dirloff
09.01.10, 16:47
Niby dwie niezależne od siebie sprawy, widzę w tym jednak wspólną
część. Otóz mam tu na myśli:
1. Rżnięcie na kasę własnych podatników,
2. Brak dobrej, prof. organizacji pracy,
3. Nierzetelne prace projektowe, inżynierskie.
Ile (i co?!) można poprawiać i dopracowywać?! Ile można testować i
sprawdzać coś, co powinno już być gotowe do produkcji seryjnej
(choćby małoseryjnej)? Ile można na podstawie tego co wyżej wyciągąć
kolejnych setek mln i naście mld dollarów/euro od amer. i
europejskich rządów, a w konsekwencji - podatników?
1. Kołomyja z A-400M. Wiem, wiem, wielokrotnie to wałkujecie na tym
forum, dlatego linkuję tylko pro forma;) Co oni chcą "dopracować"?
Silniki są, elektryka jest, płatowiec jest, awionika jest. Chcą
zatrudnić jakiegoś designera do opracowania wyglądu foteli pilotów i
faktury/barwy pluszu je wyściełającego?;)
www.militarium.net/viewnews.php?id=953
www.militarium.net/viewnews.php?id=958
2. Co nie gra z Lightningiem, co wymaga dopracowania i
przetestowania? Błędy kontrukcyjne, wykonawcze, krzaczenie się
softu, niższe niż zakładano właściwości stealth, jakieś nowe
kwiatki? Czy będzie tożsamo to problemów użytkowych Raptorów z ich
powłokami stealth? Przez pierwsze 2-3 lata mniej o te kilkanaście
sztuk to niewiele, póżniej jednak będzie trudniej, ponieważ będzie
luka w postacu ponad setki maszyn.
PS. Wytłumaczenie, że to pieniądze przeznaczone na nowe blocki F-35,
które zapewnie tu padnie z ust - a raczej rąk na klawiaturze
(pozdrowienia dla matrka;) ) - nie przekonają mnie, ponieważ
wyraznie piszą o prototypach podstawowych maszyn.
www.altair.com.pl/start-3955