Dodaj do ulubionych

czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE

08.04.04, 23:29
jak Hiszpania? moim zdaniem: NIE

teraz (mimo, ze osobiscie nie jestem zwolennikiem tej wojny) POWINNISMY
zostac. powiem wiecej doslac wojska i dozbroic w naprawde ciezszy sprzt

(dzialka 23,wkm 14,5 mozdzierze, moze szylki + ppk z zapasow ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: wojciech j. Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 23:45
      Wysłanie wojsk było cięzkim błędem. Wycofanie byłoby kompromitacją.
      • moped Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? TAK 09.04.04, 00:08
        Pora skonczyc z szastaniem Polskiego zycia w imie jakis durnych sloganow,
        wytartych idiotycznych powiedzonek i hasel.
        .."Za Wasz i Nasza Wolnosc"..
        Kiedy przychodzi walczyc o "wlasna wolnosc" ... to brakuje ...
        Sil albo rozsadnych ludzi!!!

        I co przyszlo Polsce z pobytu zolnierzy w Iraku?
        Po co tam sa nasi zolnierze?
        Czyzby za malo bylo Polakom "Powstania Warszawskiego" ?

        Zacznijcie ludzie szanowac swoje wlasne zycie i swoich wlasnych rodakow i nie
        pchajcie sie tam, gdzie was nikt nie prosi...i nic z tego Polsce :))))

        Happy Easter!
        • paw_dady Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? TAK 09.04.04, 00:29
          moped napisał:

          > Pora skonczyc z szastaniem Polskiego zycia w imie jakis durnych sloganow,
          > wytartych idiotycznych powiedzonek i hasel.
          > .."Za Wasz i Nasza Wolnosc"..
          > Kiedy przychodzi walczyc o "wlasna wolnosc" ... to brakuje ...
          > Sil albo rozsadnych ludzi!!!
          >
          > I co przyszlo Polsce z pobytu zolnierzy w Iraku?
          > Po co tam sa nasi zolnierze?
          > Czyzby za malo bylo Polakom "Powstania Warszawskiego" ?
          >
          > Zacznijcie ludzie szanowac swoje wlasne zycie i swoich wlasnych rodakow i nie
          > pchajcie sie tam, gdzie was nikt nie prosi...i nic z tego Polsce :))))

          sznowanie zycia to zagadnienie przed wyslaniem po wylsanieu nie mozna wycofac
          sie bo cholota islamska i tak do nas przyjdzie. trzeba po prostu celnie
          strzelac.

          >
          > Happy Easter!
          Wesloych Swiat
      • paw_dady Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE 09.04.04, 00:27
        Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

        > Wysłanie wojsk było cięzkim błędem. Wycofanie byłoby kompromitacją.

        zgadzam sie z toba. co do wyslania jak i wycofania...
      • Gość: barnaba Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 09.04.04, 16:01
        Zgadzam się.
        Trzeba było ewakuować wojska, kiedy wydawało się, że wojna jest zakończona
        (jeśli już licząc na dorwanie się do dochodów z irackiej ropy zdecydowaliśmy
        się je tam wysłać). Gdybyśmy je wycofali teraz, pozostałby nam jedynie wielki
        kac.

        pozdrawiam
    • Gość: axx Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: 207.191.236.* 09.04.04, 00:24
      Jezeli kraj posiada totalne bezrobocie i chce wydac szybko pieniadze podatnikow to najlepszym sposobem jest pozostanie w Iraku. Jest to dobry
      sposob.Nie potrzeba dozbrajac bo pieniedzy nie starczy ale trzeba i to koniecznie doslac kilkunastu kapelanow. czas ku temu nadchodzi.
    • marcus_crassus nie jestem pewny czy tak czy nie. 09.04.04, 00:32
      w sumie jeszcze niedawno odpowiedzialbym raczej tak (gdzie te kontrakty dla nas
      od US???) a teraz nie wiem.mam zal do US za ten Bumer i mi nie przejdzie.ale w
      takiej chwili nie mozna zostawic US samych ;)))...bez nas sobie nie poradza ;)))

      ale swoja droga naprawde.zostac az sie zdlawi powstanie.a potem odpowiednimi
      kanalami dac amerykanom znac ze lepiej niech te kontrakty nam dadza :)))

      a jak nie trudno.nie nasze malpy nie nasz cyrk.jak amerykanie tak traktuja
      sojusznikow to co dopiero wrogow.wycofac jednostki i juz.

      siedzenie tam i udawanie ze jest swietnie nie ma wiekszego sensu.no,chyba ze
      dostaniemy ten Bumar ;)))

      serio.to wojna US.obiecali nam zlote gory.a skonczylo sie na gadkach busia ;)))
      i na "dziekuje".jak bylem maly to sie mowilo "za dziekuje sie nic nie
      kupuje" ;)))
      • moped Tak, spieprzac z Iraku i koniec! 09.04.04, 02:11
        Zadna kompromitacja.
        Tak sie dzieje w polityce i koniec.
        Zadnych sentymentow, ambicji, dotrzymywania slowa...
        Nas Polakow i Polske w 1943 roku juz sprzedali na dlugo przed zakonczeniem
        dzialan wojennych.
        Innymi slowy zrobiono sobie kpiny z przelanej Polskiej Krwi!!!

        I co jeszcze nasi domorosli wojskowi o przeroscie wlasnych ambicji zrobili?-
        dalej naszych zolnierzy pchali jako mieso armatnie za czyjas wolnosc!!!!...

        Amerykanie - watpliwy sojusznik..
        tak jak w polityce..jestes dzisiaj potrzebny !
        - to bedziemy glaskac...pustymi slowami....

        Polska w chwili obecnej nie potrzebuje wydatkow z wlasnego niewydolnego budzetu
        na jakies prywatne rozgrywki Busha lub innego przyszlego prezydenta USA!
        Obojetnie kim prezydent USA bedzie- Polska nic nie otrzymala w zamian od USA,
        UK, D, F oraz innych..
        Sovieci dobrze nas przetrzebili przy czujnym oku watpliwych sojusznikow...

        Niech wreszcie Polska i Polacy zrozumieja..to co jest na wlasnej skorze
        - jest blizsze sercu i najwazniejsze...
        Tak jak robili nasi "zachodni alianci" z nami,
        tak my teraz robmy to samo z nimni...

        A Honor i reszte ...wsadzcie sobie do kieszeni...
        i tak sie z Polska nikt liczyc nie bedzie...
        i przestancie oczekiwac glaskania pustymi slowami bez pokrycia..

        Pierwsze sygnaly z USA juz przyszly..gdzie sa te kontrakty ? :)))
        a jakie sa dalsze sygnaly? gdzie one sa ? :)))

        natomiast...potrzeba bedzie duzej ilosci kapelanow do Iraku!!!
        w oddaniu ostatniej przyslugi frajerom :(((((
        jesli natychmiast sie nie wycofamy.....

        Wprost nie moge uwierzyc, ze tak wypowiadam sie na temat poludniowego
        sasiada!!!!

        DOSC MARNOWANIA POLSKIEGO ZYCIA !!!! w imie durnych slognaow i hasel!

        Pisane z Kanady...Happy Easter...
        • marcus_crassus no nie...jesli tak zrozumiales to co napisalem 09.04.04, 02:29
          to od razu ci powiem ze od takiego pogladu jaki reprezentujesz calkowicie sie
          odzegnuje.

          o wycofaniu TERAZ mowy nie ma.NIGDY PRZENIGDY.

          zostajemy do konca.

          na razie nikt w tych walkach nie zgina.nasi spisuja sie na medal.na razie
          zostajemy.az zgnieciemy z US powstanie.potem mozemy z honorem powiedziec ze
          albo US docenia (materialnie) nasz wklad albo sie wynosimy.wtedy bedziemy mogli
          wyjsc z tarcza.

          wycofanie sie teraz nie wchodzi w rachube i zupelnie nie to mialem na mysli
          piszac moj post.

          poza tym poza zachodnimi aliantami nie mamy za bardzo nikogo.
          • mako75 Nie wycofywać sie..... 09.04.04, 09:09
            Też wydaje mi się, że nie powinniśmy wycofywać żołnierzy. Skoro już coś zaczeliśmy to zróbmy to porządnie.
            Swją drogą muszę chyba troche zmienić zdanie o naszych żołnierzach. Jak narazie radzą sobie nadzwyczaj dobrze (żeby tylko nie zapeszyć).
            A Sadr... no cóz... zobaczymy na ile nasi przekonali i wpłyneli na innych ajatollachów i szejków...
            Ale przypuszczam, że dadzą naszym i amerykanom wolną ręke albo przynajmniej będą w tej kwestii bardzo powściągliwi. Dlaczego?? Pozbędą sie dzięki temu radykała i kogoś kto mógłby im zagrozić w przyszłości.
            Sadrowi grunt sie zapalił pod nogami gdy dowiedział sie, że maja go zwinąc amerykanie i postawil wszystko na jedna kartę. Myśle, że przegra to rozdanie.
    • fikol2 Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE 09.04.04, 08:50
      Pewnie, że zostajemy - przynajmniej na razie, bo główny problem polskiej armii
      polega na tym, że nawet gdyby bardzo chciała wycofać swoje siły z Iraku to ...
      niestety nie ma czym.

      PZDR
    • Gość: A.L. Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 10:28
      Nie, gdy mówi się A trzeba powiedzieć B.
      Tak jak napisał, ktoś z przedmówców (oby nie zapeszać) nasi żołnierze wstydu
      nam nie przynoszą.

      Spójrzcie na dzisiejsze fotki z militaryphotos. Wśród nich są zdjecia z Iraku a
      na nich Polish trops. Patrząc na naszych chłopaków eskortujących amerykańskiego
      oficera w Camp Babylon (szczególnie żołnierz po lewej stronie generała) to
      pewnie będziemy mieli swoją serie filmów a'la Rambo z Bogusiem Lindą w roli
      głównej.

      www.militaryphotos.net/forums/viewtopic.php?t=11913&sid=74bb641b64d71fa9a21188294d30f911
      • mako75 Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE 09.04.04, 14:16
        Gość portalu: A.L. napisał(a):

        > Nie, gdy mówi się A trzeba powiedzieć B.
        > Tak jak napisał, ktoś z przedmówców (oby nie zapeszać) nasi żołnierze wstydu
        > nam nie przynoszą.
        >
        > Spójrzcie na dzisiejsze fotki z militaryphotos. Wśród nich są zdjecia z Iraku a
        >
        > na nich Polish trops. Patrząc na naszych chłopaków eskortujących amerykańskiego
        >
        > oficera w Camp Babylon (szczególnie żołnierz po lewej stronie generała) to
        > pewnie będziemy mieli swoją serie filmów a'la Rambo z Bogusiem Lindą w roli
        > głównej.
        >
        > www.militaryphotos.net/forums/viewtopic.php?t=11913&sid=74bb641b64d71fa9a21188294d30f911
        Eeeee..... ja bym nie liczył na dobry film... jak juz to jakiś dramat psychologiczny o rozterkach samotnego żołnierza... i jego rozmyślania na temat tego dlaczego się znalazł w Iraku i co robi jego rodzina....całość bedzie trwała 3 godziny i obejmowała 2 godziny z warty owego żołnierza:)))
        Co jak co ale dobrych filmów o naszej armii to my robić nie potrafimy....

        A tak na marginesie, to ciekawe jakie -po tych ostatnich dniach- będą mieli zdanie żołnierze na temat Beryli... pierwsza zmiana nie miała wielu szans by je sprawdzić...za to ostatnie dni to pewnie prawdziwy test dla karabinka.
        • Gość: A.L. Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.pt-2.petrotel.pl 09.04.04, 20:54
          mako75 napisał:
          > Co jak co ale dobrych filmów o naszej armii to my robić nie potrafimy....

          To może nasz Wielki Brat w ramach rekompensat za nasz udział nakręci jakiś film
          akcji o "polskich chłopcach" np. "Jan Rambowski - ostatnia krew". Proszę tylko
          kolegów ostatnio tak żarliwie przekonujących o wyższości sowieckich samolotów,
          żeby nie starali się udowodnić, że Rosjanie to filmowa potęga i oscary rozdaje
          sie w Moskwie :-))))).

          > A tak na marginesie, to ciekawe jakie -po tych ostatnich dniach- będą mieli
          zda
          > nie żołnierze na temat Beryli... pierwsza zmiana nie miała wielu szans by je
          sp
          > rawdzić...za to ostatnie dni to pewnie prawdziwy test dla karabinka.

          W ostatnich dniach dużo się dzieje i Beryle są często w użyciu. Nie mamy
          szerokiej gamy sprzętu, ale to co jest przejdzie prawdziwy test. Bardzo ciekawi
          mnie jak spisują się nasze Sokoły.
          A tak w temacie Iraku, to Amerykanie boją się o postawę sojuszników - to w
          kontekście oddziałów ukraińskich, które wycofały się z bazy w Kut.
          Pzdr.
    • Gość: JOrl kontrakty IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.04, 11:34
      To podniecanie sie kontraktami w Iraqu jest smieszne. Np. ten slawny kontrakt w
      ktorym uczestniczyl Bumar. Przeciez on dotyczyl uzbrojenia nowej,
      proamerykanskiej armii irackiej. A jest najpozniej teraz jasne, ze ta bron sie
      zwroci przeciw Amerykanom. I ja mysle, ze Amis odwolali ten przetarg nie
      dlatego, ze jakis tam Bumar cos tam z Kwasniewskim oprotestowal, ale dlatego ze
      zrezygnowali z dostarczania bronii przeciwko sobie. Zapewne juz od paru
      miesiecy wiedzieli ze sie tak sytuacja rozwinie i tego przetargu nie bedzie.
      A kontrakty na budowe jakies tam infrastruktury nie da sie w Iraqu
      przeprowadzac. W warunkach wojny i sabotazu.
      Tam dla Polski nie ma zarobkow na kontraktach. Tylko worek bez dna.
      Pozdrowienia
    • marcus_crassus chlopaki sie dobrze spisuja 09.04.04, 14:01
      story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/afp/20040409/wl_mideast_afp/iraq_karbala_040409102906&e=5

      szkoda ze nie beda mieli pewnie czasu na swiateczne jajeczko..ale aby wszyscy
      wrocili bez zadnych strat :)))
    • Gość: Pzl ZOSTAC IP: 193.111.166.* 09.04.04, 17:07
      Trzeba zostac do czasu az Irakijczycy sami beda potrafili zaprowadzic porzadek.
      Konsekwencja, potrzebna jest konsekwencja w dzialaniu, a jak nie to za kilka
      lat wojujacy islam podejdzie nam pod granice i co wtedy panowie pacyfisci ??
      Zmienicie wiare??????????? ;>>>>>>>>>>>>>
    • wielki_czarownik A ja mówię. 09.04.04, 17:25
      Dwie opcje.
      1. Wyjść i zostawić pindosów samych - niech się taplają w tym gównie które sami narobili.
      2. Zostać, ale postawić USA twarde warunki - niech nam dadzą więcej kontraktów (ze 20% ogółu) i z 1 mld. zielonych pomocy wojskowej. Mogą np. dać jeszcze z 10-12 F16, ze 2 dodatkowe fregaty, kilka radarów, zestawów rakiet p-lot, systemy komputerowe etc. Chcą najemników - niech płacą. Bo na razie to robimy im dobrze nie za darmo, ale wręcz do tego dopłacamy.
      • gabriellecasey Re: A ja mówię. 10.04.04, 18:29
        a ja mowie ze warunki to mozesz stawiac jak masz atuty a atutow Polska tam nie
        ma tylko gola dupe do nadstawienia.
      • jarsoon Re: A ja mówię. 11.04.04, 08:29
        wszystko tylko nie fregaty!!! WIELKI CHCESZ DOBIC NASZA MW?
    • jack_ryan Właśnie 09.04.04, 17:53
      Jest okazja przetestowania nowego sprzętu: Kraby, moździerze 98 mm w warunkach
      bojowych. Może czas z niej skorzystać?
    • Gość: axx Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: 207.191.236.* 09.04.04, 18:07
      Jedyne co moge dla was chlopcy zrobic to podeslac kilku kapelanow.

      Prez. Bush
      • moped wyjsc z Iraku? nie denerwujcie sie, spokojnie 09.04.04, 19:11
        Z tym "picture opportunity"
        z Polskim Generalem to bym za bardzo sie nie cieszyl...dlaczego?

        moze to sa detale, ale wlasne one mowia o reszcie:
        1/ a polish general...zwroccie Panowie na podpis...
        powinno byc A Polish General..drobnostka, ale Panowie..Polacy
        ...do czego sie pchacie...taki jest sens traktowania...

        2/ zdjecie zamieszczone gdzies tam wsrodku za amaerykanskimi zolnierzami i
        jakim Francuzem, ktorego kraj pisza z duzej litery France...
        a o Polakach... A polish general :)))))

        Druga sprawa... wyjsc z honorem.. ktos swietnie zauwazyl..
        postawic USA mocne warunki uczestniczenia w koalicji w Iraku...

        Polske stac na taka "eskapade" i sprawdzac jakies tam bronie? :))
        Panowie..przestancie marzyc o jakis tam broniach i narazac Polskich Zollnierzy,
        ktorzy JESZCZE swietnie sie spisa (..odpukac)

        Pacyfisci beda zawiedzieni?

        Rozumiem, ze byla to sprawa witalna w interesie Polski!

        Znowu pomachiwanie szabelka za czyjas sprawe:)))))))))))))))))))

        Zycze powodzenia...i dziekuje Panu Bogu, ze zyje z daleka
        (jeszcze od tych spraw-choc w dziesiejszym swiecie nic nie wiadomo)
        nie musze moich synow tam wysylac w te glupoty nie majace
        nic wspolnego z Polskim Interesem Bytu!

        A swoja droga ciekaw jestem co mysla: matki/zony/siostry/ojcowie tez
        tych dzielnych i malowanych chlopcow zolnierzy na ich pobyt w Iraku?

        Moze ktos zna wypowiedzi...ale te prywatne..bez propagandy :))))

        Happy Easter Panowie !

        ps..powracajac do "picture opportunity"..
        Nie zapomne zdjecia generala W.Andersa pod Monte Cassino,
        stojacego jak chlopiec, ktoremu przyzwolono stanac obok siedzacego
        jak gruba swinia Churchilla, palacego cygaro i czekajacego na moment.
        "zjezdzaj chlopce stad bo chce wreszcie tego BAKA PUSCIC W SPODNIE!!!!!!

        Takie to sa te ...picture opportunities :))))


    • marcus_crassus ciekawy schemat "powstania" 09.04.04, 21:42
      nie wiem czy ktos doszedl do podobnego wniosku co ja - ale sadze ze wlasnie mamy
      (mielismy) do czynienia z nieslychanie "klasycznym" rozwojem wydarzen i
      zupelnie klasycznym przykladem powstania.

      zaczal je muktada al-sadr.czlowiek mlody.kiedys uwazany za groznego - potem
      nieco przez koalicje zignorowany.koalicja calkowita wiare polozyla
      w "starszych" - czyli w ali sistaniego i cala reszte (rada zarzadzajaca) (???).

      ali sistani jakkolwiek szanowany,nie mogl nic zrobic z "mlodym" porywczym
      muktada.wiec muktada ruszyl samemu.co ciekawe - przylaczyli sie do niego
      glownie mlodzi.

      "starzy" natomiast - na co liczyli amerykanie nie potepili oficjalnie
      moktady.raczej nie zrobili nic.ali sistani wlasciwie pokazal ze nie wie jak sie
      zachowac.moze gdyby wezwal od razu do buntu kto wie jakby to sie skonczylo???
      choc on pewnie dobrze wie ze byc moze US zostalaby upokorzona jesli caly narod
      (nawet nie w walce zbrojnej ale wychodzac na ulice) zazadalby od US wycofania
      sie z iraku,ale pozniej rzecz jasna nie udaloby sie zapobiec juz wojnie
      domowej.a wiec starszy "madrzejszy" zachowal sie w sposob "aby przeczekac"

      potem do dzialania ruszylo juz US Army.nie chce zadnych skojarzen szczegolnie
      ze moja pro-jankeskosc jest znana ale ciekawy jestem ilu z "wplywowych"
      starszych irakijczykow cicho przeklinajac US mowilo w domach "glupcy wywolali
      powstanie a nam wszystkim przyjdzie za to slono zaplacic" lub cos w tym stylu...

      to takie moje wrazenia - niezupelnie militarne z tych pierwszych paru dni.

      mam wrazenie ze ten schemat jest standardem dla kazdego powstania w historii (a
      przynajmniej dla wiekszosci)
      • moped Re: ciekawy schemat "powstania" 10.04.04, 01:28
        Mozna przyjac Twoja dobra mysl i punkt widzenia za jeden z
        mozliwych "wariantow" w rozwoju sytuacji w Iraku...
        Podobasz mi sie chlopie :)))

        Nikt z nas zabierajacych glos nie moze przewidziec ..co dalej bedzie!

        Przedewszystkim nie znamy ..co sie dzieje za scena i jakie sily maja wplywy!
      • mako75 Re: ciekawy schemat "powstania" 10.04.04, 11:32
        Moim zdaniem to al Sadr wywołał tę rewolte z powodów czysto osobistych. Dlaczego??
        Grunt się facetowi zaczął palić pod nogami... Najpierw zamknieto mu gazete, potem zamknieto jego współpracownika, jasne było, że jest oskarżony o zabójstwo i następny bedzie on. Zreszta jak zaczynały sie te demonstracje to hasła jakie wykrzykiwali sadryści były właśnie tego typu uwolnić współpracowników i otworzyc gazete... nic o wycofaniu sie amerykanów. A potem się zaczeło Al Sadr zaryzykował. Wie, że w normalnych warunkach będzie musiał na władze poczekać jeszcze ze 30 lat (Ajatollachem raczej przed 60 nie zostanie). Zaryzykował ale zapewne przegra... ponieważ poza bojówkarzami ludzie razcej pozostaną wierni Sistaniemu. A ten da zapewne ciche przyzwolenie na likwidacje rewolty, ponieważ:1) sam nie ma odpowiedniej siły aby rewolte zdusić, 2)pozbędzie sie konkurenta, 3)bedzie mógł poźniej głosić, że amerykanie są beee... bo atakują szyitów.
        Nie traktowałbym tego co zrobił Al Sadr w kategoriach powstania. Raczej jest to walka o władze miedzy szyitami.
        Troche mniej podoba mi sie sposób walki amerykanów... za bardzo przypomina mi to ataki na Grozny... strzelaja chyba do wszystkich w zasięgu wzroku...a do tego używać F-16 do walki w miastach??? To chyba lekka przesada. No ale zobaczymy...

        To tylko takie moje luźne uwagi...
        Pozdrawiam
        mako75
        • marcus_crassus zobaczymy 10.04.04, 18:46
          hmmm..ja nie wiem czy to bylo takie nieprzygotowane.Sadr wywolal powstanie w
          czasie rotacji wojska oraz w chwili kiedy zblizaly sie swieta.mam wrazenie ze
          cos jednak niezabardzo dobrze przymierzyl.moja ocena dotyczyla tylko i
          wylacznie "schematu" ktory wg mnie wpasowywal sie w pewien ogolny schemat
          powstan.bez analizy jakie dokladnie elementy wplynely tutaj ( to juz temat z
          kwestii spolecznych a nie militarnych).

          tez mnie troche dziwi uzycie f-16,ale podobno do tego w ogole sie nie cackaja a
          ac-130 fallujah to bombarduja non-stop.

          mam do tego pytanie - moze ktos wie - ile ac-130 stacjonuje w tym momencie w
          iraku???

          a co do reszty i oceny oraz porownania z groznym dajmy troche czasu - bo teraz
          nie wiadomo jak to bedzie.jak sie to skonczy to sobie spokojnie ocenimy czy US
          popelni jakies bledy i jak spisza sie w obecnej sytuacji.a takze jak spisze sie
          sprzet i ile czego straca.

          dzis pojawila sie informacja ze stracili jakis czolg (tzn ze jakis sie palil na
          jakiejs szosie)

          ciekawe czy chodzilo o Abramsa czy o cos innego.
          • mako75 Re: zobaczymy 11.04.04, 01:04
            marcus_crassus napisał:

            > hmmm..ja nie wiem czy to bylo takie nieprzygotowane.Sadr wywolal powstanie w
            > czasie rotacji wojska oraz w chwili kiedy zblizaly sie swieta.mam wrazenie ze
            > cos jednak niezabardzo dobrze przymierzyl.moja ocena dotyczyla tylko i
            > wylacznie "schematu" ktory wg mnie wpasowywal sie w pewien ogolny schemat
            > powstan.bez analizy jakie dokladnie elementy wplynely tutaj ( to juz temat z
            > kwestii spolecznych a nie militarnych).

            Napewno się przygotowywał.. ale napewno sparawa się skomplikowała w wyniku zamknięcia tej gazetki i aresztowań współpracowników. Idealnym rozwiązaniem byłoby dla Sadra próba przejęcia władzy w czerwcu przed oddaniem jej w rece Irakijczyków lub zaraz po... kontyngenty byłyby zmniejszane a władza Iracka nie byłaby jeszcze silna.
            >
            > tez mnie troche dziwi uzycie f-16,ale podobno do tego w ogole sie nie cackaja a
            >
            > ac-130 fallujah to bombarduja non-stop.
            >
            > mam do tego pytanie - moze ktos wie - ile ac-130 stacjonuje w tym momencie w
            > iraku???
            >
            > a co do reszty i oceny oraz porownania z groznym dajmy troche czasu - bo teraz
            > nie wiadomo jak to bedzie.jak sie to skonczy to sobie spokojnie ocenimy czy US
            > popelni jakies bledy i jak spisza sie w obecnej sytuacji.a takze jak spisze sie
            >
            > sprzet i ile czego straca.

            No właśnie używanie AC-130 i F-16 to błąd...tym bardziej że zdaje sie że nawet Apache nie za celnie trafiaja... Odwrócenie sie umiarkowanej części irackiego społeczeństwa i duchownych to jest to czego amerykanie najmniej potrzebują.

            Pochwalić nalezy za to naszych.Szczególnie za rozmowy z duchownymi i szejkami a także za ten list Bieńka.

            > dzis pojawila sie informacja ze stracili jakis czolg (tzn ze jakis sie palil na
            >
            > jakiejs szosie)
            >
            > ciekawe czy chodzilo o Abramsa czy o cos innego.
            Hm... ja gdzieś widziałem... i Abramsa..ale to chyba sprzed paru dni...i chyba Bradleya...to chyba było z wczoraj...tfu...tzn. z 09.04.
            Pozdrawiam
            • paw_dady termin i strategie wybral znakomicie! 11.04.04, 21:04
              mako75 napisał:

              > > hmmm..ja nie wiem czy to bylo takie nieprzygotowane.Sadr wywolal powstanie
              > > czasie rotacji wojska oraz w chwili kiedy zblizaly sie swieta.mam wrazenie
              ? > cos jednak niezabardzo dobrze przymierzyl.moja ocena dotyczyla tylko i
              > > wylacznie "schematu" ktory wg mnie wpasowywal sie w pewien ogolny schemat
              > > powstan.bez analizy jakie dokladnie elementy wplynely tutaj ( to juz temat
              > z
              > > kwestii spolecznych a nie militarnych).
              >
              > Napewno się przygotowywał..

              i tu sie zgodze. On nie musi liczyc sie tak bardzo ze stratami jak USA. to co
              ze zgimnie 5000 ludiz z tego 80% cywilow? tym LEPIEJ dla niego.

              On juz wygrywa bo z nim negocjuja... he he rozrjm to potwierdzenie za wygral.
              coz szkoda.



              > Pochwalić nalezy za to naszych.Szczególnie za rozmowy z duchownymi i szejkami
              >a także za ten list Bieńka.

              zgodze sie z przedwmowca
              • marcus_crassus Re: termin i strategie wybral znakomicie! 11.04.04, 22:04
                niewiele osiagna.nie porwal za soba tlumow.mial nadzieje ze te swieta moze
                dadza mu jakie poparcie wsrod pielgrzymow.on byl znany caly czas.wiec reklamy
                specjalnej sobie nie zrobil.znacznie lepiej by postapil gdyby owszem
                sprzeciwial sie US Army ale w bardziej finezyjny sposob.powstania chyba
                upada.przegral.Swoja droga i tak miesiac wczesniej bylo goraco.teraz US maja
                szanse na realny rozejm z nielubiacymi ich radykalnymi szyitami i sunnitami.a
                tak byla pelzajaca partyzantka.(w marcu zginelo 40 paru US).wiec lepiej bylo
                raz w koncu przeciac ten wrzod.
                • paw_dady Re: termin i strategie wybral znakomicie! 11.04.04, 22:13
                  nie do konca jestem przekonany - jesli negocjuja z NIM o oON zmienil rzady w
                  Iraq kto wygral?

                  ulica i tak nienawidzi USA chocby zasilku na kazdego araba dostawali po 1000USD
                  dziennie. Kase przyjma a potem beda strzelac do US Army;)
                  • marcus_crassus Re: termin i strategie wybral znakomicie! 11.04.04, 22:25
                    ciekawe jak to bedzie wygladac.fatalnie mu te swieta wypadly wg mnie.powstanie
                    musi trwac.nabierac impetu.bo powstancy nie moga bawic sie w jakies
                    przedluzajace sie rozmowy bo opadaja emocje.powstancy musza grac na emocjach.te
                    swieta sadze ze mu wszystko skomplikowaly.emocje opadly i to bardzo.odpowiedz
                    US Army byla potezna.Sadze ze te swieta naprawde pomogly amerykanom.unikneli
                    koniecznosci zburzenia miasta bo tak to by sie skonczylo.powstanie nie rozlalo
                    sie po iraku.

                    teraz jest spokojnie.jutro i za kilka dni albo Muktada sie podda albo rozwiaze
                    swoje oddzialy i zgodzi sie na jakas forme kompromisu - US maja teraz bardzo
                    siilna pozycje bo irakijczycy po fali entuzjazmu sadze sa juz zmeczeni.
              • mako75 Re: termin i strategie wybral znakomicie! 12.04.04, 01:13
                paw_dady napisała:

                >
                > i tu sie zgodze. On nie musi liczyc sie tak bardzo ze stratami jak USA. to co
                > ze zgimnie 5000 ludiz z tego 80% cywilow? tym LEPIEJ dla niego.

                Właśnie dlatego nie nie za bardzo widze uzywanie lotnictwa do walki w miastach...rozumiem, że amerykanie chronia swoich, ale troche przeginaja:(((

                > On juz wygrywa bo z nim negocjuja... he he rozrjm to potwierdzenie za wygral.
                > coz szkoda.

                Narazie nie spotkałem sie z tym aby z Al Sadrem ktos negocjował...
                1) w Falludży doszło faktycznie do rozmów ale z sunnitami (tam mamy doczynienia z tzw. partyzantką i sunnitami).
                2)W karbali nikt z Al Sadrem nie negocjował ( o ile mi wiadomo). Sam przerwał walke...Zapewne nie chce aby szyici obwinili go za prowadzenie walk w jedno z najważniejszych świąt.
                A co się stanie w poniedziałek....hm....to sie okaże..ale chyba ten tydzień bedzie miał duże znaczenie dla całego iraku.

                > > Pochwalić nalezy za to naszych.Szczególnie za rozmowy z duchownymi i szejk
                > ami
                > >a także za ten list Bieńka.
                >
                > zgodze sie z przedwmowca

                Ale zauważ, że właśnie z Al Sadrem jakiekolwiek rozmowy zostały przez dowództwo wykluczone....
                • marcus_crassus mako - podobno negocjuja 12.04.04, 01:25
                  dali mu podobno nastepujace warunki - milicja sadrystow zostaje rozwiazana a on
                  sam idzie na wygnanie do iranu bez prawa powrotu do iraku.inaczej maja go
                  wyeliminowac.jak sie zgodzi na te warunki to bedzie kapitulacja.

                  mam nadzieje ze sie zgodzi bo jak koszta w iraku pojda w gore to naprawde szlag
                  trafi moj ukochany f-22 a jakby to sie stalo to slowo daje ze jade dokonac
                  zamachu na Busha :))..zobaczycie mnie w TV :)))
                • marcus_crassus ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacjach 12.04.04, 01:27
                  nie powiodlo dodatkowe oddzialy do Faludzy (chyba maja juz cos kolo 4 tys i w
                  rejon nadzafu a takze wzmocnili al-kut i oczyscili autostrade z faludzy do
                  bagdadu.

                  mam wrazenie ze te swieta to spadly amerykanom z nieba :)
                  • mako75 Re: ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacja 13.04.04, 01:05
                    marcus_crassus napisał:

                    > nie powiodlo dodatkowe oddzialy do Faludzy (chyba maja juz cos kolo 4 tys i w
                    > rejon nadzafu a takze wzmocnili al-kut i oczyscili autostrade z faludzy do
                    > bagdadu.
                    >
                    > mam wrazenie ze te swieta to spadly amerykanom z nieba :)
                    Hm...faktycznie były jakieś negocjacje w sprawie oddania Nadżafu... chyba sadryści oddali...
                    ostatnie komunikaty jednak nie dają wielu szans na porozumienie:
                    Za onetem
                    "Zabijemy albo schwytamy al-Sadra"

                    Dowódca sił koalicji w Iraku gen. Ricardo Sanchez powiedział, że wojska USA "schwytają albo zabiją" Muktadę al-Sadra - szyickiego radykała odpowiedzialnego za wzniecenie trwających tydzień wystąpień antyamerykańskich w szeregu irackich miast.
                    Generał powiedział to podczas telekonferencji, w której udział wzięli dziennikarze akredytowani w Waszyngtonie.
                    Muktada al-Sadr jest ścigany na podstawie nakazu aresztowania. Ciążą na nim poważne zarzuty karne, w tym zarzut morderstwa.

                    Dotąd Amerykanie stali na stanowisku, że zatrzymanie radykalnego duchownego jest "wewnętrzną sprawą Irakijczyków".

                    "Nakaz został wystawiony przez sędziego irackiego, zostanie on wykonany przez iracką policję, al-Sadr trafi do irackiego więzienia, i zostanie postawiony przed irackim sędzią" - powiedział w zeszłym tygodniu generał Mark Kimmitt z dowództwa sił koalicji w Bagdadzie. "Koalicja przyjdzie z pomocą, o ile zostanie o to poproszona" - dodał.

                    Nakaz aresztowania al-Sadra wydał w sierpniu 2003 roku iracki sędzia.
                    No i zapowiada sie kolejny "ciekawy" tydzień.
                    • marcus_crassus Re: ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacja 13.04.04, 18:31
                      negocjacje wziely w leb.dali mu nakaz rozwiazania milicji i wyjazdu (banicja?)
                      do iranu.on chyba sie nie zgodzil - to bylaby jego polityczna smierc.

                      znow zaatakowali fallujah i chyba szykuja sie do uderzenia na najaf.dowodcy
                      amerykanscy mowia ze sa gotowi i czekaja na rozkaz ataku.uwazam atak na najaf
                      za straszliwy blad.dlaczego swoja droga nie uzywaja tej broni sonicznej ktora
                      podobno sciagneli do Iraku??/jak uzyja czolgow w najafie to tak jakby ktos
                      wjechal czolgami u nas na jasna gore.pomimo ze nie uczeszczam zbyt czesto do
                      kosciola ;))) to bym sie straszliwie wkurzyl.to jednak jakis
                      symbol.tradycja.swoja droga gdyby ukryl sie tam rydzyk z lepperem to nie
                      wiem ;)))moze bym pro publico bono przymkna oczy.

                      zobaczymy co z tego wyjdzie

                      przeczytalem dzis list od zolnierza walczacego w fallujah do domu.wkleje go
                      pozniej.naprawde poruszajcy.brzmi moze jak propagadna ale jak oni naprawde w to
                      wierza to wygraja to wojne(US).
                      • mako75 Re: ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacja 14.04.04, 00:19
                        marcus_crassus napisał:

                        > negocjacje wziely w leb.dali mu nakaz rozwiazania milicji i wyjazdu (banicja?)
                        > do iranu.on chyba sie nie zgodzil - to bylaby jego polityczna smierc.
                        >
                        > znow zaatakowali fallujah i chyba szykuja sie do uderzenia na najaf.dowodcy
                        > amerykanscy mowia ze sa gotowi i czekaja na rozkaz ataku.uwazam atak na najaf
                        > za straszliwy blad.dlaczego swoja droga nie uzywaja tej broni sonicznej ktora
                        > podobno sciagneli do Iraku??/jak uzyja czolgow w najafie to tak jakby ktos
                        > wjechal czolgami u nas na jasna gore.pomimo ze nie uczeszczam zbyt czesto do
                        > kosciola ;))) to bym sie straszliwie wkurzyl.to jednak jakis
                        > symbol.tradycja.swoja droga gdyby ukryl sie tam rydzyk z lepperem to nie
                        > wiem ;)))moze bym pro publico bono przymkna oczy.
                        >
                        > zobaczymy co z tego wyjdzie
                        >
                        > przeczytalem dzis list od zolnierza walczacego w fallujah do domu.wkleje go
                        > pozniej.naprawde poruszajcy.brzmi moze jak propagadna ale jak oni naprawde w to
                        >
                        > wierza to wygraja to wojne(US).
                        Z onetu:
                        Irak: Ofensywa Amerykanów na przedmieściach Nadżafu

                        Dwa i pół tysiąca żołnierzy amerykańskich, wspieranych przez czołgi i artylerię, zgromadziło się na przedmieściach Nadżafu - informuje we wtorek wieczorem Associated Press.

                        W Nadżafie - najświętszym mieście szyitów - znajduje się radykalny przywódca szyicki Muktada al-Sadr, którego milicja przewodzi krwawemu powstaniu szyitów na południu Iraku.

                        "Celem nie jest Nadżaf. Celem jest Muktada al-Sadr i jego milicja. Dopadniemy go i zniszczymy. Wolelibyśmy, żeby nie było to w Nadżafie, czy w Karbali. Mamy ogromny szacunek dla tamtejszych świątyń, dla szyitów" - powiedział generał Mark Kimmitt, zastępca dowódcy amerykańskich operacji wojskowych w Iraku.

                        Wcześniej rzecznik dywizji wielonarodowej podpułkownik Robert Strzelecki powiedział w Obozie Babilon, że planowane w polskiej strefie operacje wymierzone w bojówki al-Sadra są wynikiem ustaleń politycznych i że w akcjach tych nie będą brali udziału żołnierze dywizji dowodzonej przez generała Mieczysława Bieńka.

                        Pytany, czy w grę wchodzi czasowe wycofanie żołnierzy wielonarodowej dywizji z miast, w których dojdzie do operacji Amerykanów, Strzelecki odpowiedział, że zdecyduje o tym dowódca.

                        No jeżeli nie chcą miec wojny domowej to nie wejdą... nie weszli rok temu do centrum nie powinni i tym razem.
                        • marcus_crassus Re: ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacja 14.04.04, 03:31
                          wlasnie bombarduja falludze.co ciekawe.debka.com podaje ze uzywaja czegos co
                          sie nazywa (ze zrzucaja to samoloty) 'noise bombs" - ale sprawdzilem co to jest
                          i sluzy to do straszenia gesi i kaczek ;))) - i na pewno nie jest zrzucane z
                          samolotow.wiec co zrzucaja te samoloty??

                          czym sa "noise bombs"???

                          ale wiedzialem ze w koncu jakiejs broni sonicznej uzyja ;)))

                          to jest list ktory czytalem.z falludzy:

                          Update from Lt Co Kennedy

                          Friends and Family--------An update you may not get from the media.

                          The last two days have been the hardest two days this battalion has faced in
                          over 30 years. Within the blink of an eye the situation went form relatively
                          calm to a raging storm. You've known that since arriving there has been
                          violence; attacks have been sporadic and mostly limited to roadside bombs. Your
                          husbands have become experts at recognizing those threats and neutralizing them
                          before we are injured. Up to this point the war has been the purview of
                          corporals and sergeants, and the squad they lead.


                          Yesterday the enemy upped the ante.


                          Early in the morning we exchanged gunfire with a group of insurgents without
                          significant loss. As morning progressed, the enemy fed more men into the fight
                          and we responded with stronger force. Unfortunately, this led to injuries as
                          our Marines and sailors started clearing the city block by block. The enemy did
                          not run; they fought us like soldiers. And we destroyed the enemy like only
                          Marines can. By the end of the evening the local hospital was so full of their
                          dead and wounded that they ran out of space to put them. Your husbands were
                          awesome all night they stayed at the job of securing the streets and nobody
                          challenged them as the hours wore on. They did not surrender an inch nor did
                          flinch from the next potential threat. Previous to yesterday the terrorist
                          thought that we were soft enough to challenge. As of tonight the message is
                          loud and clear that the Marines will not be beaten.


                          Today the enemy started all over again, although with far fewer numbers, only
                          now the rest of the battalion joined the fight. Without elaborating too much,
                          weapons company and Golf crushed their attackers with the vengeance of the
                          righteous. They filled up the hospitals again and we suffered only a few
                          injuries. Echo company dominated the previous day's battlefield. Fox company
                          patrolled with confidence and authority; nobody challenged them. Even
                          Headquarters Company manned their stations and counted far fewer people openly
                          watching us with disdain. If the enemy is foolish enough to try to take your
                          men again they will not survive contact. We are here to win.


                          The news looks grim from back in the States. We did take losses that, in our
                          hearts, we will always live with. The men we lost were taken within the very
                          opening minutes of the violence. They could not have foreseen the treachery of
                          the enemy and they did not suffer. We can never replace these Marines and
                          Sailors but they will fight on with us in spirit. We are not feeling sorry for
                          ourselves nor do we fear what tomorrow will bring. The battalion has lived up
                          to its reputation as Magnificent Bastards.


                          Yesterday made everyone here stronger and wiser; it will be a cold day in Hell
                          before we are taken for granted again.
                          • mako75 Re: ah- przerzucili jakby cos im sie w negocjacja 16.04.04, 01:15
                            No to chyba nasi troche amerykanom namieszali:))) Ale w tym wypadku to chyba dobrze.....
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2024641.html
                            Pierwszy poważny rozdźwięk między Polską a USA w sprawie Iraku
                            Paweł Wroński, bw, tobi 16-04-2004, ostatnia aktualizacja 15-04-2004 22:16

                            Polscy wojskowi i dyplomaci oceniają, że amerykańskie plany pacyfikacji Nadżafu i aresztowania Muchtady al Sadra, przywódcy szyickiego buntu, to błąd

                            Polacy starają się odwieść USA od ataku na znajdujące się w "polskiej strefie" święte miasto Nadżaf, gdzie kryje się al Sadr i jego bojówkarze. - Wejście do Nadżafu będzie katastrofą, odwrócą się od nas umiarkowani przywódcy szyiccy - tłumaczy wysoki rangą polski dyplomata. Polacy w odróżnieniu od Amerykanów chcą negocjować z Muchtadą al Sadrem nazywanym przez generałów USA "przestępcą", którego trzeba "zabić albo pojmać".

                            Bojówki al Sadra zwane Armią Mahdiego zbuntowały się po zamknięciu przez Amerykanów gazetki "Al Hawza" i aresztowaniu Mustafy al Jakubiego, współpracownika Muchtady. Zajęły Kut, Karbalę i Nadżaf.

                            Według naszych informacji wątpliwości wobec proponowanej przez Amerykanów operacji w Nadżafie zgłosił na odprawie w Bagdadzie dowódca wielonarodowej dywizji gen. Mieczysław Bieniek. Generał podkreśla też, że dywizja nie powinna uczestniczyć w operacjach ofensywnych, bo ma stabilizować sytuację w Iraku, a nie prowadzić wojnę.

                            W środę dowództwo USA ogłosiło, że jeśli al Sadr sam się podda Amerykanom, będzie sądzony przez iracki sąd - jest oskarżany o współudział w zamordowaniu ajatollaha al Choia w kwietniu 2003. Zdaniem naszych dyplomatów są małe szanse, by Muchtada na to poszedł, bo uwłaczałoby to jego godności.

                            - Z al Sadrem należy rozmawiać, o ile porzuci przemoc. Chcemy rozmawiać w Iraku z każdym, kto do nas nie strzela - mówi nasze źródło.

                            Do rozmów z al Sadrem zachęcał też Polaków przebywający w Warszawie minister obrony Iranu wiceadmirał Ali Shamkhani. Irańczycy są zaskoczeni poparciem, jakim cieszy się al Sadr, ale skoro "Irakijczycy go słuchają", powinien być traktowany jak przywódca. Irańczyk zapewnił min. Szmajdzińskiego, że Teheran będzie się starać uspokajać sytuację wśród irackich szyitów.

                            Szef MON pytany, czy w kwestii ataku na Nadżaf i stosunku do al Sadra istnieje różnica zdań między Warszawą a Waszyngtonem, odparł: - Naszą dewizą jest dialog i porozumienie. W Iraku potrzeba nie nowych wojsk, lecz inicjatyw politycznych.

                            Wczoraj do polskiego obozu Camp Babilon niespodziewanie przybył przewodniczący Kolegium Połączonych Sztabów gen. Richard Myers - najwyższy rangą wojskowy USA. Miał przekonywać do twardej linii wobec rebeliantów. Zdaniem reportera Reutersa, który towarzyszył Myersowi, Polacy skrytykowali Amerykanów, że ci nie uprzedzili o działaniach przeciwko al Sadrowi. Tym samym nie dali Polakom szansy na przygotowanie się do rebelii. Płk Robert Strzelecki, rzecznik wielonarodowej dywizji, zaprzecza tym informacjom. - Generałowie nie dyskutowali taktyki wobec al Sadra. Gen. Bieniek nie chce i nie będzie z nim negocjować - powiedział nam Strzelecki.

                            - Nawet w Białym Domu zdania są podzielone, czy sprawę al Sadra należy rozwiązać siłą - powiedział nam w czwartek Jim Phillips, analityk konserwatywnej fundacji Heritage w Waszyngtonie. Według Phillipsa dyplomaci z USA oraz kilku krajów europejskich i arabskich prowadzą w tej chwili negocjacje z umiarkowanymi szyitami i sunnitami w Iraku: - Nacisk siłowy jest niezbędny, by prowadzić negocjacje z pozycji silniejszego. Jestem optymistą. Al Sadr pójdzie na rozwiązanie polityczne.
    • Gość: jarek4 Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.wset.edu.pl 10.04.04, 09:08
      moim zdaniem wszyscy za jakis czas beda sie musieli wycogfac z jednego
      prostego powodu. poprostu amerykanie zaczna sie pakowac, a tym idiotom co chca
      dozbrajac i wzmacniac nasz kontyngent zycze zeby wyslali ich w pierwszym
      transporcie do iraqu! pewnie na dzwiek kalasznikowa zrobiliby siusiu w majty!
      ja mam w dupie iraq i iraqijczykow jak chca niech sie morduja! ich sprawa!
      amerykanie zepsuli to co sie wytworzylo tam przez ostatnie lata rzadów Saddama!
      czyli silna wladze! nawet jesli mordowal to teraz ginie o wiele wiecej ludzi
      niz za jego rzadow!a zgina jeszcze tysiace!! no i maja wynik swojego
      postepowania! wiec zabierajmy naszych chlopakow z iraqu!!!!!! najwazniejsze
      zeby wszyscy wrocili do domu! wszystko inne moze sie tam zawalic! niech sie
      powyzynaja arabusy!

    • Gość: jarek4 Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE IP: *.wset.edu.pl 10.04.04, 09:10
      paf powiedz mi dlaczego polacy sie tam zaangazowali? albo amerykanie! to
      podstawowe pytanie, bo powod agresji na iraq to podstawa do stwierdzenia czy
      jestesmy tam potrzebni i jaki mamy mandat do utrzymywania tam kontyngentu?
    • rzewuski1 Re: czy powinnismy wyjsc z Iraku? ja mowie NIE 10.04.04, 20:17
      powinnismy z tamtad spierdalac i to jak najszybciej
      to nie nasza wojna
      interesy 3 rzeczpospolitej tak daleko nie siegaja
      zadnych kontraktów nie dostaniemy poniewaz naród iracki tego nie chce

      niemce to nasi sojusznicy ,francja tez a usa sa daleko
      gdy ktos bedzie chciał nasz zniszczyc to czy usa nam pomoze
      na pewno nie,francja i niemcy tez nie ale przynajmniej nie bedziemy sie
      kierowac iluzjami
    • marcus_crassus nasi w iraku - chyba siejemy postrach-z info prasy 11.04.04, 03:13
      Sadr's militiamen have battled Polish and Bulgarian troops around Kerbala in
      several skirmishes over the past week. The clashes have killed 69 people and
      wounded more than 100, Mahdi Masnawi, Kerbala director-general of health, told
      Reuters.

      a tutaj z innej beczki:

      Few pilgrims chanted slogans in support of Sadr and his uprising
      • paw_dady he he to teraz Bogus nakreci ;) 11.04.04, 21:01
        marcus_crassus napisał:

        > Sadr's militiamen have battled Polish and Bulgarian troops around Kerbala in
        > several skirmishes over the past week. The clashes have killed 69 people and
        > wounded more than 100, Mahdi Masnawi, Kerbala director-general of health,
        told Reuters.
        >

        a powazniej te straty moga byc tez ludnosci cywilenj. wtedy tka rozowo nie
        bedzie...


        > no tego sie nie spodziewalem ale wydaje mi sie ze jesli to prawda to nasi
        > musieli zrobic porzadne wrazenie
        >
        > oj nie dadza sobie bez nas jankesi rady,nie dadza :)))

        oby MC oby...
        • moped Re: he he to teraz Bogus nakreci ;) 11.04.04, 21:49
          oj dobry Polak do bitki...i tylko tyle :)))))
          a rozumu to za grosz :(((((((((((((((

          a jaki to interest maja Polacy w Iraku?
          ...domniemane kontrakty :))))))))))))

          nadstaw swoje wlasne cztery litery..czyli wlasna d..e
          i wtedy polsuchamy twoje spiewki...za wasza i nasza wolnosc:))))))))))))
          • paw_dady pacyfista sie znalazl 11.04.04, 21:57
            moped napisał:

            > oj dobry Polak do bitki...i tylko tyle :)))))
            > a rozumu to za grosz :(((((((((((((((

            nie ma rozumu bo mysli ja ty teraz: ja nie mowie walczcie za darmo. ja mowie:
            nie wycofac sie TERAZ. BO to nam zaszkodzi. nam jako krajowi. Jakbys nie
            wiedzial: Kwach juz tanczyl przed Francuzami ze niby wprowadzil go Busz w blad.
            To jest kurwa smieszne.

            Politycznie madre jest zaczekac do konca powstania TERAZ stawiajac rzadania co
            do naszego udzialu w zyskach. Jak nie to ZARAZ po powstaniu wynocha z Iraku +
            kasujemy f16 i kupujemy grippena.

            jak wycofamy sie TERAZ do ani dla EU ani dla USA NIE jestesmy godni zaufania.
            tego jakos nie bierzesz pod uwage? skoro myslisz o swojej dupie tylko wiadoamo,
            ale w Pl jest 40mln dup, nie tylko twoja.


            > nadstaw swoje wlasne cztery litery..czyli wlasna d..e
            > i wtedy polsuchamy twoje spiewki...za wasza i nasza wolnosc:))))))))))))

            jak jak pojde od armii to podatki wplacane za moja prace przestana utrzymywac
            parunastu oficerow. co sie armii oplaca jak myslisz,?
            • mako75 Re: pacyfista sie znalazl 12.04.04, 01:17
              paw_dady napisała:

              > moped napisał:
              >
              > > oj dobry Polak do bitki...i tylko tyle :)))))
              > > a rozumu to za grosz :(((((((((((((((
              >
              > nie ma rozumu bo mysli ja ty teraz: ja nie mowie walczcie za darmo. ja mowie:
              > nie wycofac sie TERAZ. BO to nam zaszkodzi. nam jako krajowi. Jakbys nie
              > wiedzial: Kwach juz tanczyl przed Francuzami ze niby wprowadzil go Busz w blad.
              >
              > To jest kurwa smieszne.
              >
              > Politycznie madre jest zaczekac do konca powstania TERAZ stawiajac rzadania co
              > do naszego udzialu w zyskach. Jak nie to ZARAZ po powstaniu wynocha z Iraku +
              > kasujemy f16 i kupujemy grippena.
              >
              > jak wycofamy sie TERAZ do ani dla EU ani dla USA NIE jestesmy godni zaufania.
              > tego jakos nie bierzesz pod uwage? skoro myslisz o swojej dupie tylko wiadoamo,
              >
              > ale w Pl jest 40mln dup, nie tylko twoja.
              >
              >
              > > nadstaw swoje wlasne cztery litery..czyli wlasna d..e
              > > i wtedy polsuchamy twoje spiewki...za wasza i nasza wolnosc:))))))))))))
              >
              > jak jak pojde od armii to podatki wplacane za moja prace przestana utrzymywac
              > parunastu oficerow. co sie armii oplaca jak myslisz,?

              ostatnio na jakieś manifestacji -chyba- w Niemczech demonstranci krzyczeli aby wycofać wojska z iraku, a z terroryzmem nie walczyć za pomocą armii tylko za pomocą, że tak powiem...rozmów i kultury (!!!)
              Nie doszukałem sie jednak jak miałoby to wygladać...pogadanki jakieś czy co????
              • Gość: Pzl Re: pacyfista sie znalazl IP: 213.77.80.* 12.04.04, 11:41
                Moze ludzie zrozumieja wreszcie ze islamski terroryzm to ich rodzaj wypraw
                krzyzowych i musimy sie przed tym bronic.
                • Gość: Koki Re: pacyfista sie znalazl IP: *.kielce.sint.pl 13.04.04, 10:34
                  Dla Arabów to My jesteśmu krzyżowcami ( Bułgarzy i Ukraińcy -
                  prawosławni; Polacy, Hiszpanie, Latynosi - katolicy; reszta to
                  protestanci... ale wszyscy pod tym samym znakiem krzyża. )Popieram
                  stanowisko: - wycofać się ale nie teraz. I negocjować z USA finansowe
                  wsparcie dla naszej armii. No i przypominam dyskutującym na tym forum,
                  że Irak jest testem dla naszego wojska czy jest tylko "koszarowe" , czy
                  też "mobilne". I nie mam tu na myśli uzbrojenia. Testu tego nie można
                  bagatelizować. Myślę, że w wyniku doświadczeń z tej wojny zwiększa się
                  szansa odsunięcia "zupaków" w WP. A to już jest "nasz Interes"
                  Z wyrazami szacunku !
    • Gość: A.L. [OT] muzułmanin zostaje "bombowym" samobójcą :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 14:41
      dla rozładowania atmosfery:

      "Muzułmańskim "bombowym" samobójcom wszyscy się dziwią, więc przyjrzyjmy się im
      bliżej, bo właściwie nie ma w tym żadnej tajemnicy:
      Nie możesz pić piwa, wina ani wódki, więc odpadają ci wszystkie związane z tym
      przyjemności: paw, lanie pod budką, knajpy z towarzystwem zalanym w trzy dupy,
      udane zakrapiane imprezy, sex po pijaku z pierwszą poznaną dziewczyną,
      ucieczka po wytrzeźwieniu itd.
      W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadających od rzeczy, żadnej piłki
      nożnej, golfa, tenisa, wyścigów Formuły 1 itp.
      Nie możesz sobie w ogródku postawić grilla z pieczenią wieprzową doprawioną na
      ostro, nie wspominając o baterii butelek piwa wokół (patrz pkt. 1).
      Nie możesz w weekend urwać się na ryby, bo co za idiota usiłowałby złowić cos
      w odległej o 100 km oazie?
      Zamiast porządnych garniturów lub luzackich jeansow musisz ubierać się w szarą
      szmatę od stóp do głów, a łeb owijać drugą.
      Jesz tylko jedną ręką, bo druga służy do podcierania (jakby życie nie było
      dość skomplikowane, to jeszcze brak papieru toaletowego).
      Karaluchy po obiedzie u sąsiada pędzą na deser prosto do ciebie, bo nie ma ani
      drzwi ani szyb w oknach.
      Spróbuj się zabawić przy tej muzyce;
      Chcesz sobie dłużej pospać, a tu codziennie o 5 rano zza okna muezin drze pysk
      że pora na poranną modlitwę.
      Kobiety chodzą zakutane od góry do dołu w szmaty i za żadną się nie obejrzysz,
      nie mówiąc o braku tak banalnej przyjemności jak rozebrane na maxa panienki na
      basenie miejskim;
      Narzeczoną wybrał ci ktoś inny i na dodatek ona śmierdzi jak twój osioł, więc
      w rezultacie nie wiesz co pieprzysz w ciemnościach;
      Nie możesz ogolić się rano gwiżdżąc jak skowronek, po czym wziąć prysznica,
      więc śmierdzisz jak wielbłąd z którym dzielisz izbę;
      Twoja żona też nie może się ogolić ani wziąć prysznica, więc także śmierdzi
      (jak dwa wielbłądy), a szczególnie denerwujące są roje znarkotyzowanych much
      latających za nią systematycznie co miesiąc;
      Wielbłąd odmówił posłuszeństwa 300 km od najbliższej oazy więc żona musiała
      cię nieść całą drogę, po czym też odmówiła posłuszeństwa i odziedziczyłeś po
      niej cały rój much, więc się nie możesz wyspać;
      Druga żona, którą znów wybrał ci ktoś inny, po rozpakowaniu okazała się
      cierpiąca na ostry syndrom niedopchnięcia 70-latką, na dodatek do złudzenia
      przypominającą kozę sąsiada;
      A nagle ktoś przychodzi, wręcza ci pakunek i mówi że jak pociągniesz za ten
      sznureczek, to wszystko się nagle zmieni!!!!!!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka