bmc3i
13.03.10, 00:20
Jednym z najwazniejszych systemów nawigacyjnych amerykańskich okrętów
balistycznych pierwszej generacji był system satelitarny Transit, który
pozwalał m.in. na precyzyjne określenie lokalizacji celów dla pocisków Polaris
i Poseidon. Kwestia tak wazna, ze dopiero po wprowadzeniu Transit do uzytku
prawidłowo określono dokladna lokalizacje np. Australii. Dotychczasowa bowiem
wiedza na temat jej lokalizacji była błędna o kilka tysiecy metrów.
A teraz sowieci. Kiedy ZSRR wysłał w kosmos swoj pierwszy Sputnik nadajacy
radiowy sygnał bip (czyli Chwała Związkowi Radzieckiemu i jego I Sekretarzowi
;-]). Amerykanie z Applied Physics Laboratory Uniwersytetu Hopkinsa pilnie go
obserwowali. Monitorując sygnał radiowy, zaobserwowali m.in. efekt dopplera -
podobny do dzwięku gwizdka lokomotywy, który wzmasnia sie gdy lokomotywa sie
zbliża, osiaga najwieksze natężenie gdy jest najbliżej, i słabnie gdy
lokomotywa sie oddala. Podobnie było z sygnałem radiowym Sputnika, dzieki
czemu Amerykanie uświadomi sobie, ze analizując wariacje zmiany sygnału, można
dokładnie okreslac trajektorie satelity tak długo jak długo znana jest
prawidłowa lokalizacja słuchacza. To spostrzeżenie stało sie kluczem pomysłu
system,u Transit, dzieki zwykłemu odwróceniu tej zaleznosci.
W 1957 roku Sowieci wystrelili swojego Sputnika, a w 1965 roku, US Navy miala
juz rozmieszczone w kosmosie kilka satelitów Oscar systemu Transit, który
zmniejszył CEP pocisków Polaris o kilka tysiecy mil, poprzez precyzyjne
okreslenie celów w ZSRR i umozliwiając precyzyjny reset bezwładnosciowych
systemów nawigacyjnych okretów polaris/poseidon.