sowietolog1
25.10.13, 19:35
...wielka podpucha i pokazówka dla europejskich lemingów. Wszyscy zainteresowani sprawą (i branżą) wiedzą, iż Amerykanie (wraz z Brytyjczykami, Kanadyjczykami i Australijczykami) już w pierwszej połowie lat 90-tych podsłuchiwali w praktyce cały świat w ramach projektu/programu/systemu Echelon. I to nie tylko podsłuchiwali w celach stricte politycznych i militarnych, ale także komercyjnych, gospodarczych, vide artykuły które wówczas czytałem o Echelonie i zarzutach europejskich firm, zwłaszcza franc., iż przez to przegrywają zagraniczne przetargi z amer. firmami (podawano dwa przykłady; przegraną Airbusa z Boeingiem w jednym kraju oraz przegraną Thomsona z Raytheonem na sieć radarów dla Brazylii).
Powtarzam, to było w I-ej połowie lat 90-tych. Zatem każdy rozsądny i świadomy ogromnego rozwoju informatyki i oprogramowania, internetu, sprzętu pc/rtv/agd, telefonii komórkowej i geolokalizacji (GPS), powinien się domyślać, na jak wielką skalę dziś są prowadzone tego typu działania. I to nie tylko przez instytucje państwowe, ale także przez wielkie firmy, przez globalne korporacje. Ba! Dziś prawie że każdy sprzedawany laptop, monitor czy telewizor, ma zamontowaną kamerkę (internetową, Skype'ową) wraz z odpowiednim oprogramowaniem i sterownikami, pozwalającymi producentom i sprzętu, i oprogramowania, do skrytego obserwowania (nagrywania) użytkownika/użytkowników danego sprzętu, vide afera sprzed roku czy dwóch w USA, gdy odkryto, iż laptopy Apple'a nabyte przez szkołę dla własnych uczniów, opłacone przez rodziców, w ramach tajnego szkolnego programu, szpiegują (także w domach) uczniów, przesyłając materiał A/V do szkolnego serweru. Bez wiedzy uczniów i ich rodzin. Dochodziło do takich ekscesów, jak nagrywanie nagich uczennic i uczniów czy ich domowników/rodzin.
Problemem jest to, iż nawet nabycie sprzętu bez kamerek i mikrofonów oraz postawienie "niezależnego" systemu operacyjnego, np. jednej z dystrybucji linuksa nie ochrania nas przed szpiegowaniem, ponieważ, jak również się okazało, zarówno procesory Intela, jak i AMD, już od lat mają montowane sprzętowe backdoory pozwalający spec-służbom buszowanie po naszym sprzęcie niezależnie od wykorzystywanego OS'a, antywirusa, oprogramowania.
Ergo, tak naprawdę nie chodzi tu o to, iż "odkrywa się Amerykę", lecz o coś zupełnie innego... O ogromną polit-propagandową słabość USA w obecnej sytuacji, która dziś pozwala amerykańskim "sojusznikom" w Europie, z UK, Francją i Niemcami na czele, podjęcie próby zerwania się ze smyczy (amerykańskiej); i to jest clou sprawy...