Dodaj do ulubionych

Do refleksji i dyskusji

22.09.09, 10:04
www.rp.pl/artykul/2,366888.html
Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 10:13
      odyn06 napisał:

      > www.rp.pl/artykul/2,366888.html
      > Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.


      Nic odkrywczego, wręcz truizmy. O tyle dobre ze ukazalo sie to ponoc w
      Washington Post, choc próbując znaleźć ten artykuł w oryginale, nie udało mi się to
      • bmc3i A jednak znalazłem 22.09.09, 10:14
        bmc3i napisał:

        > odyn06 napisał:
        >
        > > www.rp.pl/artykul/2,366888.html
        > > Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.
        >
        >
        > Nic odkrywczego, wręcz truizmy. O tyle dobre ze ukazalo sie to ponoc w
        > Washington Post, choc próbując znaleźć ten artykuł w oryginale, nie udało mi si
        > ę to



        www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/09/18/AR2009091803046.html
        • odyn06 Re: A jednak znalazłem 22.09.09, 10:25
          Co by nie mówić, to za Obamy europejska i polską politykę bezpieczeństwa trzeba
          pisać na nowo.
          Na pewno będzie w niej mniej Ameryki, więcej Europy i na nowo zdefiniowanego NATO.
          • bmc3i Re: A jednak znalazłem 22.09.09, 10:39
            odyn06 napisał:

            > Co by nie mówić, to za Obamy europejska i polską politykę bezpieczeństwa trzeba
            > pisać na nowo.
            > Na pewno będzie w niej mniej Ameryki, więcej Europy


            Prawdopodobnie tak, a może "oby"


            > i na nowo zdefiniowanego NATO.

            I tu dopiero zaczynają sie schody
            • odyn06 Sprzecznośc interesów 22.09.09, 11:25
              Na dzisiaj, w polityce bezpieczeństwa USA i Europy natowskiej jest coraz większa
              sprzeczność interesów. Biały Dom chciałby, aby europejskie kraje NATO w
              większym, aniżeli dotychczas stopniu zaangażowały się militarnie (czytaj
              finansowo i kontyngentowo) w Afganistanie. Rządy europejskie podchodzą do tego
              bez entuzjazmu, a badania społeczne wskazują jednoznacznie, że Europejczycy mają
              dość udziału ich wojsk i podatków w "amerykańskiej wojnie w Afganistanie". Rok
              obecny i przyszły, to lata wyborów i ten czynnik jest ważny.

              Uważam, że w chwili obecnej rozszerzenie NATO o nowe kraje jest bardzo mało
              realne. Gruzja wiele Brukselę nauczyła, a odbiorcy rosyjskiego gazu w Europie
              zachodniej nie chcieliby "umierać za Kijów".
              • bmc3i Re: Sprzecznośc interesów 22.09.09, 12:06
                odyn06 napisał:

                > Na dzisiaj, w polityce bezpieczeństwa USA i Europy natowskiej jest coraz większ
                > a
                > sprzeczność interesów. Biały Dom chciałby, aby europejskie kraje NATO w
                > większym, aniżeli dotychczas stopniu zaangażowały się militarnie (czytaj
                > finansowo i kontyngentowo) w Afganistanie. Rządy europejskie podchodzą do tego
                > bez entuzjazmu, a badania społeczne wskazują jednoznacznie, że Europejczycy maj
                > ą
                > dość udziału ich wojsk i podatków w "amerykańskiej wojnie w Afganistanie". Rok
                > obecny i przyszły, to lata wyborów i ten czynnik jest ważny.
                >
                > Uważam, że w chwili obecnej rozszerzenie NATO o nowe kraje jest bardzo mało
                > realne. Gruzja wiele Brukselę nauczyła, a odbiorcy rosyjskiego gazu w Europie
                > zachodniej nie chcieliby "umierać za Kijów".


                Sprzecznosci interesow istnieja wszedzie. Co gorsza, sprzecznosci interesow
                pomiedzy krajami czlonkowskimi UE sa wieksze niz pomiedzy UE , a USA. Na domiar
                zlego, dobrpobyt rozleniwia. Skutek jest taki, ze mieszkancy UE nie tylko nie
                beda chcieli umeirac za Tbilisi, ale nawet za Paryz. Niemcy nie beda chcieli
                umierac za Paryz i odwrotnie, nie mowiac juz o umieraniu za Warszawe.

                Jedynie Amerykanie sa do tego zdolni.
              • ignorant11 Re: Sprzecznośc interesów 22.09.09, 12:09
                odyn06 napisał:

                > Na dzisiaj, w polityce bezpieczeństwa USA i Europy natowskiej jest
                coraz większ
                > a
                > sprzeczność interesów. Biały Dom chciałby, aby europejskie kraje
                NATO w
                > większym, aniżeli dotychczas stopniu zaangażowały się militarnie
                (czytaj
                > finansowo i kontyngentowo) w Afganistanie. Rządy europejskie
                podchodzą do tego
                > bez entuzjazmu, a badania społeczne wskazują jednoznacznie, że
                Europejczycy maj
                > ą
                > dość udziału ich wojsk i podatków w "amerykańskiej wojnie w
                Afganistanie". Rok
                > obecny i przyszły, to lata wyborów i ten czynnik jest ważny.

                Nie widze zadnej sprzecznosci interesów europejskich i amerykańskich
                w Azji Centralnej.

                Przeciwnie widze wspolnote.

                I ŁE i USA chca np gazu kaspijskiego, który trzeba wyrwac od frfr.

                Cały Zachód chce upadku rezymu z Teheranu.

                Co wiecej zarówno Kaspia jak i Iran to głowne alternatywy wobec frfr
                dostaw weglowodorów.

                Irańskie rakiety mniej albo i wcale nie zagrazaja USA, ale Europie
                juz zaczynaja bardzo wyraxnie, stad zmiana priorytetów w
                Amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

                Czym innym jest oczywiscie brak jansej wizji jak ma wygladac
                Afganistan i całą Azja Centralna, co w miejsce Talibanu.



                >
                > Uważam, że w chwili obecnej rozszerzenie NATO o nowe kraje jest
                bardzo mało
                > realne.


                Przeciewnie: aw najblizszym czasie wejdzie MAcedonia i moze Serbia.

                Coraz chetniej na NATO patrzy Szwecja i Finlandia.

                Watpie aby ktokolwiek odmówił tym krajom człokostwa.




                Gruzja wiele Brukselę nauczyła, a odbiorcy rosyjskiego gazu w
                Europie
                > zachodniej nie chcieliby "umierać za Kijów".

                Przeciwnie! Odbiorcy gazu nauczyli sie ze maja wspolne interesy z
                Kijowem i faktycznie rury ukraińskie sa juz w ŁE.

                Mysle ze inegracja Ukrainy z Zachodem bedzie przebiegac bez
                wielkiech fanfar i bedzie postepowac bardzo konkretnie przez
                integracje w wybranych dzidzinach, az w końcu przekroczy ona mase
                krytyczna i Ukraina wejdzie i do E i do NATO.
          • bmc3i same problemy 22.09.09, 10:50
            odyn06 napisał:

            > Co by nie mówić, to za Obamy europejska i polską politykę bezpieczeństwa trzeba
            > pisać na nowo.
            > Na pewno będzie w niej mniej Ameryki, więcej Europy i na nowo zdefiniowanego NA
            > TO.


            Niestety UE rowniez nie jest jednoscia. Z jednej strony Unia Europejska jest
            karłem obronnym, ktory mimo ogromnego potencjalu gospodarczego i ludnosciowego
            nie jest w stanie samodzielnie udzwignąc ciężąru odpowiedzialności za wlasna
            obronę, z drugiej zas strony, partykularne interesy poszczegolnych czlonków Unii
            uniemozliwiają jakakolwiek wspolna politykę zagraniczną, nie mowiac juz o
            polityce obronnej. Na domiar złego, niektorym krajomu UE, bliżej do panstw
            stwarzajacych poczucie zagrozenia w krajach Europy wschodniej, niz do niektorych
            czlonkow UE. Sytuacja ktora mozna porownac do nie mieszczacej sie w glowie
            absurdalnej systuacji, w ktorej stan Nowy Jork, dzialajac we wlasnym interesie
            stwarza zagrożenie bezpieczenstwa dla stanu Delaware...


            To wszystko, wraz ze słabością i politycznym rozbiciem NATO, nienajlepiej wróży
            perspektywom kolektywnego bezpieczeństwa w Europie
            • dirloff Re: same problemy 22.09.09, 14:46
              Przeczytaj mój post. Unia Europejska właśnie jest redefiniowana... i to przez
              Niemcy... a nie Polską czy Irlandię...
            • f_crane warto dodać 22.09.09, 15:05
              że Polska znajduje się w awangardzie krajów zwalczających wszelkie pomysły (nawet te odległe) na silniejszą integrację/zjednoczenie/federację polityczną Unii Europejskiej (nieeeeeee!!!111, Niemcy będą nami rządzić). Wszystkie państwa, poza Francją prędzej czy później zgodziłyby się. Majaki o wspólnej armii (nie chcę rzucać nazwisk, ale wiemy kto u nas o tym bredzi najwięcej) są śmieszne - nie ta kolejność, dopóki nie powstanie sprawnie działający, zjednoczony organizm polityczny, który będzie w stanie podejmować wspólne decyzje, kreować wspólną politykę zagraniczną to nikt rozsądny nie powierzy temu organizmowi jakiejkolwiek znaczącej siły militarnej - szkoda pieniędzy. Problem w tym, że choćby nasi politycy nie znają pojęcia 'kompromis' (nawet w najbardziej błahych sprawach, o które naprawdę nie warto bić piany). To czasem ma swoje plusy, ale na dłuższą metę... Dopóki państwa nie pogodzą się z utratą części suwerenności/mocy decyzyjnych, nie powstanie zbrojne ramię UE. UE to organizacja gospodarcza, dopiero potem polityczna, a na samym końcu może stać się sojuszem także wojskowym.
              • odyn06 Re: warto dodać 22.09.09, 15:14
                Powiem więcej. Powoli wyczerpują się w Europie obszary życia politycznego i
                społecznego, w których "integracja" oznaczałaby świadomą rezygnację z tego co
                'narodowe" na rzecz tego, co "wspólne".
                Sprawa obronności w pojęciu narodowym - przy słabości NATO - jest tego
                najlepszym przykładem.
                Pamiętam, jak obecny szef NATO, jako duński MSZ umiejętnie stawiał szlaban
                między tym do natowskie, a tym, co narodowe. Wtedy mówiło się, że to kompleks
                małego kraju, ale dzisiaj?
                Narodowe interesy Niemiec Polski i Łotwy? Wcale nie muszą być spójne, a hasło
                "jedność w różności" to chyba puste słowo.
                pzdr.
                • dirloff Re: warto dodać 22.09.09, 15:44
                  > Narodowe interesy Niemiec Polski i Łotwy? Wcale nie muszą być spójne, a hasło
                  > "jedność w różności" to chyba puste słowo.

                  Żadne tam "chyba", to pewne. Rzecz w tym, że w Polsce, dzięki naszym
                  korporacyjnym mediom mainstream'owym oraz pseudoelitom społeczno-politycznym,
                  jest to odbierane i etykietkowane jako oszołomstwo, a alternatywne głosy zą
                  zagłuszane. Jedynym wyjątkiem jest sprawa Gazociągu Północnego. Wszyscy
                  doskonale wiedzą(włącznie z samymi Niemcami i unijnymi urzędnikami/biurokratami
                  w Brukseli), że projekt jest czysto polityczny i ma być batem na niepokorne
                  kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz Wschodniej, które do niedawna był w
                  sowieckiej strefie wpływów. Batem finansowanym przez niemiekcie firmy i
                  urzędy(również unijne), na szkodę sojuszniczych dla Niemiec państw z NATO oraz
                  UE. Niemcy robią to z czystego, egoistycznego wyrachowania oraz chęci
                  optymalizacji zysków, natomiast dla Polski oraz wielu innych państw blokada
                  rosyjskich dostaw - zwłaszcza zimą - będzie katastrofą cywilizacją, czasem wręcz
                  humanitarną. To być albo nie być dla Polski i tych innych krajów, natomiast
                  Niemcy mając opcjonalne dostawy z zachodu oraz północy w ogóle tego nie odczują.
                  Nordstream nie jest dla Niemiec być albo nie być, jest tylko strategiczną
                  fraternizacją z Rosją Putina i mocarstwową próbą wykreowania - tym razem
                  pokojowo - germańskiej kocnepcji Mitteleurope.
                  • bmc3i Re: warto dodać 22.09.09, 15:54
                    dirloff napisał:

                    > > Narodowe interesy Niemiec Polski i Łotwy? Wcale nie muszą być spójne, a h
                    > asło
                    > > "jedność w różności" to chyba puste słowo.
                    >
                    > Żadne tam "chyba", to pewne. Rzecz w tym, że w Polsce, dzięki naszym
                    > korporacyjnym mediom mainstream'owym oraz pseudoelitom społeczno-politycznym,
                    > jest to odbierane i etykietkowane jako oszołomstwo, a alternatywne głosy zą
                    > zagłuszane. Jedynym wyjątkiem jest sprawa Gazociągu Północnego. Wszyscy
                    > doskonale wiedzą(włącznie z samymi Niemcami i unijnymi urzędnikami/biurokratami
                    > w Brukseli), że projekt jest czysto polityczny i ma być batem na niepokorne
                    > kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz Wschodniej, które do niedawna był w
                    > sowieckiej strefie wpływów. Batem finansowanym przez niemiekcie firmy i
                    > urzędy(również unijne), na szkodę sojuszniczych dla Niemiec państw z NATO oraz
                    > UE. Niemcy robią to z czystego, egoistycznego wyrachowania oraz chęci
                    > optymalizacji zysków, natomiast dla Polski oraz wielu innych państw blokada
                    > rosyjskich dostaw - zwłaszcza zimą - będzie katastrofą cywilizacją, czasem wręc
                    > z
                    > humanitarną. To być albo nie być dla Polski i tych innych krajów, natomiast
                    > Niemcy mając opcjonalne dostawy z zachodu oraz północy w ogóle tego nie odczują
                    > .
                    > Nordstream nie jest dla Niemiec być albo nie być, jest tylko strategiczną
                    > fraternizacją z Rosją Putina i mocarstwową próbą wykreowania - tym razem

                    I wlasnie to jest powodem, dla ktorego Polska "nie jest w awangardzie krajow
                    dazacych do scislejszej integracji"

                    Jak Polska moze zawierzyc zintegrowanemu wspolnemu organizmowai, skoro
                    znajdujace sie w nim Niemcy swiadomie czasami dzialaja na szkode polskich interesow?

                    > pokojowo - germańskiej kocnepcji Mitteleurope.
          • ignorant11 Re: A jednak znalazłem 22.09.09, 10:54
            odyn06 napisał:

            > Co by nie mówić, to za Obamy europejska i polską politykę
            bezpieczeństwa trzeba
            > pisać na nowo.

            Nie tyle za Obamy i nie tyle na nowo, co trzeba kontynuowac i
            wzmocnic. ESW.

            Tego przeciez cały czas domagała sie nie tylko Polska i to juz za
            Busha.




            > Na pewno będzie w niej mniej Ameryki, więcej Europy
            Nie ma najmniejszych podstaw do takiego twierdzenia. Nawt gdyby
            były to byłoby to raczej niepokojace.



            i na nowo zdefiniowanego NA
            > TO.

            No tak!

            I moze znowu nie tyle na nowo, co niektóre watki musiałyby byc
            wzmocnione jak np bezpieczeństwo energetyczne czy informatyczne.

            Zdefiniowania wymaga przedpole NATO czyli Ukraina Białorus, Gruzja
            Kaukaz.

            POzycja NATO na Błatyku i na Morzu CZarnym.

            Kaspijskie przedpole Turcji.

            Domkniecie Bałkanów przez przyjecie MAcedonii i Serbii.

            Jak widac nie jestem polonocentryczny.

            Choc włąsnie POlska i Bałtowie to jedyne kraje NATO graniczace z
            jawnie i oficjalnie agrsywna frfr.
            • azyata Z Rosją 22.09.09, 15:36
              Graniczy także Norwegia.
              • ignorant11 Re: Z Rosją 22.09.09, 21:03
                azyata napisał:

                > Graniczy także Norwegia.


                Sława!

                No i USA:))

                Co wiecej Amerykanie jezdza do frfr na zachód, ale mimo tego frfr
                nie jest Zachodem:))

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
        • axx611 Re: A jednak znalazłem 22.09.09, 10:35
          Zadna nowosc i tutaj na tym forum byl ten temat dykutowany.Wiadomo
          ze USA pogodzily sie ze stanem faktycznym i naprawde USA ani NATO
          palcem w bucie nie kiwna w obronie Polski bo takego kraju juz nie ma
          a koniecznosc obrony jezeli zaistnieje to moze dotyczyc calej europy
          zachodniej. A ta rowniez nie ma najmniejszego zamiaru angazowac sie
          w watpliwe intersy USA a Polski w szczegolnosci. Dobrze ze cos sie
          ukazalo i moze stanowic to dobra informacje dla soldateski polskiej.
          Interes Polski jako czlonka EU jest w Europie bo tylko z nia lacza
          Polske bardzo dobre kontakty gospodarcze a nie z USA. Zatem tarcza
          ,dozbrajanie na suchy ryj,amerykanie "nam dadza"i inne fanaberie
          serwowane przez powiedzmy szczygla jak cukierki dla biednych dzieci
          afganskich naprawde niewiele wnosza do sprawy.Rezygnacja USA z
          budowy to przyklad amerykanskiej brutalnej pragmatyki i powrotu do
          stapania po ziemii.Zachodzi potrzeba wyslania dodatkowych zolnierzy
          do Afganistanu jako ze armia USA nie moze poradzic sobie z
          goralami.Polacy sa mile widziani na pierwszj linii bo to
          przyjemnosc,obowiazek i zaszczyt. Trzeba uwzglednic dodatkowa liczbe
          kapelanow. Mozna wyslac tylko 300 zolnierzy. Fanaberia kosztuje
          biedne polskie spoleczenstwo juz miliardy a konca nie widac.
          Czyli ostatni lot szczygla nad kukulczym gniazdem.W rolach glownych
          wystepuja; lekarz psychiatra,pesonel szpitala,chorzy i
          oblakani,zdrowi i symulanci i inni nawiedzeni.
    • ignorant11 Po cholere NATO???? 22.09.09, 11:03
      Sława!

      Oczywiscie wcale nie stałem sie przeciwnikiem NATO:))

      NATOmiast NATO stało jakies amorficzne bez sprecyzowanego celu, pakt
      obronny ale przed kim??????????????

      Własnie brak wroga a napewno brak zdefiniowanego wroga uniemozliwia
      opracowanie jasnej wizji i doktryny sojuszu.

      Mimo wszystko jednak powrót Francji barzo cieszy.

      NATO powinno brac od uwage wzrastajace zagrozenie ze strony frfr,
      ktora choc za słaba na szczescie aby nas frontalnie zaatakowac,
      jednak nadal ma wystarczajacy potencjał aby robic smrody.



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • bmc3i Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 12:33
      odyn06 napisał:

      > www.rp.pl/artykul/2,366888.html
      > Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.


      A co powiesz na to:

      maxikasek napisał:


      > Leo 2 A6- tu też jest problem bo Niemcy wcale nie są chętni do modernizacji czy
      > sprzedaży tego modelu. Nie chcą drażnic Rosjan.

      Jak w swietle tego, stawiac w polskiej koncepcji obronności na "Europe"?

      • ignorant11 Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 12:38
        bmc3i napisał:

        > odyn06 napisał:
        >
        > > www.rp.pl/artykul/2,366888.html
        > > Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.
        >
        >
        > A co powiesz na to:
        >
        > maxikasek napisał:
        >
        >
        > > Leo 2 A6- tu też jest problem bo Niemcy wcale nie są chętni do
        modernizac
        > ji czy
        > > sprzedaży tego modelu. Nie chcą drażnic Rosjan.
        >
        > Jak w swietle tego, stawiac w polskiej koncepcji obronności
        na "Europe"?
        >


        Sława!

        No ale po co napraszac sie Niemcom?

        Inni tez buduja czołgi i nawet lepsze od niemieckich.

        Myslez wymiana całego satnu czołgów byłaby taaaaaaaaka gratka dla
        kazdego w tym najwiekszych producentów,że uruchomiliby produkcje w
        Gliwicach.


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • ignorant11 Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 12:35
      Sława!

      Podobna tematyke porusza Szczygło:

      polskatimes.pl/opinie/164454,nie-mozemy-obrazac-sie-na-amerykanow,id,t.html

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • odyn06 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 12:38
        A to mi qwa "autorytet":-))
        • ignorant11 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 12:39
          odyn06 napisał:

          > A to mi qwa "autorytet":-))

          Sława!

          Jednak "troszke" wiekszy od Ciebie:))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • odyn06 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:02
            Znowu cię ignorancie ponosi? Wystarczy mieć w d...e twoich idoli to od razu
            personifikujesz? A może jesteś tyle samo wart? Co?
            • ignorant11 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:05
              odyn06 napisał:

              > Znowu cię ignorancie ponosi? Wystarczy mieć w d...e twoich idoli
              to od razu
              > personifikujesz? A może jesteś tyle samo wart? Co?


              Sława!

              Nie zaraz idoli i wcale mnie ponosi.

              Tylko bardzo smiesznie brzmi gdy prosty zmechol góra w randze dcy
              plutonu dezawuuje byłego MONa i szefa BBN.

              Najsłabyszy na tych stanowiskach miałby cos istotnego do powiedzenia
              a racji dostepu do wiedzy jakiej nie ma prawie nikt w Państwie
              włącznie z Premierem i Prezydentem.

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • odyn06 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:07
                Żebyś forumowy frajerze wiedział, jak się mylisz:-))
                • ignorant11 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:13


                  Czytam twoje wypociny i jakos nie znajduje w nich głebokich mysli
                  strategicznych. Raczej antyamerykańskie antygruzińskie slogany i
                  powtarzanie jak papuga, a nawet jak automatyczna sekretarka slogany
                  kremlinowskiej propagandy. To chyba o takich jak Ty mówił Skrzypczak
                  ze siedza w latach 70 tych i od szkólki nie rozwineli sie wcale:))

                  odyn06 napisał:

                  > Żebyś forumowy frajerze wiedział, jak się mylisz:-))

                  Typowa wypowiedx cwiercinteligenta, gdy przyparty do muru to reaguje
                  wyzwiskami bez zadnego cienia merytorycznego.

                  typowy prlowski trep!
                  :))
            • bmc3i Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:19
              odyn06 napisał:

              > Znowu cię ignorancie ponosi? Wystarczy mieć w d...e twoich idoli to od razu
              > personifikujesz? A może jesteś tyle samo wart? Co?


              No, jednak ty sam nie zrobiles nic lepszego. Zamiast odniesc sie merytorycznie
              do tego co powiedzial Szczyglo, rzuciles tekstem półgłówka o autorytecie.
              • odyn06 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:25
                A nie przyszło ci do głowy, że facet jest adwokatem we własnej sprawie?
                Przypomnij sobie ( japamiętam) ile wazeliny leciało z Warszawy do Waszyngtonu,
                gdy był MON-em? A Waszczykowskiego pamiętasz? Odnosić się do wymiocin medialnych
                Szczygły? Chyba żartujesz:-))
                • bmc3i Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:27
                  odyn06 napisał:

                  > A nie przyszło ci do głowy, że facet jest adwokatem we własnej sprawie?
                  > Przypomnij sobie ( japamiętam) ile wazeliny leciało z Warszawy do Waszyngtonu,
                  > gdy był MON-em? A Waszczykowskiego pamiętasz? Odnosić się do wymiocin medialnyc
                  > h
                  > Szczygły? Chyba żartujesz:-))


                  Nie odnos sie do osoby, lecz do tego co powiedzial. Chyba ze wazniejsza jest
                  Twoja jego personalna ocena tej osoby, niz to co mowi.
                  • odyn06 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:35
                    Matruś. Litości. Nie neguj zasady podstawowej w polityce, istniejące od czasów
                    rzymskich. Wypowiedź polityka, osoby publicznej jest tak powiązana z nim, jako
                    "osobą" jak troczki z wojskowymi kalesonami:-))
                    • bmc3i Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 13:38
                      odyn06 napisał:

                      > Matruś. Litości. Nie neguj zasady podstawowej w polityce, istniejące od czasów
                      > rzymskich. Wypowiedź polityka, osoby publicznej jest tak powiązana z nim, jako
                      > "osobą" jak troczki z wojskowymi kalesonami:-))


                      Ale ty nie jestes politykiem jak sadze, i nie zalozyles tego watku po to aby
                      uprawiac polityke, tylko - mam nadzieje - w celu jakies "debaty".
                      • ignorant11 Re: Nie możemy obrażać się na Amerykanów 22.09.09, 21:07
                        bmc3i napisał:

                        > odyn06 napisał:
                        >
                        > > Matruś. Litości. Nie neguj zasady podstawowej w polityce,
                        istniejące od c
                        > zasów
                        > > rzymskich. Wypowiedź polityka, osoby publicznej jest tak
                        powiązana z nim,
                        > jako
                        > > "osobą" jak troczki z wojskowymi kalesonami:-))
                        >
                        >
                        > Ale ty nie jestes politykiem jak sadze, i nie zalozyles tego watku
                        po to aby
                        > uprawiac polityke, tylko - mam nadzieje - w celu jakies "debaty".


                        Sława!

                        Odynowi zupakowi lwpskiemu bardzo przeszkadza wpołpraca z
                        Amerykanami, ale jednoczesnie sam z rozrzewnieniem wspomina jak
                        klekał prze ruskimi jak przysiegała na ruskich i jak dupe ruskim
                        lizał.

                        Cóz odyna owa "przysiega" zobowiazuje- wierny towarzysz wojciecha j.

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
    • ignorant11 Z gen. Waldemarem Skrzypczakiem 22.09.09, 13:00
      Sława!

      Jakos podobnie mówi do mnie:
      polskatimes.pl/opinie/164917,wojsko-polskie-nie-obroni-kraju,id,t.html#material_1

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • jeepwdyzlu tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:12
      Trudno sie nie zgodzić z tezami Rozmusa
      Pytam zatem - czy polscy polityce - maja świadomość błyskawicznie
      zmieniającej sie sytuacji geopolitycznej Polski?
      Jak w świetle dość pojednawczej misji Putina wygląda nasza walka o
      słowa w Sejmie w sprawie rezzolucji na rocznice 17 września?
      Co dalej z nasza misją w Afganistanie?
      Co z obrona antyrakietową? Czy stac nas na kilka/kilkanaście baterii
      patriotów? Może oferta Bumaru budowy własnego systemu ma sens?
      Co dalej z armią? Małe - mobilne siły oparte na zawodowcach - zgoda..
      Ale co ze szkoleniem rezerwy? Jakiej zreszta rezerwy skoro
      rezygnujemy z poboru? czy słusznie? We właściwym momencie?
      Jak ma się zmienic nasza doktryna? W jakie systemy obronne
      inwestowac? Jak lokować jednostki? Czy nie jest potrzebna gwardia
      narodowa, sieć rozproszonych magazynów, inny sposób szkolenia?
      I najwazniejsze - sojusze, umowy, budowa relacji.. Z kim? Z
      Niemcami? Jestesmy gotowi? Jesli sie spodziewamy napieć np na
      Ukrainie - jak daleko będziemy brnąć?

      Nie ma ŻADNEJ dyskusji nie tylko gremiów politycznych, ale nawet
      think tanków. Żadnej debaty - nawet w mediach. Jestesmy - w całosci -
      kompletnie nie gotowi na zmiany...
      Dramat..
      jeep
      • odyn06 Wątek dla myślących, 22.09.09, 13:22
        a nie kłótliwych ignorantów.
        Paradoksalnie, decyzja USA w sprawie tarczy może mieć ozdrowieńcze skutki.
        1. Polscy politycy wrócą z dalekiej wycieczki i zrozumieją, że to nie Obama i
        NATO, ale oni sami są odpowiedzialni za system obronny państwa.
        2. Polacy zrozumieli, że nie "działalność ekjsportowa" ale działania na rzecz
        obrony kraju jest priorytetem, na który winny i iśc pieniądze podatników.
        3. Ta sytuacja obnaża słabość NATO. Zaangażowanie w Afganistanie to mało na
        legitymizację Paktu w jego aktualnym kształcie i postaci.
        4. Różnice w postrzeganiu roli sił narodowych w NATO powoli go destabilizują, a
        działania w Afganistanie są tego najlepszym przykładem.

        Jedno jest pewne: niezależnie od członkostwa w UE i NATO: umiesz liczyć? Licz na
        siebie!
        • bmc3i Re: Wątek dla myślących, 22.09.09, 13:29
          odyn06 napisał:

          > Jedno jest pewne: niezależnie od członkostwa w UE i NATO: umiesz liczyć? Licz n
          > a
          > siebie!


          Zlota idea. Probelem w tym, ze kazdy rozumie to inaczej, a zwlaszcza zakres tego
          liczenia na siebie.
          • ignorant11 Re: Wątek dla myślących, 22.09.09, 21:24
            bmc3i napisał:

            > odyn06 napisał:
            >
            > > Jedno jest pewne: niezależnie od członkostwa w UE i NATO: umiesz
            liczyć?
            > Licz n
            > > a
            > > siebie!
            >
            >
            > Zlota idea. Probelem w tym, ze kazdy rozumie to inaczej, a
            zwlaszcza zakres teg
            > o
            > liczenia na siebie.


            Rozumiem matrek ze w Twoim pojeciu złota oznacza droga jak drozejace
            Auuu:)))

            Zatem zróbmy se armie jak USAnce za bagatela PKB POlski:))
        • ignorant11 Re: Wątek dla myślących, 22.09.09, 21:21


          odyn06 napisał:

          > a nie kłótliwych ignorantów.

          I nie odynów myslacych o powrocie prlu:))

          I kto jest kłotliwy???

          Kto zaczał od wyzwisk?

          Ja nie tytlko pod moim adresem ale i np min Szczygły???

          Wiem ze jedynym autorytetem dla odyna jest wojciech j i towarzysze
          radzieccy.
          :))


          > Paradoksalnie, decyzja USA w sprawie tarczy może mieć ozdrowieńcze
          skutki.

          Zdecydowanie nowy plan Obamy nowa wersja tarczy jest dla nas
          korzystniejsza pisałem o tym w wielu miejscach.

          > 1. Polscy politycy wrócą z dalekiej wycieczki i zrozumieją, że to
          nie Obama i
          > NATO, ale oni sami są odpowiedzialni za system obronny państwa.

          SA! Na mocy 5art Traktatu Waszyngtońskiego, ale cóz kapralina o tym
          moze wiedziec.

          Juz Ci pisałem abys nie brał sie za strategie bo jej nie rozumiesz...

          Inzynierze wspołczesnego pola walki:))

          > 2. Polacy zrozumieli, że nie "działalność ekjsportowa" ale
          działania na rzecz
          > obrony kraju jest priorytetem, na który winny i iśc pieniądze
          podatników.

          Znowu nonsens. Polkie sily zbrojne moga w kazdej chwili zostac
          zaangazowane do obrony wysp greckich albo hiszpańskich lub tundry
          norweskiej na mocy art 5.

          Dlatego musza miec zdolnosc operowania w róznym terenie i byc bardzo
          mobilne w tym aeromobilne.

          > 3. Ta sytuacja obnaża słabość NATO. Zaangażowanie w Afganistanie
          to mało na
          > legitymizację Paktu w jego aktualnym kształcie i postaci.

          Ale co obnaza słabosc Organizacji? Afganistan i legitymizacja????

          A kapralina umie napisac po polsku????

          > 4. Różnice w postrzeganiu roli sił narodowych w NATO powoli go
          destabilizują, a
          > działania w Afganistanie są tego najlepszym przykładem.

          ???????????????????

          Z fusów to wywnioskował czy z zapachu brudnych zołnierskich
          skarpetek???

          >
          > Jedno jest pewne: niezależnie od członkostwa w UE i NATO: umiesz
          liczyć? Licz n
          > a
          > siebie!

          To jest truizm! Wiadomo ze w kazdym sojuszu im wiekszy potencjał
          posiadasz tym wieksze udziały posiadasz tym wiecej masz głosu...

          Ale moze kapralina powie jak zwiekszyc budzet MONu z 25 do 50 do 75
          i moze nawet 125mld zł???

          A jak nie umie to nie...
          • odyn06 Re: Wątek dla myślących, 23.09.09, 07:35
            Co? Znowu gorzej?
            Żal. Jak żal....
      • bmc3i Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:26
        jeepwdyzlu napisał:

        > Trudno sie nie zgodzić z tezami Rozmusa
        > Pytam zatem - czy polscy polityce - maja świadomość błyskawicznie
        > zmieniającej sie sytuacji geopolitycznej Polski?
        > Jak w świetle dość pojednawczej misji Putina wygląda nasza walka o
        > słowa w Sejmie w sprawie rezzolucji na rocznice 17 września?
        > Co dalej z nasza misją w Afganistanie?
        > Co z obrona antyrakietową? Czy stac nas na kilka/kilkanaście baterii
        > patriotów? Może oferta Bumaru budowy własnego systemu ma sens?
        > Co dalej z armią? Małe - mobilne siły oparte na zawodowcach - zgoda..
        > Ale co ze szkoleniem rezerwy? Jakiej zreszta rezerwy skoro
        > rezygnujemy z poboru? czy słusznie? We właściwym momencie?
        > Jak ma się zmienic nasza doktryna? W jakie systemy obronne
        > inwestowac? Jak lokować jednostki? Czy nie jest potrzebna gwardia
        > narodowa, sieć rozproszonych magazynów, inny sposób szkolenia?
        > I najwazniejsze - sojusze, umowy, budowa relacji.. Z kim? Z
        > Niemcami? Jestesmy gotowi? Jesli sie spodziewamy napieć np na
        > Ukrainie - jak daleko będziemy brnąć?
        >
        > Nie ma ŻADNEJ dyskusji nie tylko gremiów politycznych, ale nawet
        > think tanków. Żadnej debaty - nawet w mediach. Jestesmy - w całosci -
        > kompletnie nie gotowi na zmiany...
        > Dramat..
        > jeep


        A jakie masz w Polsce think tanki obronne? Kilka dni temu bylem w Akademii
        Obrony Narodowej w podwarszawskim Rembertowie - rozmawialem z dwoma wojskowymi
        profesorami. Gdy wspomnialem im o jakichs think tankach, spojrzeli na mnie,
        jakbym mowil o kosmitach.


        A o jakiej "dyskusji" piszesz? Odyn poruszyl tym watkliem wazny temat, gdy
        ignorant zalinkowal artykul do wywiadu z bylym ministrem obrony, obecnie szefem
        BBN, jako zalozyciel tego watku, odyn nie potrafil sie zdobyc na jedno
        merytoryczne slowo.

        Taka i debata publiczna w Polsce na tematy zwiazane z obronnoscia.
        • jeepwdyzlu Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:33
          niestety masz rację
          ale think tanki są niezbędnie potrzebne
          zwłaszcza - związane z polityką obronną i zagraniczną
          Powiem więcej - tego nie mozna zostawiac w rękach polityków!
          Jestem głęboko rozczarowany mediami, środowiskami akademickimi,
          również milczeniem oficerów...
          jeep
          • bmc3i Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:44
            jeepwdyzlu napisał:

            > niestety masz rację
            > ale think tanki są niezbędnie potrzebne
            > zwłaszcza - związane z polityką obronną i zagraniczną
            > Powiem więcej - tego nie mozna zostawiac w rękach polityków!
            > Jestem głęboko rozczarowany mediami, środowiskami akademickimi,
            > również milczeniem oficerów...
            > jeep


            Mediami od dawna nie jestem juz rozczarowany - był czas przywyknąć. A reszta?
            Cóż, polskie spoleczenstwo zostalo odzwyczajone przez 50 lat od dzialalnosci
            spolecznej w ogole, i o mysleniu o panstwie w kategoriach wspolnej
            odpowiedzialnosci. Panstwo to w Polsce "oni".

            Oczywiscie polscy politycy sposobem prowadzenia polityki wzmacniaja to
            wyobcowanie spoleczeństwa wzgledem państwa, a wywodzacy sie z tego spoleczenstwa
            politycy - co z punktu widzenia interesu panstwa absurdalne i tragiczne - tez
            nie mysla inaczej niz ogół.
          • odyn06 Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:49
            Od oficerów za wiele nie wymagaj.
            Oni się szybko uczą. Sprawa Skrzypczaka, Wójcika i kilku innych generałów
            załatwionych mniej medialnie nauczyła ich, że teoria "milczących bagnetów"
            pozwoli dotrwać do emerytury bez kopa w d...:-((
            • bmc3i Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:54
              odyn06 napisał:

              > Od oficerów za wiele nie wymagaj.
              > Oni się szybko uczą. Sprawa Skrzypczaka, Wójcika i kilku innych generałów
              > załatwionych mniej medialnie nauczyła ich, że teoria "milczących bagnetów"
              > pozwoli dotrwać do emerytury bez kopa w d...:-((


              A'propos - co sie dzieje z takimi ludzmi jak Skrzypczak wlasnie? Kompletna
              emerytura, czy jakis etat w Ernst & Young jak Polko swojego czasu?
        • odyn06 Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:42
          A o jakiej "dyskusji" piszesz? Odyn poruszyl tym watkliem wazny temat, gdy
          ignorant zalinkowal artykul do wywiadu z bylym ministrem obrony, obecnie szefem
          BBN, jako zalozyciel tego watku, odyn nie potrafil sie zdobyc na jedno
          merytoryczne slowo.

          Matrek. Nie hamletyzuj. Głosu w tej sprawie nie powinni zajmowac ci, którzy nas
          w ten bajzel wpędzili (Szcygło and company) , ale ci którzy wiedzą jak
          kraj z tego bajzlu wyciągnąć. Kumasz różnicę:-))
          Pzdr
          • bmc3i Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:47
            odyn06 napisał:

            > A o jakiej "dyskusji" piszesz? Odyn poruszyl tym watkliem wazny temat, gdy
            > ignorant zalinkowal artykul do wywiadu z bylym ministrem obrony, obecnie szefem
            > BBN, jako zalozyciel tego watku, odyn nie potrafil sie zdobyc na jedno
            > merytoryczne slowo.
            >
            > Matrek. Nie hamletyzuj. Głosu w tej sprawie nie powinni zajmowac ci, którzy nas
            > w ten bajzel wpędzili (Szcygło and company) , ale ci którzy wiedzą jak
            > kraj z tego bajzlu wyciągnąć. Kumasz różnicę:-))
            > Pzdr

            \
            Kumam, tylko sie z nia nie zgadzam. W sytuacji kiedy to te wlasnie osoby z racji
            sprawowanej funkcji panstwowej mają bezposredni wplyw na ksztaltowanie polskiej
            polityki obronnej i zagranicznej, nie ma innego wyboru niz wsluchiwanie sie w
            ich glo, i ewentualne komentowanie ich opinii. Do czyjego glosu chcesz sie
            odnosic? Do glosu tych ktorzy nie maja wplywu na polskie poczynania?
            • odyn06 Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 13:56
              Interes mamy niby wspólny, ale oddalenie "miejsca stania" odpowiada różnicy
              poglądów. I niech tak zostanie.
              • bmc3i Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 14:04
                odyn06 napisał:

                > Interes mamy niby wspólny, ale oddalenie "miejsca stania" odpowiada różnicy
                > poglądów. I niech tak zostanie.


                To nie jest kwestia pogladów, lecz pragmatyzmu. A w Polsce jestem czesciej niz
                Ci sie wydaje. W USA bardzo wielu ludzi nie lubi Obamy, nie zgadza sie z nim i
                nie szanuje go. Z racji jednak ze jako prezydent ma baezposredni wplyw na ich
                zycie, nikomu nie przychodzi do glowy aby go ignorowac
        • ignorant11 Re: tysiąc pytań zero odpowiedzi 22.09.09, 21:27
          bmc3i napisał:



          > A jakie masz w Polsce think tanki obronne? Kilka dni temu bylem w
          Akademii
          > Obrony Narodowej w podwarszawskim Rembertowie - rozmawialem z
          dwoma wojskowymi
          > profesorami. Gdy wspomnialem im o jakichs think tankach, spojrzeli
          na mnie,
          > jakbym mowil o kosmitach.
          >
          >
          > A o jakiej "dyskusji" piszesz? Odyn poruszyl tym watkliem wazny
          temat, gdy
          > ignorant zalinkowal artykul do wywiadu z bylym ministrem obrony,
          obecnie szefem
          > BBN, jako zalozyciel tego watku, odyn nie potrafil sie zdobyc na
          jedno
          > merytoryczne slowo.
          >
          > Taka i debata publiczna w Polsce na tematy zwiazane z obronnoscia.

          No bo prlowski kapralina traktuje tego "foruma" jak pogadanke dla
          swoich szwejów o skarpetkach:)))
      • f_crane ten 17 Września... 22.09.09, 13:54
        Doskonale pokazuje co jest dla naszych 'mężów stanu' (hłe, hłe, hłe) z prawej strony naprawdę ważne i jak daleko potrafią planować, czy też w ogóle myśleć... Czy do tych zakutych łbów (Jerry tutaj rządzi) trafi wreszcie, że Stalin to był morderca, ale najwięcej krzywdy zrobił własnemu narodowi. Przecież wielkrotnie więcej 'sowieckich ludzi' dostało strzał w potylicę, zgniło w więzieniach itd., a we współczwesnej Rosji nie ma potępienia tego (na szeroką skalę). Może to się zmieni za 10-15 lat, ale wiara w to, że ktoś się przejmie mordowanymi/więzionymi Polakami, podczas gdy los własnego narodu nie jest tematem jest naprawdę naiwna i głupia.

        Aha, w Polsce nie ma poważnych think tanków. Był plan, aby zmusić partie, aby czesć pieniędzy otrzymywanych z budżetu przekazywały na tego rodzaju grupy, w któych zasiadaliby poważni ludzie, a nie jakieś wybran pokraki. Pomysłupadł, bo jak wiadomo ciemny lud woli oglądać kreskówki kosztujące kilka milionów, niż solidnie przygotowany program dla parti którą popierają.
        • odyn06 Re: ten 17 Września... 22.09.09, 13:58
          Odpowiedż jest prosta jak j...e cepem:
          To jest dobre dla Polski, co jest dobre dla aktualnie rządzącej w RP partii lub
          koalicji.
          Partie się zmieniają, ale ten dogmat - nie!
          Pzdr
        • bmc3i Re: ten 17 Września... 22.09.09, 14:01
          f_crane napisał:

          > Aha, w Polsce nie ma poważnych think tanków. Był plan, aby zmusić partie, aby c
          > zesć pieniędzy otrzymywanych z budżetu przekazywały na tego rodzaju grupy, w kt
          > óych zasiadaliby poważni ludzie, a nie jakieś wybran pokraki. Pomysłupadł, bo j
          > ak wiadomo ciemny lud woli oglądać kreskówki kosztujące kilka milionów, niż sol
          > idnie przygotowany program dla parti którą popierają.


          Tu problem jest powazniejszy nizz sie wydaje. Jakie ma biuro pierwszy lepszy
          posel w Polsce? Jedna sekretarka, i jakis pociotek jako asystent. Najczesciej,
          prawda? Wiec kto ma fachowo przygotowywac takiego posla do dzialalnosci w
          Sejmie, do dzialalnosci w interesie panstwa? Ale oczywiscie spoleczenstwu bardzo
          by sie nie podobalo, gdybgy posel zatrudnial armie ludzi, bo to "darnozjady" by
          byly, zerujacy na publicznych pieniadzach. No wiec jak przygotowani fachowo do
          biezacej dzialalnosci sa nasi parlamentarzysci, widac na codzien.

          Tymczasem, biuro senatorskie Hillary Clinton zajmowalo caly cztewropietrowy
          biurowiec, z armia ludzi, fachowcow od najrozniejszych dziedzin, ktoryz
          pracowali na jej potrzeby jako Senatora. Wyobrazacie sobie, zeby polscy
          podatnicy zaakceptowali taką "rozrzutnosc"? Mozna oczywiscie powiedziec, ze
          Polski na cos takiego nei stac, ale czy stac na niekompetencjie i a-fachowosc
          posłów-legislatorów?

          • odyn06 Re: ten 17 Września... 22.09.09, 14:44
            wiadomosci.onet.pl/2047086,12,przeglad_polityki_wobec_polski,item.html
            Kiedy Obama przyjmie Pana Prezesa?
            Proszę sprawdź w programie Białego Domu i zapodaj na forum.
          • ignorant11 Re: ten 17 Września... 23.09.09, 06:48
            bmc3i napisał:

            > f_crane napisał:
            >
            > > Aha, w Polsce nie ma poważnych think tanków. Był plan, aby
            zmusić partie,
            > aby c
            > > zesć pieniędzy otrzymywanych z budżetu przekazywały na tego
            rodzaju grupy
            > , w kt
            > > óych zasiadaliby poważni ludzie, a nie jakieś wybran pokraki.
            Pomysłupadł
            > , bo j
            > > ak wiadomo ciemny lud woli oglądać kreskówki kosztujące kilka
            milionów, n
            > iż sol
            > > idnie przygotowany program dla parti którą popierają.
            >
            >
            > Tu problem jest powazniejszy nizz sie wydaje. Jakie ma biuro
            pierwszy lepszy
            > posel w Polsce? Jedna sekretarka, i jakis pociotek jako asystent.
            Najczesciej,
            > prawda? Wiec kto ma fachowo przygotowywac takiego posla do
            dzialalnosci w
            > Sejmie, do dzialalnosci w interesie panstwa? Ale oczywiscie
            spoleczenstwu bardz
            > o
            > by sie nie podobalo, gdybgy posel zatrudnial armie ludzi, bo
            to "darnozjady" by
            > byly, zerujacy na publicznych pieniadzach. No wiec jak
            przygotowani fachowo do
            > biezacej dzialalnosci sa nasi parlamentarzysci, widac na codzien.
            >
            > Tymczasem, biuro senatorskie Hillary Clinton zajmowalo caly
            cztewropietrowy
            > biurowiec, z armia ludzi, fachowcow od najrozniejszych dziedzin,
            ktoryz
            > pracowali na jej potrzeby jako Senatora. Wyobrazacie sobie, zeby
            polscy
            > podatnicy zaakceptowali taką "rozrzutnosc"? Mozna oczywiscie
            powiedziec, ze
            > Polski na cos takiego nei stac, ale czy stac na niekompetencjie i
            a-fachowosc
            > posłów-legislatorów?

            Proste rzowiazanie: zredukowac Sejm do 100 osób a budzet biur
            zostawic taki sam. No i jednomandatowe okregi, aby zaden lewus nie
            przmknał sie po liscie partyjnej.

            I juz masz baardzo znaczacy postep.


            I tak jest lepiej niz w pierwszych latach po wyzwoleniu gdy do Sejmu
            szli zwyczajni przestepcy aby miec imunitet

            >
      • f_crane co do Afganistanu 22.09.09, 14:47
        wałkowane było od jakiegoś czasu, teraz chyba oficjalnie:

        U.S. Commanders Told to Shift Focus to More Populated Areas

        Bardzo zły krok, ale widocznie wynikający z koniecznosci. Chodzi o wycofanie się z prowincji do terenów gęściej zaludnionych.

        Maj. Gen. Curtis Scaparrotti, the commander of U.S. forces in eastern Afghanistan. "I have more combat power than my predecessors did, but I won't be as spread out. . . . This is all about freeing up some forces so I can get them out more among the people."

        Tyle błędów, tyle błędów :-(. Rząd afgański nie ma legitymacji społeczeństwa, ostatnie wybory zostały sfałszowane i Karzai jest jeszcze mniej wiarygodny (moja teza z początku zamieszania, że trzeba było wykorzystać pozycję powracającego króla do zjednoczenia kraju niestety byłą chyba włąściwa). Rolą 'zachodnich krzyżowców' była jest i będzie ochrona ludności cywilnej. Bez ich nawet szczątkowej obecności nie ma co liczyć na współpracę Afgańczyków, skoro nawet teraz boją się pomagać Sojuszowi bo nocą Talibowie mogą im podziękować... Dobry jest ten fragment o prośbie wysłania 100 żołnierzy do wioski zamieszkanej przez 500 osób ;-).
        Jakis czas temu czytałem że Talibowie kontrolują jakieś 80% powierzchni kraju (słąbo zaludniona czesć, nie wiem na ile to prawda). Szkoda pisać.

        Instead of simply leaving the outposts, U.S. commanders are increasingly working with local elders in Nurestan to develop plans for residents to provide for their own security with some help from U.S. forces and the Afghan government. In the area around Kamdesh, U.S. military officials recently sent a letter to Mullah Sadiq, an insurgent leader who has been a high-value target for U.S. forces since 2006, asking for his help in developing a security force made up of local men. Although Sadiq has advocated violence against U.S. forces, he has asked his followers not to attack Afghan soldiers or Afghan government officials.

        eh...
    • f_crane Odyn, a czy ty znasz Rona Asmusa? 22.09.09, 13:47
      Odyn, a czy ty znasz Rona Asmusa?
      ;-)

      Co do tekstu, to mam z nim problem, bo z częścią się zgadzam, a z częścią nie. Pisanie o 'zdezertowaniu' z Gruzji to nadużycie. Ten kraj nie był w strukturach NATO, nie miał żadnych gwarancji, a najbliżej było mu do USA, więc można przyjąć założenie kto tutaj naprawdę zdezerterował. Odpowiedzialni politycy zdecydowali, że kraj rządzony przez awanturnika nie nadaje się do organizacji wzajemnej obrony. Ja się z tego cieszę.

      Co do Afganistanu - zgadzam się, że zaangażowanie koalicji powinno być szersze (Polski mniejsze, jesteśmy tam ponad nasze siły), ALE kraje sojuszu (zwłąszcze te mniej ważne, jak Polska czy Hiszpania (czas najwyższy żeby pozbyli się traumy po zamachach... kraj nie powinien sie dawać zastraszać)), zrobią to chętnie przy wsparciu finansowym USA. Poważnym wsparciu, nie wynajmowanie jakiś minio-odpornych pojazdów, ale realne pieniądzę, zniżki na sprzęt, docelowy transfer sprzętu starszego itd. Możliwości jest wiele. Część tych rzecxzy się dzieje, ale na za małą skalę. Że stalibyśmy się najemnikami? Już nimi jesteśmy, tyle że śmiesznie opłacanymi. W pewnych krajach, takich jak nasz, praca wykonywana przez żołnierzy jest tańsza niż ich amerykańskich odpowiedników, także społeczeństwo (przy porozumieniu sił politycznych na jakiś czas, bo to one głównie zbijają na tym kapitał) jest mniej wrażliwe na ofiary, ponieważ wie, że to jest ryzyko zawodowe, nikt tych ludzi nie zmusza do wyjazdu, jadą tam zarobić, a nie z jakiś pobudek patriotycznych, to normalne. Naszym zadaniem jest zapewnić im możliwie najlepszą ochronę, ale na pewno ktoś zginie (przecież misjonarze ginęli już i w bezpiecznych misjach, czy to od miny, czy zwykłego wypadku).

      Co do obecności NATO w Bolandzie. Szans na stałą, symboliczną bazę nie ma, przez jeszcze jakieś 5-8 lat, zakłądając że sytuacja międzynarodowa się nie zmieni i bedzie się daej stabilizować (w rejonie CEE). Prawdą jest natomiast, że kraje regionu potrzebują symbolu że NATO o nich nie zapomniało. Prowizorycznym rozwiązaniem mogłoby być coś takiego:
      W przypadku powaznego kryzysu (b. poważnego) pewna czesć siłNATO (głównie Amerykanie) powinna być gotowa do szybkiego przemieszczenia się do naszego kraju, aby wziąć udział w dużych ćwiczeniach wojskowych (które trawłyby kilka tygodni, może na kilku poligonach). Ich plan i zakres byłby przygotowany wcześniej.
      Alternatywnie, zapraszamy parę setek amerykańskich sojuszników do różnych garnizonów, celem przeszkolenia/prezentacji jakiegoś sprzętu który 'rozważamy' zakupić - tutaj miejsca na wymyślenie co to miałoby być jest naprawdę sporo, ba niech będzie to nawet kilkanaście AH-64 (my chyba nigdy nie zastąpimy Mi-24...), naprawdę cokolwiek, co by pokazało że w ogóle ktoś sie inetersuje tym regionem w Waszyngtonie.
      • odyn06 Re: Odyn, a czy ty znasz Rona Asmusa? 22.09.09, 13:53
        Nie znam, ale mogę utożsamiać się z jego poglądami.
        Pisząc o Gruzji miał chyba USA w roli dezertera.:-))
        Z pozostałym Twoim poglądami się zgadzam.
        Pozdrawiam
      • odyn06 Re: Odyn, a czy ty znasz Rona Asmusa? 22.09.09, 14:31
        polskatimes.pl/opinie/164756,polacy-nie-wierza-juz-w-opieke-nato,id,t.html#material_1
        Nie znam, ale z gęby-do mnie podobny:-))
        • odyn06 Re: Odyn, a czy ty znasz Rona Asmusa? 22.09.09, 14:54
          Tak reagowali bracia Czesi:-))
          polskatimes.pl/fakty/swiat/163789,czechy-radosc-i-smutek-po-rezygnacji-usa,id,t.html
    • misza_kazak Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 14:25
      > Ciekawe wnioski i trudno nad nimi przejść obojętnie.

      Facet plecie bzdury! Artykul do dupy.
      Przeciez wszystkim i wobec jest jasne ze NATO zostalo stworzone dla pomocy biednym malenkim panstwom obronic sie przed ZSRR (ROsja) i jak tylko zajdzie taka potrzeba, to kazdy Europejczyk i Amerykanin jak jeden stana do obrony Estonii, Lotwy i Polski.
      Przeciez ww. panstwa chetnie wysylaja swoich zolneirzy na wojny w interesach USA i innych panstw NATO.
      Prawdziwa wspolpraca.
      • odyn06 Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 14:39
        W imieniu autora wątku serdecznie dziękuję Szanownemu Forumowiczowi za jakże
        nowatorską i pełną błyskotliwych przemyśleń opinię.
        Będzie ona przedmiotem naszych analiz.
        W sprawie honorarium za opinię - skontaktują się nasi prawnicy.
        :-))
        • misza_kazak Re: Do refleksji i dyskusji 22.09.09, 16:27
          odyn06 napisał:

          > W imieniu autora wątku serdecznie dziękuję Szanownemu Forumowiczowi za jakże
          > nowatorską i pełną błyskotliwych przemyśleń opinię.
          > Będzie ona przedmiotem naszych analiz.
          > W sprawie honorarium za opinię - skontaktują się nasi prawnicy.
          > :-))

          :)) Czekam z niecierpliwoscia!
          NATO + POlska = Przyjazn na wieku :)
        • ignorant11 Re: Do refleksji i dyskusji 23.09.09, 06:55
          odyn06 napisał:

          > W imieniu autora wątku serdecznie dziękuję Szanownemu
          Forumowiczowi za jakże
          > nowatorską i pełną błyskotliwych przemyśleń opinię.
          > Będzie ona przedmiotem naszych analiz.
          > W sprawie honorarium za opinię - skontaktują się nasi prawnicy.
          > :-))


          Sława!

          Chyba bedzie trzeba zastawic całe FM w lombardzie, bo tak głeboka
          analiza (moczu) musi kosztowac KROCIE:)))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • dirloff Teza i antyteza-finlandyzacja Polski-link... 22.09.09, 14:44
      O wiele lepszy jest ten tekst. Analiza geopolityczna "spoconego śpaślaczka", jak
      go z osobistą sympatią - na użytek własny - nazywam. Wielce trafna analiza
      dotycząca własnie zachodzących procesów na linii
      USA-Europa/Rosja-Europa/USA-Rosja. Pragmatyczna, aż dla nas Polaków, bolesna
      analiza. Coś, co potwierdzałoby moją tezę o potrzebie przywrócenia prawdziwej,
      ciężkiej, uderzeniowej armii, choć, ze wgzlędów politycznych i budżetowych,
      zawodowej i ograniczonej liczebnie. Postawienie na sojusze i
      misyjno-aerodynamicze lekkie brygady to ułuda czasów lekkich, pokojowych...

      www.rp.pl/artykul/9133,366166_Pelzajaca_finlandyzacja_.html
      Na koniec coś, co polecam PRIORYTETOWO. Przeczytajcie, warto. Sprawa, która jest
      tematem tabu w polskich mediach. Zupełnie przemilczana, jakby wręcz cenzurowana.
      Tylko Rzepa regularnie o tym pisze, trzymając rękę na pulsie.

      wiadomosci.wp.pl/kat,1022301,title,Polska-ambasada-ostrzega-Niemcy-moga-zablokowac-UE,wid,11515729,wiadomosc.html
      Nie wiem, czy wielu z Was wiedziało o tym. Niemcy się emancypują, mocarstwowo
      emacypują. Przeprowadzają właśnie proces, który w Polsce postulowały wyłącznie
      partie twardej prawicy, czyli PiS, Liga. Coś, co w Polsce przez medialny
      mainstream uznawany jest jako antyeuropejskie oszołomstwo. Jak widać, Niemcy
      staję się antyeuropejskimi oszołowami;)
      • bmc3i Re: Teza i antyteza-finlandyzacja Polski-link... 22.09.09, 15:59
        dirloff napisał:


        > Tylko Rzepa regularnie o tym pisze, trzymając rękę na pulsie.
        >
        > wiadomosci.wp.pl/kat,1022301,title,Polska-ambasada-ostrzega-Niemcy-moga-zablokowac-UE,wid,11515729,wiadomosc.html
        > Nie wiem, czy wielu z Was wiedziało o tym. Niemcy się emancypują, mocarstwowo
        > emacypują. Przeprowadzają właśnie proces, który w Polsce postulowały wyłącznie
        > partie twardej prawicy, czyli PiS, Liga. Coś, co w Polsce przez medialny
        > mainstream uznawany jest jako antyeuropejskie oszołomstwo. Jak widać, Niemcy
        > staję się antyeuropejskimi oszołowami;)


        Niemcy sie nie stają, Niemcy sa z innej gliny i maja prawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka