22.01.12, 22:51
Co myslicie o tym ruchu? Trudno to nazwac jeszcze organizacją, ale moze byc potencjalnie bardzo niebezpieczna dla całego swiata. Dziala bowiem na calym swiecie, atakując na calym swiecie. Co wazne, w przeciwieństwie do Wiki Leaks, nie nastawia sie wylacznie na USA, lecz ma juz na swoim koncie akcje takze w Rosji. Jest wiec "sprawiedliwa"....

To pierwszy na tak duza skalę znany atak na terenie Polski. Mysle ze paradoksalnie moze przyniesc pozytywne skutki. Dlawienie polskich serwerów rzadowych nie jest zbyt groxne w skutkach, raczej taka pokazówka, za to moze zadzialac jak szczepionka, wywolujac podjecie dzialan przez rzad i instytucje panstwa odpowiedzialne za bezpieczenstwo, ktore zwieksza stopień odpornosci polskiej infrastruktury informatycznej na ataki cybernetyczne.
Obserwuj wątek
    • deart Re: Anonymus 23.01.12, 07:04
      - Trudno mówić o ataku hakerów. Żadne z zablokowanych stron nie zostały naruszone. Nie było próby włamania się na serwery, zmiany treści stron. To zjawisko wynika z ogromnego zainteresowania stronami. Mieliśmy kilka milionów wejść - powiedział w Radiu ZET rzecznik rządu Paweł Graś, komentując zablokowanie strony premier.gov.pl i sejm.gov.p
      • wkkr No i po godzinie jego strona 23.01.12, 07:25
        została zablokowana.
        PS
        Atak na stronę córki premiera to tez tak naprawdę wynik ogromnej popularności jej bloga
        e5.pudelek.pl.sds.o2.pl/d2c72bc31362386ab0333414bb503090e40ac75f
      • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 07:46
        deart napisał:

        > - Trudno mówić o ataku hakerów. Żadne z zablokowanych stron nie zostały naru
        > szone. Nie było próby włamania się na serwery, zmiany treści stron. To zjawisko
        > wynika z ogromnego zainteresowania stronami. Mieliśmy kilka milionów wejść - p
        > owiedział w Radiu ZET rzecznik rządu Paweł Graś, komentując zablokowanie strony
        > premier.gov.pl i sejm.gov.p

        >

        Żenujące, do jakiego stopnia można robić z gęby ścierę w tym rządzie.
        • odyn06 Re: Anonymus 23.01.12, 08:33
          To wynika z istoty stanowiska, bo rzecznik rządu, to średnio inteligentny facet, który obrzydliwie kłamie w interesie swojego płatnika.
          :-))
      • premier_stulecia Re: Anonymus 23.01.12, 10:21
        Są tak popularne, że do dziś się nie podniosły LOL.
        To, że facet kłamie to jedno, ale że ma nas za idiotów to drugie, bo kłamać też trzeba umieć. A ten matoł siedzi tym stołku za nasze pieniądze!
    • bmc3i Login i haslo do strony www kancelarii premiera 23.01.12, 07:55
      "Na górze Hakerzy zamieścili też dotychczasowy login i hasło do serwisu - odpowiednio "admin" i "admin1"


      Bezpiecznie, prawda?
      • argonauta10 Re: Login i haslo do strony www kancelarii premie 23.01.12, 10:34
        Tak sie bezpieczenstwem w PL zajmuja "fachowcy" - wszelkie pociotki i kolesie. Prawdziwi fachowcy pracuja na kasach w Biedronce. Widzialem "informatykow" w urzedach w miescie powiatowym, za duzo tam nie ma co utajniac, ale zenada kogo sie tam zatrudnialo, w sprawach IT i nie tylko.
        Widac na wysokich szczeblach nie jest lepiej jak sie takie login i haslo daje.
        • bmc3i Re: Login i haslo do strony www kancelarii premie 23.01.12, 10:50
          argonauta10 napisał:

          > Tak sie bezpieczenstwem w PL zajmuja "fachowcy" - wszelkie pociotki i kolesie.
          > Prawdziwi fachowcy pracuja na kasach w Biedronce. Widzialem "informatykow" w ur
          > zedach w miescie powiatowym, za duzo tam nie ma co utajniac, ale zenada kogo si
          > e tam zatrudnialo, w sprawach IT i nie tylko.
          > Widac na wysokich szczeblach nie jest lepiej jak sie takie login i haslo daje.


          Ale powolalismy do zycia specjalna jednostke do prowadznia wojny cybernetycznej, to przeciez hasła ktorych nie mozna odkryć przy pierwszej próbie nie sa na potrzebne.
    • lew.erwin Re: Anonymus 23.01.12, 16:12
      Jest to pierwsze ogolnoswiatowe starcie: Mafia (reprezentowana przez rzady swiatowe) kontra - spoleczenstwo obywatleskie (Anonymus).
      Jestem ciekaw wyniku tej proby sil.
      • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 16:13
        lew.erwin napisał:

        > Jest to pierwsze ogolnoswiatowe starcie: Mafia (reprezentowana przez rzady swia
        > towe) kontra - spoleczenstwo obywatleskie (Anonymus).
        > Jestem ciekaw wyniku tej proby sil.

        Strzez nas Panie Boze przed takim spoleczeństwem obywatelskim, jesli spoleczenstwo obywatelskie ma polegac na łamaniu prawa.
        • o333 Re: Anonymus 23.01.12, 16:49
          bmc3i napisał:


          > Strzez nas Panie Boze przed takim spoleczeństwem obywatelskim, jesli spoleczens
          > two obywatelskie ma polegac na łamaniu prawa.
          >
          Mniemam że nie zadałeś sobie trudu przeczytania ACTA i SOPA ? Czyli łamanie praw obywateli przez państwo pod presją korporacji jest dla ciebie ok? Bo widzisz , tu chodzi o kasę dla korporacji o nic więcej. Bo uwierz mi ta kasa i tak nie bezie trafiać do twórców najwyżej w bardzo małym stopniu. Chodzi o pośredniczącego pasożyta pomiędzy twórcą a odbiorcą który to pasożyt opanował do perfekcji żerowanie na jednych i drugich. Gdyby nie oni moglibyśmy kupować płyty ulubionych artystów i filmy z ulubionych reżyserów z ulubionymi aktorami po cenie około 10x tańszej . Ja jestem przeciwny by 90% zysków szło dla ludzi trudniących się pasożytnictwem , bo tak należy nazwać ten proceder.
          • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 16:51
            o333 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            >
            > > Strzez nas Panie Boze przed takim spoleczeństwem obywatelskim, jesli spol
            > eczens
            > > two obywatelskie ma polegac na łamaniu prawa.
            > >
            > Mniemam że nie zadałeś sobie trudu przeczytania ACTA i SOPA ? Czyli łamanie pra
            > w obywateli przez państwo pod presją korporacji jest dla ciebie ok? Bo widzisz
            > , tu chodzi o kasę dla korporacji o nic więcej. Bo uwierz mi ta kasa i tak nie
            > bezie trafiać do twórców najwyżej w bardzo małym stopniu. Chodzi o pośrednicząc
            > ego pasożyta pomiędzy twórcą a odbiorcą który to pasożyt opanował do perfekcji
            > żerowanie na jednych i drugich. Gdyby nie oni moglibyśmy kupować płyty ulubiony
            > ch artystów i filmy z ulubionych reżyserów z ulubionymi aktorami po cenie około
            > 10x tańszej . Ja jestem przeciwny by 90% zysków szło dla ludzi trudniących się
            > pasożytnictwem , bo tak należy nazwać ten proceder.



            Oczywiscie ze nie jest. Ale jesli kazdy przyzna sobie prawo do swobodnej oceny wszystkie i reakcji na to za pomocą łamania prawa, to obudzimy sie w wojnie domowej.
            • o333 Re: Anonymus 23.01.12, 17:02
              bmc3i napisał:


              > Oczywiscie ze nie jest. Ale jesli kazdy przyzna sobie prawo do swobodnej oceny
              > wszystkie i reakcji na to za pomocą łamania prawa, to obudzimy sie w wojnie dom
              > owej.
              >
              Znasz takiego Pana jak Steven King? Otóż on olał wszystkich i zaczął publikować w sieci swoje książki ( pominął pośrednika) za bardzo niska cenę , do tego udostępnił wszystkim prawo do ekranizacji swoich dzieł amatorom po warunkiem ze zapłacą 5$ i prześlą mu kopię filmu . Otóż według niego , zaczął zarabiać więcej. Co lepszy (nie pamiętam kto) pewien znany pisarz udostępnił swoją najnowszą książkę za "co łaska" każdy płaci ile może , zgadnij co ? Zarobił więcej. Ludzie kradną z netu bo korporacje zapodają taką cenę że jest to zwyczajnym złodziejstwem. Rozbojem w biały dzień. Co gorsza chcą więcej. Czy w swojej naiwności sądzisz że jeśli zmuszą ludzi to kupowania i wzrosną im zyski to oni opuszczą ceny? Otóż nie.
              • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 17:07
                o333 napisał:


                > Znasz takiego Pana jak Steven King? Otóż on olał wszystkich i zaczął publikować
                > w sieci swoje książki ( pominął pośrednika) za bardzo niska cenę , do tego udo
                > stępnił wszystkim prawo do ekranizacji swoich dzieł amatorom po warunkiem ze za
                > płacą 5$ i prześlą mu kopię filmu . Otóż według niego , zaczął zarabiać więcej.
                > Co lepszy (nie pamiętam kto) pewien znany pisarz udostępnił swoją najnowszą ks
                > iążkę za "co łaska" każdy płaci ile może , zgadnij co ? Zarobił więcej. Ludzie
                > kradną z netu bo korporacje zapodają taką cenę że jest to zwyczajnym złodziejst
                > wem. Rozbojem w biały dzień. Co gorsza chcą więcej. Czy w swojej naiwności sądz
                > isz że jeśli zmuszą ludzi to kupowania i wzrosną im zyski to oni opuszczą ceny?
                > Otóż nie.

                Nie musisz mnie przekonywac co do zła ktore jest zwiazane z komercjalizacja sztuki, oprogramowania, itp., sam to wszystko weim, Problem w tym ze jednego zla nie mozemy uzasadniac drugim. Taki haker jednego dnia wlamie sie na serwer rzadowy, innego dnia wlamie sie na Twoja skrzynke pocztowa i ukradnie Ci jakies Wazne dane - po czym jak sie postara, to znajdzie jakies usprawiedliwienie dla siebie.

                Prawa po prostu nie należy łamac, i tyle.
                • o333 Re: Anonymus 23.01.12, 17:56
                  bmc3i napisał:


                  > Nie musisz mnie przekonywac co do zła ktore jest zwiazane z komercjalizacja szt
                  > uki, oprogramowania, itp., sam to wszystko weim, Problem w tym ze jednego zla n
                  > ie mozemy uzasadniac drugim. Taki haker jednego dnia wlamie sie na serwer rzado
                  > wy, innego dnia wlamie sie na Twoja skrzynke pocztowa i ukradnie Ci jakies Wazn
                  > e dane - po czym jak sie postara, to znajdzie jakies usprawiedliwienie dla sieb
                  > ie.
                  >
                  > Prawa po prostu nie należy łamac, i tyle.
                  >
                  Nie chciałbym żebyś mnie zrozumiał źle . Anonymus nie wspieram bo tak naprawdę coś takiego nie istnieje, dlatego nie da się ich zlikwidować . Może nim być każdy z podstawową wiedzą IT i chęciami . Otóż panowie z Anonymus oraz okolic, zarabiają ciężkie pieniądze na sprzedaży danych osobowych i jumaniu kont ludzi których uważają za złych. DO tego stosują szantaż czego nienawidzę. Natomiast w akcji przeciwko SOPA ACTA popieram ich jak najbardziej. Wkurza mnie każda ingerencja w moje życie prywatne a jak zaznaczyłem nie kradnę z internetu ani muzyki ani filmów ani programów. Mimo to według ACTA mogę być przestępcą. Robić przestępców z większości internautów jest bardzo chybionym pomysłem.
                • marek_ogarek Re: Anonymus 24.01.12, 06:44
                  > Nie musisz mnie przekonywac co do zła ktore jest zwiazane z komercjalizacja szt
                  > uki, oprogramowania,

                  Tzn. co ? Programisci, aktorzy czy piosenkarze maja robic za darmo, gdzies w garazu i ewentualnie liczyc na dobrowolna wplate od internauty ???
                  Bez przesady. Legalne sciagniecie dowolnego utworu kosztuje bodaj dolara. Czy to az tak duzo ? Jesli uwazasz ze tak to sprobuj zaspiewac sam.
                  Albo sprobuj jeden z drugim wydac jakakolwiek ksiazke bez pomocy firmy wydawniczej.
                  Jak wyobrazacie sobie stworzenie jakiegokolwiek powazniejszego programu bez udzialu komercji ? Przeciez to wszystko tworza ludzie, a ludzie z czegos musza zyc. Czym rozni sie produkcja opragramowania od produkcji np. samochodu ? I czemu nikt sie nie buntuje ze trzeba placic dziesiatki tys. $ za samochod wielkim koncernom zamaiast kupowac automobil sklecony w garazu miejscowego majsterklepki.
                  • gangut Re: Anonymus 24.01.12, 09:41
                    Upraszczasz. Formy korzystania z własności nie są nieograniczone, ale takie na jakie się zgodzi (lub do jakich zostanie przymuszone) społeczeństwo. Co byś powiedział - odnosząc się do analogii z samochodem - na sytuację w której nie możesz bez opłaty dla dealera przewieźć swoim samochodem znajomych, założyć bagażnika dachowego etc.?
                    • marek_ogarek Re: Anonymus 24.01.12, 16:16
                      Nie ma anologicznych obostrzen ani w dziedzinie softearu ani muzyki ani filmu. Kupujesz program czy film i mozesz go uzywac sam lub z rodzina znajomymi itp. Nie mozesz natomiast upubliczniac ich w internecie bo to tak jakbys kupil samochod i zaczal produkowac jego kopie.
                      • gangut Re: Anonymus 24.01.12, 17:22
                        Sytuacja kiedy udostępniam zakupiony utwór innym osobom jest dokładnie taka sama jak ta kiedy udostępniam innym osobom zakupiony samochód. Czyli osoby trzecie, nie płacąc za to ani grosza, mogą korzystać z tego co kupiłem od producenta/dealera.
                        • marek_ogarek Re: Anonymus 24.01.12, 18:29
                          Owszem. Dlatego tez mozesz kupic 1000 plyt dowolnego artysty i rozdac je za darmo przypadkowym przechodniom. Albo mozesz udostepnic swoja plyte koledze do odsluchania. Jest to calkowicie legalne.
                          • gangut Re: Anonymus 24.01.12, 18:55
                            Czyli jednemu mogę, dziesięciu też, a gdzie jest granica?
                            Przytaczam te przykłady po prostu dlatego żeby pokazać że pojęcie zakresu praw autorskich (czy szerzej praw majtkowych) jest konstrukcją całkowicie umowną i można je kształtować w sposób dosyć dowolny.
                            • bmc3i Re: Anonymus 24.01.12, 19:45
                              gangut napisał:

                              > Czyli jednemu mogę, dziesięciu też, a gdzie jest granica?
                              > Przytaczam te przykłady po prostu dlatego żeby pokazać że pojęcie zakresu praw
                              > autorskich (czy szerzej praw majtkowych) jest konstrukcją całkowicie umowną i m
                              > ożna je kształtować w sposób dosyć dowolny.


                              Zasadniczo jedka, gdybys byl Tworcą, w rozumeiniu ustawy o prawachg autorskich i prawach pokrewnych, napisal bys jakas ksiazke, nakrecil jakis film, nie chcial bys aby twojke dzielo bylo bez ograniczen rozpowszechniane na kserokopiarce, bo Ty sperzedales tylko jedna ksiazke, a z tej jednej ksiazki nie korzsysta 5 osowb, lecz zostala skoipiowana i zrobila sie w 100 ekgzplarzach. Ty wlaozyles w nia swoja pracę, wysilek intelektualny, nie przespales wielu nocy aby ja napisac, czy chocby studiujac niezbedne cido jej napisania źródła. Chcialbys cos z tego miec, a nie ze ktros Ci zaplaci za jedna ksiazke, i skopiuje ja dla tysiaca innych osob. Samochodu z salonu nikt niue powieli, nie pozwai Ci w ten sposob naleznego ci zarobku.

                              Jeden ze znanych fachowych miiesiecznikow militarnych skiopiowal moj artykul z Wikipedi, w calosci jak leci, nawet cytat ktory ja w nim zamieascilem, a krórego poprawnosci tlumaczenia nie byulem pewny, z uwagi na trudnoprzetlumaczalne na jezyk poslki zwroty. I co, slowem jego autor nie zamiescil ani wzmianki o ty,m ze 4/5 artykulu zostala wprost skopiowane z Wikipedii, do czego licencja na wykorzystanie trescie udzielana przez wikipedię zobowiezuje wprosty, nakazuja podanie informacji ze tekst pochodzi z Wiki oraz wskazania jego autora, ktorego latwo ustalic na podtswie historii zmian artykulu. Ja go napisalem altruistyczne, a jakis kutas skoipiowal go, powiedxzial redaktorowi naczelnemu ze to jego wlasna tworczosc, i za moja pracę zgarnąl honorarium. To jest okey?
                              • marek_ogarek Re: Anonymus 25.01.12, 01:28
                                Oczywiscie ze masz racje. Przeciez zasady korzystania z tego typu dobrodziejst jak filmy, muzyka czy opramowanie dla prawidlowo ukszaltowanego czlowiek plyna wrecz z uniwersalnych wartosci moralnych. Kupujesz plyte, nikt nie broni ci jej puscic znajmomym ktorzy jada z toba samochodem czy na prywatce w domu. Mozesz dac ja w prezencie krewnemu, sprzedac, wyrzucic, zniszczyc itp. Nie mozesz natomias bez pozwolenia kopiowac jej i rozdawac, sprzedawac czy odtwarzac publicznie w celach zarobkowych. Bo to juz jest dokladnie tak jakbys kupil samochod i zaczal go w calosci lub czesci kopiowac i sprzedawac.
                                Zrobienie filmu czy oprogramowania to troche trudniejszy proces niz klikniecie ikony "Burn".
                                • bmc3i Re: Anonymus 25.01.12, 01:45
                                  Off topic Marek. Przeczytałem ze w NYC juz nawet ludzie Master i PhD maja klopoty ze znaleziem paracy, a wielu z tymi tytulami, ktorzy maja nawet pracę, ma klopoty z przezyciem, z uwagi na koszty życia w tym miescie. Jak Ty to widzisz? Naprawde jest tak źle?

                                  Z drugiej strony czytam, ze w Europie nawet na najnizsze stanowiska, w jakichs Subwayach czy innych McDonaldach, sa setki kandydatow na jedno miejsce....
                                  • marek_ogarek Re: Anonymus 25.01.12, 05:24
                                    > Off topic Marek. Przeczytałem ze w NYC juz nawet ludzie Master i PhD maja klopoty

                                    Nie mieszkam w NYC wiec nie wiem jak tam jest. Duzo zalezy tez od tego w jakiej dziedzinie ci ludzie te Master i PhD robili.
                                    Generalnie czasy nie sa najlzejsze i jesli ktos nie umie robic cos konkretnego to ma przesrane. Z drugiej jednak strony jak widze po swojej firmie, przez ostatnie kilka lat polowa moich kolegow przeszla do innych pracodawcow. Wiec jednak zapotrzebowanie jest.
                                    Sluchalem dzis fragmentu oredzia prezydenta. Chwalil sie ze firmy zaczynaja przenosci produkcje z Chin do USA. Pomijajac fakt ze to nie jego zasluga, cos w tym jest co mowi.
              • aso62 Re: Anonymus 23.01.12, 18:19
                o333 napisał:

                > Znasz takiego Pana jak Steven King? Otóż on olał wszystkich i zaczął publikować
                > w sieci swoje książki ( pominął pośrednika) za bardzo niska cenę , do tego udo
                > stępnił wszystkim prawo do ekranizacji swoich dzieł amatorom po warunkiem ze za
                > płacą 5$ i prześlą mu kopię filmu . Otóż według niego , zaczął zarabiać więcej.
                > Co lepszy (nie pamiętam kto) pewien znany pisarz udostępnił swoją najnowszą ks
                > iążkę za "co łaska" każdy płaci ile może , zgadnij co ? Zarobił więcej. Ludzie
                > kradną z netu bo korporacje zapodają taką cenę że jest to zwyczajnym złodziejst
                > wem. Rozbojem w biały dzień. Co gorsza chcą więcej. Czy w swojej naiwności sądz
                > isz że jeśli zmuszą ludzi to kupowania i wzrosną im zyski to oni opuszczą ceny?
                > Otóż nie.

                Jak zwykle piepszysz bez sensu i wiedzy. Może u was w Rosji gwiazdy robią za grosze a zyski zgarnia mafia, gdzie indziej to się skończyło gdzieś w latach 50-ych, właśnie dzięki wielkim koncernom do których mafia nie ma wstępu.

                Stephen King zarobił setki milionów $, nie na sprzedawaniu książek przez internet za "co łaska" tylko od wielkich wydawnictw. Teraz stać go na takie gesty. I podobnie jest z innymi twórcami, piosenkarze i pisarze dostają 10 do 20% ceny detalicznej płyty/książki albo 20-40% ceny hurtowej, zależy jak się umówią z wydawnictwem. Aktorzy do biednych też się raczej nie zaliczają, $10-20 mln za film to norma dla wielkich gwiazd. Wyniki finansowe koncernów medialnych nie są tajemnicą i nie są specjalnie rewelacyjne. Żeby wiedzieć jakie są wyniki gwiazd nie trzeba mieć dojść do IRS, wystarczy przejrzeć ksiązkę adresową Beverly Hills, Bel Air albo nowojorskich apartamentowców. Zwłaszcza tych gdzie kupno kawalerki za mniej niż $1 mln graniczy z cudem.
                • o333 Re: Anonymus 23.01.12, 19:00
                  aso62 napisał:


                  > Stephen King zarobił setki milionów $, nie na sprzedawaniu książek przez intern
                  > et za "co łaska" tylko od wielkich wydawnictw. Teraz stać go na takie gesty. I
                  > podobnie jest z innymi twórcami, piosenkarze i pisarze dostają 10 do 20% ceny d
                  > etalicznej płyty/książki albo 20-40% ceny hurtowej, zależy jak się umówią z wyd
                  > awnictwem. Aktorzy do biednych też się raczej nie zaliczają, $10-20 mln za film
                  > to norma dla wielkich gwiazd. Wyniki finansowe koncernów medialnych nie są taj
                  > emnicą i nie są specjalnie rewelacyjne. Żeby wiedzieć jakie są wyniki gwiazd ni
                  > e trzeba mieć dojść do IRS, wystarczy przejrzeć ksiązkę adresową Beverly Hills,
                  > Bel Air albo nowojorskich apartamentowców. Zwłaszcza tych gdzie kupno kawalerk
                  > i za mniej niż $1 mln graniczy z cudem.
                  Ha ha ha ha
                  • marek_ogarek Re: Anonymus 24.01.12, 01:45
                    > Ha ha ha ha

                    Coz za poziom wypowiedzi ! Toz nawet osiol jest bardziej wymowny bo dodaje literke "i" przed kazdym "ha"...
                    • o333 Re: Anonymus 24.01.12, 10:59
                      marek_ogarek napisał:

                      > > Ha ha ha ha
                      >
                      > Coz za poziom wypowiedzi ! Toz nawet osiol jest bardziej wymowny bo dodaje lite
                      > rke "i" przed kazdym "ha"...
                      A to było nawet zabawne :D .
              • marekk19700 Re: Anonymus 23.01.12, 19:18
                Taka jest wlasnie propaganda zwolennikow "prawa do wolnej kradziezy wszstkiego co mi sie podoba w sieci. Duzo krzyku, malo faktow.
                Pan King cialge publikuje ksiazki uzwajac normalnych wydawcow.
                Udostepnil prawo do ekranizacji tylko swoich krotkich opowiadani, nie noweli. I tylko do uzytku non-profit. Wszystcy inni musza placic normalnie.
                King jest warty okolo $200 000 000 , wiec moze sobie pozwolic na takie drobne gesty.
                Zarabia wiecej teraz dzieki tym jedno dolarowym oplatom?
                Naprawde trudne do uwierzenia.
                Napewnot natomiast duze pieniadze zarabiaja wlasciciele takich serwicow jak megaupload.
                • o333 Re: Anonymus 23.01.12, 19:34
                  marekk19700 napisał:

                  > Taka jest wlasnie propaganda zwolennikow "prawa do wolnej kradziezy wszstkiego
                  > co mi sie podoba w sieci. Duzo krzyku, malo faktow.
                  > Pan King cialge publikuje ksiazki uzwajac normalnych wydawcow.
                  > Udostepnil prawo do ekranizacji tylko swoich krotkich opowiadani, nie noweli.
                  > I tylko do uzytku non-profit. Wszystcy inni musza placic normalnie.
                  > King jest warty okolo $200 000 000 , wiec moze sobie pozwolic na takie drobne g
                  > esty.
                  > Zarabia wiecej teraz dzieki tym jedno dolarowym oplatom?
                  > Naprawde trudne do uwierzenia.
                  > Napewnot natomiast duze pieniadze zarabiaja wlasciciele takich serwicow jak meg
                  > aupload.
                  Ależ oczywiście , nawet byłem na przed premierze jego najnowszej książki niedawno. Owszem ekranizacje komercyjne są płatne , co z resztą temu człowiekowi słusznie należy za jego pracę. Szkopuł w tym ze King nie jest w stanie nawet wydać tej kasy którą ma zanim umrze i od wypadku zupełnie zmienił podejście do życia. On ma olbrzymi udział zysków w swoich publikacjach , bo płaci nie za sutenerstwo ale za rzetelną promocję i jego wydawcy i koszty druku plus okolice plus narzut z księgarń. Zbadaj ceny książek Kinga w USA w ciągu ostatnich 25 lat ( możesz nawet uwzględnić inflację) . Oczywiście możesz powiedzieć że tak jest bo to nikt inny jak S.King ale , da się? Żyć, zarabiać przyzwoicie, tworzyć bez uczucia bycia dymanym w dupę przez koncerny? Tak, jak się postawisz wszarzom.
                • gangut Re: Anonymus 23.01.12, 20:42
                  Delikatnie zwracam uwagę, że problem nie dotyczy tego ile zarabia King czy inny autor literatury popularnej, tylko tego, jaki jest zakres ochrony praw autorskich, kto się ma tym zajmować i jakimi metodami, jakie mają być konsekwencje naruszenia praw autorskich etc., a nade wszystko trybu i jawności tworzenia prawa.
                  • aso62 Re: Anonymus 23.01.12, 23:10
                    gangut napisał:

                    > Delikatnie zwracam uwagę, że problem nie dotyczy tego ile zarabia King czy inny
                    > autor literatury popularnej,

                    Zaczyna dotyczyć jeśli ktoś używa chybionego argumentu, że to jest konflikt "zachłanne koncerny vs dymani twórcy + biedni konsumenci".

                    > tylko tego, jaki jest zakres ochrony praw autorskich,

                    Taki jakiego zażyczą sobie twórcy oraz jest społecznie akceptowalny.

                    > kto się ma tym zajmować

                    To oczywiste - od ochrony praw jest państwo.

                    > i jakimi metodami,

                    Skutecznymi.

                    > jakie mają być konsekwencje naruszenia praw autorskich etc.,

                    To temat rzeka, zależy o jakie naruszenie chodzi, jaki był cel, skala, itd.

                    > a nade wszystko trybu i jawności tworzenia prawa.

                    A co, czujesz się uprawomocniony do stanowienia prawa? Ktoś ci dał do tego prawo? Od tego są Sejm, Senat i Prezydent. Nie podoba ci się co stanowią? To w następnych wyborach sam kandyduj. Nie rób anarchii.

                    Nb. ACTA nie spowoduje żadnych zmian w polskim prawie, wszystko co ACTA ustanawia już u nas funkcjonuje.
                    • gangut Re: Anonymus 24.01.12, 09:37
                      Zaczyna dotyczyć jeśli ktoś używa chybionego argumentu, że to jest konflikt "zachłanne koncerny vs dymani twórcy + biedni konsumenci".

                      Jest to konflikt koncerny vs konsumenci, przymiotniki zależą od tego kto jest po której stronie :-)


                      > tylko tego, jaki jest zakres ochrony praw autorskich,
                      Taki jakiego zażyczą sobie twórcy oraz jest społecznie akceptowalny.

                      Interesy koncernów (i czasem twórców) są tu rozbieżne z interesami konsumentów. Dlatego należy dążyć do pewnego kompromisu.



                      To oczywiste - od ochrony praw jest państwo.

                      Słusznie. A nie koncerny.


                      > i jakimi metodami,

                      Skutecznymi.
                      A może sprawiedliwymi, gwarantującymi interesy obu stron?

                      > jakie mają być konsekwencje naruszenia praw autorskich etc.,

                      To temat rzeka, zależy o jakie naruszenie chodzi, jaki był cel, skala, itd.
                      Ależ oczywiście. Tego m. in., jak rozumiem, dotyczy cały spór o prawa autorskie.

                      A co, czujesz się uprawomocniony do stanowienia prawa? Ktoś ci dał do tego prawo? Od tego są Sejm, Senat i Prezydent. Nie podoba ci się co stanowią? To w następnych wyborach sam kandyduj. Nie rób anarchii.
                      Przeczytaj konstytucję, zwłaszcza art. IV

                      Nb. ACTA nie spowoduje żadnych zmian w polskim prawie, wszystko co ACTA ustanawia już u nas funkcjonuje.
                      Być może. Tym niemniej skoro są wątpliwości - należy je wyjaśnić, a nie bredzić o Al-Kaidzie i stanie wyjątkowym.

                      • gangut dobry wywiad 24.01.12, 17:33
                        publica.pl/teksty/acta-nie-sprzyja-rozwojowi-kultury
                      • aso62 Re: Anonymus 25.01.12, 09:19
                        gangut napisał:

                        > Jest to konflikt koncerny vs konsumenci, przymiotniki zależą od tego kto jest p
                        > o której stronie :-)

                        Od kiedy to amatorzy darmowej rozrywki są konsumentami?

                        Poza tym ja tu widzę co najmniej dwie grupy protestujących - jedna to ci którzy masowo ściągają z netu i chcieliby to bezkarnie robić dalej, a druga to grupa zaniepokojona niektórmi zapisami, bojaca się, że mogą być wykorzystywane do innych niż ochrona praw autorskich celów.

                        Z tą drugą grupą niewiatpliwie nalezy rozmawiać i przekonać ich, że nie muszą się bać jakiejś inwigilacji czy nalotu panów w kominiarkach o 6 rano. A pierwszą zwyczajnie olać. Może zmiany w kk też mamy konsultować z przestępcami?

                        > Interesy koncernów (i czasem twórców) są tu rozbieżne z interesami konsumentów.
                        > Dlatego należy dążyć do pewnego kompromisu.

                        To jest rynek, ceny chleba czy mleka w sklepach też chcesz ustalać w drodze jakiegoś międzynarodowego kompromisu? Słuchanie muzyki czy oglądanie filmów to nie jest jakieś prawo przynależne z samej racji bycia człowiekiem.

                        > Słusznie. A nie koncerny.

                        A co to ma do ACTA?

                        > A może sprawiedliwymi, gwarantującymi interesy obu stron?

                        O jakich stronach tu piszesz? Mają gwarantować złodziejom bezkarność?

                        > Przeczytaj konstytucję, zwłaszcza art. IV

                        Przeczytaj cały rozdział III.
          • o333 i.. 23.01.12, 16:54
            .. nie pomijajmy faktu że na każde żądanie moje dane będą musiały być udostępnione każdemu z tych podmiotów. Ja jako człowiek nie posiadający ani jednego nielegalnego programu,piosenki filmu mogę być po za prawem co jest absurdem.
        • lew.erwin Re: Anonymus 23.01.12, 21:39
          bmc3i napisał:

          > lew.erwin napisał:
          >
          > > Jest to pierwsze ogolnoswiatowe starcie: Mafia (reprezentowana przez rzad
          > y swia
          > > towe) kontra - spoleczenstwo obywatleskie (Anonymus).
          > > Jestem ciekaw wyniku tej proby sil.
          >
          > Strzez nas Panie Boze przed takim spoleczeństwem obywatelskim, jesli spoleczens
          > two obywatelskie ma polegac na łamaniu prawa.
          >
          Powiedz to Polakom roku 1980! :D
          • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 22:03
            lew.erwin napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > lew.erwin napisał:
            > >
            > > > Jest to pierwsze ogolnoswiatowe starcie: Mafia (reprezentowana prze
            > z rzad
            > > y swia
            > > > towe) kontra - spoleczenstwo obywatleskie (Anonymus).
            > > > Jestem ciekaw wyniku tej proby sil.
            > >
            > > Strzez nas Panie Boze przed takim spoleczeństwem obywatelskim, jesli spol
            > eczens
            > > two obywatelskie ma polegac na łamaniu prawa.
            > >
            > Powiedz to Polakom roku 1980! :D


            A jakie Ty slyszales o spoleczenstwie obywatelskim w jakikolwiek kraju komunistycznym?
            • lew.erwin Re: Anonymus 23.01.12, 22:12
              bmc3i napisał:


              > A jakie Ty slyszales o spoleczenstwie obywatelskim w jakikolwiek kraju komunist
              > ycznym?
              >

              Spoleczenstwo obywatelskie istnieje niezaleznie od kierunku wladzy jaka nad nim istnieje.
              To slyszalem, czytalem...
              • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 22:16
                lew.erwin napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                >
                > > A jakie Ty slyszales o spoleczenstwie obywatelskim w jakikolwiek kraju ko
                > munist
                > > ycznym?
                > >
                >
                > Spoleczenstwo obywatelskie istnieje niezaleznie od kierunku wladzy jaka nad nim
                > istnieje.
                > To slyszalem, czytalem...


                Tu nie chodzi o zaden "kierunek wladzy" lecz o wolnosc i świadomosc polityczna spoleczenstwa. W ustroju totalitarnym, spoleczeństwo obywatelskie jest z definicji tak totalitaryzmu jak i spoleczenstwa obywatelskiego wykluczone.
                • lew.erwin Re: Anonymus 23.01.12, 23:17
                  Ty mowisz o zakresie wolnosci jakie ma spoleczenstwo obywatleskie pod panowaniem jakiej kolwiek wladzu, ja zas o spoleczenstwie obywatelskim jakie istnieje niezaleznie od zakresu wolnosci i panowania jakiej kolwiek wladzy. :)
                  • bmc3i Re: Anonymus 23.01.12, 23:29
                    lew.erwin napisał:

                    > Ty mowisz o zakresie wolnosci jakie ma spoleczenstwo obywatleskie pod panowanie
                    > m jakiej kolwiek wladzu, ja zas o spoleczenstwie obywatelskim jakie istnieje ni
                    > ezaleznie od zakresu wolnosci i panowania jakiej kolwiek wladzy. :)


                    Ja mówię że niestety kompletnie nie rozumiesz pojecia spoleczenstwa obywatelskiego. Spoleczeństwo obywatelskie to nie jest jakiekolwiek społeczenstwo skladajace sie z ogółu obywateli, lecz scisle okreslony rodzaj spoelczenstwa. To spoelczenstwoi świadome caloksztaltu zycia spolecznego w swoiim kraju, i swiadomie oraz aktywnie w nim uczesnitczace. A cześcią zycia spolecznego jest zycie polityczne. Tymczasem totalitaryzm z definicji wyklucza udzial spoleczenstwa w zyciu politycznym, calkowicie kontrolujac spoleczenstwo w jego zyciu spolecznytm, a jego udzial w zyciu politycznym calkowicie eliminuje badz ogromnie ogranicza. W takich warunkach istneinie spoleczenstw obywatelskiego jest calkowice wykluczone. Spoleczenstwo obywatelskie masz na przyklad w Stanach Zjendocoznych, gdzie statystycznie kazdy obywatel liczac lacznie z noworodkami , jest czlonkiem co najmniej dwóch roznego rodzaju stowarzyszen i innych organizacji spolecznych o najrózniejszym charakterze, gdzie w kazdych wyborach lacznie z wyborami najnizszego szczebla na dzielnicowego czy miejskiego kuratora oświaty uczestniczy co najmnie 40% uprawnionych i to mimo tego z w USA zeby zaglosowac, trzeba najpierw wykonac ten wysilek i zarejestrowac sie jako uprawniony do glosowania, a panstwo nie prowadzi za reke z urzedu rejestrujac kazdego 18-latka. Spoleczenstwo w ktorym ludzie zrzeszaja sie i manifestuja swoje poglady masowo w najrózniejszych sprawach, od calkowitych pierdól ktorre nie interesuja nikgogo oprocz 3 sasaiadów na jednej ulicy, az po sprawy zarzadzania całym państwem. To jest spoleczenstwo obywatelkskie, a nie po prostu bezwolna i calkowicie kontrolowana przez panstwo grupa obywateli.
                    • lew.erwin Re: Anonymus 23.01.12, 23:37
                      Spoleczenstwo obywatelskie tak naprawde jest rodzajem samoregulujacej sie anarchii.
                      Przyklad USA? Wybacz!

                      Spoleczenstwo obywatelskie masz na przyklad w Stanach Zjendocoznych, gdzie st
                      > atystycznie kazdy obywatel liczac lacznie z noworodkami , jest czlonkiem co naj
                      > mniej dwóch roznego rodzaju stowarzyszen i innych organizacji spolecznych o naj
                      > rózniejszym charakterze, gdzie w kazdych wyborach lacznie z wyborami najnizszeg
                      > o szczebla na dzielnicowego czy miejskiego kuratora oświaty uczestniczy co najm
                      > nie 40% uprawnionych i to mimo tego z w USA zeby zaglosowac, trzeba najpierw wy
                      > konac ten wysilek i zarejestrowac sie jako uprawniony do glosowania, a panstwo
                      > nie prowadzi za reke z urzedu rejestrujac kazdego 18-latka.

                      Bo wladza tak chce, dodaj. Bo jest to uregulowane stosownymi przepisami.
                      • bmc3i Re: Anonymus 24.01.12, 00:02
                        lew.erwin napisał:

                        > Spoleczenstwo obywatelskie tak naprawde jest rodzajem samoregulujacej sie anarc
                        > hii.
                        > Przyklad USA? Wybacz!

                        Co mam wybaczyc? Twój zasób wiedzy o USA oparty jedynie na hollywoodzkich filmach i polskich mediach?



                        >
                        > Spoleczenstwo obywatelskie masz na przyklad w Stanach Zjendocoznych, gdzie st
                        > > atystycznie kazdy obywatel liczac lacznie z noworodkami , jest czlonkiem
                        > co naj
                        > > mniej dwóch roznego rodzaju stowarzyszen i innych organizacji spolecznych
                        > o naj
                        > > rózniejszym charakterze, gdzie w kazdych wyborach lacznie z wyborami najn
                        > izszeg
                        > > o szczebla na dzielnicowego czy miejskiego kuratora oświaty uczestniczy c
                        > o najm
                        > > nie 40% uprawnionych i to mimo tego z w USA zeby zaglosowac, trzeba najpi
                        > erw wy
                        > > konac ten wysilek i zarejestrowac sie jako uprawniony do glosowania, a pa
                        > nstwo
                        > > nie prowadzi za reke z urzedu rejestrujac kazdego 18-latka.
                        >
                        > Bo wladza tak chce, dodaj. Bo jest to uregulowane stosownymi przepisami.

                        Co wladza chce? Nie rozumiem. Żeby spolecześńtwo aktywnie uczestniczylo w zyciu spolecznym? W niektorych panstwach chce, a w innych wrecz przeciwnie robiac wszystko aby spoleczeństwo odciac od zarzadzania państwem w rozumieniu czegokolwiek wiecej od wlasnego domu. Jak spiewal kiedyś Pietrzak, "panie kontrolerze [...] że ja niestety do tych nie należę, ktorzy powinni zajmować sie Polską"
    • gangut Sugeruję demokratyczne bombardowanie dywanowe 23.01.12, 17:45
      To najlepszy sposób na obronę młodej polskiej demokracji.
    • browiec1 Re: Anonymus 23.01.12, 18:19
      Chwilowo to Koziejowi odbilo;)
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11015090,Koziej__Stan_wyjatkowy__jesli_ataki_hakerow_trwale.html
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,11018215,_To_jeszcze_nie_terroryzm__To_haktywizm___specjalisci.html
    • marek_ogarek Re: Anonymus 23.01.12, 18:47
      Zwykle gowniarstwo, ktore zamiast sie uczyc rozrabia. Dokladnie to samo co palenie samochodow czy rozbijanie szyb w sklepach.
      • gangut Nieodpowiedzialne grupy wyrostków 23.01.12, 18:58
        jak to się kiedyś mówiło :-)
        • bibolek1234 Re: Nieodpowiedzialne grupy wyrostków 23.01.12, 21:41
          Skończy się tym, że gdy ktoś wrzuci coś z muzą na to forum to ew. pójdzie pierdzieć bo bit należy do któregoś z koncernów.
          • marek_ogarek Re: Nieodpowiedzialne grupy wyrostków 23.01.12, 23:06
            Jesli cos do kogos nalezy to nie nalezy tego ruszac bez pozwolenia. Ta banalna regule znali juz starozytni.
            • billy.the.kid Re: Nieodpowiedzialne grupy wyrostków 24.01.12, 13:08
              na tym świecie WSZYSTKO DO KOGOŚ NALEŻY.
    • bmc3i Zrobil sie wątek nie na temat, to forum miliatrne 24.01.12, 19:29
      Zalozylem ten watek nie po to aby rozmaiwac o slusznosci nowej ustawy, slusznosci atakow hakerskich, czy o realizacji praw autorskich, lecz o zagrozeniach dla panstwa plynacych z hakerstwa.

      Okazuje sie bowiem, ze grupa nasto-dwudziestokilkulatkow, moze bez problemu wlamac sie na najwazniejsze publiczne serwery rzadowe, i co wiecej, szantażowac władze panstwa. To jest grozne, znacznie bardziej niz samo zlikwidowanie strony tego czy innego urzedu. Szantazowanie wladz panstwa za pomoca zmasowanych atakow na infrastukture panstwową, to bezposrednie uderzenie w suwerennosc panstwa i jego legalnych wladz. Nikt z Was nie pomyslal o tym, ze wlasnie cwiczymy mozliwosc nielegalnego zaatakowania panstwa takiego i wplywania na jego suwrenne decyzje za pomoca przestepstwa? To szantaż, zwykly szantaż. Teraz dotyczy to jakiejs umowy miedzynarodowewj (!) innym razem szataz moze dotyczyc żadania szantazystow, aby rzad wystąpił z NATO!

      Pytam zwlaszcza tych ktorzy popieraja te ataki.
      • gangut Panstwa można szantażowa w różny sposób 24.01.12, 19:46
        np. wprowadzając sankcje gospodarcze albo np. grożąc obniżeniem ratingu.
        • bmc3i Re: Panstwa można szantażowa w różny sposób 24.01.12, 19:49
          gangut napisał:

          > np. wprowadzając sankcje gospodarcze albo np. grożąc obniżeniem ratingu.

          Ale to nie jest nielegalne. A ataki hgakerskie sa ciezkim przestępstwem
          .
          • gangut Jeżeli wymuszenie na demokratycznym państwie 24.01.12, 20:54
            zmiany rządu zbywasz machnięciem ręki "to nie jest nielegalne", a zhakowanie jakiejś urzędowej stronki określasz jako "ciężkie przestępstwo" to trudno nam się będzie dogadać.
            • bmc3i Re: Jeżeli wymuszenie na demokratycznym państwie 24.01.12, 21:01
              gangut napisał:

              > zmiany rządu zbywasz machnięciem ręki "to nie jest nielegalne", a zhakowanie ja
              > kiejś urzędowej stronki określasz jako "ciężkie przestępstwo" to trudno nam się
              > będzie dogadać.


              Bo to sa normalne reguly gry, odbywajace sie w ramach okreslonych przepisami prawa. A przestepstwo to przesxtepstwo, bez wzgledu na uzasadnienienie.\Rownie dobrze moglbys zarzucac zmiany rzadow w drodze wyborow.... crime is crime.
      • wkkr Nihil novi 25.01.12, 08:08
        To co się słało ostatnio właśnie nowoczesną forma rokoszu jest.
      • jack79 Re: Zrobil sie wątek nie na temat, to forum milia 25.01.12, 09:19
        > Nikt z Was nie pomyslal o tym, ze wlasnie cwiczymy mozliw
        > osc nielegalnego zaatakowania panstwa takiego i wplywania na jego suwrenne decy
        > zje za pomoca przestepstwa? To szantaż, zwykly szantaż. Teraz dotyczy to jakiej
        > s umowy miedzynarodowewj (!) innym razem szataz moze dotyczyc żadania szantazys
        > tow, aby rzad wystąpił z NATO!

        nie wypowiadając się na temat sensowności protestu powiem tylko że, pewnie podobnych argumentów używali komuniści w odniesieniu do solidarności :)

        kiedyś ludziom się władza nie podobała z różnych powodów
        obecna też się niektórym podoba z jakichś innych

        ktoś powie że komuniści to co innego, a ja powiem że nie, sądząc po wypowiedziach Kozieja to obecna władza jest bardziej "wyrywna" niż tamta co się może szokujące wydać...
      • cie778 Re: Zrobil sie wątek nie na temat, to forum milia 25.01.12, 16:03
        bmc3i napisał:

        > o zagrozeniach dla panstwa plynacych z hakerstwa.
        >
        > Okazuje sie bowiem, ze grupa nasto-dwudziestokilkulatkow, moze bez problemu wlamac
        > sie na najwazniejsze publiczne serwery rzadowe, i co wiecej, szantażowac władze panstwa.
        > To jest grozne, znacznie bardziej niz samo zlikwidowanie strony tego czy innego urzedu.
        > Szantazowanie wladz panstwa za pomoca zmasowanych atakow na infrastukture
        > panstwową, to bezposrednie uderzenie w suwerennosc panstwa i jego legalnych wladz.

        Kluczowe w powyższym wywodzie jest stwierdzenie "grupa nasto-dwudziestokilkulatkow" Organizacja, które nie potrafi się obronić przed grupką pryszczatych szczyli zadań państwa nie wypełnia i tak praktycznie jak i teoretycznie nie zasługuje na określenie "państwo".
        Przecież to zupełnie tak, jakby po meczu na stadionie Legii kibice wpadli do Belwederu i zmienili prezydenta.

        > Nikt z Was nie pomyslal o tym, ze wlasnie cwiczymy mozliwosc nielegalnego
        > zaatakowania panstwa takiego i wplywania na jego suwrenne decyzje za pomoca
        > przestepstwa? To szantaż, zwykly szantaż.

        No dobra, ale co z tego, że przekwalifikujesz coś z "metody nacisku" na "szantaż"? Wydaje Ci się, że tego się ktoś przestraszy? Przecież rozgrywki w cyberprzestrzeni toczą się od 10 lat przynajmniej i znaczącymi graczami są wszystkie większe państwa oraz mafie. Takie bardziej znane numery to "wyłączenie" Estonii przez Rosję, "wirówkowy wirus" czy włamania do systemów komputerowych różnych banków (z tym - dla mnie - najbardziej zabawnym - jak kolesie wpadli, bo usiłowali wypłacić gotówką 1,5 mln baksów. I dopiero wtedy się ktokolwiek zorientował.)
        Ale przecież to wierzchołek góry lodowej. Po co się męczyć ze szpionami jak można się włamać na laptop ministra i skopiować wszystko co tam trzyma? Po co negocjować ceny, jak można zagrozić wyłączeniem sieci energetycznej i dostać swoje? Więc jeżeli mamy parę włamań do witryny rządowe, to realnie spenetrowano znacznie więcej.

        > Pytam zwlaszcza tych ktorzy popieraja te ataki.

        Dowolny atak jest sposobem testowania odporności naszej obrony - tym bardziej, że w sieci nie obowiązują granice, więc jurysdykcja państwowa jest z lekka wirtualna. (naprawdę Ci się wydaje, że Rosja albo Chiny poważnie potraktują prośbę o pomoc prawną w śledztwie ws. włamania na serwery rządowe? ;-) ). Dlatego zamiast się oburzać, należy inwestować w procedury, ludzi i narzędzia.
        A obecne ataki udowodniły tylko, że jakość rządowego informatyka z hasłem "admin1" odpowiada jakością całemu Najlepszemu Rządowi Wszechczasów.

        pozdrawiam
        jasiol
    • browiec1 Jedni Anonimowo,inni calkiem jawnie 27.01.12, 16:21
      www.youtube.com/watch?v=g32zLT2nJxo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka