM. Powodzenia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 09:35 Anna scott prowadzisz fajnego bloga...podoba mi sie tresc w nim zawarta! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: 212.87.241.* 11.11.06, 13:38 mniej smutna jestes "milionerka" wiesz o tym!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna;) Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 11.11.06, 14:10 hej Jacku, wiem, że jestem "milionerką"...;) ale przecież Ty też wygrałeś...nie zapominaj;) pozdrawiam, p.s. gdzie jest słonce? hmmmm......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz mniej smutna;) Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 11.11.06, 14:15 acha i teraz forumowicze zaczną kombinowac "skąd oni są "milionerami" jeśli "milionerów" juz nie ma w tv???" hihihihii no właśnie Jacku,jak to możliwe? ale co tam...możliwe,prawda? a teraz cicho sza....ciiiiiiiiiiiiii!!! gdzieniegdzie swoje edycje "milionerów" rozgrywają się,a "miliony" sypią się...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 08:12 hehehe Ja tam nie uwazam juz ze mniej smutna....a milionerzy...no własnie cisza..ciiiiii!!! niech mysla...Zgadzam sie w grze remis,ale jeszcze nie jedna runda została do rozegrania. ps.a ja dalej szukam słonca....ale ciezko je znalezc ps2.uwazam ze bardziej wesoła ps3.Dzieki! ty wiesz za co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardziej wesola Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 13.11.06, 15:44 hihihihi no tak, z dnia na dzień jestem coraz bardziej "wesoła", ale o to chodzi prawda? nie można życ przeszłością, przynajmniej nie w takim stopniu w jakim czasami nam się zdarza...Cieszę się, że w końcu zaakceptowałeś "remis", no baaaa "prowadzący" by się wkurzył...hiuhihihi a teraz taki emot, (wtajemniczeni wiedzą jaki...hihihihi,taki "wesoły"). p.s.no kurczę moje słońce też gdzieś cosik się pochowało, coś muszę zrobic z tymi chmurami,( moment już otwarłam okno,zaraz przegonię je miotełką...hihihihi) p.s.2. z pewnością jestem "już mniej smutna", a "bardziej wesoła", (ale po dzisiejszym dniu powiedziałabym wręcz "bardziej śpiąca" "bardziej zmęczona")...;) p.s.3. i nie dziękuj! ja wiem za co....;)!!! trzymaj się, u mnie słońca nie ma...hmmm ale już nie pada,( prosty sposób korek do wanny i...voila po deszczu..hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: jak zapomniec...? IP: 212.87.241.* 13.11.06, 15:55 dzieki za emota.Taki pisany tez fajny.A słonce.....? przyjdzie na pewno.Jesli nie dzisiaj to jutro. ps.Wiecej wesoła o niebo lepiej brzmi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardziej wesola Re: jak zapomniec...? IP: *.man.czest.pl 13.11.06, 16:08 nie ma za co, no tutaj musiał byc ten pisany emot...;) no baaa słoneczko będzie, dziś już i atk mi mówiło, że już idzie lulac, bo już czas na nie, do tego go niebo płaczące i taki zachmurzone wymęczyło...hihihihi ale kto wie może jutro wstanie w dobrym humorze i w sprzyjających warunkach? p.s.muszę jeszcze pokombinowac z którą żarówką zrobiłabym sobie fane słoneczko za oknem (patent na deszcz,chmury juz mam....ihihihi) Odpowiedz Link Zgłoś