Dodaj do ulubionych

Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem uranowy

16.11.09, 22:44
W stanach okolo 10% energii elektrycznej, produkowane jest ze zutylizowanych ładunków jądrowych, pochodzacych najczesciej z glowic jadrowych zdjetych z wyposazenia sil zbrojnych na skutek traktatów rozbrojeniowych. Dla porownania, energia elektryczna pozyskiwana dzieki energi slonecznej, biomasie i wiatrowi, stanowi jedynie 6 % energii elektrycznej w Stanach, zas z geotermy ok. 3%.

Dodam, ze te dziesiec procent energii produkowane jest zarowno z ladunkow amerykansklich jak i rosyjskich (pantex przerabiajacy rosyjskie ladunki). Ten sposob pozyskiwania energii to zyla zlota i kura znoszaca zlote jaja - tani i zyskowny. Jednoczesnie, wg amerykanskeigo instytutu energii nuklearnej, uran z rosyjkich ładunkow, stanowi ok. 45% paliwa amerykasnkich reaktorow, podczas gdy ładunki amerykanskie, zapewniaja jedynie 10%. Zawarcie odpowiedniej umowy miedzy krajami - zwanej potocznie "megatony na megawaty", podyktowane było obawami o brak kontroli nad sowieckimi ładunkami jadrowymi, na skutek czego mogly wyciekac "na lewo". W Rosji natomiast, umowa ta przedstawiana jest jako utrudniająca Stanom zacząć sie na powrót zbroić... (przyznam ze nie rozumiem tego). Umowa M-to-M wygasną ma w 2013 roku.

W grudniu wygasa START I, w nowej umowie strony zrezygnuja z od 500 do 1100 glowic, zachowujac rozmieszczone 1500 glowic. Ale... tu schody. Umowa wygasnie 5 grudnia, tymczasem START-plu nawet jesli zostanie podpisany, nie zostanie ratyfikowany, a wiec powstanie wielka dziura, w ktorej najwiekszym problemem bedzie co prawda brak - do czasu ratyfikacjie przez obie strony - norm dotyczacych kontroli (zero jakiejkolwiek kontroli nad zbrojeniami jadrowymi stron), a nie kwestia paliwa nuklearnego, tym niemniej obie strony beda mialy problem..

Rosjanie z wywiazaniem sie z obowiazujacej do 2013 roku umowy na podstawie ktrorej zobowiazani sa dostarczac do USA ładunki, a amerykanie z uranową dziurą paliwową, dla elektrowni jadrowych.

Obserwuj wątek
    • bmc3i Na marginesie sprawy 16.11.09, 22:54
      M.in. rosyjski Rosatom czerpie kokosy z tego biznesu, ale tak w Stanach jak i w
      Rosji podnosza sie gloscy, ze niebezpieczenstwo stwarza juz samo wozenie
      ladunkow, i materialow w samej Rosji - od Annasza do Kajfasza. Z ljesnoj do
      Siewierska i z powrotem do Nowouralska koło Ljesnoj, oraz jednoczesnie z Ljesnoj
      do Ozierska, a potem do Zielenogorska.
      • o333 Re: Na marginesie sprawy 16.11.09, 23:36
        cieszę się że zacząłeś coś czytać a nie gdybać
    • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 00:14
      A jak to dokladniej dziala,bo znane jest wykorzystanie paliwa z
      reaktorow do produkcji bomb,ale odwrotnie? Poza tym co maja z tego
      Rosjanie ze ten uran oddaja(wspominasz cos o czerpaniu korzysci
      przez Rosatom),poza oczywiscie tym ze problem maja z glowy i za cala
      procedure placa Stany? No i czy tych glowic nie mozna wozic na
      podstawie tej umowy,bez ukadu START?W koncu dotyczy to dwoch
      krajow,sptawa wyglada na to ze jest korzystna dla obu stron,wiec
      chyba robienie nadael tego co jest nie powinno stanowic problemu.
      P.S.Ile (nie wiem w jakich jednostach) uzyskuje sie tego paliwa z
      jednej glowicy,a co za tym idzie energii/lat pracy reaktora czy
      czegos w tym stylu?
      • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 01:11
        browiec1 napisał:

        > A jak to dokladniej dziala,bo znane jest wykorzystanie paliwa z
        > reaktorow do produkcji bomb,ale odwrotnie? Poza tym co maja z tego
        > Rosjanie ze ten uran oddaja(wspominasz cos o czerpaniu korzysci
        > przez Rosatom),poza oczywiscie tym ze problem maja z glowy i za cala
        > procedure placa Stany? No i czy tych glowic nie mozna wozic na
        > podstawie tej umowy,bez ukadu START?W koncu dotyczy to dwoch
        > krajow,sptawa wyglada na to ze jest korzystna dla obu stron,wiec
        > chyba robienie nadael tego co jest nie powinno stanowic problemu.

        Bez nowego ukladu, zaden kraj po prostu nie bedzie kilkwidaowal swojej broni
        nuklearnej :) Jest nawet ogromny klopot z inspekcjami (najwikeszy problem), a co
        dopiero mialaby nastepowac jakies zmniejszanie liczby glowic.

        Zgodnie z amerykanskim prawem, mozna by bylo tymczasowo umowic sie na
        przeprowadzanie inspekcji bez traktatu - dopoki traktat nie zostanie przez obie
        strony ratyfikowany. Z tego co jednak czytalem, nie dopuszcza takiej mozliwosci
        prawo rosyjskie.




        > P.S.Ile (nie wiem w jakich jednostach) uzyskuje sie tego paliwa z
        > jednej glowicy,a co za tym idzie energii/lat pracy reaktora czy
        > czegos w tym stylu?

        I have no idea.
        • bmc3i zapomnialem 17.11.09, 01:12
          bmc3i napisał:

          > browiec1 napisał:

          > > P.S.Ile (nie wiem w jakich jednostach) uzyskuje sie tego paliwa z
          > > jednej glowicy,a co za tym idzie energii/lat pracy reaktora czy
          > > czegos w tym stylu?
          >
          > I have no idea.


          Do tego 2013 roku, rosjanie mieli dostarczyc jeszcze ok. 30 ton uranu.
          • bmc3i Re: zapomnialem 17.11.09, 01:15
            bmc3i napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > browiec1 napisał:
            >
            > > > P.S.Ile (nie wiem w jakich jednostach) uzyskuje sie tego paliwa z
            > > > jednej glowicy,a co za tym idzie energii/lat pracy reaktora czy
            > > > czegos w tym stylu?
            > >
            > > I have no idea.
            >
            >
            > Do tego 2013 roku, rosjanie mieli dostarczyc jeszcze ok. 30 ton uranu.


            A z tego co gdzies czytalem, polskie poklady w zaden sposob niewzbogaconego
            uranu, szacowane na ok. 700 ton, moglyby jednej elektrowni wystarczyc na 20 lat.
            • browiec1 Re: zapomnialem 17.11.09, 02:00
              No to powstaje pytanie z ilu ton takiej rudy otrzymuje sie 1 tone
              paliwa do elektrowni.I ile odzyskuje sie uranu z hednej glowicy.30
              ton to w sumie chyba duzo glowic:0 No i ile w USA jest elektrowni ze
              wchlonely cale to paliwo pochodzace z glowic,i rosyjskich i
              amerykanskich?Przeciez tego muslala byc masa,a w elektrowniach
              raczej paliwo nie liczy sie na setki ton.A i wymienia nie tak czesto.
              No i jak jest z tymi korzysciami dla Rosjan z tego dostarczania USA
              glowic/paliwa?I cos dokladniej o tym procesie ktos wie?
              • bmc3i Re: zapomnialem 17.11.09, 02:07
                browiec1 napisał:

                > No to powstaje pytanie z ilu ton takiej rudy otrzymuje sie 1 tone
                > paliwa do elektrowni.I ile odzyskuje sie uranu z hednej glowicy.30
                > ton to w sumie chyba duzo glowic:0 No i ile w USA jest elektrowni ze
                > wchlonely cale to paliwo pochodzace z glowic,i rosyjskich i
                > amerykanskich?Przeciez tego muslala byc masa,a w elektrowniach
                > raczej paliwo nie liczy sie na setki ton.A i wymienia nie tak czesto.
                > No i jak jest z tymi korzysciami dla Rosjan z tego dostarczania USA
                > glowic/paliwa?I cos dokladniej o tym procesie ktos wie?


                Ktos wie. Z cała natomiast pewnościa Jorl, on wszystko wie:)

                A powaznie, to w glowicach uran jest wysokowzbogacony, dla elektrowni wystarczy
                znacznie nizszy poziomim. Z drugiej strony, w najnowszych reaktorach Virgini, 1
                rdzen sluzy przez cale "zycie", z tym ze moc takiego reaktora jest znacznie
                mniejsza niz moc reakotra w elektrowni.

                • browiec1 Re: zapomnialem 18.11.09, 16:14
                  No wlasnie wiem ze w glowicach jest wysokowzbogacony i mnie
                  zastanawia czy pozniej jak sie go przerabia na prety paliwowe to
                  takie wieksze wzbogacenie cos zmienia na plus w dzialaniu elektrowni
                  atomowej?jak wyzsze kalorycznie paliwo?
                  A Jorl to wiem ze wie wszystko,ale on tak przyziemnymi sprawami sie
                  nie zajmuje.teraz pewnie lata dachy nad topolami zeby ich zli
                  imperialisci sledzic nie mogli:P
              • bmc3i z NYT 17.11.09, 02:10
                browiec1 napisał:

                > No to powstaje pytanie z ilu ton takiej rudy otrzymuje sie 1 tone
                > paliwa do elektrowni.I ile odzyskuje sie uranu z hednej glowicy.30
                > ton to w sumie chyba duzo glowic:0 No i ile w USA jest elektrowni ze
                > wchlonely cale to paliwo pochodzace z glowic,i rosyjskich i
                > amerykanskich?Przeciez tego muslala byc masa,a w elektrowniach
                > raczej paliwo nie liczy sie na setki ton.A i wymienia nie tak czesto.
                > No i jak jest z tymi korzysciami dla Rosjan z tego dostarczania USA
                > glowic/paliwa?I cos dokladniej o tym procesie ktos wie?


                www.nytimes.com/2009/11/10/business/energy-environment/10nukes.html
        • ignorant11 Rosyjskie... prawo???? 21.03.10, 19:26
          bmc3i napisał:

          Z tego co jednak czytalem, nie dopuszcza takiej mozliwosci
          > prawo rosyjskie.


          >
          >
          >
          Sława!

          Prawo rosyjskie to chyba najlepszy oksymoron jaki słyszałem:)))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • kstmrv Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 01:45
      bmc3i napisał:

      > Zawarcie odpowiedniej umowy miedzy kraj
      > ami - zwanej potocznie "megatony na megawaty", podyktowane było
      obawami o brak
      > kontroli nad sowieckimi ładunkami jadrowymi, na skutek czego mogly
      wyciekac "na
      > lewo".

      Matrek, komponenty rosyjskiego przemysłu nuklearnego i tak
      wyciekają "na lewo". Specjaliści, sprzęt do produkcji, technologie,
      know-how, surowce, software. Dla wielu klientów elementy rosyjskiego
      przemysłu atomowego nawet z lat 60-tych to atrakcyjny towar, więc co
      dopiero z lat 70-tych czy 80-tych.
      A czarny rynek technologii atomowych z każdym rokiem się dynamicznie
      rozrasta.

      > wiec powstanie wielka dziura, w ktorej najwiekszym problemem
      bedzie c
      > o prawda brak - do czasu ratyfikacjie przez obie strony - norm
      dotyczacych kont
      > roli (zero jakiejkolwiek kontroli nad zbrojeniami jadrowymi
      stron), a nie kwest
      > ia paliwa nuklearnego

      Pisałem o tym niedawno. Rosjanom o to właśnie chodzi, żeby mogli na
      lewo sprzedawać chętnym klientom różne technologie atomowe, a może
      nawet gotowe głowice. Jeśli nie będzie kontroli, to będą mieli
      większe możliwości w tej dziedzinie. A będą się ścigać w tym
      biznesie z Francją, która też będzie chciała na tym zarobić.

      • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 01:57
        A oba te panstwa sa w takiej sytuacji ze wyciek technologii
        nuklearnych moze doporowadzic do grzyba w ich stolicach.
      • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 01:57
        kstmrv napisał:

        > bmc3i napisał:

        > > wiec powstanie wielka dziura, w ktorej najwiekszym problemem
        > bedzie c
        > > o prawda brak - do czasu ratyfikacjie przez obie strony - norm
        > dotyczacych kont
        > > roli (zero jakiejkolwiek kontroli nad zbrojeniami jadrowymi
        > stron), a nie kwest
        > > ia paliwa nuklearnego
        >
        > Pisałem o tym niedawno. Rosjanom o to właśnie chodzi, żeby mogli na
        > lewo sprzedawać chętnym klientom różne technologie atomowe, a może
        > nawet gotowe głowice. Jeśli nie będzie kontroli, to będą mieli
        > większe możliwości w tej dziedzinie. A będą się ścigać w tym
        > biznesie z Francją, która też będzie chciała na tym zarobić.
        >


        Brak kontroli uderza w obie strony. kto rosjano9m zagwarantuje, ze Amerykanie
        ktorzy dzieki nie wejsciu w zycie traktatu START II nie zmniejszyli liczby
        glowic na D-4 do 4, teraz nie zwiazani START I, nie zwieksza ich do 12-tu?
        • kstmrv Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 02:24
          bmc3i napisał:

          > > Pisałem o tym niedawno. Rosjanom o to właśnie chodzi, żeby mogli
          na
          > > lewo sprzedawać chętnym klientom różne technologie atomowe, a
          może
          > > nawet gotowe głowice. Jeśli nie będzie kontroli, to będą mieli
          > > większe możliwości w tej dziedzinie. A będą się ścigać w tym
          > > biznesie z Francją, która też będzie chciała na tym zarobić.
          > >
          >
          >
          > Brak kontroli uderza w obie strony. kto rosjano9m zagwarantuje, ze
          Amerykanie
          > ktorzy dzieki nie wejsciu w zycie traktatu START II nie
          zmniejszyli liczby
          > glowic na D-4 do 4, teraz nie zwiazani START I, nie zwieksza ich
          do 12-tu?

          Niech zwiekszą nawet do 24. Jakie to ma znaczenie? Że rosyjskie
          miasta zamiast standardowej "dawki" atomic, dostaną podwójną albo
          potrójną? Już po pierwszej wyparują, więc druga i trzecia fala
          głowic nie będzie miała dla nich znaczenia.
          Zresztą w druga stronę to samo. Jak Rosjanie zaczną się szykować do
          ataku nuklearnego na USA, to po prostu wyprodukują tysiąc nowych
          głowic. Czy Los Angeles dostanie trzema głowicami 2MT, czy zaliczy
          10 takich głowic to większego znaczenia nie ma. I tak wyparuje.
          Conajwyżej krócej ludzie będą umierać bo wyparują odrazu, podczas
          gdy przy ataku 3 głowic, ci z obrzeży miasta będą jeszcze kilka dni
          powoli umierać z poparzeń i choroby popromiennej.
          • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 02:27
            Dalem Ci tylko przyklad, i napisalem ze brak kontroli nikomu nie sluzy.
            Rosjanie jakby chcieli, to upychaliby swoje atomy po swiecie i przy kontrolach.
            Przeciez inspektorzy to nie stróże, ktorzy pilnuja kazdej sztuki glowicy. A
            Rosjanie zapewne bardzo bnie chcą, aby ich bron w sposob niekontrolowany
            rozchodzila sie po swiecie. Nie wiadomo bowiem, czy, kiedy i jak, nie wrocilaby
            kiedys spowrotem.

            • kstmrv Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 02:36
              bmc3i napisał:

              > Dalem Ci tylko przyklad, i napisalem ze brak kontroli nikomu nie
              sluzy.
              > Rosjanie jakby chcieli, to upychaliby swoje atomy po swiecie i
              przy kontrolach.
              > Przeciez inspektorzy to nie stróże, ktorzy pilnuja kazdej sztuki
              glowicy.

              Dlatego przede wszystkim chodzi o technologie a nie gotowe głowice.

              > A
              > Rosjanie zapewne bardzo bnie chcą, aby ich bron w sposob
              niekontrolowany
              > rozchodzila sie po swiecie. Nie wiadomo bowiem, czy, kiedy i jak,
              nie wrocilaby
              > kiedys spowrotem.

              A jak myślisz, jak atomówki nabędą Irańczycy, Syryjczycy,
              Wenezuelczycy, to ich celem staną się znienawidzone USA czy Rosja od
              której mają broń konwencjonalną? Oczywiście istnieje ryzyko że
              gotowa atomówka dostanie się w ręce czeczeńskich partyzantów i
              eksploduje w Moskwie, ale znacznie wieksze rpawdopodobieństwo jest
              że dostanie ją Al-Kaida lub inni antyamerykańscy terroryści i
              eksploduje ona wtedy w LA, NY, SF.
              • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 17.11.09, 02:43
                kstmrv napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Dalem Ci tylko przyklad, i napisalem ze brak kontroli nikomu nie
                > sluzy.
                > > Rosjanie jakby chcieli, to upychaliby swoje atomy po swiecie i
                > przy kontrolach.
                > > Przeciez inspektorzy to nie stróże, ktorzy pilnuja kazdej sztuki
                > glowicy.
                >
                > Dlatego przede wszystkim chodzi o technologie a nie gotowe głowice.
                >
                > > A
                > > Rosjanie zapewne bardzo bnie chcą, aby ich bron w sposob
                > niekontrolowany
                > > rozchodzila sie po swiecie. Nie wiadomo bowiem, czy, kiedy i jak,
                > nie wrocilaby
                > > kiedys spowrotem.
                >
                > A jak myślisz, jak atomówki nabędą Irańczycy, Syryjczycy,
                > Wenezuelczycy, to ich celem staną się znienawidzone USA czy Rosja od
                > której mają broń konwencjonalną? Oczywiście istnieje ryzyko że
                > gotowa atomówka dostanie się w ręce czeczeńskich partyzantów i
                > eksploduje w Moskwie, ale znacznie wieksze rpawdopodobieństwo jest
                > że dostanie ją Al-Kaida

                ... ktora jak twierdza rosjanie ma powiazania z czeczenskimi i inguszeckimi
                terrorystami.


                lub inni antyamerykańscy terroryści i
                > eksploduje ona wtedy w LA, NY, SF.


                A jak myslisz - latwiej przeiwsc bombe A przez ocean do Ameryki, czy z Czeczenii
                do Moskwy?
                • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 18.11.09, 16:21
                  Przeciez al-kaida nie istnieje,tak ZOMO mowi wiec to musi byc prawda.
                  A bombe oczywiscie z pomoca karteli narkotykowych i ich sprzetu
                  latwiej wwziezc do Stanow,niz przebic sie przez cala Rosja ktorej
                  bezpieczenstwa strzeze gesta siec nieprzekupnych milicjantow.No i
                  nie mozna zapominac o sluzbach specjalnych.No chyba ze beda w tym
                  momencie zajete rozbiorka jakichs blokow:)
    • jorl Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 20.11.09, 20:30
      browiec1 napisał:

      > No wlasnie wiem ze w glowicach jest wysokowzbogacony i mnie
      > zastanawia czy pozniej jak sie go przerabia na prety paliwowe to
      > takie wieksze wzbogacenie cos zmienia na plus w dzialaniu elektrowni
      > atomowej?jak wyzsze kalorycznie paliwo?
      > A Jorl to wiem ze wie wszystko,ale on tak przyziemnymi sprawami sie
      > nie zajmuje.teraz pewnie lata dachy nad topolami zeby ich zli
      > imperialisci sledzic nie mogli:P


      Jorl nie wie wszystkiego ale wie duzo. No i nie lata po dachach Topoli tylko po
      prostu nie ma czasu. Kryzys w Niemczech czyli szukanie uporczywe nowych klientow
      bo starzy zmniejszyli ilosci zamawianych urzadzen a to znaczy dla R&D na leb na
      szyje nowe urzadzenia opracowywac. Poza tym Jorl coraz starszy i musi coraz
      wiecje sportu uprawiac aby zyc pelnia zycia. Co bardzo lubi.

      Ale wracajac do uranu. Oczywiscie ze uran w glowicach atomowych jest powyzej 80%
      koncentracji. Tego U235. W przyrodzie jest zmieszany z U238 i tego U235
      (wybuchowego) jest w tej mieszninie tylko 0,7%. Oczywiscie jest ta mieszanka
      uranu naturalnego w rudzie uranowej z ziemia pomieszany i jego koncentracja nie
      jest wielka. W czasie Zimnej Wojny wykopano duzo rudy uranowej z Ziemi. Te
      elektrownie jadrowe na swiecie jada tak naprawde na tej utylizowanej z Zimnej
      Wojny. I tylko dlatego sie wydaje ze uranu do reaktorow jest duzo. Wcale nie.
      Np. wlasnie Niemcy maja zamiar po trochu wylaczac elektrownie atomowe a nie
      budowac nowych. I tak naprawde dlatego ze jak sie wybuduje taka elektrownie to
      powinna pracowac kilkadziesiat lat. A za lat 20-30 bedzie walka o uran na
      Swiecie. Mozna oczywiscie reaktory powielajace wybudowac wtedy powiela sie
      paliwo ale to i technicznie trudne i dla nieprofilencji zabojcze.
      Teraz w elektrowniach atomowych uzywa sie max 20%owy uran (czyli 20%U235
      80%U238). Czernobyl uzywal takiego z 6-8%. byl oszczedny. Bo wzbogacanie Uranu
      jest cholernie pracochlonne. Iran naprodukowal sobie takiego 4%.
      Uran z glowic atomowych (z 80%) jest mieszany ze szkliwem (?) i robione sa prety
      do elektrowni juz max. 20% Czyli wagowo jest tego z 4-5 razy wiecej jak z glowic
      wyjeto.
      Co do porozumienia o ktorym mowil Matrek. Ono, jak kazde rozbrojeniowe z czasow
      jelzina jest dla Rosji cholernie niekorzystne. Bo pod plaszczakiem zmniejszania
      glowic tanim kosztem USA pali sobie w swoich elektrowniwch atomowych rosyjskim
      uranem. Taki rabuneczek.
      I nieprawda jest ze Rosja robi dobry interes. Jakis tam Rosatom. Bo koszty
      wydobcia tego uranu w ZSRR byly ogromne. I dotad sie nie skonczyly. Srodowisko
      po przerobce uranu w okolicach i kopaln i fabryk jest zniszczone i poprawianie
      jego powinno w kosztach tego uranu byc. Bo one beda.
      No ale czas tych ukladow jelzinowskich sie konczy i USA bedzie musiala sie
      ogladac za uranem.

      Pozdowienia
      • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 20.11.09, 21:49
        jorl napisał:

        > Co do porozumienia o ktorym mowil Matrek. Ono, jak kazde rozbrojeniowe z czasow
        > jelzina jest dla Rosji cholernie niekorzystne. Bo pod plaszczakiem zmniejszania
        > glowic tanim kosztem USA pali sobie w swoich elektrowniwch atomowych rosyjskim
        > uranem. Taki rabuneczek.


        No tak. po prostu caly Jorl. Nie moze nawet jednego postu napisac, zeby nie
        rzucic jakims błotem na USA, a jesli przy okazji jeszcze Jelcynowi sie oberwie,
        to co tam - temu akurat moze sie oberwac, a nawet powinno. nalezy sie jak krótko
        ostrzyzonemu chłopcu ku.tas w rece.

        > I nieprawda jest ze Rosja robi dobry interes. Jakis tam Rosatom. Bo koszty
        > wydobcia tego uranu w ZSRR byly ogromne. I dotad sie nie skonczyly. Srodowisko
        > po przerobce uranu w okolicach i kopaln i fabryk jest zniszczone i poprawianie
        > jego powinno w kosztach tego uranu byc. Bo one beda.


        A gdyby Rosjanie nie sprzedawali tego uranu, to koszty w ZSRR nie bylyby
        ogromne, środowisko niezniszczone, a naprawia sie je tym samym uranem wlasnie i
        za jego pomoca. Gdyby Rosatom nie chcial zarabiac na nim (100% panstwowy?), to
        Rosjanie mieliby same korzysci z 80%-procentowego uranu ktory nie moga przerobic
        na nowe glowice...


        > No ale czas tych ukladow jelzinowskich sie konczy i USA bedzie musiala sie
        > ogladac za uranem.
        >

        Drogi Jorlu, chcialem Ci poinformowac, bo wiem ze niemieckie media o tym nie
        pisza, ze wlasnie juz niemal podpisano uklad przejsciowy, ktorey ma obowiazywac
        do czasu zakonczenia procesu ratyfikacji START-III, a gdy wejdzie w zycie,
        Rosjanie nie beda w stanie sami przerpobic uranu z 500 likwidowanych glowic....
        • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.11.09, 18:17
          To tak odnosnie tego ze juz sie elektrowni atomowych robic (w
          Niemczech) nie oplaca
          nt.interia.pl/wiadomosci/news/osobista-elektrownia-atomowa,1211077
          www.guardian.co.uk/environment/2008/nov/09/miniature-nuclear-reactors-los-alamos
          Swietna sprwa,male,trudne do zniszczenia jakby co,prowadzace do
          uniezaleznienia od niebezpiecznych sasiadow.Przydaloby sie takich
          troche Polsce.
          Przy okazji spelniaja sie chyba scenariusze wojenne KSTMRV:)
          wiadomosci.onet.pl/2082617,12,ostry_konflikt_miedzy_hiszpania_a_wielka_brytania,item.html

          To tez ciekawe
          nt.interia.pl/wiadomosci/news/bateria-dzialajaca-25-lat,1399791,4232
        • jorl Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.11.09, 21:11
          bmc3i napisał:

          > No tak. po prostu caly Jorl. Nie moze nawet jednego postu napisac, zeby nie
          > rzucic jakims błotem na USA, a jesli przy okazji jeszcze Jelcynowi sie oberwie,
          > to co tam - temu akurat moze sie oberwac, a nawet powinno. nalezy sie jak krótk
          > o
          > ostrzyzonemu chłopcu ku.tas w rece.

          Nie rozumiesz mojego stanowiska. jesli chodzi o jelzina to piszac "czasy
          jelzina" nie znaczy ze uwazam jego za nedznego przywodce Rosji. Po prostu w
          skrocie pisze kiedy sie to zdarzylo a dokladnie ten uklad o "sprzedawaniu" uranu
          w ramach porozumienia rozbrojeniowego do USA bylo zawarte w okresie slabosci
          Rosji i wtedy byla Rosja rabowana z cennego surowca. tym ukladem. Sam uwazam
          wbrew wielu z tzw. sekcji prorosyjskiej tego forum za wybitnego przywodce Rosji.
          Bo udalo mu sie przeprowadzic Rosje z komuny w kapitalizm i zachowac Rosje jako
          caly kraj. A bardzo niewiele brakowalo aby sie to nieudalo. Nikt nie jest
          bezbledny nawet ja Jorl a wiec bledy jelzina w stosunku do jego zaslug dla Rosji
          sa tak naprawde bez znaczenia. I Rosja byla wtedy zmuszona dac sie rabowac. A
          teraz, tak uwazam, czasy sie zmienily i sie duzo zmieni.
          Co do USA tez nie calkiem mnie rozumiesz. Po prostu ja znam ludzi. I wiem ze jak
          tylko moga to wdepcza innych w ziemie. I USA dziesiecioleca dazyla aby to moc
          bezkarnie robic. Bo panstwa sa jak ludzie. W latach 90tych XXw prawie prawie by
          sie USA to udalo. Ale za szybko zrobili TKM. I sie nie udalo. Teraz jest
          sprzatanie.

          > A gdyby Rosjanie nie sprzedawali tego uranu, to koszty w ZSRR nie bylyby
          > ogromne, środowisko niezniszczone, a naprawia sie je tym samym uranem wlasnie i
          > za jego pomoca. Gdyby Rosatom nie chcial zarabiac na nim (100% panstwowy?), to
          > Rosjanie mieliby same korzysci z 80%-procentowego uranu ktory nie moga przerobi
          > c
          > na nowe glowice...

          zaraz zaraz, przeciez o co tu chodzi? USA tanio bardzo dostaje uran z Rosji. A
          przeciez Rosjanie mogliby go sobie na przyszlosc zamagazynowac! I dla swoich
          przyszlych elektrowni atomowych zuzywac. Rosja sama wcale tak duzo uranu nie ma.
          A to co miala, co bylo latwiejsze do wydobycia, juz wydobyla. Przeciez wlasnie
          dlatego teraz w Kazachstanie zaczynaja wydobywanie bo Kazachstan ma rudy uranu
          wiecej.
          Przy wydobywaniu i przerobce i rud uranau jak i tym wirowaniu niezle sobie
          Rosjanie srodowisko zanieczyscili. I to musi byc kiedys naprawione. I to musi
          byc wliczone w koszta wydobycia uranu czyli powinien byc ten co Amis sobie tanim
          kosztem spalaja w swoich elektrowniach byc duzo drozszy. Bo te koszty na Rosjan
          zstaly tylko przesuniete ale one sa.
          Nie rozumiem dlaczego piszesz ze Rosjanie maja go przerobic na nowe glowice?? Po
          prostu zachowac dla swoich elektrowni. W tym stanie jaki jest. A dzieki
          jelzinowskiemu ukladowi sa zmuszeni oddawac za pol darmo USA. A USA swoj uran
          zachowuja. Madrze.
          Bo jak pisalem uranu wcale nie ma za duzo na Swiecie.


          > Drogi Jorlu, chcialem Ci poinformowac, bo wiem ze niemieckie media o tym nie
          > pisza, ze wlasnie juz niemal podpisano uklad przejsciowy, ktorey ma obowiazywac
          > do czasu zakonczenia procesu ratyfikacji START-III, a gdy wejdzie w zycie,
          > Rosjanie nie beda w stanie sami przerpobic uranu z 500 likwidowanych glowic....

          Moze dokladniej materek o co chodzi w tym przerobieniu uranu z glowic
          rosyjskich? Przeciez moze sobie spokojnie czekac nieprzerobiony! Wtedy sie latwo
          przechowuje. Tak jak to robia Amis. Bo Amis swoj nie przerabiaja. Pala w swoich
          elektrowniach rosyjskim. Swoj spokojne magazynuja. Nieprzerobiony.
          A nie bylo tak w tym STARTII ze Amis wolno bylo glowice nieprzerobione ale
          zdemontowane magazynowac a Rosja musiala albo przerobic na ten do elektrwnii a
          ze nie potrafila to laskawie musiala oddawac za pol darmo USA?

          A co bedzie teraz zobaczymy. Czytam po rosyjsku i cos mi sie wydaje bedzie
          inaczej. Jak? Zobaczymy. Ale Putin po Oplu opowiadal sie sie duzo od USA
          nauczyl. Ze sie najpierw przyrzeka a w ostatniej chwili robi sie odwrotnie. Ma
          zamiar tak samo robic.
          Pozdrowienia

          • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.11.09, 21:20
            No chyba wlasnie na tym caly myk polega,ze jesli sie rozbrajaja to
            nie moga miec gotowego do wykorzystania wysokowzbogaconego uranu pod
            reka.Sama glowice jak sie wie jak pewnie mozna szybko zrobic,w
            przeciwienstwie do samego cyklu uzyskania materialu do owych glowic.
      • bmc3i umowa rosyjsko-kazachstanska dla odmiany 21.11.09, 10:27
        Rosjanie podpisali wlasnie umowe z kazachstanem na wspolna "produkcje uranu" -
        cokolwiek to oznacza. Powod - niemozliwosc przeprowadzenia samodzielnie
        produkcji w niezbednym zakresie...
        • marek_boa Re: umowa rosyjsko-kazachstanska dla odmiany 21.11.09, 16:40
          Nic nadzwyczajnego Matrek! Wiele fabryk Kazachstanu nadal produkuje różne
          dziwne rzeczy na potrzeby Rosyjskiej armii! W dodatku Kazachstan w Rosji nie
          jest taktowany w dokumentach wojskowych jako ...zagranica!:)
          • wladca_pierscienii Re: umowa rosyjsko-kazachstanska dla odmiany 01.12.09, 09:12
            marek_boa napisał:

            > Nic nadzwyczajnego Matrek! Wiele fabryk Kazachstanu nadal
            produkuje różne
            > dziwne rzeczy na potrzeby Rosyjskiej armii!

            już starożytni Rzymianie mówili, że
            "pieniądze nie śmierdzą"

            o jeśli chodzi o URAN
            to właśnie w Kazachstanie są złoża uranu



            > W dodatku Kazachstan w Rosji nie
            > jest taktowany w dokumentach wojskowych jako ...zagranica!:)

            nie dziwię się
            Rosjanie dzierżawią kosmodrom Bajkonur

            a telewizja KAzachska K+ (?)
            jest nadawana po rosyjsku
            • ignorant11 Dzieki Bogu! 23.03.10, 10:40
              wladca_pierscienii napisał:


              > > W dodatku Kazachstan w Rosji nie
              > > jest taktowany w dokumentach wojskowych jako ...zagranica!:)

              POlska jest:)))

              Sława!
              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • marek_boa Re: Dzieki Bogu! 23.03.10, 11:36
                Z tego tez powodu Kazachstan jest jednym z najbliższych sojuszników Rosji i
                pisanie przez Ciebie dyrdymałów w stylu >> Kazachstan sojusznikiem NATO << można
                śmiało między bajki włożyć - bajki wyssane z brudnego palucha!
      • wujcio44 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 30.11.09, 16:06
        Ja tam nie wiem. Co prawda pracuję w energetyce, ale nie
        łapiwww.cire.pl/item,43698,2,czy_wystarczy_uranu_dla_elektrowni_jadrowych.html

















        Ja tam nie wiem, pracuję teraz w energetyce i oczywiście nie jestem takim
        specjalistą jak jorl. Przytoczę artykuł, do którego nie mam żadnego zaufania,
        ale to u nas w branży normalne.
        www.cire.pl/item,43698,2,czy_wystarczy_uranu_dla_elektrowni_jadrowych.html





      • stasi1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 20.03.10, 19:33

        > Np. wlasnie Niemcy maja zamiar po trochu wylaczac elektrownie
        atomowe a nie
        > budowac nowych. I tak naprawde dlatego ze jak sie wybuduje taka
        elektrownie to
        > powinna pracowac kilkadziesiat lat. A za lat 20-30 bedzie walka o
        uran na
        > Swiecie.
        Kiedys na forum pytałem się ile tego uranu jest na świecie. Wyszło
        że przy obecnym zużyciu ( i aktualnych technologiach) starczy go na
        1000lat. A cena uranu w produkcji energii elektrycznej jest kawałek
        procenta kosztów. Jak nawet o 100% wzrośnie, energia nie powinna
        podrożeć
        • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 21.03.10, 18:21
          Ale z kim Ty probujesz dyskusje prowadzic?:) Poza tym widac Rosjanie
          sa strasznie durni.
          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rosja;zainwestuje;6;mld;dolarow;w;energie;nuklearna,150,0,600726.html
          • stasi1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 21.03.10, 18:46
            to rzeczywiście muszą być głupi skoro Niemcy nie chcą budować tych
            elektrowni jądrowych(zamykac swoje mają dlatego że czas ich
            eksploatacji się kończy). A każdy przyzna że niemiec jest mądrzejszy
            od ruska(no może im do końca z hitlerem nie wyszło)
            • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.03.10, 15:45
              Akurat tu Rosjanie sa bardzo madrzy(jak wiele innych krajow swiata)
              na tylko Jorl(bo to chyba z niego byl cytat)jak zwykle pierdoly
              opowiada.Oczywiscie co z tych planow wyjdzie zobaczymy.
              • ignorant11 kacapom wyjdzie jak zawsze:)) 23.03.10, 10:42
                browiec1 napisał:

                > Akurat tu Rosjanie sa bardzo madrzy(jak wiele innych krajow swiata)
                > na tylko Jorl(bo to chyba z niego byl cytat)jak zwykle pierdoly
                > opowiada.Oczywiscie co z tych planow wyjdzie zobaczymy.
            • wladca_pierscienii Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.03.10, 20:18
              stasi1 napisał:

              > to rzeczywiście muszą być głupi skoro Niemcy nie chcą budować tych
              > elektrowni jądrowych

              w Niemczech są protesty na tle ekologicznym

              a jak jest w Rosji ?

              na początku lat 90-ych "GreenPeace" doniósł
              że Rosjanie wylewają do morza/oceanu odpady radioaktywne

              jaka była oficjalna rosyjska odpowiedź???

              coś mniej więcej tej treści:
              "wylewaliśmy, wylewamy i wylewać będziemy,
              więc GreenPeace niech nas NIE śledzi"
              • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 22.03.10, 23:34
                To osobna kwestia,ale glownie mozna powiedziec ze caly swiat wraca
                do elektrowni atomowych i tylko Niemcy sie wyglupili.
              • stasi1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 23.03.10, 09:00
                chyba już teraz nie ma tych protestów. Ale po tych protestach
                ubzdurali sobie że już tych elektrowni nie będą budowali. A że
                stare trzeba będzie wyłanczać to już inna sprawa. Ale chyba nic
                jeszcze nie wymyślili co je zastąpi
                • browiec1 Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 23.03.10, 13:48
                  I dlugo nic(jesli w ogole) modrego nie wymysla.Moze sie trzeba
                  bedzie z planow wycofywac.
                  • stasi1 według tych ich planów 04.04.10, 22:34
                    do 2020 miały być wszystkie wyłączone, ale już wiadomo że to się nie
                    uda. W końcu chyba żadnej n ie wyłączyli a przecież z dnia na dzień
                    nie można zastąpić tego ubytku energii. Już mówi się o 2060 że ma
                    być wyłączona ta najstarsza(80 lat wtedy będzie miała)
                    • browiec1 Re: według tych ich planów 05.04.10, 02:28
                      I jest to rozsadne a co wazniejsze jedyne wyjscie.Wczesniej byly to
                      skutki Zielonych w rzadzie.Czyz nie dobija sie koni?:P
    • jorl Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 29.11.09, 16:58
      browiec1 napisał:

      > No chyba wlasnie na tym caly myk polega,ze jesli sie rozbrajaja to
      > nie moga miec gotowego do wykorzystania wysokowzbogaconego uranu pod
      > reka.Sama glowice jak sie wie jak pewnie mozna szybko zrobic,w
      > przeciwienstwie do samego cyklu uzyskania materialu do owych glowic.

      tak, ten myk na tym polegal. Tylko ze byl niesymetryczny. Amerykanie sobie swoje
      glowice czyli ten wysokowzbogacony uran zdemontowali ale odlozyli do magazynow
      "na zas", a rosyjski musil byc zdemontowany i do USA "sprzedawany". I spalany w
      reaktorach. Za male pieniadze. Smieszne jest jak matrek pisze do tego ze to
      Rosjanie na tym zarabiaja.
      Zreszta podobna schizofrenie ma matrek i w innej sprawie. Rosjanie zostali
      ukladem zmuszeni do trzymania (wiekszosci) swoich Topoli w bazach czyli w
      miejscu ktory bylo podatne na nagly atak nuklearny. Schozofrenia matrka siega
      tak daleko ze z jednej strony sie cieszyl jak to Tridenty spod Petersburga moga
      wlasnie naglym uderzeniem zabrac Rsoaji mozliwosc 2 uderzenia a z drugiej strony
      nie uwaza ze dla Rosji wymagana traktatu aby Topole glownie staly w bazac to
      jest cos zlego. A przeciez wlasnie rozjechanie sie Topoli zabezpieczaloby Rosje
      przed 1 uderzeniem wlasnie amerykanskim.
      A co teraz bedzie? Pozyjemy zobaczymy. 5.12 niedlugo.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 29.11.09, 20:27
        jorl napisał:


        > miejscu ktory bylo podatne na nagly atak nuklearny. Schozofrenia matrka siega
        > tak daleko ze z jednej strony sie cieszyl jak to Tridenty spod Petersburga moga
        > wlasnie naglym uderzeniem zabrac Rsoaji mozliwosc 2 uderzenia a z drugiej stron
        > y
        > nie uwaza ze dla Rosji wymagana traktatu aby Topole glownie staly w bazac to
        > jest cos zlego.


        Twoja schizofrenia polega na tym, ze wlasne brednie wkladasz w usta innym.



        A przeciez wlasnie rozjechanie sie Topoli zabezpieczaloby Rosje
        > przed 1 uderzeniem wlasnie amerykanskim.


        Poczytaj terpoche. Tylko cos lepszego niz niemiecka wikipedie

        > A co teraz bedzie? Pozyjemy zobaczymy. 5.12 niedlugo.
        >

        nic nie bedzie
    • jorl matrek 29.11.09, 17:01
      bmc3i napisał:

      > Rosjanie podpisali wlasnie umowe z kazachstanem na wspolna "produkcje uranu" -
      > cokolwiek to oznacza. Powod - niemozliwosc przeprowadzenia samodzielnie
      > produkcji w niezbednym zakresie...

      A tos sobie ten powod wymysliles! Po prostu Rosja zloz uranu, juz tych
      lepszych, juz nie ma. Wykopane. Kazachstan ale ma. I wlasnie z rosyjska
      technologia bedzie w Kazachstanie na rynki swiatowe produkowany. Do reaktorow
      oczywiscie.

      Pozdrowienia

    • wladca_pierscienii a ILE jest teraz głowic atomowych ? 01.12.09, 09:16
      w roku 1999 czy 2000

      były toczone rozmowy na temat
      redukcji głowic jądrowych w USA i Rosji

      wtedy jeden z tych krajów miał 7 tys. głowic
      pozostały 6 tys. głowic

      mieli zmniejszyć do po tysiąc kilkaset
      w obu krajach

      a ILE teraz te kraje mają głowic atomowych ?

      czy coś się zmniejszyło?

      chyba nie, bo nikt ostatnio pokojowej nagrody Nobla
      nie dostał za faktyczne i duże zmniejszenie
      arsenału jądrowego...
      • bmc3i Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 01.12.09, 09:27
        wladca_pierscienii napisał:

        > w roku 1999 czy 2000
        >
        > były toczone rozmowy na temat
        > redukcji głowic jądrowych w USA i Rosji
        > wtedy jeden z tych krajów miał 7 tys. głowic
        > pozostały 6 tys. głowic
        > mieli zmniejszyć do po tysiąc kilkaset
        > w obu krajach
        > a ILE teraz te kraje mają głowic atomowych ?
        > czy coś się zmniejszyło?
        > chyba nie, bo nikt ostatnio pokojowej nagrody Nobla
        > nie dostał za faktyczne i duże zmniejszenie
        > arsenału jądrowego...

        Formalnie po ok. 5000, w praktyce USA utrzymuja w sluzbie operacyjnej 2200, a
        Rosja 1600.
        • wladca_pierscienii Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 02.12.09, 14:27
          bmc3i napisał:

          > Formalnie po ok. 5000, w praktyce USA utrzymuja w sluzbie
          > operacyjnej 2200, a Rosja 1600.


          jak rozumiem tyle jest "głowic szybkiego reagowania"
          a reszta to "głowice drugiego rzutu" ?

          • bmc3i Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 02.12.09, 14:41
            wladca_pierscienii napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Formalnie po ok. 5000, w praktyce USA utrzymuja w sluzbie
            > > operacyjnej 2200, a Rosja 1600.

            >
            > jak rozumiem tyle jest "głowic szybkiego reagowania"
            > a reszta to "głowice drugiego rzutu" ?
            >

            Pierwsze to glowice uznawane za "rozmieszczone", reszta to glowice nie
            pozostajace w sluzbie operacyjnej
            • browiec1 Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 06.12.09, 00:43
              Ale fizycznie istniejace.
              • bmc3i Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 06.12.09, 14:55
                browiec1 napisał:

                > Ale fizycznie istniejace.


                W roznmych postaciach i formach
        • wladca_pierscienii Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 20.03.10, 16:55
          bmc3i napisał:

          > Formalnie po ok. 5000,

          czyli z rozbiórki 1-2 tys. poradzieckich głowic
          mozna było uzyskać co najwyżej kilkadziesiąt ton uranu
          trochę mało, jak na taki międzynarodowy problem
          gospodarczo-energetyczny
          • browiec1 Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 20.03.10, 17:00
            No kilkadziesiat ton uranu to jednak nie kilkadziesiat ton wierzby
            energetycznej.
          • bmc3i Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 22.03.10, 23:54
            wladca_pierscienii napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Formalnie po ok. 5000,
            >
            > czyli z rozbiórki 1-2 tys. poradzieckich głowic
            > mozna było uzyskać co najwyżej kilkadziesiąt ton uranu
            > trochę mało, jak na taki międzynarodowy problem
            > gospodarczo-energetyczny


            Reaktory elektrowni jądrowych maja wprawdzie "troche" wieksza moc, niemniej
            jedynie kilkanascie kilogramow paliwa jadrowego wystarczy na cala 30-toletnią
            słuzbę krążownika CG(X). To tak dla porównania jedynie, o jakich skalach mówimy.


            • browiec1 Re: a ILE jest teraz głowic atomowych ? 23.03.10, 02:08
              No i znowu glowice wyplynely:)
              wiadomosci.onet.pl/2144918,12,zbrojenia_nuklearne_rosji_jestesmy_gotowi,item.html
    • jorl Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 05.12.09, 18:44
      bmc3i napisał:

      > Bez nowego ukladu, zaden kraj po prostu nie bedzie kilkwidaowal swojej broni
      > nuklearnej :) Jest nawet ogromny klopot z inspekcjami (najwikeszy problem), a c
      > o
      > dopiero mialaby nastepowac jakies zmniejszanie liczby glowic.
      >
      > Zgodnie z amerykanskim prawem, mozna by bylo tymczasowo umowic sie na
      > przeprowadzanie inspekcji bez traktatu - dopoki traktat nie zostanie przez obie
      > strony ratyfikowany. Z tego co jednak czytalem, nie dopuszcza takiej mozliwosci
      > prawo rosyjskie.


      prawo rosyjskie (jakby takie naprawde bylo) by naginano jak by geopolityczna
      sytuacja Rosji byly "jelzinowska" Ale juz nie jest a raczej teraz USA jest w
      gorszej pozycji.
      Jak wiadomo dzisiaj sie skonczyl obowiazywanie START II. I co dalej? Sa rozmowy
      prowadzone ale w tajemnicy. I porozumienie nie jest gotowe. I co sie dzieje? A
      wiec link do ciekawego artykolu. Z wczoraj 4.12tego

      www.kleinezeitung.at/nachrichten/politik/2224674/russland-usa-vor-neuem-abruestungsvertrag.story
      Po hitlerowsku to pare cytatow:


      Das Weiße Haus teilte am Freitag mit, die Verlängerung für den gut 20 Jahre
      alten Vertrag gelte unbegrenzt. Die Verhandlungen für ein Folgeabkommen über die
      Begrenzung der strategischen Atomwaffen würden fortgesetzt. Das hätten die
      Präsidenten Barack Obama und Dmitri Medwedew telefonisch vereinbart. Die USA
      zogen unterdessen ihre Rüstungsinspektoren aus Russland ab.

      Moje tlumaczenie:
      "Bialy Dom zawiadomil w piatek ze przedluzenie tego juz 20letniego Traktau wazne
      jest bez granicy. rozmowy o nastepcy Umowy o ograniczeniu strategicznych bronii
      jadrowych beda postepowac. To Obama z Medwiedewem telefonicznie uzgodnili. USA
      wycofuje swoich inspektorow z Rosji.

      A wiec widac ze niby START dalej (tak chca wlasnie USA) jest wazny ale
      inspektorow wycofuja Amis. Czyli w tym zakresie START juz nie jest dalej
      dokladnie przedluzony.

      I dalej:
      Wegen der ablaufenden Frist zogen die USA unterdessen ihre Inspektoren aus
      Russlands größter Raketenbasis in Wotinsk, rund 580 Kilometer nordöstlich von
      Moskau, ab. Die 20 Inspektoren seien am Freitag aufgebrochen, sagte ein Sprecher
      der US-Botschaft in Moskau. Die gegenseitige Stationierung von Inspektoren war
      im START-Vertrag vorgesehen, Russland hatte seine Inspektoren aber bereits 2001
      aus den USA abgezogen.

      I znowu moje tlumaczenia:
      "Z powodu skonczenian sie waznosci traktatu USA wycofuja swoich inspektorow z
      najwiekszej bazy w Wotinsk okolo 580km poln-wschodn od Moskwy mowi Ambasada USA.
      Wzajemne stacjonowanie inspektorow bylo ustalone w START ale Rosja swoich juz w
      2001r z USA wycofala."

      Reasumujac USA trzyma sie kurczowo STARTU ale inspektorwo musiala wycofac.
      Czyli juz STARU w tym zakresie nie ma. Cos mysle ze i ograniczenia dla mobilnych
      Topoli tez juz znikly. I wlasnie drogi matrek Topole sie od dzisiaj rozpelzaja
      bez ograniczen po Rosji. Jak wszy lonowe nie przymerzajac.

      A Obama prosi o nowy Trakat.
      Tak to sie czasy zmieniaja na tym Swiecie. I to tak jakos jak ja uwazalem.

      Pozdrowienia
      • jorl errata 05.12.09, 18:59
        Cos zjadlem w moim zlumaczeniu w 2 cytacie ze to 20 inpektorow USA wyjezdza z tej bazy rosyjskiej. W piatek, wczoraj. Widac siedzieli do ostatniej sekundy waznosci Traktatu, nie chcieli sie dac odwiesic. Nawet jak w 2001 Rosjanie swoich wycofali, napewno chcieli aby USA to samo zrobila ale Amis nie chcieli po dobroci. No a teraz calkiem wg. prawa do chalupy.
        Zapewne mieli nadzieje ze Rosja sie zgodzi na przedluzenie wadlug starych zasad czyli z inpektorami a tu yankee go home! Czyli sadze ze nastepny traktat, jak bedzie, bedzie bez inspektorow.

        Pozdrowienia
        • bmc3i Re: errata 05.12.09, 20:32
          jorl napisał:

          > Cos zjadlem w moim zlumaczeniu w 2 cytacie ze to 20 inpektorow USA wyjezdza z t
          > ej bazy rosyjskiej. W piatek, wczoraj. Widac siedzieli do ostatniej sekundy waz
          > nosci Traktatu, nie chcieli sie dac odwiesic. Nawet jak w 2001 Rosjanie swoich
          > wycofali, napewno chcieli aby USA to samo zrobila ale Amis nie chcieli po dobro
          > ci. No a teraz calkiem wg. prawa do chalupy.
          > Zapewne mieli nadzieje ze Rosja sie zgodzi na przedluzenie wadlug starych zasad
          > czyli z inpektorami a tu yankee go home! Czyli sadze ze nastepny traktat, jak
          > bedzie, bedzie bez inspektorow.
          >

          Jasne. Ot teoria na poziomie Jorla akurat.
          • browiec1 Re: errata 06.12.09, 01:22
            Nie ladnie sie tak wcinac-chcialem napisac to samo:P
      • bmc3i Re: Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem ura 05.12.09, 20:30
        Tak, tak, Jorl - "skonczylo sie obowiazywanie START II".

        mow do slupa, a slup jak dupa. Start II ani przez moment nie obowiazywal. A
        gdyby obowiazywal, to Amerykanie mieli by nie 14 uzbrojonych nuklearnie op, lecz
        12, i nie po 8 glowic w jednym Tridencie II lecz 3-4, B-1B nie bylioby w ogole,
        a B-2 Spirit byloby o polowe mniej. Itd, itd, nie mowiac juz o nuklearnych ALCM
        i SLCM
        \

        No i kogo to obchodzi ze sie rolezą? I co zaatakują USA? Tak, tak, jorl, sczytaj
        niemiecka prase codzienna i wasza wikipedie, na pozimie fachowosci wlasnie
        twoim, czyli fakt, bold, i super ekspers.
        • jorl matrek 06.12.09, 15:19
          bmc3i napisał:

          > Tak, tak, Jorl - "skonczylo sie obowiazywanie START II".
          >
          > mow do slupa, a slup jak dupa. Start II ani przez moment nie obowiazywal. A
          > gdyby obowiazywal, to Amerykanie mieli by nie 14 uzbrojonych nuklearnie op, lec
          > z
          > 12, i nie po 8 glowic w jednym Tridencie II lecz 3-4, B-1B nie bylioby w ogole,
          > a B-2 Spirit byloby o polowe mniej. Itd, itd, nie mowiac juz o nuklearnych ALCM
          > i SLCM
          > \

          Nie wiem i za bardzo mnie to nie interesuje ze Amis niby przestrzegali umowy ktora ratyfikowali a niby nie. Interesujace jest ze Rosjanie swoje male srodki jakie mieli musieli i sie do tego stosowali, ograniczani wlasnie tym traktatem. Bo wlasnie kontrole amerykanskie w Rosji byly stosowane do ostatniej sekundy trwania tego traktatu. Ktory wedlug Ciebie nie istnial.
          Caly problem polegal na tym ze USA chciala zawsze osiagnac stan ze moze naglym, pierwszym uderzeniem, zabrac Rosji mozliwosc odwetu. Rosjanie chca miec mozliwosc nie zaatakowania USA pierwszy, bo przeciez nie zniszczyliby amerykanskiej mozliwoasci odwetu, tylko zachowac swoje mozliwosci odwetowe. Bo tym samym wybijaja z lbow amerykanskich ciagatke wygrania nagle wojny atomowej. Po zakonczeniu Zimnej Wojny wlasnie te traktaty rozbrojeniowe wpedzaly Rosje w ten kat wygodny dla USA. Bo ograniczenia na dyzury bojowe Topoli wlasnie pomagalo USA zachowac swoja przewage. Ja wiem Matrek, twierdzisz ze Rosjanie, fakt, siedza w bazach z Topolami narazeni na pierwsze uderzenia USA bo tak traktat wymaga ale i tak nie maja benzyny na jezdzenie po lasach. No to wlasnie sie sytuacja od dzisiaj zmieniala.


          > No i kogo to obchodzi ze sie rolezą? I co zaatakują USA? Tak, tak, jorl, sczyta
          > j
          > niemiecka prase codzienna i wasza wikipedie, na pozimie fachowosci wlasnie
          > twoim, czyli fakt, bold, i super ekspers.

          No widzisz, piep..sz tylko matrek. Podalem link o tym ze w piatek inspektorzy amerykanscy wyjechali z Rosji. A byli tam na podstawie niewaznego, wg Ciebie, traktatu. To bylo z niemieckich mediow. Wypadalo z Twojej strony wlasnie sie o tym wyrazic konkretnie. Np. ze nieprawda, hitlerowskie klamstwa albo ze prawda np. Ani slowa tylko potok bzdur. A niedawno opowiadales na tym forum ze Rosjanie chca zakonczyc kontrole. Takie swinie. Kontrole bedace dotad na podstawie nieistnijacego traktatu. I pisze sie, sam pisales, ze bedzie nowy traktakt. majacy nastapic po skonczeniu waznosci niewaznego traktatu. Nowego jakos nie ma. I jakies straszne konsekwencje Rosje nie spotkaja. zato USA tak. Wyjazd inspektorow. I wlasnie tez sadze ze satelity szpiegowskie USA majace za zadanie sledzic siedzenie Topoli w bazach teraz juz nic nie widza. A Topole po lasach.
          Po prostu matrek sytuacja geoplityczna sie diametralnie zmienila. USA radykalnie oslabla, Rosja sie wzmocnila i to sa wlasnie efekty. Ktore Ciebie tak denerwuja. Stad te obrazliwe uwagi.
          Pozdrowienia
          • browiec1 Re: matrek 06.12.09, 16:24
            Masz Jorl jeden problem-nie rozumiesz juz co sie do ciebie po polsku
            pisze.Nikt nie kwestionuje istanienia pewnych zobowiazan,ukladow
            itd.Matrek slusznie pisze ze nie odbywalo sie to na podstawie START
            II a ty tego nie potrafisz zrozumiec.Dla ulatwienia

            www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,START_I
            www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,START_II
            www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,SORT
            • bmc3i Re: matrek 06.12.09, 16:40
              browiec1 napisał:

              > Masz Jorl jeden problem-nie rozumiesz juz co sie do ciebie po polsku
              > pisze.Nikt nie kwestionuje istanienia pewnych zobowiazan,ukladow
              > itd.Matrek slusznie pisze ze nie odbywalo sie to na podstawie START
              > II a ty tego nie potrafisz zrozumiec.Dla ulatwienia
              >
              > www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,START_I
              > www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,START_II
              > www.stosunkimiedzynarodowe.info/haslo,SORT


              Blad - start II nie zostal zastapiony przez SORT, bo SORT regulowal tylko
              niewielki ulamekj tego co wprowadzal START II
              • browiec1 Re: matrek 06.12.09, 17:10
                No moze sie zle wyrazili-nie tyle zastapil co umozliwil redukcje
                glowic bez bawienia sie w szczegoly tratkatowe.Tak w ogole to cos
                sie dzialo ze STARTII miedzy ratyfikacja przez Dume w 2000 a
                wycofaniem w 2002?
          • bmc3i Re: matrek 06.12.09, 16:38
            jorl napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Tak, tak, Jorl - "skonczylo sie obowiazywanie START II".
            > >
            > > mow do slupa, a slup jak dupa. Start II ani przez moment nie obowiazywal.
            > A
            > > gdyby obowiazywal, to Amerykanie mieli by nie 14 uzbrojonych nuklearnie o
            > p, lec
            > > z
            > > 12, i nie po 8 glowic w jednym Tridencie II lecz 3-4, B-1B nie bylioby w
            > ogole,
            > > a B-2 Spirit byloby o polowe mniej. Itd, itd, nie mowiac juz o nuklearnyc
            > h ALCM
            > > i SLCM
            > > \
            >
            > Nie wiem i za bardzo mnie to nie interesuje ze Amis niby przestrzegali umowy kt
            > ora ratyfikowali a niby nie. Interesujace jest ze Rosjanie swoje male srodki ja
            > kie mieli musieli i sie do tego stosowali, ograniczani wlasnie tym traktatem. B
            > o wlasnie kontrole amerykanskie w Rosji byly stosowane do ostatniej sekundy trw
            > ania tego traktatu. Ktory wedlug Ciebie nie istnial.


            Kontrola finbckojnowala na podstawie START I - ktory obowiazywal do wczoraj - a
            nie na podstawie START II, ktory nigdy nie obowiazywal, a ktorego koniec
            obowiazywania mialby umozliwisc Rosjanom posiadanie MIRV na ICBM, ktorego zakaz
            jest wg ciebie wyrazem bandytyzmu amerykanow. Zakaz ktory wobec nie
            obowiazywania START II niegdy nie istanial.




            > Caly problem polegal na tym ze USA chciala zawsze osiagnac stan ze moze naglym,
            > pierwszym uderzeniem, zabrac Rosji mozliwosc odwetu.


            Brednia chorej glowy


            Rosjanie chca miec mozliw
            > osc nie zaatakowania USA pierwszy, bo przeciez nie zniszczyliby amerykanskiej m
            > ozliwoasci odwetu, tylko zachowac swoje mozliwosci odwetowe.


            I ta logika jest dobra wobec Rosjan, ale juz nie wobec Amerykanow, tak?


            Bo tym samy
            > m wybijaja z lbow amerykanskich ciagatke wygrania nagle wojny atomowej.



            ... dalszy ciag bredni.


            Po zako
            > nczeniu Zimnej Wojny wlasnie te traktaty rozbrojeniowe wpedzaly Rosje w ten kat
            > wygodny dla USA. Bo ograniczenia na dyzury bojowe Topoli wlasnie pomagalo USA
            > zachowac swoja przewage.


            Gdybys nie zauwazyl, na obu stronach ciazyly jakies ograniczenia....



            Ja wiem Matrek, twierdzisz ze Rosjanie, fakt, siedza w
            > bazach z Topolami narazeni na pierwsze uderzenia USA bo tak traktat wymaga


            Brednia - nie siedza. To Ty i Twoj marcinek tak twoerdzicie


            ale
            > i tak nie maja benzyny na jezdzenie po lasach. No to wlasnie sie sytuacja od d
            > zisiaj zmieniala.
            >
            >
            > > No i kogo to obchodzi ze sie rolezą? I co zaatakują USA? Tak, tak, jorl,
            > sczyta
            > > j
            > > niemiecka prase codzienna i wasza wikipedie, na pozimie fachowosci wlasni
            > e
            > > twoim, czyli fakt, bold, i super ekspers.
            >
            > No widzisz, piep..sz tylko matrek. Podalem link o tym ze w piatek inspektorzy a
            > merykanscy wyjechali z Rosji. A byli tam na podstawie niewaznego, wg Ciebie,


            To ignorancja i dyletanctwo z Twojej story - byli tam na podstawie trakatu START
            I, a nie na podstawie nieobowiazujacego START II.



            tr
            > aktatu. To bylo z niemieckich mediow. Wypadalo z Twojej strony wlasnie sie o ty
            > m wyrazic konkretnie. Np. ze nieprawda, hitlerowskie klamstwa albo ze prawda np
            > . Ani slowa tylko potok bzdur. A niedawno opowiadales na tym forum ze Rosjanie
            > chca zakonczyc kontrole. Takie swinie. Kontrole bedace dotad na podstawie nieis
            > tnijacego traktatu.


            Najpierw twierdzisz ze obowiazuje cos co nie obowiazuje, potem twierdzisz ze cos
            sie dzieje na podstawie czegos co nie obowiazuje, a na koncu wciskasz ze to inni
            twierdza ze cos sie dzieje na podstawie czego co nie obowiauzje. Ty jestes
            inzynierem? Z taka umiejetnoscia logicznego myslenia? Raczej fachowc em od
            propagandy - z taka zdolnosci manipulacji.


            powtarzam po raz setny - Start I obowiazywal i na podtysdawie start I
            funkcjonowakl systrewm kontroliu - start II nigdy nie obowiazywal i kontrole nie
            maly nic z tym wspolnego.



            I pisze sie, sam pisales, ze bedzie nowy traktakt. majacy n
            > astapic po skonczeniu waznosci niewaznego traktatu.


            Nie, ma zastapic traktat start I, a nie nieobowiazujacy START II


            Nowego jakos nie ma. I jaki
            > es straszne konsekwencje Rosje nie spotkaja. zato USA tak. Wyjazd inspektorow.

            A moglbys wslkazac jakie sytraszne konsekwencje spotkaja z tego tytulu USA,
            ktore nie spotkaja Rosji?




            > I wlasnie tez sadze ze satelity szpiegowskie USA majace za zadanie sledzic sied
            > zenie Topoli w bazach teraz juz nic nie widza. A Topole po lasach.


            Topole jezdzace po lasach sa akuret widoczne z satelitow. To duze samochody
            emitujace jeszcze wiecej ciepla.



            > Po prostu matrek sytuacja geoplityczna sie diametralnie zmienila. USA radykalni
            > e oslabla, Rosja sie wzmocnila i to sa wlasnie efekty.


            W czym USA sie oslabily, a w zwlaszcza - na czym Rosja bez traktyatu zyskuje? Na
            tym ze Amerykanie moga teraz rtobic co sie im tylko podoba?


            \
            • marek_boa Re: matrek 06.12.09, 19:22
              Matrek pomimo ,że mobilne wyrzutnie pocisków Topol-M to dość duże pojazdy i
              wydzielają dużo ciepła to za pomocą rozpoznania satelitarnego NIE DA się
              odróżnić samochodu-wyrzutni od samochodu załadowczo-transportowego! Równie
              dobrze satelita może przez cały czas śledzić transporter z pustym kontenerem!
              • bmc3i Re: matrek 06.12.09, 19:51
                marek_boa napisał:

                > Matrek pomimo ,że mobilne wyrzutnie pocisków Topol-M to dość duże pojazdy i
                > wydzielają dużo ciepła to za pomocą rozpoznania satelitarnego NIE DA się
                > odróżnić samochodu-wyrzutni od samochodu załadowczo-transportowego! Równie
                > dobrze satelita może przez cały czas śledzić transporter z pustym kontenerem!

                Wiem, ale w kontekscie cghorych wizji jorla, jakie to ma znaczenie?
                Jesli wzorem chorego politruka przyjac ze USA tylko czychaja zeby zaatakowac
                Rosje, to wystarczy ze ponownie uruchmią program brilliant pebbles - w koncu co
                tam naruszenie jakiegos traktatu o zakazie rozmieszczania broni w kosmosie,
                jesli sie zmierza do wywolania globalnej wojny jadrowej.




                Amerykanie na fali rozbrojenia i milosci wzajemnej zrezygnowali z bardzo
                nowoczesnego samochodowego systemu mobil;nego Midgmetan, nowoczesnoscia
                przewyzszajacego Peacekeepery, a ktory byl juz niemal gotowy - wyrzutnia byla
                juz dopracowana, a lekki pocisk ICBM do niej juz latal


                de.academic.ru/pictures/dewiki/115/small_icbm_hard_mobile_launcher_usaf.jpg
                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f6/MGM-134A-Midgetman.jpg
                • marek_boa Re: matrek 06.12.09, 20:04
                  Matrek ta "fala rozbrojenia" i "miłość wzajemna" jakimś dziwnym trafem zbiegła
                  się z I Wojną Iracką i mnóstwem cytrynowa siła kasy na nią potrzebnej!:) Kilka
                  innych "rozbuchanych" przez Reagana projektów za Buszmena Seniora też zamknięto
                  w tamtym czasie!
                  • bmc3i Re: matrek 06.12.09, 20:26
                    marek_boa napisał:

                    > Matrek ta "fala rozbrojenia" i "miłość wzajemna" jakimś dziwnym trafem zbiegła
                    > się z I Wojną Iracką i mnóstwem cytrynowa siła kasy na nią potrzebnej!:)

                    A no tak, zapomnialem. Redukcja stanu floty 0 3/4 to tez z powodu I wojny
                    irackiej....




                    Kilka
                    > innych "rozbuchanych" przez Reagana projektów za Buszmena Seniora też zamknięto
                    > w tamtym czasie!
                    • browiec1 Re: matrek 06.12.09, 21:47
                      Co to za oznaczenie tej redukcji?Gdzes to juz widzialem ale za
                      cholere sobie przypomniec nie moge co znaczylo.
                      • bmc3i Re: matrek 06.12.09, 22:14
                        browiec1 napisał:

                        > Co to za oznaczenie tej redukcji?Gdzes to juz widzialem ale za
                        > cholere sobie przypomniec nie moge co znaczylo.

                        Głównie redukcje personelu marynarki wojennej. "Na bruk" poszlo mnostwo tak
                        żołnierzy roznych stopni, jak i personelu cywilnego, w konsekwencji na zyletki
                        poszlo wiele okretow i statkow.



                        • browiec1 Re: matrek 06.12.09, 23:51
                          Ale chodzilo mi o to "0 3/4"
                          • bmc3i Re: matrek 04.04.10, 23:11
                            browiec1 napisał:

                            > Ale chodzilo mi o to "0 3/4"

                            o 3/4 personelu
                            • browiec1 Re: matrek 05.04.10, 02:29
                              czyli to 0 bylo bledem "drukarskim"?
                    • wladca_pierscienii Re: redukcja floty amerykańskiej 08.04.10, 18:25
                      bmc3i napisał:

                      > marek_boa napisał:
                      >
                      > > Matrek ta "fala rozbrojenia" i "miłość wzajemna" jakimś dziwnym
                      trafem z
                      > biegła
                      > > się z I Wojną Iracką i mnóstwem cytrynowa siła kasy na nią
                      potrzebnej!:)
                      >
                      > A no tak, zapomnialem. Redukcja stanu floty 0 3/4 to tez z powodu
                      I wojny
                      > irackiej....
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Kilka
                      > > innych "rozbuchanych" przez Reagana projektów za Buszmena
                      Seniora też zam
                      > knięto
                      > > w tamtym czasie!

                      ja czytałem w GW
                      że:
                      - w czasie "zimnej wojny" amerykańska doktryna wojenna
                      zakładała zdolność USA do prowadzenia 2 wojen na raz
                      w różnych częściach świata

                      - po rozpadzie Układu Warszawskiego i ZSRR
                      zmieniono doktrynę na zdolność do
                      prowadzenia jednej wojny na raz
                      • marek_boa Re: redukcja floty amerykańskiej 08.04.10, 18:37
                        Tylko ,że nie przewidywano W_P nawet w najczarniejszych snach ,że obie
                        awantury(Iracka i Afgańska) będą kosztować w porywach 2-3 miliardy dolarów DZIENNIE!
                        -Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka