Dodaj do ulubionych

Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów

12.01.04, 22:14
Moje typy
1Adolf Hitler-gorzej nie da sie przegrac, najwieksza kleska w dziejach
Niemiec,postepy kolonizacji niemieckiej cofniete 1000lat wstecz
2Józef Stalin
Zabił wiecej obywateli ZSRR niz wermaht
3Stanisław Poniatowski
1 fakt to to ze był ostatnim królem Polski
4Mikołaj 2
co tu duzo pisac, wystarczy przypomniec jak skonczył
zresztą wiekszosc carów była idiotami(z wyjatkiem geniusz wscechczasów
Piotra1 wielkiego)
5Karol 12 ,nie moge zrozumiec co sie sie tak uczepił tej Polski i Saksoni
6 Ludwik 14
najwieksza siłe militarna w europie wykrwawił w idiotycznych wojnach
Obserwuj wątek
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.bg.am.lodz.pl 13.01.04, 12:46
      Ale pod jaki wzgledem?Skutecznosci czy moralnosci bo Stalin byl np. skuteczny
      do czasu.
      A co do Piotra Wielkiego to on raczej byl psychopata.
      • rzewuski1 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 22:29
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Ale pod jaki wzgledem?Skutecznosci czy moralnosci bo Stalin byl np. skuteczny
        > do czasu.
        > A co do Piotra Wielkiego to on raczej byl psychopata.


        stalin rzadził imperium nie mogł przegrac chociaż prawie mu to sie udało
        piotr był psychopata ale uczynił z rosji imperium prawdziwe dużo mozna o nim
        mówic ale jego dzieło przetrwało 200 lat pomimo ze zaden z nastepców
        inteligencja nie grzeszył
        • Gość: BRvUngern-Sternber No tak tylko czy rzeczywiscie? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 14.01.04, 14:55
          Uczynil z Rosji imperium?Czyzby?Raczej nie bardzo.Przeciez przypomnijmy TEPIL
          WSZYSTKO CO ROSYJSKIE LACZNIE Z BRODAMI.Wpakowal Rosjan w PRUSKIE! mundury czy
          inne zachodnie.Tak powstalo imperium ale nie Rosyjskie.Rosja zostala
          wytepiona.To bylo imperium zachodnie(na wzor zachodu).Obce cialo na plecach
          Rosjan...Mowiac krotko zrobil imperium zniszczyl Rosje...
          • rzewuski1 Re: No tak tylko czy rzeczywiscie? 15.01.04, 22:47
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Uczynil z Rosji imperium?Czyzby?Raczej nie bardzo.Przeciez przypomnijmy TEPIL
            > WSZYSTKO CO ROSYJSKIE LACZNIE Z BRODAMI.Wpakowal Rosjan w PRUSKIE! mundury
            czy
            > inne zachodnie.Tak powstalo imperium ale nie Rosyjskie.Rosja zostala
            > wytepiona.To bylo imperium zachodnie(na wzor zachodu).Obce cialo na plecach
            > Rosjan...Mowiac krotko zrobil imperium zniszczyl Rosje...

            tu nie ma co dyskutowac najpierw piszesz ze nie imperium potem ze imperium
            tylko ze to nie rosja a zachód
            przeciez to za piotra zaczeto mówic na rosje rosja wczesniej była to moskwa,
            brody to nie wynalazek rosjan kazdy dziwak ma jakies szalone smieszne pomysły
            i piotr takie miał
            był to jednak najwibitnieszy w dziejach tego kraju władca
    • Gość: elde23 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.01.04, 13:27
      Mój typ,to Józef Piłsudski.Pozostawił po sobie wyłącznie polityczne ruiny.
    • kapitan.kirk Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 13:47
      Przepraszam z góry za szarganie świętości, ale jednym z najgorszych
      przywódcodowódców polskich jest wg mnie Tadeusz Kościuszko. W sferze
      politycznej nie zrealizował nigdy żadnego ze swoich celów, zas w sferze
      militarnej okazał się równie dobrym inżynierem, co beznadziejnym dowódcą -
      przypominam że przegrał prawie wszystkie bitwy i kampanie którymi dowodził (z
      wyjątkiem może Racławic, choć przecież Rosjanie nie zostali rozbici tylko
      zmuszeni do chwilowego odwrotu, przy czym Kościuszko miał dwukrotną przewagę
      liczebną). Oczywiście tak krawiec kraje itd., ale mimo wszystko krawcem to on
      był raczej kiepskim...
      Pozdro
      • rzewuski1 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 22:32
        kapitan.kirk napisał:

        > Przepraszam z góry za szarganie świętości, ale jednym z najgorszych
        > przywódcodowódców polskich jest wg mnie Tadeusz Kościuszko.

        nie przepraszaj to co napisales szczera prawda
        to sa fakty niestety
        ale poglady polityczne kosciuszki mi sie podobaja
        dobrze ze nie posłuchał napoleona bo nie było by 1809r tylka nowa kleska
    • dreaded88 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 16:40
      Można było przegrać gorzej niż Hitler - vide Kartagina...
      Do nieudanych przywódców zaliczyłbym postać mało straszliwą, a od pewnego
      momentu dość żałosną i w sumie tragiczną - Mussoliniego.
      Kandydatury takich tuzów jak Kim Ir Sen czy przesławny Pol Pot dość oczywiste.
      • dreaded88 Zapomniałem o Polsce 13.01.04, 16:41
        Tu moi idole, Wazowie polscy - zdecydowanie bardziej jako przywódcy niż dowódcy.
    • Gość: Mariusz S. Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 18:04
      Stanisław Poniatowski-niczego takiego nie dokonał i nie popsuł, on poprostu
      praktycznie nie rządził krajem bo Polską rządziła Katarzyna.
      Co do najgorszych przywódców to Sadama ciężko będzie przebić-z tak bogatego
      kraju(zasoby ropy) zrobić kraj nędzarzy. A przywódca z pałacu do więzienia. A
      wystarczyło nie bawić się militariami.
      • rzewuski1 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 22:38
        Gość portalu: Mariusz S. napisał(a):

        > Stanisław Poniatowski-niczego takiego nie dokonał i nie popsuł, on poprostu
        > praktycznie nie rządził krajem bo Polską rządziła Katarzyna.

        ale on zapomniał o tym ze w polsce rzadzi katyrzyna(sojusz z prusami 1790r)
        zapomniał o tym ze katarzyna zrobiła go królem, pozatym zrobił duzo błedów
        politycznych które okazały sie katastrofalne
        >
    • Gość: barnaba Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 13.01.04, 18:28
      > 2Józef Stalin
      > Zabił wiecej obywateli ZSRR niz wermaht

      Jednocześnie zrobił z niego pierwszą potęgę Europy. Przesunął granice na Zachód
      przyłączając ziemie II RP oraz państwa nadbałtyckie (prawie odzyskując to, co
      stracił Mikołaj II) oraz uzależnił pół Europy. Kto wie, może za 1000 lat o
      ofiarach jego rządów może już nikt nie będzie pamiętać, tak jak nie pamięta się
      o wyczynach Iwana Groźnego?

      > 3Stanisław Poniatowski
      > 1 fakt to to ze był ostatnim królem Polski

      Przynajmniej 2 było gorszych: Michał Korybut Wiśniowiecki i August III Sas.

      W czołówce znajdą się rzymski cesarz Kaligula oraz klika rządząca Chinami na
      początku XX wieku.

      pozdrawiam
      • rzewuski1 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów 13.01.04, 22:35
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > > > Jednocześnie zrobił z niego pierwszą potęgę Europy. Przesunął granice na
        Zachó
        >
        > przyłączając ziemie II RP oraz państwa nadbałtyckie (prawie odzyskując to, co
        > stracił Mikołaj II) oraz uzależnił pół Europy. Kto wie, może za 1000 lat o
        > ofiarach jego rządów może już nikt nie będzie pamiętać, tak jak nie pamięta
        się
        >
        no i co z tego ziemie te nie wchodza już w skaład rosji9został im tylko
        kalingrad,50 lat po zwyciestwie)
        > o wyczynach Iwana Groźnego?
        >
        > > 3Stanisław Poniatowski
        > > 1 fakt to to ze był ostatnim królem Polski
        >
        > Przynajmniej 2 było gorszych: Michał Korybut Wiśniowiecki i August III Sas.


        >
        > W czołówce znajdą się rzymski cesarz Kaligula oraz klika rządząca Chinami na
        > początku XX wieku.
        >
        > pozdrawiam
        • Gość: barnaba Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.01.04, 18:48
          Stalin umierając zostawił ZSRR supermocarstwem. Jego następcy nie byli
          wprawdzie ani paranoikami ani krwawymi sukinsynami tak jak on, ale jego
          osiągnięcia udało im się zmarnować. Rosja de facto cofnęła się do granic z
          początku XVIIIw. a boją się jej co najwyżej Gruzini, a nie pół świata.

          pozdrawiam
    • Gość: Bonzo7 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.k1.isko.net.pl 13.01.04, 21:49
      Widzę że niektórzy wymieniają współczesnych przywódców , to i ja się dorzucę :
      1 Fidelik Castro
      2 Kadafi
      3 Kim Ir Sen

      Nieco starsi : oprócz już wymienionych Stalina , Hitlera , Mussoliniego
      dorzucę z wielką przyjemnością :
      Mao

      Ktoś wspomniał o Kaliguli -
      - HELIOGABAL przewyższył Kaligulę kilkakrotnie
      • dreaded88 Mao 14.01.04, 18:23
        Tu mimo wszystko jest pewna przestrzeń na różne oceny. Nie mam ochoty bronić
        tow. Przewodniczącego, bo skurwysyn i zbrodniarz był z niego niemożebny, o czym
        świadczy np. totalna obojętność na fatalne skutki tzw. Wielkiego Skoku, obok
        oczywiście wszelkich innych zbrodni jego i jego formacji. Jednak, jak mi się
        wydaje, chińska ocena dokonań tej formacji w jakiejś tam perspektywie będzie
        ogólnie pozytywna. Tu jest miejsce na analogię do Piotra I. Wystarczy spojrzeć,
        czym były Chiny w latach 30. i czym są dzisiaj, a tym bardziej czym
        prawdopodobnie staną się za klkanaście-kilkadziesiąt lat (w przeciwieństwie do
        prób rehabilitacji Stalina). Choć pewnie więcej w tym zasług Denga. Jednak mimo
        wszystko po Mao możliwa była inna polityka, a chyba mogło być inaczej i Chiny
        byłyby taką samą Górną Woltą z głowicami jak rezultat rządów Kimów, tyle że 70x
        większą.
        KMT (GMD) na Tajwanie poszło oczywiście na łebka dużo lepiej, ale to chyba
        kwestia skali, podobnie jak w przypadku np. Singapuru.
        A masowe wyrzynanie się w Chinach, łącznie z ludożerstwem, to ich długa
        tradycja, więc chyba żadnego precedensu w dziedzinie zbrodni KPCh nie stworzyła.
      • Gość: barnaba Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.01.04, 18:51
        > 1 Fidelik Castro

        W sensie bezwzględnym czy w porównaniu z jego poprzednikiem- amerykańską
        marionetką?

        > 2 Kadafi

        Tu ostrożnie.
        Jeszcze rządzi i nie wiadomo, co z jego rządów wyniknie :)

        pozdrawiam
        • Gość: Bonzo7 Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.k1.isko.net.pl 14.01.04, 20:10
          Spytaj się Kubańczyków co woleliby - czy marionetkowe rządy jakiegoś wasala
          USA i w miarę normalne życie , czy niezależność a la Castro i nędze .
          Kadafi próbuje ewoluować widząc że jego sojusznicy powoli sie wykruszają i
          podlizać wujkowi Samowi.
          • Gość: barnaba Kuba IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.01.04, 20:30
            > Spytaj się Kubańczyków co woleliby - czy marionetkowe rządy jakiegoś wasala
            > USA i w miarę normalne życie , czy niezależność a la Castro i nędze .

            Kuba przedrewolucyjna to wcale nie było takie Eldorado jak próbuje przedstawić
            propaganda USA. Bieda, analfabetyzm i burdele to prawdziwe oblicze tego kraju.
            Przynajmniej do 1989r. sporej części Kubańczyków żyło się nieźle, do pierwszego
            starczało, dzieci chodziły do szkoły (bezpłatnej). Co prawda ten niewątpliwy
            sukces Castro osiągnął za pieniądze ZSRR.

            Gdy po pieriestrojce zabrakło sponsora, system nie upadł, ale trwa w formie
            zdegenerowanej. Poziom życia Kubańczyków spadł o 50-70%. Co ciekawe, nie
            wywołało to większych protestów społecznych, bo za takie trudno uznać emigrację
            zarobkową do USA (uchodźcy polityczni to tak naprawdę b. niewielki procent). Z
            demokratycznego (podobno) Meksyku emigracja jest jeszcze większa.

            pozdrawiam
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Kuba-EEE stary co za brednie. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.01.04, 17:00
              Takich teorii to ty tu nie wstawiaj.Czy ty masz pojecie ze poziom zycia jest
              dzis na Kubie NIZSZY niz w 1958 roku?Gdy tymczasem USA wzbogacily sie co
              najmniej DWUKROTNIE a i tak przodowaly.Kuba byla wsrod krajow III liderem
              gospodarczym.Ja nie popieram kretynskiego rezimu proamerykanskiego ktory i tak
              musial upasc ale komuna to byla tragedia.A gdyby poszla droga Chile???
              • Gość: barnaba A gdyby Kościuszko pod Maciejowicami.... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 15.01.04, 22:37
                ... miał brygadę pancerną :)

                Dziecinko, wiem jaki jest poziom życia dziś na Kubie. A czy Ty wiesz, jaki był
                w 1988r.?

                pozdrawiam
                • patmate Re: A gdyby Kościuszko pod Maciejowicami.... 16.01.04, 02:57
                  Poziom życia na Kubie? Marynarze przypływający na Kubę na przełomie 1980/90 w
                  deklaracji celnej musieli wpisywać własne osobiste majtki, coby ich nie
                  sprzedali(to opowiadali koledzy z branży).
                  Pozdrowienia
                  • Gość: barnaba Re: A gdyby Kościuszko pod Maciejowicami.... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 16.01.04, 14:23
                    > Poziom życia na Kubie? Marynarze przypływający na Kubę na przełomie 1980/90 w
                    > deklaracji celnej musieli wpisywać własne osobiste majtki, coby ich nie
                    > sprzedali(to opowiadali koledzy z branży).

                    Znaczy- mieli za co kupować :)))
                    Gospodarka socjalistyczna opierała się na niedoborze towaru (kapitalistyczna na
                    niedoborze pieniędzy). Polacy różnymi towarami handlowali wszędzie.

                    Moim zdaniem Fidel popełnił jeden jedyny błąd, przez który w historii zapisze
                    się fatalnie. Nie złożył władzy na przełomie 1989/90r. Wtedy Kuba poszłaby
                    droga Europy Środkowej, nawet gdyby na jej czele stał któryś z byłych
                    towarzyszy.

                    pozdrawiam
                    • Gość: BRvUngern-Sternber No jasne gdyby Fidel zlozyl dymisje... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 16.01.04, 18:48
                      To jego jedyny blad.Fantazjuj dalej...Rece opadaja...
                      • Gość: barnaba Żenada IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 16.01.04, 18:55
                        > Fantazjuj dalej...Rece opadaja...

                        Oto poziom dyskusji. Dno i wodorosty.

                        Wstyd.
            • dreaded88 Re: Kuba 15.01.04, 17:52
              Gość portalu: barnaba napisał(a):

              > > Spytaj się Kubańczyków co woleliby - czy marionetkowe rządy jakiegoś wasal
              > a
              > > USA i w miarę normalne życie , czy niezależność a la Castro i nędze .
              >
              > Kuba przedrewolucyjna to wcale nie było takie Eldorado jak próbuje
              przedstawić
              > propaganda USA. Bieda, analfabetyzm i burdele to prawdziwe oblicze tego
              kraju.
              > Przynajmniej do 1989r. sporej części Kubańczyków żyło się nieźle, do
              pierwszego
              >
              > starczało, dzieci chodziły do szkoły (bezpłatnej). Co prawda ten niewątpliwy
              > sukces Castro osiągnął za pieniądze ZSRR.

              Aliści przed Castro Kuba była ponoć w pierwszej trójce krajów
              latynoamerykańskich pod względem PKB na mieszkańca, przysłowiowy analfabetyzm
              nie był z kolei tak wielki, jak przedstawiała go propganda Castro.

              >
              > Gdy po pieriestrojce zabrakło sponsora, system nie upadł, ale trwa w formie
              > zdegenerowanej. Poziom życia Kubańczyków spadł o 50-70%. Co ciekawe, nie
              > wywołało to większych protestów społecznych, bo za takie trudno uznać
              emigrację
              >
              > zarobkową do USA (uchodźcy polityczni to tak naprawdę b. niewielki procent).
              Z
              > demokratycznego (podobno) Meksyku emigracja jest jeszcze większa.

              W Meksyku 70 lat rządziła partia lewicowa :-) Poza tym łatwiej zeń uciec.
              • Gość: barnaba Re: Kuba IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 15.01.04, 22:42
                > Aliści przed Castro Kuba była ponoć w pierwszej trójce krajów
                > latynoamerykańskich pod względem PKB na mieszkańca, przysłowiowy analfabetyzm
                > nie był z kolei tak wielki, jak przedstawiała go propganda Castro

                Latynoamerykańska bieda była przysłowiowa. Wyróżniały się tylko Argentyna i
                Urugwaj. Kuba- cóż, burdele, kasyna i pralnie pieniędzy pewnie przynosiły
                dochody, przynajmniej niektórym.
                Zresztą dowcip tkwi nie tyle w PKB/jednego mieszkańca, co w rozpiętości
                dochodów. Przykładowo- jeśli we wsi ktoś ma 1000 ha gruntu i dochody rzędu
                10000 $ tygodniowo, a 50 innych urzymuje się za dolara dziennie, to średnia na
                głowę nie będzie taka zła :)
                • Gość: NEMO Re: Kuba - na marginesie IP: 5.5R1D* / *.saix.net 16.01.04, 07:58
                  Ameryka Poludniowa to temat rzeka ( tak jak Afryka). O tamtych czasach, gdy
                  Fidel Castro szykowal swa rewolucje jak i obecnych mozna powiedziec: jak jest
                  tak dobrze to dlaczego jest tak zle.
                  Ma marginesie, jest bardzo dobra ksiazka napisana przez publicyste
                  amerykanskiego o Fidelu Castro. Warto ja odnalezc i przeczytac - wiele wyjasnia.


                  Pozdrawiam
                • dreaded88 Re: Kuba 16.01.04, 17:04
                  Argentyna, o ile dobrze pamiętam, była w piątce najbogatszych krajów świata w
                  1945 (inna sprawa, że to był specyficzny okres). Kuba była chyba jakoś
                  porównywalna z Hiszpanią... Oczywiście można czepiać się metodologii opartej na
                  PKB, ale ciężko o lepszy wskaźnik dla szybkich porównań. Poza tym na Kubie
                  istniała nie aż tak nieliczna klasa średnia (z której notabene w Ameryce
                  Łacińskiej wywodzili się wszyscy wodzowie rewolucji). W socjaliźmie realnym też
                  występuje, jak uczy historia, spora rozpiętość dochodów... Z tymi burdelami bym
                  nie przesadzał, liczba pracownic wynosiła chyba jakieś kilkanaście tys. w
                  Hawanie.
                  Analfabetyzm w 1959 wynosił 22% (za "Czarną księgą komunizmu").
    • Gość: axx Re: Mozna zakwalifikowac wszystkich IP: 209.136.102.* 14.01.04, 00:15
      Te kilkanascie odpowiedzi wskazuje ze w zasadzie wszyscy pelniacy funkcje przywodce moga byc oceniani jako najgorsi. Pamietam ze w Polsce ktos
      napisal ze funkcja dyrektora jest spolecznie szkodliwa. Kazdemu mozna zatem cos przypisac i powiedziec zly bo (tutaj prosze wstawic sobie cos).
      A przeciez sa oni wiernym odbiciem spoleczenstwa ktore niekiedy nawet na niektorych glosowalo.(Hitler) To samo dzieje sie obecnie rowniez i w Polsce.
      Rekordowe bezrobocie. Widoczna nieudolnosc rzadu. Korupcja. Sny o potedze(sojusznicy) A przeciez ten rzad zostal obsadzony w legalnych wyborach.
      To na niego glosowala wiekszosc spoleczenstwa i prosze miec pretensje do siebie a nie do przywodcow. Za dwa lata bedzie taka sama sytuacja a Miller
      bedzie oczywiscie "jednym z najgorszych przywodcow" jakich miala Polska obok juz wymienionych i niewymienionycj np. gen.Jaruzelski "oprawca narodu"
      dzieki ktoremu jest to rekordowe bezrobocie bo jako rasowy wojskowy odwrocil sytuacje i sprzedal wszystkich w Magdalence. Wtedy wszyscy bili mu brawo
      i zostal nawet legalnym prezydentem. A dzisiaj niektorzy chca go postawic przed sadem.
    • being28 A gdzie jest Bush Jr? 14.01.04, 15:12
      Przeciez narodzil nam sie nowy wspanialy i wielki przegrany. Zreszta USA nie
      mialo szczescia do dobrych prezydentow. Jeden wszystko zawala, drugi ratowal i
      tak wkolo...
    • Gość: Pzl Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: 213.77.80.* 14.01.04, 20:35
      Hannibal
      Zamiast udezyc na Rzym po zwyciestwie pod Kannami udał sie na południe co dało
      czas Rzymiana na zebranie sił i przechylenie wojny na swoja strone.
      • Gość: erczy Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 21:08
        No i wyszło na to, że oceniani są przywódcy, a nie dowódcy. Nie zawsze jest to
        to samo. Hitler chciał byc tym i tym, no i się źle skończyło. stalin w porę się
        zreflektował i jeśli jakieś decyzje podejmował to wtedy, gdy mu Stawka je "pad
        mordu" podstawiła. No to wziął i wygrał. Nie ma przegranych dowódców. Zawsze
        się mogą odkuć, gdy dostaną nowe Pantery, albo niewidzialne myśliwce.
        Natomiast, są przegrani przywódcy. Żeby daleko nie szukać, to chyba Saddam jest
        największym w obecnym wieku. A to dopiero początek wieku. Z drugiej strony, czy
        Saddam nie próbował ucieczki do przodu? Przegrał co było do przegrania na
        zewnątrz(Iran, Kuwejt, Kurdowie). No to czekał, aż goście przyjdą do niego. I
        obiecał, że tak długo nie zgoli brody, aż oni przyjdą do niego!
        • Gość: barnaba Re: Najgorsi dowódcy i przywódcy wszechczasów IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.01.04, 21:41
          Slobodan Miloszewić- mógł stworzyć Serbie składającą się także z Bośni i części
          Chorwacji. Przegrał nawet Kosowo i Czarnogórę. A wystarczyło zaakceptować jeden
          z licznych planów pokojowych, a potem dążyć konsekwentnie do secesji serbskiej
          autonomii.
          Sam zamiast zostać bohaterem, a nawet otrzymać pokojową Nagrode Nobla skończy w
          więzieniu w Hadze.

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka