say69mat
30.06.11, 17:39
... Latające repliki a sprawa Polska.
Jak nam powszechnie wiadomo jednym z reliktów ustroju sprawiedliwości społecznej. Jakim był i jest komunizm, pozostaje totalne uziemnienie społeczeństwa. Coby ku 'wolności' masowo nie odlatywało. Obecnie dzieje się tak po części za sprawą drakońskich przepisów przyuczających potencjalnych amatorów latania. Że, tak na prawdę to 'nielatanie' jest znacznie przyjemniejsze, rozsądniejsze, tańsze i zdecydowanie ... zdrowsze. Konsekwencją komunistycznej doktryny o szkodliwości powszechnego latania pozostaje zapewne stan eksponatów w Muzeum Lotnictwa i Asronautyki w Krakowie. Gdzie statycznośc eksponatów jest porażająca dla każdego zarażonego bakcylem latania. Jak nam też wiadomo najbardziej atrakcyjnymi goścmi różnego rodzaju imprez lotniczych są latające oryginały bądź repliki słynnych maszyn z historii lotnictwa wojskowego. Jak więc jest to w naszym kraju możliwe, gdzie tradycja naszego lotnictwa jest opiewana i literacko opisywana pod 'niebiosy'. Że w ciągu ostatniego dwudziestolecia nie dorobiliśmy się kolekcji replik słynnych maszyn z historii naszego lotnictwa. Dla czego biznes jakim jest produkcja replik maszyn historycznych jest opłacalny w krajach anglosaskich, ale nie u nas???