Dodaj do ulubionych

ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto?

07.03.12, 00:30
Tak się zastanawiam, czy - przysłowiowo - skórka była/jest warta wyprawki? Prawie 3 mld dollarów, spore nawet jak na Rosję opóżnienia,, jeszcze większa nerwówka dyplomatyczno-biznesowa i bądż co bądż jednak nie nówka, a kadłub po generalnym remoncie.

Czy mając świadomość tego wszystkiego Indie podjęłyby w ogóle negocjacje z Rosją? Czy czasem nie korzystniej byłoby zamówić u Francuzów, Hiszpanów czy Włochów coś mistralo-czy cavour'opodobnego, lecz większego, z licencją na budowę u siebie w przyszłości, z możliwością eksportu do krajów trzecich? 3 mld na ulicy nie leżą i sądzę, że taka suma skusiłaby Europejczyków.

Co za te 3 mld możnaby na Starym Kontynencie zbudować?

dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,3,1067,aktualnosci-ze-swiata,vikramaditya-w-grudniu

PS. Oczywiście, wiem, że była to pewnego rodzaju transakcja wiązana z Rosją i MiG'ami-29K, jednak równie dobrze możnaby tak myk przeprowadzić z Francją i Rafale M (wersja morska, pokładowa). Zwłaszcza teraz, gdy Indie niby wybrały Rafale.
Obserwuj wątek
    • sowietolog post scriptum... 07.03.12, 00:35
      PS. Albo podjąć tożsamą współpracę z Japonią i zamówić u Japończyków powiekszonego Hyuga. Japończykom pewnie byłoby to nawet na rękę, bo budując dla Indii pseudo-lotniskowiec, podjęliby pracę/projekt/program, o którym skrycie marzą, a z którym tak się krygują...

      dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,7,33,694,marynarka-wojenna,okrety-nawodne-po-1945-r,niszczyciele-smiglowcowe-typu-hyuga
      • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 00:43
        Widać że nie znasz hindusów osobiście ani jednego. Jak zwykle myślicie po europejsku. Błąd.
        • sowietolog Re: post scriptum... 07.03.12, 01:39
          > Widać że nie znasz hindusów osobiście ani jednego.

          Znam. Tyle, że turystycznie czy towarzysko. Lecz, co przyznaję, nie biznesowo.

          > Jak zwykle myślicie po europejsku. Błąd.

          Co masz na myśli?
          • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 02:16
            sowietolog napisał:


            > Znam. Tyle, że turystycznie czy towarzysko. Lecz, co przyznaję, nie biznesowo.

            >
            > Co masz na myśli?
            Zawsze sobie zastrzegam brak obiektywizmu i nie znam hindusów biznesowo ( w swojej branży bo targowanie się jak mniemam nie liczy) . Poznałem pięciu oficerów hinduskich i powiedzieli mi jedno , ufamy Rosji nigdy nie będziemy ufać ludziom którzy się ładnie uśmiechają wspierając naszych wrogów. Taka opinia co prawda sprzed 4 lat i fakt wiele się zmieniło , jednak w 4 lata nie zrobi się tego co w 60 dobrej współpracy. Przytaczane tu są problemy z kilkoma wspólnymi projektami między Indiami a RF , kilkoma a jest ich ponad 200 obecnie. Zwolennicy opcji pro-USA mają jedną wielką wadę są bezkrytycznie . Nie widzą i nie przyjmują innej wizji świata. Uważają że Hindusi i Chińczycy to idioci i trzeba im odkryć oczy na świat. Błąd. Oficerowie hinduscy mi powiedzieli że ZSRR zawsze ich traktowało jako partnera USA nigdy .
            • bmc3i Re: post scriptum... 07.03.12, 02:24
              o333 napisał:


              > hinduskich i powiedzieli mi jedno , ufamy Rosji nigdy nie będziemy ufać ludziom
              > którzy się ładnie uśmiechają wspierając naszych wrogów.

              [...]

              > i pro-USA mają jedną wielką wadę są bezkrytycznie . Nie widzą i nie przyjmują i
              > nnej wizji świata. Uważają że Hindusi i Chińczycy to idioci i trzeba im odkryć
              > oczy na świat. Błąd.


              To dlaczego wspolpracują z Rosjanami wspierajacymi Chiny?
              • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 02:29
                bmc3i napisał:


                > To dlaczego wspolpracują z Rosjanami wspierajacymi Chiny?
                >
                >
                >
                Jesteś zabawny. Jak zwykle. Nie znasz odpowiedzi na to pytanie czy jaja sobie robisz? Odpowiedz na proste pytanie ile obecnie projektów Rosja-China (wspólnych jest prowadzone) i dlaczego zero? Sprawdź historię współpracy ZSRR i Indii i odpowiedz sobie na proste pytanie dlaczego wspólnych projektów wojskowych jest ponad 200 na dzień dzisiejszy.
                • bmc3i Re: post scriptum... 07.03.12, 02:38
                  o333 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  >
                  > > To dlaczego wspolpracują z Rosjanami wspierajacymi Chiny?
                  > >
                  > >
                  > >
                  > Jesteś zabawny. Jak zwykle. Nie znasz odpowiedzi na to pytanie czy jaja sobie r
                  > obisz? Odpowiedz na proste pytanie ile obecnie projektów Rosja-China (wspólnych
                  > jest prowadzone) i dlaczego zero? Sprawdź historię współpracy ZSRR i Indii i o
                  > dpowiedz sobie na proste pytanie dlaczego wspólnych projektów wojskowych jest p
                  > onad 200 na dzień dzisiejszy.

                  No wlasnie Tyu nie potrafisz wytluamczyc swojej tezy przypisanej indyjskim oficerom. Rosja wspiera Chiny z ktorymi Indie maja na pieńku i sa potencjalnie wiekszym zagrozeniem zagrozeniem dla Indii niz Pakistan i nie rpzeszkadza Ci to wyglaszac tezy o braku wspolpracy Indii z Zachodem z powodu jego wspolpracy z wrogiem w postaci Pakistanu.

                  Oczywiscie znana jest sprawa burczenia pod nosem przez Indie z powodou dostawy F-16 dla Pakistanu, ale skupila sie na ty,m, ze indie poiedzialy ze nie kupia samolotuy ktory Amerykanie sprzedali Pakistanowi. I przeciwnbie, Indie w coraz wiekszym stopniu wspolpracyuja z zachodem, w tym z Amerykanami, takze w zakresie uzbrojenia, przesiadajac sie nawet w ilus przypadkach, z uzbrojenia rosyjskiego na amerykanskie.
                  • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 02:50
                    bmc3i napisał:

                    >
                    > No wlasnie Tyu nie potrafisz wytluamczyc swojej tezy przypisanej indyjskim ofic
                    > erom.


                    matrek , to smutna prawda . Ja jestem w stanie toego wytłumaczyć ale tylko tobie. Cibie nie obchodzi co powiem albo co powiedzą inni, ty masz swój pogląd.
            • o333 korekta 07.03.12, 02:25
              sprzed 6 lat . przepraszam
            • sowietolog Re: post scriptum... 07.03.12, 02:35
              Ok, rozumiem Cię. Masz rację. Jednak świat się zmienia, ewoluuje czy poprzez rewolucje. Również Indie. Obecnie to państwo jak najbardziej stara się dywersyfikować własne zamówienia zbrojeniowe. Jednak rosyjskie MiG-29 (MiG-35) przegrał z franc. Rafale, natomiast Mi-28 czy Ka-52 z amer. AH-64 Apache Longbow. Indie zachowują się jak smakocz kotleta schabowego z kartoflami i kapustą. Uwielbia i jada prawie że codziennie, ale i czasem ma ochotę czy potrzebę na coś innego, np. na pierogi ruskie... ;-)

              Owszem, do lat 90tych Francuzi i Brytyjczycy wykazywali się arogancką wyższością i mentalnością postkolonialną, jednak rzeczywistość po globalizacji, deindustrializacji Europy, kryzysie finansowym i gwałtownym rozwoju BRIC zweryfikowały takie postawy. Konkurencja narasta, nasila się, a będzie coraz gorzej. Wraz z rozwojem gosp. Chin i Indii. Na naszych oczach dokonuje się drugi proces dekolonizacyjny, lecz tym razem już ostateczny. Plus nowa kolonizacja, gosp. i finansowa, lecz tym razem przeprowadzana przez Chiny w Afryce i Ameryce Południowej.

              Dziś to indyjska Tata Motors dzierży brytyjskiego Jaguara i Range/Land Rovera, a gosp. Brazylii przerasta gosp. W. Brytanii...

              wyborcza.biz/biznes/1,100896,11296444,Gospodarka_Brazylii_wyprzedzila_Wielka_Brytanie.html

              Poza tym, te skrywany urazy i konflikty międzynarodowe nie odnoszę się tylko i wyłącznie do kwestii "kolonialnej", ale i do tak bliskich sąsiadów, jak Chiny i Rosja. Jeden z moich znajomych pił z grupką Chińczyków Han. Wśród nich był ktoś z chińskiej bezpieki. Jak już się popili, to się "otworzyli" i zaczęli wygrażać, że odzyskają zabraną im Syberię. Siłą czy po dobroci... ;-)
              • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 02:47
                ;) masz rację dirloff , całkowicie ale Stara Gwardia wojskowa z Indii tak szybko nie odejdzie , do tego są pamiętliwi ! Co do picia za Syberię , no cóż ale znowu muszę powiedzieć Syberia nigdy nie była chińska ani mongolska . Wiesz czemu nie było po ca ja mieć w tamtych czasach. Piłem natomiast z oficerami ( byłymi) GRU i śmiali się z mapy chińskiego wywiadu gdzie CHRL ma całą Syberią i Kazahstan :D . Tak po wieku wnioskuję że mogli ją widzieć koło lat 70' 80' . Spotkałem kiedyś pogranicznika(w Polsce, robił na budowie) , Ukraińca . Opowiedział mi o trzech zbrojnych potyczkach z jego udziałem na Amurze. Po ostatnich rozmowach z chińczykami cóż mogę powiedzieć. "Po co mamy atakować by zyskać surowce skoro taniej jest je kupić" Nikt z nich nie ma wątpliwości że wojna z Rosją fajna nie jest . Może wy Polacy tak sądzicie jak tak , droga wolna.
                • bmc3i Re: post scriptum... 07.03.12, 03:02
                  Chinczycy maja czas. Oni isrnieja juz kilka tysiecy lat, i beda istniec jeszcze kolejnych kilka tydiecy po tym gdy juz nie bedzie Rosji, ani Ameryki.
                • sowietolog Re: post scriptum... 07.03.12, 04:21
                  Otrik, ale spójrz na to z dystansu. Potwierdzasz moją tezę - zarówno wąty Hindusów do "Zachodu", jak i Hanów do Rosji carskiej i sowieckiej, są obecnie tylko i aż resentymentami. Niczym innym. Ponieważ rzeczywistość jest inna. Indie kupują franc. myśliwce uderzeniowe, amer. helikoptery szturmowe i... specjalnie dla nich przygotowywany state-of-the-art z USA w postaci mutacji Posejdona z tym hypernowoczesnym radarem. O ile dobrze kojarzą, to poza USA będą tym dysponować tylko Australia i właśnie Indie. I tu Rosja "przegrała", pomimo innych kontraktów na modernizację samolotów oceanicznych i ZOP.

                  Natomiast Rosji nikt nie będzie atakować, ponieważ państwo to jest mocarstwem nuklearnym. Tym bardziej Polska; dlatego nie rozumiem tego Twojego wtrętu o Polsce. To raczej Rosja wraz z Białorusią urządzają sobie regularne manewry symulujące wojnę z Polską... Co nas boli i niepokoi...

                  Wojny nuklerany to szaleństwo. Przynajmniej do czasu aż ktoś opracuje "pola siłowe" rodem z literatury i kinematografii sf. Czyli stawiasz generator czy generatory, podpinasz je pod elektrownie jądrową i "stawiasz" nad metropolią czy jakimś większym obszarem barierę fizyczno-chemiczną przed głowicami, eksplozjami i promieniowaniem... Powtarzam, "jeszcze" sf... ;-)

                  Hanowie mówi o "sile" lub "dobroci". I to odzyskiwanie Sybiru "po dobroci" już w pewnym sensie trwa, vide zarówno jawna, jak i cicha, skryta kolonizacja tego obszaru przez Chińczyków. Po prostu, biologia i demografia, głód przestrzeni życiowej, surowców do konsumpcji. Tu Chińczycy jako lud mongoidalny i spragniony przestrzeni i dóbr ma bardzo silny impuls do zasiedlania Syberii...
                  • o333 Re: post scriptum... 07.03.12, 12:50
                    sowietolog napisał:


                    > Hanowie mówi o "sile" lub "dobroci". I to odzyskiwanie Sybiru "po dobroci" już
                    > w pewnym sensie trwa, vide zarówno jawna, jak i cicha, skryta kolonizacja tego
                    > obszaru przez Chińczyków. Po prostu, biologia i demografia, głód przestrzeni ży
                    > ciowej, surowców do konsumpcji. Tu Chińczycy jako lud mongoidalny i spragniony
                    > przestrzeni i dóbr ma bardzo silny impuls do zasiedlania Syberii...

                    Powiedz mi o jakim odzyskaniu Sybiru twoja mówić? Ona nigdy ale to nigdy nie była chińska. Nigdy. Co do reszty? Nie nazwałbym stosunku hinduskich oficerów tylko "sentymentem" zupełnie nie istotnym.
                  • marek_boa Re: post scriptum... 07.03.12, 16:10
                    Dirloff a nie lepiej najpierw poczytać coś w temacie a dopiero później pisać?! Rosja niczego nie przegrała w temacie samolotów ZOP! Rosja nie była wstanie zaoferować nowej konstrukcji wchodzącej we własnym lotnictwie do uzbrojenia i dlatego Hindusi zakupili "Posejdony"! W międzyczasie wszystkie Indyjskie 8 Tu-142ME (Tu-142M4) zostały odremontowane i zmodernizowane w Rosji (ostatni w grudniu 2011)! Toż samo tyczy się samolotów IŁ-38 ,które sukcesywnie modernizowane są do wersji IŁ-38SD*! Gdyby w Rosji dopracowano i wdrożono do produkcji A-40 "Albatros":
                    www.airwar.ru/enc/sea/a40.html
                    To zapewne ,któraś jego wersja znalazła by się na uzbrojeniu Lotnictwa Morskiego Indii!
                    -Pozdrawiam!
                    P.S,* O tym jak Rosja traktuje Hindusów niech świadczy fakt ,że po katastrofie 2 IŁ-38 w Indiach (w 2002 roku) Rosjanie nieodpłatnie przekazali dwie takie maszyny ze swojej własnej rezerwy sprzętowej!
      • marek_boa Re: post scriptum... 07.03.12, 00:48
        Dirloff ale Hindusi nie chcą śmigłowcowca tylko lotniskowiec! Japończycy również lotniskowców nie budują!
        -Pozdrawiam!
        • sowietolog Re: post scriptum... 07.03.12, 01:48
          > Dirloff ale Hindusi nie chcą śmigłowcowca tylko lotniskowiec! Japończycy równie
          > ż lotniskowców nie budują!

          Boa, czytaj uważniej. Bądz napij się kawy. Smacznego;-)
          Po pierwsze, wszędzie piszę o lotniskowcach a nie śmigłowcowce. Europejskie Mistral czy Cavour oraz japoński Hyuga przytaczam jako konstrukcję wyjściową do potencjalnej (hipotetycznej) propozycji dla Indii.
          Wspominając o Japonii zalinkowałem art. o japońskiej kołomyji z próbami ominięcia tej niby "sankcji antylotniskowcowej". Japończycy powoli, powolutku przygotowują się do budowy lotniskowca z prawdziwego zdarzenia (choćby średniego, niekoniecznie zaraz duzego a la amer. Nimitzy) i Hyuga jest właśnie taką formą pośrednią. Wystarczyłoby wydłużyć ten okręt, lekko poszerzyć, dodać katapulty i lotniskowiec jak malowany. Tożsamo franc. Mistral czy włoski Cavour.
          Pytanie, czy za te 3 mld $ dałoby się wynegocjować w Europie czy Japonii taki okręt wraz z całą aparaturą, radarami i licencją na produkcję kolejnych już u siebie, w Indiach? Podejrzewam, że byłoby to BARDZO NA RĘKĘ Japonii. Budując jedną sztukę da Indii mięliby już gotowca do szybkiego wybudowanie 2-3 sztuk dla siebie za kilka lat.
          • marek_boa Re: post scriptum... 07.03.12, 01:53
            No więc muszę Cię zmartwić Dirloff! Gów..o prawda! Zrobienie ze śmigłowcowca okrętu z konwencjonalną grupą lotniczą jeszcze nikomu się nie udało to raz - takie cudowanie nie miało by najmniejszego sensu! Śmigłowcowce nie są tak samo konstruowane jak lotniskowce!
            - Nie wiem czy by siwe dało bo NIKT NIGDY jeszcze tego nie zrobił!
            -Pozdrawiam!
            • sowietolog Re: post scriptum... 07.03.12, 02:04
              > No więc muszę Cię zmartwić Dirloff! Gów..o prawda! Zrobienie ze śmigłowcowca ok
              > rętu z konwencjonalną grupą lotniczą jeszcze nikomu się nie udało to raz - taki
              > e cudowanie nie miało by najmniejszego sensu! Śmigłowcowce nie są tak samo kons
              > truowane jak lotniskowce!

              A ja podejrzewam, że i dałoby się, i że są bardzo podobne konstrukcyjnie. Oczywiście, wymagałoby to podwojenia czy nawet i potrojenia wielkości, wzmocnienia kadłuba, przekonstruowania wnętrza z hangarami dla maszyn pokładowych i choć jedną windą, jednak... od czego oprogramowanie CAD/CAM i know-how BAE czy DCNS?

              Lotniskowiec musiałby być na tyle "duży", aby pomieścić np. 12 Rafale i ze 2-3 helikoptery, suma - 15 maszyn. Wystarczy dla Indii. Ile MiG'ów-29K "mieścić" się ma na Gorszkowie-bis?

              > - Nie wiem czy by siwe dało bo NIKT NIGDY jeszcze tego nie zrobił!

              Boa, nigdy nie mów nigdy i zawsze jest ten pierwszy raz... ;-) Zwłaszcza teraz, przy podupadającym przemyśle stoczniowym w UE, przy kasacji/redukcji wielu programów/projektów w zbrojeniówce. DCNS, BAE czy Navantia mogłyby się skusić na te 3 mld $.
              • marek_boa Re: post scriptum... 07.03.12, 16:34
                Kurna chata! Takie rzeczy to tylko w Erze Dirloff! Różnic pomiędzy śmigłowcowcami i lotniskowcami jest tak dużo ,że nawet nie wiem od czego zacząć!
                - Inny kształt kadłuba
                - przystosowanie do pływania z innymi prędkościami ( czyli całkiem inna siłownia)
                - inne rozplanowanie wnętrza
                Tylko te trzy różnice dają to ,że lepiej i taniej było by taki okręt zaprojektować od nowa niż przeprojektować!
                Na "Vikramaditya" mieści się do 24 samolotów MiG-29K/KUB i do 10 śmigłowców!
                - Nie wiem na co miała by się jakaś stocznia kusić lub nie ale realnie za ten okręt Hindusi zapłacili 2,33 mld$ z czego:
                - 700 mln $ kosztowały samoloty MiG-29K/KUB (12/2)
                - 85 mln $ kosztowała kompletna dokumentacja techniczna okrętu
                - 29 mln $ kosztowało 6 letnie utrzymanie,przeszkolenie i "naumienie" 40 Indyjskich szpeni z MW Indii w Rosji
                - 180 mln $ kosztowało 6 śmigłowców Ka-31
                Czyli za sam okręt Hindusi zapłacili kole 1,5 mld$!
                -Pozdrawiam!
                P.S. Teraz Twój ruch - Napisz jaka stocznia za taką sumę będzie w stanie wybudować podobny okręt o wyporności prawie 46 000 t!
                • bmc3i Re: post scriptum... 07.03.12, 19:54
                  marek_boa napisał:

                  > P.S. Teraz Twój ruch - Napisz jaka stocznia za taką sumę będzie w stanie wybudo
                  > wać podobny okręt o wyporności prawie 46 000 t!

                  Zadna, bo zadna inna oprocz rosyjskich stocnzi nie buduje lotniskowcow o wypornosci 46ooo ton, ktory przenosi zaledwie 12 samolotow i kilkanascie helikopterow.
                  Zblizone wyposazenie lotnicze mialy Invincible o wypornosci jednak o polowe mniejszej.
                  • cossack Re: post scriptum... 07.03.12, 22:06
                    bmc3i napisał:
                    > Zadna, bo zadna inna oprocz rosyjskich stocnzi nie buduje lotniskowcow o wyporn
                    > osci 46ooo ton, ktory przenosi zaledwie 12 samolotow i kilkanascie helikopterow
                    A skąd wzięło się tylko 12 samolotów ?
                    > Zblizone wyposazenie lotnicze mialy Invincible o wypornosci jednak o polowe mni
                    > ejszej.
                    Porównywanie Harriera z MiG 29 K raczej nie na miejscu.
                    • bmc3i Re: post scriptum... 07.03.12, 22:08
                      cossack napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      > > Zadna, bo zadna inna oprocz rosyjskich stocnzi nie buduje lotniskowcow o
                      > wyporn
                      > > osci 46ooo ton, ktory przenosi zaledwie 12 samolotow i kilkanascie heliko
                      > pterow
                      > A skąd wzięło się tylko 12 samolotów ?
                      > > Zblizone wyposazenie lotnicze mialy Invincible o wypornosci jednak o polo
                      > we mni
                      > > ejszej.
                      > Porównywanie Harriera z MiG 29 K raczej nie na miejscu.

                      Ja porownuje okrety a nie samoloty
                      • misza_kazak Re: post scriptum... 07.03.12, 22:48
                        > cossack napisał:

                        > > A skąd wzięło się tylko 12 samolotów ?

                        Chyba nie zauwazyles pytania.

                        Grupa lotnicza moze skladac sie do 30 samolotow.

                        Np. obecnie na Kuzniecowie sa

                        18 Su-33
                        4 Su-25T
                        15 Ka-27
                        2 Ka-31

                        No i wez pod uwage uzbrojenie:
                        12 pokr rakiet Granit
                        182 plot rakiet Kinzal
                        8 stanowisk Kortik
                        8 stanowisk AK-630
                  • marek_boa Re: post scriptum... 07.03.12, 23:44
                    I ani jednego samolotu uderzeniowego na pokładzie?!
            • stasi1 alle to chyba miałby być 07.03.12, 12:24
              lotniskowiec tylko wzorowany na tym okręcie. Samo rozwiązanie było by całkiem podobne juz do prawdziwych lotniskowców. Nikt nie każe budować śmigłowcowca i go przebudować na lotniskowiec
      • ignorant11 A kto kiedykolwiek dobrze wyszedł z ruskimi? 07.03.12, 01:42
        sowietolog napisał:

        > PS. Albo podjąć tożsamą współpracę z Japonią i zamówić u Japończyków powiekszon
        > ego Hyuga. Japończykom pewnie byłoby to nawet na rękę, bo budując dla Indii pse
        > udo-lotniskowiec, podjęliby pracę/projekt/program, o którym skrycie marzą, a z
        > którym tak się krygują...
        >
        > dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,7,33,694,marynarka-wojenna,okrety-nawodne-po-1945-r,niszczyciele-smiglowcowe-typu-hyuga

        Nam sie udały tylko 2 pozytywy:

        1 sprac im dupe w 1920
        2. wygonic ich po 1989
        • sowietolog Re: A kto kiedykolwiek dobrze wyszedł z ruskimi? 07.03.12, 01:51
          > Nam sie udały tylko 2 pozytywy:
          >
          > 1 sprac im dupe w 1920
          > 2. wygonic ich po 1989

          Igi, jeżeli już, to pisz z sensem i na temat.
    • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 00:46
      Skoro Hindusi się zdecydowali to jednak warto! Takiej wielkości okrętu jak dotąd żadna stocznia na świecie nie oferowała i nie oferuje na eksport! Okręt jednak jest "nówką"! Został kompletnie rozebrany i złożony z nowych części na nowo! Coś "mistralo czy Cavor podobnego nadal będzie tylko śmigłowcowcem a nie lotniskowcem Dirloff! - Nic tej wielkości!
      - Ano chyba jednak nie można by bo Hindusi nie tylko nie będą produkować morskiej wersji Rafala ale wręcz nie chcą tego samolotu!
      -Pozdrawiam!
      • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 22:24
        marek_boa napisał:
        > - Ano chyba jednak nie można by bo Hindusi nie tylko nie będą produkować morsk
        > iej wersji Rafala ale wręcz nie chcą tego samolotu!
        > -Pozdrawiam!
        Myślę, że "M" będzie jedną z pierwszych wersji z dodatkowej transzy. Wypowiedzi wszelkiej maści indyjskich oficjeli należy raczej traktować w charakterze dymnej zasłony. "Świetny" Tejas raczej furory w marynarce nie zrobi. Trzeba jakoś zjeść tę żabę.
        • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 23:46
          Ano chyba ,że tak! W tym temacie niestety mogę się opierać tylko na wypowiedziach "oficjeli"!
          -Pozdrawiam!
    • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:33
      Oczywiscie ze za taka kase nie warto. Okret wielki, drogi, grupa lotnicza stosunkowo slaba. Hindusi sami buduja calliem przyzwoite lotniskowce. Tutaj skusila ich mozliwosc szybkiego pozyskania okretu po kosztach. I sie przejechali. Za te pieniadze mogli zamowic nowy okret we Europie czy USA. Projekt i budowa prawdopodobnie nie zajelyby dluzej niz przebudowa Goroszkowa.
      • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:42
        No to lu babkę w piach! Ile to lotniskowców Amerykanie na eksport wyprodukowali i dlaczego ZERO?! Drugie pytanie - ile to tej wielkości lotniskowców w Europie wyprodukowano na eksport i dlaczego ZERO?!
        - Najlepiej to by zamówili ...na Marsie!:)
        • bmc3i Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:44
          marek_boa napisał:

          > No to lu babkę w piach! Ile to lotniskowców Amerykanie na eksport wyprodukowali
          > i dlaczego ZERO?! Drugie pytanie - ile to tej wielkości lotniskowców w Europie
          > wyprodukowano na eksport i dlaczego ZERO?!
          > - Najlepiej to by zamówili ...na Marsie!:)

          Bo nikt do tej pory nie probowal zamawiac za granicą nowych lotniskowcow. Do tej pory nowe lotniskowce uzywaly panstwa ktore same je budowaly. Przypuszam ze BAE czy DCNS z mila checiom skontruowalyby i wybudowaly lotniskowiec specjalnie dla Indii.
          • bmc3i Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:45
            bmc3i napisał:

            > marek_boa napisał:
            >
            > > No to lu babkę w piach! Ile to lotniskowców Amerykanie na eksport wyprodu
            > kowali
            > > i dlaczego ZERO?! Drugie pytanie - ile to tej wielkości lotniskowców w E
            > uropie
            > > wyprodukowano na eksport i dlaczego ZERO?!
            > > - Najlepiej to by zamówili ...na Marsie!:)
            >
            > Bo nikt do tej pory nie probowal zamawiac za granicą nowych lotniskowcow. Do t
            > ej pory nowe lotniskowce uzywaly panstwa ktore same je budowaly. Przypuszam ze
            > BAE czy DCNS z mila checiom skontruowalyby i wybudowaly lotniskowiec specjalnie
            > dla Indii.
            >

            przepraszam za "checiom".
          • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:55
            No Popatrz?! Tylko czemu ani Anglicy ani Francuzi nie powiedzieli tego tym gapom Hindusom?!
            • bmc3i Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 02:05
              marek_boa napisał:

              > No Popatrz?! Tylko czemu ani Anglicy ani Francuzi nie powiedzieli tego tym gapo
              > m Hindusom?!

              A czy jest zwyczaj wysetepowania do kogos z ofertą budowy lotniskowców gdy ktos sam nie zglasza zapytania?
              • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 16:41
                Anglicy po tym jak wcześniej sprzedali im "Hermesa" byli dobrze zorientowani w temacie! A tak a pro po konia nigdzie nie mogę znaleźć za ile ten lotniskowiec Hindusi kupili?!
          • sowietolog Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 01:55
            Dokładnie.
            Kaliber chyba porównywalny do op z napędem nuklearnym.
            Kwestia i kosztów, i polityki (sojusze, bloki polityczne, dyplomacja). Poza tym, do lat 90tych "rządziła" globem specyfika zimnowojenna i wyścig zbrojeń.

            Natomiast pisząc o "średnich" lotniskowcach miałem na myśli właśnie Europę czy w ostateczności Japonię. Francuzi Indiom mogliby nawet "sprzedać" jakąś modernizację/mutację de Gaulle'a z napędem atomowym.
            • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 16:42
              Dirloff tylko Zapomniałeś o jednym - żeby komuś coś sprzedać to najpierw ten ktoś musi chcieć to coś kupić!
              -Pozdrawiam!
          • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 04:06
            > Bo nikt do tej pory nie probowal zamawiac za granicą nowych lotniskowcow. Do t
            > ej pory nowe lotniskowce uzywaly panstwa ktore same je budowaly.

            Nie jest to prawda. PRzeciez Hiszpanie zbudowali dla tajlandii lotniskowiec HTMS Chakri Naruebet. Poza tym zarowno Europejczycy jak i Amerykanie sprzedali calkiem sporo uzywanych jednostek.
            Problem z Indiami byl taki ze poczatkowo lotniskowiec mial byc za free w promocji z Mig-29K. Skonczylo sie na grubych miliardach. Za takie pieniadze mogli zamowic nowoczesny okret gdziekolwiek. Tylko ze okazalo sie to juz po fakcie. Zarowno Amerykanie, Wlosi, Francuzi czy Brytyjczycy byliby w stanie dostarczyc nowoczesny okret o wypornosci 40-60tys ton. Chocby oparty na projekcjie LHD-1.
            • ignorant11 Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 14:09
              marek_ogarek napisał:


              > Nie jest to prawda. PRzeciez Hiszpanie zbudowali dla tajlandii lotniskowiec HTM
              > S Chakri Naruebet. Poza tym zarowno Europejczycy jak i Amerykanie sprzedali cal
              > kiem sporo uzywanych jednostek.
              > Problem z Indiami byl taki ze poczatkowo lotniskowiec mial byc za free w promoc
              > ji z Mig-29K. Skonczylo sie na grubych miliardach. Za takie pieniadze mogli zam
              > owic nowoczesny okret gdziekolwiek. Tylko ze okazalo sie to juz po fakcie. Zaro
              > wno Amerykanie, Wlosi, Francuzi czy Brytyjczycy byliby w stanie dostarczyc nowo
              > czesny okret o wypornosci 40-60tys ton. Chocby oparty na projekcjie LHD-1.

              Tak kończa sie "promocje" szczególnie rosyjskie:))
        • wujcio44 Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 10:59
          marek_boa napisał:

          > No to lu babkę w piach! Ile to lotniskowców Amerykanie na eksport wyprodukowali
          > i dlaczego ZERO?!

          Reagan proponował UK dwa lotniskowce typu Nimitz razem z grupami lotniczymi po kosztach produkcji. Angole doszli do wniosku, że ich nie stać. Obama podobno proponował Indusom przejęcie wycofanego lotniskowca "Kitty Hawk", ale ci nie chcieli starocia.
          • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 16:44
            Propozycja Reagana to "Urban legend" a "Kitty Hawka" Amerykanie nie zamierzali sprzedawać!
      • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 21:47
        marek_ogarek napisał:
        > Oczywiscie ze za taka kase nie warto.
        Za pieniądze, które zapłacili, nie otrzymaliby nigdzie lotniskowca. Raz jeszcze powtórzę 3 mld USD za ten okręt to mega bzdura.
        > Hindusi sami buduja calliem przyzwoite lotniskowce.
        "Sami" w przypadku IAC-1 i IAC-2 to określenie mocno na wyrost. Bez wydatnej pomocy specjalistów z Włoch i Francji te okręty zapewne długo by jeszcze nie były w budowie.
    • berek_p Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 12:08
      koszt budowy w USA lotniskowca to jakieś 10-15 mld $. i to dla US Navy.
      i nie wiadomo nic o kosztach na export,może nieco niższych jak zastosuje się tańsze podzespoły o ile możliwy jest jakiś kompromis w wyposażaniu takiej jednostki.
      • stasi1 ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotniczą 07.03.12, 12:27
        Indie raczej chciały cos mniejszego. I raczej nie atomowego
        • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 16:46
          I dostaną to co chciały! Kompletny okręt z kompletną grupą lotniczą i kompletną dokumentację techniczną!
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 19:48
            marek_boa napisał:

            > I dostaną to co chciały! Kompletny okręt z kompletną grupą lotniczą i kompletną
            > dokumentację techniczną!
            > -Pozdrawiam!


            Ktory jhak na swoje rozmiary i wypornosc, moze zabrac zadziwiajaco malo samolotow.
            • gangut Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 19:50
              Było nie było jest to eks-krążownik.
              • bmc3i Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 19:58
                gangut napisał:

                > Było nie było jest to eks-krążownik.

                eks, nie -eks, lotniskowiec. Aktualny uzytkownik nie chce przecież korzystac z "eks-krążownika", lecz z lotniskowca
                • gangut Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 20:05
                  Ale nakłada to pewne ograniczenia konstrukcyjne, jak rozumiem. A jaka tam jest maksymalna ilość samolotów? Bo wiki mówi że 16-24, to chyba nie tak znowu mało biorąc pod uwagę że (owszem, dwa razy mniejszy) typ Invicible zabiera 12 ale nie pełnowartościowych myśliwców, tylko Harrierów, Charles de Gaulle z kolei nie ma śmigłowców, jak rozumiem?
                  • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 23:49
                    Maksymalnie może zabrać 24 MiG-29K/KUB i 10 śmigłowców!
                    -Pozdrawiam!
                • stasi1 raczej aktualny użytkownik 10.03.12, 09:11
                  chce korzystać z eks krążownika. Gdyby chciał korzystać z typowego lotniskowca zamówiłby lotniskowiec który nim był od początku. To że jest eks oznacza że jest tańszy
                  • marek_boa Re: raczej aktualny użytkownik 10.03.12, 09:51
                    Nazwa "krążownik" w przypadku tego okrętu jest myląca i ,jest to tylko ,i wyłącznie przejaw ...polityki ZSRR a dokładniej wierchuszki KPZR! Bardzo różne nazwy wymyślali aby tylko nie kojarzyły się z typami okrętów używanymi przez kraje kapitalistyczne! Dochodziło nawet do takich kuriozów jak nazwanie jednego z projektów lotniskowców - "Pływającą Bazą Lotnictwa Myśliwskiego"! Toż samo z resztą dotyczyło śmigłowcowców - "Okręt Obrony Przeciwpodwodnej Dalekiej Strefy"!
                    - No i jak by nie było to "Kuzniecow" wedle Rosyjskiej nomenklatury to również "krążownik"!
                    -Pozdrawiam!
                    • stasi1 Re: raczej aktualny użytkownik 13.03.12, 19:46
                      Kuzniecow jest krążownikiem ze względu aby przejść przez ciśniny tureckie. A tak na poważnie jabyśmy zabrali z Kuzniecowa oraz z Nimitza ich samoloty w starciu 1:1 to kuzniecow byłby zdecydowanym zwycięscą. U niego samoloty to taki drobny dodatek
                      • marek_boa Re: raczej aktualny użytkownik 13.03.12, 23:13
                        To ,że głównym uzbrojeniem przeciwokrętowym "Kuzniecowa" są "Granity" jest oczywiste! Co ciekawe kolejny lotniskowiec atomowy projektowany po "Kuzniecowie" (rozpoczęta ale nie ukończona budowa) czyli typ Projekt 1143.7 "Uljanowsk" również miał posiadać 12 wyrzutni "Granitów"!
                        -Pozdrawiam!
                        • stasi1 Więc jednak coś ma z krążownika on 14.03.12, 09:47
                          . A czy w wojnach zdarzały się ostrzały przez lotniskowce innych okrętów? Nie licząc oczywiście zespołu Kurity.
                          • marek_boa Re: Więc jednak coś ma z krążownika on 14.03.12, 14:54
                            Nie przypominam sobie szczerze pisząc! Tylko ,że trochę Mylisz pojęcia Stasi! "Granity" i "Bazalty" na Radzieckich krążownikach lotniczych nie spełniały roli artylerii ale....samolotów uderzeniowych - w dodatku swego czasu chyba nawet były bardziej skuteczne niż właśnie samoloty uderzeniowe!
                            -Pozdrawiam!
                            • stasi1 Re: Więc jednak coś ma z krążownika on 14.03.12, 15:09
                              czym się różni samolot od artylerii?
                              Samolot poleci, zrzuci bomby, torpedy, czy też miny i wróci. Armata jest na miejscu i wyrzuca pociski. Tak samo rakiety. To te granity wracały na okręt?
                              • marek_boa Re: Więc jednak coś ma z krążownika on 14.03.12, 16:31
                                "Granity" czy "Bazalty" na okręt nie wracały!:) Chodzi mnie o to ,że pociski rakietowe o zasięgu powyżej 700 kilometrów raczej ciężko zaliczyć do artylerii!:)
                      • marek_ogarek Re: raczej aktualny użytkownik 14.03.12, 18:10
                        Najwyrazniej w USA nikt nie wpadl na pomysl wyslania do walki lotniskowca bez samolotow.
                        Pociskow manewrujacych na dowolny niszczyciel moga wsadzic prawie setke.
                        • marek_boa Re: raczej aktualny użytkownik 14.03.12, 22:29
                          No to lu babkę w piach! Napisz no Ogarek ile i jakich "prawie sto sztuk" pocisków przeciwokrętowych mogą Amerykanie wsadzić na dowolny niszczyciel?! Napisz przy okazji jeśli to prawda to po kiego grzyba montują ma "Burkach" wyrzutnie "Harpoonów"?!
            • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 07.03.12, 23:48
              Skoro dla Ciebie grupa lotnicza składająca się z 30 maszyn to "zadziwiająco mało" to ja na prawdę nie mam więcej pytań!
              • bmc3i Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 00:01
                marek_boa napisał:

                > Skoro dla Ciebie grupa lotnicza składająca się z 30 maszyn to "zadziwiająco mał
                > o" to ja na prawdę nie mam więcej pytań!

                30 samolotow to on bedzie zabieral, gdy bedzie pracowal jako transportowiec wojska.
                • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 00:24
                  Bredzisz Matrek! Może spokojnie zabierać na pokład 24 samoloty i 10 śmigłowców!
                  • bmc3i Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 00:51
                    marek_boa napisał:

                    > Bredzisz Matrek! Może spokojnie zabierać na pokład 24 samoloty i 10 śmigłowców!

                    Kazak podal nizej link, z ktorego wynika ze moze zabierac na poklad 30 "fixed, rotary", czyli samolotow i helikopterow.

                    To nijak nie chce byc 34.
                    • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 00:59
                      Link jest dobry ale nie uwzględnia tego ,że tak do końca nie wiadomo konkretnie jakie śmigłowce "Vikramadityja" będzie na pokład zabierał! Na pewno będą to 4 Ka-31 i dalej już nic - albo Ka-28 albo Indyjskie "Dhurwy"! Po za tym przecież cały czas pisałem "do 10 śmigłowców"!
                      • bmc3i Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 02:01
                        marek_boa napisał:

                        > Link jest dobry ale nie uwzględnia tego ,że tak do końca nie wiadomo konkretnie
                        > jakie śmigłowce "Vikramadityja" będzie na pokład zabierał! Na pewno będą to 4
                        > Ka-31 i dalej już nic - albo Ka-28 albo Indyjskie "Dhurwy"! Po za tym przecież
                        > cały czas pisałem "do 10 śmigłowców"!

                        Wyzej jednak napisales "Może spokojnie zabierać na pokład 24 samoloty i 10 śmigłowców! ", czyli z łatwością 34, a więc "niespokojnie" nawet wiecej.
                        • marek_boa Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 14:58
                          Bo tak jest! Miejsce w hangarach jest obliczone na 30-34 maszyny latające!
                    • marek_ogarek Re: ale jest to koszt Nimitza i to z grupą lotnic 08.03.12, 05:34
                      > Kazak podal nizej link, z ktorego wynika ze moze zabierac na poklad 30 "fixed,
                      > rotary", czyli samolotow i helikopterow.
                      >
                      > To nijak nie chce byc 34.

                      30 maszyn dla tego okretu oznacza to co dla Nimitza 100. Popatrz na ten obrazek. Te maszyny sa upchniete jak sledzie w puszce. Na pokladzie ciezko je ustawic zeby zrobic miejsce do ladowania tym dwum stojacym na stanowiskach startowych. Zeby wyciagnac cokolwiek z hangaru, poza maszynami stojacymi bezposrednio przy podnosnikach, trzeba wyciagnoc wpierw polowe jego zawartosci. O jakichkolwiek manewrach wewnatrz nie ma mowy. Zreszta ustawienie podnosnikow jest chyba najgorsze z mozliwych. Zaden admiral przy zdrowych zmyslach nie zabierze tego okretu na akcje bojowa z wiecej niz 20 - 25 maszynami. Wiecej obniza jego wartosc bojowa zamiast ja podnosic.
      • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 19:35
        Najnowszy amerykanski lotniskowiec desantowy uss Makin Island kosztowal 2.5 mld. Okret na wskros nowoczesny z rewolucyjna silownia i wieksza grupa lotnicza.
        • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 22:03
          marek_ogarek napisał:

          > Najnowszy amerykanski lotniskowiec desantowy uss Makin Island kosztowal 2.5 mld
          > . Okret na wskros nowoczesny z rewolucyjna silownia i wieksza grupa lotnicza.
          A cóż takiego rewolucyjnego jest w siłowni CODLOG ? Teraz to standard, a nie rewolucja. Poza tym grupa lotnicza LHD 8 nie jest w żadnej konfiguracji silniejsza od tej z "Vikramaditya".
          • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 23:59
            Codlag jest nowoscia na lotniskowcach. Kilkadziesiat % oszczednosci na paliwie wobec innych Waspow to jest jednak spore osiagniecie.
            Vikramaditya ma standardowo zabierac 16 samolotow plus kilka smiglowcow. Waspy w konfiguracji lotniskowcowej spokojnie okretuja ponad 20 samolotow.
            • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 20:03
              marek_ogarek napisał:

              > Codlag jest nowoscia na lotniskowcach.
              Nowość to nie rewolucja.
              > Vikramaditya ma standardowo zabierac 16 samolotow plus kilka smiglowcow. Waspy
              > w konfiguracji lotniskowcowej spokojnie okretuja ponad 20 samolotow.
              Fajna manipulacja.
              "Vikramaditya" STANDARDOWO zabiera 20 samolotów + śmigłowce (10-12) MAX. 24 samoloty
              LHD-8 STANDARDOWO zabiera 6-8 samolotów (!) + 25 śmigłowców MAX. 20 samolotów
              Jak napisałem wcześniej w każdej konfiguracji grupa lotnicza z indyjskiego okrętu robi jesień średniowiecza z maszyn "Makin Island".
              I 20 Harrierów to nie jest to żadne "spokojnie".
              • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 21:39
                To co mysle o konfiguracji ktora podales dla Vikramaditya powiedziale juz. Zupelnie niepraktyczna. Klasyczne migi musza miec w miare pusty poklad aby operowac.
                W przypadku okretow typu lhd-1 lub lha-6 nie ma tego problemu. Maszyny stovl potrzebuja skrawek tego co mig.
                Pojemnosc tych okretow to 58 x "spot factor". Ktory dla ch-46 wynosi 1.0 dla f-35b 2.0.
                Ile samolotow i smiglowcow mozna zabrac latwo policzyc.
                • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 21:51
                  Przepraszam, ale czy Ty rozumiesz słowo pisane w języku polskim ?
                  To będzie okręt szkolny. Ma pomóc w przyszłości wprowadzić do linii własnym sumptem nowo budowane lotniskowce. Będzie służył do szkolenia pilotów, obsługi pokładowej, współpracy z innymi jednostkami (tankowce, zaopatrzeniowce) etc. Później tych kilkanaście migów będzie służyć do osłony desantu. Tylko tyle i aż tyle. Po co dorabiasz do tego jakąś ideologie o możliwościach, operacyjności itd. ???
                  O tych maszynach STOVL to już lepiej nie wspominaj, bo Harrier mógłby robić za tarczę strzelniczą dla "29K". A F-35 STOVL jeszcze nie ma i nie wiadomo kiedy będą (jeśli będą).
                  • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 14.03.12, 01:55
                    > Przepraszam, ale czy Ty rozumiesz słowo pisane w języku polskim ?
                    > To będzie okręt szkolny. Ma pomóc w przyszłości wprowadzić do linii własnym sum
                    > ptem nowo budowane lotniskowce. Będzie służył do szkolenia pilotów, obsługi pok
                    > ładowej, współpracy z innymi jednostkami (tankowce, zaopatrzeniowce) etc. Późn
                    > iej tych kilkanaście migów będzie służyć do osłony desantu. Tylko tyle i aż tyl
                    > e. Po co dorabiasz do tego jakąś ideologie o możliwościach, operacyjności itd.

                    Nie dorabiam zadnej ideologii tylko stwierdzam ze to marny lotniskowiec i tyle. Hindusi skusili sie na okazje "taniego" nabycia tego okretu przebudowanego na lotniskowiec. Za ciezka kase i po latach opoznienia dostali lotniskowiec ktory wciaz ma mase ulomnosci krazownika smiglowcowego zaprojektowanego dla smiglowcow ZOP i samolotow VTOL.
                    Teraz mowi sie ze to bedzie okret szkolny. A jakich zesz to wyszukanych umiejetnosci bedzie sie uczyc marynarzy i pilotow na tym gracie, ktorych nie mogliby sie nauczyc na nowo budowanych okretach ? Jedyny plus na jego korzysc to jest ze MOZE jak sie UDA wejdzie do sluzby pare lat przed Vikrantem.
                    Jako okret wsparcia/dowodzenia desantem jest rownie ulomny jak latniskowiec. Przy tej wielkosci na jednostce bedacej trzonem sil desantowych az sie prosi o dok. Fakt ze LHA-6 i LHA-7 tez go nie maja, ale USMC juz sie pukneli w glowe i wiecej okretow tego typu bez doku juz nie chca. Poza tym jak sie ma 8 LHD i iles tam LPD to na tej dwojce jakos bez tych dokow da sie obyc. Zwlaszcza ze jak ma sie ciezkie CH-53 i Ospreje na pokladzie. Vikramaditya nie ma ani doku ani ciezkich smiglowcow. Migi moga wspierac desant i owszem. Ale tu znowu mamy problem z ograniczeniem udzwigu spowodowanym brakiem katapulty. Sorry ale wkladajac go w standardy obowiazujace w tych klasach okretow na swiecie ni jak nie jestem w stanie pozytywnie ocenic tego okretu.

                    > ???
                    > O tych maszynach STOVL to już lepiej nie wspominaj, bo Harrier mógłby robić za
                    > tarczę strzelniczą dla "29K". A F-35 STOVL jeszcze nie ma i nie wiadomo kiedy b
                    > ędą (jeśli będą).

                    Vikramaditya tez jeszcze nie ma. Ostatnio wyglada wlasnie ze F-35B jednak bedzie.
                    Harrier nie ma za zadanie zwalczac mysliwcow. To samolot szturmowy. Choc z APG-65 i AIM-120 moze podjac walke i z Migiem. Zwlaszcza jesli rosyjskie rakiety R-77 okaza sie rownie "skuteczne" jak ich poprzedniki rodziny R-27. W samolotach stacjonujacych na tego typu okretach nalezaloby sie zastanowic raczej ktory ma lepsze mozliwosci wsparcia ladujacej piechoty.
                    Zreszta ja nie mam zamiaru udawadniac ze LHD jest lepszym lotniskowcem niz Vikramaditya. Dalem to porownanie tylko jako odnosnik do mozliwosci "lotniczych" tego okretu.
                    • stasi1 ch 14.03.12, 15:14
                      ińczycy wybudowali betonowy lotniskowiec aby uczyć na nim pilotów lądowania i startowania. To chyba taki będzie lepszy od tego chińskiego?
                      • marek_boa Re: ch 14.03.12, 16:33
                        Dodaj do tego Stasi ,że Hindusi zakontraktowali tez w Rosji wybudowanie u siebie naziemnego trenażera "NITKA" - w przyszłym roku trenażer ma być ukończony w całości i oddany do użytku!
                        -Pozdrawiam!
        • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 23:54
          Walnij Ogarek jeszcze coś śmiesznego!:) 6 AV-8B + 10 śmigłowców to faktycznie "zajebis..a" grupa lotnicza!:)
          en.wikipedia.org/wiki/USS_Makin_Island_%28LHD-8%29
        • ignorant11 Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 08.03.12, 03:52
          marek_ogarek napisał:

          > Najnowszy amerykanski lotniskowiec desantowy uss Makin Island kosztowal 2.5 mld
          > . Okret na wskros nowoczesny z rewolucyjna silownia i wieksza grupa lotnicza.

          No i to jest sensowne:)) Projektanci wiedzieli co chca. A bo Kuzniecowie nie wiadomo.., bo jakies granity nie wiadomo komu i na co?

          To jakby połaczenie poronione pancernika Iowa z lotniskowcem, jeszcze mu braku armat 12 calowych:)))

          Wyrzutni torpedowych i możliwości zanurzania sie...
          • marek_boa Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 08.03.12, 15:03
            "Kuzniecow" jak najbardziej posiada własne środki obrony ZOP:'
            - 2 x 10 RBU-12 000 "Udaw" :
            militaryrussia.ru/blog/topic-128.html
          • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 09.03.12, 01:59
            A zebys wiedzial ze byl pomysl przebudowy konstruowanych wowczas pancernikow typu Iowa na lotniskowce.
    • karakalla Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 13:01
      W I połowie lat 2000. Francuzi szacowali koszt budowy bliźniaka ChdG na około 2 miliardy Euro, jego wariantu konwencjonalnego — na ok. 2,3 miliarda (pół miliarda miały kosztować prace badawczo-rozwojowe).
    • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 07.03.12, 21:42
      sowietolog napisał:
      > Tak się zastanawiam, czy - przysłowiowo - skórka była/jest warta wyprawki? Praw
      > ie 3 mld dollarów, spore nawet jak na Rosję opóżnienia,, jeszcze większa nerwów
      > ka dyplomatyczno-biznesowa i bądż co bądż jednak nie nówka, a kadłub po general
      > nym remoncie.
      Z punktu widzenia Indii, oczywiście, że tak. Te 3 mld USD to jakaś bajka.
      > Czy mając świadomość tego wszystkiego Indie podjęłyby w ogóle negocjacje z Rosj
      > ą? Czy czasem nie korzystniej byłoby zamówić u Francuzów, Hiszpanów czy Włochów
      > coś mistralo-czy cavour'opodobnego, lecz większego, z licencją na budowę u sie
      > bie w przyszłości, z możliwością eksportu do krajów trzecich? 3 mld na ulicy ni
      > e leżą i sądzę, że taka suma skusiłaby Europejczyków.
      Nie cena jest problematyczna, a czas przebudowy.
      • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 08.03.12, 04:36
        > Nie cena jest problematyczna, a czas przebudowy.

        Problematyczna jest cena, czas i efekt jaki osiagnieto. Na tym okrecie elementarne wady widac golym okiem. Lotniskowiec z wyspa wialka jak kosciol mariacki, siegajaca do osi symetrii kadluba. Efekt jest taki ze na pokladzie nie da sie zaparkowac wiecej niz 10 maszzyn zeby zachowac mozliwosc prowadzenia operacji lotniczych. Z przodu ski jump, wiec za duzo sie nie ustawi. wzdluz nadbudowki nie ma szans bo samoloty nie beda mialy miejsca do startu. Brak ktapulty zreszta, poza zmniejszeniem ilosci miejsc parkingowych, powoduje spore ograniczenie masy startowej samolotow. Co za tym idzie, w praktyce Mig-29 beda startowac z minimalnym uzbrojeniem lub z minimalnym zapasem paliwa i beda musialy byc dotankowywane po starcie. Jak nie bedzie mozna skorzystac z tankowcow bazowania ladowego, czesc z i tak skromnej grupy lotniczej bedzie robila za latajace cysterny.
        Kolejne wrecz zenujace uchybienie to brak podnosnikow bocznych. Sa za to dwa po srodku pokladu lotniczego (jak za krola cwieczka), usytuowane tam chyba tylko po to zeby radyklanie zmniejszyly uzyteczna powierzchnie i tak malego hangaru lotniczego.
        Generalnie jako lotniskowiec to jest gniot. Jako okret, to sie dopiero okaze, ale niczego dobrego sie nie spodziewam.
        • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 20:13
          marek_ogarek napisał:
          > Problematyczna jest cena, czas i efekt jaki osiagnieto.
          Odnośnie efektu, to jest to tylko i wyłącznie Twoja radosna twórczość wynikająca z ubzdurania sobie, że "Vikramaditya" ma być lotniskowcem co najmniej uderzeniowym, a ma być to OKRĘT SZKOLNY (docelowo po wprowadzeniu do służby innych lotniskowców ma być okrętem flagowym grup desantowych). Dlatego też całej pozostałej części wywodu nawet nie warto komentować.
          • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 21:18
            Szkolny powiadasz? Znaczy sie ze mig-29k to samolot szkolny czy jak?
            • cossack Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 13.03.12, 21:36
              marek_ogarek napisał:
              > Szkolny powiadasz?
              Tak szkolny. Przez najbliższe 3-4 lata. Później - juz pisałem.
              >Znaczy sie ze mig-29k to samolot szkolny czy jak?
              Głupia zaczepka.
              Dobrze wiesz, ze szkolenie dotyczy nie tylko pilotów (z przekory dodam, że "K" nie , ale "KUB" tak).
              • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 14.03.12, 01:58
                Na lotniskowcu "szkolnym", choc na taki luksus to juz nawet USN sobie nie pozwala, raczej spodziewalbym sie jakichs odpowiednikow T-45 an nie bojowych Mig-ow.
                • stasi1 Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 14.03.12, 15:20
                  Może USA nie ma lotniskowców szkolnych?
                  A co do szkolenia to nie sądze że powinni się szkolić na tych odpowiednikach t-45 a po przejściu już na prawdziwy lotniskowiec szkolić się w lataniu na tych migach(lub ich odpowiednikach)
                  • marek_ogarek Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 14.03.12, 18:05
                    Nie ma. Piloci szkola sie na normalnych liniowych lotniskowcach.
                    • stasi1 Re: ok. 3 mld $ za Vikramadityę - czy było warto? 14.03.12, 18:41
                      skoro nie mamy normalnych bojowych lotniskowców(a mamy je mieć) to można fundnąć sobie jeden taki szkolny. Jak już będziemy mieli normalny mamy załogę dla niego
    • misza_kazak Tutaj jest dobry link z dokladnym opisem 08.03.12, 00:31
      www.jeffhead.com/worldwideaircraftcarriers/vikram.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka