Gość: m4a1
IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl
24.07.04, 16:10
Co użytkownicy sądzą o rosyjskich PPK? Czy są one skuteczne, czy też nie?
Moim zdaniem, dzielą się one na dwie grupy.
Pierwsza, ta lepsza:
- KORNET - pocisk naprowadzony laserowo o zasięgu ponad 5 km, przebijający
więcej niż 1000 mm i to za ERA. Daje rady Leopardowi, M1A1, T-90... Tylko
jedna wątpliwość. Jest cień szansy jego uniknięcia. Jak sie wykryje
opromieniowanie laserowe mozna odpalić granaty dymne. Nie wiem jak jest z
wykrywalnością lasera, ale na pewno systemy "przeciwlaserowe" mają T-
80U/UD/UM, T-90, Leo-II i nasze poczciwe PT-91. Ale to nie zawsze się
udaje... rzekłbym, że rzadko (nawet bardzo) szczególnie jak czołgi
a) bronią się w głębokich okopaach
b) atakują na otwartej przestrzeni
- KRIZANTEMA
zasięg 6 km i naprowadzanie kombinowane (radarowe i laserowe). Daje to wielką
szansę uniknięcia zakłóceń , poza ttym pocisk jest naddźwiękowy.
Przebijalność szacowana na podobną a nawet większą niż u KORNETA, więc chyba
tylko Leo-IIA5/A6 i M1A2 mogłyby wyjść cało.
Do drugiej grupy należą Metis-M, ATAKA i Konkurs-M (modyfikacja starszych
pocisków). Wg www.rusarm.ru nie przebijają więcej niż 800 mm za ERA więc
odpadają. Poza tym, Konkurs i Metys są kierowane przewodowo.
pzdr
m4a1