16.04.07, 00:20
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonią o ściane i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobila loda...
- Tutaj? Jsteś nienormalny?
- O tak szybciutko, nic sie nie stanie.
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucic śmieci albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna?
- Ale to tylko lod, nic wiecej. Kobieto...
- Nie, a jak ktoś bedzie wychodzil?
- No dawaj, nie bądz taka.
- Odpowiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, ze juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobiz tą laske, a jak nie to ja mu zrobie, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!!!
Obserwuj wątek
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 16.04.07, 00:20



      Dołączył: 09 Kwi 2006
      Posty: 598
      Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
      Skąd: NRW


      10 Przykazań Rydzyka

      Dekalog Radia Maryja


      Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli:

      1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
      2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
      3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
      4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
      5. Nie zagłuszaj.
      6. Nie cudzosłysz.
      7. Nie przestrajaj.
      8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
      9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
      10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.

      Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego.
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 16.04.07, 00:20
      Rydzynek Bambo

      Przeróbka takiej pioseneczki...


      Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
      czarną sukienkę ma ten koleżka.
      Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
      kto godny chwały a kto wręcz kija.
      Leje na serce miód swoim gościom
      do adwersarzy zionie miłością.
      Żyda, Masona czuje z daleka
      wszystko w nim widzi oprócz człowieka.
      Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
      Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
      Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
      to on rozkręca nową kampanię.
      Życiński prosi: "weĄ - odpuść sobie",
      a Rydzyk: "spadaj, co zechcę - zrobię".
      Rząd go popiera, prezydent chwali
      Lepper z Giertychem pokłony wali.
      Czuje się bosko jak w siódmym niebie
      do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
      A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
      armię beretów mobilizuje.
      Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
      - że dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
      Mohery wielbią swego pasterza
      dla nich ważniejszy jest od Papieża!
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 23.04.07, 18:52
      Siedzi facet w barze w Nowym Jorku przy drinku.. popija sobie
      rozgladajac sie jednoczesnie leniwie po lokalu.. nagle widzi
      wchodzacego do baru kolesia z panienka jak marzenie.. bimbalki, dlugie
      nogi, ladna buzka.. cud mniod.. koles pyta barmana

      - co to za cizia.. tam w tej czerwonej mini
      - aa.. to prostytutka.. ale wie pan.. taka "lepszejsza", z byle kim i
      za byle co nie pojdzie.. wyzsza klasa..

      Koles popatrzyl sobie.. ponapalal.. skonczyl drinka i polaz do domu..
      przez cala noc rozmyslal o tej panience.. tak sie podjaral ze nie
      zmruzyl oka..

      Na drugi dzien wyciagnal kase z konta, poszedl do tego baru w ktorym
      zobaczyl te cudna kobitke, kupil sobie drinaska i siedzi.. caly
      niespokojny..
      Mial farta.. super cizia wchodzi do baru i w dodatku sama..
      facet podchodzi do niej ..

      - dziendobry.. mam takie male pytanko.. hm.. nie wiem jak zaczac..
      hmm. no wiec.. ILE?

      Panienka popatrzyla na niego, zmierzyla go wzrokiem..

      - jak dla ciebie zlotko to za 100 dolaro zrobie ci raczka..

      Facet strasznie sie oburzyl

      -100 zielonych za raczke??? oszalalas?? raczka to ja se sam moge
      zrobic i to za darmo!!
      - sluchaj kochaniutki.. nie bede ci nic tlumaczyc, po prostu chodz ze
      mna na zewnatrz to ci cos pokaze..

      Wyszli na zewnatrz.. panienka pokazuje kolesiowi nowiutkie Porshe..

      -widzisz to autko? kupilam je za pieniadze ktore zarobilam tylko i
      wylacznie robiac dobrze klientom raczka.. co ty na to.. obiecuje ze
      bedzie fantastycznie..

      Koles zdebial.. i zgodzil sie w koncu na raczke za 100 dolcow..
      Bylo fantastycznie.. pani byla artystka jezeli chodzi o reczna
      obrobke.. facety byl wniebowziety..
      No.. pomyslal sobie.. skoro raczka bylo tak super, to ciekawe co
      bedzie z reszta ..
      Natepnego dnia znow wyhaczyl te super panienke w barze.. podchodzi i
      pyta, na ile by wycenila usluge, jak by sie troche dalej posuneli..

      - no.. kochasiu.. moge ci zrobic usteczkami za 500 dolarow..

      Koles zwariowal..
      - 500 docow za loda???? czy ty wiesz co to jest 500 dolcow?? za loda
      ?? chyba ci odbilo
      I jak poprzednio pani poprosila goscia, coby z nia wyszed na zewnatrz
      to mu cos pokaze..
      wyszli
      - widzisz kochasiu ten 100 pietrowy biurowiec?
      - nie mow ze kupilas go za robienie loda?
      - hahaha.. bingo! to chyba o czyms swiadczy co?

      No i koles przystal na 500 dolcow za loda.
      Bylo jeszcze lepiej niz raczka.. koles oszalal.. czegos takiego nigdy
      wczesniej nie przezyl.
      No.. ale jak sie dostalo palec, to sie chce cala reke..
      Kolejnego dnia nasz nienasycony podchodzi do swojej dawczyni rozkoszy
      i pyta
      - sluchaj.. a ile by kosztowalo jakbysmy poszli na calosc?
      Kobitka popatrzyla na niego.. i bez slowa kiwnela zeby wyszli na
      zewnatrz..
      - widzsz te wyspe? - mowi cizia pokazujac na Manhattan
      - no widze, to Manhattan

      na to ona
      - echh .. widzisz... jak bym mial cipke to moglbym miec caly ten
      Manhattan!
      • rita100 Re: Na wesolo 23.04.07, 19:59
        Slonzok, bardzo cięzki ten wic, cięzko zrozumieć o co łazi ;)
        Coś w rodzaju:
        Przychodzi blondynka do kiosku:
        - Poprosza bilet za złotówkę.
        - Proszę bardzo.
        - Ilę płacę ?
    • gryfny Re: Na wesolo 23.04.07, 20:13
      Rita jo mom obie sorty
      1Na lekcji matmy belfer pyto:Ile lat ma osoba urodzona w 1923 roku?
      a Zeflik z ostatniej lawki:
      ta osoba to chlop czy kobieta?
      2 www.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4&mode=related&search

      na drugim jednak wiecej smiechu
      • rita100 Re: Na wesolo 23.04.07, 20:41
        To na wideo to jak Gosiewski, ktory we Włoszczowej buduje prywatny stadion
        piłkarski na Finał piłkarski. Ma już własny peron , gdzie zatrzymują się pociagi
        ekspresowe to i stadion będzie.
        Z ostatniej chwili:
        - Jaki jest szczyt bezczelności ?
        - Zagłosować w wyborach na PiS i wyjechać z kraju.
          • rita100 Re: Na wesolo 24.04.07, 19:47
            gryfny napisał:

            > hihi,zachowia sie jak ta pani,
            > www.youtube.com/watch?v=su9POPS7WoA&mode=related&search=
            > i ida sie wyspac

            Długo spisz, jakieś niskie ciśnienie panuje.
            A może chcesz być ojcem tego sukcesu, bo łyżwiński się nie przyznaje. ;)))

            Stanisław Łyżwiński:
            Nie jestem ojcem tego sukcesu....
        • rita100 Re: Na wesolo 24.04.07, 19:45
          hanys_hans napisał:

          > www.youtube.com/watch?v=b00u6-IkRFg&mode=related&search=

          A to ?
          I żadne krzyki, żadne płacze nie przekonają nas, ze piłka jest okrągła, a bramki
          są dwie.

          Chyba w temacie ;)
      • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:42
        -Te, Hanys, powiedz mi, skiż cego Pon Bóg stworzył kartofle?
        -No toc zwycajnie skiż tego, coby biedny cłowiek mioł tyż kogo ze skóry łobdzierać.
        • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:44
          Jedna frela, chcąc mieć modno figura, tak wyrobiała ze sobą, wychudła jak szcypa.
          Kiejś idzie drogom, a tu z jakiejś chałupy wyskaje psisko i... na nia.
          Jakiś karlus leci, podnosi kryka, żeby psa łodegnać, a kamrat do niego:
          -Dej mu pokój!... Cego sie dziwisz? Biedny pies nigdy jeszce nie widzioł tyla
          kości na roz.
          • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:45
            - Pódźcie na jednego – godo złodziyj do swojich kumpli.
            Wleźli do szynku, popijajóm, łoroz jedyn z nich chyto się za gowa:
            - Ale zy mnie klipa – godo – zapómniołech zawrzić sejf ! Leca do dóm!
            - Po co? – godajóm kumple – dopóki siedzymy przi jednym stole, to się niy mosz
            czego boć.
            • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:48
              Na zabawie babka puścióła bąka.
              - Chciałabych coby to zostało miyndzy nami – godo.
              - A jo bych raczyj woloł coby się rozeszło – godo synek.
              • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:56
                Cholewa poszoł do Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej prosić o zasiłek.
                - Jaki jest pana zawód? – pytajóm go urzyndniczki.
                - Jest żech poszukiwaczym ropy naftowyj.
                - Ale przeca u nos ropy niy ma.
                - No i bestóż żech jest bezrobotny.
                • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:57

                  Do chorego staruszka zawezwali prywatnego dochtora.
                  - Bydzie pan długo żył - pado dochtór po zbadaniu pacjynta. – płaci pan stówka
                  - Zapłaca jutro jak syn wyciongnie piniondze z mojej ksionżeczki.
                  - A jak pan do jutra niy dożyje?
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:58
                    Prziszoł se Alojzik do dziadka i sie pyto:
                    -dziadku co mom zrobić : iść do wojska abo sie ożynić??
                    -Wiysz Alojziczku,jak sie ożynisz toś przedpod,jak pudziesz do wojska to mosz 2
                    wyjścia:
                    abo bydzie wojna,abo nie bydzie wojny
                    jak nie bydzie wojny tos przepodł, jak bydzie wojna to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie zstrzelom, abo weznom do niewole
                    jak cie weznom do niewole toś przepod, jak cie zastrzelom to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie pochowajom, abo cie spolom
                    jak cie pochowajom tos przepod, jak cie spolom to mosz 2 wyjścia:
                    abo twoje szczontki wyciepnom, abo przerobiom
                    jak twoje szczontki wyciepnom toś przepod, jak przeobiom to mosz 2 wyjścia:
                    abo cie przerobiom na mydło, abo na papiór
                    jak cie przrobiom na mydło toś przepod, jak na papiór to mosz 2 wyjścia:
                    abo pudziesz na papiór zeszytowy, abo na toaletowy
                    jak pudziesz na papiór zeszytowy toś przepod, jak na toaletowy to mosz 2 wyjścia:
                    abo pudziesz do toalety mynskij abo do damskij
                    jak pudziesz do toalety mynskij toś przepod,a jak pudziesz do toalety damskij to
                    mosz tak samo jak byś sie ożynił...
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 21:59
                      Francik wrócił do dom z limem. Jego Baba łoburzono:
                      -Zaś żeś sie proł? W kościele miołżeś być!
                      -Jak Boga kochom byłżech!
                      -Gupie godosz, to skond to limo?!
                      -Truda Żelozkowo mi przyrypała.
                      -Jak to?
                      -No, klynczała przedy mnom wyszykowana, w tyj nowyj kiecce z dederony i jak się
                      dźwigła to jej ta kiecka łokrutnie mindzy półżitki wlozła... i to tak szpetnie
                      wyglondało, żech nie mógł szczymać i żech jej ją palcym wyciongł... No i łona
                      mie taśką...
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:02

                        Po jednym ino tydniu Francik zaś wraco z nowym limem z kościoła.
                        -Ty pieroński najduchu! Tera już Ci ni uwirza, kajżeś łoberwoł, godej!
                        -Jak Boga kochom w Kościele! Z Zeflikiem! I zaś ta Truda przed nami klynczała.
                        I jo już widzioł, że Zeflik nie umie szczymać i już żech sie boł co bydzie.
                        I łon faktycznie jej ta kiecka spomiyndzy półżytków wyciongł.
                        -Gupie godosz, to czemu ty mosz limo?
                        -Bo jo już wiedzioł, że łona tego nie lubi i żech jej ta kiecka nazot wraził...
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:05
                          Spotykajom sie dwie baby.
                          Jedna godo do drugi:
                          -Musza bardzo uważać coby niy zajść w ciąża.
                          -Jak to, godałaś, że twoj chop niy może mieć dzieci.
                          -No właśnie i bez to musza bardzo uważać!
                            • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:11
                              Roz jednymu lajermónowi śmiót na uotpuście papagaj. Lotoł se, lotoł, aże ustoł i
                              siod se na strómie wele jakijś chałupy. A tam prawie ze tyj chałupy wyloz
                              gospodorz, dziwo sie na stróm i godo sóm do sia:
                              - Cóż to tam siedzi na aście? Takigo cudoka jeszcze żech niy widzioł, jak żyja...
                              I napoczón sie dropać na stróm, coby tego cudoka chycić. Jak już bół blisko i
                              wycióngoł rynka ku papagajowi, tyn wroz sie uodzywo:
                              - Co chcesz?
                              Chop sie tak zlónk, co małowiela ze stróma niy ślecioł, nale sie spamiyntoł,
                              ścióng hut ze gowy i pado:
                              - Wyboczóm, ale jo myśloł, iże uóni sóm ptok.
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:12

                                Roz prziszoł do szynku jedyn taki, coby ciyngym jyno błoznowoł i błoznowoł. Ale
                                że bół uobleczóny elegancko, to zarozinki szynkiyrz napoczón wele niego skokać,
                                co dla szanownego Pana, co podać i take tam... A tyn gizd uwidzioł kanarka we
                                klotce i godo:
                                - A wiela kosztuje u Nich pieczóny kanarek?
                                Szynkiyrz zarozki dozdrzoł w tym interes, tóż pedzioł:
                                - Dwajścia złotych.
                                A tyn uod błoznów:
                                - Nó, to niych mi przirychtujóm.
                                Za pół godziny szynkiyrz przinosi na talyrzu pieczónego kanarka, a tyn pado:
                                - Bydóm take dobre i urznóm mi kónsek za dwa czeskie.
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:17
                                  Jasiu nigdy nie mio pieniędzy, a rodzice mu tysz nie chcieli nic dać.
                                  Wiyn Jasiu godo o tim problymie koledze, a kolega mu pado tak:
                                  Idź do fatra i powiec mu, "że znosz cało prowda", wiync Jas tak zrobioł.

                                  Jasiu idzie do fatra i godo mu : Fater jo znom cało prowda jusz!
                                  Fater sie wystroszołi godo do Jasia:
                                  - mosz tu Jasiu 20 złotich, ale nie godej nic mamie!
                                  Jasiu se myśli, że to dobrze nawet działo i idzie sprubować to na mamie:
                                  -Muter jo znom cało prowda!!!
                                  Muter sie wystraszyła, dowo Jasiowi 50 zł i godo:
                                  - ale Jasiu prosza cie nie godej nic fatrowi!

                                  Jasiu uradowani jak pieron, a tu naroz prziłajzi listonosz. I Jasiowi tak w
                                  głowie zaświtało czy to tysz działo na cudzych ludzi? I godo do listonosza:

                                  Ej! Listonosz, choć sam, jo znom jusz cało prowda!
                                  A listonosz nojpszod zczerwienio i po chwili godo:
                                  Dobra Jasiu wydało se,
                                  godej mi od dzisiej tata!
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:18

                                    Muter godo do Jasia:
                                    - No syneczku jak ci idzie w ti szkole? Dobrze se tam czujesz?
                                    - Ach tam je gożi jak na komisariacie!
                                    - Ale Jasiu czamu tak myślisz?
                                    - Bo mie ty pierony całi czas coś pytajom, a jo nigdy nic niewiam!
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 29.04.07, 22:42
                                      W szkole pyto sie rechtór dzieci:
                                      - Po czym dzieci poznomy czy kura jest staro czy młodo?
                                      - Po zębach panie rechtór - pado Alojzik.
                                      - Przecież kura nie mo zębów!
                                      - No to jest szczero prowda, ale my momy zęby panie rechtór!
                                              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:00
                                                Idzie chop pszes pustynia i sie straciyu. Ale spotyko Araba, wiync sie go chop
                                                uradowany pyto:
                                                -Chopie, godej mi sam wartko jak sie idzie do Kairu?
                                                Arab mu wiync tumaczy:
                                                -Prosto, prosto, a w czwortek w lewo ...
                                                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:02
                                                  Dwie fajne dziolchy, czornucha i blondyna, trefiyli sie na tankszteli.
                                                  -Juzas bynzyna podrozala - godo czornuszka.
                                                  -Niy szkodzi, jo sowiso tankuja ino za piync dych ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:07
                                                    Przy besuchu jednego znajomego w Toszku, pyto sie jedyn chop doktora, weduk
                                                    czego sie sam u nich pacjynta jako wylyczonego kwalifikuje.
                                                    -To je ganz einfach - pado doktor - Napelniomy wanna z wodom i dowomy do wyboru
                                                    lyzka do herbaty, szklonka, kibel i kozymy oproznic wanna.
                                                    -A, kapuja. Osoba zdrowo na leb wybiero kibel bo sie najwiyncyj wody w
                                                    nim pomiesci!
                                                    -Niyy! Osoba zdrowo na rozumie wyciongnie korek!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:08
                                                    Jedna blondyna dzwoni do operatora sieci:
                                                    -Niy umia sie polonczyc z Internetym!
                                                    -A wpisala pani richtich haslo?
                                                    -Ja ja, przeca widzialach jak to robiol moj chop.
                                                    -A jakie to bolo haslo?
                                                    -Piync gwiozdek ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:08
                                                    Przylajzi chop do knajpy i se zamowiol pora mocnych drinkow. Po kozdym szluku
                                                    robi sie on coro bardziyj smutny. Po jakims czasie sie go barman wiync z
                                                    ciekawosci pyto:
                                                    - Co wom tak smutno panocku?
                                                    - Ach chopie, to je straszne. Przed poroma tygodniami moja baba mi pedziala ze
                                                    idzie ino drapko do kiosku po cygaryty i lod tego czasu nic zech juz lo niyj niy
                                                    slyszol!
                                                    - Chopie, niy ma tak zle, mozecie se pszeca jedna cygaryta lodymnie wzionc...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:10
                                                    Jedyn Czech miarkuje, ze juz langsam na oczy niydowidzi, wiync idzie do lykarza.
                                                    Doktor mu pokazuje jedna plansza i koze mu czytac dolno raja: CZUKHRSKI HRBRADRZ.
                                                    - Umie pan to przeczytac? - pyto sie doktor.
                                                    - Przeczytac? - pado Czech - pszeca jo tego chopa znom ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:11
                                                    Amerykanski farmer odwiedzo jednego srogiego niymieckego rolnika. Niymiec
                                                    pokazuje mu swoja swiniarnia. Amerykon na to:
                                                    - Moje swinie som dwa razy take srogie i ciynszke.
                                                    Niymiec wiync go prowadzi do obory z bydlym.
                                                    - Moje bydlo je dwa razy take sroge i ciynzke - jeszcze roz sie Niymcowi chwoli
                                                    Amerykon.
                                                    Niymiec widzi osla na kopli, biere kobyr do rynki, wali fest po tym osle i godo
                                                    do Amerykona:
                                                    - Te pieronske kroliki mi calo trowa zezyrajom! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:15
                                                    Dzwoni w polednie telefon w firmie. Jedyn pracownik odbiyro i wnerwiony godo do
                                                    tylefonu:
                                                    - Co za pieron mi w mojyj pauzie przeszkodzo?!!
                                                    - Wie pan w ogole z kim pan ma doczynienia? Kowalski moja godnosc i jestem
                                                    prezesem tego zakladu!
                                                    - A wiy pan z kim pan mo przyjemnosc godac? - pyto sie ostroznie pracownik.
                                                    - Nie.
                                                    - To mom jeszcze roz szczynscie ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:16
                                                    Jedyn stolorz poslizgnol sie przy pilowaniu drzewa i obciol se wszyske palce.
                                                    Jego baba zawiozla go wiync do szpitala. Po jakims czasie przychodzi doktor i mu
                                                    godo, ze mu ino mogom pomoc jak przywiezie te swoje palce. Stolorz jedzie wiync
                                                    do warsztatu i po godzinie je nazot w szpitalu.
                                                    - Znalazl pan te palce? - pyto sie go doktor.
                                                    - Ja, ale zech je niy umiol pozbiyrac ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:20
                                                    Jedyn mody synek z Radzionkowa pszyjechol na besuch do onkla na wies.
                                                    W piyrwsze dni onkel mu wszysko pokazuje: krowy, swinie, kury, kaczki, jakie to
                                                    on niy mo srogie pola. Na czworty dziyn zaczyno sie synkowi trocha nudzic a
                                                    onklowi nic juz do gowy nie wpado czym by mog tego sfojego chszesnioka zabowic.
                                                    Naro wpodo na pomys:
                                                    - Czymu niy wezmiesz einfach moja flinta i psy i niy pudziesz do lasu se trocha
                                                    poszczylac?
                                                    Synkowi pomys sie piknie spodobol wiync wybrol sie z flintom i psami do lasu.
                                                    Pora godzin pozniyj synek wroco bardzo uradowany.
                                                    - No i jak tam - pyto sie onkel - mioles uciecha, niy?
                                                    - Jeszcze jako! - odpowiado synek - niy mosz jeszcze wiyncyj psow? ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:20
                                                    Pszychodzi jedyn puklaty chop do piekorza:
                                                    - Jedyn bochynek chleba bardzo bych prosiol.
                                                    Piekorz klepie go przyjaznie po plecach i mu godo:
                                                    - Pozniyj panocku, pozniyj. Nojpiyrw polknijcie tyn jedyn ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:21
                                                    Dwuch malych synkow zbajstlowali se kusza i bawiom sie w Wilhelma Tella. Maly
                                                    Manek stoi ze jabkiym na gowie przy scianie a Antek w niego cyluje i ... - niy
                                                    trefiol w jabko ino w Manka prawe oko. Antek probuje jeszcze roz i juzas minol.
                                                    Lewe oko. Manek sie wnerwiol i godo do Antka:
                                                    - Musza juz is do dom!
                                                    - Jeronie, niy nerwuj sie tak! Ino bo zech dwa razy niy trefiol?
                                                    - Niy, ale moja mutra mi pedziala ze mom is do dom jak sie ciymno na dworze
                                                    zrobi ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:24
                                                    Przy rozwodzie pyto sie syndzia jednego chopa:
                                                    - Prowda to ze wy juz od roku z waszom kobitom niy godocie?
                                                    - No dyc, niy chciolech jyj przeca przerywac!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:25
                                                    Przylajzi jedyn chop o czecij nad ranym do dom i w antryju baba na niego sie
                                                    wydziyro:
                                                    - No wiysz ty co? Taki ozarty mi o czecij rano do dom przylajzic!!!
                                                    On jyj przerywo i godo:
                                                    - Niy, niy, jo zech ino po gitara przyszol! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:26
                                                    Dwie blondyny chcialy dostac nagroda Nobla. Jedno z nich wpadla na gynialny pomys:
                                                    - No to moze polecymy na slonce?
                                                    - Cos ty gupio, przeca sie spolymy!
                                                    - No to polecymy w nocy! ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:27
                                                    Jedyn chop wraco nad ranym do dom. Wkurzono zona sie go pyto:
                                                    - Kas ty to tak dugo bol? Calo noc zech na ciebie czekala i nawet oka zech niy
                                                    zmruzola!
                                                    - I ty myslisz ze jo spol? ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:28
                                                    Jedyn mysliwy wybrol sie wczesnie rano na polowanie. Przeszol sie kawalek po
                                                    lesie i se mysli:
                                                    - Jeronie, ale zimno! Ida lepiyj do dom, dzisiej sowiso nic niy upoluja.
                                                    Poszol wiync do dom, rozebrol sie i wloz spowrotym do lozka.
                                                    - To ty kochanie? - pyto sie go jego zaspano baba.
                                                    - Ja dziubek, to jo.
                                                    - Zimno na dworze?
                                                    - Oj, pizdzi jak w keleckim!
                                                    - No widzisz, a tyn kretyn poszol na polowanie ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:30
                                                    Do lezoncego w parku na lowce jednego chopa podchodzom policjanty. Jeden z nich
                                                    do niego godo:
                                                    - Dokumenty poprosza.
                                                    - Nie mom - odpowiado chop.
                                                    Policjanty na to:
                                                    - No to idymy!
                                                    - No to idzcie!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:31
                                                    Przychodzi jedyn chop do komisariatu zglosic zaginiyncie sfojyj baby.
                                                    - Prosza o rysopis - godo do niego policjant.
                                                    - Mo rzodkie, sfetowane, siwiejonce wosy, srogi siny nos, zeza, ciongnie za
                                                    sobom nogi, smierdzi... Tfu! Wiycie co? Niy szukejcie jyj wcale!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:31
                                                    Chop i baba wpadajom na bahnhof, drapko lecom na peron, niystety, za pozno. Chop
                                                    odwroco sie do baby i ryczy:
                                                    - Kebys sie tak nie gramolola to by my zdonzyli!
                                                    - Kebys mie tak niy poganiol, to by my krocyj czekali na nastympny!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:32
                                                    Bol wypadek na ulicy, policjanci spisujom raport. Jeden z nich pisze:
                                                    - ... gowa lezala na chodni... hodni...
                                                    Kopnol w gowa i pisze dalej:
                                                    - ...na ulicy.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:33
                                                    Jedyn chop spotyko kumpla policjanta na ulicy.
                                                    - Czes, co robisz?
                                                    - Niesa piwo do naszego komyndanta.
                                                    - A po co ci te drzwiyza?
                                                    - Kozol mi przeca tyz przynies cos do otwiyranio.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:33
                                                    - Maaamooo, jo niy chca is do szkoły!
                                                    - Jasiu, zaczol sie rok szkolny i musisz is!
                                                    - Alee maaamoo, jo niy lubia szkoły!
                                                    - Jasiu! Idz do szkoly, zoboczysz bydzie bardzo fajnie.
                                                    - Ale maaamoo, dzieci mie niy lubiom i jo ich tysz niy lubia!
                                                    - Jasiu! Musisz is do szkoły, w koncu jestes tam dyrektorym!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:34
                                                    W księgarni jedyn zomowiec prosi o cos lekkego do czytanio.
                                                    - No... (zastanawio sie sklepikorz) - Momy "W pustyni i w puszczy"...
                                                    - Dobra. Biera "W puszczy".
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:34
                                                    Idzie policjant z psym, a z naprzeciwka jakis pijok:
                                                    - Co ty to za swinia wlyczesz na tyj smyczy???
                                                    - To niy swinia, to pies - poprowio go policjant.
                                                    - Niy do ciebie godom ...
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:35
                                                    Spotyko sie dwuch kumpli po latach, jeden z nich je artysta, muzyk.
                                                    - Czeeees chopie! Kupa lot! Stary, kupiolech Twoja plyta, ona je po prostu genialno!
                                                    -Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, to tys to bol!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:37
                                                    Pani w szkole:
                                                    - Czy pamiyntaliscie, aby przez weekend zrobic dwa dobre uczynki?
                                                    Na to odzywo sie Antek:
                                                    - Jo ja. Jak przyjecholech w sobota do mojyj ciotki, to ona sie bardzo
                                                    uradowala, a jak zech nastympnego dnia wyjyzdzol to ona sie jeszcze bardziyj
                                                    cieszola!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:39
                                                    Po dugim larmie, prosbach i grozbach jedyn chop wreszcie kupiol swojyj babie
                                                    piynkne futro. Ona gladzi je tak richtich zachfycono i godo:
                                                    - Zol mi ino tyj biydnyj gadziny, kero do mojyj przyjymnosci lostala obdarto ze
                                                    skory...
                                                    - Dziynkuja kochanie zes nareszcie o mnie pomyslala ... - wzdycho chop.
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:39
                                                    Jedzie ciynzarowka pierochem wysoko zaladowano. Kierowca - leber jedyn, chciol
                                                    przejechac pod mostem, ale sie pod nim zaklinowol. Przyjechala policja, gliniosz
                                                    loto dookola, gupio sie paczy i godo:
                                                    - No i co? Zaklinowal sie pan?
                                                    Na co kierowca:
                                                    - Niy, pieronie-jeronie! Most zech wioz i mi paliwa braklo!
                                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:41
                                                    Jedyn chop budzi w nocy sfoja kobita:
                                                    - Kochanie, kochanie obudz sie - mom do ciebie tabletka na bol gowy.
                                                    - Ale misiu, mie przeca wcale gowa niy boli ...
                                                    - Haa! Mom cie...
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:21
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Pani w szkole:
                                                    > - Czy pamiyntaliscie, aby przez weekend zrobic dwa dobre uczynki?
                                                    > Na to odzywo sie Antek:
                                                    > - Jo ja. Jak przyjecholech w sobota do mojyj ciotki, to ona sie bardzo
                                                    > uradowala, a jak zech nastympnego dnia wyjyzdzol to ona sie jeszcze bardziyj
                                                    > cieszola!


                                                    I jakie to proste zadowolenie ;)
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:24
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Idzie policjant z psym, a z naprzeciwka jakis pijok:
                                                    > - Co ty to za swinia wlyczesz na tyj smyczy???
                                                    > - To niy swinia, to pies - poprowio go policjant.
                                                    > - Niy do ciebie godom ...
                                                    >

                                                    Chyba się ten pijak dużo nie pomylił ;))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 22:08
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > - Chopie, niy ma tak zle, mozecie se pszeca jedna cygaryta lodymnie wzionc...

                                                    Może za czym wypali tygo cygareta , żona sia nojdzie

                                                    A morał z tego wica jest taki
                                                    Nie posyłaj zony po cygareta;)
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 21:04
                                                    hanys_hans napisał:
                                                    > Jedna blondyna dzwoni do operatora sieci:
                                                    > -Niy umia sie polonczyc z Internetym!
                                                    > -A wpisala pani richtich haslo?
                                                    > -Ja ja, przeca widzialach jak to robiol moj chop.
                                                    > -A jakie to bolo haslo?
                                                    > -Piync gwiozdek ...
                                                    >

                                                    Jydna plóndyna zazwóniuła do łoperatora sici:
                                                    - Nie ziam jek sia połónczyć z Jinternytem ? !
                                                    - A wpsisoła pani richting hasło ?
                                                    - No jó ! Przeca zidzoła am jek to robzi moj chop.
                                                    - A jeke to buło hasło ?
                                                    - Psiańć gwiozdek....

                                                    To je fejn zic, lołna co hahaha
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:40
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Dwie fajne dziolchy, czornucha i blondyna, trefiyli sie na tankszteli.
                                                    > -Juzas bynzyna podrozala - godo czornuszka.
                                                    > -Niy szkodzi, jo sowiso tankuja ino za piync dych ...
                                                    >

                                                    Dwie fajne dziołuszki , czyrna i plóndyna, trafiuły sia na takszteli.
                                                    - ło jenu, bynzyna zdrożoła - godo ta czyrna
                                                    - Nie w smaka mi to, ale jó zawdy tankuja ino za psiańć dych....
                                                • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:18
                                                  hanys_hans napisał:

                                                  > Idzie chop pszes pustynia i sie straciyu. Ale spotyko Araba, wiync sie go chop
                                                  > uradowany pyto:
                                                  > -Chopie, godej mi sam wartko jak sie idzie do Kairu?
                                                  > Arab mu wiync tumaczy:
                                                  > -Prosto, prosto, a w czwortek w lewo ...
                                                  >

                                                  Jidzie chop bez pustynia i sia stracuł. No ale napotkoł Araba , zianc sia go tan
                                                  chop pałnó gambó pyto:
                                                  - Chopie, godaj wartko jek sia jidzie do Kairu ?
                                                  Arab mu zianc chibko tumaczy:
                                                  - Prosto, potam, prosto i eszcze roz prosto, a w czwortek na liwo.
                                              • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:48
                                                hanys_hans napisał:

                                                > Trefiyuo sie dwuch lebroow:
                                                > -Kaj idziesz?
                                                > -Na halba.
                                                > -Dobra, pszegodoues´ mie ...
                                                >
                                                >

                                                Trafiuło sia dwa zgniłków:
                                                - Kaj jidziesz ?
                                                - Na halbka.
                                                - Fejn, dogadalim sia
                                                • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 06.05.07, 19:59
                                                  Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                  - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                  A on godo:
                                                  - a co to jest chalba?
                                                  chlomy mu odpowiadajom
                                                  - mosz recht, wejs conojmi dwie!!
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:50
                                                    slonzok.jak.cza napisał:
                                                    > Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                    > - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                    > A on godo:
                                                    > - a co to jest chalba?
                                                    > chlomy mu odpowiadajom
                                                    > - mosz recht, wejs conojmi dwie!!

                                                    Przylozł cołkam nowy chop z mniasta na gruba do roboty, a kumple jymu na fajrant
                                                    godajó:
                                                    - Eśliś nowyj to śmigaj po halba.
                                                    A łón na to goda:
                                                    - A co to je halbka ?
                                                    to co chlejem, łodpoziadajó
                                                    - Mosz recht, wezma ze dwie
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 18:26
                                                    Ale to już było
                                                    i nie wróci nigdy....
                                                    no chyba , że Slonzok jeszcze raz nam ten kawał zaśpiewa, po raz kolejny,
                                                    jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i skoczę po trzecią halbkę ;)))))
                                                  • rita100 Re: Na wesolo 26.05.07, 18:28
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Ale to już było
                                                    > i nie wróci nigdy....
                                                    > no chyba , że Slonzok jeszcze raz nam ten kawał zaśpiewa, po raz kolejny,
                                                    > jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i skoczę po trzecią halbkę ;)))))

                                                    Autor: slonzok.jak.cza ☺
                                                    Data: 06.05.07, 19:59

                                                    + dodaj do ulubionych wątków

                                                    + odpowiedz cytując + odpowiedz
                                                    Prziszol nowi chlop z miasta na gruba do roboty, a koledzy mu na fajramt godajom:
                                                    - Kejs je nowy to smigej po chalba
                                                    A on godo:
                                                    - a co to jest chalba?
                                                    chlomy mu odpowiadajom
                                                    - mosz recht, wejs conojmi dwie!!


                                                    alem się pogubiła w tych wicach ;)
                                            • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:14
                                              hanys_hans napisał:

                                              > <a
                                              href="de.life.dada.net/video/279745/video-divertenti---spettacolare-caduta-di-un-idiota-dal-tetto/"
                                              target="_blank">de.life.dada.net/video/279745/video-divertenti---spettacolare-caduta-di-un-idiota-dal-tetto/</a>
                                              To na pewno Szwed na nartach.
                                          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:12
                                            hanys_hans napisał:

                                            > de.life.dada.net/video/249851/LadiesFallingAllOver/

                                            Fantastyczna choreografia i układ muzyczny.

                                            lala lala, lala la, ach........... bęnc
                                      • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 20:04
                                        hanys_hans napisał:

                                        > W szkole pyto sie rechtór dzieci:
                                        > - Po czym dzieci poznomy czy kura jest staro czy młodo?
                                        > - Po zębach panie rechtór - pado Alojzik.
                                        > - Przecież kura nie mo zębów!
                                        > - No to jest szczero prowda, ale my momy zęby panie rechtór!

                                        W szkole pyto sia rechtór dzieciuków:
                                        - Po czam dzieciuki poznata cy kokosz je staro cy młodo ?
                                        - Po zambach, ponie rechtórze, po zambach - mózi Alojzicek.
                                        - Dyć kokosz ni ma zambów, to nie zilk !
                                        - No jó ! To je szczyrno prowda, ale mym mowam zamby, panie rechtór !

                                    • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:57
                                      hanys_hans napisał:
                                      > Muter godo do Jasia:
                                      > - No syneczku jak ci idzie w ti szkole? Dobrze se tam czujesz?
                                      > - Ach tam je gożi jak na komisariacie!
                                      > - Ale Jasiu czamu tak myślisz?
                                      > - Bo mie ty pierony całi czas coś pytajom, a jo nigdy nic niewiam!

                                      Muterka goda do Jasiecka:
                                      - No synecku , jek ci tam jidzie w tij szkóle ? Fejn sia tam czujes ?
                                      - Gdzie tam, je eszcze gorzi jek na komistariacie !
                                      - Toć Jasieńku, czamu tak godasz ?
                                      - Ni ziysz ? łóni ma mamóny cołyj cias pytajó a jó nic nie ziam !

                                  • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 19:52
                                    hanys_hans napisał:


                                    > Ej! Listonosz, choć sam, jo znom jusz cało prowda!
                                    > A listonosz nojpszod zczerwienio i po chwili godo:
                                    > Dobra Jasiu wydało se,
                                    > godej mi od dzisiej tata!

                                    No i poznalim prowde. To jest prawda, którą szukali i znaleźli.
                              • gryfny Re: Na wesolo 06.05.07, 13:35
                                www.clipfish.de/player.php?videoid=NTMwMTA4fDYzNzQ0Ng%3D%3D&cat=5
                                przed nowym tydniem
                                www.clipfish.de/player.php?videoid=MTE4ODY0fDYzODg3OA%3D%3D&cat=5
                          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:23
                            hanys_hans napisał:

                            > Spotykajom sie dwie baby.
                            > Jedna godo do drugi:
                            > -Musza bardzo uważać coby niy zajść w ciąża.
                            > -Jak to, godałaś, że twoj chop niy może mieć dzieci.
                            > -No właśnie i bez to musza bardzo uważać!

                            A to były rogi jelenia ?
                        • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:22
                          hanys_hans napisał:

                          >
                          > Po jednym ino tydniu Francik zaś wraco z nowym limem z kościoła.
                          > -Ty pieroński najduchu! Tera już Ci ni uwirza, kajżeś łoberwoł, godej!
                          > -Jak Boga kochom w Kościele! Z Zeflikiem! I zaś ta Truda przed nami klynczała.
                          > I jo już widzioł, że Zeflik nie umie szczymać i już żech sie boł co bydzie.
                          > I łon faktycznie jej ta kiecka spomiyndzy półżytków wyciongł.
                          > -Gupie godosz, to czemu ty mosz limo?
                          > -Bo jo już wiedzioł, że łona tego nie lubi i żech jej ta kiecka nazot wraził...

                          To tam u was w kościele jest bardzo niebezpiecznie ;)
                      • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:20
                        hanys_hans napisał:

                        > Francik wrócił do dom z limem. Jego Baba łoburzono:
                        > -Zaś żeś sie proł? W kościele miołżeś być!
                        > -Jak Boga kochom byłżech!

                        Strach jiść do kościoła ;)
                    • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 12:18
                      hanys_hans napisał:

                      > Prziszoł se Alojzik do dziadka i sie pyto:
                      > -dziadku co mom zrobić : o wojska abo sie ożyiść dnić??
                      > -Wiysz Alojziczku,jak sie ożynisz toś przedpod,jak pudziesz do wojska to mosz 2
                      > wyjścia:

                      > jak pudziesz na papiór zeszytowy toś przepod, jak na toaletowy to mosz 2 wyjści
                      > a:
                      > abo pudziesz do toalety mynskij abo do damskij
                      > jak pudziesz do toalety mynskij toś przepod,a jak pudziesz do toalety damskij t
                      > o
                      > mosz tak samo jak byś sie ożynił...
                      >

                      o wojska abo sie ożyiść dnić??

                      Czyli nolepiej to zrazu sia łożenić i nie mieć łuż żodnego wyjścia ;)
              • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 11:22
                hanys_hans napisał:

                > Na zabawie babka puścióła bąka.
                > - Chciałabych coby to zostało miyndzy nami – godo.
                > - A jo bych raczyj woloł coby się rozeszło – godo synek.
                >

                Na zabazie chop łupuściuł bónka w buksy.
                - Chciołbym coby to łostało mniandzy noma - godo.
                - A jó bym chioła coby sia rozeszło to po pzietrzu i dalyj

                Jek łotyjniewam to pudziewam
          • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 10:59
            hanys_hans napisał:

            > Jedna frela, chcąc mieć modno figura, tak wyrobiała ze sobą, wychudła jak szcyp
            > a.
            > Kiejś idzie drogom, a tu z jakiejś chałupy wyskaje psisko i... na nia.
            > Jakiś karlus leci, podnosi kryka, żeby psa łodegnać, a kamrat do niego:
            > -Dej mu pokój!... Cego sie dziwisz? Biedny pies nigdy jeszce nie widzioł tyla
            > kości na roz.
            >
            Jydna dziołcha chcioła mniec fejn płaskó figura. Jek chcioła tak buła. Wychudła
            bziedaczka co tlo gnoty na wierchu buły.
            I kiedajś jidzie szosyjó, a tu z chałupsy psies wyskakuje na nió i hau, hau,
            hau, hau, i eszcze roz hau... Zidzi to poświnczok i bziegnie na pomoc, a kamrat
            go nigo:
            - Daj, pokój !... Czego sia dziwujesz ? Bziedny psies nigdy nie zidzioł tak
            gwołt gnotów noraz.
        • rita100 Re: Na wesolo 06.05.07, 10:51
          hanys_hans napisał:

          > -Te, Hanys, powiedz mi, skiż cego Pon Bóg stworzył kartofle?
          > -No toc zwycajnie skiż tego, coby biedny cłowiek mioł tyż kogo ze skóry łobdzie
          > rać.
          >

          - Ty, Hanys, poziedź mi, skiż czygo Pon Bóg stworzył tartofle ?
          - No, toć rychtycznie skiż tygo, coby bziedny człoziek mnioł tyż kogo ze skóry
          łosproziać.

          Potam wzielim i poślim
          • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:54
            -Ty, Werner, niy chcesz ty sie kedys tak wreszcie ozynic?
            -A po co? Mom w doma dwie pikne sioszczyczki co sie o mnie starajom!
            -No ja, ale pszeca siostry to zodyn ersatz do zony!
            -A kto pedziol ze to som moje siostry?!
            • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:56
              Jedyn chop godo do kumpla:
              - Moja familijo pszezola ostatnio straszno katastrofa kolejowo.
              - Niy godej - co sie stalo?
              - Tesciowo pszyjechala do nos pociongiym ...
              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:56
                Dwie fajne dziolchy trefioly sie w sobota popoledniu we kawiarni i osprawiajom
                co bydom robic na weekend.
                Jedna godo: "Ino trocha gupio zech akurat dzisiej ciota dostala"
                Drugo na to: "No widzisz, i juzas caly weekend bydzie do dupy!" ...
                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:57
                  Zrobioles zadanie domowe?
                  - Prosze paniom, mutra mi zachorowala i musiolech wszysko w doma robic...
                  - Siadej, dwuja! A ty Witku, zrobioles zadanie?
                  - Jo prosze paniom musiolech fatrowi pomogac na polu...
                  - Siadej, ty tysz dwuja! A ty Antek, zrobioles zadanie?
                  - Jake zadanie, prosze pani, moj brat wyloz wczoraj ze winziynia, tako biba
                  bola, ze szkoda godac!
                  - Ty mie tutej twoim bratym niy strosz! Siadej, truja.
                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 10:59
                    Do sklepu wpado jedyn chop i pyto sie sklepiorki:
                    - Je cuker w kostkach???
                    - Niy ma! - Odpowiado slepiorka
                    - A mocie jakos inno, tonio bomboniyrka do mojyj tesciowyj? ...
                    • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:03
                      Po zakonczyniu zimnyj wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzajom
                      wspulne manewry.
                      Do sali, w keryj zebrali sie zolnierze obu narodow wchodzi amerykanski sierzant
                      i godo:
                      - Dzisiej cwiczymy skoki z malych wysokosci - pulap 200 metrow.
                      Na to Ruski wpodajom w panika. Po naradzie jedyn z nich wystympuje i pyto czy
                      niy mogliby skokac ze 100 metrow.
                      Zdziwiony sierzant odpowiado:
                      - Ale na 100 metrach lotu nie rozwinom sie wom pszeca spadochrony!
                      Na to wszyske Ruski zgodnie:
                      - Oo.!? To dzisiej skokomy ze spadochronami?
                      • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:03
                        Chopowi zaginola baba. Kamiyn w woda! On szaleje: wydzwanio na policja,
                        pogotowie, szuko po szpitalach, drynczy rodzina i znajomych - Nic! Po dwuch
                        dniach wielkich poszukiwan wpado do dom i... slyszy jakes larmo w kuchni.
                        Zaglondo i widzi, ze jego baba kszonto sie rychtujonc kupa klapsznit i zokonsek...
                        - Kochanie, jo od zmyslow odchodza, co sie stalo, kas ty bola, pol miasta cie szuko!
                        - Ach, szac, niy uwierzysz, co mi sie pszytrafiolo: porwalo mie poruch facetow,
                        zawiozlo do jakis fajnyj chaty a tam seks: orgie, pozycje take, siake, od
                        pszodu, od zadku, afrodyzjaki, gadzety, no godom ci - koszmar! I tak pszes caly
                        tydziyn!
                        - Zaros, zaros, dziubek, jaki tam tydziyn? Pszeca nie bylo cie ino dwa dni?
                        - Ja ja, jo zech inoch wpadla na chwila po kanapki!
                        • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:04
                          Do szkoly zaproszono fotografa i nauczyciel namowio dzieci, by kozde zamowiolo
                          se odbitki ze zdjyncia grupowego.
                          - Pomyscie ino, jak juz bydziecie starsi, popaczycie na te fotografie i
                          powiycie: "To je Ania, tera ona je prawnikiem" abo "To je Kristof. Tera on je
                          doktorym."
                          Na to ciynki glosik ze tylu klasy:
                          - A to je nosz nauczyciel. Teroz juz niy zyje.
                          • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:05
                            II Wojna Swiatowo. Ruske soldaty beszczeszczom niymiecki cmyntosz. Skokajom se
                            po nagrobkach czytajonc pszy okazji wto tam lezy:
                            - Albert Hess
                            - Bruno Schwarz
                            - Herman Guttman
                            - Edward von Klinkerhoffen
                            - Achtung Minen
                              • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:06
                                Miyndzynarodowo wycieczka przyjyzdzo pod nojwiynkszy wodospad na swiecie:
                                - ....ooh God, it's so wonderfuuuuul.....
                                - ....ooh mein Gott, das ist ja wuuuuunderbar....
                                - ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
                                - ....o kurwa, ja pierdoooooleeee
                                • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:08
                                  Jechalo dwuch gliniarzy radiowozem i rychlo jednego z nich rozbolol zolondek.
                                  Godo wiync do kolegi:
                                  - Peter, zaczymej ino auto, musza na chwila isc w kszoki. Zaczymali sie, wysiod.
                                  Po chwili znowu ryczy do kolegi;
                                  - Peter, ciepnij mi bloczek z mandatoma - nie mom sie czym oczyc!
                                  - Czys ty ogupiol? Wes 10 zlotych i sie wyczyj.
                                  Po jakims czasie pechowy gliniosz wychodzi ze kszokow, ale je jakos dziwnie
                                  upaprany.
                                  - A ty cos taki ufifrany?
                                  - Miolech ino osiym piyncdziesiont...
                                  • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:10
                                    Po wielu latach do nieba trefiyli prezydenci: Putin, Castro i Kaczynski. Siedzom
                                    se na niybieskiyj lonce, placzom i biadolom. Pon Bog to dojrzol i pyto sie ich o
                                    powod tego zalu.
                                    - Niy udalo mi sie do konca stworzyc wielkiyj Rosji - pado Putin.
                                    - Niy mortw sie, pokozoles im droga. Dalyj pojdom sami...
                                    - Czymolech narod za morda, nic ode mnie niy miyli - ubolywo Castro.
                                    - Niy gorsz sie, za rok na Kubie znojdom ropa i bydom mieli dobrobyt - uspokajo
                                    go Bog.
                                    Nastympnie Bog zerknol na Kaczynskiego, przysiod sie do niego i ... tysz zaplakol.
                                    • hanys_hans Re: Na wesolo 06.05.07, 11:11
                                      Jedzie Amerykon, Rusek, Niymiec i Turek w jednym pszedziale kolejowym no i
                                      zaczynajom sie popisywac keryj mo sie lepiyj.
                                      Amerykon zaczyno godac:
                                      - Nosz kraj je taki bogaty ze mogymy se na wszysko pozwolic... Wstol, otworzol
                                      okno i srrrru caly plik dolcow przez okno wywalol.
                                      Rusek popaczol chwila, podumol, i godo:
                                      - W noszym to my tysz momy wszyskego w brud. Wstol, wyciongnol spod lawki
                                      skszynka gorzoly i jeb jom pszes okno.
                                      Na to Niymiec zaczyno godac:
                                      - No, my momy tysz w pierony... nie dokonczol, bo zrywo sie ze siedzynia Turek i
                                      ryczy:
                                      - Niy! Prosza wos, niyyyy!
                              • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:28
                                hanys_hans napisał:

                                > - Tato, tato, dziko swinia zaatakowala nom naszo oma!!
                                > - Kej sama zaatakowala, to niych sie sama teroz obroni.

                                I tak powstała partia Samoobrona ;)
                            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:29
                              hanys_hans napisał:

                              > II Wojna Swiatowo. Ruske soldaty beszczeszczom niymiecki cmyntosz. Skokajom se
                              > po nagrobkach czytajonc pszy okazji wto tam lezy:
                              > - Albert Hess
                              > - Bruno Schwarz
                              > - Herman Guttman
                              > - Edward von Klinkerhoffen
                              > - Achtung Minen
                              >

                              I ślad po nich zaginął......
        • hanys_hans Re: Na wesolo 12.05.07, 22:01
          Chodzi chlopczyk z babcia po parku i przegania golabki:
          - Spieprzajcie, spieprzajcie, spieprzajcie ...
          Oburzona babcia wola:
          - Wnuczku nie mow tak brzydko! Popatrz tak sie robi:
          - Asio, asio, asio!
          - I widzisz jak spierdalaja!
          • rita100 Re: Na wesolo 13.05.07, 08:16
            Mama zidzi jek Jasio psije wode z kałuży i ryczy:
            - Jasiecku, ni psij tygo, tam só bakterie !
            - Toć łuż jich ni ma.
            - Daczemu ? - pyto matula
            - Toć siła razy am je kołam przejechoł.
    • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 13.05.07, 10:42
      Chłopy opowiadajom se kery wychodowo wiynksze jabłko.

      - jak jo wychodowo jabłko to dwoma rynkoma żech go nie objoł
      drugi godo to jesczcze nic,
      - bo z mojygo stroma, jak żech wychodowoł jabłko to mi sie do koszika nie zmieściyło.
      a trzeci pado:

      - chłopy to je richtig nic, bo jak jo wychodowoł jabłko na moim stromie, a wyloz z tygo jabłka chrobok to zeżar psa razym z budom!!!
      • slonzok.jak.cza Re: Na wesolo 13.05.07, 10:51
        Pogadujom sie dwie sąsiadki na tymat pranio:
        - Hilda jak ti to robisz, że jak ty pieresz pranie to mosz dycki tako fajno pogoda?
        - Dyć Gryjta to je gany prosto. Rano jak jescze chłop leżi w łożku to go chytom za faja, dźwigom do góry i puszczom. Jak sie kipnie na prawo strona to bydzie padac, jak sie kipnie na lewo strona to bydzie pogoda i wtedy pieram!
        - a co robisz jak ostanie stoć???
        - to wtedy pie****a pranie
            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:15
              slonzok.jak.cza napisał:

              > rita100 napisała:
              >
              > > Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))
              >
              > Dzisioj prała, bo jak stanyła to mie jusz nie było

              Bardzo pracowitą żonę masz , bo nawet nie patrzyła na pogodę tylko bach... i
              wszystko oprała, nie tak jak w tym wicu. ;)
            • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 21:19
              slonzok.jak.cza napisał:

              > rita100 napisała:
              >
              > > Slonzak, to dziś pierze Twoja żona cy ni ? ;))))))
              >
              > Dzisioj prała, bo jak stanyła to mie jusz nie było

              Jedyn chop budzi w nocy sfoja kobita:
              - Kochanie, kochanie obudz sie - mom do ciebie tabletka na bol gowy.
              - Ale misiu, mie przeca wcale gowa niy boli ...
              - Haa! Mom cie...
      • rita100 Re: Na wesolo 14.05.07, 19:44
        > - chłopy to je richtig nic, bo jak jo wychodowoł jabłko na moim stromie, a wylo
        > z z tygo jabłka chrobok to zeżar psa razym z budom!!!

        To jeszcze nic, ale jak w Krakowie wyhodowali jabłko to wyszedł Smok wawelski i
        do tej pory stoi jak zamurowany pod Wawelem