Dodaj do ulubionych

Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d.

13.12.09, 11:20
dawno temu kol.Odyn opisał ty swoje doświadczenia ze stanu wojennego,dla
przypomnienia i w skrócie siedział w czołgu nad odrą i miał pilnować by
bratnie wojska z NRD nie przekraczały mostu granicznego.Inna opowieść nie wiem
czyja dotyczyła wymiany amunicji p.panc w tym okresie w naszych T-72 co
pozbawiło tych jednostek zdolności bojowej. nie wiem na ile to są prawdziwe
opowieści ,ale chcę taką krótką i ja dorzucić :Otóż mój współpracownik prawie
emeryt ma sąsiada Niemca z byłego NRD i ten twierdzi że w czasie gdy u nas
zaczął się stan wojenny on ze swoją jednostką wojskową (niemiecką) spędził 3
miesiące w polskim lesie ??? Cała jednostka w grudniu 1981 została zapakowana
na ciężarówki i pod plandekami przewiezieni do tego lasu trwało to sporo czasu
i wiadomo że ciekawość bierze górę co niektórym udawało się zerknąć na świat i
ci twierdzili że widzieli polskie napisy na tablicach przydrożnych ,stąd
przypuszczenie że właśnie do naszego kraju zostali przerzuceni.
I tu pytanie uważacie że coś takiego mogło mieć miejsce?i że wojska demoludów
mogły już być na terytorium naszego państwa gotowe do działań?
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 13.12.09, 11:24
      jopekpl napisał:

      > dawno temu kol.Odyn opisał ty swoje doświadczenia ze stanu
      wojennego,dla
      > przypomnienia i w skrócie siedział w czołgu nad odrą i miał
      pilnować by
      > bratnie wojska z NRD nie przekraczały mostu granicznego.Inna
      opowieść nie wiem
      > czyja dotyczyła wymiany amunicji p.panc w tym okresie w naszych T-
      72 co
      > pozbawiło tych jednostek zdolności bojowej. nie wiem na ile to są
      prawdziwe
      > opowieści ,ale chcę taką krótką i ja dorzucić :Otóż mój
      współpracownik prawie
      > emeryt ma sąsiada Niemca z byłego NRD i ten twierdzi że w czasie
      gdy u nas
      > zaczął się stan wojenny on ze swoją jednostką wojskową (niemiecką)
      spędził 3
      > miesiące w polskim lesie ??? Cała jednostka w grudniu 1981 została
      zapakowana
      > na ciężarówki i pod plandekami przewiezieni do tego lasu trwało to
      sporo czasu
      > i wiadomo że ciekawość bierze górę co niektórym udawało się
      zerknąć na świat i
      > ci twierdzili że widzieli polskie napisy na tablicach
      przydrożnych ,stąd
      > przypuszczenie że właśnie do naszego kraju zostali przerzuceni.
      > I tu pytanie uważacie że coś takiego mogło mieć miejsce?i że
      wojska demoludów
      > mogły już być na terytorium naszego państwa gotowe do działań?


      Sława!

      Nie no cos TY!

      "zbawca ojczyzny" (sowieckiej) niejaki Wojciech J ksywka generał
      nigdy by do czegos takiego nie dopuscił...

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 13.12.09, 13:18
      Na terenach gdzie stacjonowały oddziały Radzieckiej Północnej Grupy Armii
      takich miejsc mogło być bez liku Jopuś! Miejsca te miały własnych opiekunów z
      KGB i nie było by w tym nic dziwnego!
      -Pozdrawiam!
      • viking2 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 03:36
        marek_boa napisał:

        > Na terenach gdzie stacjonowały oddziały Radzieckiej Północnej Grupy Armii
        > takich miejsc mogło być bez liku Jopuś! Miejsca te miały własnych opiekunów z
        > KGB i nie było by w tym nic dziwnego!

        Cos Ty, Marek, pewnie film wojenny krecili i potrzebowali jakichs Niemcow w
        lesie...:):):)
        • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 18:22
          No i wszystko było by dobrzy gdy nie wkur...li leśniczego! Przyszedł i ich z
          lasu wygonił!:)
          -Pozdrawiam!
          • viking2 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 04:14
            marek_boa napisał:

            > No i wszystko było by dobrzy gdy nie wkur...li leśniczego! Przyszedł i ich z
            > lasu wygonił!:)

            A moze nie zdazyl? Wiesz, jak go ci Ruscy, co grali partyzantow, zaczeli gorzala
            czestowac, to na wlasnych nogach na pewno do domu nie wrocil...:)
    • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 15.12.09, 22:30
      W rejonie Szczecinka i na poligonie Drawskim patrole naszego wojska
      zlokalizowały grupy dywersyjno-rozpoznawcze pułku specjalnego NAL NRD z m.
      Lehnin ( na południe od Berlina ). Jeżeli twój znajomy tam służył, to masz
      wyjaśnienie.
      Te grupy nie byy gotowe do działań. One działały. Koledzy z WOP-u, którzy
      eskortowali "maruderów' do granicy opowiadali, że Niemcy szczególnie chronili
      swoje malutkie plecakowe radiostacje:-))

      • niegracz Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 15.12.09, 22:48
        odyn06 napisał:

        > W rejonie Szczecinka i na poligonie Drawskim patrole naszego wojska
        > zlokalizowały grupy dywersyjno-rozpoznawcze pułku specjalnego NAL NRD z m.
        > Lehnin ( na południe od Berlina ). Jeżeli twój znajomy tam służył, to masz
        > wyjaśnienie.
        > Te grupy nie byy gotowe do działań. One działały. Koledzy z WOP-u, którzy
        > eskortowali "maruderów' do granicy opowiadali, że Niemcy szczególnie chronili
        > swoje malutkie plecakowe radiostacje:-))
        >
        ..

        świetne:))
        to Werwolf jeszcze tam działał ?

        oraz chronili malutkie pakieciki z kanapkami z Wustem
      • browiec1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 15.12.09, 23:13
        ja rozumiem ze to byla granica z "przyjacielem" ale to oni sobie tak
        bez problemu granice przenikali? A te radistacje to pewnie Jorla
        robota:)
        • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 07:54
          Ja wiedziałem, że ktoś o to zapyta:-))
          Na podstawie niejawnych umów z lat 50-tych, na "granicy przyjaźni" z NRD
          istniały tzw. wojskowe punkty graniczne, które nie były GPK naszego
          WOP-u. Te punkty były wykorzystywane przez wojska radzieckie u nas i w NRD.
          Taki "punkt" istniał na pewno w m. Kamminke koło Świnoujścia, a WOP obserwował
          ruch samochodowy na moście kolejowym w rejonie Siekierek.
          Jaki zatem problem, aby przerzucić do Polski "gości" w ciężarówkach bez wiedzy
          Polaków?
          • panzerviii nie wiem jak pozostałe demoludy ale Armia czerwona 16.12.09, 11:39
            kilka razy wyjechała z koszar. Jeden taki przyadek opowiedziala mi
            teściwoa z zoną wtedy 6latką - bardziej teściowa bo zona nie
            rozumiała co sie wokół niej dzieje.

            A zatem w Nowowosolnej, ktora terazjest częscią Łodzi, a wtedy byla
            podłozkim miasteczkiem, jest niesamowite osimioramiene skrzyżowanie -
            teraz to koszmar kierowców - policja nie chce jeździć do stłuczek,
            bo nie da sie ustalić czyja jest wina- do 1991 roku miasteczko było
            słynne równiez z radarowej bazy radzieckiej, używanej teraz przez
            WP. Ta baza była na koncu jednej z ulic na tym skrzyżowaniu. Otóż
            tesciowa chciała się dostać na swoją działkę pracowniczą, ktora jest
            położóna na tej ulicy, gdzie sowieci mieli bazę - tak wiem to trzeba
            być zdrowo rabnietym,aby w grudniu przy trzaskającym morozie jeżdzić
            na działkę, ale one obydwie są pie...ięte na punkcie ogrodu -
            cierpię bo ja tej pasji nie podzielam, a one chcą korzystac z moich
            mięsni :(. Otóż jak przyjechały autobusem z Łodzi na to
            skrzyżowanie, to na środku skrzyżowania stały dawa sowieckie tanki,
            a do tego do autobusu podeszli sowieccy zólnierze i wytłumaczyli, że
            nikomu "nie lzia" wysiadać z autobusu. I autobus wrócił ze
            wszystkimi pasażerami do Łodzi. Moja "mądra" teściowa, zdecydowała
            się wysiąć dwa przystanki dalej i sześciolatke poprowadzić przez
            pola na działkę przez zaspy. Pieprzyć zaspy, ale ja bym swojego
            sześcioletniego syna w stanie wojennym na wycieczki krajozanwcze w
            okolicach sowieckiej bazy nie brał. Ale jak napisałem, one obydwie
            ogród traktują jako sacrum :(

            O zdarzeniu czytłaem potem w jakims artykule w GW.
            • odyn06 Re: nie wiem jak pozostałe demoludy ale Armia cze 16.12.09, 12:57
              Panzer. Elementy rozpoznania wojskowego "bratnich" państw buszowały po
              stanowo-wojennej Polsce aż miło!
              To. o czym piszesz, to wojskowa, zbrojna w czołgi ochrona obiektów UW na terenie
              naszego kraju. Były przecież posterunki radiolokacyjne, węzły łączności, stacje
              retranslacyjne łączności radioliniowej itp. One w połowie grudnia 81 dostały
              ochronę z dywizji ACZ stacjonujących w b. PRL.
              Aby było śmieszniej. Będąc w HQ NATO w Mons spotkałem Duńczyka, który po kilku
              piwach, a łeb miał słaby, przyznał, że w trakcie stanu wojennego przebywał w
              Polsce jako wolontariusz, przedstawiciel organizacji charytatywnej:-))
            • wkkr Hmmmmm.... 17.12.09, 21:43
              Sowieci mają szczęście ze twoja tesciowa nie wpadła na pomysł
              urządzenia wyprawy na Moskwę.....
              Jej nic by nie powstrzymało....
            • manny-jestem Re: nie wiem jak pozostałe demoludy ale Armia cze 21.12.09, 15:18
              ja wtedy bylem troche wiekszy smarkacz ale wybily mi sie w pamieci dwie sprawy.

              1. Moj dziadek ktory prawie cale rano 13go spedzil na dachu domu aby naprawic
              antente zeby wnuczek mogl bajki ogladac. :) Dopiero z Ostrawy dowiedzielismy sie
              co jest rgane.

              2. pare dni pozniej obudzielem sie okolo 5 bo caly blok sie trzasl. Jak
              wyjrzalem przez okno to caly oddzial czolgo przejezdzal autostrada polozona
              kilkaset metrow dalej. Potem ludzie mowili ze to byly te ktore na Wujek pojechaly.
          • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 13:34
            Ten most to Stare Łysogórki, nie działający w rezerwie strategicznej. Ale do
            dziś uzuepłniane są płyty ułatwiające przejazd samochodu. ;-)
          • viking2 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 03:37
            odyn06 napisał:
            > Jaki zatem problem, aby przerzucić do Polski "gości" w ciężarówkach bez wiedzy
            > Polaków?

            To im chyba do dzisiaj zostalo. Tylko "goscie" tacy wiecej czarniawi albo zolci
            na twarzy...:)
      • ak_2107 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 13:03
        odyn06 napisał:

        > W rejonie Szczecinka i na poligonie Drawskim patrole naszego wojska
        > zlokalizowały grupy dywersyjno-rozpoznawcze pułku specjalnego NAL
        NRD z m.
        > Lehnin ( na południe od Berlina ). Jeżeli twój znajomy tam służył,
        to masz
        > wyjaśnienie.
        > Te grupy nie byy gotowe do działań. One działały. Koledzy z WOP-u,
        którzy
        > eskortowali "maruderów' do granicy opowiadali, że Niemcy
        szczególnie chronili
        > swoje malutkie plecakowe radiostacje:-))
        >


        O ile mi wiadomo - jeden z oficerow w/w jednostki NAL - to
        byla "najnormalniesza normalnosc" za zgoda i blogoslawienstwem
        strony polskiej - tj. obecnosc tych pododzialow w okreslonych
        rejonach na terenie Polski ( Zagan prawdopodobnie tez???).
        Inna sprawa jest to, ze na okreslone rzeczy mieli zwracac wiecej
        uwagi. "Goraco" bylo do swiat, ale Boze Narodzenie kadra spedzala
        w wiekszosci przy rodzinach.
        pozdr
      • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 23:45
        > zlokalizowały grupy dywersyjno-rozpoznawcze pułku specjalnego NAL NRD z m.
        > Lehnin ( na południe od Berlina )
        Wtedy jeszcze batalion . DOpiero w 1982 przeformowano 40. Fallschirmjägerbataillon Willi Sänger w 40.Luftsturmregiment. A w 1981/82 trwała przeprowadzka do Lehnin z RUgii.
      • niegracz Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 18:59
        odyn06 napisał:

        > W rejonie Szczecinka i na poligonie Drawskim patrole naszego wojska
        > zlokalizowały grupy dywersyjno-rozpoznawcze pułku specjalnego NAL NRD z m.
        > Lehnin ( na południe od Berlina ).
        ..
        buahahaha

        takie bajeczki opowiadaja sobie trepy przy flaszce:

        NRD-owcy mieli z Moskwy kategoryczny zakaz mieszania sie w sprawy Polski

        zadanie rozwalenia opozycji otrzymał tawariszcz Jaruzelskij

        tu mpzna sobie o tym poczytac:
        Uwaga Ścisle Tajne !
        Sowierszienno Siekrietno


        http://209.85.129.132/search?q=cache:o9LGPt67s5wJ:se2.isn.ch/serviceengine/Files/PHP/21290/ipublicationdocument_singledocument/D6D90BBA-3713-4B07-BAA3-7ED99B542E43/en/094_Transcript_Soviet_Politburo_Meeting_101281.pdf
        • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 10:04
          Co robiłeś niegracz w stanie wojennym? Marzłeś przy koksowniku, dowodziłeś
          sekcją ZOMO czy trzęsąc zadkiem ze strachu głaskałeś kota?
          A to źródełko jest tak wiarygodne, jak ty sam.
          Z trepowskim privietem.
          Drużok.
          No, znów bym zapomniał:buahahaha
          • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 19:37
            odyn06 napisał:

            > Co robiłeś niegracz w stanie wojennym? Marzłeś przy koksowniku, dowodziłeś
            > sekcją ZOMO czy trzęsąc zadkiem ze strachu głaskałeś kota?
            > A to źródełko jest tak wiarygodne, jak ty sam.


            Wybacz, ale wiarygodnosc Twoich relacji, jest jaka?



            > Z trepowskim privietem.
            > Drużok.
            > No, znów bym zapomniał:buahahaha
      • niegracz Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 19:01

        Uwaga Ścisle Tajne !
        Sowierszienno Siekrietno


        http://209.85.129.132/search?q=cache:o9LGPt67s5wJ:se2.isn.ch/serviceengine/Files/PHP/21290/ipublicationdocument_singledocument/D6D90BBA-3713-4B07-BAA3-7ED99B542E43/en/094_Transcript_Soviet_Politburo_Meeting_101281.pdf


    • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 16:18
      Wg ameryklanskich danych staelitarnych, na poczatku 1981 roku wszedzie wokol
      polski widoczne byly duze zgrupowania wojsk. Ale pod koniec 1981 roku, nie bylo
      juz zadnych zgrupowan w poblizu poslkich granic.


      Z drugiejs strony, slynny rosjski raport z rozmowy Jaruzelskiego z Kulikowem
      stwierdza, ze Jaruzelski prosil o pomoc, ale "nie wprowadzajacie Niemców, to
      by nas postawilo w trudnej sytuacji"
      • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 16.12.09, 19:34
        Były już w Polsce ;-). Latem 1981 przerzucono do Polski ok. 600 czołgów (do składów PGW)- zwiększono ich liczbę tym samym do ok.1000 sztuk. Miano z nich (w razie czego) utworzyć "dywizje" pancerne. Piszę "dywizje", bo nie miały mieć obrony plot, ppanc czy saperów i innych zbędnych jednostek przy tłumieniu demonstracji cywili. Mówi o tym raport Kuklińskiego. Ich obsady: częśc już była w garnizonach, część miano przerzucić samolotami.
      • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 08:19
        "Bratnie armie" odeszły od granicy z Polską tuż przed świętami Bożego Narodzenia
        1981.
        Dlaczego słynny? Czy dlatego, że go IPN wyciągnął tuz przed kolejną rocznicą
        wprowadzenia stanu wojennego, a reżyser filmu o Kulińskim robi mu reklamę?
        Te zapiski adiutanckie profesor Paszkowski badał już kilka lat temu, a w opinii
        historyków innych niż z IPN - adiutanckie zapiski niczego nowego nie wnoszą.
        Dożyliśmy czasów, gdy w przekazach adiutanckich największy jastrząb radziecki
        czyli Kulikow uchodzi za gołębia pokoju, a Kiszczak w wywiadach wciska kit, że
        to on w miejsce Wałęsy przeskakiwał przez stoczniowa bramę:-))
        • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 09:33
          odyn06 napisał:

          > "Bratnie armie" odeszły od granicy z Polską tuż przed świętami Bożego Narodzeni
          > a
          > 1981.
          > Dlaczego słynny? Czy dlatego, że go IPN wyciągnął tuz przed kolejną rocznicą
          > wprowadzenia stanu wojennego, a reżyser filmu o Kulińskim robi mu reklamę?

          Hm, wyglada na to, ze slynny dlatego ze akurat Tobie nie na reke? Amoze pokazesz
          inny dobry moment? A to ze akurat przed rocznica, samo w sobie podwaza jego
          wiarygodnosc?



          > Te zapiski adiutanckie profesor Paszkowski badał już kilka lat temu, a w opinii
          > historyków innych niż z IPN - adiutanckie zapiski niczego nowego nie wnoszą.


          Oczywiscie ze nie wnosza.... nawet mimo tego ze czarno na bialym wynika z nich
          ze general prosil "o pomoc".




          > Dożyliśmy czasów, gdy w przekazach adiutanckich największy jastrząb radziecki
          > czyli Kulikow uchodzi za gołębia pokoju, a Kiszczak w wywiadach wciska kit, że
          > to on w miejsce Wałęsy przeskakiwał przez stoczniowa bramę:-))

          Cokoleiwk byc nie napisal, sytuacja wyglada tak, ze wszyscy - zarowno Rosjanie
          jak i amerykanie mowia ze interewencja na przemolie lat 81/82 nie wchodzila w
          gre, tylko jeden Jaruzelski z kiszczakiem mowia, ze grozila nam, i dlatego to
          jaruzelski ma racje....

          • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 10:19
            Ok. Niech każdy zostanie przy swoim. Twoje poglądy kształtowały ciepłe kapcie, a
            moje NRD-owskie grupy rekonesansowe na górkach na przeciw i zmarznięta d....
            • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 11:59
              odyn06 napisał:

              > Ok. Niech każdy zostanie przy swoim. Twoje poglądy kształtowały ciepłe kapcie,
              > a
              > moje NRD-owskie grupy rekonesansowe na górkach na przeciw i zmarznięta d....


              Zarowno moje, jak i Twoje poglady maja male znaczenie odynie.
              Sytuacja wyglada tak jak wyglada, s;poleczenstwo jest spolaryzowane w tym
              zakresie, i na pewno rozstrzygnie to kiedys historia, najlepiej jednak aby juz
              dzis rozstrzygnal to jakis sad.
              • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 13:17
                Może cię to zaskoczy, ale w odróżnieniu od billego, mnie wcale nie cieszy, że
                85% respondentów w TV nie miało pretensji do W.Jaruzelskiego za stan wojenny, a
                w badaniach CBOS ten procent wynosi ponad 55%. Czyli co?
                Czas płynie. Emocje opadają, prawdziwi bohaterowie tamtych czasów poszli na
                bezrobocie, bo stocznie padły, Jaruzelski bryluje w TV, Kiszczak kreuje się na
                ojca demokracji, ówcześni opozycjoniści obrzucają się błotem, zarzucając sobie
                wzajemnie agenturalną przeszłość, a do władzy dorywali się osobnicy, którzy
                tamte dni oglądali z balkonu, lub spod stołu.
                • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 14:24
                  odyn06 napisał:

                  > Może cię to zaskoczy, ale w odróżnieniu od billego, mnie wcale nie cieszy, że
                  > 85% respondentów w TV nie miało pretensji do W.Jaruzelskiego za stan wojenny, a
                  > w badaniach CBOS ten procent wynosi ponad 55%. Czyli co?


                  No wlasnie, czyli co? Jesli nawet 100% powie ze Jaruzelski jest niewinny, to
                  bedzie obiektywnie niewinny? Spojrz na to od innej strony - przez lata
                  Jaruzelski wmawial wszystkim ze nie bylo wyjscia, bo albo stan wojenny, albo
                  sowiecka interwencja. A z drugiej strony co? Nic - żadnych informacji od Rosjan,
                  informacje od Amerykanow uwazane byly za niewiarygodne, wiec przez lata
                  przekazow opinia o niewinnym Jarusleskim wybierajacym "mniejsze zlo" utrwalila
                  sie w przekonaniu wielu Polakow. Dopiero teraz informacje od Rosjan twierdzacych
                  ze nie bylo planow interwencji zostaly powszechnie rozpowszechnione. Nawet jak -
                  pamietam - w 1997 roku Rzeczpospolita opublikowala materialy z pewnej
                  konferencji polskich i sowieckich generalow z historykami amerykanskimi, na
                  ktorej Kulikow przyznal ze nie bylo planow interwencji, a Jaruzelski wyrzucal mu
                  po tym w kuluarach "jak mogles mi to zrobic?", to ilu ludzi czyta w
                  Polsce Rzepe? Na pewno nie Ci ktorzxy czytaja NIE i Panią Domu. A Wybiórcza
                  oczywiscie nawet nie zajaknela sie o tej konferencji.... Bo chwile wczesniej
                  zaledwie padly slowa Michnika o "ludziach honoru..." - wiadomo na czyj temat.

                  Na dodatek teraz, takie skurczysyny... "IPN robi propagande"... Wiec jak to...
                  Skoro IPN powiedzial, to tym bardziej Jaruzelski jhest nie wienny. A ze tam ze
                  slow jakichs Rosjan i Amerykanow wynika cos innego...Co tam, Jaruzelski
                  powiedzial ze Sowieci chcieli wejsc, to znaczy ze chcieli....


                  > Czas płynie. Emocje opadają, prawdziwi bohaterowie tamtych czasów poszli na
                  > bezrobocie, bo stocznie padły, Jaruzelski bryluje w TV, Kiszczak kreuje się na
                  > ojca demokracji, ówcześni opozycjoniści obrzucają się błotem, zarzucając sobie
                  > wzajemnie agenturalną przeszłość, a do władzy dorywali się osobnicy, którzy
                  > tamte dni oglądali z balkonu, lub spod stołu.


                  To nic nie zmienia odyn. Rewolucja jak swiat swiatem pozera swoje dzieci, ale
                  fakty pozoistaja niezmienne - moga byc tylko zatajane.
                  • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 14:42
                    Jedni uważają Jaruzelskiego za zdrajcę i mają do tego prawo, drudzy za bohatera
                    i też mają do tego prawo, trzeci za Wallenroda i też mają rację. A ja to
                    wszystko mam w ..... Swoje przeżyłem i swoje wiem. Koniec dyskusji.
                    • billy.the.kid Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 15:13
                      widzisz odynku--ani mnie to ziębi-ani grzeje.
                      stwierdziłem fakt.ku radości ignorantów i paru innyc gamoni.

                      dosyc ciekawe podejście tych orłów z ipn. takie se smieszne
                      wybiórcze zapodawanie przez ipn dokumentów pochodzących od ruskich.
                      zapisek ruskiego oficera- i na podstawie tego któryś kurdupel zawył
                      o natychmiastowej karze śmierci dla GENERAŁA.naturalnie podchwycone
                      przez innych niedowartościowanych internowaniem.
                      równie wiarygodne sa ruskie dokumenty stwierdzające że katyń to se
                      szwaby zrobli.
                      ale w tym wypadku ruskie-wstrętne kłamczuchy.
                      w tym pierwszym-naturalnie ,owszem tak, oczywiście.
                      • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 15:33
                        No, nie chrzań:-))
                        Wymienieni przez ciebie patrioci cieszyliby się, gdyby te słupki wynosiły 0%, po
                        Jaruzelskim pozostałyby wspomnienia, a na świecie obowiązywałaby jedynie
                        słuszna, IPN-owska wersja postrzegania świata.
                        :-))
                        • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 15:59
                          odyn06 napisał:

                          > No, nie chrzań:-))
                          > Wymienieni przez ciebie patrioci cieszyliby się, gdyby te słupki wynosiły 0%, p
                          > o
                          > Jaruzelskim pozostałyby wspomnienia, a na świecie obowiązywałaby jedynie
                          > słuszna, IPN-owska wersja postrzegania świata.
                          > :-))

                          A Ty zapowiadałes się nie udzielac wiecej w tym temacie :)

                          • billy.the.kid Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 16:40
                            matruś-nie twój zasrany interes co odyn czyni.
                          • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:12
                            Przepraszam Cię Matrek, ale telefon dzwonił i zapomniałem dopisać. W
                            pełnym brzmieniu miało być: Koniec dyskusji. Z tobą.
                            Jeszcze raz przepraszam.

                            • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:19
                              odyn06 napisał:

                              > Przepraszam Cię Matrek, ale telefon dzwonił i zapomniałem dopisać. W
                              > pełnym brzmieniu miało być: Koniec dyskusji. Z tobą.
                              > Jeszcze raz przepraszam.
                              >

                              Porozmawiaj sobie z billym, zawsze znajdziecie wspolny jezyk :))

                              • billy.the.kid Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 09:12
                                bo w jackowie kury już poszły spac.
                              • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 14:03
                                Znowu popiskujesz?:-))
                                A kumpli dobieram sobie sam:-))
                                • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 14:37
                                  odyn06 napisał:


                                  > A kumpli dobieram sobie sam:-))


                                  Tak, to widac :)
                                  • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 15:01
                                    Popiskujemy, się odszczekując?
                                    • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 15:13
                                      odyn06 napisał:

                                      > Popiskujemy, się odszczekując?


                                      Zaproponuj to komuś innemu
                        • billy.the.kid Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 16:40
                          no nieee. przymrużenia oka nie zauważyłeś???
          • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 18:48
            Bzdurzysz Matrek! Równo rok temu cytowałem na forum wypowiedzi Amerykańskiego
            generała ,który stwierdził ,że mając takie przesłanki jakie miał gen. Jaruzelski
            wprowadzenie stanu wojennego było jedynym logicznym rozwiązaniem! Proponuję
            poczytać wspomnienia Amerykańskiego ambasadora w Polsce w tamtych latach ,który
            13 grudnia 1981 roku rano jeździł po Warszawie szukając Radzieckich jednostek
            wojskowych!
            • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 20:34
              marek_boa napisał:

              > Bzdurzysz Matrek! Równo rok temu cytowałem na forum wypowiedzi Amerykańskiego
              > generała ,który stwierdził ,że mając takie przesłanki jakie miał gen. Jaruzelsk
              > i
              > wprowadzenie stanu wojennego było jedynym logicznym rozwiązaniem! Proponuję
              > poczytać wspomnienia Amerykańskiego ambasadora w Polsce w tamtych latach ,który
              > 13 grudnia 1981 roku rano jeździł po Warszawie szukając Radzieckich jednostek
              > wojskowych!


              Dwa dni temu ogladalem film dokumentalny, w ktorym m.in. on sie wypowiadal....
          • jopekpl Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 20:30
            bmc3i napisał:


            > Cokoleiwk byc nie napisal, sytuacja wyglada tak, ze wszyscy - zarowno Rosjanie
            > jak i amerykanie mowia ze interewencja na przemolie lat 81/82 nie wchodzila w
            > gre, tylko jeden Jaruzelski z kiszczakiem mowia, ze grozila nam, i dlatego to
            > jaruzelski ma racje....
            >
            Widzisz kolego problem w tym że jeżeli prawdą jest to co twierdzi ten Niemiec( a
            potwierdza swoją wersję ,specjalnie kumpla prosiłem by jeszcze raz z nim o tym
            porozmawiał), i jeżeli prawdą jest to co pisał odyn i to o pozbawieniu naszych
            czołgów amunicji p.panc to nie ważne co mówią generałowie(oni jak politycy
            akurat będą gadać jak im obecnie wygodnie) to interwencja była przygotowywana i
            to na dosyć dużą skalę i o tym mówią takie właśnie małe fakty a nie generałowie.

            I weź pod uwagę że w tym czasie Rosjanie uważali że zachód planuje zaatakować
            Układ Warszawski nawet rozpoczęli jakąś specjalną operację wywiadowczą na
            szeroką skalę by to potwierdzić(jak znajdę kryptonim akcji to podam) a przez
            Polskę przebiegała najkrótsza i najdogodniejsza droga zaopatrzenia wojsk
            sowieckich w Niemczech i myślisz by pozwolili oni polakom przerwać ten szlak
            komunikacyjny??? no chyba że byli debilami ,a niestety nie byli.
            • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 20:39
              jopekpl napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              >
              > > Cokoleiwk byc nie napisal, sytuacja wyglada tak, ze wszyscy - zarowno Ros
              > janie
              > > jak i amerykanie mowia ze interewencja na przemolie lat 81/82 nie wchodzi
              > la w
              > > gre, tylko jeden Jaruzelski z kiszczakiem mowia, ze grozila nam, i dlateg
              > o to
              > > jaruzelski ma racje....
              > >
              > Widzisz kolego problem w tym że jeżeli prawdą jest to co twierdzi ten Niemiec(
              > a
              > potwierdza swoją wersję ,specjalnie kumpla prosiłem by jeszcze raz z nim o tym
              > porozmawiał), i jeżeli prawdą jest to co pisał odyn i to o pozbawieniu naszych
              > czołgów amunicji p.panc to nie ważne co mówią generałowie(oni jak politycy
              > akurat będą gadać jak im obecnie wygodnie) to interwencja była przygotowywana i
              > to na dosyć dużą skalę i o tym mówią takie właśnie małe fakty a nie generałowie
              > .


              Tak, zdjecia satelitarne z tamtego czasu, pokazujace ze w poblizu granic PRL nie
              ma zadnych zgrupowan wojskowych, ktorych jeszcze kilka miesiecy bylo pełno
              wokól, tez mowia na biezace zamowienie? Fakt, sowieccy generalowie zapewne sa z
              PiS-u


              >
              > I weź pod uwagę że w tym czasie Rosjanie uważali że zachód planuje zaatakować
              > Układ Warszawski nawet rozpoczęli jakąś specjalną operację wywiadowczą na
              > szeroką skalę by to potwierdzić(jak znajdę kryptonim akcji to podam) a przez
              > Polskę przebiegała najkrótsza i najdogodniejsza droga zaopatrzenia wojsk
              > sowieckich w Niemczech i myślisz by pozwolili oni polakom przerwać ten szlak
              > komunikacyjny??? no chyba że byli debilami ,a niestety nie byli.


              Wg niepotwierdzonych dokumentami informacji, jeszcze w pazdzierniku 1981 roku,
              na specjalnym posiedzeniu Komitetu Centralnego KPZR, rozwazano nawet wyjscie
              Polski z Ukladu Warszawskiego - jak to okrelasno "oddanie jej kapitalistom".
              Brak jest informacji o wnioskach koncowych tych rozwazan.

              • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 20:57
                No Popatrz Matrek! Czeskie i Niemieckie dokumenty mówią ,że aż im łapki latały
                aby wejść z Armią Radziecką do Polski, z "bratnią internacjonalistyczną pomocą"
                vide doktryna Breżniewa - a tu nagle wolta - oddamy Polskę kapitalistą a
                Północną Grupę Armii będziemy zaopatrywać wia kosmos?! No i wyrzucim ich z
                Układu Warszawskiego bo w razie co zanim przebijemy się do NRD-owa z jednostkami
                pancernymi stacjonującymi na Ukrainie i Białorusi to sobie po drodze
                powalczymy?! Pomyśl Matrek nad bezsensem takiego postępowania! "Oddanie" Polski
                kapitalizmowi skutkowało by ni mniej ni więcej tylko rozpadem Układu
                Warszawskiego i końcem jakichkolwiek planów czy to ofensywnych czy to
                kontrofensywnych względem NATO!
                - Matrek a czy te zdjęcia satelitarne pokazywały też garnizony Radzieckich
                dywizji pancernych i zmechanizowanych,które mieściły się w pobliżu Polskich
                granic?! Toż przecie na dobrą sprawę nic nie musiało być specjalnie grupowane
                pod granicami! Te garnizony tam były już wcześniej!
                • jopekpl Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:03
                  Do tego co napisał marek dodaj jednostki już w Polsce stacjonujące a było tego
                  coś z 90 tyś sowietów no i batalion Niemców o którym pisałem siedzący w polskim
                  lesie;-), ciekawe czy tylko jeden.
                  • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:09
                    Znaczy się z tego co pamiętam to na stałe w Polsce stacjonowało cóś kole 40
                    tysięcy zielonych ze złotymi literkami "CA" na pagonach! Dziwnym trafem po 1980
                    roku się wzięli i rozmnożyli (pewnie przez podział)! No ale Jopuś Ci się nie
                    liczą - to byli już nasi - właśni - osibiści i nic to (jak mawiał pan
                    Wołodyjowski),że było ich tylko troszki więcej jak połowa CAŁEJ Polskiej Armii
                    ówcześnie! Oni sie nie liczą i już!
                    -Pozdrawiam!
                    • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:16
                      A cytowane 2 lata temu wspomnienia radzieckiego pilota śmigłowca,
                      który we Lwowie przygotowywał się do zdobywania lotniska w Balicach
                      pamiętacie?
                      • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:21
                        odyn06 napisał:

                        > A cytowane 2 lata temu wspomnienia radzieckiego pilota śmigłowca,
                        > który we Lwowie przygotowywał się do zdobywania lotniska w Balicach
                        > pamiętacie?


                        A czytales wspomnienia polskich politow, przygotowujacych sie do bombardowań
                        lotnisk duńskich?
                        • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:28
                          A co to ma wspólnego z wątkiem? Ja trzymam się roku 1981.
                          Co ma zatem piernik do wiatraka;-))
                          • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:29
                            odyn06 napisał:

                            > A co to ma wspólnego z wątkiem? Ja trzymam się roku 1981.
                            > Co ma zatem piernik do wiatraka;-))


                            Dokladnie takie samo przelozenie na plany ataku
                        • jopekpl Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 23:04
                          bmc3i napisał:

                          > odyn06 napisał:
                          >
                          > > A cytowane 2 lata temu wspomnienia radzieckiego pilota śmigłowca,
                          > > który we Lwowie przygotowywał się do zdobywania lotniska w Balicach
                          > > pamiętacie?


                          > A czytales wspomnienia polskich politow, przygotowujacych sie do bombardowań
                          > lotnisk duńskich?

                          Wiesz co ? wydaje się ze przygotowania do zajęcia siłą jak mniemam, lotnisk
                          sojuszników ,a przygotowania do ataku na wrogie lotniska jednak się troszkę
                          różnią przyczynowo, no chyba że uważasz to za to samo .
                          • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 08:55
                            jopekpl napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > odyn06 napisał:
                            > >
                            > > > A cytowane 2 lata temu wspomnienia radzieckiego pilota śmigłowca,
                            > > > który we Lwowie przygotowywał się do zdobywania lotniska w Balicach
                            >
                            > > > pamiętacie?
                            >
                            >
                            > > A czytales wspomnienia polskich politow, przygotowujacych sie do bombardo
                            > wań
                            > > lotnisk duńskich?
                            >
                            > Wiesz co ? wydaje się ze przygotowania do zajęcia siłą jak mniemam, lotnisk
                            > sojuszników ,a przygotowania do ataku na wrogie lotniska jednak się troszkę
                            > różnią przyczynowo, no chyba że uważasz to za to samo .


                            Rózni sie, jednak nie mowi nic o konkretnym planie zajecia lotnisk sojusznikow w
                            konkretnym momencie historycznym.
                            • prokontrik Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 09:44
                              bmc3i napisał:

                              > Rózni sie, jednak nie mowi nic o konkretnym planie zajecia lotnisk sojusznikow
                              > w
                              > konkretnym momencie historycznym.

                              Ale te treningi rozpoczęły się w konkretnym momencie historycznym. W dodatku był
                              to moment, o którym marszałek Kulikow twierdzi, że nie było żadnych planów
                              wkraczania do Polski.

                              Wygląda więc na to, że wojsko zaczęło sobie ćwiczyć na własną rękę, nie wiadomo
                              z jakiego powodu.
                      • niegracz dyrdymaly odyna o stanie wojennym 18.12.09, 17:11
                        odyn06 napisał:

                        > A cytowane 2 lata temu wspomnienia radzieckiego pilota śmigłowca,
                        > który we Lwowie przygotowywał się do zdobywania lotniska w Balicach
                        > pamiętacie?

                        ..
                        pewnie :))

                        a SS-20 wymierzone w Siedzibe Koła Gospodyn Solidarności Wiejskiej ?

                        ty Odyn to uwierzysz w każda bzdure którą ci ruscy pierdną :)))
                        • billy.the.kid Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 18.12.09, 19:28
                          tu ruskie piardli bzdurę. w przypadku tego gamonia co słyszał
                          GENERAŁA proszącego o inwazję już nie??????
                        • jopekpl Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 18.12.09, 21:50
                          niegracz napisał:


                          > a SS-20 wymierzone w Siedzibe Koła Gospodyn Solidarności Wiejskiej ?
                          >
                          > ty Odyn to uwierzysz w każda bzdure którą ci ruscy pierdną :)))

                          Kurde to może się niech co niektórzy zdecydują co do wiarygodności ruskich bo
                          jak jakiś ruski generał coś pierdnął co pasuje do ich teorii to jest cholera w
                          100% wiarygodny , a jak inny coś gada co nie pasuje to jest kłamliwy kacap.
                          • niegracz Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 19.12.09, 10:45
                            jopekpl napisał:

                            >
                            >
                            > Kurde to może się niech co niektórzy zdecydują co do wiarygodności ruskich
                            bojak jakiś ruski generał coś pierdnął co pasuje do ich teorii to jest cholera w
                            > 100% wiarygodny , a jak inny coś gada co nie pasuje to jest kłamliwy kacap

                            Widze że stosujesz sowiecka metodę urawniłowki

                            calkowicie błędna

                            Otóż oczywoiste jest że sa ruskie źródła wiarygodne rzetelne i sa ruskie
                            źródła totalnie niewiarygodne.
                            Jest metodyka weryfikacji -dość pewna .

                            Określenie "ktos pierdnał ( jakąs informację) " oznacza tyle co
                            "opowieści dziwnej treści na ogół w formie szeptanej, anonimowej, typu
                            Głuchy telefon>" jezeli nie wiesz
                            • maxikasek Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 19.12.09, 20:08
                              > Otóż oczywoiste jest że sa ruskie źródła wiarygodne rzetelne i sa ruskie
                              > źródła totalnie niewiarygodne.
                              > Jest metodyka weryfikacji -dość pewna .
                              Jakaż to metoda?
                              Bo z drugiej strony mamy gen.Dubynina- który pisze we wspomnieniach jak szykował się do interwencjina czele swojej dywizji pancernej.Miał zając rejon na płd. od W-wy. DOpiero 13 grudnia przerwano przygotowania.
                              Gen. Aczałow- dowódca dywizji pow-des. z Kowna opisuje jak jesienią 1981 oglądał w W-wie (w mundurze majora) budynki rządowe, które miała zając jego dywizja. Byli razem z nim inni "zdegradowani" oficerowie.
                              W litewskiej prasie ukazał artykuł ze wspomnieniami uczestników ćwiczeń Zapad-81 (Litwinami). Cwiczono na nich interwencję w Polsce, powołano rezerwistów znających j. polski i....niemiecki.
                              W zbiorach WBH jest kopia raportu attache wojskowego RFN w Moskwie mjr. Hartmuta Digutscha pt. „Przygotowanie operacji militarnej Związku Radzieckiego przeciwko Polsce”, wktórej opisuje ruch eszelonów wojskowych w stronę granicy polskiej jesienią 1981.
                              Francuski attache gen. (obecnie) Jacques Laurent, opisuje wycieczkę z ambasady nad Berezynę. Jechali pociągiem Moskwa-Berlin, wyruszyli 30 listopada, aż 5 grudnia odstawili ich na boczny tor. Cały czas mijały ich eszelony wojskowe idące w ugrupowaniu bojowym. Ile czasu można jechac te kilkaset km?
                              I to własnie miał na myśli Kukliński mówiąc, że "ROsjanie zapewniali nas że nie wejdą, ale cały czas robili wszystko abyśmy w to nie wierzyli". Ponieważ to on przygotowaywał plany SW, można mu chyba wierzyć?
                              • niegracz Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 20.12.09, 15:28
                                maxikasek napisał:


                                > Bo z drugiej strony mamy gen.Dubynina- który pisze we wspomnieniach jak
                                szykował się do interwencjina czele swojej dywizji pancernej.Miał zając
                                rejon na płd.
                                > od W-wy. DOpiero 13 grudnia przerwano przygotowania.
                                > Gen. Aczałow- dowódca dywizji pow-des. z Kowna opisuje jak jesienią 1981
                                oglądał w W-wie (w mundurze majora) budynki rządowe, które miała zając jego dywizja.
                                > ..

                                buahahahahahahahah

                                ale ty maxikasek wierszysz w bajeczki i opowiastki Starych Wiarusów

                                Tu tworzysz wizje totalnej z rozprawy z Polską:

                                - uderzenia kolumn pancernych
                                - desanty wojsk z powietrza
                                - przedtem wspominałes o przygotowaniach śmiglowców bojowych

                                Owszem wielu generałow i dowódców aż sie rwało ( w gębie) by uderzyć,
                                poderwac swe armie i ruszyć na Polskę

                                i tak np
                                w drugiej połowie października 1981 marszałek Kulikow stwierdził w rozmowaach
                                ichniej generalicji z polską ( i innymi sojuznikami) ze dla ratowania Polski
                                nalezy szukowac się do wprowadzenia wojsk sojuszniczych
                                z kolei marsz Ogarkow nie proponował skrajnych rozwiazań

                                ale Jaruzelski zajał twarda postawe :)))

                                - wszystko tylko nie wojska NRD! kategorycznie sprzeciwił się wprowadzaniu
                                wojsk NRF

                                Marszałęk Ustinow po tych rozmowach pojechał na Kreml przedstawić punkt
                                widzenia dowództwa wojsk Ukladu Warszawskiego

                                a tawariszcz Michaił Suslow zgasił go krótko:

                                W zadnym przypadku nie wolno nam wprowadzac wojsk do Polski !
                                nawet gdy poprosiłby o to polski Rząd !


                                • maxikasek Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 20.12.09, 19:54
                                  Bo widzisz, wówczas była "wojna" o schedę po Breżniewie, który już stał nad grobem. Walczyli "wojskowi" z Kulikowem i UStinowem na czele i "cywile" z Andropowem, Czernienką. Gdyby doszło do interwencji to następcą Breżniewa zostałby pewnie UStinow lub Kulikow. Nie doszło- władzę przejęli "cywile". Stąd przygotowania wojskowych i brak decyzji "cywili". ALe Breżniew w maju 1981 wydał polecenie Kulikowowi przygotować kilka planów na wypadek "rozwoju sytuacji w Polsce". Bo jak powiedział Honecker niedopuszczalne jest aby 40% kandydatów do KC PZPR było jednocześnie członkami SOlidarności ;-)
                                  Przygotowania szły pełną parą, brakowało tylko rozkazu "wpierod". Czy zostałby wydany- nie wiadomo. ALe ówcześni o tym nie wiedzieli. Widzieli tylko przygotowania i pamiętali los Czechów i Węgrów. A także sowieckie kolumny pancerne idące na Warszawę w 1956.
                                  Równie możłiwy scenariusz byłby, że Jaruzelskiego ROsjanie zastąpili by jednym z "naszych" jastrzębi: rwali się "moczarowcy", Molczyk czy Żabiński. Było tez kilku generałów w (L)WP, którzy chętnie utopili by Polskę we krwi. Przed grudniem JAruzelski pozbył ich się ze stanowisk "kopem w górę", ale zawsze chętnie by wrócili.
                                  • panzerviii Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 20.12.09, 22:26
                                    powtarzam, jeszcze w 1981 Sowieci pewno by byli w stanie cenę
                                    interwencji ponieść. Moze by ta cena ich dobiła, ale Afgan mogli by
                                    sobie odpuścić 9 lat wcześniej, Polski nie.

                                    Być może przez interwencje kolos zapadłby się pod własnym ciężarem
                                    wcześniej, ale co z tego kiedy plan Balcerowicza trzeba by było
                                    zaczynać w duzo gorszych warunkach.
                                  • niegracz Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 22.12.09, 20:06
                                    maxikasek napisał:

                                    > Bo widzisz, wówczas była "wojna" o schedę po Breżniewie, który już stał nad
                                    grobem. Walczyli "wojskowi" z Kulikowem i UStinowem na czele i "cywile" z
                                    Andropowem, Czernienką.

                                    Gdyby doszło do interwencji to następcą Breżniewa zostałby pewn
                                    > ie UStinow lub Kulikow.
                                    Nie doszło- władzę przejęli "cywile".
                                    Stąd przygotowani
                                    > a wojskowych i brak decyzji "cywili".

                                    .
                                    tearzyszu maxikasek
                                    takie gadki w stylu pogadanek uświadamiajacych to sobie uprawiajcie w swoim
                                    komuszym towarzystwie


                                    A
                                    > Przygotowania szły pełną parą, brakowało tylko rozkazu "wpierod".. Widzieli
                                    tylko przygotowania i pamiętali los Czechów i Węgrów. A także sowieckie kolumny
                                    pancerne idące
                                    > na Warszawę w 1956.
                                    ..
                                    Ciekawe - to twierdzisz ze generał Jaruzelski nie jest patriotą ?
                                    Skoro sowieci rzekomo szykowali Polsce krwawa jatke to przynajmniej po
                                    wyjsciu wojsk radzieckich z Polski czlowiek honoru mogł odetchnąc i zdobyć
                                    się na odwagę i wyznać:

                                    Śmiertelnie balem się Rosjan - że wejdą i beda mordowac Polaków

                                    Teraz moge to powiedzieć - to był podły szantaż z ich strony.


                                    > Równie możłiwy scenariusz byłby, że Jaruzelskiego ROsjanie zastąpili by jednym
                                    z "naszych" jastrzębi: rwali się "moczarowcy", Molczyk czy Żabiński. Było tez
                                    kilku generałów w (L)WP, którzy chętnie utopiliby Polskę we krwi.

                                    ..
                                    taa - nadal teksty rodem z Cyntralnego Zarządu Politycznego LWp :)))

                                    Gdyby jak powiadasz- byli generałowie chętni utopienia Polski we krwi
                                    to przeciez taki patriota jak generał jaruzelski rozprawilby się z nimi w trymiga.



                                    Poza tym - obejrzyj film o Jaruzelskim. To czlowiek Moskwy- Niby dlaczego
                                    mieliby go kimkolwiek zastepowac ?


                                    Miłego oglądania bo to film na miarę Nocnej Zmiany

                                    niepoprawni.pl/blog/425/towarzysz-general-czyli-wojna-polsko-jaruzelska
                                • odyn06 Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 21.12.09, 08:09
                                  Wy niegracz jesteśta klinicznym przykładem forumowego cymbała. Onże, forumową
                                  aktywnością próbuje zakłamywać rzeczywistość sowje, jedynie słuszne wizje świata
                                  forułując.
                                  Wicie, niegracz, jesteśta bardzo pożytecznym trefnisiem na tym forum. Nie jest
                                  nudno dzięki wam, niegracz.
                                  Kontynnujta, a my, wicie, będziemy się waszym nieuctwem bawić,niegracz.
                                  Z trepowskim pozdrowieniem.
                                  Niegracz.
                                  Aby nie zapomnieć:> buahahahahahahahah
                                  • niegracz Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 22.12.09, 16:48
                                    odyn06 napisał:

                                    > Wy niegracz jesteśta klinicznym przykładem forumowego cymbała. Onże, forumow
                                    aktywnością próbuje zakłamywać rzeczywistość sowje, jedynie słuszne wizje świat
                                    a forułując.
                                    >..
                                    Dokladnie!Ale odwrotnie ! :))

                                    Tylko że to Wy odyn jestescie forumowym cymbałem :)))))
                                    • odyn06 Re: dyrdymaly odyna o stanie wojennym 23.12.09, 09:44
                                      > Tylko że to Wy odyn jestescie forumowym cymbałem :)))))
                                      My nie tylko takie naukowe tytuły posiadamy,niegracz.
                                      Ale nie stosujta niegracz naszych cytatów przeciwko nam, bo nam to radość
                                      masochistyczna sprawia wręcz.
                                      Na koniec będą życzenia w zagranicznym języku.
                                      Dorogoj ty moj niegracz. Idut kriestainskije prazdniki rożdiestwa. Paotomu ja
                                      żełaju tebie mnogo zdorowia, potomu czto ono tebja nużne sewodnia i w buduszczym.
                                      Paka, drużok.

                                      Tym razem nie zapomniałem: buhahahahaha, czy jakoś tak.
                • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:18
                  marek_boa napisał:

                  > No Popatrz Matrek! Czeskie i Niemieckie dokumenty mówią ,że aż im łapki latały
                  > aby wejść z Armią Radziecką do Polski, z "bratnią internacjonalistyczną pomocą"

                  Czesi i Niemcy to sobie mogli sami wchodzic - do Bangladeszu.



                  > vide doktryna Breżniewa - a tu nagle wolta - oddamy Polskę kapitalistą a
                  > Północną Grupę Armii będziemy zaopatrywać wia kosmos?!



                  Czy ja gdzies napisalem ze postanowiono oddać? Rozwazano jedynie taki
                  scenariusz. Nic wiecej o tym posiedzeniu nie wiadomo.

                  > - Matrek a czy te zdjęcia satelitarne pokazywały też garnizony Radzieckich
                  > dywizji pancernych i zmechanizowanych,które mieściły się w pobliżu Polskich
                  > granic?! Toż przecie na dobrą sprawę nic nie musiało być specjalnie grupowane
                  > pod granicami! Te garnizony tam były już wcześniej!


                  Nie, pokazywaly ogromne rozsrodkowane zgrupowania wojsk roznych krajow w okoł
                  granic Polski na poczatku roku 1981, na koniec zas tego roku pokazywaly pustki
                  • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:29
                    A co się z tym żelastwem stało? Aż z ciekawości płonę?
                  • odyn06 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:33
                    Czesi i Niemcy to sobie mogli sami wchodzic - do Bangladeszu.

                    Ty tak poważnie, czy też waszyngtoński mróz walnął cię w koparę:-))
              • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:27

                Tak, zdjecia satelitarne z tamtego czasu, pokazujace ze w poblizu
                granic PRL nie
                ma zadnych zgrupowan wojskowych, ktorych jeszcze kilka miesiecy bylo
                pełno
                wokól, tez mowia na biezace zamowienie? Fakt, sowieccy generalowie
                zapewne sa z
                PiS-u


                nie było ich z prostej przyczyny
                Jaruzelski zobowiazal sie ze sprawe załatwi polskimi siłami
                • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:30
                  rzewuski1 napisał:

                  >
                  > Tak, zdjecia satelitarne z tamtego czasu, pokazujace ze w poblizu
                  > granic PRL nie
                  > ma zadnych zgrupowan wojskowych, ktorych jeszcze kilka miesiecy bylo
                  > pełno
                  > wokól, tez mowia na biezace zamowienie? Fakt, sowieccy generalowie
                  > zapewne sa z
                  > PiS-u
                  >
                  >
                  > nie było ich z prostej przyczyny
                  > Jaruzelski zobowiazal sie ze sprawe załatwi polskimi siłami

                  Jeszcze w grudnbiu prosil rosjan o interwencje, wiec do niczego sie jeszcze nie
                  zobowiazal.

                  • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 21:50
                    przeciez Polska w tym czasie była w tragicznym stanie, ciagle
                    strajki, żadania Solidarnosci nie do spełnienia
                    Rosjanie patrzacy na to z niecierpliwieniem ze kontrrewolucja jest
                    tolerowana
                    to było słuszne posuniecie

                    dokumenty przedstawiajace prosbe Jaruzelskiego o interwencje sa
                    niewiarygodne
                    wogole mnie nie przekonowuja
                    Polska była krajem podporzadkowany ZSRR
                    przez nasz kraj biegły najwazniejsze szlaki komunikacyjne do Niemiec
                    z przyczyn ideologicznych, gospodarczych i strategicznych ZSRR nie
                    mógłby na dłuzsza mete zgodzic sie na oddanie przez PZPR władzy
                    to było by podwazenie potegi ZSRR i jej dominacji w wschodniej
                    Europie
                    wczesniej zrobiły to Wegry i Czechosłowacja
                    ale tam zabrakło u tamtejszych komunistycznych wladz rozsadku
                    i skonczyło sie interwencja
                    i ja mam uwierzyc ze ich wogóle
                    nie obchodzi
                    zadnych nacisków
                    nic
                    • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:03
                      wyborcza.pl/1,75515,6173861,Plk_Kwiatkowski__Na_szczescie_mielismy_generala.html
                      • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:15
                        rzewuski1 napisał:

                        > wyborcza.pl/1,75515,6173861,Plk_Kwiatkowski__Na_szczescie_mielismy_generala.html


                        To zdanie jest kluczem:

                        - Jaruzelski zawsze mówił, że to ostateczność, i powtarzał, że załatwimy to
                        sami. Nigdzie nie ma jego własnej wypowiedzi, że oczekiwał od obcych wsparcia,
                        są tylko insynuacje z drugiej ręki.



                        Jak panowie wyobrazacie sobie "jego wlasna wypowiedz"? Ja, Wojciech
                        Jaruzelski wyznaję, że prosilem o radziecką interwencje? O to chodzi?
                        • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:32
                          zdanie logicznie
                          Jaruzelski był swiadom pozycji ZSRR w Polsce i na co ZSRR moze
                          sobie pozwolic a na co nie
                          zrobił tak ze tej interwencji nie było

                          Rosjanie interweniowali na Wegrzech, w Czechosłowacji i niedawno w
                          Gruzji, gdyby ich interesy zostały powaznie zagrozone nie zawahaliby
                          sie

                          mieli siły i srodki
                          w Polsce w samej parti były siły które by ich poparły




                          a te prosby o nterwencje rzeczywiscie pochodza z drugiej reki
                          sa nielogiczne
                          • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:59
                            rzewuski1 napisał:

                            > zdanie logicznie
                            > Jaruzelski był swiadom pozycji ZSRR w Polsce i na co ZSRR moze
                            > sobie pozwolic a na co nie
                            > zrobił tak ze tej interwencji nie było
                            >
                            > Rosjanie interweniowali na Wegrzech, w Czechosłowacji i niedawno w
                            > Gruzji, gdyby ich interesy zostały powaznie zagrozone nie zawahaliby
                            > sie
                            >
                            > mieli siły i srodki
                            > w Polsce w samej parti były siły które by ich poparły
                            >

                            Amerykanie twierdza ze nie mieli po temu ani sil, ani srodkow. Ugrzeźnieci byli
                            w Afganistanie, w polowie swiata mieli z tego powodu przechlapane, a gdyby
                            zdecydowali sie na interwencje w Polsce, mieli by przechlapane "w calym swiecie"
                            (doradca ds. bezpieczenstwa Reagana). Na dodatek, krotko przed ucieczka
                            Kuklinskiego do Stanow, Reagan oficjalnymi kanalami dyplomatycznymi ostrzegal
                            Moskwe, aby nie wazyla sie militarnie interweniowac w Polsce, groząc
                            "nieograniczonymi następstwami".

                            Nawet ZSRR nie żył w kosmicznej próżni.


                            > a te prosby o nterwencje rzeczywiscie pochodza z drugiej reki
                            > sa nielogiczne
                            >
                            >

                            Powtarzam pytanie, co oznacza "pierwsza reka"....

                            • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 23:52
                              nie mieli sił i srodków?
                              zaczyna sie te polskie gdybanie

                              Niemcy tez mieli miec tekturowe czołgi
                              okazało sie inaczej
                              dalej powstanie warszawskie
                              armia niemiecka pobita i ucieka
                              rzeczywistosc okazała sie tragiczna

                              z Afgansistanu mogli sie wycofac
                              z Polski nie, bo to by oznaczało kres ich imperium

                              to liczenie na Amerykanów byłoby zbyt ryzykowne
                              im nie zalezało na wolnosci w Polsce , tylko na destabilizacji w
                              jednym z najwazniejszych krajów UW
                              nie wiem dlaczego uwazasz ze USA maja jakies wspecjalne wzgledy
                              wobec naszego kraju
                              bylismy, jestesmy tylko dla nich przedmiotem przetargowym w grze z
                              Rosja
                              w ostatecznosci mogli sie nami posłuzyc tak jak Afganczykami
                              i ja ich rozumiem
                              • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 08:59
                                rzewuski1 napisał:

                                > nie mieli sił i srodków?
                                > zaczyna sie te polskie gdybanie
                                >
                                > Niemcy tez mieli miec tekturowe czołgi
                                > okazało sie inaczej
                                > dalej powstanie warszawskie
                                > armia niemiecka pobita i ucieka
                                > rzeczywistosc okazała sie tragiczna
                                >
                                > z Afgansistanu mogli sie wycofac
                                > z Polski nie, bo to by oznaczało kres ich imperium
                                >
                                > to liczenie na Amerykanów byłoby zbyt ryzykowne
                                > im nie zalezało na wolnosci w Polsce , tylko na destabilizacji w
                                > jednym z najwazniejszych krajów UW
                                > nie wiem dlaczego uwazasz ze USA maja jakies wspecjalne wzgledy
                                > wobec naszego kraju
                                > bylismy, jestesmy tylko dla nich przedmiotem przetargowym w grze z
                                > Rosja
                                > w ostatecznosci mogli sie nami posłuzyc tak jak Afganczykami
                                > i ja ich rozumiem
                                >
                                >

                                Nie maja zadnych szczegolnych wzgledow. Niemniej Reagan juz przed objeciem
                                urzedu publicznie odrzucal postanowienia Jaltanskie. Gdy Jaruzelski wprowadzil
                                stan wojenny, Reagan nalozyl sankcje ekonomiczne na PRL i ZSRR, Europe nie
                                spieszyla sie z tym. Wg slów powolanego wyzej doradcy ds. bezpieczenstwa,
                                Waszyngton musisal bardzo silnie naciskac na Europe, aby ta poszla w jego slady.
                                Jak twierdzil, w odroznieniu od Reagana, Europe wciaz zyla w przeswiadczeniu ze
                                europa wschodnia to wylaczna strefa ZSRR - w ramach ukladow jaltanskich, wciaz
                                przez Europe akceptowanych.

                            • marek_boa Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 19.12.09, 08:42
                              Matrek bzdura powtarzana 1000 razy i tak nie stanie się prawdą! W Afganistanie
                              w tamtym czasie działała JEDNA 40.Armia licząca w 1981 roku około 46 000
                              żołnierzy! W tym samym czasie na terenie Polski stacjonowało prawie drugie tyle
                              Radzieckich żołnierzy!
                              - Reagan mógł co najwyżej własną babcię ostrzegać! Jeszcze raz przypomnę -
                              Poczytaj obowiązującą w tamtych czasach doktrynę Breżniewa!
                              - Pierwsza ręka w takich przypadkach to na przykład stenogramy rozmów
                              międzypaństwowych lub z narad wojskowych!W państwie tak zbiurokratyzowanym jak
                              ZSRR ŻADNE takie spotkania bez stenogramów nie mogły mieć miejsca!
                    • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:07
                      rzewuski1 napisał:

                      > dokumenty przedstawiajace prosbe Jaruzelskiego o interwencje sa
                      > niewiarygodne
                      > wogole mnie nie przekonowuja
                      > Polska była krajem podporzadkowany ZSRR
                      > przez nasz kraj biegły najwazniejsze szlaki komunikacyjne do Niemiec
                      > z przyczyn ideologicznych, gospodarczych i strategicznych ZSRR nie
                      > mógłby na dłuzsza mete zgodzic sie na oddanie przez PZPR władzy

                      Tak twierdzisz? Sam Jaruzelskii mowi ze jeszcze w grudniu 1981 plan byl taki, ze
                      PZPR zostanie zastapiona nowa partia, zaledwie milionową, ale za to "prawdziwych
                      marksistow i komunistów"



                      > to było by podwazenie potegi ZSRR i jej dominacji w wschodniej
                      > Europie
                      > wczesniej zrobiły to Wegry i Czechosłowacja
                      > ale tam zabrakło u tamtejszych komunistycznych wladz rozsadku
                      > i skonczyło sie interwencja
                      > i ja mam uwierzyc ze ich wogóle
                      > nie obchodzi
                      > zadnych nacisków
                      > nic

                      Ty nie musisz w nic wiesrzyc, a to dlatego ze sprawa nie jest kwestia niczyjej
                      wiary, lecz swiadkow i dokumentow.




                      >
                      • rzewuski1 Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:15
                        nie chodzi mi o nazwe
                        tak czy tak byliby to komunisci
                        • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 22:57
                          Zawsze można zacytować inne dokumenty. Zdanie które powiedział płk. Kukliński albo tuż przed ucieczką, albo już po (cytuję z pamięci, więc moga być róznice od oryginału- ale sens taki sam) w listopadzie 1981: "ROsjanie zapewniali nas że nie wejdą, jednocześnie robili wszystko abyśmy im nie wierzyli".
                          • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 17.12.09, 23:00
                            maxikasek napisał:

                            > Zawsze można zacytować inne dokumenty. Zdanie które powiedział płk. Kukliński a
                            > lbo tuż przed ucieczką, albo już po (cytuję z pamięci, więc moga być róznice od
                            > oryginału- ale sens taki sam) w listopadzie 1981: "ROsjanie zapewniali nas że
                            > nie wejdą, jednocześnie robili wszystko abyśmy im nie wierzyli".


                            jak to interpretujesz?
                            • kawitator Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 09:47
                              Miało być: Wasze wspomnienia, spotkania przeżycia a nie przerzucanie się dokumentami i wzajemne podważanie ich oryginalności lub wagi

                              W czasie samego stanu wojennego jak większość ludzi w tym czasie zupełnie nie wiedziałem co się dzieje. Plotka goniła dezinformację a ta spotykała się z pogłoską Oficjalnym przekaziorom nikt nie wierzył z definicji. To, że teraz jest tylu mądrych, to nie dziwi taka zawiła psychika ludzi co post factum zawsze powiedzą wiedziałem przewidziałem choć wcześniej byli ciemni jak tabaka w rogu.
                              Natomiast w temacie :
                              Kilka lat temu spędzałem urlop na Krecie W hotelu gdzie byliśmy była tez grupa Czechów Po kilku dniach w czasie oglądania meczów polskiej reprezentacji w kopaną przysiadł się do nas jeden z nich i czystą polszczyzna powiedział "Ja tez kibicuje Polskiej reprezentacji bo jestem polak tyle ze z Ostrawy. Wkrótce dowiedzieliśmy się ze jest w towarzystwie kulturalnym polaków, że posyłał dzieci ( matka Czeszka ) do polskiej szkoły i liceum itd Pod koniec urlopu w czasie mocno zakrapianego wieczoru kiedy to nasz przyjaciel wyraźnie nadużył wtrącił się do kolejnej naszej dyskusji z następującą opowieścią ( tu postaram się oddać jej treść)
                              • bmc3i Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 10:00
                                kawitator napisał:

                                > Miało być: Wasze wspomnienia, spotkania przeżycia a nie przerzucanie się dokume
                                > ntami i wzajemne podważanie ich oryginalności lub wagi
                                >


                                Wstaje jak zwykle w niedziele rano przed rodzicami, wlaczam telewizor, a tu
                                zamiast Teleranka jedynie śnieg na ekranie, a troche pozniej jakas malpa w
                                mundurze przyozobiona czarnymi okularami. Zaryczana babcia, ze to znowu wojna
                                przyszla, nie wychodzaca z domu ze strachu przed czołgami na ulicach.

                                Tak to zapamietalem. A pozniej przemykanie sie przez kilka pierwszych dni
                                oplotkami po wczesnej godzinie policyjnej dla dzieci, na zajecia w szkole
                                muzycznej. Ojciec inspektor od czegos tam, musial jezdzic nocami biala Wolga i
                                kontrolowac bezpieczenstwo jakichs tam zakladów.
                              • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 11:11
                                wojna z Turcja o wyzowlenie Krety 1913
                                • panzerviii frywolnie :) 18.12.09, 12:06
                                  a tak w ogóle stan wojenny oczami 9 lataka był fajny. Czekolady i
                                  tak juz od roku nie było i lodowka pusta była wczesniej, wiec nikt
                                  tego nie zauważył, ale
                                  - mięsiąc wolnego od budy, znaczy sie szkoły,
                                  - no i Czterej Pancerni i Pies pod oknem :)
                                  tylko sie taki gó...arz zastanawiał, czemu Babacia tak histerycznie
                                  płacze, że ona juz kolejnej wojny nie przeżyje :(

                                  Fajnie być 9 latkiem i nic nie rozumiec.

                                  aha po tym miesiącu, niestety w szkole zaczeła sie indoktrynacja
                                  zanim zaczeła się nauka - szkoda mi biednych nauczycielek, nie mały
                                  wyboru, one też miały dzieci i rodziny.
                                • kawitator Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 14:17
                                  Trafiony - zatopiony Proszę na pocztę gazetowa lub Kawitator@gmail.com przesłać adres bez mały za to z kodem pocztowym I już wysyłam
                                  wydawnictwo bellona
                                  IAN VAN HOGG
                                  Broń wsparcia piechoty
                                  z serii Sprzęt wojskowy XXI wieku
                            • maxikasek Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 18.12.09, 21:28
                              wybacz- napisałem ci odpowiedź na pół strony ;-) ale zniknęła. Widać psycho w akcji ;-).
                              • kawitator Re: Opowieści prywatnych o stanie wojennym c.d. 19.12.09, 22:30
                                zrealizowałem ksiązka poszła
                          • odyn06 Matrek 18.12.09, 09:41
                            "ROsjanie zapewniali nas że nie wejdą, jednocześnie robili wszystko abyśmy im
                            nie wierzyli".

                            Jak to zinterpretujesz:-))
                            • o333 Re: Matrek 18.12.09, 10:11
                              odyn06 napisał:

                              > "ROsjanie zapewniali nas że nie wejdą, jednocześnie robili wszystko abyśmy i
                              > m
                              > nie wierzyli".

                              > Jak to zinterpretujesz:-))
                              To może Ja Ja , dawno nie interesowałem się tym okresem ale coś tam pamiętam,
                              interwencja UW byłą by ostatecznością , ale była jak najbardziej realna , już
                              nie w starym dobrym stylu bo czasy się zmieniły. Muszę przyznać że działania
                              Jaruzelskiego uspokoiły ZSRR , "Rosjanie zapewniali nas że nie wejdą,
                              jednocześnie robili wszystko abyśmy im nie wierzyli" znaczy to nie mniej ni
                              więcej jak "damy wam szanse załatwić wasze sprawy sami ale jesteśmy gotowi pomóc
                              w naszym dobrym stylu, wiecie o czym mówimy towarzysze"
                              • odyn06 Re: Matrek 18.12.09, 11:07
                                odyn06 14.12.07, 10:14 zarchiwizowany
                                Lot nie był długi. Nie polecieliśmy do Polski, ale wzdłuż granicy -
                                opowiada Siergiej, były rosyjski pilot wojskowy o przygotowaniach do
                                ataku na Polskę w 1981 r.


                                Kim jest Siergiej (13-12-07, 01:00)
                                Pod Lwów przyjechałem od razu po skończeniu szkoły oficerskiej dla
                                pilotów helikopterów wojskowych. Myślałem, że rzucą mnie gdzieś na
                                Syberię, Daleki Wschód albo w głąb Rosji, bo nie byłem najlepszym
                                studentem. Przydział okazał się miłą niespodzianką. Służba zagranicą
                                albo na obrzeżach ZSRR była uważana za bardziej prestiżową.

                                Odkąd przyjechałem pod Lwów w połowie 1980 r., wiedziałem, że w
                                Polsce zaczyna się bałagan. Odszedł Gierek, przyszedł Kania. W końcu
                                do władzy doszedł Jaruzelski. Wszystkie anteny od telewizorów
                                mieliśmy nastawione wyłącznie na Polskę. Oglądaliśmy dobre filmy,
                                było w waszej telewizji dużo programów z Zachodu. Nasze radzieckie
                                wiadomości mało kogo interesowały. Wszystko co z Polski wydawało się
                                atrakcyjne, zachodnie. W pewnym momencie filmów i programów
                                rozrywkowych zaczęło być coraz mniej. Coraz więcej było za to
                                wiadomości. Nie znałem polskiego, ale można się było domyślić, że
                                wszystko było źle, że dochodziło do jakiś przetasowań na górze.

                                Byłem dowódcą helikoptera Mi-8. Pewnego dnia starszy szturman
                                naszego pułku zebrał wszystkich szturmanów. Rozdał nam mapy i
                                powiedział, że naszym celem jest Kraków. Nie mówił kto, co, jak i
                                dlaczego. Kazał przygotować trasę lotu i koniec. Były już trasy
                                opracowane wcześniej, ale z jakichś powodów nie odpowiadały. Kazał
                                nam wymyślić inny wariant lotu, bo jak to ujął "co półtorej głowy to
                                nie jedna".

                                Po jakimś czasie zaczęły się przygotowania praktyczne. Helikoptery
                                uzbrojono w rakiety bojowe. Wszystkim rozdano broń. Nawet więcej niż
                                na czas wojny, bo oprócz przysługującego każdemu automatu wszyscy
                                dostaliśmy karabiny maszynowe. Był to model chyba jeszcze z czasów
                                II wojny światowej. Dostaliśmy też dużą ilość granatów. Wozili nas
                                na poligon. Strzelaliśmy ze wszystkich rodzajów broni, uczyliśmy się
                                rzucać granaty. Wcześniej nigdy nie mieliśmy tak intensywnych
                                szkoleń. Wojna w Afganistanie już się zaczęła, ale jeszcze nikt o
                                niej głośno nie mówił.

                                Nie wiedzieliśmy, po co nas przygotowują. Mówili nam, że na wszelki
                                wypadek, gdyby coś się wydarzyło w Polsce. Zaczęły się loty bojowe.
                                Pojedyncze, grupowe, wreszcie strzelania bojowe. Wcześniej
                                wystrzeliwaliśmy zaledwie dwie rakiety rocznie, a wtedy strzelaliśmy
                                non stop.

                                W pewnym momencie na nasze lotnisko przyjechały oddziały desantowe.
                                Mieszkali w namiotach na naszym lotnisku. Był taki moment, że my też
                                przez całą dobę mieszkaliśmy na lotnisku, choć miasteczko wojskowe
                                było tuż obok. W razie czego wystarczył gwizdek, desantowcy wskakują
                                do helikopterów i lecimy na Kraków. Jaki to był miesiąc? Było zimno.
                                Musiał to być przełom października i listopada 1981 r. Stan
                                gotowości trwał przynajmniej do Nowego Roku. Chodziliśmy w zimowych
                                kombinezonach.

                                Był taki moment, że przez cały czas siedzieliśmy już bezpośrednio w
                                maszynach. Z kokpitu wolno było wyjść tylko za potrzebą. Stan
                                najwyższej gotowości trwał kilka, kilkanaście dni.

                                Oficjalnie mówiono nam tylko, że mamy być gotowi do przerzutu do
                                Polski. Mieliśmy wykonać kilka rejsów, żeby przerzucić cały desant,
                                a po przerzuceniu ostatniej grupy zostać w Polsce. Nie wiem, co
                                mieli zdobywać, ale byli gotowi do udziału w konflikcie zbrojnym.
                                Być może chodziło o zajęcie lotniska w Krakowie.

                                Pewnej nocy zabrzmiała syrena. Włączyliśmy silniki, ustawiliśmy się
                                w szyku do startu. Wszystko robiliśmy w najwyższej ciszy, z
                                wyłączonymi światłami, żeby nie zwrócić niczyjej uwagi. Staliśmy na
                                pasie startowym w szyku, ale nie startowaliśmy. Dostaliśmy rozkaz
                                wyłączyć silniki. Podjechały do nas cysterny, żeby uzupełnić
                                odrobinę paliwa, które zużyliśmy. Czekaliśmy na rozkazy. Po kilku
                                godzinach nadszedł wreszcie rozkaz startu. Wystartowaliśmy. Lot nie
                                był długi. Może nawet mniej niż godzinę. Nie polecieliśmy do Polski,
                                ale wzdłuż granicy. Trochę w jedną stronę, trochę w drugą. Nie
                                zwracałem uwagi, bo lecieliśmy w szyku. Nie byłem pierwszy, więc nie
                                patrzyłem na mapę, ale na maszyny przede mną. Lataliśmy w kółko. Po
                                godzinie, około trzeciej, może czwartej nad ranem, wróciliśmy do
                                bazy. Nie pamiętam daty dziennej, ale był to koniec roku 1981 r.
                                Mógł to być listopad albo grudzień. Było bardzo zimno.

                                Po powrocie do bazy od razu zatankowano maszyny i kazano nam czekać
                                na dalsze rozkazy. Nad ranem pozwolono nam pojechać do domów. Dano
                                nam całą dobę na odpoczynek. Następnego dnia rano mieliśmy stawić
                                się w miasteczku wojskowym, a nie na samym lotnisku. Dopiero potem
                                nam powiedziano, że Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny,
                                operacja się udała i nasza pomoc nie jest mu potrzebna. Następnego
                                dnia to samo usłyszeliśmy w telewizji.

                                Po jakimś czasie oglądany przez nas program telewizji polskiej mniej
                                więcej wrócił do normy, choć było więcej wiadomości niż kiedyś. Nas
                                interesowały filmy, koncerty, programy rozrywkowe. Po trzech
                                tygodniach desant wrócił do swoich baz. Przez pewien czas byliśmy
                                jeszcze w gotowości bojowej, ale nie czuło się już tego napięcia.
                                Wiosną 1982 r. zdaliśmy całą broń do magazynu. Wcześniej wszyscy
                                piloci dostali bardzo dobre lornetki. O dziwo zapomnieli o nich i
                                nie musieliśmy ich zdawać. Jako jedyna pamiątka z przygotowań do
                                lotu na Polskę została mi lornetka. Dopiero po latach skradziono mi
                                ją z mieszkania.

                                Latem 1982 r. zaczęła się kolejna faza przygotowań, tym razem do
                                wojny w Afganistanie. Szkolenie było zupełnie inne. Otwarcie mówili
                                nam, że będziemy walczyć w Afganistanie.

                                Wywiad pochodzi z materiałów roboczych znanego rosyjskiego
                                dokumentalisty Dmitrija Kabakowa. Siergiej nie zgodził się na
                                ujawnienie nazwiska.
                                • odyn06 Drugu naszemu-Niegraczu 18.12.09, 20:04
                                  Znaczit tak. U nas sowmiestnyje, razlicznyje i temeticzeski podchodjaszczyje
                                  wospominania ob etich trudnych dla Polszy gekabsrskich wremienach. Jest' ob
                                  czeskich i wastocznogermańskich tankistach, wastocznogermanskich razwietczikach
                                  i sowieckich wertalotczikach. Jesli etot Siergiej sewodnia russkij pałkownik eto
                                  znaczit, czto on dlia tebia awtoritet. Poczemu? Nu wot potomu, czto dlia
                                  Niegracza kazdyj sowietsko/ruskij pałkownik eto awtoritiet.
                                  C trepowskom privietom!
                                  Drużok
                                  • jopekpl Re: Drugu naszemu-Niegraczu 18.12.09, 21:54
                                    kurde odyn nie wygłupiaj się i napisz to po ludzku bo mi translator się spalił
                                    próbując to przetłumaczyć,a niestety mimo 6 lat studiowania ruskiego języka nie
                                    wiele w głowie zostało;-)
                                  • odyn06 Jopek chce - Jopek ma 19.12.09, 18:17
                                    To znaczy-jest tak. Mamy osobiste, bardzo różne i tematyce odpowiadające
                                    wspomnienia o tych trudnych dla Polski grudniowych czasach. Jest w nich i
                                    czeskich i wschodnioniemieckich czołgistach, wschodnioniemieckich zwiadowcach i
                                    radzieckich pilotach śmigłowców.
                                    Jeżeli ten Siergiej jest dzisiaj pułkownikiem to znaczy że jest dla ciebie
                                    (Niegracza znaczy)autorytetem. Dlaczego? Dlatego, że dla Niegracza każdy
                                    sowiecko-rosyjski pułkownik to autorytet.
                                    Z trepowskim pozdrowieniem.
                                • panzerviii Re: Matrek ekonomia :))))) 18.12.09, 20:38
                                  w 1968 i 1956 Rosjan stać było wrećz na to, aby w ogóle nie
                                  proponować Czechom, czy Węgrom (ichniejszym komunistom wasalom)
                                  załtwienia sprawy po swojemu. A Węgry były znacznie mniej wazne dla
                                  spojności UW niz Polska.

                                  W 1981 CCCP był na musku, nikt nie przeczy. Mieli Afgan na głowie,
                                  rozpierdzilajace sie panstwo od srodka i uwierzyli w gwiezdne
                                  wojny:), ktore ich dobiły, a Regan przekonał Saudów, aby rynek ropy
                                  zalaali swoją bajecznie tanią ropą. Byli biedniejsi, na tyle aby
                                  musieć pozwolić aby sprawę załatwił Jaruzelski. Podkreslam pozwolić.
                                  Ale byli jeszcze na tyle silni, aby gdyby Jaruzelski skrewił, toby
                                  się wykosztowali i sami weszli. Jeszcze ich było na to stac. W
                                  najgorszym razie odpusciliby sobie Afgan. Na zapłate ceny w postaci
                                  odpuszczenia Afgana mogli sobie pozwolić. Na odpuszczenie Polski
                                  nie. Reagan i tak by ogłosił sukces...... w Afganistanie. Chociaż
                                  może nie........ to mądry człowiek, specjalnie nie ostrzegał
                                  Solidarnosci chociaż wiedział o stanie wojenym wczesniej od
                                  Kuklińskiego chociażby. Myslę, ze kamień spadł mu z serca na wieśc o
                                  stanie wojnenym.

                                  W 1989 Rosjanie już nie byli w stanie zapłacić ceny i interweniować.
                                  Między innymi dlatego, że Jaruzelski sfuszerował stan wojenny, i
                                  Solidarność internował, a nie wysłał na wczasy klimatyczne, w
                                  miejsce, gdzie o trzech wieków na niedźwiedzie jechało miliony
                                  Polaków. Ta Solidarnosć przejeła władze.

                                  W 1989 i KCPZR i PZPR stac było tylko na operacje dezinformacyjną
                                  polegającą na probie strowerzenia koncesjonowanej opozycji, ale i na
                                  to była PZPR już była za cienka.
                                  • billy.the.kid Re: Matrek ekonomia :))))) 18.12.09, 21:12
                                    gdzieś tu w gw był artykulik/parę dni temu/ w temacie informacji
                                    kuklińskiego.chyba go nie znajdę.
                                    stało tam,że gwiazda kuklińskiego w usa-cia swieciła ociupinkę
                                    słabszym swiatłem niż solidaruchy ją oceniały. informacje
                                    przekazywane przez niego do reagana mogły docierac w zbiorczych
                                    raportach cia. zresztą ginęły one w nawale informacji
                                    waszyngtońskiej biurokracji.

                                    ale legenda PIERWSZEGO OFICERA W NATO jakoś musiałą funkcjonowac.
                                    zresztą gó...-prawda- przed kuklinowskim pierwszy był PAWŁOWSKI-też
                                    oficer.
                                    • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) 18.12.09, 21:25
                                      billy.the.kid napisał:

                                      > gdzieś tu w gw był artykulik/parę dni temu/ w temacie informacji
                                      > kuklińskiego.chyba go nie znajdę.
                                      > stało tam,że gwiazda kuklińskiego w usa-cia swieciła ociupinkę
                                      > słabszym swiatłem niż solidaruchy ją oceniały. informacje
                                      > przekazywane przez niego do reagana mogły docierac w zbiorczych
                                      > raportach cia. zresztą ginęły one w nawale informacji
                                      > waszyngtońskiej biurokracji.
                                      >
                                      > ale legenda PIERWSZEGO OFICERA W NATO jakoś musiałą funkcjonowac.
                                      > zresztą gó...-prawda- przed kuklinowskim pierwszy był PAWŁOWSKI-też
                                      > oficer.


                                      I pewno dlatego wlasnie, Kukliński byl pierwszym w historii agentem CIA
                                      pochowanym w Arlington.
                                  • odyn06 Re: Matrek ekonomia :))))) 19.12.09, 18:28
                                    No Panzer. Jestem pod wrażeniem! Pieknieś to napisał. Rok 1981 to był ostatnim
                                    okresem, kiedy zdychający powoli Sajuz mógł oddziaływać na Europę, topiąc Polskę
                                    we krwi. Jeszcze ich się bali, bo parę lat potem już nie. Dlaczego? Bo przegrali
                                    wojnę ekonomiczną. Można było mieć 50000 czołgów na chodzie, ale coraz
                                    biedniejsze i coraz bardziej wkur...one biedą społeczeństwo.
                                    W skali wartości AD 1981 Polska była ważna. Afganistan mniej.
                                    Pzdr.
                                    • billy.the.kid Re: Matrek ekonomia :))))) 19.12.09, 20:16
                                      matruś- a w domu to wszyscy zdrowi??

                                      kuklinowski leży se spokojnie na cmentarzu komunalnym d.wojskowy na
                                      powązkach. jakieś 80m od bramy głównej.pare dni temu byłem na
                                      spacerze na tymże cmentarzu. i bardziej wierzę swoim oczom niż twoim
                                      głupotom. tak jakoś śmiesznie -tam matuszka kostusia wszystkich ich
                                      zrównuje.
                                      a propos- jakieś 70 m od kuklińskiego spoczywa se b. bierut.
                                      jest i grób gen.z.berlinga.leży między swoimi żołnierzami.
                                      • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) 19.12.09, 22:46
                                        billy.the.kid napisał:

                                        > matruś- a w domu to wszyscy zdrowi??
                                        >
                                        > kuklinowski leży se spokojnie na cmentarzu komunalnym d.wojskowy na
                                        > powązkach. jakieś 80m od bramy głównej.pare dni temu byłem na
                                        > spacerze na tymże cmentarzu. i bardziej wierzę swoim oczom niż twoim
                                        > głupotom. tak jakoś śmiesznie -tam matuszka kostusia wszystkich ich
                                        > zrównuje.
                                        > a propos- jakieś 70 m od kuklińskiego spoczywa se b. bierut.
                                        > jest i grób gen.z.berlinga.leży między swoimi żołnierzami.


                                        Milo, a o ekshumacji i przewiezieniu urny do Polski cos słyszales?

                                        • ramyus Re: Matrek ekonomia :))))) 19.12.09, 22:58
                                          Miał tylko amerykański pogrzeb na cmentarzu Arlington przy Pentagonie, po czym
                                          prochy zostały przewiezione na drugi - polski - pogrzeb na Powązkach.
                                          • billy.the.kid Re: Matrek ekonomia :))))) 20.12.09, 09:45
                                            trza było wolaków czymś uradowac. to chyba był jeden z elementów
                                            offsetu.
                                            • panzerviii Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekono 20.12.09, 11:53
                                              ważna jeszcze wiedza. O tym, że w 1981 to Sojuz miał "ostatnie
                                              podrygi zdychającej ostrygi" jak to sie mówiło w moim pokoleniu w
                                              czasie stanu wojnenego - czyli pokoleniu 9-latków:))) to nie
                                              wiedzieli nawet analitycy w CIA. Tym bardziej nie mógł wiedzieć
                                              Wojtuś J., jak i Lech W.

                                              Mogli sobie powoli zdawać sprawę towarzysze z Politbiura, ale i to
                                              nie do konca. Z jednej strony towarzysz Gorbaczow podjął próbę
                                              reanimacji Sojuza, z drugiej wszyscy byli zaskoczeni jak Sojusz
                                              szybko się od srodka rozleciał.

                                              Kukliniski we wspomnieniach napisał jak to był na jakims poligonie w
                                              głębi Sojuza i był zszokowany, że Generały (nie sałdaty, nie
                                              sierżanty, nawet nie sredni i młodzi oficerowie - tylko
                                              Generałowie) idą sr... w warunkach uragającycch wszystkiemu, skacząc
                                              z płyty na płytę najpierw poprzez błocko, a potem poprzez wodę z
                                              ekstrementami, bo kibel wybił, a potem stając na dwóch płytach w
                                              wodzie walą kupę do jakiejś dziury. Na pytanie Kukilnskiego dlaczego
                                              tak, jeden z generałów poklepaał go plecach i powiedział, że obrona
                                              socjalizmu jest tak kosztowna, że nie stać Sojuza na pierdoły.

                                              Nie pmaiętam który to był rok, ale pewno jeszcze koncówka lat 70 -
                                              tych.
                                              • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 20.12.09, 13:49
                                                panzerviii napisał:

                                                > ważna jeszcze wiedza. O tym, że w 1981 to Sojuz miał "ostatnie
                                                > podrygi zdychającej ostrygi" jak to sie mówiło w moim pokoleniu w
                                                > czasie stanu wojnenego - czyli pokoleniu 9-latków:))) to nie
                                                > wiedzieli nawet analitycy w CIA. Tym bardziej nie mógł wiedzieć
                                                > Wojtuś J., jak i Lech W.
                                                >

                                                oczywiscie. Nikt nie wiedzial ze ZSRR wydaje na sily zbrojne 70% swojego PKB...


                                                > Mogli sobie powoli zdawać sprawę towarzysze z Politbiura, ale i to
                                                > nie do konca. Z jednej strony towarzysz Gorbaczow podjął próbę
                                                > reanimacji Sojuza, z drugiej wszyscy byli zaskoczeni jak Sojusz
                                                > szybko się od srodka rozleciał.
                                                >

                                                I to jest tez wskazówka, czy ten sam sojuz zaagazowany w Afganistanie, bylby w
                                                stanie prowadzic kolejna wojne - tym razem uliczną, na wzor wegierski. Zacznijmy
                                                od tego, czy mialby czym wyzywic soldatów w Polsce... tylko na skutek
                                                wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, spadlo na CCCP embargo zbozowe polaczone
                                                z odmowa udzielenia kredytow na zakup zboza. W 1983 r. po zestzrelneiu KAL-007,
                                                Aeroflot ledwo przeżył na skutek zakazu ladowan na prawie wszystkich lotniskach
                                                swiata, etc.,




                                                > Kukliniski we wspomnieniach napisał jak to był na jakims poligonie w
                                                > głębi Sojuza i był zszokowany, że Generały (nie sałdaty, nie
                                                > sierżanty, nawet nie sredni i młodzi oficerowie - tylko
                                                > Generałowie) idą sr... w warunkach uragającycch wszystkiemu, skacząc
                                                > z płyty na płytę najpierw poprzez błocko, a potem poprzez wodę z
                                                > ekstrementami, bo kibel wybił, a potem stając na dwóch płytach w
                                                > wodzie walą kupę do jakiejś dziury. Na pytanie Kukilnskiego dlaczego
                                                > tak, jeden z generałów poklepaał go plecach i powiedział, że obrona
                                                > socjalizmu jest tak kosztowna, że nie stać Sojuza na pierdoły.
                                                >
                                                > Nie pmaiętam który to był rok, ale pewno jeszcze koncówka lat 70 -
                                                > tych.
                                                • marek_boa Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 20.12.09, 14:46
                                                  Matrek trochę logiki~! Please! Jak już pisałem w Afganistanie było w tamtym
                                                  okresie czasu MNIEJ Radzieckich żołnierzy niż stacjonowało w Polsce! Uważasz,że
                                                  Północna Grupa Armii ...przymierała głodem?! Bo z tego co się orientuję to ich
                                                  wyżywienie było circa about dwa razy lepsze niż w ówczesnym Wojsku Polskim! Czym
                                                  ZSRR miałby wyżywić żołnierzy w Polsce?! Ano tym co by zdobyli lub zarekwirowali
                                                  - tylko ,że w tedy my byśmy z głodu zdechli! Sorry ale w takich chwilach mnie
                                                  się automatycznie przypomina postrzeganie Niemców przez mieszkańców Wielkiej
                                                  Brytanii w 1941 roku - opisywał kiedyś taką rozmowę jeden z Polskich pilotów
                                                  stacjonujących w Anglii! Siedzieli sobie w pubie przy kufelku i rozmowa zeszła
                                                  na możliwość Niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię - w tedy do rozmowy wtrącił
                                                  się jeden z "tambylców" - ..." e tam! Niemcy nie wylądują na Brytyjskiej ziemi
                                                  bo by z głody umarli.Jak by przyszli do mojego sklepu to bym im nic nie
                                                  sprzedał"...!
                                                  • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 20.12.09, 15:07
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek trochę logiki~! Please! Jak już pisałem w Afganistanie było w tamtym
                                                    > okresie czasu MNIEJ Radzieckich żołnierzy niż stacjonowało w Polsce! Uważasz,że
                                                    > Północna Grupa Armii ...przymierała głodem?!


                                                    A Ty uwazasz ze ewentualna operacja w Polsce nawet w radzieckiej gospodarce
                                                    kosztowałaby "zero"? Była by za free?


                                                    Bo z tego co się orientuję to ich
                                                    > wyżywienie było circa about dwa razy lepsze niż w ówczesnym Wojsku Polskim! Czy
                                                    > m
                                                    > ZSRR miałby wyżywić żołnierzy w Polsce?! Ano tym co by zdobyli lub zarekwirowal
                                                    > i
                                                    > - tylko ,że w tedy my byśmy z głodu zdechli! Sorry ale w takich chwilach mnie
                                                    > się automatycznie przypomina postrzeganie Niemców przez mieszkańców Wielkiej
                                                    > Brytanii w 1941 roku - opisywał kiedyś taką rozmowę jeden z Polskich pilotów
                                                    > stacjonujących w Anglii! Siedzieli sobie w pubie przy kufelku i rozmowa zeszła
                                                    > na możliwość Niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię - w tedy do rozmowy wtrącił
                                                    > się jeden z "tambylców" - ..." e tam! Niemcy nie wylądują na Brytyjskiej ziemi
                                                    > bo by z głody umarli.Jak by przyszli do mojego sklepu to bym im nic nie
                                                    > sprzedał"...!


                                                    No jadsne, bo przeciez taka operacja kosztuje tylko zwiekszosne racje
                                                    zywnosciowe... Paliwo, amunicję, zuzyty sprzet, logistyke i co tam jeszcze, tez
                                                    zarekwirowaliby polskim chłopom.
                                                  • marek_boa Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 20.12.09, 15:36
                                                    Matrek ale jednak Zacznij myśleć - jeszcze raz please! Zauważyłeś może inny
                                                    kaliber broni w Wojsku Polskim albo inne pojazdy niż w ZSRR?! Po za tym składów
                                                    amunicyjnych w Polsce tak Polskich jak i Radzieckich było pod dostatkiem!
                                                    Zdradzę Ci jeszcze jedną tajemnicę - jak Myślisz czemu Naddniestrze swego czasu
                                                    zarabiało kokosy na sprzedaży amunicji na czarnym rynku?! Poczytaj ile tam tego
                                                    do tej pory jest składowane to porozmawiamy!
                                                  • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 20.12.09, 15:40
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek ale jednak Zacznij myśleć - jeszcze raz please! Zauważyłeś może inny
                                                    > kaliber broni w Wojsku Polskim albo inne pojazdy niż w ZSRR?! Po za tym składów
                                                    > amunicyjnych w Polsce tak Polskich jak i Radzieckich było pod dostatkiem!
                                                    > Zdradzę Ci jeszcze jedną tajemnicę - jak Myślisz czemu Naddniestrze swego czasu
                                                    > zarabiało kokosy na sprzedaży amunicji na czarnym rynku?! Poczytaj ile tam tego
                                                    > do tej pory jest składowane to porozmawiamy!


                                                    No i co chciales tym tekstem udowodnic? To że opersacja zbrojnej pacyfikacji
                                                    spoleczeństwa polskiego nic by Zwiazek Radziecki nie kosztowała? Moze za bardzo
                                                    specjalizujesz sie w militariach, a przez to nie zauwazasz ich ekonomicznego
                                                    aspektu, zwlaszcza takiego, ze kazde uzycie sil zbrojnych kosztuje kosmiczne
                                                    pieniadze. Zwlaszcza ich bojowe uzycie.
                                                  • billy.the.kid Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 21.12.09, 10:26
                                                    matreńku-to było 30 LAT TEMU.
                                                    dziś w afg.idą olbrzymie pieniądze. wtedy deczko inne relacje
                                                    finansowe były.
                                                  • marek_boa Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 21.12.09, 23:55
                                                    Matrek w czasie gdy głównym celem jest ideologia wszyscy ekonomikę mają głęboko
                                                    w ...poważaniu! Po za tym gdy paliwo i amunicję zdobywa się na wrogu to wojna
                                                    jednak mniej kosztuje!
                                                  • bmc3i Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 22.12.09, 21:21
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek w czasie gdy głównym celem jest ideologia wszyscy ekonomikę mają głębok
                                                    > o
                                                    > w ...poważaniu! Po za tym gdy paliwo i amunicję zdobywa się na wrogu to wojna
                                                    > jednak mniej kosztuje!


                                                    Gdy paliwo i amunicje zdobywasz na wrogu, to mozesz byc co najwyzej powstańcem
                                                    kościuszkowskim, a w najlepszym wypadku warszawskim, a nie zołnierzem
                                                    najpotezniejszej armii swiata pacyfikujacej okupowany przez siebie kraj.

                                                  • marek_boa Re: Matrek ekonomia :))))) i wiedza o stanie ekon 23.12.09, 08:35
                                                    Matrek a Ty w ogóle Wiesz o czym Piszesz?! Się mnie jednak wydaje ,że nie
                                                    "bałdzo"?! Się Weź i Zdecyduj! Albo "ich" było nie stać na ewentualne wejście do
                                                    Polski albo byli "najpotężniejszą armią świata pacyfikującą okupowany przez
                                                    siebie kraj"!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka