Dodaj do ulubionych

Pierwszy co tak do Luftwaffe strzelal.

29.08.10, 00:19
krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8307309,Pilot__ktory_pierwszy_zestrzelil_hitlerowski_samolot.html
Dobrze ze coraz czesciej sobie o takich ludziach przypominaja,troche
po czasie ale lepiej pozno niz wcale.
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Pierwszy co tak do Luftwaffe strzelal. 31.08.10, 14:23
      No to jeszcze pierwszy polski meldunek z wrzesnia 1939.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8317514,Pierwszy_polski_niepublikowany_dokument_II_wojny_swiatowej.html
      • rzewuski1 Re: Pierwszy co tak do Luftwaffe strzelal. 31.08.10, 20:11
        wrzesien sie zbliza
        trzeba oddac hołd tym co bronili ojczyzny przed nazistowsko-sowiecka
        napascia
        chwała bohaterom
    • misza_kazak :)) 31.08.10, 19:20
      Jaki pierwszy?
      Pierwsi do pilotow luftwaffe strzelali sowieckie i hiszpanskie piloci w Hiszpanii. I pierwsze samoloty luftwaffe zestrzelono wlasnie tam od 1936 roku gdy w Polsce jeszcze bylo cicho i spokojnie :)
      • rzewuski1 Re: :)) 31.08.10, 20:03
        w Polsce to sowieci i nazisci razem strzelali do Polaków
        w pamietnym 1939r
        -
        lubie placki
        • misza_kazak Re: :)) 31.08.10, 23:29
          rzewuski1 napisał:

          > w Polsce to sowieci i nazisci razem strzelali do Polaków
          > w pamietnym 1939r

          I jak to sie ma do omawianego tematu?
          "W ogrodzie buzina, a w Kijowie dziadek" :)
          • rzewuski1 Re: :)) 01.09.10, 20:52
            tyle wspolnego co twj post dotyczacy Hiszpanii
            II wojna swiatowa rozpoczeła sie w wrzesniu 1939
            i Hiszpania nie brała w niej udziału
      • ignorant11 A zarówke wymyslił ... zarówkow:))/nt 31.08.10, 23:30

      • ignorant11 Na złodzieju czapka gore:))) 31.08.10, 23:33
        misza_kazak napisał:

        > Jaki pierwszy?
        > Pierwsi do pilotow luftwaffe strzelali sowieckie i hiszpanskie piloci w
        Hiszpan
        > ii. I pierwsze samoloty luftwaffe zestrzelono wlasnie tam od 1936 roku
        gdy w Po
        > lsce jeszcze bylo cicho i spokojnie :)
        >
        >
        >
        >
        >
      • maxikasek Re: :)) 01.09.10, 08:52
        Miszka, a czy do Hiszpanii trafili ci Rosjanie wyszkoleni przez Niemców w Lipiecku? Czy wcześniej skończyli jako szpiedzy i dywersanci?
        • odyn06 Re: :)) 01.09.10, 09:41
          Paradoks polega na tym, że sowieccy "doradcy" trafili do Hiszpanii z tego samego
          powodu, co hitlerowski Legion Condor z przyległościami. Obaj tyranie postanowili
          na obcym gruncie sprawdzić:
          - zasady prowadzenia wojny przy użyciu najnowszych produktów przemysłu
          zbrojeniowego;
          - możliwość politycznego oddziaływania na kraj ogarnięty chaosem wojny domowej;
          - podnieść prestiż własnych krajów na europejskiej politycznej giełdzie;
          - zarobić na eksporcie broni;
          - metody pracy NKWD i Gestapo przerobić w praktyce na gruncie neutralnym.
          • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 09:58
            odyn06 napisał:

            > Paradoks polega na tym, że sowieccy "doradcy" trafili do Hiszpanii z
            tego sameg
            > o
            > powodu, co hitlerowski Legion Condor z przyległościami. Obaj tyranie
            postanowil
            > i
            > na obcym gruncie sprawdzić:
            > - zasady prowadzenia wojny przy użyciu najnowszych produktów przemysłu
            > zbrojeniowego;
            > - możliwość politycznego oddziaływania na kraj ogarnięty chaosem wojny
            domowej;
            > - podnieść prestiż własnych krajów na europejskiej politycznej giełdzie;
            > - zarobić na eksporcie broni;
            > - metody pracy NKWD i Gestapo przerobić w praktyce na gruncie neutralnym.

            Sława!

            Jakos tak...

            Oczywiscie gen Franco przyjemniaczkiem nie był, ale mezem opatrznościowym,
            który uratował Hiszpanie przed losem Kuby jednak jednoznacznie sie okazał.

            Gdybym miał ochotniczo brac udział w wojnie hiszpańskiej to oczywiscie po
            stronie gen Franco!



            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • benzodiazepiny Re: :)) 01.09.10, 10:45
              ignorant11 napisał:

              > Oczywiscie gen Franco przyjemniaczkiem nie był, ale
              > mezem opatrznościowym, który uratował Hiszpanie przed
              > losem Kuby jednak jednoznacznie sie okazał.

              Pitu pitu. Zdajesz sobie w ogóle sprawę z procesów
              politycznych, jakie miały miejsce w Hiszpanii w 1935-36?

              Franco nie okazał się mężem opatrznościowym, bo to
              właśnie on pchnął Republikę w ramiona ZSRR, gdy
              wszyscy inni olali praworządne państwo.

              > Gdybym miał ochotniczo brac udział w wojnie
              > hiszpańskiej to oczywiscie po stronie gen Franco!

              Nie wiedziałem, że z taką lubością przyłączasz się
              do niszczenia własnego państwa.
              • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 11:07
                benzodiazepiny napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > Oczywiscie gen Franco przyjemniaczkiem nie był, ale
                > > mezem opatrznościowym, który uratował Hiszpanie przed
                > > losem Kuby jednak jednoznacznie sie okazał.
                >
                > Pitu pitu. Zdajesz sobie w ogóle sprawę z procesów
                > politycznych, jakie miały miejsce w Hiszpanii w 1935-36?
                >
                > Franco nie okazał się mężem opatrznościowym, bo to
                > właśnie on pchnął Republikę w ramiona ZSRR, gdy
                > wszyscy inni olali praworządne państwo.
                >
                > > Gdybym miał ochotniczo brac udział w wojnie
                > > hiszpańskiej to oczywiscie po stronie gen Franco!
                >
                > Nie wiedziałem, że z taką lubością przyłączasz się
                > do niszczenia własnego państwa.

                Sława!

                Bzdura!

                Dzisiejsza Hiszpania jest Monarchią wiec cóz moze miec wspolnego z
                sowiecka republika Hiszpanii??

                To gen Franco był REGENTEM, wiec On zapewniał ciagłość ustroju Hiszpanii,
                bo frankowska Hiszpania tez była Monarchia tak jak jest to dzisiaj:))

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • maxikasek Re: :)) 01.09.10, 11:41
                  > To gen Franco był REGENTEM, wiec On zapewniał ciagłość ustroju Hiszpanii,
                  > bo frankowska Hiszpania tez była Monarchia tak jak jest to dzisiaj:))
                  Kpisz? A kiedy ogłosił się regentem? w 1947 roku. Przy czym blokował powrót prawowitego króla aż prawie do swojej śmierci. Równie dobrze można powiedzieć że gdyby Stalin ogłosił się carem, to zapewniałby ciągłość monarchi w Rosji ;-)
                  • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 14:33
                    Jedno co mu trzeba przyznac ze po rozwalce domowej przez II wojne
                    Hiszpanii udalo sie przejsc calkiem sprawnie.
                    • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 14:41
                      browiec1 napisał:

                      > Jedno co mu trzeba przyznac ze po rozwalce domowej przez II wojne
                      > Hiszpanii udalo sie przejsc calkiem sprawnie.

                      Tu sie oparł zarówno Niemcom jak i nam.

                      I słusznie.

                      Choć róznie z ta neutralnościa bywało...
                  • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 14:43
                    maxikasek napisał:
                    blokował powrót pra
                    > wowitego króla aż prawie do swojej śmierci.

                    Zatem przyznajesz, ze owa republika była z nieprawego lóza?

                    ja tez uwazam ze to był pomiot sowiecki:))


                    A w testatmencie włądze oddał królowi do dzisiaj miłosciwie panujacemu w
                    szczesliwej Hiszpanii nie znajacej komunistycznego raju:))
                    • maxikasek Re: :)) 01.09.10, 19:30
                      > Zatem przyznajesz, ze owa republika była z nieprawego lóza?
                      Nie to był efekt wygranych wyborów. Zas sam król abdykował na rzecz swego syna- ale Francow nie uznał jego woli i wolał sobie wychować janczara- obecnego króla Hiszpanii. Przy okazji był on zakładnikiem Franco- jeśli rodzina królewska będzie mu bruździć i dopominac się powrotu na tron, małego Juana spotka wypadek.
          • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 12:27
            odyn06 napisał:

            > Paradoks polega na tym, że sowieccy "doradcy" trafili do Hiszpanii z tego sameg
            > o
            > powodu, co hitlerowski Legion Condor z przyległościami.

            Idiocie, moze jakies potwierdzenia tych slow?
          • cie778 NKWD i Gestapo w Hiszpanii 01.09.10, 15:41
            odyn06 napisał:

            > - metody pracy NKWD

            Opisywał np. Orwell.

            > i Gestapo przerobić w praktyce na gruncie neutralnym.

            a o tym nie słyszałem - możesz więcej?

            pozdrawiam
            jasiol
            • ignorant11 Re: NKWD i Gestapo w Hiszpanii 01.09.10, 20:35
              cie778 napisał:

              > odyn06 napisał:
              >
              > > - metody pracy NKWD
              >
              > Opisywał np. Orwell.

              Orwella czytałem tylko 1984 i Farme, ale ksiazki o Hiszpanii nie dostałem.

              Opowiesz co pisał?

              >
              • cie778 Re: NKWD i Gestapo w Hiszpanii 01.09.10, 23:29
                ignorant11 napisał:

                > > > - metody pracy NKWD
                > > Opisywał np. Orwell.
                > ksiazki o Hiszpanii nie dostałem.

                > Opowiesz co pisał?

                Orwell to był lewicowy ideowiec, który się wybrał walczyć za Republikę, ale
                wybrał pechowo: do oddziałów anarchistycznych i efekcie ledwo przeżył likwidację
                konkurencji przez jedynie słuszną siłę. Za
                wiki:
                Po zdelegalizowaniu POUM (w której oddziałach walczył) oraz wybuchu w
                maju 1937 r. "wojny domowej w ramach wojny domowej" między anarchistami a
                stalinowcami ukrywał się z żoną przed represjami. Był ścigany przez Gwardię
                Cywilną podczas nakazanej przez Moskwę (i kierowanej przez rezydenta NKWD
                Aleksandra Orłowa) akcji likwidacji POUM (w czerwcu 1937) i mordowania jej
                członków, łącznie z żołnierzami walczącymi na froncie.


                Książka nazywa się "W hołdzie Katalonii" i ztcw już nie jest objęta prawami
                autorskimi. Ściągnij sobie i przeczytaj, choćby z chomikuj (linka się nie da
                wstawić bo forum GW traktuje jako spam).

                pozdrawiam
                jasiol
        • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 12:25
          maxikasek napisał:

          > Miszka, a czy do Hiszpanii trafili ci Rosjanie wyszkoleni przez Niemców w Lipiecku?

          Maksi bedziesz wielce zdziwiony, ale szkol lotniczych w ZSRR bylo kilkanascie. A lipecka szkola przede wszystkim byla zrobiona dla wyszkolenia niemeckich pilotow.
          Z 8 lat Niemcy wyszkolili w niej 120 pilotow mysliwcow i 100 pilotow obserwatorow. A takze 140 sowieckich pilotow.

          Dla porownania tylko w 1932 roku szkoly lotnicze ZSRR wyszkolili 1200 pilotow, a w 1933 - 3030.

          Jako przyklad, 2 najslynniejszych pilota sowieckich w Hiszpanii (ktorzy otrzymali stopien Bohatera ZSRR za ta wojne):
          Kapitan Terehow Sergej FIodorowicz (dowodca 107 oddzielnego szwardonu) z 1927 po 1929 studiowal na Leningradskiej Wojenno-teoreticznej Szkole WWS (praktyke przechodzil w 3 Wojskowej Szkole Pilotow w Orenburgie.

          St. lejtenant Boczarow Wladimir Michajlowicz skonczyl w 1931 3 Wojskowa Szkole Pilotow w Orenburgu.

          Jak chcesz, to moge sprawdzic innych pilotow, ale nie sadze ze jakis zauwazalny procent z nich zostal przeszkolony w Lipecku przez Niemcow.
          • maxikasek Re: :)) 01.09.10, 12:35
            Miszka- zdziwiony nie jestem, trochę wiem n/t ;-). Chodziło mi o to czy spotkałeś się gdzieś w literaturze z takim faktem. W Lipiecku Niemcy szkolili się głównie we wspieraniu 1-linii: loty szturmowe, bombardowanie z lotu nurkującego- choć i byli tam myśliwcy. W dodatku chyba nie trafiali tam "nowicjusze" tylko służyła doskonaleniu umiejętności (ze strony Rosjan).
            A do Hiszpanii wysyłano tych najbardziej doświadczonych, więc jesli wcześniej nie dopadła ich "karząca ręka ludu"- to pewnie też tam trafili. Choć z drugiej strony czystka wśród lotników zaczęła się dopiero w maju 1941. Lata 1936-38 obeszły się z nim łagodnie chyba dośc.
            • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 12:47
              maxikasek napisał:

              > Miszka- zdziwiony nie jestem, trochę wiem n/t ;-).

              No to ok :)

              > Chodziło mi o to czy spotkałeś się gdzieś w literaturze z takim faktem. W Lipiecku Niemcy szkolili się głów
              > nie we wspieraniu 1-linii: loty szturmowe, bombardowanie z lotu nurkującego- ch
              > oć i byli tam myśliwcy. W dodatku chyba nie trafiali tam "nowicjusze" tylko służyła doskonaleniu umiejętności (ze strony Rosjan).

              To mozliwie, ale dannych dokladnych nie mam. Terechow byl na kursach w Lipecku w 1934 gdy tam juz Niemcow nie bylo.

              > A do Hiszpanii wysyłano tych najbardziej doświadczonych, więc jesli wcześniej nie dopadła ich "karząca ręka ludu"- to pewnie też tam trafili.

              Do Hiszpanii jechano dobrowolnie. No i trzeba bylo miec raczej czysty zyciorys. A ci co obcowali sie z Niemcami z definicji mieli gorsze dane wejsciowe niz pozostali.

              Ogolem w Hiszpani bylo 160 naszych pilotow. Duza czesc to piloci bombowcow.

              > Choć z drugiej s
              > trony czystka wśród lotników zaczęła się dopiero w maju 1941. Lata 1936-38 obes
              > zły się z nim łagodnie chyba dośc.

              Czystki dotyczyli przede wszystkim wyzszych oficerow, a do Hiszpanii trafiali lejtenanci i kapitany.
              • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 14:47
                misza_kazak napisał:


                > > A do Hiszpanii wysyłano tych najbardziej doświadczonych, więc jesli
                wcześ
                > niej nie dopadła ich "karząca ręka ludu"- to pewnie też tam trafili.
                >
                > Do Hiszpanii jechano dobrowolnie. No i trzeba bylo miec raczej czysty
                zyciorys.

                Np taki jak bandyta Swierczewski czy inny bandzior niemiecki Willy Brant,
                poszukiwany za ludobójstwo...

                Sława!
                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • aso62 Re: :)) 01.09.10, 17:03
                misza_kazak napisał:

                > Ogolem w Hiszpani bylo 160 naszych pilotow. Duza czesc to piloci
                > bombowcow.

                Znacznie więcej - samych myśliwców było prawie 300, 65 zginęło.
                • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 20:36
                  aso62 napisał:

                  > misza_kazak napisał:
                  >
                  > > Ogolem w Hiszpani bylo 160 naszych pilotow. Duza czesc to piloci
                  > > bombowcow.
                  >
                  > Znacznie więcej - samych myśliwców było prawie 300, 65 zginęło.

                  :)) to ubili nasi troche kacapstwa???
        • tornson Re: :)) 01.09.10, 12:44
          maxikasek napisał:

          > Miszka, a czy do Hiszpanii trafili ci Rosjanie wyszkoleni przez Niemców w Lipie
          > cku? Czy wcześniej skończyli jako szpiedzy i dywersanci?
          Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy Republiką Weimarską, z którą współpracował
          ZSRR, a III Rzeszą, to naprawdę niewiele różnisz się od faszystów którzy
          rozróżniają ludzi, dzieląc ich na lepszych i gorszych, tylko na podstawie
          narodowości.
          • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 14:31
            Oczywiscie wszyscy wiemy ze III Rzesza to powstala dopiero po ataku
            niemieckim na ZSRR.
      • patmate Re: :)) 01.09.10, 13:07
        misza_kazak napisał:

        > Jaki pierwszy?
        > Pierwsi do pilotow luftwaffe strzelali sowieckie i hiszpanskie piloci w Hiszpan
        > ii. I pierwsze samoloty luftwaffe zestrzelono wlasnie tam od 1936 roku gdy w Po
        > lsce jeszcze bylo cicho i spokojnie :)
        >
        Formalnie samoloty Legionu Condor NIE były samolotami Luftwaffe, podobnie piloci
        (jak i inni żołnierze) - zgłaszali się ochotniczo, byli urlopowani z Wehrmachtu
        (zresztą nieźle zarabiali).
        Więc formalnie rzecz biorąc nie ma mowy o szczelaniu do Luwtvawe w Hiszpanii ;) .
        Pzdr
      • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 14:25
        Chodzilo mi o pierwszego pilota polskiego.
        A tu jeszcze cos w temacie
        portalwiedzy.onet.pl/4869,68489,1624275,1,czasopisma.html
        • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 14:54
          > Chodzilo mi o pierwszego pilota polskiego.

          Ok, wtedy wszystko ok.
      • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 14:32
        A masz cos wiecej o walkach powietrznych,stratach i misjach ogolnie
        bojowych samolotow(np. bombardowania) z tej wojny?
        • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 16:15

          browiec1 napisał:

          > A masz cos wiecej o walkach powietrznych,stratach i misjach ogolnie
          > bojowych samolotow(np. bombardowania) z tej wojny?

          Po rosyjsku mam wiele ,a po polsku muszisz sam poszukac.


          www.uniros.ru/articles/spanewar.php

          www.adm.orel.ru/victory/memory/2_02.html

          www.airwar.ru/history/av2ww/allies/sp-nord/sp-nord.html

          i16fighter.narod.ru/spain/spain.htm
          • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 16:32
            Tylko nie wiem czy akurat temat udzialu rosyjskich pilotow bedzie po
            polsku szerzej opisany.Masz jakis podstawowe dane?
            • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 19:42
              > Tylko nie wiem czy akurat temat udzialu rosyjskich pilotow bedzie po
              > polsku szerzej opisany.Masz jakis podstawowe dane?

              A tam w zasadzie byl tylko sowiecki udzial, bo gdyby nie pomoc sprzetem, daradcami i zolnierzami, to faszysci wygrali by juz w 1936, a nie walczyli 3 lata.
              Ok, jak znajde troche czasu to napisze maly "artykulik" nt. wojny w Hiszpanii :)
              • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 19:54
                No to bede wdzieczny,chodzi mi po prostu o walki z udzialem
                lotnictwa w jakich brali udzial Rosjanie i jakie byly tego skutki:)
                • browiec1 Re: :)) 01.09.10, 19:56
                  A tak w ogole to ta "pomoc" to byla zdaje sie slono platna.
                  • ignorant11 sowieci to ku...:))) 01.09.10, 20:41
                    browiec1 napisał:

                    > A tak w ogole to ta "pomoc" to byla zdaje sie slono platna.

                    Sława!
                    pl.wikipedia.org/wiki/Hiszpa%C5%84ska_wojna_domowa
                    Pomoc ZSRR była w pełni odpłatna i wyniosła ogółem ponad 1,5 miliarda
                    peset, III Rzeszy częściowo kredytowana[A 1] – za dostawy broni i doradców
                    wojskowych z ZSRR rząd republikański zapłacił z rezerw Banku Hiszpanii
                    złotem (510 ton złota – ponad dwie trzecie z czwartego wówczas na świecie
                    zapasu złota banku centralnego) o wartości ówczesnych 500 mln dolarów
                    (ekwiwalent ok. 14.400 mln USD 2008)[A 2][1][A 3] – wysłano je 26
                    października 1936 statkiem do Odessy w ZSRR, pod nadzorem funkcjonariusza
                    NKWD Aleksandra Orłowa. Gdy hiszpańskie zapasy złota skończyły się, w
                    listopadzie 1938 skończyły się również dostawy sowieckiego sprzętu
                    wojennego dla Republiki Hiszpańskiej. W marcu 1939 wojna domowa zakończyła
                    się zwycięstwem nacjonalistów.


                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                  • misza_kazak Re: :)) 01.09.10, 20:47
                    browiec1 napisał:

                    > A tak w ogole to ta "pomoc" to byla zdaje sie slono platna.

                    Pierwsze dostawy sowieckiego sprzetu byli bezplatne.
                    4.10.36 do Hiszpanii przybyl parochod "Campeche: z 6 haubicami i 6000 pociskow do nich, 20350 karabinow o 16,5 mln pociskow do nich. 15.10.36 przybyl sowiecki statek "Komsomol" z 50 czolgami T-26.
                    Ogolem do pazdziernika 1936 do Hiszpanii przybylo 17 statkow z uzbrojeniem.
                    O zadnej oplacie wtedy nie chodzilo.
                    Dopiero pod koniec 36 roku Hiszpanie (ktory dotad placili zlotem Francji za sprzet) zwrocili sie do ZSRR z prosba przyjac na chronienie 500 ton zlota. POzniejsze dostawy sprzetu juz pokrywali sie z tego zapasu. Gdy w 1938 roku zloto sie skonczylo, to ZSRR wysylal sprzet do Hiszpanii na nasz kredyt pod 3% rocznie.

                    Do tego za 2000 naszych doradcow i oficerow nic nie placono.
                    • browiec1 Re: :)) 02.09.10, 01:48
                      No to wychodzi ze jednak zadna pomoc nie byla za darmo.
                      • misza_kazak Re: :)) 02.09.10, 02:06
                        browiec1 napisał:

                        > No to wychodzi ze jednak zadna pomoc nie byla za darmo.

                        No wiesz, bezplatny jest tylko ser w myszelowce. Za cos drogiego trzeba placic. Albo pieniedzmi albo ustepstwami politycznymi.
                        Jak juz chyba wiele razy mowilem - nie ma dobrych panstw - wszyscy sa zle - kazde dziala w swoim interesie i olewa innych. PO prostu niektore panstwa maja lepszy PR (propagande):))
                        • browiec1 Re: :)) 02.09.10, 02:20
                          "Pierwsze dostawy sowieckiego sprzetu byli bezplatne."-o to zdanie
                          mi chodzilo.Z tego co sam napisales byly platne tylko kto inny
                          placil.
                          • misza_kazak Re: :)) 02.09.10, 02:27
                            browiec1 napisał:

                            > "Pierwsze dostawy sowieckiego sprzetu byli bezplatne."-o to zdanie
                            > mi chodzilo.

                            No bo byli bezplatne (Stalin wtedy jeszcze nie wiedzial na ile trzeba zaangazowac sie w konflikt).

                            > Z tego co sam napisales byly platne tylko kto inny placil.

                            Placic zaczeli gdy zrozumieli ze bez pomocy ZSRR Madryd padnie.
                            Madryd wytrzymal tylko dlatego zetam wyslano nasze czolgi, samoloty (przede wszystkim bombowce SB) i oficerow.
                            • browiec1 Re: :)) 07.09.10, 17:03
                              Z tego co napisales zrozumialem ze za pierwsze dostawy placili Francuzi,pozniej dopiero madryt wiec tu bezplatnosci nie widze:)
                    • patmate Re: :)) 02.09.10, 02:08
                      W 1939 Sowieci zatrzymali kilka hiszpańskich statków pasażerskich w Odessie i
                      okolicy. Po 1939 zostały wcielone do Floty Czarnomorskiej lub oddane firmom
                      armatorskim. nigdy ich nie oddano Hiszpanii....
                      Pzdr
                      • ignorant11 Re: :)) 02.09.10, 02:58
                        patmate napisał:

                        > W 1939 Sowieci zatrzymali kilka hiszpańskich statków pasażerskich w
                        Odessie i
                        > okolicy. Po 1939 zostały wcielone do Floty Czarnomorskiej lub oddane
                        firmom
                        > armatorskim. nigdy ich nie oddano Hiszpanii....
                        > Pzdr

                        Czy kiedykolwiek złodzieje Rosjanie cokolwiek komukolwiek zwrócicli?

                        To sa bandyci i złodzieje i sperzedajne ku... pomagali republice dopóki
                        płaciła, a gdy juz ja ograbili to porzucili...

                        A swoja droga chyba kacapstwu przypdałby sie komunistyczny przyczółek w
                        tak waznym miejscu...
              • ignorant11 Re: :)) 01.09.10, 20:38
                misza_kazak napisał:

                > > Tylko nie wiem czy akurat temat udzialu rosyjskich pilotow bedzie po
                > > polsku szerzej opisany.Masz jakis podstawowe dane?
                >
                > A tam w zasadzie byl tylko sowiecki udzial, bo gdyby nie pomoc sprzetem,
                daradc
                > ami i zolnierzami, to faszysci wygrali by juz w 1936, a nie walczyli 3
                lata.
                > Ok, jak znajde troche czasu to napisze maly "artykulik" nt. wojny w
                Hiszpanii :
                > )

                Głupis bolszewiku. Gen Franco nie był faszysta.
    • ignorant11 Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 10:38
      Sława!

      strzelał do tych drugich bandytów agresorów najeźdźców ze wschodu???

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • maxikasek Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 10:53
        Ale kiedy w 1917, 1919-20, 1939? Akurat jeśli chodzi o Polaków.
        • ignorant11 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 11:05
          maxikasek napisał:

          > Ale kiedy w 1917, 1919-20, 1939? Akurat jeśli chodzi o Polaków.


          Zachowajmy dyscypline umysłowa mowa jest o IIWS:))
          • maxikasek Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 11:35
            A kiedy zaczęła się II WŚ? 1 września czy 3 września? ;-).
            Pierwsze "nowożytne" zestrzelenie sowieckiego samolotu były w marcu 1939. P-11c będący na "pułapce myśliwskiej" na KResach w czasie zajmowania Czech przez Niemcy przechwycił grupę bombowców pod eskortą jednego myśliwca "lecącą w stronę Czechosłowacji". Po zestrzeleniu myśliwca- bombowce zawróciły.
            • bmc3i Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 14:33
              maxikasek napisał:

              > A kiedy zaczęła się II WŚ? 1 września czy 3 września? ;-).


              Na swiecie oficjalnie za date wybuchu II ws uznaje sie 1 wrzesnia 1941. Oprocz
              ZSRR/Rosji oczywiscie.


              > Pierwsze "nowożytne" zestrzelenie sowieckiego samolotu były w marcu 1939. P-11c
              > będący na "pułapce myśliwskiej" na KResach w czasie zajmowania Czech przez Nie
              > mcy przechwycił grupę bombowców pod eskortą jednego myśliwca "lecącą w stronę C
              > zechosłowacji". Po zestrzeleniu myśliwca- bombowce zawróciły.
              • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 14:43
                Chyba 1939:)
                • bmc3i Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 15:47
                  browiec1 napisał:

                  > Chyba 1939:)

                  :)
            • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 14:35
              Mozesz cos wiecej o tym napisac?? A co jesli chodzi o 17
              wrzesnia,juz chyba bylo za pozno na pojedynki mysliwskie?Bo
              zestrzelania sowietow byly,ale z ziemi.
              • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 14:38
                Pytanie do znawcow
                wiadomosci.onet.pl/187422,21,0,0,1,pokaz.html
                Na pierwszym zdjeciu z tylu siagnie sie chyba do-215,ale co to za 3
                maszyny na pierwszym planie?
                P.S.Czy w tle widac balon o.plot?
                • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 14:40
                  A jeszcze jedno-co to za karabiny na zdjeciu 10?
                  • speedy13 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 08.09.10, 22:42
                    Hej
                    browiec1 napisał:

                    > A jeszcze jedno-co to za karabiny na zdjeciu 10?

                    Jeśli faktycznie chodziło ci o karabiny (ma je tych dwóch gości na końcu, po lewej stronie zdjęcia, jeden widoczny tylko do połowy) to niestety jak dla mnie za mało widać; można powiedzieć bez wielkiego ryzyka że "jakiś Mauser" ale jaki konkretnie model 98-ki (?) to nie wiem.
                    Przypuszczam jednak, że miałeś na myśli pistolety maszynowe, trzymane przez tych trzech gosci na pierwszym planie, względnie dobrze widoczne i dość nietypowe. Moim zdaniem jest to szwajcarsko-austriacki Steyr-Solothurn S1-100, w Niemczech zwany MP 34(ö). Oczywiście Niemcy mieli na uzbrojeniu kilka innych pistoletów z bocznym magazynkiem, jak skonstruowane przez Hugo Schmeissera "Bergmany" MP 18 i MP 28. Jednak na tego Steyra wskazują moim zdaniem następujące cechy:
                    - gniazdo magazynka jest lekko odchylone do przodu; w MP 28 i MP 18/II było ono umieszczone prostopadle do osi lufy, a w MP 18/I odchylone do tyłu
                    - gniazdo magazynka ma charakterystyczny otwór widoczny w górnej powierzchni (był i w dolnej), był w nim osadzony taki przyrząd ułatwiający ładowanie magazynka; "Bergmany" nie miały czegoś takiego
                    - muszka (a ściślej jej osłona) jest dość duża i dobrze widoczna; w "Bergmanach" muszka była bardzo krótka i bez takiej wielkiej osłony
                    - dobrze widoczny jest (u tego najdalej stojącego faceta w hełmie i z wąsami) przełącznik ognia w postaci dosyć długiego suwaka z lewej strony łoża (MP 28 miał to zrobione inaczej, niewielki kołek nad jezykiem spustowym, przepychany w lewo lub w prawo, MP 18 w ogóle nie miał przełącznika i strzelał tylko ogniem ciągłym)
                    Tu jest pare fotek tego:
                    world.guns.ru/smg/smg81-e.htm
                    • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 12.09.10, 22:23
                      Dzieki,wlasnie o to mi chodzilo:)
                • cie778 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 15:44
                  browiec1 napisał:

                  > co to za 3 maszyny na pierwszym planie?

                  Me110

                  pozdrawiam
                  jasiol
                  • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 01.09.10, 15:55
                    Racja,jakos w ogole nie pomyslalem o mysliwcach:)
            • patmate Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 02.09.10, 02:12
              ta zasadzka istniała chyba od 1938 - polowano na sowieckie samoloty
              rozpoznawcze interesujące się budową umocnień na naszej wschodniej granicy.
              Pierwszy zestrzelony to był chyba R-5.
              Pzdr
              • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 02.09.10, 02:21
                R-5 to slaby mysliwiec-to w ogole nie jest mysliwiec.Chyba ze
                piszesz o innej sytuacji-bo mnie szczegolnie zainteresowala
                ta "wyprawa bombowa"-ktoredy i w jakim celu leciala i co wchodzilo w
                jej sklad.
                • maxikasek Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 02.09.10, 08:26
                  Ah - to do mnie było ;-). Browiec cytuj nastepnym razem, bo układ tego forum jest beznadziejny.
                  Było o tym w monografii o PZL P.11c, autor chyba Glass. Jak znajdę w domu to ci napiszę.
                  • patmate Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 02.09.10, 13:35
                    Ten przelot to zdaje się była dostawa lotem zakupionych bombowców SB.
                    ten R-5 to rozpoznawczy.
                    Pzdr
                    • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 07.09.10, 17:05
                      Ale dokad one lecialy?Ze R-5 rozpoznawczy to wiem,po prostu zartowalem bo ktos wczesniej wspomnial o bombowcach w eskorcie mysliwca.One tak byly dostarczane przez polska przestrzen powietrzna?
                  • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 07.09.10, 17:05
                    Bede wdzieczny jak cos znajdziesz:)
                    • maxikasek Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 07.09.10, 22:23
                      Pilot por. Jan Dzwonek ze 161. Eskadry z lotniska w Sarnach (ochrona budowanych umocnień), zestrzelił samolot myśliwski (wg Glassa). Typu nie podano. Całość opisana delikatnie (wydanie z 1987).
                    • maxikasek Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 07.09.10, 22:37
                      Ten mysliwiec eskortujący bombowce zestrzelił por. Jan Dzwonek ze 161. Eskadry, ochraniający z lotniska w Sarnach budowę umocnień- marzec 1939.
                      Wcześniej por. Witold Urbanowicz w sierpniu 1936 zestrzelił R-5.
                      • browiec1 Re: Moze dowiemy sie kto pierwszy... 12.09.10, 22:24
                        A wiadomo cos wiecej o tej grupie bombowcow,co gdzie i dokad?:)
    • wladca_pierscienii Warszawa - 1-IX-1939 23.04.11, 10:04
      artykuł w "polsce Zbrojnej"
      wiadomosci.onet.pl/kiosk/boj-o-niebo-nad-warszawa,1,4249437,kiosk-wiadomosc.html
      o powietrznej obronie Warszawy 1 Września 1939

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka