Dodaj do ulubionych

Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP

13.03.10, 00:20
Jednym z najwazniejszych systemów nawigacyjnych amerykańskich okrętów
balistycznych pierwszej generacji był system satelitarny Transit, który
pozwalał m.in. na precyzyjne określenie lokalizacji celów dla pocisków Polaris
i Poseidon. Kwestia tak wazna, ze dopiero po wprowadzeniu Transit do uzytku
prawidłowo określono dokladna lokalizacje np. Australii. Dotychczasowa bowiem
wiedza na temat jej lokalizacji była błędna o kilka tysiecy metrów.

A teraz sowieci. Kiedy ZSRR wysłał w kosmos swoj pierwszy Sputnik nadajacy
radiowy sygnał bip (czyli Chwała Związkowi Radzieckiemu i jego I Sekretarzowi
;-]). Amerykanie z Applied Physics Laboratory Uniwersytetu Hopkinsa pilnie go
obserwowali. Monitorując sygnał radiowy, zaobserwowali m.in. efekt dopplera -
podobny do dzwięku gwizdka lokomotywy, który wzmasnia sie gdy lokomotywa sie
zbliża, osiaga najwieksze natężenie gdy jest najbliżej, i słabnie gdy
lokomotywa sie oddala. Podobnie było z sygnałem radiowym Sputnika, dzieki
czemu Amerykanie uświadomi sobie, ze analizując wariacje zmiany sygnału, można
dokładnie okreslac trajektorie satelity tak długo jak długo znana jest
prawidłowa lokalizacja słuchacza. To spostrzeżenie stało sie kluczem pomysłu
system,u Transit, dzieki zwykłemu odwróceniu tej zaleznosci.

W 1957 roku Sowieci wystrelili swojego Sputnika, a w 1965 roku, US Navy miala
juz rozmieszczone w kosmosie kilka satelitów Oscar systemu Transit, który
zmniejszył CEP pocisków Polaris o kilka tysiecy mil, poprzez precyzyjne
okreslenie celów w ZSRR i umozliwiając precyzyjny reset bezwładnosciowych
systemów nawigacyjnych okretów polaris/poseidon.


Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 13.03.10, 00:23
      zmniejszył CEP pocisków Polaris o kilka mil oczywiscie, a nie kilka tysiecy mil.
      • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 13.03.10, 09:30
        bmc3i napisał:

        > zmniejszył CEP pocisków Polaris o kilka mil oczywiscie, a nie kilka tysiecy mil
        > .


        Wiecej masz tu bledow a nie tylko ten.

        1.Chodzilo to okreslenie celow (na terenie ZSRR) czy pozycji wlasnego okretu podwodnego strzelajacego te rakiety? Bo wg. Ciebie celow na terenie ZSRR a to by znaczylo ze szpiedzy am. musieli z urzadzeniali lazic po ZSRR. I okreslenie pozycji staru rakiet im lepiej tym dokladniejsze osiaganie celow. Dlatego Amis budowali GPS bo wlasnie tylko on umozliwilby Tridentom pierwszym uderzeniem z zaskoczenia zniszczyc silosy rosyjskie. Bez tego pierwsze uderzenie nawet 475kT glowicami Tridentow by tego nie moglo zrobic. Ten aspekt zapomnialem kiedys poruszyc w naszej dyskusji o strategii w latach 80tych XXw.

        2.Efekt dopplera byl dawno znany a Ty sugerujesz ze jaby Sovieci nie wystrzelili swojego Sputnika to by Amis sobie nigdy navigacji nie poprawili. Bzdura. Przeszedby czas to by sobie niezaleznie od Rosjan to zrobili. Bo przed satelitami doskonale wiedziano ze wlasnie one pomoga. Zadna filozofia.

        Tu znowu wylazi Twoja Matrek beznadziejna niewiedza z dziedzin tech/fizycznych.
        Juz pisalem przytocz cos przeczytal ale nie wlasnymi slowami. Bo przekrecisz i wychodzi mieszanina prawd i bzdur.

        Pozdrowienia
        • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 13.03.10, 09:58
          jorl napisał:

          > bmc3i napisał:
          >
          > > zmniejszył CEP pocisków Polaris o kilka mil oczywiscie, a nie kilka tysie
          > cy mil
          > > .

          > Wiecej masz tu bledow a nie tylko ten.
          >
          > 1.Chodzilo to okreslenie celow (na terenie ZSRR) czy pozycji wlasnego okretu po
          > dwodnego strzelajacego te rakiety?


          I jednego i drugiego. Okreslenie dokladnej pozycji celów dla pocisków SLBM oraz
          precyzyjny reset pokładowego systemu nawigacji bezwładnosciowej okretów
          podwodnych. Do czasu wprowadzenia Transit, reset odbywal sie za pomoca...
          obserwacji gwiaz przez peryskop typu 11.


          Bo wg. Ciebie celow na terenie ZSRR a to by
          > znaczylo ze szpiedzy am. musieli z urzadzeniali lazic po ZSRR.

          Tak tak. Oczywista oczywistosc. W Australii Amerykanie tez mieli swoich
          szpiegow, a mimo to do 1959 roku nikt na swiecie nie znal precyzyjnej
          lokalizacji Australii.



          I okreslenie poz
          > ycji staru rakiet im lepiej tym dokladniejsze osiaganie celow. Dlatego Amis bud
          > owali GPS bo wlasnie tylko on umozliwilby Tridentom pierwszym uderzeniem z zask
          > oczenia zniszczyc silosy rosyjskie.

          Najpierw sam stawiasz wyssaana z palc teze o czyichs intencjach, a nastepnie na
          podstawie wlasnych wymyslow oceniasz czlowika. Lecz sie.Z gory napisalem juz w
          piwrwszym poscie, ze Transit sluzyl do ustalania zarowno pozycji celow jak i
          okretow.



          Bez tego pierwsze uderzenie nawet 475kT glo
          > wicami Tridentow by tego nie moglo zrobic. Ten aspekt zapomnialem kiedys porusz
          > yc w naszej dyskusji o strategii w latach 80tych XXw.


          System Polarsi nie mial najmniejszej mozliwosci wykonywania pierwszego uderzenia
          jadrowego na sowieckie silosy. To byl typowy zabójca miast. Byl zbyt
          niedokladny. Temu celowi sluzyly w tym czasie ICBMy sil powietrznych.




          >
          > 2.Efekt dopplera byl dawno znany a Ty sugerujesz ze jaby Sovieci nie wystrzelil
          > i swojego Sputnika to by Amis sobie nigdy navigacji nie poprawili. Bzdura.

          Klopoty z rozumieniem tekstu czytanego. Nie po raz pierwszy. APL nie odkryl
          efektu Dopplera - ktory znany byl juz w XIX wieku - dzieki sputnikowi, lecz
          zaobserwowano ze sygnal radiowy Sputnika podlega temuy zjawisku, w zwiazku z
          czym stwierdzili ze mozna dokladnie okreslac trajektorie satelity, a odwracajac
          sytuacje - dzieki znajomosci trajektori satelity, mozna okreslac pozycje sluchacza.



          Prze
          > szedby czas to by sobie niezaleznie od Rosjan to zrobili. Bo przed satelitami d
          > oskonale wiedziano ze wlasnie one pomoga. Zadna filozofia.


          Ale zrobili to sobie wlasnie w tym momencie, dzieki sowieckiemu sygnalowi
          radiowemu na chwale Zwiazku radzieckiego.


          >
          > Tu znowu wylazi Twoja Matrek beznadziejna niewiedza z dziedzin tech/fizycznych.
          > Juz pisalem przytocz cos przeczytal ale nie wlasnymi slowami.


          Bez sensu - i tak nie zrozumiesz.,


          Bo przekrecisz i
          > wychodzi mieszanina prawd i bzdur.


          Tylko nie pokazałes ani jednej....
          • browiec1 Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 13.03.10, 15:16
            No nikt nie znal dokladnej lokalizacji Austrslii bo James Cook
            przechlal wszystkie mapy.
            • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 11:48
              browiec1 napisał:

              > No nikt nie znal dokladnej lokalizacji Austrslii bo James Cook
              > przechlal wszystkie mapy.


              przypuszczam ze i dokladna lokalizacja Polski nie byla znana.
              • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:08
                Matrek sorry ale Ty Wierzysz w takie bajki dla ciemnego luda?!:)
                • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:11
                  marek_boa napisał:

                  > Matrek sorry ale Ty Wierzysz w takie bajki dla ciemnego luda?!:)


                  W jakie bajki?
                  • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:16
                    No właśnie w takie ,że przed pierwszym lotem w kosmos nie znano dokładnego
                    położenia Australii czy Polski???! Rozumiem ,że termin astronawigacja nie jest
                    Ci znany???!
                    • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:19
                      marek_boa napisał:

                      > No właśnie w takie ,że przed pierwszym lotem w kosmos nie znano dokładnego
                      > położenia Australii czy Polski???! Rozumiem ,że termin astronawigacja nie jest
                      > Ci znany???!

                      No coz, rozumiem że bardzo dokładne pomiary Ziemi, nie były mozliwe przed lotami
                      w kosmos.
                      • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:24
                        No to Ciebie właśnie tłumaczę ,że owszem były możliwe! Fakt ,że nie mówimy tu o
                        jakiejś fikcyjnej dokładności 1 metra ale informacja o iluś tam set kilometrach
                        różnicy Możesz śmiało między bajki włożyć!
                        • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:33
                          marek_boa napisał:

                          > No to Ciebie właśnie tłumaczę ,że owszem były możliwe! Fakt ,że nie mówimy tu
                          > o
                          > jakiejś fikcyjnej dokładności 1 metra ale informacja o iluś tam set kilometrach
                          > różnicy Możesz śmiało między bajki włożyć!


                          A teraz pokaza gdzie napisalem o "-set kilometrach".

                          • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:39
                            No przepraszam - Napisałeś kilka tysięcy metrów - czyli kilka kilometrów!
                            • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 12:44
                              marek_boa napisał:

                              > No przepraszam - Napisałeś kilka tysięcy metrów - czyli kilka kilometrów!


                              mała roznica, co?

                              I wciaz uwazasz ze przed lotami w kosmosc brak dokladnosci pomiarów w skali
                              globalnej o tej precyzji, to bajka?
                              • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 13:00
                                Oczywiście ,że tak! Nawigacja za pomocą gwiazd w fazę DOKŁADNOŚCI weszła w
                                momencie wymyślenia dokładnego zegarka czyli cóś tak w początku 1800 -nych lat!
                                • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 13:05
                                  marek_boa napisał:

                                  > Oczywiście ,że tak! Nawigacja za pomocą gwiazd w fazę DOKŁADNOŚCI weszła w
                                  > momencie wymyślenia dokładnego zegarka czyli cóś tak w początku 1800 -nych lat!


                                  Nie bede z Toba polemizowal w tej kwesti, zwlaszcza jedyne co moge przeciwstawic
                                  słowom marka boa, to źródła ksiazkowe.
                                  • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 13:18
                                    No skoro tak to jednak proponuję wgłębić się w termin "Astronawigacja" ,który
                                    niestety nie jest moim wynalazkiem!:( No i oczywiście nie do końca wierzyć co
                                    nie ,którym książką Matrek!
                                    • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 13:26
                                      marek_boa napisał:

                                      > No skoro tak to jednak proponuję wgłębić się w termin "Astronawigacja" ,który
                                      > niestety nie jest moim wynalazkiem!:( No i oczywiście nie do końca wierzyć co
                                      > nie ,którym książką Matrek!


                                      No tak. Nie nalezy wierzyc pracy doktorskiej Grahama Spinardiego na
                                      uniwersytecie Cambridge, za to nalezy wierzyc co pisze Marek Boa. Podobnie jak
                                      nie nalezy wierzyc w to, ze peryskop typu 11 okrętów typu George
                                      Washington
                                      , umozliwiajacy reset systemu bezwladnosciowego za pomocą
                                      astronawigacji, był jedynie pomocniczym systemem resetu, znacznie mniej
                                      dokladnym od systemu glownego opartego na satelitach Transit.

                                      • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 14:42
                                        Matrek sorry ale znowu Bredzisz! Pracę doktorską można napisać na KAŻDY temat i
                                        nigdzie nie jest powiedziane ,że nie będzie zawierać błędów! W ten sposób
                                        patrząc Rosjanie mogą śmiać się w kułak z Amerykanów bo na przykład nawigowanie
                                        statkiem powietrznym nad Rosją tylko za pomocą GPS jest...przestępstwem federalnym!!
                                        - Wracając do tematu - znowu Mylisz pojęcia - nawigacja bezwładnościowa to nie
                                        to samo co astronawigacja - proszę Poczytaj najpierw! System oparty na zliczaniu
                                        pozycji z gwiazd i planet (a ich pozycje są niezmienne)opracowano prawie 300 lat
                                        temu i jest w miarę dokładny!To ,że ktoś wymyślił szybszą metodę obliczania
                                        pozycji wcale nie oznacza automatycznie ,że wcześniejsza metoda zawierała błędy!
                                        • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 15:29
                                          marek_boa napisał:

                                          > Matrek sorry ale znowu Bredzisz! Pracę doktorską można napisać na KAŻDY temat
                                          > i
                                          > nigdzie nie jest powiedziane ,że nie będzie zawierać błędów!


                                          Oczywiscie ze nie jest powiedziane ze praca doktoraks nie moze zawierac bledów.
                                          Sprawdzana przez promotora z tytułem naukowym, co najmniej trzech recenzentów z
                                          tytułem profesora, i radę wydziału jednego z najlepszych uiniwersytetów na
                                          swiecie zlozoną z profesorów, która nastepnie aurot musial obronic przez samymi
                                          naukowacmioa, ale bledy zawiertac moze. Nie to jedynie nie brednie, wypowiedzi
                                          posterunkowego w Kozienicach.


                                          W ten sposób
                                          > patrząc Rosjanie mogą śmiać się w kułak z Amerykanów bo na przykład nawigowani
                                          > e
                                          > statkiem powietrznym nad Rosją tylko za pomocą GPS jest...przestępstwem federal
                                          > nym!!


                                          Co w tym smiesznego, i kto nawiguje tylko za pomoca GPS?


                                          > - Wracając do tematu - znowu Mylisz pojęcia - nawigacja bezwładnościowa to ni
                                          > e
                                          > to samo co astronawigacja - proszę Poczytaj najpierw!


                                          Po pierwsze - Brak Ci najbardziej podstawowej wiedzy z zakresu okretow
                                          podwodnych. przykro mi.
                                          Po drugie - jak zwykle wciaksz mi cos czego nie napisalem.
                                          Po trzecie nie masz pojecia o nawigacji okretow podwodnych, o systemie
                                          bezwladnosciowym w szczegolnosci.


                                          Jesli nie rozumiesz po czemu sluzy astronawigacja, czy nawigacja satelitarna
                                          przy nawigacji bezwladnosciowej, to sorry - ale,zeby Cie nie obrazic..., to
                                          wiedza na poziomie samego poczatku zainteresowania okretami podwodnymi od strony
                                          technicznej....

                                          Rozumiem ze Ci sie nie chce szukac w zrodlach, i wolisz pisac głupoty, wiec
                                          podam Ci krótko i modelowo:

                                          Nawigacja bezwladnosciowa na okretach podwodnych polega na zastosowaniu jednego
                                          lub wiecej zyroskopów. System byłby precyzyjny gdyby nie kilka "ale". Ziemia sie
                                          kręci, w zwiazku z czym pozycja żyroskopu okrętowego podlega zmianom zaleznym od
                                          zmieniajacych sie pól grawitacyjnych Ziemi. Skutek jest taki, że powstaja pewne
                                          odchylenia "wirnika", a nawet najmniejsze nieprawidlowe odchylenia powodują
                                          czasem bardzo duze błędy. Na domiar zlego, problem jest potęgowany przez fakt,
                                          ze żyroskop - którego os jest równoległa do osi Ziemi - musi wykonac pełny obrót
                                          w ciągu kazdego dnia, co czyni zyrokop bardzo czułym na ruch powietrza wokół
                                          obudowy termicznie (w czasie pierwszej generacji SSBN) stabilizowanego zyroskopu.

                                          Wszystkie te błędy muszą byc co jakiś czas korygowane przez "reset" systemu, w
                                          innym bowiem wypadku bledy beda nakladac sie na siebie i narastac w ten sposob.
                                          Sposobow restetu bylo/jest kilka, kazdy ze swoimi wadami i zaletami. jednym z
                                          tych sposobow jest astronawigacja, ktora w atomowych okretach podwodnych byla
                                          kiedys dokonywana za pomoca persykopu, innym sposobem jest siec nadajnikow
                                          radiowych na brzegu wobec ktorych orientowal sie okręt ustalajac w ten sposob
                                          swoje dokladne polozenie (jak amwerykanski system Loran-C), jeszcze innym jest
                                          nawigacja satelitarna - jak rzeczony system Transit. Reset MUSI byc okresowo
                                          wykonywany, bo bledy system,u bezwladnosciowego sa zbyt duze w czasie i
                                          narastaja. W amerykanskich okretach SSBN pierwszej generacji reset musial byc
                                          robiony co osiem godzin. Jednostki te korzystaly z kazdego z trzech sposobow
                                          resetu, przy czym najdokladniejszy by reste satelitarny, dalej radiowy Loran-C,
                                          najmniej zas dokladny byl reset astronawigacyjny. Koniec i kropka. Taki system
                                          byl przez USN wykorzystywany w w trakcie uzycia calej pierwszej generacji SSBN,
                                          czyli dla okretow typu George Washington, Ethan Allen i Lafayette. Dopiero w
                                          systemie trident zerwano z resetem satelitarnym, opracowujac jeszcze lepszy i
                                          jeszcze dokladniejszy sposob zarowno nawigacji podstawowej jak i resetu, przy
                                          ktorym nie trzeba korzystac z zadnych zewnatrznych źródeł danych do resetu. Ale
                                          nie bede o tym pisal, bo znowu niektorzy beda pisac o czyms czego nie rozumieja,
                                          na dodatek przekrecajac moje wypowiedzi....




                                          System oparty na zliczani
                                          > u
                                          > pozycji z gwiazd i planet (a ich pozycje są niezmienne)opracowano prawie 300 la
                                          > t
                                          > temu i jest w miarę dokładny!


                                          "w miarę"

                                          To ,że ktoś wymyślił szybszą metodę obliczania
                                          > pozycji wcale nie oznacza automatycznie ,że wcześniejsza metoda zawierała błędy
                                          > !

                                          nie żądną "szybszą", tylko znacznie dokladnieszą
                                          • marek_boa Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 22:37
                                            Soprry zapomniałem ,ze przecież Amerykanie sa nieomylni co nie?! Jak napisali
                                            ,że przed 1958 czy 1957 rokiem nie wiedzieli gdzie leży Australia to pewnie
                                            wiedzą co piszą?! No kurna cały świat wiedział tylko takie głąby nie?! To
                                            straszne!:(
                                            - Matrek bez obrazy ale akurat Twój wykład NIE WNOSI NIC do tej dyskusji!
                                            Astronawigacja była i nadal jest stosowana również w lotnictwie i koordynaty
                                            kontynentów za cholerę od dawna się nie zmieniły!
                                            - Tak,tak! Okazało się ,że gwiazdy i planety nagle a niespodziewanie zmieniły
                                            swoje położenie w przestrzeni kosmicznej i z tego powodu Australia zmieniła
                                            swoje położenie na mapach!
                                            - Czyli wedle Twojego twierdzenia przez 300 lat pływania do Australii i z
                                            powrotem WSZYSCY kapitanowie statków i okrętów po dopłynięciu do brzegu
                                            stwierdzali ,że ich przyrządy nawigacyjne są o kant du...y potłuc i gremialnie
                                            wyrzucali je za burtę???! No to juz wiem skąd się tam rafa koralowa wzięła!:)
                                            • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 22:58
                                              marek_boa napisał:

                                              > Soprry zapomniałem ,ze przecież Amerykanie sa nieomylni co nie?! Jak napisali
                                              > ,że przed 1958 czy 1957 rokiem nie wiedzieli gdzie leży Australia to pewnie
                                              > wiedzą co piszą?! No kurna cały świat wiedział tylko takie głąby nie?! To
                                              > straszne!:(

                                              To akurat napisal Brytyjczyk, a inni Bytyjczzycy z najwyzszymi tytualmi
                                              naukowymi sie nie sprzeciwli. No widzisz jacy glupcy?

                                              Nie to co "oficjlane informacje radzieckiego/rosyjskiego MON...


                                              > - Matrek bez obrazy ale akurat Twój wykład NIE WNOSI NIC do tej dyskusji!
                                              > Astronawigacja była i nadal jest stosowana również w lotnictwie i koordynaty
                                              > kontynentów za cholerę od dawna się nie zmieniły!


                                              Recznie przez peryskop i wslipiajacego sie w niego czlowieka?



                                              > - Tak,tak! Okazało się ,że gwiazdy i planety nagle a niespodziewanie zmieniły
                                              > swoje położenie w przestrzeni kosmicznej i z tego powodu Australia zmieniła
                                              > swoje położenie na mapach!
                                              > - Czyli wedle Twojego twierdzenia przez 300 lat pływania do Australii i z
                                              > powrotem WSZYSCY kapitanowie statków i okrętów po dopłynięciu do brzegu
                                              > stwierdzali ,że ich przyrządy nawigacyjne są o kant du...y potłuc i gremialnie
                                              > wyrzucali je za burtę???! No to juz wiem skąd się tam rafa koralowa wzięła!:)

                                              A tu niech sie Jorl popisze wiedza :)
        • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 13.03.10, 10:40
          jorl napisał:
          Dlatego Amis bud
          > owali GPS bo wlasnie tylko on umozliwilby Tridentom pierwszym uderzeniem z zask
          > oczenia zniszczyc silosy rosyjskie. Bez tego pierwsze uderzenie nawet 475kT glo
          > wicami Tridentow by tego nie moglo zrobic. Ten aspekt zapomnialem kiedys porusz
          > yc w naszej dyskusji o strategii w latach 80tych XXw.
          >

          Dobrze że nie poruszyłes, bo ani okrety, ani pociski trident, nie korzystaja z
          satelitarnych sposobów nawigacji.
    • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 16:07
      Moze najpierw Twoj tytul watku:

      Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP

      Taki tytul to jest nadajacy sie do Faktu, Expresu i innych brukowcow (jakie masz
      w USA?). Bo co on ma sugerowac czytelnikowi? Ano ze glupie Ruskie wystrzeliy
      Sputnik na wlasny pohybel bo dzieki temu Sputnikowi USA mogla sobie zmniejszyc
      CEP swoich rakiet. Prawda Matrek ze ten tytul cos takiego sugeruje?
      A jaka jest prawda? To ze jak z Satelity bedzie sie nadawalo sygnal radiowy to
      na wskutek efektu dopplera, i przy znajomosci aktualnego polozenia jak i
      parametrow ruchu (vektor jego predkosci), mozna, majac odpowiednia aparature na
      Ziemi w tym punkcie, okreslic jego polozenie geograficzne. To ze to bedzie
      mozliwe wiedziano oczywiscie przed lotem Sputnika. To ze efekt dopplera dotyczy
      nie tylko fal akustycznych, a to stwierdzono praktycznie i obliczono
      teoretycznie jeszcze 100lat wczesniej przy gwizdzacych parowozach, ale tez fall
      elektromagnetycznych. Radary juz byly i ten efekt nawet przy tamtych
      dokladnoscich byl mozliwy do stwierdzenia. Ale naturalnie Sputnik byl nastepnym
      dowodem, ale nie koniecznym dla "byc albo nie byc" teorii tego faktu.
      Czyli Sputnik rosyjski byl ciekawostka dla fizykow tez amerykanskich ale
      jakiekolwiek zastosowanie jego (tzn Sputnika rosyjskiego) do nawigacji
      (amerykanskich) nie wchodzilo w rachube. Dodam tutaj ze istotna tez jest
      stabilnosc czestotliwosci sygnalu fal elektromagnetacznych wysylanych przez
      satelite bo ona przeklada sie wprost na niedokladnosci ewentualnego obliczenia
      polozenia. A Sputnik mial napewno taka sobie dokladnosc bo i nie potrzebowal
      wiekszej do swojego bip..bip.
      Tak ze Rosjanie przez swoj sputnik nic Amis nie pomogli no chyba ze przyjmniemy
      fakt pogonienia USA do zwiekszenia badan w zakresie kosmosu czyli zbudowania i
      dla siebie satelitow. Ale chyba to wtedy ten tytul Twojego watku tez nie jest
      usprawiedliwiony prawda Matrek?

      bmc3i napisał:

      > I jednego i drugiego. Okreslenie dokladnej pozycji celów dla pocisków SLBM oraz
      > precyzyjny reset pokładowego systemu nawigacji bezwładnosciowej okretów
      > podwodnych. Do czasu wprowadzenia Transit, reset odbywal sie za pomoca...
      > obserwacji gwiaz przez peryskop typu 11.
      ......
      > Z gory napisalem juz w
      > piwrwszym poscie, ze Transit sluzyl do ustalania zarowno pozycji celow jak i
      > okretow.



      Jako ze USA zaczela budowac satelity wiec ta pierwsza nawigacja tymi jakby
      poprzednikami Transit byla napewno przydatna. To byl cos jakby poprzednik GPS.
      Co bylo potrzebne do tej nawigacji? Ano te satelity (wlasne, amerykanskie a nie
      rosyjskie!)z dokladnie znanymi parametrami orbity (i predkosci jw.) jak
      najlepsza stabilnosc generatora nadajnika z satelity (mysle ze byly juz raczej
      zegary atomowe nie kwarce, w GPSach sa one podstawa i ich precyzjia stabilnosci
      jest ogromna bo i potrzebna-male jitter) jak i odpowiednia aparatura odbiorcza i
      obliczeniowa w punkcie Ziemi gdzie sie chcialo ten pomiar geograficznych
      kordynatow miec.

      A wiec na okrecie (wlasnym amerykanskim) mozna bylo miec te obydwa niezbedne
      skladniki dla pomiarow. Czyli tez ta aparature. I wlasnie dlatego Matrek nia
      mozna bylo okreslic, tez bardzo wazny punkt startu rakiety z systemem
      bezwladnosciowym, ale celu? W ZSRR? Do tego by trzeba bylo tam z ta aparatura
      odbiorczo-przeliczeniowa pojechac! To wlasnie napisalem przeciez w poprzednim
      poscie! OK w amabasadzie USA w Moskwie ta aparature przeszmuglowali Amis ale do
      innych zamknietych miast? Pojechali Amis z kontenerem do Kujbyszewa
      Swierdlowska itd? Jak tak to OK, masz racje ze i celu, jak nie pojechali to
      wala, koordynatow celow w ZSRR ten system z Transitami nic nie polepszyl.
      Ale naturalnie polozenie Australii juz tak. Przeciez do Australii powieziomo, i
      to calkiem oficjalnie, ta aparature i uroczyscie, w pelnym porozumieniu z rzadem
      Australii, wymierzono, co Cook majacy za malo kiszonej kapusty i przez to majacy
      szkorbut, spieprzyl.

      Tak na marginesie w latach 90tych XXw zaczeli jezdzic po Rosji "turysci"
      amerykanscy z GPSami, ale nie tymi dla cywilow z 100m dokladnosci a z tymi
      militarnymi dajacymi wtedy 10m (?), mierzac wazne budynki itp. Wlasnie dla
      okreslenia celow dla np. pociskow skrzydlatych czy rakiet. Jacys byl lapani,
      czytalem o takich przypadkach, ale w tamtych demokracji napewno sobie Amis
      wymierzyli co chcieli. Dlatego znowu sa zamkniete strefy dla "turystow"
      zachodnich. Mysle ze jak GLONASS bedzie funkcjonowal zaczna jezdzic "turysci"
      rosyjscy po USA i innych interesujacych krajach. Bo ten ogolnie dostepny GPS to
      za malo.
      Sa zakazane strefy dla Ruskich w USA Matrek? Jak myslisz?

      Teraz moze system bezwladnosciowy. Co to takiego? Ano on ma sensory mierzece
      przespieszenia w 3 kierunkach (x,y.z) majacy precyzyjny pomiar czasu i liczacy z
      przyspieszen i aktualnych czasow zmiany polozenia systemu. To w uproszczeniu bo
      sa w nich zyroskopy ale w koncu w efekcie jest tak jak napisalem. Z tego jest
      oczywiste, ze na wskutek niedokladnosci (sa zawsze) i dluzszy czas i/albo zmiany
      przyspieszen musi sie dokladnosc okreslenia polozenia tego systemu ciagle
      pogarszac. Ale system ma zalety ze nie potrzebuje zadnych
      sygnalow/obserwacji z zewnatrz co jest cholerna zaleta bo sie nie da zaklocic
      jego. No i tez dla Ubootow w zanurzeniu doskonala metoda nie tylko dla rakiet.
      Ta niedokladnosc, coraz wieksza np. w rakiecie im dalej ona leci (przy
      konkretnych parametrach dokladnosci jej systemu bezwladnosciowego) powoduje
      coraz wiekszy CEP im dalej rakieta leci. Ale do tej niedokladnosci dochodzi
      przeciez sam blad okreslenia punktu startu rakiety. Jego niedokladnosc sumuje
      sie do niedokladnosci samego systemu bezwladnosciowego. Jak polozenie startu
      jest okreslone z dokladnoscia np. 1km (a tak okrety mogly miec przy
      astronawigacji ?) to nawet jak bezwladnosciowy system nawigacji bylby idealny to
      z taka niedokladnoscia bedzie cel osiagniety (oczywiscie jak koordynaty celu
      maja tez blad to i ta niedokladnosc sie sumuje). Rakiety z silosow (ladowe) maja
      z wielka dokladnoscia okreslone swoje koordynaty geograficzne ale op juz jak
      wyzej zawsze gorzej. Wiem ze Pershingi 2 mialy przygotowane stanowiska
      strzelania wlasnie gdzie geodeci jak najdokladniej okreslali tego polozenie
      (miweli GPS chyba). Bo mimo MARVa Pershinga2 na odleglosci do Moskwy byly
      potrzebna dokladnosc startu aby system sterowania kierowany radarem i obrazem
      celu w koncowym odcinku lotu mogl swoim sterowaniem cel osiganac. Z ta
      dokladnosci z 50-10m. Bo jakby niedokladnosc system bezwladnosciowy zsumowana z
      niedokladnoscia punktu startu bylaby za duza to i MARV by nie zdolal tak
      skrecic glowica aby w bunkier pod Moskwa trafic.



      > Tylko nie pokazałes ani jednej...

      Mysle Matrek ze pokazalem. Zaraz odpowiedm tez na nastepny Twoj post gdzie
      bedzie o Tridentach. Wyjasnie reszte.


      Pozdrowienia
    • jorl co to jest pierwsze uderzenie 14.03.10, 17:22
      bmc3i napisał:

      > jorl napisał:
      > Dlatego Amis bud
      > > owali GPS bo wlasnie tylko on umozliwilby Tridentom pierwszym uderzeniem
      > z zask
      > > oczenia zniszczyc silosy rosyjskie. Bez tego pierwsze uderzenie nawet 475
      > kT glo
      > > wicami Tridentow by tego nie moglo zrobic. Ten aspekt zapomnialem kiedys
      > porusz
      > > yc w naszej dyskusji o strategii w latach 80tych XXw.
      > >
      >
      > Dobrze że nie poruszyłes, bo ani okrety, ani pociski trident, nie korzystaja z
      > satelitarnych sposobów nawigacji.

      Napisalem wyraznie ze w razie pierwszego uderzenia. A wiec moze najpierw co to
      znaczy pojecie pierwsze uderzenie aby nie bylo niejasnosci.
      A wiec nie chodzi tu o wojne na zasadzie kto pierwszy wystrzeli drugi
      umrze
      . Bo taka wojna wygladalaby w ten sposob ze ten pierwszy co wystrzeli
      swoje rakiety nie zdola zniszczyc np. w wyrzutniach przeciwinikowi jego a tym
      samym dostanie odwet. Niszczacy. Wystarczy ze systemy ostrzegawcza, najpierw
      satelity na IR wykrywajacy te ogromne wydzielenie sie ciepla przy starcie rakiet
      miedzykontynentalnych a potem te ogromne radary wykrywajyce nadlatujace pociski
      jak i system dowodzenia ktory ma dostatecznie dla swojej reakcji czas na wydanie
      komendy startu wlasnych rakiet odpowiednio wczesniej przed zniszczeniem ich na
      wyrzutniach sa tak zbudowane ze przeciwnik nie ma szans na zabranie swoim
      pierwszym uderzeniem mozliwosci odpowiednio wczesnego startu rakiet.
      Takiej wojny sie nie oplaca prowadzic. Bo jest samobojstwem.
      Aby sie od tego pierwszego uderzenia zabezpieczyc byly budowane tez Ubooty,
      nosiciele rakiet z glowicami jadrowy<mi. I ich mala celnosc (z powodu
      niedokladnego okreslenia punktu startu rakiet!) byly polisa zabezpieczajaca ze
      przeciwnik nie bedzie probowal naglym atakiem wylaczyc sily strategiczne tego
      drugiego. Jak sie Ubooty tez naturalni nie da nagle wszystkie zniszczyc. I
      wystarczalo to aby byly "zabojcami miast". Bo to bylaby kara za zaczecie wojny
      czyli wojna by nie byla zaczeta. Czyli zachowany bylby pokoj, wazna rzecz
      prawda? Lepiej rot jak tod czyli lepiej byc czerwony jak martwy Matrek,
      naprawde. Moze Ty widzisz inaczej ja jednak wlasnie tak.

      Ale jakby sie taka mozliwosc uzyskalo ze naglym i niespodziewanym atakiem sie
      zniszczy przeciwnikowi jego rakiety przed ich startem to wlasnie zaczyna
      wygladac juz inaczej. I wlasnie miec tak mozliwosc jest nazwana mozliwoscia
      pierwszego uderzenia
      . I o takiej pisze. Caly czas Amerykanie probowali ja
      osiagnac. Co trzeba miec aby to zrobic? Trzeba miec mozliwosc celnego trafiania
      w silosy czyli maly CEP i/lub duza moc ladunku. Nastepna sprawa byly aby czas
      reakcji systemu wykrywania, dowodzenia jak i czasu startu od dostania komendy
      rakiet z silosow u przeciwnika ominac. I wlasnie w latach 80tych XXw USA znowu
      sie zaczela zblizac do punkt uzyskania mozliwosci pierwszego uderzenia. Aby
      spowolnic reakcje systemu dowodzenia mialy byc wlasnie Pershingi2 niszczace
      precyzyjne punkty wladz ZSRR podejmujace decyzje o odwecia. Jako ze lot
      miedzykontynentalnych rakiet z USA na ZSRR trwa z 40minut opracowoano okrety
      Trident z glowicami 475kT. Jako ze mialy miec juz funkcje nie odwetowego zabojcy
      miast musialy moc okreslic punkt swojego startu z wielka precyzja. W poprzednim
      poscie wyczerujaca mysle opisalem dlaczego. Wlasnie dlatego opracowano GPS i to
      w tym wydaniu dokladnym, militarnym. Do kilku metrow. Usilujesz Matrek ciagle
      wciskac ze op plywajace pod woda nie mogla z GPSu korzystac. Zagadza sie. Ale
      kiedy musialyby sie chowac pod woda? Ano w warunkach wojny ktora juz trwalaby.
      Ale w warunkach 22.06.1941r godz 5(?) rano juz inaczej. Kompletnie w warunkach
      pokojowych te Tridenty mogly sie ustawic dosc blisko ZSRR na glebokosci
      peryskopowej. Niezagrozone przez Rosjan. Wtedy mialy dostep i do GPSu jak i do
      dowolnych transmisji rozkazow od swojego dowodstwa. I wtedy z GPSem okreslone
      bylyby punkt startu Tridentow z dokladnoscia tych 10m czyli dokladnoscia jak
      tych startujacych z ladu, z silosow. Ale zaleta Tridentow bylyby np. o plowe
      krotszy czas lotu bo blizej. Moze to by tez nie wstarczylo dlatego wlasnie bylby
      skoordynowany z tym wszystkim atak Pershingow2 jak i skrzydlatych rakiet (te
      troche za wolne ale tez bylyby przydatne do pierwszego uderzenia).
      Takze Matrek przy koncepcji proby tak jak wyzej zdefiniowanego pierwszego
      uderzenia (ta definicja jet ogolnie znana wlasnie taka!) op z Tridentami
      korzystalyby do okreslenia swoich koordynatow geograficznych startu z GPSu. A
      wtedy, jako ze mialy bardzo dobry system bezwladnosciowej nawigacji (nie GPS!)
      mogly swoimi 475kT glowicami wlasnie zniszczyc rosyjskie rakiety w silosach.
      Przed ich startem. Wlasnie GPS byl jednym z nieodzownych srodkiem proby USA
      osiagniecia zdolnosci pierwszego uderzenia.
      Co mogli Rosjanie? Ich Ubooty mogly drugim uderzeniem odpowiedzeic? Byl nastepny
      element zbrojenia USA majacy ta mozliwosc im abrac. Budowa duzej ilosci dobrych
      "mysliwskich" op. Mialo tak byc ze kazdy op rosyjski z rakietami po wysciu z
      portu mial miec na ogonie ze 2 USA. Zawsze gdziekolwiek plynal. Ktore mialy go
      zniszczyc na krotki, ustalony poprzednio, rozkaz. Ten rozkaz mogl byc wydany za
      pomoca tego systemu komunikacji z zanurzonymi op na falach ultradlugich falach
      czyli odbieranych pod woda. I jako ze nie trzeba bylo tutaj wysylac zadnych
      koordynatow celow potrzebujacych Gigabytow mogl byc latwo nim wydany. Poprzednio
      naturalnie znany przez dowodcow tych op.
      Dlatego tez ZSRR swoje rakietowe Ubooty koncentrowal na dosc niewielkim obszarze
      aby miec mozliwosc obrony swoich rakietowych nosicieli tez poprzez
      samoloty/okrety nawodne. Ale fajne dla ZSRR to nie bylo.
      Wiem ze USA z NATO prowadzila cwiczenia sztabowe wlasnie na temat wygrania wojny
      atomowej. Wlasnie poprzez pierwsze uderzenie zabierajace ZSRR mozliwoeci
      drugiego uderzenia.
      Wiem ze wywiad ZSRR mial za zadanie obserwowanie waznych zachodnich politykow bo
      uznao ze decyzje o wojne USA podejmie na jakies naradzie gdzie sie ci wazni
      zbiora. Taka informacja miala byc sygnalem alarmowym podnoszacym stopien
      gotowosci bojowej sil strategicznych ZSRR.

      Myslie ze wyjasnilem do konca cale te zaleznosci wtedy panujace, ich
      uwarunkowania techniczne jak i ich cel.Celem bylo bezkarne zniszczenie ZSRR.
      OK brakowalo, jako ze nie bylo pewne, czy jednyk jakies rakiety rosyjskie nie
      wystaruja a nawet jedna z 10 MIRVami by zadala ogromne straty USA, mial powstac
      system obrony anryrakietowej. Jako ze jego powstanie nie bylo tak proste jak te
      inne elementy potrzebne do pierwszego uderzenia, ale same istanienie takiego
      zbrojenia zmusily komuchowa cherlawa gospodarke do takiego wysilku ze to nie
      bylo do utrzymynia nastapil upadek ZSRR. To byl drugi, nawet wazniejszy, cel
      USA. Grozac osiagnieciem zdolnosci pierwszego uderzenia zazbroic ZSRR na smierc.
      Aie tak to inaczej.

      Aha pisalem juz ale jeszcze raz to samo. Elementem obrony ZSRR przed tym
      pierwszym uderzeniem, takim asymetrycznym ale zawsze jakims, byl tez w razie
      jadrowego ataku na ZSRR atak ladowy na Europe Zachodnia. Europa Zach byla wtedy
      zakladnikiem ktory by poniosl ogromna kare za napasc USA na ZSRR. Ten tzw. atak
      Kuklinskiego. Byli politycy zacheuropejscy ktorym sie wlasnie dlatego Reagan nie
      podobal. I slusznie, w koncu to Europa ryzykowala zniszczenie a USA miala sie
      przed tym uchowac mimo wlasnie jej decyzji napasci na ZSRR.



      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: co to jest pierwsze uderzenie 14.03.10, 17:44
        oj jorl, jorl. Rozpisales sie, a wszystko to psu na dupe. I to mimo ze wyraznie
        napisalem Ci ze system trident nie korzysta z GPS. Nie dlatego ze nie moze, i
        glebokosc nie ma wielkiego przy tym znaczenia, lecz dlatego ze "nie chce".

        Nie chce przede wszystkim dlatego, ze gdyby zaczal korzystac z GPS, przestalby
        byc niewrazliwy. To zaden problem zniszczyc satelity GPS przerywajac w ten
        sposob technologiczny łancuch nawigacji. W obec tego calkowicie zrezygnowano z
        wykrozystania systemow nawigacji satelitarnej, eliminujac w ten sposob bardzo
        slaby punkt systemu - piete achillesową wrecz.

        Zamiast tego wprowadzono inny bardzo ciekawy i bardzo precyzyjny system,
        przeciwko ktoremu nie jest juz dzis mozliwe jakiekolwiek przeciwdzialanie.

        I oczywiscie ze system trident II moze wykonywac atak pierwszego uderzenia - u
        podstaw jego konstrukcji lezało uzyskanie mozliwosci wykonania kazdego rodzaju
        ataku, ale system pierwszej generacji, o jakim jest ten watek nie mial takiej
        mozliwosci, nigdy nie byl do pierwszego ataku tworzony, a w zalozeniach celowo
        nawet nie probowano tworzyc systemu polaris/poseidon jako systemu pierwszego
        uderzenia, z kilku wzgledow - w tym m.in. aby nie wywolywac wojny pomiedzy USN,
        a USAF.

        GPS natomiast nie byl nigdy zadnym "nieodzownym środkiem" - nie byl nawet nigdy
        rozwazany jako system do wykorzystania w strategicznym systemie trident. Odbylo
        sie jedynie kilka (na 130 wszystkich) testow pociskow Trident II, w ktorym
        wykorzystano respondery GPS zamontowane na samych pociskach - wylacznie dla
        celow testowych zwiazanych ze zbieraniem danych o locie.


        Takl wiec cale to twoje pisanie o trident i GPS to o kant tylka, bo zupelnie
        bezprzedmiotowe, gdyz nie ma jakiejkowolwiek relacji miedzy Trident a GPS. I to
        mimo ze czarno na bialym napisale ci ze ten system nie mz zwiazku z trident.
    • jorl boa.. 14.03.10, 17:26
      marek_boa napisał:

      > Oczywiście ,że tak! Nawigacja za pomocą gwiazd w fazę DOKŁADNOŚCI weszła w
      > momencie wymyślenia dokładnego zegarka czyli cóś tak w początku 1800 -nych lat!

      Nie boa mysle ze satelitarny system byl lepszy. Dokladniejszy. Wlasnie pomiar czasu (w ysytemie satelitarnym jest to czestotliwosc nadajnika) im dokladniejszy tym pomiar koordynatow geograficznych jest lepszy. I byl ciagly postep ludzkosci. Jak wszedzie.

      Pozdrowienia
      • marek_boa Re: boa.. 14.03.10, 22:42
        Jorl ale nie o KILKA KILOMETRÓW!!!
        -Pozdrawiam!
    • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 18:32
      bmc3i napisał:

      > oj jorl, jorl. Rozpisales sie, a wszystko to psu na dupe. I to mimo ze wyraznie
      > napisalem Ci ze system trident nie korzysta z GPS. Nie dlatego ze nie moze, i
      > glebokosc nie ma wielkiego przy tym znaczenia, lecz dlatego ze "nie chce".

      Bzdury Matrek piszesz. Najpierw to z GPSu mozna korzystac tylko z glebokosci co
      najwyzej peryskopowej, te czestotliwosci sa tlumione w wodzie.


      > Nie chce przede wszystkim dlatego, ze gdyby zaczal korzystac z GPS, przestalby
      > byc niewrazliwy. To zaden problem zniszczyc satelity GPS przerywajac w ten
      > sposob technologiczny łancuch nawigacji. W obec tego calkowicie zrezygnowano z
      > wykrozystania systemow nawigacji satelitarnej, eliminujac w ten sposob bardzo
      > slaby punkt systemu - piete achillesową wrecz.

      Jeszcze raz Matrek. Zniszczenie satelitow GPS oznaczaloby zaczecie wojny czyli
      zadne zaskoczenie. A ja mowie o pierwszym uderzeniu USA na ZSRR w warunkach
      pokojowych. Z kompletnego zaskoczenia. Czyli w warunkach napewno istnienia
      satelitow. Wiec nie krec. Nastepnie op. z Tridentami mogly wlasnie i to tylko
      dzieki GPSu (tak bylo wtedy) miec mozliwosc niszczenia silosow swoimi 475kT
      glowicami. Jesli mialaby by byc wojna ktorej nie USA zaczela a ZSRR to sens
      precyzji strzelania Tridentow jest zaden. Bo silosy rosyjskie bylyby wtedy puste
      i szkoda na nich glowic.
      A wtedy zadanie op z Tridentami byloby wlasnie odwetowe uderzenie czyli nie na
      puste silosy (po cholere!) a na miasta. I wtedy dowolna nawigacja na op
      powiekszajaca CEP nawet do kilometra jest wystarczajaca i nie potrzeba GPSu do
      tego. Bo niekoniecznie trzeba w ratusz trafic prawda? Czy w miejski komitet
      partii. Wystarczy km dalej i tak 475kT wyrzazy wszystko.
      Wlasnie dazenie USA aby Tridenty mialy taki maly CEP przy duzej 475kT glowicy
      jest dowodem na agresywnosc USA. A Ty usilujesz przedstawic to jak "humanitaryzm".

      Abstrahuje tutaj jak zniszczyc satelity GPSu. Lataja wysoko, te satelity ktore
      daja sie zniszczyc (i ZSRR mial rakiety do tego) byly te rozpoznawcze latajace
      na wysokosci 250-300km. Ale jeszcze raz dla pierwszego uderzenia wlasnie GPS byl
      konieczny ale dla okreslenia dokladnego polozenia op przy starcie. Nie do
      sterowania rakiet.

      > I oczywiscie ze system trident II moze wykonywac atak pierwszego uderzenia - u
      > podstaw jego konstrukcji lezało uzyskanie mozliwosci wykonania kazdego rodzaju
      > ataku, ale system pierwszej generacji, o jakim jest ten watek nie mial takiej
      > mozliwosci, nigdy nie byl do pierwszego ataku tworzony, a w zalozeniach celowo
      > nawet nie probowano tworzyc systemu polaris/poseidon jako systemu pierwszego
      > uderzenia, z kilku wzgledow - w tym m.in. aby nie wywolywac wojny pomiedzy USN,
      > a USAF.


      Posejdon czy Polaris nie mal mozliwosci niszczenia silosow bo nie mogl miec
      odpowiednio malego CEPu. Mogly miec bezwladnosciowy system tak dobry jak te
      ladowe rakiety ale wlasnie punkt startu na morzu byl nie do okreslenia z np. 10m
      dokladnoscia. Dopiero GPS to umozliwil. I wtedy jak CEP byl np. 200m to plus te
      10m (niedokladnosc okreslenia startu czyli polozenia Uboota) nie pogarszalo go
      znaczaco. Co prawda mysle ze za Posejdonow to i system bezwladnosciowy (i
      glowica za mala) tez nie byl taki dobry jak w Tridencie wiec musialy i z tego
      powodu tylko zabojcami miast.

      > GPS natomiast nie byl nigdy zadnym "nieodzownym środkiem" - nie byl nawet nigdy
      > rozwazany jako system do wykorzystania w strategicznym systemie trident. Odbylo
      > sie jedynie kilka (na 130 wszystkich) testow pociskow Trident II, w ktorym
      > wykorzystano respondery GPS zamontowane na samych pociskach - wylacznie dla
      > celow testowych zwiazanych ze zbieraniem danych o locie.

      Ciagle mieszasz Matrek dwie sprawy. Jedna okreslenia dokladnie punktu startu a
      potem inercyjny system dalej steruje a druga uzywania GPSu w czasie lotu rakiety
      dla jej sterowania. Dla poprawienia CEPu ale w locie. To sa dwie oddzielne
      sprawy. Np. Preshingi2 nie mialy MARVu sterowanego GPSem w koncowym oddcinku
      lotu (chociaz on juz dzialal) bo wystarczaloby aby Rosjanie sobie w waznych
      punktach zamontowali nadajniki zaklocajace sygnalu GPS (latwiej jak zniszczac
      satelity) i mogace caly czas dzialac w czasie pokoju zabezpieczajac przed celnym
      atakiem). Do tego niekoniecznie znane byly dokladne koordynaty celu (a to by
      trzeba bylo miec dla GPSu) bp na terenie ZSRR musilaby ktos tam z dobrym
      militarnym GPSem lazic po tych bunkrach. Za ZSRR bylo to niemozliwe. A radarowy
      obraz celu USA mialo. Ze swoich radarowych satelitow. Stad wlasnie ten system w
      Pershingach2.




      > Takl wiec cale to twoje pisanie o trident i GPS to o kant tylka, bo zupelnie
      > bezprzedmiotowe, gdyz nie ma jakiejkowolwiek relacji miedzy Trident a GPS. I to
      > mimo ze czarno na bialym napisale ci ze ten system nie mz zwiazku z trident.

      To co Ty matrek sobie piszesz wlasnie mozna o kant d.. rozbic. Ty powolujesz sie
      na jakies informacje gdzies tam pisane z iidiotycznymi logikami jak np spor
      kompencji pomiedzy genaralami/admiralami. Ja opieram sie na mozliwosciach
      technicznych systemu i wynikajacych z nich zastosowan.
      Oczywiscie te dazenia USA do mozliwosci pierwszego uderzenia bez grozby odwetu
      nie byly pisane na pierwszych stronach Twoich pismidel Matrek. Bo to by
      przedstawialo wlasnie USA jako agresywny kraj. A przeciez ZSRR mial byc tym
      agresorem, tak mieli miec wbite w leb ludzie i tak ma byc caly czas
      podtrzymywane. Dlatego sa gadane glupoty, cale tomy glupot aby ta sprawe ukryc.
      I Ty je powtarzasz bo chcesz w nie wierzyc a ze znajomosci techniki nie
      potrafisz sobie prawdy sam dojsc.
      Ale oczywiscie Rosjanie rozumowali tak jak ja. Bo byli fachowcami. Wlasnie
      dlatego Pershingi2 byly takie grozne. I Tridenty i GPS.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 19:07
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > oj jorl, jorl. Rozpisales sie, a wszystko to psu na dupe. I to mimo ze wy
        > raznie
        > > napisalem Ci ze system trident nie korzysta z GPS. Nie dlatego ze nie moz
        > e, i
        > > glebokosc nie ma wielkiego przy tym znaczenia, lecz dlatego ze "nie chce"
        > .
        >
        > Bzdury Matrek piszesz. Najpierw to z GPSu mozna korzystac tylko z glebokosci co
        > najwyzej peryskopowej, te czestotliwosci sa tlumione w wodzie.

        glebokosc nie ma znaczenia, bo niekt nie chce korzystac z gps w systemie trident



        > > Nie chce przede wszystkim dlatego, ze gdyby zaczal korzystac z GPS, przes
        > talby
        > > byc niewrazliwy. To zaden problem zniszczyc satelity GPS przerywajac w te
        > n
        > > sposob technologiczny łancuch nawigacji. W obec tego calkowicie zrezygnow
        > ano z
        > > wykrozystania systemow nawigacji satelitarnej, eliminujac w ten sposob ba
        > rdzo
        > > slaby punkt systemu - piete achillesową wrecz.
        >
        > Jeszcze raz Matrek. Zniszczenie satelitow GPS oznaczaloby zaczecie wojny czyli
        > zadne zaskoczenie. A ja mowie o pierwszym uderzeniu USA na ZSRR w warunkach
        > pokojowych.

        No tak, a USA chcac miec mozliwosc wykonania pierwszego ataku, chcialy by sie
        jednoczesnie pozbawic takiej mozliwosci przez zniszczenie satelitow..... Wot logika


        Z kompletnego zaskoczenia. Czyli w warunkach napewno istnienia
        > satelitow. Wiec nie krec. Nastepnie op. z Tridentami mogly wlasnie i to tylko
        > dzieki GPSu (tak bylo wtedy) miec mozliwosc niszczenia silosow swoimi 475kT
        > glowicami.

        Odezwal sie ten ktory "wie". Teraz juz wiemy - Trident nie maja GPS, wiec nie
        maja mozliwosci wykonania pierwszeog uderzenia.... "tylko dzieki GPSu"




        Jesli mialaby by byc wojna ktorej nie USA zaczela a ZSRR to sens
        > precyzji strzelania Tridentow jest zaden. Bo silosy rosyjskie bylyby wtedy pust
        > e
        > i szkoda na nich glowic.
        > A wtedy zadanie op z Tridentami byloby wlasnie odwetowe uderzenie czyli nie na
        > puste silosy (po cholere!) a na miasta. I wtedy dowolna nawigacja na op
        > powiekszajaca CEP nawet do kilometra jest wystarczajaca i nie potrzeba GPSu do
        > tego.


        No wiec juz wszystko jasne. Tridenty nie korzystaja z GPSu, a w zwiazku z tym
        nie sluza do pierwszego uderzenia.



        Bo niekoniecznie trzeba w ratusz trafic prawda? Czy w miejski komitet
        > partii. Wystarczy km dalej i tak 475kT wyrzazy wszystko.
        > Wlasnie dazenie USA aby Tridenty mialy taki maly CEP przy duzej 475kT glowicy
        > jest dowodem na agresywnosc USA. A Ty usilujesz przedstawic to jak "humanitaryz
        > m".

        Nie misiu. Slyszales o czyms takim jak "atak wyprzedzajacy"? Wyobraz sobie ze to
        jest jeden ze srodkow obrony.

        A ja z drugiej strony poprosze... Wiesz dlaczego ZSRR/Rosja opieraja swoje
        strategiczne sily jadrowe na ladowych ICBM-ach? Bo sa celniejsze od morskich
        SLBM, a wiec do pierwszego uderzenia na silosy i bunkry dowodzenia i lacznosci,
        co jest dowodem na na agresywnosc ZSRR/Rosji.




        >
        > Abstrahuje tutaj jak zniszczyc satelity GPSu. Lataja wysoko, te satelity ktore
        > daja sie zniszczyc (i ZSRR mial rakiety do tego) byly te rozpoznawcze latajace
        > na wysokosci 250-300km. Ale jeszcze raz dla pierwszego uderzenia wlasnie GPS by
        > l
        > konieczny ale dla okreslenia dokladnego polozenia op przy starcie. Nie do
        > sterowania rakiet.


        No wiec mówe - tridenty nie maja systemu GPS, a wiec nie sluza do pierwszego
        uderzenia.



        >
        > > I oczywiscie ze system trident II moze wykonywac atak pierwszego uderzeni
        > a - u
        > > podstaw jego konstrukcji lezało uzyskanie mozliwosci wykonania kazdego ro
        > dzaju
        > > ataku, ale system pierwszej generacji, o jakim jest ten watek nie mial ta
        > kiej
        > > mozliwosci, nigdy nie byl do pierwszego ataku tworzony, a w zalozeniach c
        > elowo
        > > nawet nie probowano tworzyc systemu polaris/poseidon jako systemu pierwsz
        > ego
        > > uderzenia, z kilku wzgledow - w tym m.in. aby nie wywolywac wojny pomiedz
        > y USN,
        > > a USAF.
        >
        >
        > Posejdon czy Polaris nie mal mozliwosci niszczenia silosow bo nie mogl miec
        > odpowiednio malego CEPu. Mogly miec bezwladnosciowy system tak dobry jak te
        > ladowe rakiety ale wlasnie punkt startu na morzu byl nie do okreslenia z np. 10
        > m
        > dokladnoscia. Dopiero GPS to umozliwil.


        Z ktorego nikt nie korzysta w okretach balistycznych


        I wtedy jak CEP byl np. 200m to plus te
        > 10m (niedokladnosc okreslenia startu czyli polozenia Uboota) nie pogarszalo go
        > znaczaco. Co prawda mysle ze za Posejdonow to i system bezwladnosciowy (i
        > glowica za mala) tez nie byl taki dobry jak w Tridencie wiec musialy i z tego
        > powodu tylko zabojcami miast.
        >
        > > GPS natomiast nie byl nigdy zadnym "nieodzownym środkiem" - nie byl nawet
        > nigdy
        > > rozwazany jako system do wykorzystania w strategicznym systemie trident.
        > Odbylo
        > > sie jedynie kilka (na 130 wszystkich) testow pociskow Trident II, w ktory
        > m
        > > wykorzystano respondery GPS zamontowane na samych pociskach - wylacznie d
        > la
        > > celow testowych zwiazanych ze zbieraniem danych o locie.
        >
        > Ciagle mieszasz Matrek dwie sprawy. Jedna okreslenia dokladnie punktu startu a
        > potem inercyjny system dalej steruje a druga uzywania GPSu w czasie lotu rakiet
        > y
        > dla jej sterowania. Dla poprawienia CEPu ale w locie. To sa dwie oddzielne
        > sprawy.


        niczego nei mieszam - po raz setny juz pisze, ze system trident, a wiec okrety
        trident i pociski trident nigdy nie korzystaly i nie korzystaja z GPS.




        Np. Preshingi2 nie mialy MARVu sterowanego GPSem w koncowym oddcinku
        > lotu (chociaz on juz dzialal) bo wystarczaloby aby Rosjanie sobie w waznych
        > punktach zamontowali nadajniki zaklocajace sygnalu GPS (latwiej jak zniszczac
        > satelity) i mogace caly czas dzialac w czasie pokoju zabezpieczajac przed celny


        No wiedzisz, a caly czas twierdzisz w tym posieci, jaki to system GPS jest
        doksonaly i nieodzowny dla pierszego ataku. Juz sie sam we wlasnych zeznaniach
        gubisz. Jorl.



        > > Takl wiec cale to twoje pisanie o trident i GPS to o kant tylka, bo zupel
        > nie
        > > bezprzedmiotowe, gdyz nie ma jakiejkowolwiek relacji miedzy Trident a GPS
        > . I to
        > > mimo ze czarno na bialym napisale ci ze ten system nie mz zwiazku z tride
        > nt.
        >
        > To co Ty matrek sobie piszesz wlasnie mozna o kant d.. rozbic. Ty powolujesz si
        > e
        > na jakies informacje gdzies tam pisane z iidiotycznymi logikami jak np spor
        > kompencji pomiedzy genaralami/admiralami. Ja opieram sie na mozliwosciach
        > technicznych systemu i wynikajacych z nich zastosowan.


        Dupisz bery Jorl. Wymysl spobnie kjeszcze tewleportacje i zastouj ja na
        tridentach., A jak chcesz sie opierac na wymyslonej przez siebie fikcji, to na
        forum fantastyka prosze.


        • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 19:56
          bmc3i napisał:

          > glebokosc nie ma znaczenia, bo niekt nie chce korzystac z gps w systemie triden
          > t

          Bo szanowny Matrek tak powiedzial? na Okrecie podwodnym z Tridentami w latach
          80tych nigdy nie bylo do okreslania polozenia okretow odbiornika GPS?
          Mimo ze ten system funkcjonowal? Na wszystkich okretach w USNavy byl ale na
          okretach podwodnych juz nie? Nie osmieszja sie Matrek.




          > No tak, a USA chcac miec mozliwosc wykonania pierwszego ataku, chcialy by sie
          > jednoczesnie pozbawic takiej mozliwosci przez zniszczenie satelitow..... Wot lo
          > gika

          Moze jakos napiszesz co chciales tym powyzszym powiedziec bo wyszedl
          niezrozumialy belkot.




          > Odezwal sie ten ktory "wie". Teraz juz wiemy - Trident nie maja GPS, wiec nie
          > maja mozliwosci wykonania pierwszeog uderzenia.... "tylko dzieki GPSu"

          Co nazywasz Tridentem? Rakiete? Oczywiscie ona nie miala GPSu, wielokrotnie w
          moich postach o tym pisalem. GPS mial jej nosiciel. Do wyzerowania systemu
          inercyjnego rakiety. Ale nie rakieta sama


          > No wiec juz wszystko jasne. Tridenty nie korzystaja z GPSu, a w zwiazku z tym
          > nie sluza do pierwszego uderzenia.

          Znowu to samo. Caly czas powtarzam nie Trident czyli rakieta miala GPS a jej
          nosiciel. Bedziesz dalej na czarne mowi biale? I ciagle usilowal pisac ze ja
          twierdze ze rakieta Triden miala GPS? Ile razy jeszcze?



          > Nie misiu. Slyszales o czyms takim jak "atak wyprzedzajacy"? Wyobraz sobie ze t
          > o
          > jest jeden ze srodkow obrony.

          Slyszalem. Hitler napadl na Polska wlasnie z takim wyjasnieniem. Ale moze
          napiszesz Twoja definicje "ataku wyprzedzajacego". I zaraz zastanow sie po co on
          jest potrzebny i czym sie rozni od pierwszego uderzenia jak 22.06.41. Acha i ten
          22.06.41 byl chyba tez "atakiem wyprzedzajacym".


          > A ja z drugiej strony poprosze... Wiesz dlaczego ZSRR/Rosja opieraja swoje
          > strategiczne sily jadrowe na ladowych ICBM-ach? Bo sa celniejsze od morskich
          > SLBM, a wiec do pierwszego uderzenia na silosy i bunkry dowodzenia i lacznosci,
          > co jest dowodem na na agresywnosc ZSRR/Rosji.

          Strzelanie rosyjskie na silosy amerykanskie jest pozbawione sensu. Bo zanim
          glowice rosyjskie tam doleca beda one puste. Zgadza sie Matrek? Przeczez system
          ostrzegawczy USA da ich dowodzeniu dosc czasu wydac komende odpalic rakiety z
          silosow. I wtedy ZSRR nie moglby zadnej wojny wygrac bo bylby w sytuacji
          "pierwszy strzela drugi umiera" Wiec po cholere? ZSRR nie mial Pershigow2 na
          Kubie aby zaburzyc proces decyzyjny odpowiedzi amerykanskich sil strategicznych
          na rosyjskie pierwsze uderzenie. I tez nie mial op z tak dokladnymi rakietami
          aby zniszczyc przed startem rakiet w silosach.



          > No wiec mówe - tridenty nie maja systemu GPS, a wiec nie sluza do pierwszego
          > uderzenia.

          Jeszce raz rakiety Triden nie mialy do sterowania ich lotu GPSu. Ale ich
          nosiciele op do ustalania polozenia przy ich starcie juz tak.
          I mogly jego
          uzywac wlasnie przy pierwszym uderzeniu w warunkach pokojowych gdzie nie musialy
          byc w zanurzeniu a byc na glebokosci peryskopowej pozwalajacej na odbior GPSu.




          > Z ktorego nikt nie korzysta w okretach balistycznych

          Nie korzysta GPSu do nawigaci? Dalczego? Wszystkie inne tak a op z rakietami juz
          nie? Wstydza sie? Czy Pan Matrek zakazal?




          > niczego nei mieszam - po raz setny juz pisze, ze system trident, a wiec okrety
          > trident i pociski trident nigdy nie korzystaly i nie korzystaja z GPS.

          Po cholere piszesz ze rakiety Trident nie sa sterowane w locie GPSem?
          Przeciez i ja to tak pisze. Tez po raz setny. Nie zasliniaj sie ta sprawa.


          Ale okret podwodny, nosiciel Tridentow dlaczego nie mialby miec GPSu jak inne
          okrety jego mialy bo funkcjonowal juz w tamtych 80latach XXw? No dlaczego nie?
          Bo Pan matrek zakazal?



          > No wiedzisz, a caly czas twierdzisz w tym posieci, jaki to system GPS jest
          > doksonaly i nieodzowny dla pierszego ataku. Juz sie sam we wlasnych zeznaniach
          > gubisz. Jorl.

          Jest potrzebny GPS aby jak najdokladniej ustalic koordynaty startu rakiety.
          Czyli dla nawigacji okretu jej nosiciela. A nie do jej sterowania. Ile razy
          jeszcze Matrek?

          Pozdrowienia
          • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 20:15
            jorl napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > glebokosc nie ma znaczenia, bo niekt nie chce korzystac z gps w systemie
            > triden
            > > t
            >
            > Bo szanowny Matrek tak powiedzial? na Okrecie podwodnym z Tridentami w latach
            > 80tych nigdy nie bylo do okreslania polozenia okretow odbiornika GPS?
            > Mimo ze ten system funkcjonowal? Na wszystkich okretach w USNavy byl ale na
            > okretach podwodnych juz nie? Nie osmieszja sie Matrek.
            >
            >

            Nie misiaczklu. Nie bylo GPS na zadnym amerykanskim operacyjnym okrecie
            podwodnym. Zadnego typu. Nigdy. Zajmij sie lepiej dzwigami. Moze o nich cos wiesz.



            >
            >
            > > No tak, a USA chcac miec mozliwosc wykonania pierwszego ataku, chcialy by
            > sie
            > > jednoczesnie pozbawic takiej mozliwosci przez zniszczenie satelitow.....
            > Wot lo
            > > gika
            >
            > Moze jakos napiszesz co chciales tym powyzszym powiedziec bo wyszedl
            > niezrozumialy belkot.


            Juz w poprzednim poscie napisalem ci ze masz klopoty z logicznym mysleniem.
            trudno - to glownie Twoj porblem.

            Nie po to opracowuje sie jakis zaawansowany system broni, aby opracowywac
            system, o ktorym z gory wiadomo ze wrog moze "wylaczyc" jednym pstryknieciem
            palca. A taki byl wlasnie powod ze nie skorzystano z GPS w systemie trident,
            opracowujac za to system rownie dokladny, za to taki ktorego nikt nie jest w
            stanie wylaczyc.
            > > Odezwal sie ten ktory "wie". Teraz juz wiemy - Trident nie maja GPS, wiec
            > nie
            > > maja mozliwosci wykonania pierwszeog uderzenia.... "tylko dzieki GPSu"
            >
            > Co nazywasz Tridentem? Rakiete? Oczywiscie ona nie miala GPSu, wielokrotnie w
            > moich postach o tym pisalem. GPS mial jej nosiciel. Do wyzerowania systemu
            > inercyjnego rakiety. Ale nie rakieta sama
            >

            No widzisz Jorl jaki dyletant jestes? Po co w ogole zabnierasz glos? Ilesa razy
            pisalem w tym watku o systemie trident, czyli o pociskach rakietowych i okretach
            o tej samej nazwie.



            >
            > > No wiec juz wszystko jasne. Tridenty nie korzystaja z GPSu, a w zwiazku z
            > tym
            > > nie sluza do pierwszego uderzenia.
            >
            > Znowu to samo. Caly czas powtarzam nie Trident czyli rakieta miala GPS a jej
            > nosiciel. Bedziesz dalej na czarne mowi biale?


            Nie, ja pisze ze w systemie trident nigdy nie uzywano gps, a ty twoierdzisz ze
            czarnew jest biale. System trident trident to zarowno okrety trident, jak i
            pociski trident.



            I ciagle usilowal pisac ze ja
            > twierdze ze rakieta Triden miala GPS? Ile razy jeszcze?
            >
            >
            >
            > > Nie misiu. Slyszales o czyms takim jak "atak wyprzedzajacy"? Wyobraz sobi
            > e ze t
            > > o
            > > jest jeden ze srodkow obrony.
            >
            > Slyszalem. Hitler napadl na Polska wlasnie z takim wyjasnieniem.

            Tak, tak. Misiu.


            Ale moze
            > napiszesz Twoja definicje "ataku wyprzedzajacego". I zaraz zastanow sie po co o
            > n
            > jest potrzebny i czym sie rozni od pierwszego uderzenia jak 22.06.41. Acha i te
            > n
            > 22.06.41 byl chyba tez "atakiem wyprzedzajacym".


            Nie, na tym forum sa lepsi ode mnie teoretycy wojskowosci, zwroc sie do nich z
            ta prosbą.


            >
            >
            > > A ja z drugiej strony poprosze... Wiesz dlaczego ZSRR/Rosja opieraja swoj
            > e
            > > strategiczne sily jadrowe na ladowych ICBM-ach? Bo sa celniejsze od morsk
            > ich
            > > SLBM, a wiec do pierwszego uderzenia na silosy i bunkry dowodzenia i lacz
            > nosci,
            > > co jest dowodem na na agresywnosc ZSRR/Rosji.
            >
            > Strzelanie rosyjskie na silosy amerykanskie jest pozbawione sensu. Bo zanim
            > glowice rosyjskie tam doleca beda one puste.


            Tak, tak. A rosyjskie nie beda puste zanim doleca do nich amerykanskie tridenty.


            Zgadza sie Matrek? Przeczez system
            > ostrzegawczy USA da ich dowodzeniu dosc czasu wydac komende odpalic rakiety z
            > silosow. I wtedy ZSRR nie moglby zadnej wojny wygrac bo bylby w sytuacji
            > "pierwszy strzela drugi umiera" Wiec po cholere? ZSRR nie mial Pershigow2 na
            > Kubie aby zaburzyc proces decyzyjny odpowiedzi amerykanskich sil strategicznych
            > na rosyjskie pierwsze uderzenie. I tez nie mial op z tak dokladnymi rakietami
            > aby zniszczyc przed startem rakiet w silosach.
            >
            >
            >
            > > No wiec mówe - tridenty nie maja systemu GPS, a wiec nie sluza do pierwsz
            > ego
            > > uderzenia.
            >
            > Jeszce raz rakiety Triden nie mialy do sterowania ich lotu GPSu. Ale ich
            > nosiciele op do ustalania polozenia przy ich starcie juz tak.



            I mogly jego
            > uzywac wlasnie przy pierwszym uderzeniu w warunkach pokojowych gdzie nie musial
            > y
            > byc w zanurzeniu a byc na glebokosci peryskopowej pozwalajacej na odbior GPSu.
            >


            g... prawda. Okrety Ohio, zwane czesciej trident nigdy nie mialy gps.


            >
            >
            >
            > > Z ktorego nikt nie korzysta w okretach balistycznych
            >
            > Nie korzysta GPSu do nawigaci? Dalczego? Wszystkie inne tak a op z rakietami ju
            > z
            > nie? Wstydza sie? Czy Pan Matrek zakazal?


            Nioe tylko rozumowac ligicznie nie potrafisz, ale nawet czytac gdy ktos inny
            pisze ci to kilkakrotnie. Bo GPS jest zbyt niewiarygodny bojowo, przez latwosc
            jego zniszczenia.


            >
            >
            >
            >
            > > niczego nei mieszam - po raz setny juz pisze, ze system trident, a wiec o
            > krety
            > > trident i pociski trident nigdy nie korzystaly i nie korzystaja z GPS.
            >
            > Po cholere piszesz ze rakiety Trident nie sa sterowane w locie GPSem?
            > Przeciez i ja to tak pisze. Tez po raz setny. Nie zasliniaj sie ta sprawa.



            Ty jestes po prostu chory. napisalem : po raz setny juz pisze, ze system
            trident, a wiec o
            > krety
            > > trident i pociski trident nigdy nie korzystaly i nie korzystaja z GPS.


            >
            > Ale okret podwodny, nosiciel Tridentow dlaczego nie mialby miec GPSu jak inn
            > e
            > okrety jego mialy


            Zadne amerykanskie okrety podwodne nigdy nie mialy GPS. A jesli wiesz o jakichs,
            to chetnie dowiem sie od ciebie jakie....


            bo funkcjonowal juz w tamtych 80latach XXw? No dlaczego nie
            > ?
            > Bo Pan matrek zakazal?

            >
            >
            > > No wiedzisz, a caly czas twierdzisz w tym posieci, jaki to system GPS jes
            > t
            > > doksonaly i nieodzowny dla pierszego ataku. Juz sie sam we wlasnych zezna
            > niach
            > > gubisz. Jorl.
            >
            > Jest potrzebny GPS aby jak najdokladniej ustalic koordynaty startu rakiety.
            > Czyli dla nawigacji okretu jej nosiciela. A nie do jej sterowania. Ile razy
            > jeszcze Matrek?
            >

            Nie. Juz nic. Ja wiem ze nigdy zadne amerykanskie okrety podwodne nie krozystaly
            z GPS, ty wiesz lepiej ze korzystaly i nadal korzystaja. Nie bede sie wiec kopal
            z koniem.
          • ignorant11 Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 20.03.10, 00:14
            jorl napisał:


            > Jeszce raz rakiety Triden nie mialy do sterowania ich lotu GPSu. Ale
            ich
            > nosiciele op do ustalania polozenia przy ich starcie juz tak.
            I
            mogly jego
            > uzywac wlasnie przy pierwszym uderzeniu w warunkach pokojowych gdzie nie
            musial
            > y
            > byc w zanurzeniu a byc na glebokosci peryskopowej pozwalajacej na odbior
            GPSu.

            A po co tak płytko na peryskopowej???

            Przeciez zaden problem nawet na 100m wypuscic bojke z gpsem???

            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 14.03.10, 18:51
      Jeszcze dla wyjasnie systemu bezwladnosciowego Tridenta $Co. Oczywiscie ten system, jako ze to sa MIRVy nie MARVy jest uzywany do poprawy trajektorii lotu rakiety do momentu odlaczenia sie glowic. Bo tylko do tego momentu trajektoria moze byc zmieniana. I potem leci juz glowica tylko balistycznie, bez strowania.
      Taki MARV Pershinga sterowal glowica tez w koncowym, ze 20km od celu, odcinku lotu. Skrzydelkami a informacje mial z obrazu radarowego celu. Dlatego byl taki celny. A ta celnosc byly potrzebna aby te ogromne bungry dowodzenia pod Moskwa znisczyc. 100m dalej i by bunkier moze ocalal.

      Pozdrowienia
    • jorl Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 19.03.10, 19:39
      bmc3i napisał:


      > Nie. Juz nic. Ja wiem ze nigdy zadne amerykanskie okrety podwodne nie krozystal
      > y
      > z GPS, ty wiesz lepiej ze korzystaly i nadal korzystaja.

      No widzisz Matrek ten watek wlasnie zaczeles o tym jak to sputniki czyli system Transit poprawil Amerykanom CEP czyli dokladnosc razenia glowicami rakiet wlasnie wystrzelonymi z okretow podwodnych. Oczywiscie zrobiles kogel-mogel z tego bo co prawda odpisales od kogos prawde ze dzieki poprawieniu nawigacji okretu podwodneg czyli dokladniejsze okreslenie pozycji startu rakiety dalej kierowanej (w swojej kierowanej oczywiscie fazie lotu) bezwladnosciowao ale po swojemu pomieszales to z jakimis nieprawdziwymi mozliwosciami okreslania dokladniejszego celow na terenie ZSRR. Ale zostawmy to teraz.
      I sie to poprawianie okreslanie polozenia op za pomoca Tranistu sie zgadza. Wlasciwie wlasnie Transit byl w glownej lini do tego zbudowany. Patrz Wiki nawet w Twoim psim jezyku (abys sie nie meczyl):

      en.wikipedia.org/wiki/Transit_%28satellite%29
      I cytat stamtad:
      The system was primarily used by the US Navy to provide accurate location information to ballistic missile submarines, and was also used as a general navigation system by the Navy, as well as hydrographic and geodetic surveying.

      No wlasnie. Ten system umozliwial okreslanie pozycji gdzies z dokladnoscia nawet 200m ale nie w sposob ciagly tylko co kilka godzin na danym akwenia. Za malo satelitow itd.
      I ten Transit dzialal do ok 1995r. Wtedy byl wylaczony.
      Ale juz w latach 70tych USA zaczela budowac (trwalo troche oczywiscie) nastepny system pomagajacy w nawigacji. Juz lepiszy bo i dokladniejszy i do tego po pelynym wyposazeniu w satelity umozliwiajacy ciagle, o dowolnej porze, ustalania pozycji. Jak wiadomo jest to system GPS.

      No i teraz Matrek wytlumacz mi dlaczego Amerykanie uzywali do nawigacji op z pociskami wlasnie balistycznymi Transitu ale juz jego nastepcy nie. No dlaczego? Powiedzieli sobie Transit byl dobry OK, wylaczamy Transit, GPS jest, ale go olewamy i nawigujemy jak za Cooka? No dlaczego?

      Nie wydaje sie Matrek ze glupata byloby GPSu nie uzywac na op tak ak sie poprzednio uzywalo Transitu? Do tego samego celu?

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Jak sowieci pomogli Amerykanom zmniejszyć CEP 19.03.10, 22:47
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        >
        > > Nie. Juz nic. Ja wiem ze nigdy zadne amerykanskie okrety podwodne nie kro
        > zystal
        > > y
        > > z GPS, ty wiesz lepiej ze korzystaly i nadal korzystaja.
        >
        > No widzisz Matrek ten watek wlasnie zaczeles o tym jak to sputniki czyli system
        > Transit poprawil Amerykanom CEP czyli dokladnosc razenia glowicami rakiet wlas
        > nie wystrzelonymi z okretow podwodnych. Oczywiscie zrobiles kogel-mogel z tego
        > bo co prawda odpisales od kogos prawde ze dzieki poprawieniu nawigacji okretu p
        > odwodneg czyli dokladniejsze okreslenie pozycji startu rakiety dalej kierowanej
        > (w swojej kierowanej oczywiscie fazie lotu) bezwladnosciowao ale po swojemu po
        > mieszales to z jakimis nieprawdziwymi mozliwosciami okreslania dokladniejszego
        > celow na terenie ZSRR. Ale zostawmy to teraz.
        > I sie to poprawianie okreslanie polozenia op za pomoca Tranistu sie zgadza. Wla
        > sciwie wlasnie Transit byl w glownej lini do tego zbudowany. Patrz Wiki nawet w
        > Twoim psim jezyku (abys sie nie meczyl):
        >
        > en.wikipedia.org/wiki/Transit_%28satellite%29
        > I cytat stamtad:
        > The system was primarily used by the US Navy to provide accurate location infor
        > mation to ballistic missile submarines, and was also used as a general navigati
        > on system by the Navy, as well as hydrographic and geodetic surveying.


        Ty jestes po prostu idiota Jorl, zwykly idiota. [iIle raqzy pisalem w tym watku,
        ze transit byl stworzony specjalnie dla boomerów?



        >
        > No wlasnie. Ten system umozliwial okreslanie pozycji gdzies z dokladnoscia nawe
        > t 200m ale nie w sposob ciagly tylko co kilka godzin na danym akwenia. Za malo
        > satelitow itd.


        Ile razy pisalem ze slyzyl do resetu jedynie systemu bezwladnosciowego? Ile razy
        pisalem ze co 8 godzin?





        > I ten Transit dzialal do ok 1995r. Wtedy byl wylaczony.
        > Ale juz w latach 70tych USA zaczela budowac (trwalo troche oczywiscie) nastepny
        > system pomagajacy w nawigacji. Juz lepiszy bo i dokladniejszy i do tego po pel
        > ynym wyposazeniu w satelity umozliwiajacy ciagle, o dowolnej porze, ustalania p
        > ozycji. Jak wiadomo jest to system GPS.
        >
        > No i teraz Matrek wytlumacz mi dlaczego Amerykanie uzywali do nawigacji op z po
        > ciskami wlasnie balistycznymi Transitu ale juz jego nastepcy nie. No dla
        > czego? Powiedzieli sobie Transit byl dobry OK, wylaczamy Transit, GPS jest, ale
        > go olewamy i nawigujemy jak za Cooka? No dlaczego?
        >
        > Nie wydaje sie Matrek ze glupata byloby GPSu nie uzywac na op tak ak sie poprze
        > dnio uzywalo Transitu? Do tego samego celu?

        Juz ci pisalem. Ale jak ktos nie chce wierzyc ze 2 +2 jest cztery, to chycby mu
        na patyczkach pokazano, i tak nie uwierzy.

        po pisaerwsze dlatego ze GPS wrog moze latwo "wylaczyc" - mało?
        no to po drugie - dlatego ze wynalezli system niemal rownie dokladny co gps,
        ktorego niekt nie jest w stanie ani zaklocic ani wylaczyc - nawigacja za pomocą
        zmapowanych lokalnych pol magnetycznych Ziemi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka