being28
28.03.04, 14:42
info.onet.pl/893038,12,item.html
Amerykański czołg "Abrams" trafiony został w sierpniu ubiegłego roku w Iraku
nie stosowanym dotychczas w walce pociskiem, który przestrzelił opancerzony
pojazd na wylot - podał niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
Powołując się na pismo wojskowe "Soldat und Technik" (Żołnierz i
Technika), "Spiegel" napisał, że pocisk pozostawił w pancerzu otwór o
średnicy siedmiu milimetrów, przeleciał przez kabinę pojazdu i przebił
pancerz po drugiej stronie czołgu.
Takiej siły przebicia nie ma żadna stosowana obecnie amunicja. Niemieccy
specjaliści przypuszczają, że pocisk wystrzelono z elektromagnetycznego
działa.
Według "Spiegla", Stany Zjednoczone od lat 80. prowadzą badania nad tzw.
działami szynowymi (rail guns), które wykorzystując energię elektryczną,
wystrzeliwują małe pociski z szybkością około trzech kilometrów na sekundę.
Amerykanie w drugiej połowie lat 80. oferowali taką broń Bundeswehrze, jednak
władze RFN odmówiły. Z oceny niemieckich specjalistów wynikało, że broń
będzie gotowa dopiero po 2000 r.
Badania nad przeciwpancerną bronią elektromagnetyczną prowadziły także inne
kraje zachodnie oraz Rosja i Chiny.