Gość: Hans
IP: *.visp.energis.pl
10.03.04, 18:36
Niezwykle interesującym tematem jest hipotetyczny
konflikt militarny pomiędzy tymi narodami.
Oba kraje mają miliardową ludność więc ich armie
mają nieograniczone zasoby ludzkie i mogą wystawić
gigantyczną, niespotkaną do tej pory liczbę żołnierza.
Indie ostatnio stały sie mocarstwem atomowym
i systematycznie rozbudowują arsenał o nowe rodzaje
rakiet i głowic.
Co interesujące oba kraje coraz lepiej wyglądają pod
względem ekonomicznym. Chiny są wyraźnie z przodu
ale biorąc pod uwagę długotrwałe perspwktywy to
będą prównywalne. Rozwój nauki i otwieranie się
na świat następuje w obu przypadkach.
Intensywnie sie zbroją. Ostatnio Chiny zwiększyły
budżet na zbrojenia do 25 mld USD. Specjaliści
twierdzą ze tak na prawde może sięgać 60 MLD
Indie również szalenie się zbroją chociaż nie mają
aż takich pieniędzy. Indie i Chiny kupują coraz więcej
bardzo dobrego sprzętu z Izraela, Rosji czy Francji.
Moim zdaniem że jeżeli kiedyś może wybuchnąć kolejny
konflikt o skali porównywalnej do II WW to będzie to
wschodnia Azja. Chiny i Indie starły by sie w gigantycznym
pojedynku a ofiary poszły by chyba w setki milionów.
Należy pamiętać że ten rejon to jeszcz Wietnam, Singapur,
i wiele wiele innych stosunkowo bogatych i szybko zbrojących
się krajów regionu.
Przyglądając sie armii Chin można wysunąć wniosek że jest
jeszcze słabo uzbrojona lecz to postępuje. Organizacyjnie ta armią to nr 1 na
świecie.
2,500 000 żołnierzy w służbie a pewnie 10 x tyle na zawołanie.
Rozwijają swoją naukę, za kilka dekad będą mieli swoje myśliwce,
czołgi i inny sprzęt bardzo dobrej konstrukcji.
Podobnie ma sie sprawa z Indiami.
Ilościowo to największe armie świata bo i największe narody.
Każdy w okolicach liczby MILIARDA.
Totalna wojna konwencjonalna między tymi krajami jest
w przyszłości niewykluczona a jej skala byłaby niewyobrażalna....
Jednak biorąc pod uwagę mądrość tych narodów, ich kulturę
sięgająca kilka tysięcy lat można się spodziewać pragmatycznego
podziału wpływów.
Ale gdyby sie tam rozpętało piekło wojny obejmujące cały region...
Niewyobrażalna skala ofiar.
hej