antyk-acap
23.03.14, 21:06
Na satelitarnych zdjęciach podobieństwo do lotniskowców klasy Nimitz było uderzające. Ten sam kształt, te same nadbudówki. Analitycy wywiadu oglądający fotografie wypatrzyli nawet samoloty stojące na pokładzie startowym. Irańczycy wymalowali na nim numer 68. W amerykańskiej flocie takie oznaczenie nosi słynny USS Nimitz, lotniskowiec który dał początek całej klasie okrętów. Jest tylko jeden szkopuł. Jednostka stojąca w irańskiej stoczni jest trzy razy mniejsza niż oryginał. Po co Irańczycy marnują czas i pieniądze na taką kopię amerykańskiego lotniskowca?
Amerykański wywiad wojskowy twierdzi, że okręt, który powstaje w stoczni Gachin pod Bandar Abbas, nie ma na pokładzie ani reaktora, ani działających katapult, wyrzutni rakiet. Lotniskowiec przypomina jedynie wyglądem. Sam nie jest w stanie nawet pływać. - To wielka barka - mówi New York Timesowi komandor Jason Salata, rzecznik pływającej po Zatoce Perskiej amerykańskiej V Floty. Amerykanie przypuszczają, że gdy pseudolotniskowiec będzie gotowy, holowniki odholują go na wody zatoki, a potem okręty irańskiej marynarki wojennej odpalą w jego kierunku dziesiątki rakiet woda-woda. Spektakularna zagłada okrętu zostanie sfilmowana, a materiał wykorzysta później irańska propaganda.
Tyle że - jak pisze New York Times - Teheran, który zaczął dogadywać się z Zachodem w sprawie rezygnacji z programu atomowego, ostatnio zaprzestał propagandowych ataków na USA. Irańskie okręty też przestały prowokować Amerykanów. Czy kopia Nimitza ma zostać zatopiona, gdyby okazało się, że z porozumienia z Zachodem wyszły nici? A może, jak spekuluje NYT, irańscy twardogłowi chcą wykorzystać okręt, by w jakiś diaboliczny sposób rozmowy z Zachodem storpedować?
Inna kwestia to maskowanie, a właściwie jego brak. Irańczycy ukrywają przed satelitami swoje najcenniejsze obiekty wojskowe. Barka-lotniskowiec powstaje zaś jawnie. - Irańczyków trudno rozgryźć - konkluduje amerykański dziennik. Stawiam na to że jakiś super bogaty chińczyk chce mieś model w ogródku.