Gość: jatko
IP: *.liberty.com.pl
03.12.03, 09:18
Tak się nieszczęśliwie składa, że pracuję daleko poza Bielskiem - w Bytomiu
(mieszkam na szczęście w Bielsku). I z tego właśnie Bytomia dochodzą mnie
słuchy, że w domach składają wizytę policjanci z informatykiem i nakazem
sądowym. Dokonują sprawdzenia legalności oprogramowania. Szukają
też "pirackich" płyt audio.
Większość dnia spędzam poza domem i mam słabą wiedzę na temat tego, co się w
moim rodzinnym mieście dzieje. Chciałbym się dowiedzieć, czy ta plaga dotarła
również do Bielska.