16.04.07, 00:20
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonią o ściane i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobila loda...
- Tutaj? Jsteś nienormalny?
- O tak szybciutko, nic sie nie stanie.
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucic śmieci albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna?
- Ale to tylko lod, nic wiecej. Kobieto...
- Nie, a jak ktoś bedzie wychodzil?
- No dawaj, nie bądz taka.
- Odpowiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, ze juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobiz tą laske, a jak nie to ja mu zrobie, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!!!
Obserwuj wątek
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 16.04.07, 00:20



      Dołączył: 09 Kwi 2006
      Posty: 598
      Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
      Skąd: NRW


      10 Przykazań Rydzyka

      Dekalog Radia Maryja


      Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli:

      1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
      2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
      3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
      4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
      5. Nie zagłuszaj.
      6. Nie cudzosłysz.
      7. Nie przestrajaj.
      8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
      9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
      10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.

      Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego.
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 16.04.07, 00:20
      Rydzynek Bambo

      Przeróbka takiej pioseneczki...


      Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
      czarną sukienkę ma ten koleżka.
      Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
      kto godny chwały a kto wręcz kija.
      Leje na serce miód swoim gościom
      do adwersarzy zionie miłością.
      Żyda, Masona czuje z daleka
      wszystko w nim widzi oprócz człowieka.
      Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
      Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
      Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
      to on rozkręca nową kampanię.
      Życiński prosi: "weĄ - odpuść sobie",
      a Rydzyk: "spadaj, co zechcę - zrobię".
      Rząd go popiera, prezydent chwali
      Lepper z Giertychem pokłony wali.
      Czuje się bosko jak w siódmym niebie
      do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
      A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
      armię beretów mobilizuje.
      Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
      - że dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
      Mohery wielbią swego pasterza
      dla nich ważniejszy jest od Papieża!
    • annak12 Re: Na wesolo 22.04.07, 21:49
      patrzcie na samochó,jak on jedzie
      www.maxmix.pl/filmy/prawdziwyduchoboksamochodu.html
      • szwager_z_laband Re: Na wesolo 22.04.07, 21:51
        a czymu sie wychylouas?


        :)))))))

        ;)
        • annak12 Re: Na wesolo 22.04.07, 21:58
          szwager_z_laband napisał:

          > a czymu sie wychylouas?
          >
          >
          > :)))))))
          >
          > ;)

          oprócz wychylenia to jeszcze pisk,wszyscy se zlecieli:)))
      • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 21:53


        - Maryjko czamu tyn pies couki czas tak dziwnie na mie paczy?
        - Uoon tak paczy na kozdego kery jy z odniego talyrza!
        • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 21:54


          Siedzi zebrok pod kosciouym i prosi pszechodzooncego chopa:
          - Panie uaskawy, dejcie pora zuotych biydnymu... - Niy moom piniyndzy.
          - To wez sie do roboty, uobiboku jedyn!
          • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 21:55
            Stanoou uysy pszed lustrym paczy z dumoom na wuasne odbicie. - swiytnie sie
            czimia, zechcich na karku i ani jednego siwego wosa na gowie.
            • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 21:57


              Na dzwierzach u Pawlika pojawiyua sie wizytoowka "insz. Pawlik".
              - Panie Pawlik - pado soomsiod - "inzynier" to sie pisze "inz.", a nie "insz."
              - Jo tysz ni ma inzynier yno insztalator...


              o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
              ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
              ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
              • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 21:58


                W Polsce dostanie se pouowa tabletki wiagry, bo wszstko jak
                wiency jak poou godziny stoji bydzie ukradzoone.
            • rita100 Re: Na wesolo 22.04.07, 22:34
              hanys_hans napisał:

              > Stanoou uysy pszed zdrzadełkom paczy z dumoom na wuasne odbicie. - swiytnie sie
              > czimia, zechcich na karku i ani jednego siwego wosa na gowie.


              A co to je zechcich na karku ?
              • hanys_hans Re: Na wesolo 22.04.07, 22:55
                rita100 napisała:

                > hanys_hans napisał:
                >
                > > Stanoou uysy pszed zdrzadełkom paczy z dumoom na wuasne odbicie. - swiytn
                > ie sie
                > > czimia, zechcich na karku i ani jednego siwego wosa na gowie.
                >
                >
                > A co to je zechcich na karku ?

                zechcich -> 60
                • szwager_z_laband Re: Na wesolo 23.04.07, 07:40
                  to je jak komus tako kety ze na kark dadzom wisiec na keryj je 60takich
                  odwaznikow kilowych powieszonych;)

                  ps

                  a tak przi okazji - jak sie na te odwazniki roztomaite po naszymu godauo?, boch
                  zapomniou
                  • ballest Re: Na wesolo 23.04.07, 07:48
                    Gywichty
                    • szwager_z_laband Re: Na wesolo 23.04.07, 07:54
                      ja mosz recht:)

                      a konkretne juz to np funciok, poufunciok. Pamiyntom tysz ize na taki co 5 kilo
                      wazou godali piynciok
                      • szwager_z_laband Re: Na wesolo 23.04.07, 08:05
                        poufontek szuo tysz padac, a potym bouy cwiercfonciok, cztyryfonciok, i
                        dziesiyncfonciok czyli piynciok inaczyj:)

                        na a kilo to bouo kilo czyli jeszcze inaczyj kilok:)


                        a wiycie co to je kfyntlik(kwyntlik)?
              • ballest Re: Na wesolo 23.04.07, 07:46
                Zechcich na karku, to - je szesdziesiontka na karku, czyli chnet bydzie miou 60
                lot.
                • rita100 Re: Na wesolo 23.04.07, 19:55
                  ballest napisał:

                  > Zechcich na karku, to - je szesdziesiontka na karku, czyli chnet bydzie miou 60
                  >
                  > lot.

                  O rany , to w kwiecie wieku , gdzie tam myśleć o siwiźnie czy o odwaznikach na
                  wiosnę ;)
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 23.04.07, 18:52
      Siedzi facet w barze w Nowym Jorku przy drinku.. popija sobie
      rozgladajac sie jednoczesnie leniwie po lokalu.. nagle widzi
      wchodzacego do baru kolesia z panienka jak marzenie.. bimbalki, dlugie
      nogi, ladna buzka.. cud mniod.. koles pyta barmana

      - co to za cizia.. tam w tej czerwonej mini
      - aa.. to prostytutka.. ale wie pan.. taka "lepszejsza", z byle kim i
      za byle co nie pojdzie.. wyzsza klasa..

      Koles popatrzyl sobie.. ponapalal.. skonczyl drinka i polaz do domu..
      przez cala noc rozmyslal o tej panience.. tak sie podjaral ze nie
      zmruzyl oka..

      Na drugi dzien wyciagnal kase z konta, poszedl do tego baru w ktorym
      zobaczyl te cudna kobitke, kupil sobie drinaska i siedzi.. caly
      niespokojny..
      Mial farta.. super cizia wchodzi do baru i w dodatku sama..
      facet podchodzi do niej ..

      - dziendobry.. mam takie male pytanko.. hm.. nie wiem jak zaczac..
      hmm. no wiec.. ILE?

      Panienka popatrzyla na niego, zmierzyla go wzrokiem..

      - jak dla ciebie zlotko to za 100 dolaro zrobie ci raczka..

      Facet strasznie sie oburzyl

      -100 zielonych za raczke??? oszalalas?? raczka to ja se sam moge
      zrobic i to za darmo!!
      - sluchaj kochaniutki.. nie bede ci nic tlumaczyc, po prostu chodz ze
      mna na zewnatrz to ci cos pokaze..

      Wyszli na zewnatrz.. panienka pokazuje kolesiowi nowiutkie Porshe..

      -widzisz to autko? kupilam je za pieniadze ktore zarobilam tylko i
      wylacznie robiac dobrze klientom raczka.. co ty na to.. obiecuje ze
      bedzie fantastycznie..

      Koles zdebial.. i zgodzil sie w koncu na raczke za 100 dolcow..
      Bylo fantastycznie.. pani byla artystka jezeli chodzi o reczna
      obrobke.. facety byl wniebowziety..
      No.. pomyslal sobie.. skoro raczka bylo tak super, to ciekawe co
      bedzie z reszta ..
      Natepnego dnia znow wyhaczyl te super panienke w barze.. podchodzi i
      pyta, na ile by wycenila usluge, jak by sie troche dalej posuneli..

      - no.. kochasiu.. moge ci zrobic usteczkami za 500 dolarow..

      Koles zwariowal..
      - 500 docow za loda???? czy ty wiesz co to jest 500 dolcow?? za loda
      ?? chyba ci odbilo
      I jak poprzednio pani poprosila goscia, coby z nia wyszed na zewnatrz
      to mu cos pokaze..
      wyszli
      - widzisz kochasiu ten 100 pietrowy biurowiec?
      - nie mow ze kupilas go za robienie loda?
      - hahaha.. bingo! to chyba o czyms swiadczy co?

      No i koles przystal na 500 dolcow za loda.
      Bylo jeszcze lepiej niz raczka.. koles oszalal.. czegos takiego nigdy
      wczesniej nie przezyl.
      No.. ale jak sie dostalo palec, to sie chce cala reke..
      Kolejnego dnia nasz nienasycony podchodzi do swojej dawczyni rozkoszy
      i pyta
      - sluchaj.. a ile by kosztowalo jakbysmy poszli na calosc?
      Kobitka popatrzyla na niego.. i bez slowa kiwnela zeby wyszli na
      zewnatrz..
      - widzsz te wyspe? - mowi cizia pokazujac na Manhattan
      - no widze, to Manhattan

      na to ona
      - echh .. widzisz... jak bym mial cipke to moglbym miec caly ten
      Manhattan!
      • rita100 Re: Na wesolo 23.04.07, 19:59
        Slonzok, bardzo cięzki ten wic, cięzko zrozumieć o co łazi ;)
        Coś w rodzaju:
        Przychodzi blondynka do kiosku:
        - Poprosza bilet za złotówkę.
        - Proszę bardzo.
        - Ilę płacę ?
    • gryfny Re: Na wesolo 23.04.07, 20:13
      Rita jo mom obie sorty
      1Na lekcji matmy belfer pyto:Ile lat ma osoba urodzona w 1923 roku?
      a Zeflik z ostatniej lawki:
      ta osoba to chlop czy kobieta?
      2 www.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4&mode=related&search

      na drugim jednak wiecej smiechu
      • rita100 Re: Na wesolo 23.04.07, 20:41
        To na wideo to jak Gosiewski, ktory we Włoszczowej buduje prywatny stadion
        piłkarski na Finał piłkarski. Ma już własny peron , gdzie zatrzymują się pociagi
        ekspresowe to i stadion będzie.
        Z ostatniej chwili:
        - Jaki jest szczyt bezczelności ?
        - Zagłosować w wyborach na PiS i wyjechać z kraju.
      • hanys_hans Re: Na wesolo 23.04.07, 20:42
        www.youtube.com/watch?v=b00u6-IkRFg&mode=related&search=
        • gryfny Re: Na wesolo 23.04.07, 21:56
          hihi,zachowia sie jak ta pani,
          www.youtube.com/watch?v=su9POPS7WoA&mode=related&search=
          i ida sie wyspac
          • rita100 Re: Na wesolo 24.04.07, 19:47
            gryfny napisał:

            > hihi,zachowia sie jak ta pani,
            > www.youtube.com/watch?v=su9POPS7WoA&mode=related&search=
            > i ida sie wyspac

            Długo spisz, jakieś niskie ciśnienie panuje.
            A może chcesz być ojcem tego sukcesu, bo łyżwiński się nie przyznaje. ;)))

            Stanisław Łyżwiński:
            Nie jestem ojcem tego sukcesu....
        • rita100 Re: Na wesolo 24.04.07, 19:45
          hanys_hans napisał:

          > www.youtube.com/watch?v=b00u6-IkRFg&mode=related&search=

          A to ?
          I żadne krzyki, żadne płacze nie przekonają nas, ze piłka jest okrągła, a bramki
          są dwie.

          Chyba w temacie ;)
    • gryfny Re: Na wesolo 25.04.07, 15:47
      www.youtube.com/watch?v=2IQHilmYSG8
      kuknijcie Bild NR 7,mo fantazja synek
      news.de.msn.com/bilderdestages.aspx?imageindex=7#4578521
      • rita100 Re: Na wesolo 25.04.07, 19:39
        Gryfny, powiedz co tam jest, bardzo wolno idzie internet, a na dodatek jakieś
        reklamy zasłaniają widok.
        • hanys_hans Re: Na wesolo 26.04.07, 20:21
          Matka do Jasia:
          - Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami?!
          - A co, mam na gołe ściany patrzeć!
          • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 26.04.07, 20:45
            Jas godo do omy
            Oma a ty mogesz miec dzieci?
            - niy, ni moga miec dzieci.
            A Jas godo do malgosiy:
            - a godolech ci ze nasza oma to jest samiec
            • ballest Re: Na wesolo 27.04.07, 23:19
              Papa, kaj je mama?
              Mama juz spi-
              No to idymy na chyt!
              ----------------
              Gute Nacht
    • szwager_z_laband Re: Na wesolo 29.04.07, 21:00
      www.youtube.com/watch?v=FtprLKDj-PQ&NR=1
      • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:42
        -Te, Hanys, powiedz mi, skiż cego Pon Bóg stworzył kartofle?
        -No toc zwycajnie skiż tego, coby biedny cłowiek mioł tyż kogo ze skóry łobdzierać.
        • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:44
          Jedna frela, chcąc mieć modno figura, tak wyrobiała ze sobą, wychudła jak szcypa.
          Kiejś idzie drogom, a tu z jakiejś chałupy wyskaje psisko i... na nia.
          Jakiś karlus leci, podnosi kryka, żeby psa łodegnać, a kamrat do niego:
          -Dej mu pokój!... Cego sie dziwisz? Biedny pies nigdy jeszce nie widzioł tyla
          kości na roz.
          • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:45
            - Pódźcie na jednego – godo złodziyj do swojich kumpli.
            Wleźli do szynku, popijajóm, łoroz jedyn z nich chyto się za gowa:
            - Ale zy mnie klipa – godo – zapómniołech zawrzić sejf ! Leca do dóm!
            - Po co? – godajóm kumple – dopóki siedzymy przi jednym stole, to się niy mosz
            czego boć.
            • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:48
              Na zabawie babka puścióła bąka.
              - Chciałabych coby to zostało miyndzy nami – godo.
              - A jo bych raczyj woloł coby się rozeszło – godo synek.
              • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:56
                Cholewa poszoł do Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej prosić o zasiłek.
                - Jaki jest pana zawód? – pytajóm go urzyndniczki.
                - Jest żech poszukiwaczym ropy naftowyj.
                - Ale przeca u nos ropy niy ma.
                - No i bestóż żech jest bezrobotny.
                • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:57

                  Do chorego staruszka zawezwali prywatnego dochtora.
                  - Bydzie pan długo żył - pado dochtór po zbadaniu pacjynta. – płaci pan stówka
                  - Zapłaca jutro jak syn wyciongnie piniondze z mojej ksionżeczki.
                  - A jak pan do jutra niy dożyje?
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:58
                    Prziszoł se Alojzik do dziadka i sie pyto:
                    -dziadku co mom zrobić : iść do wojska abo sie ożynić??
                    -Wiysz Alojziczku,jak sie ożynisz toś przedpod,jak pudziesz do wojska to mosz 2
                    wyjścia:
                    abo bydzie wojna,abo nie bydzie wojny
                    jak nie bydzie wojny tos przepodł, jak bydzie wojna to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie zstrzelom, abo weznom do niewole
                    jak cie weznom do niewole toś przepod, jak cie zastrzelom to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie pochowajom, abo cie spolom
                    jak cie pochowajom tos przepod, jak cie spolom to mosz 2 wyjścia:
                    abo twoje szczontki wyciepnom, abo przerobiom
                    jak twoje szczontki wyciepnom toś przepod, jak przeobiom to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie przerobiom na mydło, abo na papiór
                    jak cie przrobiom na mydło toś przepod, jak na papiór to mosz 2 wyjścia:
                    abo pudziesz na papiór zeszytowy, abo na toaletowy
                    jak pudziesz na papiór zeszytowy toś przepod, jak na toaletowy to mosz 2 wyjścia:
                    abo pudziesz do toalety mynskij abo do damskij
                    jak pudziesz do toalety mynskij toś przepod,a jak pudziesz do toalety damskij to
                    mosz tak samo jak byś sie ożynił...
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:59
                      Francik wrócił do dom z limem. Jego Baba łoburzono:
                      -Zaś żeś sie proł? W kościele miołżeś być!
                      -Jak Boga kochom byłżech!
                      -Gupie godosz, to skond to limo?!
                      -Truda Żelozkowo mi przyrypała.
                      -Jak to?
                      -No, klynczała przedy mnom wyszykowana, w tyj nowyj kiecce z dederony i jak się
                      dźwigła to jej ta kiecka łokrutnie mindzy półżitki wlozła... i to tak szpetnie
                      wyglondało, żech nie mógł szczymać i żech jej ją palcym wyciongł... No i łona
                      mie taśką...
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:02

                        Po jednym ino tydniu Francik zaś wraco z nowym limem z kościoła.
                        -Ty pieroński najduchu! Tera już Ci ni uwirza, kajżeś łoberwoł, godej!
                        -Jak Boga kochom w Kościele! Z Zeflikiem! I zaś ta Truda przed nami klynczała.
                        I jo już widzioł, że Zeflik nie umie szczymać i już żech sie boł co bydzie.
                        I łon faktycznie jej ta kiecka spomiyndzy półżytków wyciongł.
                        -Gupie godosz, to czemu ty mosz limo?
                        -Bo jo już wiedzioł, że łona tego nie lubi i żech jej ta kiecka nazot wraził...
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:05
                          Spotykajom sie dwie baby.
                          Jedna godo do drugi:
                          -Musza bardzo uważać coby niy zajść w ciąża.
                          -Jak to, godałaś, że twoj chop niy może mieć dzieci.
                          -No właśnie i bez to musza bardzo uważać!
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:05
                            Karlik sie pyto Zeflika:
                            - Ty, co to jest, bez dzień szczeko, w nocy pływo?
                            Zeflik godo "nie wiym"
                            - Gybis łod teściowyj!
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:11
                              Roz jednymu lajermónowi śmiót na uotpuście papagaj. Lotoł se, lotoł, aże ustoł i
                              siod se na strómie wele jakijś chałupy. A tam prawie ze tyj chałupy wyloz
                              gospodorz, dziwo sie na stróm i godo sóm do sia:
                              - Cóż to tam siedzi na aście? Takigo cudoka jeszcze żech niy widzioł, jak żyja...
                              I napoczón sie dropać na stróm, coby tego cudoka chycić. Jak już bół blisko i
                              wycióngoł rynka ku papagajowi, tyn wroz sie uodzywo:
                              - Co chcesz?
                              Chop sie tak zlónk, co małowiela ze stróma niy ślecioł, nale sie spamiyntoł,
                              ścióng hut ze gowy i pado:
                              - Wyboczóm, ale jo myśloł, iże uóni sóm ptok.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:12

                                Roz prziszoł do szynku jedyn taki, coby ciyngym jyno błoznowoł i błoznowoł. Ale
                                że bół uobleczóny elegancko, to zarozinki szynkiyrz napoczón wele niego skokać,
                                co dla szanownego Pana, co podać i take tam... A tyn gizd uwidzioł kanarka we
                                klotce i godo:
                                - A wiela kosztuje u Nich pieczóny kanarek?
                                Szynkiyrz zarozki dozdrzoł w tym interes, tóż pedzioł:
                                - Dwajścia złotych.
                                A tyn uod błoznów:
                                - Nó, to niych mi przirychtujóm.
                                Za pół godziny szynkiyrz przinosi na talyrzu pieczónego kanarka, a tyn pado:
                                - Bydóm take dobre i urznóm mi kónsek za dwa czeskie.
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:17
                                  Jasiu nigdy nie mio pieniędzy, a rodzice mu tysz nie chcieli nic dać.
                                  Wiyn Jasiu godo o tim problymie koledze, a kolega mu pado tak:
                                  Idź do fatra i powiec mu, "że znosz cało prowda", wiync Jas tak zrobioł.

                                  Jasiu idzie do fatra i godo mu : Fater jo znom cało prowda jusz!
                                  Fater sie wystroszołi godo do Jasia:
                                  - mosz tu Jasiu 20 złotich, ale nie godej nic mamie!
                                  Jasiu se myśli, że to dobrze nawet działo i idzie sprubować to na mamie:
                                  -Muter jo znom cało prowda!!!
                                  Muter sie wystraszyła, dowo Jasiowi 50 zł i godo:
                                  - ale Jasiu prosza cie nie godej nic fatrowi!

                                  Jasiu uradowani jak pieron, a tu naroz prziłajzi listonosz. I Jasiowi tak w
                                  głowie zaświtało czy to tysz działo na cudzych ludzi? I godo do listonosza:

                                  Ej! Listonosz, choć sam, jo znom jusz cało prowda!
                                  A listonosz nojpszod zczerwienio i po chwili godo:
                                  Dobra Jasiu wydało se,
                                  godej mi od dzisiej tata!
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:18

                                    Muter godo do Jasia:
                                    - No syneczku jak ci idzie w ti szkole? Dobrze se tam czujesz?
                                    - Ach tam je gożi jak na komisariacie!
                                    - Ale Jasiu czamu tak myślisz?
                                    - Bo mie ty pierony całi czas coś pytajom, a jo nigdy nic niewiam!
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:42
                                      W szkole pyto sie rechtór dzieci:
                                      - Po czym dzieci poznomy czy kura jest staro czy młodo?
                                      - Po zębach panie rechtór - pado Alojzik.
                                      - Przecież kura nie mo zębów!
                                      - No to jest szczero prowda, ale my momy zęby panie rechtór!
                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 02.05.07, 17:04
                                        de.life.dada.net/video/251617/Beans-Bike-Race/
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 02.05.07, 17:06
                                          de.life.dada.net/video/249851/LadiesFallingAllOver/
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 02.05.07, 17:10
                                            de.life.dada.net/video/279745/video-divertenti---spettacolare-caduta-di-un-idiota-dal-tetto/
                                            • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 09:57
                                              Trefiyuo sie dwuch lebroow:
                                              -Kaj idziesz?
                                              -Na halba.
                                              -Dobra, pszegodoues´ mie ...
                                              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:00
                                                Idzie chop pszes pustynia i sie straciyu. Ale spotyko Araba, wiync sie go chop
                                                uradowany pyto:
                                                -Chopie, godej mi sam wartko jak sie idzie do Kairu?
                                                Arab mu wiync tumaczy:
                                                -Prosto, prosto, a w czwortek w lewo ...
                                                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:02
                                                  Dwie fajne dziolchy, czornucha i blondyna, trefiyli sie na tankszteli.
                                                  -Juzas bynzyna podrozala - godo czornuszka.
                                                  -Niy szkodzi, jo sowiso tankuja ino za piync dych ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:07
                                                    Przy besuchu jednego znajomego w Toszku, pyto sie jedyn chop doktora, weduk
                                                    czego sie sam u nich pacjynta jako wylyczonego kwalifikuje.
                                                    -To je ganz einfach - pado doktor - Napelniomy wanna z wodom i dowomy do wyboru
                                                    lyzka do herbaty, szklonka, kibel i kozymy oproznic wanna.
                                                    -A, kapuja. Osoba zdrowo na leb wybiero kibel bo sie najwiyncyj wody w
                                                    nim pomiesci!
                                                    -Niyy! Osoba zdrowo na rozumie wyciongnie korek!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:08
                                                    Jedna blondyna dzwoni do operatora sieci:
                                                    -Niy umia sie polonczyc z Internetym!
                                                    -A wpisala pani richtich haslo?
                                                    -Ja ja, przeca widzialach jak to robiol moj chop.
                                                    -A jakie to bolo haslo?
                                                    -Piync gwiozdek ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:08
                                                    Przylajzi chop do knajpy i se zamowiol pora mocnych drinkow. Po kozdym szluku
                                                    robi sie on coro bardziyj smutny. Po jakims czasie sie go barman wiync z
                                                    ciekawosci pyto:
                                                    - Co wom tak smutno panocku?
                                                    - Ach chopie, to je straszne. Przed poroma tygodniami moja baba mi pedziala ze
                                                    idzie ino drapko do kiosku po cygaryty i lod tego czasu nic zech juz lo niyj niy
                                                    slyszol!
                                                    - Chopie, niy ma tak zle, mozecie se pszeca jedna cygaryta lodymnie wzionc...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:10
                                                    Jedyn Czech miarkuje, ze juz langsam na oczy niydowidzi, wiync idzie do lykarza.
                                                    Doktor mu pokazuje jedna plansza i koze mu czytac dolno raja: CZUKHRSKI HRBRADRZ.
                                                    - Umie pan to przeczytac? - pyto sie doktor.
                                                    - Przeczytac? - pado Czech - pszeca jo tego chopa znom ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:11
                                                    Amerykanski farmer odwiedzo jednego srogiego niymieckego rolnika. Niymiec
                                                    pokazuje mu swoja swiniarnia. Amerykon na to:
                                                    - Moje swinie som dwa razy take srogie i ciynszke.
                                                    Niymiec wiync go prowadzi do obory z bydlym.
                                                    - Moje bydlo je dwa razy take sroge i ciynzke - jeszcze roz sie Niymcowi chwoli
                                                    Amerykon.
                                                    Niymiec widzi osla na kopli, biere kobyr do rynki, wali fest po tym osle i godo
                                                    do Amerykona:
                                                    - Te pieronske kroliki mi calo trowa zezyrajom! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:15
                                                    Dzwoni w polednie telefon w firmie. Jedyn pracownik odbiyro i wnerwiony godo do
                                                    tylefonu:
                                                    - Co za pieron mi w mojyj pauzie przeszkodzo?!!
                                                    - Wie pan w ogole z kim pan ma doczynienia? Kowalski moja godnosc i jestem
                                                    prezesem tego zakladu!
                                                    - A wiy pan z kim pan mo przyjemnosc godac? - pyto sie ostroznie pracownik.
                                                    - Nie.
                                                    - To mom jeszcze roz szczynscie ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:16
                                                    Jedyn stolorz poslizgnol sie przy pilowaniu drzewa i obciol se wszyske palce.
                                                    Jego baba zawiozla go wiync do szpitala. Po jakims czasie przychodzi doktor i mu
                                                    godo, ze mu ino mogom pomoc jak przywiezie te swoje palce. Stolorz jedzie wiync
                                                    do warsztatu i po godzinie je nazot w szpitalu.
                                                    - Znalazl pan te palce? - pyto sie go doktor.
                                                    - Ja, ale zech je niy umiol pozbiyrac ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:20
                                                    Jedyn mody synek z Radzionkowa pszyjechol na besuch do onkla na wies.
                                                    W piyrwsze dni onkel mu wszysko pokazuje: krowy, swinie, kury, kaczki, jakie to
                                                    on niy mo srogie pola. Na czworty dziyn zaczyno sie synkowi trocha nudzic a
                                                    onklowi nic juz do gowy nie wpado czym by mog tego sfojego chszesnioka zabowic.
                                                    Naro wpodo na pomys:
                                                    - Czymu niy wezmiesz einfach moja flinta i psy i niy pudziesz do lasu se trocha
                                                    poszczylac?
                                                    Synkowi pomys sie piknie spodobol wiync wybrol sie z flintom i psami do lasu.
                                                    Pora godzin pozniyj synek wroco bardzo uradowany.
                                                    - No i jak tam - pyto sie onkel - mioles uciecha, niy?
                                                    - Jeszcze jako! - odpowiado synek - niy mosz jeszcze wiyncyj psow? ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:20
                                                    Pszychodzi jedyn puklaty chop do piekorza:
                                                    - Jedyn bochynek chleba bardzo bych prosiol.
                                                    Piekorz klepie go przyjaznie po plecach i mu godo:
                                                    - Pozniyj panocku, pozniyj. Nojpiyrw polknijcie tyn jedyn ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:21
                                                    Dwuch malych synkow zbajstlowali se kusza i bawiom sie w Wilhelma Tella. Maly
                                                    Manek stoi ze jabkiym na gowie przy scianie a Antek w niego cyluje i ... - niy
                                                    trefiol w jabko ino w Manka prawe oko. Antek probuje jeszcze roz i juzas minol.
                                                    Lewe oko. Manek sie wnerwiol i godo do Antka:
                                                    - Musza juz is do dom!
                                                    - Jeronie, niy nerwuj sie tak! Ino bo zech dwa razy niy trefiol?
                                                    - Niy, ale moja mutra mi pedziala ze mom is do dom jak sie ciymno na dworze
                                                    zrobi ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:22
                                                    Synek pyto sie ojca:
                                                    - Idzie tyz srogie meble pocztom posylac?
                                                    - Niy synek, niy idzie.
                                                    - To czymu tyn chop na nasz fortepian znaczki kleji? ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:23
                                                    Jako je roznica pomiydzy optymistom a pesymistom?
                                                    -Optymista uczy sie po angielsku a pesymista po chinsku ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:24
                                                    Przy rozwodzie pyto sie syndzia jednego chopa:
                                                    - Prowda to ze wy juz od roku z waszom kobitom niy godocie?
                                                    - No dyc, niy chciolech jyj przeca przerywac!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:24
                                                    Czymu niykery mo glaca a inny niy?
                                                    - Wszyscy majom glaca, ino na niywtorych wosy rosnom ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:25
                                                    Przylajzi jedyn chop o czecij nad ranym do dom i w antryju baba na niego sie
                                                    wydziyro:
                                                    - No wiysz ty co? Taki ozarty mi o czecij rano do dom przylajzic!!!
                                                    On jyj przerywo i godo:
                                                    - Niy, niy, jo zech ino po gitara przyszol! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:26
                                                    Dwie blondyny chcialy dostac nagroda Nobla. Jedno z nich wpadla na gynialny pomys:
                                                    - No to moze polecymy na slonce?
                                                    - Cos ty gupio, przeca sie spolymy!
                                                    - No to polecymy w nocy! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:27
                                                    Jedyn chop wraco nad ranym do dom. Wkurzono zona sie go pyto:
                                                    - Kas ty to tak dugo bol? Calo noc zech na ciebie czekala i nawet oka zech niy
                                                    zmruzola!
                                                    - I ty myslisz ze jo spol? ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:27
                                                    Idzie wogule po Czarnobylu jesc nasze sfojskie jabka?
                                                    -Ja, idzie, ino ze ogryzki cza skludzac w olowianych kiblach ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:28
                                                    Jedyn mysliwy wybrol sie wczesnie rano na polowanie. Przeszol sie kawalek po
                                                    lesie i se mysli:
                                                    - Jeronie, ale zimno! Ida lepiyj do dom, dzisiej sowiso nic niy upoluja.
                                                    Poszol wiync do dom, rozebrol sie i wloz spowrotym do lozka.
                                                    - To ty kochanie? - pyto sie go jego zaspano baba.
                                                    - Ja dziubek, to jo.
                                                    - Zimno na dworze?
                                                    - Oj, pizdzi jak w keleckim!
                                                    - No widzisz, a tyn kretyn poszol na polowanie ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:29
                                                    Czy idzie sie golom dupom na jeza siednonc zeby wcale to niy bolalo?
                                                    -Ja idzie, ale jak tyn jez je ogolony abo to niy je naszo dupa .
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:30
                                                    Do lezoncego w parku na lowce jednego chopa podchodzom policjanty. Jeden z nich
                                                    do niego godo:
                                                    - Dokumenty poprosza.
                                                    - Nie mom - odpowiado chop.
                                                    Policjanty na to:
                                                    - No to idymy!
                                                    - No to idzcie!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:31
                                                    Przychodzi jedyn chop do komisariatu zglosic zaginiyncie sfojyj baby.
                                                    - Prosza o rysopis - godo do niego policjant.
                                                    - Mo rzodkie, sfetowane, siwiejonce wosy, srogi siny nos, zeza, ciongnie za
                                                    sobom nogi, smierdzi... Tfu! Wiycie co? Niy szukejcie jyj wcale!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:31
                                                    Chop i baba wpadajom na bahnhof, drapko lecom na peron, niystety, za pozno. Chop
                                                    odwroco sie do baby i ryczy:
                                                    - Kebys sie tak nie gramolola to by my zdonzyli!
                                                    - Kebys mie tak niy poganiol, to by my krocyj czekali na nastympny!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:32
                                                    Bol wypadek na ulicy, policjanci spisujom raport. Jeden z nich pisze:
                                                    - ... gowa lezala na chodni... hodni...
                                                    Kopnol w gowa i pisze dalej:
                                                    - ...na ulicy.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:32
                                                    Jedyn chop w robocie: wyboczcie panie kierowniku, ale w tym miesioncu zech
                                                    premii niy dostol...
                                                    Kierownik: Wybaczom wom.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:33
                                                    Jedyn chop spotyko kumpla policjanta na ulicy.
                                                    - Czes, co robisz?
                                                    - Niesa piwo do naszego komyndanta.
                                                    - A po co ci te drzwiyza?
                                                    - Kozol mi przeca tyz przynies cos do otwiyranio.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:33
                                                    - Maaamooo, jo niy chca is do szkoły!
                                                    - Jasiu, zaczol sie rok szkolny i musisz is!
                                                    - Alee maaamoo, jo niy lubia szkoły!
                                                    - Jasiu! Idz do szkoly, zoboczysz bydzie bardzo fajnie.
                                                    - Ale maaamoo, dzieci mie niy lubiom i jo ich tysz niy lubia!
                                                    - Jasiu! Musisz is do szkoły, w koncu jestes tam dyrektorym!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:34
                                                    W księgarni jedyn zomowiec prosi o cos lekkego do czytanio.
                                                    - No... (zastanawio sie sklepikorz) - Momy "W pustyni i w puszczy"...
                                                    - Dobra. Biera "W puszczy".
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:34
                                                    Idzie policjant z psym, a z naprzeciwka jakis pijok:
                                                    - Co ty to za swinia wlyczesz na tyj smyczy???
                                                    - To niy swinia, to pies - poprowio go policjant.
                                                    - Niy do ciebie godom ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:35
                                                    Spotyko sie dwuch kumpli po latach, jeden z nich je artysta, muzyk.
                                                    - Czeeees chopie! Kupa lot! Stary, kupiolech Twoja plyta, ona je po prostu genialno!
                                                    -Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, to tys to bol!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:36
                                                    Jedna baba wysylo chopa-policjanta do sklepu po sztrajhycle (zapalki):
                                                    - Ino kup dobre, zeby sie dobrze pololy
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:37
                                                    Pani w szkole:
                                                    - Czy pamiyntaliscie, aby przez weekend zrobic dwa dobre uczynki?
                                                    Na to odzywo sie Antek:
                                                    - Jo ja. Jak przyjecholech w sobota do mojyj ciotki, to ona sie bardzo
                                                    uradowala, a jak zech nastympnego dnia wyjyzdzol to ona sie jeszcze bardziyj
                                                    cieszola!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:39
                                                    Po dugim larmie, prosbach i grozbach jedyn chop wreszcie kupiol swojyj babie
                                                    piynkne futro. Ona gladzi je tak richtich zachfycono i godo:
                                                    - Zol mi ino tyj biydnyj gadziny, kero do mojyj przyjymnosci lostala obdarto ze
                                                    skory...
                                                    - Dziynkuja kochanie zes nareszcie o mnie pomyslala ... - wzdycho chop.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:39
                                                    Jedzie ciynzarowka pierochem wysoko zaladowano. Kierowca - leber jedyn, chciol
                                                    przejechac pod mostem, ale sie pod nim zaklinowol. Przyjechala policja, gliniosz
                                                    loto dookola, gupio sie paczy i godo:
                                                    - No i co? Zaklinowal sie pan?
                                                    Na co kierowca:
                                                    - Niy, pieronie-jeronie! Most zech wioz i mi paliwa braklo!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:41
                                                    Jedyn chop budzi w nocy sfoja kobita:
                                                    - Kochanie, kochanie obudz sie - mom do ciebie tabletka na bol gowy.
                                                    - Ale misiu, mie przeca wcale gowa niy boli ...
                                                    - Haa! Mom cie...
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:21
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Pani w szkole:
                                                    > - Czy pamiyntaliscie, aby przez weekend zrobic dwa dobre uczynki?
                                                    > Na to odzywo sie Antek:
                                                    > - Jo ja. Jak przyjecholech w sobota do mojyj ciotki, to ona sie bardzo
                                                    > uradowala, a jak zech nastympnego dnia wyjyzdzol to ona sie jeszcze bardziyj
                                                    > cieszola!


                                                    I jakie to proste zadowolenie ;)
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:23
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Jedna baba wysylo chopa-policjanta do sklepu po sztrajhycle (zapalki):
                                                    > - Ino kup dobre, zeby sie dobrze pololy
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:24
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Idzie policjant z psym, a z naprzeciwka jakis pijok:
                                                    > - Co ty to za swinia wlyczesz na tyj smyczy???
                                                    > - To niy swinia, to pies - poprowio go policjant.
                                                    > - Niy do ciebie godom ...
                                                    >

                                                    Chyba się ten pijak dużo nie pomylił ;))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 08.05.07, 20:44
                                                    - Znalazl pan te palce? - pyto sie go doktor.
                                                    - Ja, ale zech je niy umiol pozbiyrac ...

                                                    ;))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 22:08
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > - Chopie, niy ma tak zle, mozecie se pszeca jedna cygaryta lodymnie wzionc...

                                                    Może za czym wypali tygo cygareta , żona sia nojdzie

                                                    A morał z tego wica jest taki
                                                    Nie posyłaj zony po cygareta;)
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 21:04
                                                    hanys_hans napisał:
                                                    > Jedna blondyna dzwoni do operatora sieci:
                                                    > -Niy umia sie polonczyc z Internetym!
                                                    > -A wpisala pani richtich haslo?
                                                    > -Ja ja, przeca widzialach jak to robiol moj chop.
                                                    > -A jakie to bolo haslo?
                                                    > -Piync gwiozdek ...
                                                    >

                                                    Jydna plóndyna zazwóniuła do łoperatora sici:
                                                    - Nie ziam jek sia połónczyć z Jinternytem ? !
                                                    - A wpsisoła pani richting hasło ?
                                                    - No jó ! Przeca zidzoła am jek to robzi moj chop.
                                                    - A jeke to buło hasło ?
                                                    - Psiańć gwiozdek....

                                                    To je fejn zic, lołna co hahaha
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:40
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Dwie fajne dziolchy, czornucha i blondyna, trefiyli sie na tankszteli.
                                                    > -Juzas bynzyna podrozala - godo czornuszka.
                                                    > -Niy szkodzi, jo sowiso tankuja ino za piync dych ...
                                                    >

                                                    Dwie fajne dziołuszki , czyrna i plóndyna, trafiuły sia na takszteli.
                                                    - ło jenu, bynzyna zdrożoła - godo ta czyrna
                                                    - Nie w smaka mi to, ale jó zawdy tankuja ino za psiańć dych....
                                                • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:18
                                                  hanys_hans napisał:

                                                  > Idzie chop pszes pustynia i sie straciyu. Ale spotyko Araba, wiync sie go chop
                                                  > uradowany pyto:
                                                  > -Chopie, godej mi sam wartko jak sie idzie do Kairu?
                                                  > Arab mu wiync tumaczy:
                                                  > -Prosto, prosto, a w czwortek w lewo ...
                                                  >

                                                  Jidzie chop bez pustynia i sia stracuł. No ale napotkoł Araba , zianc sia go tan
                                                  chop pałnó gambó pyto:
                                                  - Chopie, godaj wartko jek sia jidzie do Kairu ?
                                                  Arab mu zianc chibko tumaczy:
                                                  - Prosto, potam, prosto i eszcze roz prosto, a w czwortek na liwo.
                                              • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:48
                                                hanys_hans napisał:

                                                > Trefiyuo sie dwuch lebroow:
                                                > -Kaj idziesz?
                                                > -Na halba.
                                                > -Dobra, pszegodoues´ mie ...
                                                >
                                                >

                                                Trafiuło sia dwa zgniłków:
                                                - Kaj jidziesz ?
                                                - Na halbka.
                                                - Fejn, dogadalim sia
                                                • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 06.05.07, 19:59
                                                  Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                  - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                  A on godo:
                                                  - a co to jest chalba?
                                                  chlomy mu odpowiadajom
                                                  - mosz recht, wejs conojmi dwie!!
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:50
                                                    slonzok.jak.cza napisał:
                                                    > Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                    > - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                    > A on godo:
                                                    > - a co to jest chalba?
                                                    > chlomy mu odpowiadajom
                                                    > - mosz recht, wejs conojmi dwie!!

                                                    Przylozł cołkam nowy chop z mniasta na gruba do roboty, a kumple jymu na fajrant
                                                    godajó:
                                                    - Eśliś nowyj to śmigaj po halba.
                                                    A łón na to goda:
                                                    - A co to je halbka ?
                                                    to co chlejem, łodpoziadajó
                                                    - Mosz recht, wezma ze dwie
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 18:26
                                                    Ale to już było
                                                    i nie wróci nigdy....
                                                    no chyba , że Slonzok jeszcze raz nam ten kawał zaśpiewa, po raz kolejny,
                                                    jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i skoczę po trzecią halbkę ;)))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 18:28
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Ale to już było
                                                    > i nie wróci nigdy....
                                                    > no chyba , że Slonzok jeszcze raz nam ten kawał zaśpiewa, po raz kolejny,
                                                    > jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i skoczę po trzecią halbkę ;)))))

                                                    Autor: slonzok.jak.cza ☺
                                                    Data: 06.05.07, 19:59

                                                    + dodaj do ulubionych wątków

                                                    + odpowiedz cytując + odpowiedz
                                                    Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                    - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                    A on godo:
                                                    - a co to jest chalba?
                                                    chlomy mu odpowiadajom
                                                    - mosz recht, wejs conojmi dwie!!


                                                    alem się pogubiła w tych wicach ;)
                                            • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:14
                                              hanys_hans napisał:

                                              > <a
                                              href="de.life.dada.net/video/279745/video-divertenti---spettacolare-caduta-di-un-idiota-dal-tetto/"
                                              target="_blank">de.life.dada.net/video/279745/video-divertenti---spettacolare-caduta-di-un-idiota-dal-tetto/</a>
                                              To na pewno Szwed na nartach.
                                          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:12
                                            hanys_hans napisał:

                                            > de.life.dada.net/video/249851/LadiesFallingAllOver/

                                            Fantastyczna choreografia i układ muzyczny.

                                            lala lala, lala la, ach........... bęnc
                                        • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:08
                                          hanys_hans napisał:

                                          > de.life.dada.net/video/251617/Beans-Bike-Race/

                                          Psiankna rejza na kole ;)
                                      • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:04
                                        hanys_hans napisał:

                                        > W szkole pyto sie rechtór dzieci:
                                        > - Po czym dzieci poznomy czy kura jest staro czy młodo?
                                        > - Po zębach panie rechtór - pado Alojzik.
                                        > - Przecież kura nie mo zębów!
                                        > - No to jest szczero prowda, ale my momy zęby panie rechtór!

                                        W szkole pyto sia rechtór dzieciuków:
                                        - Po czam dzieciuki poznata cy kokosz je staro cy młodo ?
                                        - Po zambach, ponie rechtórze, po zambach - mózi Alojzicek.
                                        - Dyć kokosz ni ma zambów, to nie zilk !
                                        - No jó ! To je szczyrno prowda, ale mym mowam zamby, panie rechtór !

                                    • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:57
                                      hanys_hans napisał:
                                      > Muter godo do Jasia:
                                      > - No syneczku jak ci idzie w ti szkole? Dobrze se tam czujesz?
                                      > - Ach tam je gożi jak na komisariacie!
                                      > - Ale Jasiu czamu tak myślisz?
                                      > - Bo mie ty pierony całi czas coś pytajom, a jo nigdy nic niewiam!

                                      Muterka goda do Jasiecka:
                                      - No synecku , jek ci tam jidzie w tij szkóle ? Fejn sia tam czujes ?
                                      - Gdzie tam, je eszcze gorzi jek na komistariacie !
                                      - Toć Jasieńku, czamu tak godasz ?
                                      - Ni ziysz ? łóni ma mamóny cołyj cias pytajó a jó nic nie ziam !

                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:52
                                    hanys_hans napisał:


                                    > Ej! Listonosz, choć sam, jo znom jusz cało prowda!
                                    > A listonosz nojpszod zczerwienio i po chwili godo:
                                    > Dobra Jasiu wydało se,
                                    > godej mi od dzisiej tata!

                                    No i poznalim prowde. To jest prawda, którą szukali i znaleźli.
                                • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:44
                                  hanys_hans napisał:


                                  > - Bydóm take dobre i urznóm mi kónsek za dwa czeskie.

                                  To chyba tylko 1/200 częśc samego kuperka może zjeść
                            • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:25
                              hanys_hans napisał:

                              > Karlik sie pyto Zeflika:
                              > - Ty, co to jest, bez dzień szczeko, w nocy pływo?


                              Czymuście dzisiej bez gybisa!
                              • gryfny Re: Na wesolo 06.05.07, 13:35
                                www.clipfish.de/player.php?videoid=NTMwMTA4fDYzNzQ0Ng%3D%3D&cat=5
                                przed nowym tydniem
                                www.clipfish.de/player.php?videoid=MTE4ODY0fDYzODg3OA%3D%3D&cat=5
                          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:23
                            hanys_hans napisał:

                            > Spotykajom sie dwie baby.
                            > Jedna godo do drugi:
                            > -Musza bardzo uważać coby niy zajść w ciąża.
                            > -Jak to, godałaś, że twoj chop niy może mieć dzieci.
                            > -No właśnie i bez to musza bardzo uważać!

                            A to były rogi jelenia ?
                        • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:22
                          hanys_hans napisał:

                          >
                          > Po jednym ino tydniu Francik zaś wraco z nowym limem z kościoła.
                          > -Ty pieroński najduchu! Tera już Ci ni uwirza, kajżeś łoberwoł, godej!
                          > -Jak Boga kochom w Kościele! Z Zeflikiem! I zaś ta Truda przed nami klynczała.
                          > I jo już widzioł, że Zeflik nie umie szczymać i już żech sie boł co bydzie.
                          > I łon faktycznie jej ta kiecka spomiyndzy półżytków wyciongł.
                          > -Gupie godosz, to czemu ty mosz limo?
                          > -Bo jo już wiedzioł, że łona tego nie lubi i żech jej ta kiecka nazot wraził...

                          To tam u was w kościele jest bardzo niebezpiecznie ;)
                      • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:20
                        hanys_hans napisał:

                        > Francik wrócił do dom z limem. Jego Baba łoburzono:
                        > -Zaś żeś sie proł? W kościele miołżeś być!
                        > -Jak Boga kochom byłżech!

                        Strach jiść do kościoła ;)
                    • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:18
                      hanys_hans napisał:

                      > Prziszoł se Alojzik do dziadka i sie pyto:
                      > -dziadku co mom zrobić : o wojska abo sie ożyiść dnić??
                      > -Wiysz Alojziczku,jak sie ożynisz toś przedpod,jak pudziesz do wojska to mosz 2
                      > wyjścia:

                      > jak pudziesz na papiór zeszytowy toś przepod, jak na toaletowy to mosz 2 wyjści
                      > a:
                      > abo pudziesz do toalety mynskij abo do damskij
                      > jak pudziesz do toalety mynskij toś przepod,a jak pudziesz do toalety damskij t
                      > o
                      > mosz tak samo jak byś sie ożynił...
                      >

                      o wojska abo sie ożyiść dnić??

                      Czyli nolepiej to zrazu sia łożenić i nie mieć łuż żodnego wyjścia ;)
              • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 11:22
                hanys_hans napisał:

                > Na zabawie babka puścióła bąka.
                > - Chciałabych coby to zostało miyndzy nami – godo.
                > - A jo bych raczyj woloł coby się rozeszło – godo synek.
                >

                Na zabazie chop łupuściuł bónka w buksy.
                - Chciołbym coby to łostało mniandzy noma - godo.
                - A jó bym chioła coby sia rozeszło to po pzietrzu i dalyj

                Jek łotyjniewam to pudziewam
          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 10:59
            hanys_hans napisał:

            > Jedna frela, chcąc mieć modno figura, tak wyrobiała ze sobą, wychudła jak szcyp
            > a.
            > Kiejś idzie drogom, a tu z jakiejś chałupy wyskaje psisko i... na nia.
            > Jakiś karlus leci, podnosi kryka, żeby psa łodegnać, a kamrat do niego:
            > -Dej mu pokój!... Cego sie dziwisz? Biedny pies nigdy jeszce nie widzioł tyla
            > kości na roz.
            >
            Jydna dziołcha chcioła mniec fejn płaskó figura. Jek chcioła tak buła. Wychudła
            bziedaczka co tlo gnoty na wierchu buły.
            I kiedajś jidzie szosyjó, a tu z chałupsy psies wyskakuje na nió i hau, hau,
            hau, hau, i eszcze roz hau... Zidzi to poświnczok i bziegnie na pomoc, a kamrat
            go nigo:
            - Daj, pokój !... Czego sia dziwujesz ? Bziedny psies nigdy nie zidzioł tak
            gwołt gnotów noraz.
        • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 10:51
          hanys_hans napisał:

          > -Te, Hanys, powiedz mi, skiż cego Pon Bóg stworzył kartofle?
          > -No toc zwycajnie skiż tego, coby biedny cłowiek mioł tyż kogo ze skóry łobdzie
          > rać.
          >

          - Ty, Hanys, poziedź mi, skiż czygo Pon Bóg stworzył tartofle ?
          - No, toć rychtycznie skiż tygo, coby bziedny człoziek mnioł tyż kogo ze skóry
          łosproziać.

          Potam wzielim i poślim
          • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:54
            -Ty, Werner, niy chcesz ty sie kedys tak wreszcie ozynic?
            -A po co? Mom w doma dwie pikne sioszczyczki co sie o mnie starajom!
            -No ja, ale pszeca siostry to zodyn ersatz do zony!
            -A kto pedziol ze to som moje siostry?!
            • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:56
              Jedyn chop godo do kumpla:
              - Moja familijo pszezola ostatnio straszno katastrofa kolejowo.
              - Niy godej - co sie stalo?
              - Tesciowo pszyjechala do nos pociongiym ...
              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:56
                Dwie fajne dziolchy trefioly sie w sobota popoledniu we kawiarni i osprawiajom
                co bydom robic na weekend.
                Jedna godo: "Ino trocha gupio zech akurat dzisiej ciota dostala"
                Drugo na to: "No widzisz, i juzas caly weekend bydzie do dupy!" ...
                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:57
                  Zrobioles zadanie domowe?
                  - Prosze paniom, mutra mi zachorowala i musiolech wszysko w doma robic...
                  - Siadej, dwuja! A ty Witku, zrobioles zadanie?
                  - Jo prosze paniom musiolech fatrowi pomogac na polu...
                  - Siadej, ty tysz dwuja! A ty Antek, zrobioles zadanie?
                  - Jake zadanie, prosze pani, moj brat wyloz wczoraj ze winziynia, tako biba
                  bola, ze szkoda godac!
                  - Ty mie tutej twoim bratym niy strosz! Siadej, truja.
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:59
                    Do sklepu wpado jedyn chop i pyto sie sklepiorki:
                    - Je cuker w kostkach???
                    - Niy ma! - Odpowiado slepiorka
                    - A mocie jakos inno, tonio bomboniyrka do mojyj tesciowyj? ...
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:03
                      Po zakonczyniu zimnyj wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzajom
                      wspulne manewry.
                      Do sali, w keryj zebrali sie zolnierze obu narodow wchodzi amerykanski sierzant
                      i godo:
                      - Dzisiej cwiczymy skoki z malych wysokosci - pulap 200 metrow.
                      Na to Ruski wpodajom w panika. Po naradzie jedyn z nich wystympuje i pyto czy
                      niy mogliby skokac ze 100 metrow.
                      Zdziwiony sierzant odpowiado:
                      - Ale na 100 metrach lotu nie rozwinom sie wom pszeca spadochrony!
                      Na to wszyske Ruski zgodnie:
                      - Oo.!? To dzisiej skokomy ze spadochronami?
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:03
                        Chopowi zaginola baba. Kamiyn w woda! On szaleje: wydzwanio na policja,
                        pogotowie, szuko po szpitalach, drynczy rodzina i znajomych - Nic! Po dwuch
                        dniach wielkich poszukiwan wpado do dom i... slyszy jakes larmo w kuchni.
                        Zaglondo i widzi, ze jego baba kszonto sie rychtujonc kupa klapsznit i zokonsek...
                        - Kochanie, jo od zmyslow odchodza, co sie stalo, kas ty bola, pol miasta cie szuko!
                        - Ach, szac, niy uwierzysz, co mi sie pszytrafiolo: porwalo mie poruch facetow,
                        zawiozlo do jakis fajnyj chaty a tam seks: orgie, pozycje take, siake, od
                        pszodu, od zadku, afrodyzjaki, gadzety, no godom ci - koszmar! I tak pszes caly
                        tydziyn!
                        - Zaros, zaros, dziubek, jaki tam tydziyn? Pszeca nie bylo cie ino dwa dni?
                        - Ja ja, jo zech inoch wpadla na chwila po kanapki!
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:04
                          Do szkoly zaproszono fotografa i nauczyciel namowio dzieci, by kozde zamowiolo
                          se odbitki ze zdjyncia grupowego.
                          - Pomyscie ino, jak juz bydziecie starsi, popaczycie na te fotografie i
                          powiycie: "To je Ania, tera ona je prawnikiem" abo "To je Kristof. Tera on je
                          doktorym."
                          Na to ciynki glosik ze tylu klasy:
                          - A to je nosz nauczyciel. Teroz juz niy zyje.
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:05
                            II Wojna Swiatowo. Ruske soldaty beszczeszczom niymiecki cmyntosz. Skokajom se
                            po nagrobkach czytajonc pszy okazji wto tam lezy:
                            - Albert Hess
                            - Bruno Schwarz
                            - Herman Guttman
                            - Edward von Klinkerhoffen
                            - Achtung Minen
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:06
                              - Tato, tato, dziko swinia zaatakowala nom naszo oma!!
                              - Kej sama zaatakowala, to niych sie sama teroz obroni.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:06
                                Miyndzynarodowo wycieczka przyjyzdzo pod nojwiynkszy wodospad na swiecie:
                                - ....ooh God, it's so wonderfuuuuul.....
                                - ....ooh mein Gott, das ist ja wuuuuunderbar....
                                - ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
                                - ....o kurwa, ja pierdoooooleeee
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:08
                                  Jechalo dwuch gliniarzy radiowozem i rychlo jednego z nich rozbolol zolondek.
                                  Godo wiync do kolegi:
                                  - Peter, zaczymej ino auto, musza na chwila isc w kszoki. Zaczymali sie, wysiod.
                                  Po chwili znowu ryczy do kolegi;
                                  - Peter, ciepnij mi bloczek z mandatoma - nie mom sie czym oczyc!
                                  - Czys ty ogupiol? Wes 10 zlotych i sie wyczyj.
                                  Po jakims czasie pechowy gliniosz wychodzi ze kszokow, ale je jakos dziwnie
                                  upaprany.
                                  - A ty cos taki ufifrany?
                                  - Miolech ino osiym piyncdziesiont...
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:10
                                    Po wielu latach do nieba trefiyli prezydenci: Putin, Castro i Kaczynski. Siedzom
                                    se na niybieskiyj lonce, placzom i biadolom. Pon Bog to dojrzol i pyto sie ich o
                                    powod tego zalu.
                                    - Niy udalo mi sie do konca stworzyc wielkiyj Rosji - pado Putin.
                                    - Niy mortw sie, pokozoles im droga. Dalyj pojdom sami...
                                    - Czymolech narod za morda, nic ode mnie niy miyli - ubolywo Castro.
                                    - Niy gorsz sie, za rok na Kubie znojdom ropa i bydom mieli dobrobyt - uspokajo
                                    go Bog.
                                    Nastympnie Bog zerknol na Kaczynskiego, przysiod sie do niego i ... tysz zaplakol.
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:11
                                      Jedzie Amerykon, Rusek, Niymiec i Turek w jednym pszedziale kolejowym no i
                                      zaczynajom sie popisywac keryj mo sie lepiyj.
                                      Amerykon zaczyno godac:
                                      - Nosz kraj je taki bogaty ze mogymy se na wszysko pozwolic... Wstol, otworzol
                                      okno i srrrru caly plik dolcow przez okno wywalol.
                                      Rusek popaczol chwila, podumol, i godo:
                                      - W noszym to my tysz momy wszyskego w brud. Wstol, wyciongnol spod lawki
                                      skszynka gorzoly i jeb jom pszes okno.
                                      Na to Niymiec zaczyno godac:
                                      - No, my momy tysz w pierony... nie dokonczol, bo zrywo sie ze siedzynia Turek i
                                      ryczy:
                                      - Niy! Prosza wos, niyyyy!
                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:11
                                        Franzel i Lisbet jadom w niydziela motorym na wycieczka do lasu. Naro we silniku
                                        cosik zazgrzytalo i ... Junak im nawalol.
                                        Franzek: "No i stanol ..."
                                        Lisbet: "No to muszymy pocisc ...!"
                                        Franzek: " A wto bydzie na moj motor dowol pozor? ..."
                                        • szwager_z_laband Re: Na wesolo 06.05.07, 13:48
                                          zberezno ta Lizbeta a zberezno;)
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 14:02
                                            Panie wladza, znikla mi baba. Downo? No bydzie ze dwa tygodnie, i teraz wy to
                                            glosicie? No bo jo nie moglem w te szczenscie uwierzyc.
                                            • szwager_z_laband Re: Na wesolo 06.05.07, 14:06
                                              kurde, a moja prawie prziszua z roboty:)))
                                              • rita100 Re: Na wesolo 07.05.07, 20:07
                                                Bziegnie zapłakany Alojzik do jizby.
                                                - Muti, muti, a Jonecek i Hanecka śniejó sia za mnie, co jestem zazdrosny.
                                                - Tak godajó ? To rznochy dostanó !
                                                - A daczemu łóni dostanó a jo ni ! ?
                                                • rita100 Re: Na wesolo 07.05.07, 20:07
                                                  - Książka, która w ciezkich chwilach dodawała Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim
                                                  otuchy ?
                                                  - "Szpetne kaczóntko"....
                              • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:28
                                hanys_hans napisał:

                                > - Tato, tato, dziko swinia zaatakowala nom naszo oma!!
                                > - Kej sama zaatakowala, to niych sie sama teroz obroni.

                                I tak powstała partia Samoobrona ;)
                            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:29
                              hanys_hans napisał:

                              > II Wojna Swiatowo. Ruske soldaty beszczeszczom niymiecki cmyntosz. Skokajom se
                              > po nagrobkach czytajonc pszy okazji wto tam lezy:
                              > - Albert Hess
                              > - Bruno Schwarz
                              > - Herman Guttman
                              > - Edward von Klinkerhoffen
                              > - Achtung Minen
                              >

                              I ślad po nich zaginął......
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 08.05.07, 22:13
      Czamu turka nie mogymy za długo w chlywie trzimać?
      - bo sie tam czuje jak w doma i zaczyno tapetować!
      • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 08.05.07, 22:17
        Na dyskotyce w niymacach ruski zabiyły dwóch turasów.
        Po tydniu zaś na tyj imprezie turki zabiyły dwóch ruskich.

        Jaki jest wynik?











        4:0 do niymcow!
        • hanys_hans Re: Na wesolo 12.05.07, 22:01
          Chodzi chlopczyk z babcia po parku i przegania golabki:
          - Spieprzajcie, spieprzajcie, spieprzajcie ...
          Oburzona babcia wola:
          - Wnuczku nie mow tak brzydko! Popatrz tak sie robi:
          - Asio, asio, asio!
          - I widzisz jak spierdalaja!
          • rita100 Re: Na wesolo 13.05.07, 08:16
            Mama zidzi jek Jasio psije wode z kałuży i ryczy:
            - Jasiecku, ni psij tygo, tam só bakterie !
            - Toć łuż jich ni ma.
            - Daczemu ? - pyto matula
            - Toć siła razy am je kołam przejechoł.
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 13.05.07, 10:42
      Chłopy opowiadajom se kery wychodowo wiynksze jabłko.

      - jak jo wychodowo jabłko to dwoma rynkoma żech go nie objoł
      drugi godo to jesczcze nic,
      - bo z mojygo stroma, jak żech wychodowoł jabłko to mi sie do koszika nie zmieściyło.
      a trzeci pado:

      - chłopy to je richtig nic, bo jak jo wychodowoł jabłko na moim stromie, a wyloz z tygo jabłka chrobok to zeżar psa razym z budom!!!
      • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 13.05.07, 10:51
        Pogadujom sie dwie sąsiadki na tymat pranio:
        - Hilda jak ti to robisz, że jak ty pieresz pranie to mosz dycki tako fajno pogoda?
        - Dyć Gryjta to je gany prosto. Rano jak jescze chłop leżi w łożku to go chytom za faja, dźwigom do góry i puszczom. Jak sie kipnie na prawo strona to bydzie padac, jak sie kipnie na lewo strona to bydzie pogoda i wtedy pieram!
        - a co robisz jak ostanie stoć???
        - to wtedy pie****a pranie
        • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 19:46
          Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))
          • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 14.05.07, 21:05
            rita100 napisała:

            > Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))

            Dzisioj prała, bo jak stanyła to mie jusz nie było
            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:15
              slonzok.jak.cza napisał:

              > rita100 napisała:
              >
              > > Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))
              >
              > Dzisioj prała, bo jak stanyła to mie jusz nie było

              Bardzo pracowitą żonę masz , bo nawet nie patrzyła na pogodę tylko bach... i
              wszystko oprała, nie tak jak w tym wicu. ;)
            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:19
              slonzok.jak.cza napisał:

              > rita100 napisała:
              >
              > > Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))
              >
              > Dzisioj prała, bo jak stanyła to mie jusz nie było

              Jedyn chop budzi w nocy sfoja kobita:
              - Kochanie, kochanie obudz sie - mom do ciebie tabletka na bol gowy.
              - Ale misiu, mie przeca wcale gowa niy boli ...
              - Haa! Mom cie...
      • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 19:44
        > - chłopy to je richtig nic, bo jak jo wychodowoł jabłko na moim stromie, a wylo
        > z z tygo jabłka chrobok to zeżar psa razym z budom!!!

        To jeszcze nic, ale jak w Krakowie wyhodowali jabłko to wyszedł Smok wawelski i
        do tej pory stoi jak zamurowany pod Wawelem
    • szwager_z_laband Re: Na wesolo 14.05.07, 18:14
      images.wikia.com/nonsensopedia/images/4/4d/Dzio%C5%82cha.jpg
      • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 19:47
        Laband, ale nos to ta kobieta ma całkiem podobny do Twojego
        ;))))
        • szwager_z_laband Re: Na wesolo 14.05.07, 22:26
          ale ino kichol:))
          • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 22:58
            Ło północy dzwoni waryjot do waryjota.
            — Je to numer 555 555 ?
            — Niy to numer 55 55 55 !
            — A to przeproszom, żech wos łobudzioł.
            — Niy szkodzi, i tak żech musioł wstać, bo ftoś dzwonioł.
            • szwager_z_laband Re: Na wesolo 14.05.07, 23:01
              tera wiym co za pieron durch mi dzwoni i odkuado suchawka!
              • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:13
                W świetlicy GS trwa spotkanie przedwyborcze. Kandydat na senatora mówi do
                zgromadzonych:
                - Chcę was uwolnić od komunizmu, anarchizmu, klerykalizmu...
                - A macie panocku coś na reumatyzm?
                • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:16
                  Spotyko się dwóch ojców. Jeden sie chwoli:
                  - Ty Józek, wiesz jak mój Antek fajnie kląć umie.
                  - A wiela mu to?
                  - Już 4 lata.
                  - A rzykać umie to już?
                  - Czyś ty głupi, takie małe dziecko?!
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:16
                    Tatulku - pyto synek - po czym poznać czy kto jest pijany?
                    - No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijany
                    to bych widzioł czterech - wiesz?
                    - Ale ojciec! Tam idzie ino jeden!
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:18
                      Spotkoł roz kolega drugiego i pyto go:
                      - Cóż tam u ciebie słychać?
                      - Ano starzeję sie i chcę się ożenić, coby mi kto mioł aby oczy zawrzeć.
                      - No wiesz - pado kolega - jo ci powiem prowdę. Miołech dwie baby, ale one mi
                      dopiero oczy otwarły!
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:18
                        Siedzi se syneczek przi kałuży i pije ta woda.
                        Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu:
                        - Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, puć sam ino do mie, dom ci szolka
                        tyju...
                        - Proszę, co pani mówiła?
                        - A nic, nic, pij, pij goroliku, pij...
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 14.05.07, 23:23
                          Roz jeden górnik kupił synowi gitara, ale bez strun. Synek pado:
                          - Ojciec, po co mi gitara bez strun?
                          - Naprzód pokoż co umiesz. Jak sie nauczysz grać, to ci i struny kupia.
                      • rita100 Re: Na wesolo 16.05.07, 19:50
                        > - Ano starzeję sie i chcę się ożenić, coby mi kto mioł aby oczy zawrzeć.
                        > - No wiesz - pado kolega - jo ci powiem prowdę. Miołech dwie baby, ale one mi
                        > dopiero oczy otwarły!

                        - Ano starzeję się i chcę się ożenić , coby mi kto mioł szklonke wody podać
                        Ale jak umierałem to wcale mi się pić nie chciało

                        ;)
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 17.05.07, 20:48
                          - Baba nie jest człowiekiem! A wiecie po jakiemu nie? Bo jak sie na nią zawoło:
                          Hej człowieku!, to ona sie nigdy nie obróci, a chłop zawsze!
                          • gryfny Re: Na wesolo 17.05.07, 21:05
                            www.myvideo.de/watch/20574
                            ach te panie
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 19.05.07, 21:39
                              Przychodzi baba do dentysty,siada na fotel i zaczyna ściągać majtki.Lekarz
                              patrzy i godo:
                              -pani to jest jakoś pomyłka!!ginekolog je piętro wyżej!!
                              -ni ma zodnej pomyłki!!zakładołeś pan wczoraj moimu staremu sztuczno
                              szczęka??zakładołeś!!to jom teraz wyciongej!!
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 19.05.07, 22:02
                                Dwie ooumy szpacyruj se po parku. Jedna godo:
                                - Erna, ale ty sie piyknie czimosz!
                                - Ja Frida,czimoom sie piyknie, ale puścić jusz sie niy poradza...
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 19.05.07, 22:07
                                  Psziszeł starzik do dochtora i godo:
                                  - Panie dochtorze, jo mom 80 lot,a cauy czas sie ogloondoom za tymi krootkimi
                                  keckami...
                                  - Ja bym sie cieszył, w Pana wieku!
                                  - Noo ja, ale jusz pieroona niy pamiyntoom czamu sie ogloondoom!!!!!!!!!!!
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 19.05.07, 22:12
                                    Do firmy zajmujacej sie usuwaniem padlych zwierzat z ulic mista dzwoni telefon:
                                    -Dzzzdzzzienn dddobryyy jajaja chchccialem ppowiedziec ze lelezy papapdly kkkon.
                                    -Oczywiscie,przyjedziemy i zabierzemy,tylko niech pan powie na jakiej ulicy
                                    -Na Po...Poo...po....poooo
                                    -Moze na Poznanskiej?
                                    -Nnie na Pooo...poooo
                                    -Moze na Podwalnej
                                    -Nniee nnie....
                                    -To jak sie pan zastanowi,prosze zadzwonic
                                    Facet dzwoni po chwili
                                    -Ddzienn... Dzie...
                                    -No witam,witam co z tym koniem na jakiej ulicy lezy?
                                    -Na Poo...poooo...
                                    -No jaka moze Poznanska?
                                    -Nnieee.....nnnie,Pooo...poo..po
                                    -Moze jednak Poznanska?
                                    -Nnniee....
                                    -Prosze jeszcze sie zastanowic i zadzwonic pozniej,dobrze?
                                    Facet dzwoni po trzech godzinach
                                    -Dzie.....
                                    -No witam,witam jak tam konik,na jakiej ulicy lezy?
                                    -Na Pppo...pooo
                                    -Poznanskiej?
                                    -Tttaaak!!!
                                    -No widzi Pan.od razu mowilem ze na Poznanskiej!!!
                                    -Bbbo gggo kur.....aaa ppprzeeenioslem...
                    • rita100 Re: Na wesolo 15.05.07, 19:35
                      hanys_hans napisał:

                      > Tatulku - pyto synek - po czym poznać czy kto jest pijany?
                      > - No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijan
                      > y
                      > to bych widzioł czterech - wiesz?
                      > - Ale ojciec! Tam idzie ino jeden!

                      Pewnie był trochę pijany
                      • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 15.05.07, 20:11
                        W szkole podstawowej była wizytacja - przyjechał pan z kuratorium. Pech chciał, że wybrał sobie lekcję języka polskiego w pierwszej klasie - w klasie, w której uczył się znany wszystkim Jasio. Lekcję prowadziła młodziutka, atrakcyjna polonistka w krótkiej spódniczce i obcisłej bluzeczce. Pan wizytator został posadzony w ostatniej ławce, razem z Jasiem, bo to było jedyne wolne miejsce. Zajęcia polegały na tym, że pani pisała na tablicy zdanie, a dzieci zgłaszały się do odczytania go na głos. W pewnym momencie podczas pisania pani upuściła kredę, schyliła się po nią, podniosła i pyta:
                        - Drogie dzieci, kto teraz przeczyta co napisałam??
                        Między innymi zgłosił się Jasio, który nie zwykł był zabierać głosu na lekcji. Pani widząc jego podniesioną rękę chciała dać mu szansę wykazania się i poprosiła go do odpowiedzi.
                        - Ale ma dupę. - powiedzial Jasio.
                        - Źle! Dwója! - krzyknęła pani momentalnie czerwieniejąc na twarzy.
                        W tym momencie Jasio obraca się do wizytatora i głosem pełnym oburzenia mówi:
                        - Jak się nie zna literków, to się nie podpowiada!
                        • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 15.05.07, 20:15
                          Stoji Antek z Franckam kole baru i zachciało im sie loć. Tosz kożdy wyciago sikowka i leje, ale w tym momyncie podłazi policjant i godo:
                          - obywatele natychmiast przestać i schować to!!!!!
                          Policjant poszoł dali, a Antek godo:

                          - ale, żech tygo policjanta w cepa zrobioł
                          - jak w cepa?: Nie rozumiy Francek
                          - bo jo schowoł, ale nie przestoł
              • rita100 Re: Na wesolo 15.05.07, 19:30
                szwager_z_laband napisał:

                > tera wiym co za pieron durch mi dzwoni i odkuado suchawka!

                może to był niemowa ?
                • szwager_z_laband Re: Na wesolo 15.05.07, 21:07
                  mysla ze niy, bo ekstra nic niy godou:))))


                  ;)
            • rita100 Re: Na wesolo 15.05.07, 19:29
              hanys_hans napisał:

              > Ło północy dzwoni waryjot do waryjota.
              > — Je to numer 555 555 ?
              > — Niy to numer 55 55 55 !
              > — A to przeproszom, żech wos łobudzioł.
              > — Niy szkodzi, i tak żech musioł wstać, bo ftoś dzwonioł.
              >

              Jeszcze o pu nocy to nie tak straszne jak o 4.00 rano, to już tragedia a nie
              komedia :)
              • rita100 Re: Na wesolo 21.05.07, 22:15
                Zona mówi do męża:
                - Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią.
                - No trudno, oddychaj tym co masz !

                • rita100 Re: Na wesolo 22.05.07, 19:32
                  Dlaczego panienki są szczuplejsze od mężatek ?
                  Bo panienka wraca do domu, patrzy co ma w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka zaś
                  wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 23.05.07, 19:41
                    www.myvideo.de/watch/1451738
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 23.05.07, 19:44
                      www.myvideo.de/watch/1451799
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 23.05.07, 19:58
                        www.myvideo.de/watch/38213
                        • rita100 Re: Na wesolo 23.05.07, 22:52
                          hanys_hans napisał:

                          > www.myvideo.de/watch/38213


                          śmiech to zdrowie - pewnie to jakaś uzdrawiająca była audycja
                      • rita100 Re: Na wesolo 23.05.07, 22:50
                        hanys_hans napisał:

                        > www.myvideo.de/watch/1451799

                        strasznie zimny ten prysznic
                    • rita100 Re: Na wesolo 23.05.07, 22:45
                      hanys_hans napisał:

                      > www.myvideo.de/watch/1451738

                      hehe, skazki nie opowiedział, ale horror to to był !
                      • rita100 Re: Na wesolo 24.05.07, 19:34
                        Gość wrócił z polowania i przyniósł do domu zająca obdartego ze skóry.
                        - Upolowałeś ? - pyta żona
                        - Tak !
                        - A dlaczego on nie ma skóry ?
                        - Wyobraź sobie, że upolowałem go jak się kąpał.
                        • rita100 Re: Na wesolo 25.05.07, 19:28
                          Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
                          - Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać ?
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 26.05.07, 09:02
                            – Jakie słowo w języku polskim ma najwięcej liter „y”?
                            – Wychylyłybymy.
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 26.05.07, 09:04
                              – Jak się nazywają trzy najlepsze leki stosowane w służbie wojskowej?
                              – Piąchopiryna, butapirazol, trepanadol.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 26.05.07, 09:04
                                – Zdzisiek, a co ty masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się?
                                – Zaraz opiłeś… Zasnąłem na kieliszkach…
                                • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 18:31
                                  hanys_hans napisał:

                                  > – Zdzisiek, a co ty masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się?
                                  > – Zaraz opiłeś… Zasnąłem na kieliszkach…

                                  O psieron morowy z tego Zdzicha, to inni już z tych kieliszków nie mogli
                                  skorzystać ;)
                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 19:02
                                    Wychodzi TIR-ówka z samochodu i na pożegnanie mówi do kierowcy :
                                    ...Bądź Zdrów !
    • bratjakuba Re: Na wesolo 27.05.07, 15:30
      Dzisok je pielgrzimka chopow do Matki Boske Piekarske.
      Przijechoł tyż na nia Pon Prymier Jaroslaw Kaczyński i chwala mu za to.
      Po uroczystościach chcioł se z bliska obejrzeć sanktuarium,toż go
      tam z wielkom pompom obkludzowali.
      Kiej prziszli ku tymu słynnymu obrozkowi Matki Boske,to prymier sie
      zadziwowoł tym wszyckim wotom,serduszkom,ryngrafom i inszym
      kosztownościom.Ale nojbardzi go zaciekawiyla tako strzybno mysz.
      Zwrocioł sie do kustosza ale tyn nie poradzioł mu eklerować co to ta mysz
      mo znaczyć.Toż zawołali takigo syndziwego już kościelnego i tyn wiedzioł.
      Pado toż wiycie Panoczku,downo downo tymu cołki Ślonsk nawiedziyła
      srogo plaga myszy.Bezto pobożni ludzie ufundowali ta strzybno mysz
      coby to gizdorstwo sie wyniysło.
      No i co?Spytoł sie Prymiyr,pomogło?Pomogło?
      Katać tam padoł kościelny,kieby pomogło to by my sam już downo
      strzybnego gorola mieli wisieć.
      • szwager_z_laband Re: Na wesolo 27.05.07, 15:34
        prawie mie tam mysl prziszua jak zech to zaczon czytac :))
        • rita100 Re: Na wesolo 29.05.07, 20:24
          > Pado toż wiycie Panoczku,downo downo tymu cołki Ślonsk nawiedziyła
          > srogo plaga myszy.Bezto pobożni ludzie ufundowali ta strzybno mysz
          > coby to gizdorstwo sie wyniysło.
          > No i co?Spytoł sie Prymiyr,pomogło?Pomogło?
          > Katać tam padoł kościelny,kieby pomogło to by my sam już downo
          > strzybnego gorola mieli wisieć.

          hehe, typowa ślójska lołna , strzybny wic jak nic.
          • rita100 Re: Na wesolo 29.05.07, 22:09
            - Ponie dochtorze mom depresje !
            - A wie pon, co nolepsi medykament na to je kąpiel po uszy w robocie.
            - Ale jó beton mnieszom....

            ;)
            • hanys_hans Re: Na wesolo 01.06.07, 22:20
              img.photobucket.com/albums/v473/tsode/new/cola.jpg
              • hanys_hans Re: Na wesolo 01.06.07, 23:04
                images20.fotosik.pl/263/d260c2c62dba420a.jpg
                • rita100 Re: Na wesolo 03.06.07, 12:24
                  "Stado 240 bialoruskich krów z miejscowosci Rudawiec postanowilo sie wybrac na
                  mala wycieczke. Przeplynelo w plaw rzeke Bug i zaczelo rozkoszowac sie soczysta
                  polska trawka. Jeden z weterynarzy komentujacy to niebywale zdarzenie uznal, ze
                  prawdopodobnie bialoruskie krowy uslyszaly odglosy bydla pasacego sie po
                  polskiej stronie i dlatego zdecydowaly sie na taka wyprawe.

                  Ciekawe co tez uslyszaly bialoruskie krowy od swoich polskich kolezanek?
                  "Chodzcie do nas skosztowac polskiej trawki!"
                  a moze:
                  "Chodzcie do nas, dzis wieczorem urzadzamy male party!" . Tego raczej sie juz
                  nie dowiemy ."

                  Faktem jest, ze bialoruskie krowy tak sie dobrze czuly po polskiej stronie, ze
                  nie chcialy udac sie w powrotna droge do domu przez Bug mimo usilnych staran
                  pracowników strazy granicznej. Ostatecznie krowy zostaly wywiezione ciezarówkami
                  na Bialorus."

                  .... ale wesoło ;)

              • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 19:33
                hanys_hans napisał:

                > img.photobucket.com/albums/v473/tsode/new/cola.jpg


                Nie pytaj, zamknij oczy i pij duszkiem do dna, i tak wyjdzie w takim samym kolorze
                ;)))))
                • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 19:34
                  Jasieczek widzi, jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
                  - Mamo, nie mogę patrzeć jak się tak meczysz. Wychodzę !
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 19:56
                    Leci samolot pasazerski, kapitan wzywa do siebie stewardesse i mowi:
                    - Niech pani przekaze pasazerom, ze mamy klopoty z silnikami i za chwile sie
                    roztrzaskamy o glebe.

                    Stewardessa wychodzi do pasazerow.
                    - Prosze panstwa, wyciagamy paszporty!
                    Wiara wyciaga paszporty...
                    - Teraz machamy nimi nad glowa!!
                    Wszyscy machaja podekscytowani i zaciekawieni...
                    - A teraz zwijamy paszporciki w rulonik!
                    - Tylko ciasniutko, ciasniutko!!!
                    Wiara zwija paszporty, nie bardzo wiedza, po co...
                    - I teraz wcisnijcie je sobie w d**e!! Bedzie was latwiej zidentyfikowac!
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 20:00
                      Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich
                      niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym
                      życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
                      -Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
                      -No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
                      -Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym więc do ciebie małą prośbę czy
                      przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie
                      jestem w stanie tego zrobić.
                      -Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
                      -Dziękuję ci mój przyjacielu.
                      Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed
                      oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode,
                      piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku,
                      targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela,
                      jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
                      -Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
                      -Niemożliwe! - mówi jedna.
                      -Nieprawdopodobne! - mówi druga.
                      -No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
                      Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
                      -Obie?
                      -Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
                      • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 20:15
                        hehe, jak obie skarpetki to trochę za dużo sobie przyjaciel życzył ;))))
    • annak12 Re: Na wesolo 04.06.07, 20:09
      Roz pojechoł Hanys do Warszawy.Yno jak wyfilowoł Pałac Kultury,tak wele niygo
      łazioł i se dziwowoł,czamu to Rusy taki wielki budynek postawiyli.
      Na to przyloz gorol i se go pytoł-A pan to skąd?
      -no ze Ślonska-odpedzioł Hanys
      Na to gorol-To na Ślązaków!
      A Hanys mu odpedzioł-jo zaro wiedzioł,bo gorole by se w nim nie pomieścieli:)
      • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 20:19
        też dobre :)
        • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 20:47
          nie spijcie, idzie następny wic jak nic

          Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nozem.
          Do kuchni wchodzi maz i mowi:
          - Zglupialas? Czemu skrobiesz nozem po teflonie?
          - Sam jestes poteflon
          • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 20:48
            Przychodzi syn dresiarza do domu
            - Yol, maly- mówi dres- Jak tam w budzie?
            - Wiesz, tato- mówi synek- Dostalem dzisiaj 5 jedynek.
            - Ooooj, Jasiu, bandó rzniochy!
            - Wiem, tato- mam juz adresy.
            • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 22:00
              Na Smentarzu siedzi gosc nad grobem i placzac krzyczy :
              - Dlaczego mi to zrobiles?! dlaczego ?!
              Obok przechodzą ludzie i patrzą na ból i żal z jakim krzyczy i rozpacza ów gość.
              Ten natomiast nie przerywa i dalej rozpacza krzycząc:
              - Dlaczego mi to zrobileś,pytam dlaczego?!
              W koncu podchodzi do nieszczesliwca przechodzień i mówi:
              - Rozumiem pana żal i ból , tez stracilem kogos bliskiego. A pan kogo opłakuje
              ojca? a może syna?
              Na to zrozpaczony gosc:
              - Nie,pierwszego męża swojej żony
            • bratjakuba Re: Na wesolo 04.06.07, 22:02
              To je smutno historyjka ale możno sie tu nado?

              Jedyn Jorguś co to przeżył ta ostatnio katastrofa na grubie ale straciol obie
              nogi,je już na tela munter ,że umi jeżdzić na szpacyr w tym swoim wozku.

              Wybroł sie rouz na rynek.Stanoł se tym wozkym kole sklepu ze koframi,taszami
              i szczewikami.Oglondo tak tyn szaufynster,aż frelka z tego sklepu wylazła ku
              nimu i zagaduje:chciał pan sobie kupić buty?Które sie panu podobają?
              Jorguś zaklon pod nosym,rozfechtowoł wozek i hajda na drugo strona ulice.Tela,że
              przi czerwionym świetle.
              Na druge stronie już czekoł policaj i bez pytanio zagaduje o mandat.Toż Jorguś
              mu tuplikuje że oglondoł szaufynster a tu tako bibzda mu godo o szczewikach.
              Policjant zarozki sie wczuł w Jorgusiowo sytuacjo i pado, wiycie co,takej to
              mogliście zarozki do rzici nakopać i żodyn ni mioł by wom za złe.
              Tym razym ani nie zaklon.Szkyrtnoł po tych kołach od wozka ,aż zapiszczało.
              Za chwila już boł doma. Dyrgotoł aż z nerwow, jak cołki te zdarzynie zaczon
              rozprowiać swoje Byatce.
              Baba mioł dobro.Toż zaroz jak yny skończył, zakludziyła go ku zofie i
              padała:legni se Jorguś na chwila..Odpoczniesz trocha ,zaparza ci tyngo kawa, ona
              cie zarozki postawi na nogi.
              • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 22:06
                Rozmowa w kolejce stojącej przed sklepem.
                - Czy pan jest ostatni?
                - Nie, są gorsi ode mnie.
                - Czy pan stoi na końcu?
                - Nie, na nogach.
                - Świnia!
                - Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
                - Niech mnie pan w dupę pocałuje!
                - Ależ, proszę pani ja tu przyszedłem po cytryny, a nie po pieszczoty.
              • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 22:10
                Może i smutna historia, ale ta kawa co stawia na nogi to jest prawdziwa, taka
                mała czarna , a tak dużo może.
                • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 22:12
                  Przyłazi kobzieta do dochtora
                  - Dziań Dobry panoczku dochtorze
                  - Dziań Dobry pani, dawno pani u nas nie było
                  - Ach, panie dochtorze, byłam chora

                  pewnie to była blondynka
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 22:13
                    Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym z
                    uczniów. Spytała więc:
                    - Jasiu, o co ci chodzi?
                    Jasiu odpowiedział:
                    - Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja
                    jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
                    Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora .
                    Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala
                    sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i
                    jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i
                    nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.

                    Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu,
                    po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.
                    - Ile jest 3 x 3?
                    - 9.
                    - Ile jest 6 x 6?
                    - 36 .
                    I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, uważając, że
                    trzecioklasista powinien znać odpowiedzi .
                    Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
                    - Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

                    Pani Magda spytała,czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
                    Zarówno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili się (i wtedy się zaczęło).
                    Pani Magda spytała:
                    - Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
                    - Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
                    - Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
                    - Kieszenie.
                    - Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i
                    zawiera białawy płyn?
                    - Kokos.
                    - Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
                    Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź
                    Jasia, Jasiu powiedział:
                    - Guma do żucia.
                    Pani Magda kontynuowała:
                    - Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?
                    Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. .
                    - Podaje dłoń.
                    Jako że Jasiu radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu
                    kilka pytań z serii "kim jestem".
                    - Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
                    - Namiot.
                    - Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma
                    mnie pierwszy.
                    Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasiu odpowiada
                    bez wahania:
                    - Obrączka ślubna.
                    - Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,
                    czujesz się dobrze.
                    - Nos.
                    - Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
                    - Strzała - odpowiedział Jasiu, po czym dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
                    - Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
                    odpowiedziałem!
                    • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 22:22
                      - Sloneczko...
                      - Tak, kotku?
                      - Zrobisz sniadanie, rybko?
                      - Oczywiscie, skarbenku.
                      - Jajeczniczke, rybko?
                      - Ze szczypiorkiem, pieseczku.
                      - Ale na maselku, zabciu?
                      - Nie moze byc inaczej, misiu.
                      - Myszko... przyznaj sie! Ty tez nie pamietasz, jak mam na imie


                      krótki kawał ale treściwy ;)))))
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 22:39
                        Babcia mówi do wnuczki:
                        -Wnusiu, popatrz jaki wielki postęp medycyna zrobiła. Kiedy byłam mloda, trzeba
                        było się rozebrać, a teraz wystarczy tylko język pokazać...
                      • rita100 Re: Na wesolo 04.06.07, 22:39
                        Przychodzi baba do lekarza.
                        - Panie doktorze, chcialabym cos na glowe.
                        - Najladniej byloby pani w moherowym bereciku.

                        ;))) taki piękny kawałek
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 22:53
                          baba do chlopa: "Jozek!ja chce komorke!"
                          i tak strasznie dlugo mu trula, ze ten w koncu sklepal jej ta komorke w
                          ogrodzie. akurat tej nocy przechodzili pijani sasiedzi i napisali sprayem na
                          komorce "zocha jest glupia".
                          rano chlop sie budzi, wyglada przez okno i krzyczy: "zocha sms przyszedl!!"
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 23:01
                            Grek spotyka na ulicy Rzymianina:
                            - Która godzina?
                            - XX po VII
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 23:04
                              Z pamiętnika studenta:
                              Poniedziałek: Jestem głodny!
                              Wtorek: Jestem głodny!
                              Środa: Jestem głodny!
                              Czwartek: Huuuuuraa! Dostałem stypendium!
                              Piątek: Nic nie pamiętam.
                              Sobota: Nic nie pamiętam.
                              Niedziela: Jestem głodny!
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 04.06.07, 23:28
                                - Ludzie, nie pchajcie sie tak na mnie Mam jajka
                                - Wszyscy mamy jajka! - odzywa sie jakis pasazer.
                                - Ale ja mam kurze! - odpowiada gospodarz.
                                - Przepusccie inwalide! - wola inny pasazer.
                                • szwager_z_laband i-nec 05.06.07, 13:26
                                  www.myvideo.de/watch/959644
                                  • rita100 Re: i-nec 05.06.07, 19:48
                                    Przychodzi chłop do dochtora i skarży się, ze ma kłopoty przy siadaniu.
                                    - Proszę się rozebrać, odwrócić i pochylić do przodu...
                                    No tak, ma pan hemoroidy !
                                    Chłop ubrał się i pyta nie bez lęku:
                                    - Dlaczego nie mógł mi pan powiedzieć tego prosto w oczy ?

                                    ;)
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 05.06.07, 23:35
                                      Lodówka zrobiła imprezę. Naspraszała samych kumpli. Wszyscy dobrze się bawią.
                                      Odkurzacz się nawciągał, kaloryfer
                                      już rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience
                                      wiatrak dmucha suszarkę, party na całego.
                                      Gospodyni chodzi po chacie, rozdaje zimne drinki. Patrzy, a pod ścianą stoi
                                      smutny Trabant. Podchodzi do niego i mówi:
                                      - Ej, Trabant, co ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu seteczkę,
                                      walnij sobie, to się od razu rozruszasz.
                                      A Trabant na to:
                                      - Nie mogę, jestem samochodem.
                                      • rita100 Re: Na wesolo 06.06.07, 19:25
                                        Oto dobry przykład dla kierowców, prosto z duszy samochodu czyli silnika ;))))
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 08.06.07, 19:35
                                          Żona do męża: - Kochany, a ty to jesteś wreszcie kim w tym szpitalu, chirurgiem
                                          czy anestezjologiem?
                                          - No wiesz, kobieto, 10 lat żyjemy razem i ty się mnie pytasz, o to, kim jestem?
                                          Oczywiście, że chirurgiem!
                                          - To, do cholery, rżnij mnie, a nie usypiaj!
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 08.06.07, 19:43

                                            Najdziwniejsza choroba?
                                            - ???
                                            - Sraczka.
                                            - Czemu?
                                            - Bo i rzadko i często!
                                            • rita100 Re: Na wesolo 08.06.07, 20:10
                                              Hanys, a co Cię tak naszło na takie szpetne wice - to na pewno nie regionalne ;)
                                              ;)
                                          • rita100 Re: Na wesolo 08.06.07, 20:09
                                            hanys_hans napisał:

                                            > Żona do męża: - Kochany, a ty to jesteś wreszcie kim w tym szpitalu, chirurgiem
                                            > czy anestezjologiem?
                                            > - No wiesz, kobieto, 10 lat żyjemy razem i ty się mnie pytasz, o to, kim jestem
                                            > ?
                                            > Oczywiście, że chirurgiem!
                                            > - To, do cholery, rżnij mnie, a nie usypiaj!


                                            Po tej odpowiedzi to wcale się nie dziwię temu chirurgowi
                                            • rita100 Re: Na wesolo 08.06.07, 22:47
                                              - Mamo dzieci sie smieja ze mam duze okulary!
                                              - Nie przejmuj sie synku, to nieprawda.
                                              Nagle do domu wchodzi zawiany ojciec:
                                              - KTO POSTAWIL TEN ROWER W PRZEDPOKOJU ?


                                              • rita100 Re: Na wesolo 08.06.07, 22:48
                                                Kwasniewski pokazal, jak nalezy rzadzic.
                                                Jaruzelski pokazal, jak nie nalezy rzadzic.
                                                Walesa pokazal, ze kazdy idiota moze rzadzic.
                                                Kaczynski pokazal, ze nie kazdy...
                          • rita100 Re: Na wesolo 08.06.07, 22:50
                            hanys_hans napisał:

                            > baba do chlopa: "Jozek!ja chce komorke!"
                            > i tak strasznie dlugo mu trula, ze ten w koncu sklepal jej ta komorke w
                            > ogrodzie. akurat tej nocy przechodzili pijani sasiedzi i napisali sprayem na
                            > komorce "zocha jest glupia".
                            > rano chlop sie budzi, wyglada przez okno i krzyczy: "zocha sms przyszedl!!"


                            hehe, jaki chlop głupsi ;))))))
                            >
                            • rita100 Re: Ale to jest fajne 08.06.07, 22:52
                              Wykoleil sie pociag wiozacy polskich poslów. Na miejsce pedza ekipy ratownicze,
                              karetki i smiglowce.
                              Gdy przybyli okazalo sie, ze nie ma zadnych cial. Szef ratowników pyta
                              okolicznych mieszkanców:
                              - Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociagu?
                              - Pochowalim.
                              - Wszyscy zgineli, co do jednego?
                              - No niektórzy mówili, ze jeszcze zyja, ale kto by tam, panie, politykom wierzyl...
                              • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 09.06.07, 13:49
                                www.garagetv.be/video-galerij/jigsaw/Dynamite_SurfingTvW.aspx
                                • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:12
                                  Prezes i wiceprezes pewnej firmy zatrudnili nową asystentkę. Przed weekendem,
                                  prezes mówi do swojego zastępcy:
                                  - Wiesz, trzeba by sprawdzić tę nową...
                                  - Jasne, zabiorę ją nad jezioro, po powrocie powiem ci co i jak... - odpowiada
                                  wiceprezes.
                                  W poniedziałek, na porannej kawce prezes pyta:
                                  - No, stary i jaka jest...?
                                  - E... tam, moja żona lepsza - pada odpowiedź.
                                  W następny weekend nad jezioro, wraz z asystentką wyjeżdża prezes. W
                                  poniedziałek, prezes już w drzwiach mówi:
                                  - Stary, miałeś rację, twoja żona jest lepsza...
                                  • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:20
                                    Trzech murzynów łowi ryby, gdy wtem jeden złowił złotą rybkę. Złota rybka mówi -
                                    puście mnie a każdemu spełnię po jednym życzeniu. Murzyni się zgodzili i każdy
                                    wypowiada życzenie:
                                    1) Chcę być biały.
                                    2)Ja też chcę być biały.
                                    3)A ja chcę żeby ci dwaj z powrotem byli czarni.
                                    • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:23
                                      Spotyka się dwóch kolegów, jeden pyta się drugiego:
                                      - Gdzie pracujesz?
                                      * Nigdzie.
                                      - A co robisz?
                                      * Nic.
                                      - To masz fajne zajęcie.
                                      * Tak, ale konkurencja jest ogromna.
                                  • sloneczko1 Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:26
                                    spotyko Hilda Maryjka i ji pado:wiysz,Maryjka,mom z mojim chopym yno
                                    utropa,spac po nocach niy umia,harczy i harczy mi couki czas...
                                    mom rada na to--godo Maryjka--kup sie hauskyjzy, z papiorkiym owin jom,a jak
                                    chop zacznie harczec to tym papiorkiym przikryj mu gymba:),
                                    jak chop zaczol harczec to Hilda gipko mu tyn papiorek na gymba polozyla ,a on
                                    sciongo go we sniku i pado:
                                    Hilda,zas sie odkryuas....
                                    • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:28
                                      Jasiu pszeszkadza pani podczas lekcji. Pani się zdenerwowała i mówi do Jasia:
                                      Jasiu! Napisz na tablicy sto razy słowo CIP, a potem zmaż je językiem.
                                      Jasiu posłusznie wykonał polecenie. Po powrocie do domu tato pyta się Jasia:
                                      Jasiu co masz taki biały język?
                                      Jasiu - ty tato gdybyś tyle cip wylizał też byś miał taki.
                                      • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:31
                                        Dwóch facetów spotyka się w niebie. Jeden pyta się drugiego:
                                        - Jak zmarłeś?
                                        * Zamarzłem. A ty?
                                        - Pszyszedłem wcześniej z pracy do domu i widzę żonę nagą w łóżku. Zaglądam pod
                                        łóżko i nikogo nie ma, zaglądam do szafy i tam też pusto, obszedłem cały dom i
                                        nikogo...z wrażenia dostałem ataku serca i koniec.
                                        * Gdybyś zajrzał do lodówki to byśmy razem żyli.
                                        • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:33
                                          Wnuczek do dziadka:
                                          - Dziadku z okazji twoich 80 urodzin mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i
                                          trochę mniej dobrą!
                                          Dziadek:
                                          - zacznij od dobrej!
                                          Wnuczek:
                                          - zamówiłem na twój jubileusz dwie striptizerki.
                                          Dziadek:
                                          - a ta gorsza?Pytajnik
                                          Wnuczek:
                                          - one będą w twoim wieku!Wykrzyknik
                                          • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:37
                                            Przychodzi dwóch prawników do restauracji,
                                            wyjmują kanapki i zaczynają je jeść.
                                            Podchodzi kelner i mówi


                                            -Tu nie można jeść własnych kanapek.
                                            I prawnicy zamienili sie kanapkami.
                                            • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:39
                                              Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
                                              - Kto ci to zrobil?
                                              - Zona...
                                              - zona? za co!?
                                              - powiedzialem do niej "ty".
                                              - I za to cię pobila? A jak dokladnie powiedziales?
                                              - Ona mówi do mnie "juz się nie kochalismy ze dwa lata..."
                                              a ja do niej
                                              - "chyba ty".
                                              • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:41
                                                Sedzia do oskarzonej:
                                                - A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzelila meza podczas transmisji meczu
                                                pilkarskiego?
                                                - Nie, nie zaprzeczam.
                                                - A jakie byly jego ostatnie slowa?
                                                - Strzelaj, *****, strzelaj!
                                                • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:43
                                                  Po calonocnej libacji budzi sie rosyjski general, otwiera oczy i widzi jak
                                                  adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Zeby sie jakos wytlumaczyc, general
                                                  rzecze do niego:
                                                  - Bo mlodziez dzisiejsza w ogóle nie umie pic. Wczoraj jakis porucznik
                                                  calego mnie zarzygal!
                                                  No to adiutant:
                                                  - Rzeczywiscie panie generale! Calkiem go popierdolilo! Nawet w spodnie panu
                                                  nasral!
                                                  • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:46
                                                    Odbywa sie wielkie sympozjum na temat: "Czy mezczyzna powinien miec zone,
                                                    czy kochanke?"
                                                    Lekarz stwierdza, ze przede wszystkim zone, bo to zdrowie seksualne, itp ...
                                                    Psycholog - ze kochanke, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle sie
                                                    stara...
                                                    Naukowiec zas, ze i zone i kochanke - bo zona mysli, ze jest u kochanki,
                                                    kochanka - ze u zony, a on tup, tup, tup i do biblioteki...
                                                  • hanys_hans Re: Ale to jest fajne 10.06.07, 22:56

                                                    Na lekcji języka polskiego nauczycielka mówi do Jasia:
                                                    - Jasiu podaj nam dwa zaimki osobowe.
                                                    - Kto? Ja?
                                                    - Bardzo dobrze. Szóstka.
                                                  • rita100 Re: Ale to jest fajne 11.06.07, 20:27
                                                    - Od dwudziestu pięciu lat jestem żonaty i wciąż kocham tę samą kobietę.
                                                    - To wspaniale.
                                                    - Tak, ale gdyby moja żona się dowiedziała, toby mnie chyba zabiła.
    • annak12 Re: Na wesolo 12.06.07, 19:33
      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4213755.html
      ;)
      • rita100 Re: Na wesolo 12.06.07, 20:37
        Rencista ze Szkocji był tak skąpy, że nie pozwolił żonie kupić sztucznej
        szczęki, bo może przecież korzystać z jego sztucznych zębów. Z tej przyczyny po
        50 latach nastąpił rozwód.
        • rita100 Re: Na wesolo 12.06.07, 23:40
          Staro baba u dochtora - Czy miala pani dryszcze ? - A co to je ?- No , dzwoniyuy
          woom zymby? - Jak byuy w szolce, to trocha!
          • rita100 Re: Na wesolo 12.06.07, 23:44
            Panie dochtorze, z moim mezem cos nie w porzadku. Po wipiciu kawy zjada calo szolka.
            -Doprowdy calo?
            -Nie, zostawio uszko.
            -To rychtig dziwne, przece uszko jest najsmaczniejsze!

            ;)
            • rita100 Re: Na wesolo 12.06.07, 23:46
              Idzie trzech króli do zlóbka. Na progu stajenki jeden z nich sie potknął i
              krzyknął :
              O, Jezu !
              Slysząc to Maryja trąciła Józefa łokciem i pedziała: No i widzisz - to jest imię
              - "Jezus" , a nie jakiś tam Stefan...
              • rita100 Re: Na wesolo 12.06.07, 23:52
                www.to-my.de/phpkit/content/images/pielgrzymka.jpg
                Oj, czasami faktycznie komicznie wychodzą slowa polskie papiezowi.
                • rita100 Re: Na wesolo 13.06.07, 19:54
                  Zimą dwóch wędkarzy siedzi nad przeręblem. Jeden ma cały
                  spuchnięty policzek.
                  - Boli cię ząb?
                  - Nie.
                  - Pobili cię?
                  - Nie.
                  - To dlaczego masz taki spuchnięty policzek?
                  - No przecież muszę jakoś rozmrozić robaki.
                  • rita100 Re: Na wesolo 14.06.07, 19:42
                    Hydraulik z uczniem przyszli przepchać szambo zatkane.
                    Hydraulik wszedł do szamba zanurkował za chwilę wypłynął i do pomocnika mówi: -
                    podaj klucz 13 mm i wziął klucz zanurkował po chwili wypłynął - hej - podaj mi
                    klucz 7 mm pomocnik podał, on znowu nura w fekalia i za chwile ruszyło i
                    przetkał to i wychodzi i mówi do pomocnika: - widziałeś głąbie gdybyś się
                    uczył tobyś kluczy nie musiał podawać....
                    • ballest Re: Na wesolo 14.06.07, 21:01
                      No widzisz, polskie hydrauliki som najslynniejsze w Europie.
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 15.06.07, 10:18
                        Synek robił zadanie z geografii i pyto sie - Tata kaj je Afryka?-
                        ojciec odpedzioł - nie wiem ala u onkla na komendzie robi jeden czorny murzyn to
                        musi wiedzieć- dzwoniom do onkla, a ten zmartwiony bo murzyn mioł akurat urlop
                        ale pedzioł -chyba kajś niedaleko bo on na kole do roboty jeździ.
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 07:48
                          www.totalcrazy.pl/21/Swiat_wedlug_kiepskich-Majty_polskie/
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 08:48
                            Ros szla Oma z bajtlym w parku i naros tyn maly do nij godo: Oma ! wejzij -
                            ptok! Prawie pszelazil tam jedyn chop i godo do synka: - Nie mowi sie ptok tylko
                            ptak. A tyn synek do Omy: - Oma ! obejz - Gorol !
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 08:54
                              Te Stasek! A ty to jak czynsto z babom sie kochosz?
                              Ja? pyto Stasek. A raz w roku.
                              To czymu ci sie tak pysk śmieje?
                              Bo to już będzie w tą niedzielę, a dzisiaj jest już piątek panie sztygarze!
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 08:56
                                Jedyn Karlus siedzioł jusz 20 lot na bezludnej wyspie.Naros paczi, płynie tako
                                młodo dziołcha na beczce. Pszipłynyła , i sie go pyto: Wiela lot ty jusz tu
                                siedzisz? - 20 lot!- Blank som?- Ja blank som.- No to teraz ci dom to czego ci
                                tela czasu brakowało .- Niy godej! W tyj beczce je richtik piwo?!
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:04
                                  W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się
                                  żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie
                                  uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
                                  - Która to, która?
                                  Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
                                  - A cóż to, Jaśkowa? Dwie dupy macie, że nie wiecie, która?
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:06
                                    -I cóż ty na to Karlik -pado Lelonkowo do swego chłopa -nasz

                                    Stanik wypedzioł dzisiok pierwsze słowo.

                                    -Ja, a każ to bylo? -pyto uradowany Karlik.

                                    -No dyć Maryjka poszła z nim do łogrodu zoologicznego i jak stanyła

                                    przed klotka z małpicami, a Stanik ujrzoł orangutana, to razym zawołoł

                                    "Tata". .
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:07
                                      Acikowi jego "gryfno" urodziła synka.
                                      A że teściowo wybierała sie jak roz na torg, to doł ji geltag, coby kupila
                                      bajtlowi wózyk.
                                      Wybrała, kupiła, a że ji jeszcze trocha grosza łostało to kupiła prosioka.
                                      Wrazila go z inkszymi geretami do wózyka i jedzie do dom przez wieś.
                                      Spotkała jom staro Hyjdla.
                                      Ło, Maryjka - przywitała jom grzecznie. Słyszałach, że mosz wnuka.
                                      No ja, łodpowiedziała acikowo teściowo.
                                      Hyjdla zajrzała do wózyka, patrzy i godo: Ja richtig! Podobny do łojca, jak dwie
                                      krople wody.
                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:11
                                        Wybroł sie roz Acik na wycieczka do Zakopanego. Poloz pod tako hola kaj baca pas
                                        łowiecki.
                                        Pozdrowił bace grzecznie i pyto: baco - a te góry to stare som?
                                        Łoj panocku, godo baca - łone majom pieńć milionów lat i dwie godziny.
                                        A skond wy to tak dokładnie baco wiecie? pyto zaciekawiony Acik.
                                        Bo widzicie panocku - łodpowiado mu grzecznie baca: szła tutej tako wycieczka i
                                        tyn profesor co z nimi szeł to godoł, że te góry majom pieńć milionów lot. A to
                                        było dwie godziny tymu.
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:13
                                          Gorole czynsto mylom goroli z góralami. Miyndzy góralami a gorolami jest tako
                                          różnica, że górale to chodzom po gróach, a gorole po Śląsku.
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 16.06.07, 09:18
                                            Pojechal Lepper do Brukseli na obrady i zachcialo mu sie siusiu,
                                            Wiec szuka ubikacji ale nie moze znalesc, spotyka sprzataczke i sie jej pyta,
                                            na to ona; pan pojdzie prosto i tam bedzie pisalo "lady" i nie moze pan tam
                                            wejsc ale na nastepnych drzwiach bedzie pisalo "dzeltemen" (nie wiem jak to sie
                                            pisze) i pomimo tego pan tam wejdzie.
                                          • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 20:03
                                            hanys_hans napisał:

                                            > Gorole czynsto mylom goroli z góralami. Miyndzy góralami a gorolami jest tako
                                            > różnica, że górale to chodzom po gróach, a gorole po Śląsku.

                                            Ale ciężko będzie poznać gorala w górach
                                        • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 20:01
                                          hanys_hans napisał:

                                          > Pozdrowił bace grzecznie i pyto: baco - a te góry to stare som?
                                          > Łoj panocku, godo baca - łone majom pieńć milionów lat i dwie godziny.
                                          > A skond wy to tak dokładnie baco wiecie? pyto zaciekawiony Acik.
                                          > Bo widzicie panocku - łodpowiado mu grzecznie baca: szła tutej tako wycieczka i
                                          > tyn profesor co z nimi szeł to godoł, że te góry majom pieńć milionów lot. A to
                                          > było dwie godziny tymu.

                                          Z godziny na godzinę będzie pewnie więcej, coraz więcej...
                                  • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:58
                                    hanys_hans napisał:

                                    > W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się
                                    > żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie
                                    > uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
                                    > - Która to, która?
                                    > Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
                                    > - A cóż to, Jaśkowa? Dwie dupy macie, że nie wiecie, która?

                                    Te góralskie kawały to energię mają podwójną. ;))))))
                                • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:56
                                  hanys_hans napisał:

                                  > Jedyn Karlus siedzioł jusz 20 lot na bezludnej wyspie.Naros paczi, płynie tako
                                  > młodo dziołcha na beczce. Pszipłynyła , i sie go pyto: Wiela lot ty jusz tu
                                  > siedzisz? - 20 lot!- Blank som?- Ja blank som.- No to teraz ci dom to czego ci
                                  > tela czasu brakowało .- Niy godej! W tyj beczce je richtik piwo?!
                                  >


                                  Całkiem prawidłowa reakcja, biedak odwagi musi naprać, a piwo ją doda ;)))))
                              • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:53
                                hanys_hans napisał:

                                > Te Stasek! A ty to jak czynsto z babom sie kochosz?
                                > Ja? pyto Stasek. A raz w roku.
                                > To czymu ci sie tak pysk śmieje?
                                > Bo to już będzie w tą niedzielę, a dzisiaj jest już piątek panie sztygarze!

                                Wielkie to będzie święto dla górnika
                            • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:52
                              hanys_hans napisał:

                              > Ros szla Oma z bajtlym w parku i naros tyn maly do nij godo: Oma ! wejzij -
                              > ptok! Prawie pszelazil tam jedyn chop i godo do synka: - Nie mowi sie ptok tylk
                              > o
                              > ptak. A tyn synek do Omy: - Oma ! obejz - Gorol !
                              >

                              Mądry synek, od maleństwa szkolony ;))))))
                          • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:49
                            hanys_hans napisał:

                            > www.totalcrazy.pl/21/Swiat_wedlug_kiepskich-Majty_polskie/

                            Kiepskie życie , kiepski świat ale
                            nie ma to jak prawdziwe polskie majty, które torują komunikacje do .....
                            Kolekcja
                            Nie widziałam tego odcinka, szkoda, bo bardzo piekna i apetyczna sztuka
                        • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:44
                          hanys_hans napisał:

                          > Synek robił zadanie z geografii i pyto sie - Tata kaj je Afryka?-
                          > ojciec odpedzioł - nie wiem ala u onkla na komendzie robi jeden czorny murzyn t
                          > o
                          > musi wiedzieć- dzwoniom do onkla, a ten zmartwiony bo murzyn mioł akurat urlop
                          > ale pedzioł -chyba kajś niedaleko bo on na kole do roboty jeździ.

                          dobre, to jak murzyn na jawie jedzie po trawie
                      • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 19:43
                        ballest napisał:

                        > No widzisz, polskie hydrauliki som najslynniejsze w Europie.

                        ale nie wiem, czy ten wic nie jest o hydraulikach niemieckich ;)))))
                        • rita100 Re: Na wesolo 16.06.07, 20:07
                          - Jak się nazywa niemiec w filmowym wydaniu poprzedniej epoki - szkop !
                          - a mały niemiec - mikroszkop !

                          ;)))))))))
                          • rita100 Re: Na wesolo 20.06.07, 21:19
                            Krasicki zawsze wesoły i uśmiechnięty zmarł w roku 1801
                            • rita100 Re: Na wesolo 20.06.07, 21:20
                              Król Ludwik XIV żył w pieknym stylu, który do dziś nie zaginął i możemy go kupić
                              w komisie.
                              • rita100 Re: Na wesolo 20.06.07, 21:20
                                Poeta nawołuje, aby z żywymi iść naprzód, a ze zmarłymi cofać się.
                                • rita100 Re: Na wesolo 22.06.07, 20:27
                                  Córka opowiada o swoim nowym narzeczonym:
                                  - Mówię ci, mamuś, on jest fantastyczny! Uczciwy, solidny, bez nałogów, ma
                                  dobrze płatna prace, super samochód, wille.
                                  - Cieszę się, kochanie, że tak dobrze trafiłaś! A wiesz cos o jego rodzinie?
                                  - Tak! Wyobraź sobie, że poznałam już jego żonę. Jaka ona miła! A jego dzieci to
                                  po prostu aniołki!
                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.06.07, 19:44
                                    Koło kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrzac na niego z pogarda
                                    mowi:
                                    - Ales się pan uchlal!
                                    - A pani jest strasznie brzydka!
                                    I dodaje z triumfem:
                                    - A ja jutro bede trzezwy!
                                    • rita100 Re: Na wesolo 27.06.07, 19:51
                                      Po kilku latach niewidzenia spotykają się dwie emerytki.
                                      - Jak ty się dobrze trzymasz ! - mówi pierwsza.
                                      - Trzymam się dobrze, ale puścić się nie mogę....
                                      ;)))
                                      • rita100 Re: Na wesolo 28.06.07, 20:08
                                        - Panoczku kelnerku ! To ma być kawa którą zamówiłem ?
                                        - Ależ oczywiście. Przecież wypił pan dopiero łyk i już pan jest podniecony.
                                        • rita100 Re: Na wesolo 29.06.07, 22:49
                                          A take zapiski nolezione na statku. Pisała kedajś kobieta:
                                          Dziań pierwszy - łobacyła am kapitana łokrantu.
                                          Dziań drugi - Kapitan je no ma fest mocno miły.
                                          Dziań trzeci - Kapitan prosił ma na spacyr.
                                          Dziań czworty - Kapitan zaprosiuł ma na wiecierze w swojyj kajucie.
                                          Dziań piąty - Kapitan powiedzioł, ze zatopi statek jak sia bande dłużyj jymu
                                          łopierała.
                                          Dziań szzósty - Uff! Tom łuratowała życie 600 ludziów...
                                          • rita100 Re: Na wesolo 29.06.07, 22:53
                                            - Wiysz, mój mężu, poczytołam w cejtungu, co taki jedan chop mioł dwie żony i
                                            dostoł za to dwa roki aresztu.
                                            - A za kare czy dla łodpoczynku ?
                                            • rita100 Re: Na wesolo 30.06.07, 20:43
                                              Rozmawiają dwaj Szkoci:
                                              - Czy słyszałeś, ze po trzyletniej przerwie wznawia swoją działalność nasz klub ?
                                              - Czy to znaczy, ze odnalazła się nareszcie ta piłeczka pimpongowa.
                                              • rita100 Re: Na wesolo 30.06.07, 20:45
                                                Spotykają sia dwa złodzeje oftów.
                                                - wiysz co ? Am długo myśloł i am łumyśloł ze furmanka to jedan pojazd, chtóry
                                                ma rure wydechową skierowaną na kierownicę.
                                                • rita100 Re: Na wesolo 30.06.07, 20:45
                                                  Na wsi dziewczyny depczą w beczkach kapustę. Przypatruje im się gospodarz. Nagle
                                                  stwierdza:
                                                  - Ty Kaśka przechodzisz do deptania czerwonej.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 30.06.07, 20:46
                                                    Przed ślubem młoda para poszła na spacyr:
                                                    - Daj pozor złotko, tu je błotko - mózi zakochany szurek.
                                                    Po ślubie só znowój na spacyrze:
                                                    - Daj pozor złoto, ti je błoto !
                                                    Mnineło wiele lat.
                                                    - Łobacz kurza ślypoto, wlazujesz w błoto !
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 01.07.07, 08:48
                                                    Polska. Lata pięćdziesiąte XX wieku. Przedszkolak do mamy po powrocie do domu:
                                                    - Pani w przedszkolu nam dzisiaj powiedziała, że szkło robi się z piasku. Nikt
                                                    się z niej nie śmiał. My wiemy, że ona musi tak mówić.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 01.07.07, 08:51
                                                    O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
                                                    sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty
                                                    CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła
                                                    przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do
                                                    ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic
                                                    nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały
                                                    wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła... Do końca życia
                                                    pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 01.07.07, 08:52
                                                    Pewna kobieta chciała kupił węgorza w sklepie, ale nie może się zdecydował.
                                                    Mówi, że wszystkie takie małe, obmacuje je podejrzliwie i ugniata... Na to
                                                    sprzedawczyni:
                                                    - Proszę pani! Węgorzyki nie kutasiki - w ręku nie urosną!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 01.07.07, 09:04
                                                    Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
                                                    - Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą
                                                    się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
                                                    Zgłasza się Jasio:
                                                    - Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
                                                    - I co?
                                                    - No i zdechł.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:36
                                                    Była przeświadczona, że już teraz cały
                                                    > wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła... Do końca życia
                                                    > pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

                                                    Jakby powiedział przedszkolak, my wiemy że to nie bajka o królewnie śpiącej
                                                    tylko tragikomedia pewnego kawału.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:34
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Polska. Lata pięćdziesiąte XX wieku. Przedszkolak do mamy po powrocie do domu:
                                                    > - Pani w przedszkolu nam dzisiaj powiedziała, że szkło robi się z piasku. Nikt
                                                    > się z niej nie śmiał. My wiemy, że ona musi tak mówić.

                                                    Z tego przedszkolaka to będzie filozof ;))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:39
                                                    - Jek można mnianować wielokrotnó rozwódke ?
                                                    - Puchar przechodni łod galot do galot.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:39
                                                    - Nie zasłaniaj się gazetą! - woła żona do męża - nie udawaj, ze czytasz.
                                                    Dobrze wiem, ze mnie słyszysz, bo widzę, ze ci się kolana trzęsą....

                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:40
                                                    Łón i łóna jadó cugam. Łón szyroko gambe łotwiera i fest zoguje (chrapie)
                                                    - Dziankuje, ze mnie ponocek nie pożarł.
                                                    - Małp nie jadam.
                                                    - To sia dziwuja, am myśloła co świnia wszystko zeżre.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:41
                                                    Cug gwałtownie zahamowoł i dziewczok z rozpendem wpada na falorza.
                                                    - Tak chibko łón stanół.... - mówi dziewczok przepraszając falorza.
                                                    - Ale skónd moja droga, to buł klucz do plebanii.
                                                  • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 01.07.07, 22:49
                                                    zoguje - skond pochodzi to słowo rita100 bo zech go nieznoł. Hmm??
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 01.07.07, 22:55
                                                    zoguje czyli chrapie - to warnijskie słowo, być może z niemieckiego pochodzące
                                                    ale tego nie wiem

                                                    mocno zorgować :)
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 02.07.07, 20:12
                                                    Mónż curik nozod z pracy do dóm przyłazi i zastoł bziołke (żone) z kochaneckiem.
                                                    Kochanecek ze stracha łuciekł do piwnicy. Podejrzliwy mónż szuka, szuka
                                                    kochanecka wszandzie. Piszedł do piwnicy i nikogo ni nolazł. Fest sia zjadoziuł
                                                    (zezłościł) i kopnół stojący worek. Kochanecek ryknół z bólu.
                                                    - Chto tam ? - pyto mónż
                                                    - To my, kartofelki.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 02.07.07, 20:14
                                                    - Wytłumacz mi moja droga , jek to je. Eś ty zaręczona z psiekarzam, a czajsto
                                                    zidza cia z tym przydónem rzeźnikam.
                                                    - No cóż moja droga, ni somym chebkiem człoziek żuje.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 03.07.07, 20:22
                                                    Pyrsk Gustliku !
                                                    - Nie mów do mnie Gustliku, tlo Gustlik szczynściorzu.
                                                    - A czamu to ?
                                                    - Z bo wiesz, jak żeśmy wczora robili na przodku zawaliła się ściana. Wszyscy
                                                    zginęli, a ja żyje.
                                                    Minął tydzień i koledzy spotykaja sie znowu,
                                                    - Pyrsk Gustlik szczynściorzu !
                                                    - Nie mów do mnie Gustliku szczynściorzu, tlo Gustliku szczynściorzu, szczynściorzu.
                                                    - A to czamu ?
                                                    - A bo wczoraj po szychcie poszedłem do dziouchy i jak my byli w łóżku to
                                                    oberwał się żyrandol i mi spadł na tyłek....
                                                    - Tyż mi szczyńście....
                                                    - Z co ? Trzy minuty nazod jo tam mnioł głowe.
                                                  • ballest Re: Na wesolo 03.07.07, 21:42
                                                    Rita, ty nosz tukej ale psujesz!
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 04.07.07, 19:47
                                                    gdzie psuje
                                                    bardziej fajruje ;)))

                                                    Teraz popatrz jaki fajny

                                                    A kedajś w Ciechocinku buła kawiarenka i stolicek. Przy stolicku siydzieli dwóch
                                                    kuracjuszy:
                                                    - A na co sia szanowna pani lyczy ?
                                                    - Na jojniki.
                                                    - Jo na cukrzice. To może zrobim kogel-mogel.

                                                    I tero łuż jich ni ma.
    • annak12 Re: Na wesolo 04.07.07, 20:32
      www.youtube.com/watch?v=cWU5mvCfwVY&mode=related&search=
      :)
      • rita100 Re: Na wesolo 05.07.07, 19:41
        Pewnej kobiecie ksiądz nakazał w ramach pokuty położyć się krzyżem przed
        ołtarzem. Za moment wychyla się w konfesjonału:
        - Ależ proszę pani! Dlaczego położyła się pani na plecach?
        - Jak zgrzeszyłam tak będę pokutować.
    • gryfny Re: Na wesolo 07.07.07, 14:35
      dobre
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,32162488,87426064,3939161,0,forum.html
    • gryfny Re: Na wesolo 07.07.07, 21:25
      pyskato frela ze Chorzowa z wykladym historyczno-obyczajowym
      www.youtube.com/watch?v=Q3HOkzKkPFo&mode=related&search=
    • gryfny Re: Na wesolo 07.07.07, 21:46
      www.tvn24.pl/2057673,28385,0,1,1,wideo.html
      • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:39
        Gryfny, a Ty dzieś sia podzioł ?

        Na skrzyzowaniu na czerwonym swietle spotykaja sie dwie kolezanki siedzace za
        kierownicami swoich aut.
        - Jaki ladny kolor!
        Zapala sie pomaranczowe.
        - O, ten jeszcze ladniejszy!
        Zapala sie zielone.
        - Spójrz! Ten kolor tez jest niezly!
        Znów zapala sie czerwone.
        - Ten juz widzialysmy. Mozemy jechac!


        To często się zdarza, najczęsciej kobietki tak jeźdzą.
        • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:39
          Rzad Ukrainy zastanawia sie co zrobic z ziemia wokól Czarnobyla.
          - Nie mozemy tam nic uprawiac. Ani ziemniaków, ani kukurydzy... Ale mozemy
          zasiac tyton, a na paczkach papierosów umiescimy: Ministerstwo Zdrowia ostrzega
          po raz ostatni.
          • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:42
            Wraca maz pijany do domu, drzwi otwiera zona
            -piles, kochanie.
            -a gdzie tam zabciu, nic nie pilem.
            - ale ja czuje, ze piles.
            -robaczku moj, naprawade ani kropleki!
            - to powiedz - gibraltar.
            -ok, wygralas, pilem.
            • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:43
              Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Zydem? Mama odpowiada Zydem, tak jak ja.
              Pózniej Jasiu idzie do taty i pyta sie kim ja jestem Cyganem, czy Zydem? Tata
              odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi
              sprzedac rower i nie wiem czy mu przywalic czy sie targowac.
              • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:44
                Dopieklo facetowi zycie, postanowil sie powiesic...
                Zmajstrowal stryczek, przymocowal go do zyrandola, wlazl na stolek, wsadzil
                glowe w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
                - Co sie ma wódka zmarnowac? - pomyslal sobie.
                Wysunal glowe ze stryczka, przystawil stolek do szafy, patrzy, a tam jeszcze
                calkiem spory niedopalek lezy!
                - O - pomyslal - i zycie zaczyna sie ukladac!
                • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:44
                  - Jak nazywa sie kogos w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny i inteligentny?
                  - Uczestnik wycieczki szkolnej.
                  • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:49
                    - Coscie kumie tacy ponurzy? - pyta wloscianin sasiada.
                    - A, syn mi sie urodzil.
                    - Hmmm (?) Jak mu dacie?
                    - Ludwik.
                    - Lomatko, a czemu tak?
                    - Bo czternasty.
                    • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:50
                      Kowalski wraca wsciekly nad ranem do domu.
                      - Przez ciebie spedzilem cala noc na policji!
                      - ?
                      - Tylko ty moglas wpasc na ten genialny pomysl zeby dac w banku haslo:
                      pieniadze albo zycie?!
                      • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:51
                        Pijany facet podchodzi do konfesjonalu, ale nic nie mówi.
                        Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiadz puka, chcac osmielic wiernego do
                        wyznania grzechów.
                        - Nie masz co pukac kolezko - slyszy w odpowiedzi. - Z tej strony tez nie ma
                        papieru...
                        • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:53
                          Godzina trzecia w nocy...
                          - Koteczku mój najslodszy, czy kupisz mi futro? - przymila sie zona do
                          meza.
                          - Kupie, kupie...
                          - Tak sie ciesze, najdrozszy!
                          - Nie ma z czego.
                          - Jak to? Nie rozumiem!
                          - Bo ja to mówie przez sen.
                          • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:57
                            Mówi dziadek do Jasia:
                            - Wnusiu, jak bedziesz grzeczny, to dam Ci piekna, nowa, blyszczaca
                            pieciozlotóweczke.
                            - Dziadku, przeciez ja nie jestem az tak wymagajacy! Mozesz mi dac stary,
                            wymiety, brudny banknot dziesieciozlotowy!


                            Ale wnuczek był mądry :)
                            • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 21:59
                              Wchodzi Lech Kaczynski do restauracji. Kelner pyta:
                              - Pan prezydent zyczy sobie zupe ogórkowa?
                              - Nie.
                              - To moze kapusniaczek?
                              - Tez nie.
                              - A moze pyszny barszczyk?
                              - Nie mam ochoty...
                              - To co panu podac?
                              - PomiDORNowa.
                              • rita100 Re: Na wesolo 17.07.07, 22:03
                                Na lekcji religii ksiadz zadaje pytanie.
                                - Powiedzcie mi co to jest pycha?
                                Do odpowiedzi wyrywa sie Jasio.
                                - Pycha to jest wtedy, kiedy ktos ugotuje cos pysznego...
                                • ballest Re: Na wesolo 17.07.07, 23:01
                                  Pycha to slowko, kere Suoneczko przylepia niekerym forumowiczom!
                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.07.07, 20:42
                                    Mauły Benowantur w gyszenku (w prezencie) dostoł koło. Jyździ na niam i ryczy:
                                    - Hej, łobacz matula, jyźdza bes jenaj ranki!
                                    Po chwili:
                                    - Hej, łobacz matula, jyźdza bes tszimanka !
                                    Kopyrtnół sia i daly ryczy po chwili:
                                    - Hej, łobacz matula, jyźdza tera bes zambów !
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 19.08.07, 10:39
                                      Pewnego dnia, w górach ksiądz wybrał się na przechadzkę po halach.
                                      Spacerując spotkał bacę, wyraznie czymś zajętego. Podszedł więc bliżej i pyta:
                                      - Baco, a co wy tam robicie?
                                      - A budujemy sobie.
                                      - A co budujecie?
                                      - Ano srocz budujemy.
                                      - No wiecie co, baco? Ja rozumiem szczerość, ale baca tak powinien..... no
                                      czasem poowijać w bawełne, a nie tak prosto z mostu...
                                      - A co ja bede w bawełnę owijał! Opier**** dechami dookoła i h**!
                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 19.08.07, 10:48

                                        Warszawiak, Ślązak i Afrykanin spotkali się w tym samym czasie w szpitalu,
                                        ponieważ ich żony urodziły dziecko. Niestety pielęgniarkom coś się pomyliło i
                                        nie wiedzą czyje jest czyje. Postanawiają więc zapytać się ojców. Pierwszego
                                        pytają Ślązaka:
                                        - Które jest pana dziecko?
                                        Ślązak pokazuje na czarne dziecko.
                                        Pielęgniarki zdziwione:
                                        - Jest pan pewien?
                                        - Niý, ale warszawioka niý býda ryzykowoł!
                                        • szwager_z_laband Re: Na wesolo 19.08.07, 11:02
                                          www.alfa.com.pl/slask/images/0502/sl02s8.jpg

                                          ps

                                          www.alfa.com.pl/slask/200502/s08.html
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 19.08.07, 11:09
                                            www.humor.netbus.pl/s/zboczency.html
                                            • rita100 Re: Na wesolo 19.08.07, 12:06
                                              hehe, chyba nikt nie pobije Kiepskich w humorze.
                                              Ale cug w kominie jest ;)
                                              • rita100 Re: Na wesolo 19.08.07, 12:09
                                                To jo tero opowiem kawał kawału

                                                - Dziań Dobry dochtorze internisto. Wybaczta mi, czy ni łostowiłam tu
                                                haleczki ?
                                                Dochtór patrzy w gabinecie, patrzy i goda:
                                                - Nie , nie łostwiła tu pani haleczki.
                                                - Wybaczta, musza posznupoć eszcze łu zambziorza (dentysty).
                                                • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:09
                                                  Jak dlugo zyje mysz?
                                                  - To zalezy od kota.
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:10
                                                    Jak brzmi po czesku "Proletariusze wszystkich krajów laczcie sie!"?
                                                    - Hole dupki, hop do kupki!
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:10
                                                    Czym sie rózni kura od studenta?
                                                    - Kura znosi jaja, a student musi znosic wszystko.
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:11
                                                    Dlaczego Mis Uszatek spi na podlodze?
                                                    - Bo klapniete lózko ma!
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:11
                                                    Co to jest: gdacze i swieci?
                                                    - Kura po kijowsku.
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:13
                                                    - Czy to prowda, co Henrika zawarli w areszcie ?
                                                    - Joł !
                                                    - A mówił, co wyciónga do bruderka ?
                                                    - Masz recht, wszystko sia zgadzo, jygo bruderek tyż tam siydzi.
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:15
                                                    Przybiega cera do sojygo łojczulka i skarzy sie na męża , co jó bije. Łojczulek
                                                    łokrutnie sia zdenerwował, aż niam wstrzujsnuło i z cołej mocki rznół w gambe
                                                    cere i ryczy:
                                                    - Jidź nazod do swojygo chopa i powiedz mu, że jeżli łón bandzie bił mojó cere,
                                                    to jo bande bzić jygo żone.
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:15
                                                    A tero bajecka ło Napoleonie, a je łóna taka:
                                                    "Łóna po Leonie ma szworo dzieciuków".
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:17
                                                    Baca wydłuboł sobie łoczy, powiesił na drzewie i powiedzioł:
                                                    - Łoczywiście !
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:19
                                                    - Łoj, jek psianknie wyglóndasz, taki wypoczanty i taki łuradowany z życia. Yś
                                                    je na łurlopie ?
                                                    - Jo nie ! Mój dyrechtór !
                                                  • rita100 Re: ostro jedziemy ;) 19.08.07, 14:21
                                                    - Bardzo prosza jutro łobudzić mnie miłym kusiczkam - goda turysta w hotelu do
                                                    recepcjonistki.
                                                    - Fejn, powiem to portierowi.
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 19.08.07, 14:23
                                                    Jek Warnijacy buli na rejzie ;)
                                                    Warnijocy doziedzieli sia co na cipku (szczycie) wysokej góri w Tatrach mnieszko
                                                    baca, chtóry psianknie gro na kobzie. Mnieli wola posłuchać gronia. Wlyźli
                                                    zadyszani na som cipek góri, stanyli kele chaty bacy:
                                                    - Baco, mym słyszeli co psianknie grosz na kobzie ?
                                                    - Nie grom.
                                                    - A może woju syn gro ?
                                                    - Ni.
                                                    - A może szwiger ?
                                                    - Ni.
                                                    Wianc Warnijacy zlyźli z góri łuż na som dół, kandy łusłyszeli bace jek ryczy:
                                                    - Panocki Warnijacy, a pódźta łof nazot na cipek.
                                                    Z ciajżkim dechem Warnijacy znowój wspsieli sia na som cipek.
                                                    - Przypomniołek sobie, że u mnie jest jeszcze szwigerfader (zięć)! - móWi
                                                    łuredowany baca.
                                                    - I łón gro na kobzie ? - pytajó sia Warnijacy.
                                                    - Tyż ni gro.
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 19.08.07, 14:30
                                                    Co i z kim

                                                    300 kurkow we dworze,
                                                    Drobny deszcz pada.
                                                    Tam dziewczyna trawe rwala
                                                    Mama na nia zawolala:
                                                    Podzze, corus ma,
                                                    Uświadomie cie.

                                                    Nie chce, nie pode,
                                                    Uświadamiac sie.
                                                    Znowu bedą farmazony,
                                                    O zaletach matki, zony.
                                                    A kto powie mi
                                                    Co robic i z kim?

                                                    300 kurkow we dworze,
                                                    Drobny deszcz sika.
                                                    Tam dziewczyna trawe rwala
                                                    Mama tak jej powiedziala:
                                                    Jak chcesz, powiem ci
                                                    Jak mozna i z kim:

                                                    Z ksiedzem - bez grzechu,
                                                    Z lekarzem - zdrowo,
                                                    Z tokarzem - na okrąglo,
                                                    Z grabarzem - morowo,
                                                    Z bandyta - po zboju,
                                                    Z kmieciem - na ludowo,
                                                    Z Rasputinem - (zapomnialam),
                                                    Z prymusem - wzorowo,
                                                    Z fryzjerem - po wlosku,
                                                    Ze stolarzem - w deche,
                                                    Z saperem - rozrywkowo,
                                                    Z soba - na pocieche,
                                                    Z drwalem - za drzewo,
                                                    Z klawiszem - klawo,
                                                    Z mankutem - na lewo,
                                                    Z prawnikiem - na prawo,
                                                    Z cukiernikiem - slodko,
                                                    Z delikatnym - przez wzgląd,
                                                    Z korzennikiem - gorzko,
                                                    Z elektrykiem - pod prad,
                                                    Z gajowym - na misia,
                                                    Z organista - gorzkie zale,
                                                    Z sklerotykiem - bez pamieci,
                                                    Z pederasta - wcale.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesoło 19.08.07, 15:32
                                                    Baba słyszy ze mlodzi ludzie ciągle uzywają skrotow np. "cze", "nara" itp.
                                                    Pomyslala ze jak wszyscy tak mowią to ona tez sproboje. Poszła do kościoła i
                                                    mowi do księdza
                                                    -Pochwa
                                                  • hanys_hans Re: Na wesoło 19.08.07, 15:35
                                                    Czym różni się młoda kobieta od starej????
                                                    Młoda między piersiami ma krzyżyk,
                                                    a stara pempek.
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 20.08.07, 19:47
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Czym różni się młoda kobieta od starej????
                                                    > Młoda między piersiami ma krzyżyk,
                                                    > a stara pempek.
                                                    >

                                                    pempek z kolczykiem ? ;)
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 20.08.07, 19:48
                                                    Gość w gospodzie zamawia żurek, bigos i dwa cólty (bułki).
                                                    - Ponie starszi - ryczy do kelnera - toć te bulki są mokre.
                                                    - A co jo poradza, kedy człowiek w jenaj rance niesie talyrz żuru, a w drugam
                                                    talyrz bigosu, a bułki pod pachami, to te bułki są spocone.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesoło 03.09.07, 18:15
                                                    www.clipfish.de/player.php?videoid=MjQ2MHwzNTg%3D&cat=5
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 03.09.07, 22:18
                                                    Szkot kupaje łu rzeźniko nojtańsze gnoty na muza. Rzeźnik ważi i sia pyto:
                                                    - Co eszcze panoczek sobzie winszuja ?
                                                    - Prosza te gnoty uozinóńć w dzisiejszy cajtung.
                                                  • rita100 Re: Na wesoło 04.09.07, 19:46
                                                    W jenej ze sloonskich szkooł pani na lekcyji historiji pyto sia dzieciuków co
                                                    robili jich starziki w ciasie wojny.
                                                    - Mój starzik służuł w Wermahcie - mówi Rześ.
                                                    Pani nie lejduje sia z tygo i dała mu pałe.
                                                    - A mój sztarzik służuł w AK - godo Jaś.
                                                    - Barzo dobrze Jasiu, mosz psióntke. A może eszcze powiesz co to je AK ?
                                                    - Auschwitz Kommando.
                                                  • ballest Re: Na wesoło 04.09.07, 20:55
                                                    Rita a moj uojciec richtig bou w AK

                                                    w Africa Korps uot Rommla!
    • annak12 Re: Na wesolo 05.09.07, 11:17
      Polska zarejestrowała kolejny regionalny produkt w UE. Alkohol „Ziobrówka". Jest
      to słaby adwokat na kaczych jajach
      ;)
      • ballest Re: Na wesolo 05.09.07, 12:57
        ale ta Ziobrowka za mocnou nie moze byc, moze jest zerowkom;)
        --
        pyrsk
        Ballest
        "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
        • rita100 Re: Na wesolo 05.09.07, 19:44
          hehe, dobry wic, ale ja proponuje inny alkohol 'ziobrzidzony' tak jak powiedział
          Miller, że Ziobro ziobrzidzia ;)))))
          • rita100 Re: Na wesolo 05.09.07, 22:56
            Policmony grajó w brydża i łostro licytujó:
            - Pas.
            - Pas.
            - Dzwonek.
            - To jo póda łotwrzyć.
            • rita100 Re: Na wesolo 06.09.07, 19:59
              Policmon kupaje w cukerni tort.
              - Na siuła kawałeczków mom go pokrojić. Na łosiem czi na szesnaście ? - pyto sia
              przedawczini.
              - Prosza pokrojić na łosiem, szesnastu nie dom rady zjyść.
              • rita100 Re: Na wesolo 17.09.07, 23:00
                Polcmon na postyrunku ma barzo kwaśno gambe.
                - Co ci je ? - pyto sia kumpel.
                - Zómb ma boli i żodne medikamenty nie mogó pomóżc....
                - Jó mom na to zawdy sposób. Rozwlekom bziołke i przitulam lico do jij bziustu i
                to ciepełko koi ból...
                - Rychtycznie, to nie je szpetny pomysł. Czy twoja bziołka je tero dóma ?
                • rita100 Re: Na wesolo 17.09.07, 23:21
                  - Łod kogój yś dostoł taki dłuuugi listek ?
                  - Łod Matyldo.
                  - I co psisze ?
                  - Że jek sia trasiwam to wszistko mi łopozie.
                  • rita100 Re: Na wesolo 18.09.07, 22:19
                    Szkot kupaje łu rzeźniko nojtańsze gnoty na muza. Rzeźnik ważi i sia pyto:
                    - Co eszcze panoczek sobie winszuja ?
                    - Prosza te gnaciki łozinóńć w dzisiejszy cajtung.
                    • rita100 Re: Na wesolo 19.09.07, 23:26
                      Polcmon jidzie pode bagna w parku i zidzi w wódzie człozieka
                      - Czy pon nie ziy, co w tam bagnie nie można sia kómpać?
                      - Jo sia nie kómpsie. Jó tona !
                      - A to wybaczta....
                    • rita100 Re: Na wesolo 19.09.07, 23:27
                      Polcmon warzy kisiel. Bziołka wchodzi do domu i zidzi łotworzone wszistkie łokna
                      i dźwiyrze w mnieszkaniu. Pyta sia manża, daczemu wszistko rozwarte dóma ?
                      - Bo zidzisz łukochana - klaruje policmon - na łopakowaniu tutki kisiela
                      napsisane je - warzyć w przeciągu 10 minut.
                      • rita100 Re: Na wesolo 20.09.07, 23:20
                        W sóndzie taka je roprawa:
                        - A wianc łoskarżony prziznaje sia do winy, że w ciasie polowania postrzelił
                        gajowego ?
                        - Joł, prziznaje sia.
                        - A czi łoskarżony może powiedzieć daczemu to zrobiuł ?
                        - Joł, gajowy nazywo sia Zajónc.
                        • rita100 Re: Na wesolo 23.09.07, 09:42
                          - Gburka z jarmarku jydzie cugam do swojij chałupsi i sia pyto byltygera
                          (konduktora):
                          - Prosza pona, czy w Zimnej Wodzie staje ?
                          - Chiba kaczoroziu.
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:48
                            -Antek, czego sie uczysz ? -Esperanto -a co, chcesz tam pojecha? ?
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:49

                              Matka merkua co od niyj cera je w cioonzy. - Jak to sie stauo?
                              A cera na to : Mama, to byuo ajnfach bes pomyuka. Poszuach do kina
                              i siaduach se na kszes´le kere jusz byuo zajynte bes jakigos´ chopa.
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:49
                              Pod bramoom od nieba psziszua tako richtik piykno dzioucha i godo coby jyj dali
                              wlyjs´c´ rajn. Swiynty Pyjter pyto sie joom (rutynowo): - A je zes´ dziewicoom ?
                              - Noo toc´ ! - odpedziaua ta pieroonym piykno dzioucha. Ale swiynty Pyjter
                              chciou byc´ zicher i pszikludzioou jednego s´wiyntego ginekologa, kerymu kozou
                              ta dzioucha pszebadac´. - Mys´la, co mogymy joom pusci´c´ rajn, chocioz w odniyj
                              buoonie dziewiczyj znalozuech pora takich blank mauych dziurkoow - padou tyn
                              s´wiynty ginekolog. Swiynty Pyjter se pomys´lou, co skwuli takich pierdou niy
                              moze dziouchy niy wpuscic´ do nieba i kozou jyj isc´ do rejestracji. - Nazwisko?
                              - pyto sie urzyndnik. - Kroolewna S´niyzka - pado ta pieroonym piykno dzioucha.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:50

                                Anglik, Araber i S´loonzok rozprowiajoom na ulicy w Kairze,
                                a naros kole nich pszeszua tako pieroonym piykno frelka.
                                - Na Jowisza! - zawouou Anglik - Na Allacha! - zawouou Araber
                                - Na juczejszy wieczoor - pedziou blank cicho S´loonzok.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:50

                                Spotkauy sie rous tysz dwie kolezanki. No i jak to kobiyty, zaros napoczuy
                                rozprawiac´o modzie, wosach i szatach. - Mosz bardzo swiyzoom cere, co robisz na
                                to?
                                - Zmywoom wodoom toaletowoom, tak mi poradziyua znajoomo. Noo i za pora dni zajs´
                                sie spotykajoom, ino ze ta jedna miaua couke oko podzolowane. - A wiysz, jak
                                zech se
                                toom wodoom toaletowoom gymba myua, to mi ta deska klozetowo na gowa spadua.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:50
                                Do restauracji w Bytoomiu psziszou taki fajny modzik. A w koncie siedzieli pszi
                                piwie goorniki. Noo i tyn modzik pyto sie kelnerki czy moze dostac´ dwa kreple,
                                noo ale uoon pedziou "poonczki". I ta kelnerka pszinioosua mu te poonczki. A oon
                                jyj na to: Za te dwa poonczki caluje panioom w roonczki. To spodobauo sie
                                kelnerce i pyto go czy by jeszcze czegos´ niy chciou. - Noo to dwa ciasteczka
                                prosza. - Kelnerka pszinioosua a on jyj tak: - Za te ciasteczka caluje panioom w
                                usteczka. A te goorniki pszi piwie to ino suchali, ale jedyn niy wyczimou i pado
                                na guos: - Panie, a mozebyscie se i zupa obsztalowali!
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:51

                                  Modo dzioucha wleciaua uradowano do izby i pado:
                                  - Babko, pamiyntocie wy jeszcze jak wos fto piyrszy rous pocauowou?
                                  - Cos´ ty, jo jusz nawet tego ostatniygo niy pamiyntoom.
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:51
                                  Modo wdowa zoli sie kolezance ze bardzo brakuje jyj swojego zmaruego mynza, ale
                                  najbardziyj brakuje jyj tyj roboty (seksu). Kolezanka radzi jyj: - To zodyn
                                  problym?! Pacz na rozmiar szczewika od chopa !!! Im wiynkszy numer, tym wiynkszy
                                  spszynt. Za pora dni spotyko modo wdowa, takigo jednego z numerym 48 i
                                  propoonuje mu roomantycznoom noc. Nastympnego dnia rano, facet budzi modo wdowa,
                                  bo chce zapuata: - Mosz tu 200 zuotych. Kup se nowe szczewiki i nie roob ludzi
                                  za bozna ....
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:51
                                  Synek godo do frelki: - Idymy dzisiej juzajs´ bes las? - O niy! Dzisiej sie
                                  bardzo spiesza!
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:51
                                  Marijka wetua sie z dziochami, co wylejzie blank sagato na plac. Prawie dwie
                                  Oumy-klachule klachauy. - Eli by to byua Marika ? - Toc´, to uoona! Ale wiysz,
                                  tyn klajd, to by se mogua wybiglowac´...
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:52

                                    Pszed Lucyferym stojoom czi mynzatki: - Wielas´ razy chopa zdradzioyua?
                                    - Pyto sie Lucyfer ta piyrszo. - Noo, czidziysci dwa... - Dziobuy do kotua z
                                    nioom! Wiela
                                    razy tys´ swojego chopa zdradziyua? - Pyto sie tyj drugyj. - Czidziysci... -
                                    pado ta drugo.
                                    - Dziobuy do kotua z nioom! A wiela razy ty zdradziyua? - pyto sie tyj czeciyj.
                                    - Jo ino dwa razy... - Dziobuy, doroownac´ do czidziesci i do kotua!!!
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:52
                                    Mode mauzyn´stwo. Oon przinosi jyj piyrszy geltak. Oona liczy i potym godo: -
                                    Noo widzisz pobory tysz mosz maue ...
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:52

                                    - Hyjdla, co tys´ dzisiej w nocy tak wrzeszczaua? - pyto Truda.
                                    - Niy moga ci tego pedziec´, bo to je intymno rzecz. - Powiydz! Powiydz!!!
                                    - A niych tam, powiym ci. Mooj chop mi dzisio w nocy na karku malinka robiyu.
                                    - I besto tak ryczauas´? - Ja, wiysz, ino uoon to robiyu klyszczami.
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:53
                                    Hyjdla i Truda trefiyuy sie wele koscioua . - Idziesz do spowiedzi? - Ja ida -
                                    pado Hyjdla - ino pszodki chca ino skoczyc´ do masorza. Idzie Hyjdla od masorza,
                                    paczy, Truda loto w kole koscioua. - Co ty to wyrobiosz - pyto. - Ach wiysz, za
                                    zdrodzynie chopa dostauach pokuta i musza cztyry razy fara obleciec´. - O
                                    pieroona - na to Hyjdla - leca po kouo!
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:53
                                      - Jake pani mo uadne zymby! - To po mamie... - I pasowauy?!
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:54

                                      Jedna dzioucha miaua miec´ wysele, ale byua jeszcze blank gupio.
                                      Dwa dni pszed wyselym matka jyj pado: - Wylyjs´ se Maryjko na plac
                                      i obejrz se tam jak kokot kury depto, bo co jo ci tam moom wiela godac´,
                                      obejrzyj se to sama. W noc pos´lubno Maryjka lezaua jusz w uoszku,
                                      kej mody poon wlos do izby. Zrobiyu s´wiatuo i ryknoou: - Maryjko co
                                      ci to je?! Po jakimu mosz tyn heum na gowie? - Wiysz, jo je richtik
                                      ciyrpliwo, ale te dziubanie po gowie by mie jednak znerwowauo.
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:54

                                      Rous za Niymca wlazua jedna frelka do sztrasynbany. Koonduktorka sie joom pyto:
                                      "Wohin ?" A ona odpowiado: - Do Chorzowa a niy do Chin!
                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:54

                                        Trefiyli sie rous karlus i frelka, oba guchoniyme. Jak jusz byli po wszyskim
                                        i zrobiyli sie blank dobrze, to zaczyni se gruchac´, oczywiscie w jynzyku migowym:
                                        Uoon:"Pszajesz mi, moje ty pinkele?!" Uoona:"Noo dyc´, ze ci pszaja, a jak
                                        midobrze!
                                        Ale z tego bydzie na pewno wielke larmo!!!"

                                      • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:55

                                        Hyjdla i Gryjta byuy rous ze chopami na plazy nudystoow. Pojechali tam z gruby
                                        na wczasy zakuadowe. Chopy sie legli, a oone poszuy se na lody. Idoom nazot i niy
                                        umioom tera tych chopoow snolyjs´c´, bo jak to na plazy (nudystoow) i jak to
                                        chopy kozdy
                                        mo pysk w zajtoongoo kery czyto. Tak tysz idoom te dwie frelki i Hyjdla godo do
                                        Gryjty:
                                        - O tyn tam to niy je mooj chop. - Mosz recht, to niy je uoon (pado Gryjta) - To
                                        tysz niy
                                        je mooj chop. - Mosz recht, to tysz niy je twooj chop. - A! To je chyba moojchopek!
                                        - Cos´ ty gupio, to niy je twooj chop, a moga ci nawet wiyncy pedziec´
                                        - uoon niy je ani z waszego osiedla.
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:55
                                          Na wieczoor lezoom dwie frelki w uozkach, i jak to mode frelki, jedna drugyj
                                          godo jake mo problymy z szacym. - Jo skoon´czoua ze mojim - godo jedna. Traktuje
                                          mie choby psa! - Je ci z nim tak z´le? - dziwi sie drugo. - Piere cie? Mosz byc´
                                          durch kole niego? - Gorzyj! Chce co bych mu byua wierno!
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:55

                                          Pszichodzi Frida do Elzy i pado wieycie cojs´ dziwnego mie spotkauo.
                                          Siedza se dooma i sztrikuja orous suysza klup klup to padoom proszym rajn.
                                          Psziszou Francek i pyto Frida wasz chop je dooma? To mu padoom mooj chop mo
                                          mitagszychta. Dou mi tako dupno szokolada wyoonaczyu i poszou. Na drygi dziyn´
                                          juzajs´ siedza dooma i sztrikuja orous suyszem klup klup juzajs´ psziszou Francek
                                          i pyto Frida wasz chop je dooma? Francek dyc´ ci padauach co mooj chop mo mitag
                                          szychta. Francek dou mi tako dupno boombooniyra juzajs´ wyoonaczyu i poszou.
                                          I wiysz Elza co jo do tyj pory niy wiym co uon od mojego chopa chciou.
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:56
                                          Skolegowaua sie S´loonzoczka ze Gorolkoom i tak sie kolegowauy jusz dugo i ta
                                          S´loonzoczka godo: -Suchej ino, tak dugo sie jusz znoomy a ty po s´loonsku nic
                                          niy poradzisz, to jo ci doom take czi pytania, pszinajmi na jedne musisz
                                          odpowiedziec´, bo jak niy otpowiysz, to sie niy kolegujymy. -Dobrze pytaj.
                                          -Dowoom ci piyrsze pytanie: Co to je FOJERWERA? -Co mówisz fojerwera? Nie wiem.
                                          -Powiym ci, straz pozarno. -Nastymne pytanie. -No sucham. -Nastympne pytanie je
                                          take: Co to je FOJERMAN? -Hm? Tesz nie wiem. -Powiym ci, to je strazak. -I
                                          ostatnie pytanie, jak niy zgodniesz, kooniec s kolezyn´stwym. Co to je
                                          FOJERCOJG. -A teraz mnie iuz za konia nie zrobisz, wiem co to jest, dowudca
                                          strazy!!!!
                                        • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:56
                                          Spotykajoom sie dwie kolezanki i ta jedna godo -Wiysz co, jo byda musiaua
                                          spszedac´ ta moja nojlepszo kanapa. -A to po czamu? -Noo bo jo na ty kanapie
                                          mojego chopa zdradziyua. -Noo kurdy dziocha, jak jo bych miaua spszedac´ meble
                                          na kerych jo mojego chopa zdradziyua, to by mi ino soom zyrandol zostou!
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:56

                                            Szpacyruje se take mauzyn´stwo po ZOO podchodzoom do klotki kaj
                                            goryl sie tyrou i tak zagloondajoom na niego. Narous ta klotka sie otwarua,
                                            a tyn goryl uap ta baba i wcioongnoou joom do s´rodka. Oona do chopa:
                                            - Chopeczku obejzij co ta malupica zy mnoom robi A chop i pado:
                                            - A teras mu wytumacz ze cie gowa boli!
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:56
                                            W rancie lezeli Jas´ s Maugosioom i se tak pszajoom, pszajoom, narous Maugosia
                                            srobiyua tak: Hrrr, hrrr! A Jasiu pado: -Ty dobrze ci? -Niy skoond, briftryjger
                                            mi pszes kark na kole pszejechou!
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:57

                                            Dwie frelki szkryflajoom postkarta ze wczasoow do doom: " Kochano mamus´ko
                                            bawiymy sie jak damy a jak niy damy to sie niy bawiymy"
                                          • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:57
                                            W knajpie , kole baru siednyu se tako pieroonowo laska. Kiwua na barmana, kery
                                            zaroski byu kole niyj, a oona z blank podniecoonymi oczooma sie ku niymu
                                            nachylo, guasko go po brodzie i godo: - Je zes´ sam szefym? - i jez´dzi po od
                                            niego papli palcami. - Wuasciwie niy - godo tyn barman. - A moogbys´ go sam
                                            zawouac´? - namiyntnie godo ta laskai jez´dzi mu palcooma po wosach . - Niystety
                                            niy - jusz blank napoloony, godo tyn barman. - Noo to mozesz doo mie cosik
                                            zrobic´? - pado oona i przejyzdzo namiyntnie palcooma po od niego
                                            swiyrgocooncych wargolach. - Noo klar - szepto tyn barman ( a "rozum" jusz mu
                                            stowo ) - Jo chca ino jedna wiadomos´c´ do niego ostowic´ - godo ta laska i
                                            wsoowo dwa palce do od niego gymby. A oon je namiyntnie cycko. - Co to by miauo
                                            byc´ ? - pyto sie tyn szczyns´liwy borok - Powiydz mu prosza, co na damskyj
                                            toalecie niy ma ani papiyru, ani mydua i ani ryncznika.
                                            • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:57
                                              Sklep nocny. Gryfny Karlus, leko na fleku psziuazi po flaszka. Za ladoom stoji
                                              pszedowaczka, tako wyzgiyrno, piykno frelka . Oon sie grzecznie pyto: Dobry
                                              wieczoor, mocie czysto? - Ja, rano jo sie kompaua ... - Pado mu ta frelka
                                            • hanys_hans Re: Na wesolo 23.09.07, 09:58

                                              -Hyjdla tys´ sie wydaua i tego kroku niy zalujesz ?
                                              -No toc´, ani troszki ! -Jak tu byc´ z tego moondro?
                                              Jo tysz kroku niy zaluja a wydac´ sie niy moga.
                                              • rita100 Re: Na wesolo 24.09.07, 19:41
                                                > Jo tysz kroku niy zaluja a wydac´ sie niy moga.

                                                hehe, sprośny kawał
                                                • rita100 Re: Na wesolo 24.09.07, 19:43
                                                  Godajó sobzie dwie kokosze.
                                                  - Ziysz, taj nocy to mniołam taki fiber (gorączka), że zniosła am jojko na twardo.
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 25.09.07, 19:36
                                                    Trasiajó sia dwie kumoszki.
                                                    - Ziysz Barbarko, wydarła am wreszczie tygo zamba.
                                                    - I co ? Boli eszcze ?
                                                    - Nie ziam. Łostawiła am jygo łu zambziorza .
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 27.09.07, 19:49
                                                    Co to je ? "Tańczi, śpsiewa, recytuje, daje d... i gotuje".
                                                    Koło Gospodyń Wiejskich
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 28.09.07, 19:54
                                                    Brok łoblać tan jinteres ! - poziedziol psies przed nowołotwartym sklepem.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 29.09.07, 06:57
                                                    rehacek.bloguje.cz/img/_humor_55.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka