Dodaj do ulubionych

Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce?

12.05.14, 17:44
Z kim walczyła Armia Czerwona?
No tak od 22 czerwca 1941 chyba z faszystami.
Czy aby na pewno?
Czy AK lub BCH to byli faszyści?
Nie da się takiej łatki przypiąć więc z kim oprócz faszystów w Polsce walczyli bojcy?
Kogo rozbrajali?
Faszystów co się przebrali za AK lub BCH?
Nie
Więc z kim w końcu walczyli?
Kogo zsyłali do tych samych obozów co Niemców z terenu Polski?
Jak nic akowców i bechowców i .... znów jak w czasach Katynia także inteligencję.
Jakoś mało przy okazji 9 maja albo i nic nie piszą o losach polskiej partyzantki bo jak nic mi walki z faszyzmem by padł.
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 17:48
      Ta sam Armia Czerwona która miziała się na moście w Brześciu z Wermachtem?
      • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:02
        no jakże miło byłoby gdyby ruskie doszli w 45 tylko do bugu, a niecvh wam już będzie-do granic z 39
        i poowidzieli-dalej radźcie se wolaki sami.naturalnie radźcie se sami w auszwicu,majdanku i jeszcze w paruy takich wesołych miejscach.no patrzta zapomniałem ze wolactwo musiałoby se jeszcze raqdzić samo na PAWIAKU i w ZAMKU LUBELSKIM.miłe4-nie?????
        • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:05
          Miło by było gdybyście w 39' nie wspierali Hitlera. Miło by było gdybyście nie szykowali się do inwazji na Europę od 1920.
          • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:06
            A co do twojej tezy - Amerykanie i Brytyjczycy wespół z Plakami poradziliby sobie z Hitlerem.
            • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:28
              Tak jak w Monachium??! Co to krzyczał Chamberlain jak wysiadał z samolotu??! "Przywiozłem wam pokój"!
              • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:36
                Gdyby Stalin nie byłoby Hitlera.
                • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:54
                  O cholera?! Czyli Josif Wissarionowicz Dżugaszwili to ojciec Adolfa Hitlera???! Co Ćpasz??!
                  • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:05
                    A ty? Nie? To zacznij bo może pieprzenie będzie bardziej zrozumiałe. A co do tematu - od 1920 to sowieci byli zagrożeniem dla Europy zachodniej. I tylko dlatego pozwolono Hitlerowi na zbrojenia. Stalin też go wspierał - to dlatego w 1934 bodajże zakazał komunistom na koalicji z socjalistami dzięki czemu faszyści wygrali.
                    • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:35
                      Tobie się nie da - Jesteś odporny na wiedzę i trudny do.....! Tak,tak w 1920 byli strasznym zagrożeniem dla Europy - mając u siebie wojnę domową zatrudnili Marsjan aby podbić Europę??! A może chcieli się odegrać na interwentach z Europy i nie tylko za ataki w 1918 i 1919??!
                      A więc Hitlerowi "pozwolono na zbrojenia"?! I to Stalin sprawił?! Czytasz czasem te bzdury ,które Piszesz?!
        • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:18
          A gdyby nie wasz pomysł zaoferowania 49 % Polski Hitlerowi to by nas nie trzeba było "wyzwalać"
          a przywołanie Zamku Lubelskiego to bardzo dobry pomysł ale na twoja szkodę bo tam NKWD więcej zamordowało niż Gestapo
          • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:43
            > a przywołanie Zamku Lubelskiego to bardzo dobry pomysł ale na twoja szkodę bo t
            > am NKWD więcej zamordowało niż Gestapo
            Nie przeinaczaj faktów. Niemieckie ofiary Zamku głównie mordowano na Majdanku, ale i tak liczbe ofiar na samym Zamku szacuje się na 2200 ludzi. Liczba ofiar komunistycznych to 256 wyroków śmierci, 100 ofiar NKWD (w tym Niemcy) i kilkuset zmarłych w różnych powodów.
            • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:48
              maxikasek napisał:

              > > a przywołanie Zamku Lubelskiego to bardzo dobry pomysł ale na twoja szkod
              > ę bo t
              > > am NKWD więcej zamordowało niż Gestapo
              > Nie przeinaczaj faktów. Niemieckie ofiary Zamku głównie mordowano na Majdanku,
              > ale i tak liczbe ofiar na samym Zamku szacuje się na 2200 ludzi. Liczba ofiar k
              > omunistycznych to 256 wyroków śmierci, 100 ofiar NKWD (w tym Niemcy) i kilkuset
              > zmarłych w różnych powodów.

              Zerknij na tablicę przy wejściu na Zamek
              • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:54
                > Zerknij na tablicę przy wejściu na Zamek
                Która- bo tam jest kilka. Jedyna, którą znalazłem - a która wspomina o ilości ofiar- dot. tysięcy wymordowanych przez Niemców.
                • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 18:58
                  maxikasek napisał:

                  > > Zerknij na tablicę przy wejściu na Zamek
                  > Która- bo tam jest kilka. Jedyna, którą znalazłem - a która wspomina o ilości o
                  > fiar- dot. tysięcy wymordowanych przez Niemców.

                  Zamek Lubelski
                  • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:19
                    I co? Poza tym, że prezentuje nieprawdziwe dane? Te 300 ofiar to tylko masakra z 22 lipca 1944. Nie podano liczby ofiar podczas 5 lat funkcjonowania więzienia. Jak 500 rozstrzelanych w 1940 w ramach akcji AB.
                    • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:38
                      Nieprawdziwe dane?
                      Jak by nie liczył jedni trzymali tam i katowali 35 tys a drudzy 40 tys
                      Lepsza dżuma czy cholera?
                      • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:52
                        > Nieprawdziwe dane?
                        Nie tyle nieprawdziwe co niepełne.
                        > Jak by nie liczył jedni trzymali tam i katowali 35 tys a drudzy 40 tys
                        > Lepsza dżuma czy cholera?
                        Jedni 40 tys przez 5 lat, z czego prawdopodobnie większość nie przeżyła.
                        Drudzy 35 tys. przez 10 lat. ok. 1000 ofiar , do tego kilkaset wywiezionych do innych obozów.

                        Właściwe pytanie powinno brzmieć- lepsza dżuma czy kiła ;-)
                        • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:53
                          OK. Czyli gdybyś był jednym z tych "zaledwie" 1000 ofiar to nic by się nie stało?
                          • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:02
                            W mojej rodzinei jest remis- jednego dziadka zabili Niemcy, drugiego Sowieci ;-)
                            • scibor3 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:18
                              > W mojej rodzinei jest remis- jednego dziadka zabili Niemcy, drugiego Sowieci ;-
                              > )

                              To coś w rodzaju dziedzicznej bezpłodności? Mój dziadek był bezpłodny, mój ojciec był bezpłodny i ja też jestem bezpłodny. ;-)
          • gregor-47 Marcin Wroński 12.05.14, 19:11
            Apropo zamku lubelskiego polecam książki pana Marcina Wrońskiego "Skrzydlata trumna" a zwłaszcza "Pogrom w przyszły wtorek" o przygodach przedwojennego komisarza policji Zygi Maciejewskiego - najlepszy jest audiobook w interpretacji Tomasza Sambora.
            Beletrystyka ale pisana przez historyka!
            pzdr
        • jopekpl Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:05
          billy.the.kid napisał:

          > no jakże miło byłoby gdyby ruskie doszli w 45 tylko do bugu, a niecvh wam już
          > będzie-do granic z 39
          > i poowidzieli-dalej radźcie se wolaki sami.naturalnie radźcie se sami w auszwic
          > u,majdanku i jeszcze w paruy takich wesołych miejscach.no patrzta zapomniałem z
          > e wolactwo musiałoby se jeszcze raqdzić samo na PAWIAKU i w ZAMKU LUBELSKIM.mi
          > łe4-nie?????

          OD ZACHODU DO przedwojennych granic wcześniej czy później doszli by Anglo -Amerykanie, Polska by stała gospodarczo na poziomie przynajmniej dzisiejszej Francji czy Niemiec, a rosyjscy "bojcy" kradli by w tym czasie muszle klozetowe w jakiejś tam.Gruzji.
          • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:36
            Nie doszli by Jopuś! Mieli umowę z "Uncle Joe" ,że wszystko do Berlina jego! Tak się Roosevelt bał skośnookich ,że lał na to co się będzie działo w Polsce byle tylko "Joe" w 1945 roku pobawił się z Mikado w "a ku ku"! Co ciekawe obaj dotrzymali słowa!
            -Pozdrawiam!
            • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:40
              I dlatego Churchill w 1941 po wypowiedzeniu wojny USA przez Niemcy stwierdził że Koalicja zwyciężyła?
              • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:44
                Przypomnij kto był w koalicji w grudniu 1941 roku???!:)
                • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:50
                  W koalicji Polski nie było?
                  A już wiem - wg Was Polska była w przymierzu z Hitlerem i stąd represje akowców i bechowców
                  • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:55
                    A to ZSRR nie było w koalicji w grudniu 1941?! A było Ci ten folwark oddać!:(
                • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:00
                  str. 495
                  Po pojawieniu się prezesa Lecha odstąpili go dwaj oficerowie z rewolwerami przystawionymi do głowy, a pułkownik miał mniej więcej taka przemowę:
                  Jak chamie taki nie taki będziesz się upierał dalej przy PSL, że jest on legalną organizacją i żeś należał do niej jeszcze przed wojną i jak teraz nie zlikwidujesz kół PSL w gminie to my ci dzisiaj kości połamiemy i zgnijesz na Sybirze, twoje gospodarstwo spalimy i twoje dzieci wybijemy do nogi. Jeśli któraś wieś będzie głosować jawnie na Blok to wypalimy całe wsie.
                  cdn
                  • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:38
                    NSZ-towcy nie bawili się w takie subtelności - strzelali przez okno albo podpalali chałupy z ludźmi w środku!
                    • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:41
                      A my tu piszemy o NSZ czy AK i BCH?
                      Ale jak chcesz znajdę wspomnienia które przebiją okrucieństwem
                    • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:46
                      str. 475
                      "W dniu 30 października 44 r. zostali otoczeni w stodole w kol Dąbia Stara W gminie Ryki, żołnierze BCh: Marian Warowny ps. „Lisek", Henryk Zaręba „Bolszecki", Bronisław Pudło „Wiluś" i Jan Sokołowski „Ostatni". Gdy do wieczora nie wychodzili ze stodoły wojsko zaczęło strzelać, w wyniku czego stodoła stanęła w płomieniach. Pod osłoną dymu „Wiluś" i „Bolszecki" uciekli do zagajnika, natknęli się jednak na przechodzących żołnierzy. Zaręba zginął na miejscu, a Bronisławowi Pudle udało się uciec Jan Sokołowski został aresztowany i wywieziony do ZSRR."
                      No popatrz Marku jak ten wstrętny NSZ przebierał się z wojsko na usługach sowietów.
                      • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:56
                        Tak to jest jak ktoś chce walczyć o przegraną sprawę! Te "Andersy na białym koniu" i oczekiwanie III Wojny Światowej - wspomniałem NSZ bo to ta organizacja jest fetowana przez wszelkiej maści histeryków a tak jak już pisałem BCh to inna para kaloszy!
                        • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:58
                          Trzeba było wszystko co możliwe robić aby nie wprowadzono ustroju dla idiotów - nie udało się - szkoda - blisko małpy spadliśmy przez to.
                          • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:00
                            Masz rację nie ważne ilu ludzi by zginęło Byle tacy jak Ty ocalili to co jego,co nie?! Płaczesz bo "ustrój" Ci zabrał - nie płakali Ci ,którym dał - a ich była większość!
                            • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:03
                              Propaganda Marku - nam i Wam zabrał nic nie dał
                              • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:10
                                Wydaje Ci się!
                          • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:01
                            Znaczy się koło Boa?
                            • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:11
                              A tak coś jaśniej??!
                      • gejwazy.jebajlo Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 21.05.14, 12:58
                        Ten sam Pudło jako funkcjonariusz MO z kolegą Stoniem zostali zastrzeleni trzy lata później przez chłopaków od Orlika.
                        Poczytaj sobie wypociny Suleja w kontekście walki z określonym pomnikiem, dowiesz się np. że kryptokomunistami był bechowiec siedzący dwa razy w pace, w tym raz z KS oraz inny, dowodzący oddziałem partyzantki antykomunistycznej.
            • jopekpl Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:45
              marek_boa napisał:

              > Nie doszli by Jopuś! Mieli umowę z "Uncle Joe" ,że wszystko do Berlina jego! Ta
              > k się Roosevelt bał skośnookich ,że lał na to co się będzie działo w Polsce byl
              > e tylko "Joe" w 1945 roku pobawił się z Mikado w "a ku ku"! Co ciekawe obaj dot
              > rzymali słowa!
              > -Pozdrawiam!

              Marku nie oto chodzi co było ,a o to co gdyby było;-)
              • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:05
                No to można sobie pogdybać! Armia Czerwona zatrzymuje się na dawnych granicach z przed 17 września 1939 roku i nie idzie dalej podpisując separatystyczny pokój z Hitlerem! Czyli Niemcy od lutego 1944 mają wolnych mocy przerobowych jakieś 1,2-1,5 mln żołnierzy! Czy w tym momencie lądowanie w Normandii ma szanse powodzenia???!
                -Pozdrawiam!
                • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:07
                  Ale nie mają ropy i innych surowców. Nie mają bomby atomowej. Miasta leżą w ruinach.
                  • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:45
                    Dlaczego nie mają ropy?! Tą ,która była na froncie Wschodnim przecież oszczędzili a Rumunia nadal jest sojusznikiem i Ploeszti pracuje pełną parą! Jakoś nie przeszkadzały im te ruiny w walce!
                    • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:05
                      Mało. Większe bombardowanie Rumuni i po nich. Dlatego niemiecki czołgi miały silniki benzynowe bo benzyna może być syntetyczna.
                      • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:15
                        Bzdurzysz! Większych bombardowań było kilka ino trzeba było lądować w Połtawie - a skoro ta opcja jest nie dostępna to Ploeszti pracuje pełną parą i nie boi się nalotów - ciężkim bombowcom ciut-ciut zasięgu brakowało!
                        A i dla tego te silniki Maybach konstruował od 1936?! Wiedział ,że nie będzie ropy za kilka lat?!:)
                        • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:25
                          > Bzdurzysz! Większych bombardowań było kilka ino trzeba było lądować w Połtawie
                          > - a skoro ta opcja jest nie dostępna to Ploeszti pracuje pełną parą i nie boi s
                          > ię nalotów - ciężkim bombowcom ciut-ciut zasięgu brakowało!
                          Nie brakowało- pierwszy nalot na Ploesti był w 1943. Dolatywały do W-wy i wracały, a do Rumunii by ie doleciały? Problemem był własnie powrót, kiedy cała obrona plot postawiona jest w stan alarmu. No i zasięgu brakowało myśliwcom- stąd loty wahadłowe
                          • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 23:51
                            Okej - mój błąd - pamięć już nie ta a pisałem z głowy!
                            -Pozdrawiam!
                      • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:29
                        > Mało. Większe bombardowanie Rumuni i po nich. Dlatego niemiecki czołgi miały si
                        > lniki benzynowe bo benzyna może być syntetyczna.
                        A ropa nie? To czemu niemieckie rafinerie produkowały syntetycznego "diesla" ;-).
                        • wladca_pierscienii Re: Niemcy - syntetyczny "diesel" 13.05.14, 09:54
                          maxikasek napisał:

                          > > Mało. Większe bombardowanie Rumuni i po nich. Dlatego niemiecki czołgi mi
                          > ały si
                          > > lniki benzynowe bo benzyna może być syntetyczna.
                          > A ropa nie? To czemu niemieckie rafinerie produkowały syntetycznego "diesla" ;-
                          > ).


                          a niby z czego produkowali?
                          • maxikasek Re: Niemcy - syntetyczny "diesel" 13.05.14, 12:21
                            > a niby z czego produkowali?
                            wybiorcza.com/index.php?option=com_content&view=article&id=23:syntetyczny-diesel&catid=6:ciekawostki&Itemid=10
                            Np POlice w 1942 wyprodukowały 644 tys. ton oleju napędowego, w w 1943- 457 tys. ton.

                            A tu ciekawostka z dzisiejszych czasów- "ropa ze słomy" ;-)
                            wyborcza.biz/Firma/1,101618,11738368,Ropa_ze_slomy__pierwsza_taka_instalacja_na_swiecie.html
                • jopekpl Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 11:56
                  marek_boa napisał:

                  > No to można sobie pogdybać! Armia Czerwona zatrzymuje się na dawnych granicach
                  > z przed 17 września 1939 roku i nie idzie dalej podpisując separatystyczny pokó
                  > j z Hitlerem! Czyli Niemcy od lutego 1944 mają wolnych mocy przerobowych jakieś
                  > 1,2-1,5 mln żołnierzy! Czy w tym momencie lądowanie w Normandii ma szanse powo
                  > dzenia???!
                  > -Pozdrawiam!

                  Marku lądowanie by się odbyło;-) ino nie w tym samym terminie.Wojna potrwała by z rok dłużnej ,ale Niemcy by ja i tak przegrali.
                  Na Pacyfiku sytuacja była bez zmian,więc do sierpnia 1945r mamy tam pozamiatane , i cała machina wojenna tam skierowana jest przerzucana do europy w tym doświadczone w operacjach desantowych wojska piechoty morskiej,całe lotnictwo z setkami B-29 . Nie wiadomo jak na Niemców zadziałało by psychologicznie użycie Broni atomowej w Japonii. Być może jakieś niemieckie miasto tez by spłonęło w grzybie atomowym.
                  Nie mówiąc już o tym że sowieci być może po zatrzymaniu się na granicy polskiej nie skierowali swoich wysiłków już w 1944 w stronę Japonii , a to by przyspieszyło klęskę tego kraju o rok,i przerzucenie o ten rok sił amerykańskich z Pacyfiku do europy.
                  Tak marku że te 1,5 miliona dodatkowych niemieckich żołnierzy na niewiele by się zdało. wojska i sprzęt z Pacyfiku ,a przede wszystkim nieograniczone niczym zasoby w paliwo do tego sprzętu by to przeważyły.
                  A polska???? znalazła by się na tyłach tych działań , nie było by zniszczenia kraju, infrastruktury, i 3 letniej wojny domowej, powstania warszawskiego ,i socjalistycznej smuty.
                  Gospodarczo byśmy pewnie stali na o wiele wyższym poziomie niż dzisiaj, bo nie musielibyśmy po raz drugi odbudowywać gospodarki po 50 leciu wiecznego kryzysu gospodarki planowanej.
                  Dla nas same korzyści.
                  • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 12:25
                    > Gospodarczo byśmy pewnie stali na o wiele wyższym poziomie niż dzisiaj, bo nie
                    > musielibyśmy po raz drugi odbudowywać gospodarki po 50 leciu wiecznego kryzysu
                    > gospodarki planowanej.
                    > Dla nas same korzyści.
                    Niezupełnie. Te amerykanskie bombowce obracały by w perzynę także polskie miasta- idac za przemysłem. No i Niemcy zdążyliby wymordować znacznie więcej ludzi.
                    • jopekpl Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 12:59
                      maxikasek napisał:

                      > > Gospodarczo byśmy pewnie stali na o wiele wyższym poziomie niż dzisiaj, b
                      > o nie
                      > > musielibyśmy po raz drugi odbudowywać gospodarki po 50 leciu wiecznego kr
                      > yzysu
                      > > gospodarki planowanej.
                      > > Dla nas same korzyści.

                      > Niezupełnie. Te amerykanskie bombowce obracały by w perzynę także polskie miast
                      > a- idac za przemysłem. No i Niemcy zdążyliby wymordować znacznie więcej ludzi.

                      Tak się składa że przemysłu wielkiego u nas nie było, co najwyżej oberwały by porty i strefa COP. Wymordować więcej ludzi??? czy na pewno , w samej warszawie podczas powstania zginęło 250 tyś ludzi ,nie ma powstania nie ma tych ofiar, polska by była na głębokich tyłach wojny wiec gdyby oddziały partyzanckie ograniczyły działania ,nie było by działań odwetowych. no i przez nasze ziemie nie przechodzi niszczący front walk podczas których tez były pewnie znaczne ofiary w ludności cywilnej.Ich też by nie było. wiec nie wiem czy Niemcy by zdążyli nadrobić te "ofiary" mając perspektywa walk na zachodzie.
                      • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 13:15
                        Poza tym:
                        - co mieliby bombardować? Kopalnie? To nawet dziś jest awykonalne. Fabryki? W Niemczech szło im to jak krew z nosa. Bombardowali a produkcja rosła. Zresztą nic dziwnego. Bo fabryka to nie maszyny. Powiedzmy że masz halę fabryczną. A w niej 100 obrabiarek. Spada na nią bomba i niszczy, powiedzmy 60. I co? I nic. Odgruzowujesz, coś tam załatasz i ustawiasz 60 obrabiarek. Bo fabryka to pomysł jak coś w niej zbudować. Obrabiarki można zbudować. A pomysłu nie zbombardujesz. To już lepiej zbombardować elektrownię zasilającą te fabryki. Ale na to amerykanie wpadli w 43'. Rafinerie jako tako da się zniszczyć. I dlatego bombardowano miasta. Bo skoro nie da się zniszczyć fabryki to trzeba uderzyć w robotników.
                        - tyle że na terenie Polski nie było dużych niemieckich miast. No może Wrocław.
                        • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 14:08
                          Kolejny raz - POCZYTAJ coś najpierw! Radomska Fabryka broni, wytwórnia prochu w Pionkach, zakłady w Mielcu, zakłady remontowe w Warszawie - wymieniać dalej?! To ,że Niemcy przeprowadzili decentralizację przemysłu u siebie nie znaczy ,że zrobili tak w okupowanych krajach!
                          We Francji też nie było "Niemieckich miast" a bombowce hulały i bombiły wszystko co się nawinęło!
                          • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 14:27
                            To wymień te zbombardowane duże, francuskie miasta...
                            • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 15:48
                              szturminapor.blogspot.co.uk/2013/01/francja-pod-alianckimi-bombami-1940-1945.html
                              Tak ogólnikiem bo nie chce mnie się dużo pisać!
                        • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 19:53
                          > - co mieliby bombardować? Kopalnie? To nawet dziś jest awykonalne. Fabryki? W N
                          > iemczech szło im to jak krew z nosa. Bombardowali a produkcja rosła. Zresztą ni
                          > c dziwnego.
                          Produkcja rosła bo przemysł ropzarcelowano wśród dzielnic mieszkalnych i przerzucono na wschód. Ale był to już łabędzi śpiew- tak samo jak najwyższa od 1939 produkcja wozów pancernych na przełomie 1944/45- kosztem innych gałęzi. MOzna produkowac U-booty w Jeleniej Górze- ale w końcu i Jelenie wejdzie w zasięg bombowców. Tak jak i Czechy w 1945.
                          >Obrabiarki można zbudować.
                          Pod warunkiem, że ma się odpowiednie materiały i osprzęt. Przed wojną co bardziej skomplikowane obrabiarki Niemcy kupowali w USA. W 1940 Niemcy wykręcali się od dostarczenia zamówionych obrabiarek Japończykom. Inna sprawa, że "maleństwa" po 500 ton trudno było dostarczyć.
                          Bo skoro nie da się zniszczyć fabryki to trzeba uderzyć w robotników.
                          > - tyle że na terenie Polski nie było dużych niemieckich miast. No może Wrocław.
                          A co za problem zbombardować polskie miasta, gdzie przeniesiono by przemysł?
                      • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 13:31
                        Jopuś - skrót myślowy - "Niemcy przed wkroczeniem Armii Czerwonej próbują ewakuować obozy śmierci do "spokojniejszej" strefy czyli do Niemiec - w tym przypadku spokojniejszą strefą jest Polska czyli obozy ewakuowane z Niemiec przenoszą do Polski - miejsca jest mało, komory gazowe i piece pracowały by 24h na dobę!"
                        - Czemu mieli by nie zdążyć?! Przecież mają dodatkowy czas!
                        -Pozdrawiam!
                  • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 13:26
                    No lądowanie musiało By być w innym terminie - nie ma bata , bo i innej możliwości znalezienia się we Francji Brytyjczyków i Amerykanów raczej nie było - lądowanie we Włoszech raczej przemilczmy!
                    Znaczy się co do sierpnia?! ZSRR nie przystępuje do wojny z Japonią (bo po co???) czyli trzeba jeszcze coś zrobić z ponad milionem Japońskich żołnierzy w Mandżurii i Chinach , nie jest też powiedziane ,że Hirohito mając spokój i zapas w postaci Armii Kwantuńskiej podjął by decyzję o kapitulacji pomimo tych dwóch bombek (nie jest nawet powiedziane czy Amerykanie użyli by obu chcąc na przykład zachować więcej na Europę???) - więc nie ma żadnego przerzutu Marines bo trzeba zdobywać Japonię!
                    Masz rację w jednym - Polska została by na tyłach tych działań więc "fabryki śmierci" działały by nie do 1945 roku tylko do 1946 lub 1947 - ile istnień ludzkich by pochłonęły??! Uważasz ,że Amerykańskie bombowce bombardując Niemieckie zakłady przemysłowe w Polsce oszczędzały by miasta w ,których te zakłady były??!
                    -Pozdrawiam!
                    • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 13:46
                      Zapominasz o ważnych rzeczach. Po pierwsze - inwazja. Mogła odbyć się w dowolnym miejscu. Również na miękkim brzuszku Europy. Bałkanach. A tam jest bliżej do Warszawy niż z Normandii. I po drodze są złoża ropy. W zasadzie Normandia była złym wyborem. Są i inne możliwości. Południowa Francja. Francja był nieodkrytą kartą. Z jednej strony leżała na plecach. Z drugiej strony nie poszła z Hitlerem na ani na Anglię ani na ZSRR. Choć jej to proponowano. W rządzie zasiadali ludzie tacy jak Darlan - pół oficjalnie wrodzy Niemcom. No i miała duże w zasadzie wolne kolonie. Co do Japonii - Amerykanie planowali bodaj użyć gazu.
                      • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 14:13
                        No! Mogło się odbyć na Bałkanach - niestety Bałkany były obsadzone przez komunistycznza partyzantkę - trzeba by było współpracować z Tito!
                        No nie poszli na ZSRR
                        pl.wikipedia.org/wiki/Legion_Ochotnik%C3%B3w_Francuskich_przeciw_Bolszewizmowi
                        Tak jak Hiszpanie co nie?!
                        A Japończycy 100 milionów cywilów uzbrojonych w dzidy i piki! A co do broni B i C to Japończycy też mieli!
                        • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 14:20
                          Tyle że ja mam na myśli jeden legion a całą armię. Milion żołnierzy. To czyni różnicę. Co do Japończyków - i jak by ją przetransportowali? Znowu balonami?
                          • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 15:50
                            Nie ważne! Było tego od metra! A po co transportować?! To Amerykanie musieli by jakoś dostać się do Mandżurii! Głodem nie dali by rady ich wziąć! Bo chyba nie Twierdzisz ,że zostawili by milion uzbrojonych Japończyków na swoich tyłach?!
                            • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 15:58
                              Gaz z bombowców?
                              • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 16:37
                                Z kajaków odrzutowych!
                        • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 14:26
                          A Grecja, Rumunia i Węgry to pies?
                          • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 15:53
                            No Grecja - faktycznie czyli lądujemy na tysiącu wysp i wysepek?! Rozumiem ,że przez Węgry to flotylla desantowa Dunajem???! I Uważasz ,że Rumunia nie była by broniona???!
                            • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 15:59
                              Co ty bredzisz? To dlaczego Churchill chciał desantu w Grecji?
                              • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 16:37
                                Domyśl się! Gdzie były Brytyjskie kolonie i co robili Brytole w Iranie??!
                      • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 20:07
                        > Zapominasz o ważnych rzeczach. Po pierwsze - inwazja. Mogła odbyć się w dowolny
                        > m miejscu. Również na miękkim brzuszku Europy. Bałkanach.
                        JUż próbowano we Włoszech. Wyszła kicha. A w Jugosławii alianci mieliby nie tylko Niemców przeciw sobie ale i partyzantów Tito . Wprawdzie Hitler odrzucił propozycje Tity, ale w wypadku desantu zmieniłby zdanie pewnie.
                        Są i inne możliwości. Południowa Francja. Francja był nieodkrytą
                        > kartą. Z jednej strony leżała na plecach. Z drugiej strony nie poszła z Hitlere
                        > m na ani na Anglię ani na ZSRR.
                        Ale po Torch'u już nie było Vichy. I co ze wsparciem lotniczym? Z Algieru do Marsyli jest circa 1000 km- to już na granicy zasięgu myśliwców.
                        • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 20:26
                          maxikasek napisał:
                          A w Jugosławii alianci mieliby nie tyl
                          > ko Niemców przeciw sobie ale i partyzantów Tito . Wprawdzie Hitler odrzucił pro
                          > pozycje Tity, ale w wypadku desantu zmieniłby zdanie pewnie.
                          Przepraszam, ale gdzie ja napisałem o Jugosławii? A Grecja?

                          > Ale po Torch'u już nie było Vichy. I co ze wsparciem lotniczym? Z Algieru do Ma
                          > rsyli jest circa 1000 km- to już na granicy zasięgu myśliwców.
                          A z Malty?
                          • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 20:54
                            > Przepraszam, ale gdzie ja napisałem o Jugosławii? A Grecja?
                            A jak zamierzasz wyjść z tej Grecji (ELAS już pominę)? Zostawić sobie Jugosławię i GA E z dodatkowymi siłami z flanki?

                            > A z Malty?
                            Jakieś 1300 km
                    • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 20:00
                      > Znaczy się co do sierpnia?! ZSRR nie przystępuje do wojny z Japonią (bo po co?
                      > ??) czyli trzeba jeszcze coś zrobić z ponad milionem Japońskich żołnierzy w Man
                      > dżurii i Chinach , nie jest też powiedziane ,że Hirohito mając spokój i zapas w
                      > postaci Armii Kwantuńskiej podjął by decyzję o kapitulacji pomimo tych dwóch b
                      > ombek (nie jest nawet powiedziane czy Amerykanie użyli by obu chcąc na przykład
                      > zachować więcej na Europę???) - więc nie ma żadnego przerzutu Marines bo trze
                      > ba zdobywać Japonię!
                      Armia kwantuńska to mit w tym okresie. Juz dawno została wydrylowana przez wojnę w CHinach. A był sens atakowac JAponię? Po odcięciu od zasobów Azji mogli samuraje bambusy strugać. A USAAF ćwiczyć bombardowanie. A armię japońską skutecznei wiązałaby dozbrojona armia chińska.
                      Hirohito przyjął amerkańskie propozycje 10 sierpnia . Sowieci uderzyli 9 sierpnia. Miała niewielki wpływ na decyzje Japończyków.
                      • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 20:39
                        Taki całkiem "mit" Maksi to nie był! A ZSRR wojnę Japonii wypowiedział 8 sierpnia!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 21:06
                          > Taki całkiem "mit" Maksi to nie był! A ZSRR wojnę Japonii wypowiedział 8 sierpn
                          > ia!:)
                          Mit. AK stanowiła armię rezerwową i szkolną. Wszystko co się dało już dawno wysłano do CHin. 600 tys. ludzi, z czego 1/3 to miejscowi.Choć było kilka jednostek ktore biły się dzielnie (na japońską modłę) Masowe dezercje, brak możliwości reakcji na zmechanizowane oddziały sowieckie- Sowieci po prostu obeszli rejony umocnione (całkiem słusznie).
                  • kzet69 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 21.05.14, 21:29
                    Bajdurzysz Jopku, zatrzymanie się sowietów na linii 1939 i ich separatystyczny pokój z Niemcami oznaczałoby zerwanie ustaleń z Teheranu i co za tym idzie natychmiastowe wycofanie się USA z europejskiego teatru wojennego, za sprawą też jakiegoś rozejmu z Niemcami, dla USA najważniejszy był rejon Pacyfiku, nie Europa, i zostaliby Anglicy , Francuzi i ... Polacy sam na sam z osłabionymi ale wciąż groźnymi Niemcami, a wtedy.. nii byłoby bezwarunkowej kapitulacji III Rz... pzdr.
                    • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 21.06.14, 13:20
                      Brednie.
              • azyata Co do gdybania: 13.05.14, 14:01
                Co dawałoby Stalinowi w 1944 zatrzymanie RKKA na granicy z 17 września 1939?
                • marek_boa Re: Co do gdybania: 13.05.14, 15:54
                  No nie wiem! Padła teza ,że gdyby ACz nie wyzwoliła Polski to zrobili by to raz-dwa Amerykanie!
                  -Pozdrawiam!
                  • sjs2011 Re: Co do gdybania: 13.05.14, 19:59
                    Za to całkiem dobrze się trzyma teza, że bez współpracy Stalin - Hitler nie trzeba by było nas "wyzwalać"
                    • marek_boa Re: Co do gdybania: 13.05.14, 20:42
                      No ba! Nie Dodałeś ,że jest to prawicowa teza tych ,którzy widzieli by Polskę w sojuszu z Hitlerem atakującą ZSRR! Czyli taka masochistyczna tęsknota do kolejnej przegranej wojny co by nie było trzeba naciągać historii ,że przegraliśmy II WŚ!
                      • antyk-acap Re: Co do gdybania: 13.05.14, 20:44
                        Czyli mizianko Czerwonoarmistów z Wermachtem na moście w Brześciu to fotoshop?
                    • azyata Jakie inne możliwości 13.05.14, 21:09
                      Miał Stalin w 1939 zamiast taktycznego i tymczasowego (ale zbrodniczego, nie ulega żadnej wątpliwości) sojuszu z Hitlerem?

                      Każda inna opcja zakładał jedynie trwanie status quo, którym nie był zainteresowany.

                      Sojusz Polski z Niemcami w 1939, skierowany przeciw Sowietom, też prowadziłby do wojny

                      Polska (całkiem słusznie) obawiała się sojuszu z Sowietami. Oznaczałby on utratę niepodległości, co najwyżej jakiś quasi-PRL.

                      Neutralność Sowietów wobec wojny niemiecko-polskiej i tak by tej wojnie nie zapobiegła.
    • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:26
      Może na temat BCh to się Stefan nie Wypowiadaj?!
      • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:46
        A czemuż to Marku czemuż?
        Bo po wojnie komuniści przypisali sobie dużą część akcji wykonanych podczas okupacji przez BCH na swoje konto?
        Ładnie to opisał Tadeusz Piesio w książce "Historia Ruchu Ludowego w powiecie garwolińskim 1864-1949"
        Jest i o metodach wprowadzania ustroju dla idiotów i o trzy razy większych kontyngentach niż za Niemca i zabójstwach, zabójstwach politycznych przeciwników komunizmu.
        Służę całymi fragmentami dla odświeżenia pamięci bo zakładam, że kto jak kto ale ty Marku musiałeś coś na ten temat słyszeć- nieprawdaż panie Sułku?
        • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 19:58
          i o trzy razy większych kon
          > tyngentach niż za Niemca
          Tak a z którego okresu? ;-) Bo o ile na początku wojny były niewielkie, to od 1942 wynosły 60% zbiorów dla dystryktu warszawskiego. W to że komuniści ściągali 180% - nie uwierzę ;-)
          • antyk-acap Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:08
            Komuniści brali 100%
          • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:24
            str. 470
            "Na zniszczoną okupacją i działaniami wojennymi wieś spadł obowiązek żywienia stacjonujących wojsk. Podobnie jak okupanci niemieccy, wojskowe władze radzieckie wspomagane przez administrację polską podległą PKWN, nakładały na rolników kontyngenty w naturze, a w wypadku opieszałego ich wykonywania wysyłane były ekspedycje karne. Na Zjeździe chłopskim w Mińsku Mazowieckim w dniu 15 grudnia 1944 r. Leon Lutyk w swym wystąpieniu „zarzucał, że kontyngenty, które bierze Czerwona Armia są trzy-czterokrotnie większe od niemieckich". Stan taki utrzymał się długo po zakończeniu wojny. Świadczenia te zostały zniesione dopiero w czerwcu 1946 r. Ich realizacja przebiegała z wielkimi oporami. Plan dla powiatu garwolińskiego na 1945 r. wynosił 786 ton zbóż i 594,6 ton ziemniaków. Do 1 listopada wykonano 10,7% planu dostaw zbóż i 5% planu dostaw ziemniaków.7 Zachowane pismo wójta gminy Górzno do sołtysów z 4 listopada 1945 r. podaje, że na gminę tę była już wyznaczona ekspedycja, lecz na prośbę wójta została odroczona. Do listopada gmina ta dostarczyła 9% planowanych dostaw zboża i 3% zie¬mniaków. Pismo oznajmiało, że jeśli do 10 listopada nie zostaną zrealizowane do¬stawy w 50%, nastąpią aresztowania, jak to miało miejsce w innych gminach.8 Powyższe fakty świadczą, że sytuacja materialna wsi po wyzwoleniu nie uległa poprawie, a odbudowa zniszczonych gospodarstw przebiegała powoli, ze względu na duże obciążenia i chaos gospodarczy, jaki panował jeszcze długo po wyzwoleniu."
            Koryguję więc nie dwa- trzy ale trzy- cztery razy większe
            • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:05
              > Koryguję więc nie dwa- trzy ale trzy- cztery razy większe
              Nie wierz nigdy chłopu- jak nie skłamie nie zaśnie spokojnie;-)
              Plan dla p
              > owiatu garwolińskiego na 1945 r. wynosił 786 ton zbóż i 594,6 ton ziemniaków.
              Kontyngenty dla Garwolina za 1943 ziemniaki- planowane 400 tys ton- wykonano 100,8%

              Z raportu gminy Garwolin za 1945:
              "Gmina dostarczyła w ramach kontyngentów 142 559 kg zboża, 125 247 kg ziemniaków i 2570 kg roślin strączkowych jadalnych. Te ilości spełniły 43% normy kontyngentu zbożowego i 32% wymiaru kontyngentu ziemniaków. "
              www.garwolin-gmina.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=374&Itemid=59
              Nijak nie zgadza się w liczbami przytoczonymi przez Ciebie.
              • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:08
                Raporty z tamtego okresu są warte nie za wiele...
                • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:18
                  > Raporty z tamtego okresu są warte nie za wiele...
                  Żartujesz. Prędzej Twoja książka jest neiwiele warta. Raport składany wyższej władzy z konsekwencją wizyty UB, gdyby dane się nie zgadzały- kto by kłamał? Zwlaszcza że weryfikacja tego jest prosta.
              • wladca_pierscienii 400 tysięcy ton ziemniaków ? 13.05.14, 08:07
                maxikasek napisał:

                > > Koryguję więc nie dwa- trzy ale trzy- cztery razy większe
                > Nie wierz nigdy chłopu- jak nie skłamie nie zaśnie spokojnie;-)
                > Plan dla p
                > > owiatu garwolińskiego na 1945 r. wynosił 786 ton zbóż i 594,6 ton ziemnia
                > ków.
                > Kontyngenty dla Garwolina za 1943 ziemniaki- planowane 400 tys ton- wykonano
                > 100,8%
                >

                ziemniaki: 400 tysięcy ton ?

                a ile powiat garwoliński obecnie produkuje ziemniaków
                (przy stosowaniu nawozów sztucznych i środków ochrony roślin,
                czego w czasie wojny nie było)

                PYTAM BO NIE WIEM
                • maxikasek Re: 400 tysięcy ton ziemniaków ? 13.05.14, 12:12
                  > ziemniaki: 400 tysięcy ton ?
                  Przepraszam- 400 ton- myślałem o kg a napisałem tony.
        • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:17
          Nie muszę cytować żadnych książek znając stosunki BCh - AK z pierwszej ręki z okolic Lipska! Dziwnym trafem większość BCh-owców po wojnie zostawała milicjantami!
          Nie pani Elizo!
          • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:25
            Nie znam takich przypdków
            • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:58
              A ja znam! Z mojej rodziny i mojego miasta!
              • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:01
                Jeden przypadek znasz - to tak trochę mało aby uogólniać na cały kraj
                • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:18
                  Przypadków a raczej norm było mnóstwo cytrynowa siła w całej Polsce! To ,że znam takie osobiście to tylko potwierdza!
          • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 20:39
            str. 474
            "23 Na przełomie sierpnia i września zostali aresztowani bracia Osińscy Stefan ps. „Oksza" i Władysław ps. „Robert". Byli oni więzieni na zamku w Lublinie. 10 listopada odbyła się rozprawa sądowa. Zespołowi sądowemu przewodniczył por. Michał Fran-kowski, a w jego skład wchodzili: ppor. Władysław Michniewski, ppor. Ste¬fan Wolski. O tym że skład sędziowski nie zadawał sobie trudu by oskarżo¬nym udowodnić jakąś winę świadczy uzasadnienie wyroku jednobrzmiące dla obydwu sądzonych, w którym czytamy: „do dnia 31 sierpnia 1944 r. był członkiem nielegalnej organizacji BCh, tj. organizacji dążącej do usunięcia ustroju demokratycznego, przy czym działalność jego przejawiała się w kontaktowaniu z działaczami nielegalnej organizacji „Borutą" i „Wacławem" oraz w redagowaniu odezw, nawołujących do nieuznawania Naczelnych Władz państwowych i nie poddawania się ich zarządzeniom. „15 listopada 1944 r. wyrok zatwierdził gen. dyw. Zygmunt Berling, a 20 listopada wyrok został wykonany. Na protokółach z wykonania wyroków obok nazwiska prokurato¬ra Wojskowego Garnizonu Lubelskiego mjr. Józefa Łucewicza, komendanta więziennego Alojzego Stolarza, ks. Kupsza, jako dowódca plutonu egzekucyjnego figuruje Antoni Dalecki. Oto co pisze o nim Jerzy Śląski: „Wszystkich kolejno zabijał strzałem w tył głowy podpisujący się jako „dowódca plutonu egzekucyjnego" funkcjonariusz UB Antoni Dalecki, którego nazwisko też warto upamiętnić."
            - Michał Bober z Damianowa pełnił funkcję komendanta posterunku M.O. w Sobolewie. W początkach września 1944 r. przybył na posterunek szef Urzędu Bezpieczeństwa z Garwolina Józef Światło i oznajmił, że od tej pory komendantem zostanie niejaki Józef Kuchnio a Bober jego zastępcą. 17 września 1944 r. Bober został aresztowany i wywieziony na Sybir. Do kraju wrócił w 1956 r.25
            - Na przełomie września i października 1944 r. został aresztowany i poddany przesłuchaniom przez NKWD były dowódca II plutonu w oddziale partyzanckim „Wilka" - „Boruty" - Stanisław Więckowski ps. „Lizdejko". Udało mu się uciec z rąk oprawców. Jak pisze w swej relacji: „dalszy pobyt na wolności stal się problematyczny. Zdecydowałem się ochotniczo wstąpić do wojska. Od tego czasu zerwałem wszelką łączność z przeszłością i zataiłem swoją działalność konspiracyjną i ucieczkę z rąk NKWD. Jednak w czasie służby wojskowej udowodniono mi szczegóły z tego okresu."
            - O tym że służba wojskowa nie zawsze dawała schronienie przed aresztowaniem i wysyłką do łagrów świadczy inny przykład. W czasie służby w wojsku został aresztowany żołnierz oddziału partyzanckiego Roman Dzięcioł ps. „Łuska"
            cdn
            • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:16
              > "23 Na przełomie sierpnia i września zostali aresztowani bracia Osińscy Stefan
              > ps. „Oksza" i Władysław ps. „Robert". ...
              Osińscy byli członkami BCh? Obaj należeli do AK, a "Oksza" był komendantem PKB w Garwolinie.
              • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:25
                Zginęli jak członkowie nielegalnej organizacji BCH a więc dla sądy nie miało to znaczenia czy akowcy czy bechowcy
                A jeśli to byli akowcy to uważasz że sąd miał prawo...?
                • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 21:28
                  Nie chodzi o to. Wszędzie są przedstawiani jako żołnierze AK, nie wspomina się o ich bechowskim rodowodzie (obaj urzędnicy). Zresztą widziałeś ich akt oskarżenia? Bo gdzie indziej cytują że skazano ich za druk i kolportaż ulotek nawołujący do łamania zaleceń nowej władzy.
                  • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 22:04
                    bndziorów trzeba było eliminować.
                    np. w 45 roczku w lublinie, BOHATEROWIE Z AK zamordowali LEONA FELDHENDLERA- człowieka który cudem ocalał podczas powstania w sobiborze. było jednym z głównych organizatorów UCIECZKI Z SOBIBORU.
                    po wyzwoleniu lublina organizował ocalałym z holocaustu żydom pracę- zapewniał srodki do zycia.

                    ot tacy to byli BOHATEROWIE.

                    ŻE o kurasiu-OGNIU nie wspomnę..
                    • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 12.05.14, 22:12
                      Przeżycie Sobiboru nie uprawniało do mordowania akowców.
                      Żyd który odszedł od wiary ojców swoich nie zginał jako Żyd tylko jako komunista.
                      Iwanie Iwanowiczu czemu używasz ksywki z westernów - nie możesz z propagandówek sowieckich?
                      Nawet Wołk by lepiej pasowało
                      • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 07:11
                        człoiweczku-czy ty wiesz o czym piszesz??????nikt ,nigdy nie stwierdził że feldhendler był komunistą.
                        a tak poważnie-... zginął jako komunista....cóż bandyci z ak przytznali sobie prawo do określania kto jest komunistą, KTO ODSZEDŁ OD WIARY OJCÓW,to i wolno mu łeb upier...ć????więc spotkali się z tym samym Ze strony komunistów.
                        nie bój,nie bój-sprawcy tej zbropdni zostali ujęci, słusznie osądzeni i skazani na k.śmierci.

                        straśny zgrywus z ciebie z tem iwanem iwanowiczem.

                        używam takiej ksywki, bo, q...a, lubię.
                        a wolactwu gó... do tego.
                        • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 07:21
                          nie bój,nie bój-sprawcy tej zbropdni zostali ujęci, słusznie osądzeni i skazani na k.śmierci.
                          a twórcy ustroju dla idiotów zostali sami przez siebie skazani na życie w tym ustroju - no chociaż niektórzy wybrali Szwecję, USA, Wielką Brytanie a żaden nie wybrał Rosji...
                          Ot śmieszność
                          Możesz to Iwanie Iwanowiczu wytłumaczyć?
                          Jak po rosyjsku będzie chłopiec od krów?
                          Pastuch?
                          E za proste... musi być jakoś inaczej
                          Może Billy...
                          e też nie
                          • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 07:30
                            No i naturalnie-co cieszy, nie mtylko ci bandyci z ak zostali ukarani. jeszcze trochę z nich zostało skróconych o główki.
                            nie od rzeczy jest wspomnieć taki niemiecki film-"nasze matki, nasi ojcowie"-cóż- film fabularny, ale jakże pięknie pokazujący bohaterstwo tej firmy w stosunku do żydów.
                            o tym wolacxtwo woli nie wiedzieć, a jak już wie ma argument-BYŁ KOMUNISTĄ.
                            • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 09:00
                              Nie jesteś synem Humera bo akurat syna znam więc czyim synem jesteś Iwanie Iwanowiczu?
                              "Adam Humer urodził się w 1917 r. w Camden w USA jako Adam Teofil Umer, w polsko-żydowskiej rodzinie Otylii i Wincentego. W bezpiece dochrapał się stanowiska wicedyrektora Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i stopnia pułkownika.

                              Ojciec Wincenty został zabity z wyroku Polskiego Państwa Podziemnego 31 maja 1946 r. w Kmiczynie na Lubelszczyźnie, gdzie jako przedstawiciel nowej komunistycznej władzy przeprowadzał reformę rolną i agitował za referendum ludowym. Wtedy wyroki śmierci wydano również na Adama i jego brata Edwarda, nie zostały one jednak wykonane. Adam miał jeszcze dwie siostry: Wandę i Henrykę Umer - również komunistyczne działaczki PPR.

                              Już w czasie studiów Adam Umer wstąpił m.in. do Komunistycznego Związku Młodzieży Zachodniej Ukrainy, co po 1944 r. zaprowadziło go - w sposób dla funkcjonariuszy komunistycznych naturalny - do PPR i PZPR. Przed wojną był zaangażowany w zamachy na urzędników państwowych II Rzeczpospolitej, żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego. Nie trzeba chyba dodawać, że była to działalność jednoznacznie antypolska. "

                              Pochwalisz się swoim ojcem?
                              • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 09:10
                                stary- że też chciało ci się szukać mojego drzewa genealogicznego.

                                co najpiękniejsze- z wyroku WOLSKIEGO PAŃTSWA PODZIEMNIEGO- paru bandziorów se wydawało wyroki.bo reformę rolną prz3eprowadzał.sędzią w wolskim państwie podziemnytm był też niejaki ogień-kuraś.
                                to i nic dziwnego ze mateńka komuna robiła im kęsim. a wnusiowie mają pretensje do garbatego że ma proste dzieci.

                                z chwaleniem się moim papciem poczekam do momentu gdy ty pochwalisz się swoim-wszak to ty rzuciłeś rękawicę w temacie ojców.
                                • sjs2011 Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 09:14
                                  "Katowany w śledztwie as polskiego lotnictwa, Stanisław Skalski, zapamiętał: "Wszedł z różnego kalibru gumami major Szymański. Midro, Szymański, Serkowski i Humer znęcali się nade mną. Bity od pięt do głowy straciłem poczucie czasu. Nagi znalazłem się w odchodach karceru". "

                                  Jest w tym gronie?
                                  • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 09:19
                                    twój jako ordynans bandziora kurasia???
                                  • marek_boa Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 13:46
                                    Za "wczesnej" komuny bity, poniżany , za "późnej" bohater jako Polski żołnierz walczący z Nazistami - zmarł w BIEDZIE w "wolnej Polsce" bo już nie był potrzebny - wszak można sobie gębę nazwiskiem wycierać i przyznawać "renty specjalne" byłym styropianowcom (Alias "Sweterkowiec") bo "nie mają za co żyć" a bohaterów i ludzi mieć w du..e co nie Stefan?!
                    • maxikasek Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 12:10
                      np. w 45 roczku w lublinie, BOHATEROWIE Z AK zamordowali LEONA FELDHENDLERA- cz
                      > łowieka który cudem ocalał podczas powstania w sobiborze. było jednym z głównyc
                      > h organizatorów UCIECZKI Z SOBIBORU.
                      > po wyzwoleniu lublina organizował ocalałym z holocaustu żydom pracę- zapewniał
                      > srodki do zycia.
                      Co ciekawe podczas procesu UB nie oskarżyła sprawców o jego śmierć. Być może sami go zabili- tak jak Rosjanie męża Wasilewskiej- za co CHruszczow potem ją przepraszał. A być może przez zwykłych bandytów, w tamtych czasach zamordowano wieli Żydów. Feldhendler był po ucieczce żołnierzem AK.
                      • billy.the.kid Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 13.05.14, 12:47
                        być może. skądinąd fakt ze sadem polski podziemnej był k-dant ak coś mówi o tej firmie.
                      • wladca_pierscienii Re: śmierć Leona Feldhendlera 04.06.14, 21:26
                        maxikasek napisał:

                        > np. w 45 roczku w lublinie, BOHATEROWIE Z AK zamordowali LEONA FELDHENDLERA- c
                        > z
                        > > łowieka który cudem ocalał podczas powstania w sobiborze. było jednym z g
                        > łównyc
                        > > h organizatorów UCIECZKI Z SOBIBORU.
                        > > po wyzwoleniu lublina organizował ocalałym z holocaustu żydom pracę- zape
                        > wniał
                        > > srodki do zycia.
                        > Co ciekawe podczas procesu UB nie oskarżyła sprawców o jego śmierć. Być może s
                        > ami go zabili- tak jak Rosjanie męża Wasilewskiej- za co CHruszczow potem ją pr
                        > zepraszał. A być może przez zwykłych bandytów, w tamtych czasach zamordowano wi
                        > eli Żydów. Feldhendler był po ucieczce żołnierzem AK.

                        opcje alternatywne:
                        1)
                        Leon Feldhendler próbował bronić (może zasłonić własnym ciałem?)
                        Hersza Blanka (a komunistom była jego śmierć zupełnie obojętna)

                        2)
                        Leon Feldhendler rozpoznał któregoś z zamachowców
                        (a komunistom była ich śmierć zupełnie obojętna)
                        • wladca_pierscienii Re: śmierć Leona Feldhendlera 20.06.14, 15:08
                          > opcje alternatywne:
                          > 1)
                          > Leon Feldhendler próbował bronić (może zasłonić własnym ciałem?)
                          > Hersza Blanka (a komunistom była jego śmierć zupełnie obojętna)
                          >
                          > 2)
                          > Leon Feldhendler rozpoznał któregoś z zamachowców
                          > (a komunistom była ich śmierć zupełnie obojętna)
                          >
                          >

                          w uzupełnieniu:
                          Stanisław Gustaw Jaster pseudonim „Hel”
                          uciekinier z Auschwitz (zdaje się etniczny Polak)
                          pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Jaster
                          dostał wyrok śmierci od Armii Krajowej
                          pod zarzutem zdrady, wyrok wykonano
                          chociaż jak to opisują w Wikipedii - wina wcale nie jest oczywista
                          • maxikasek Re: śmierć Leona Feldhendlera 21.06.14, 12:48
                            Cała ta ucieczka była tak nierzeczywista, że zbudziła podejrzenia. FAkt, że Jaster sie przyznał, ale akumulatorem na jajach każdy się przyzna.
                            • wladca_pierscienii Re: ucieczka Stanisława Jastera 22.09.14, 22:42
                              maxikasek napisał:

                              > Cała ta ucieczka była tak nierzeczywista, że zbudziła podejrzenia. FAkt, że Ja
                              > ster sie przyznał, ale akumulatorem na jajach każdy się przyzna.

                              Stanisłąw Jaster miał tatuzaż Auschwitz nr 6438

                              podobną skuteczną ucieczkę w przebraniu w niemieckei mundury
                              przeżył Jerzy Bielecki
                              forum.gazeta.pl/forum/w,539,129648511,130288643,Jerzy_Bielecki_i_Cyla_Cybulska.html
                              tatuaż Auschiwtz nr 243
                              jego nie oskarżano o współpracę z Niemcami


                              Tadeusz Borowski w jednym z opowiadać\ń z tomu
                              "Pożegnanie z Marią" wspomniał, że więźniowie
                              z bardzo niskimi numerami obozowymi
                              mieli wysoki status społeczny w obozie...


                              PS.
                              jutro we wtorek w TVP 2 o 22:55
                              będzie: "Portrety wojenne: Zdzisław Pacak-Kuźmiński"
                              powtórka w TVP Polonia w przyszły poniedziałek około 23:45
                              podczas ostatniej próby ucieczki wyszedł z oboz jenieckeigo
                              przez bramę przebrany za niemieckiego oficera i wyprowadził pięciu współwięźniów
                              miał przy sobie karabin z drewna pomalowany pastą do butów...
                              • wladca_pierscienii Re: ucieczka Stanisława Jastera cz. 2 29.09.14, 23:21
                                w Żółtym Tygrysku "Pięćdziesięciu z Dossel" autor
                                wspomina o ucieczce z obozu jenieckiego
                                jeden Polak przebrany w mundur niemiecki wyprowadził z obozu
                                6 kolegów - dotarli aż do Poznania
                                nie wymienił obozu ani nazwiska

                                albo jest to naśladowca Pacak-Kużmirskiego
                                albo zniekształcona ustna opowieść
                                o ucieczce Pacak-Kuźmirskiego

                                w innym Żółtym tygrysku autor opowiadał
                                że polski oficer z "jego" obozu
                                był bardzo podobny do niemieckiego oficera z obsługi obozu

                                przebrał się za tego Niemca i spróbował ucieczki
                                niestety Polak spotkał swojego niemieckiego sobowtóra
                                przed wyjściem z obozu i ucieczka się nie udała...


                                był kiedyś "Teatr Telewizji" pod tytułem
                                "Tajny współpracownik" - opowiadał autentyczną histrorię
                                donosiciela UB, tylko dane personalne donosiciela były zmienione

                                nastoletni chłopak zgodził się na współpracę z UB
                                (chyba na początku, by ratować swoją matkę ???)
                                był poza podejrzeniami, bo jednego jego brata aresztowało i
                                zamordowało UB czy KBW
                                drugi brat od czasó okupacji niemieckiej siedział w lesie

                                nastolatek spowodował dwie "wsypy"
                                po każdej wsypie UB zrobiło taki sprytny manewr
                                na torturach załamał się jeden partyzant i zgodził się na współpracę z UB
                                "bezpieka" wysyłała go na Ziemie Zachodnie
                                niby żeby chronić tego nowego agenta
                                ale faktycznie, aby zrzucić na tych partyzantów podejrzenia
                                poAKowskiej partyzantki, że oni spowodowali "wsypy"...

                                po tym nastolatka wysłąli na studia i z czasem zajął wysokie stanowisko
                                w ministerstwie Edukacji Narodowej...

                                myślę, że Niemcy celowo zrzucili podejrzenia na
                                Stanisława Jastera, by ochronić swojego prawdziwego
                                agenta...


                                PS.
                                "Portrety wojenne: Zdzisław Pacak-Kuźmirski"
                                powtórka w TVP Polonia dzisiaj o 23:45
                                • wladca_pierscienii Stanisław Jaster w TVP Historia 18.10.14, 12:46
                                  wladca_pierscienii napisał:

                                  >
                                  > myślę, że Niemcy celowo zrzucili podejrzenia na
                                  > Stanisława Jastera, by ochronić swojego prawdziwego
                                  > agenta...
                                  >

                                  no i zemścić się za skuteczną ucieczkę z Auschwitz...


                                  jutro w niedzilę o 19:45 i w piątek o 23:35
                                  będzie film dokumentalny "Jaster" (Polska 2012)
                                  z zapowiedzi wynika, że został skazany niesłusznie...

                                  jutro w niedzilę o 8:40 i w piątek o 19:30 będzie
                                  "Cafe Historia" odcinek 109 pt. "Jaster" (Polska 2014)
                                  • wladca_pierscienii Re: Stanisław Jaster w TVP Historia 02.11.14, 14:49
                                    w uzupełnieniu...
                                    rotmistrz Pilecki trafił do Auschwitz tym samym pociągiem co Stanisław Jaster

                                    rotmistrz Witold Pilecki miał tatuaż obozowy Auschwitz numer 4859
                                    i też zdołał uciec z tego obozu koncentracyjnego...


                                    za ucieczkę aresztowani zostali ojciec i matka
                                    (i chyba brat?) Stanisława Jastera
                                    do końca wojny zginęli w niemieckich obozach koncentracyjnych


                                    zarzut, że Jaster zdradził, bo nie znalazł się w kościele na ślubie...
                                    kilka innych osób z Osy-Kosy też się nie zjawiły
                                    w tym dowódca i zastępca dowódcy, oraz...
                                    Aleksasnder Kunicki pseudonim "Rayski" - wielki oskarżyciel Jastera...
                                    "Rayski" w dniu "wsypy" ok. godziny 18:00 pzy Al. Szucha
                                    miał znaleźć kobietę (której nie wymieniłą z nazwiska)
                                    którą Gestapo wypuściło, a ta miała wskazać, że selekcji aresztowanych w kościele miała dokonywać kobieta,
                                    a nie "mężczyzna średniego wzrostu, śniadej cery i ciemnych wosów"


                                    ucieczka z samochodu Gestapo jest możliwa
                                    na tylnym siedzeniu usiadło 2 Niemców i 2 aresztowanych Polaków
                                    "Wiktor" mógł wziąść na siebie szarpaninę z jednym Niemcem,
                                    a drugiego Jaster mógł sam (195 cm wzrostu, wysportowany)
                                    wypchnąć z samochodu
                                    postrzał z bliska z pistoletu mógł jak najbardziej powstać
                                    podczas szarpaniny w ciasnym samochodzie...


                                    obawiam się, że agentem niemiecki prawdopodobnie był
                                    Aleksasnder Kunicki ps. "Rayski"
                                    tak bardzo oskarżał Jastera "Hela"...

                                    po wojnie wydał książkę pod tytułęm "Cichy front"
                                    w którym dalej oskarżał Jasera o zdradę -
                                    nie sprawdzając po wojnie okoliczności ucieczki z Oświęcimia...
                                    • sjs2011 Re: Stanisław Jaster - może się przyda 02.11.14, 16:21
                                      Stefan DZIUBAK - urodzony w Żelechowie 2.07.1895 roku.Od około 1915 roku związany z Rębkowem, uczył w szkole, założył koło Młodzieży Wiejskiej "Wici". Założył straż pożarną.W Rębkowie do około 1925 roku. Aresztowany w 1940 roku, zwolniony z obozu 19 stycznia 1942 roku - dalsze jego losy nie są znane.
                                      Był więźniem Auschwitz numer 4759. Przewieziony został do obozu z transportem z Warszawy co było typowym dla aresztowanych w Garwolinie i okolicach. Najpierw więziono na Pawiaku a później wysyłano do obozu. Witold Pilecki był do Auschwitz przewieziony tym samym transportem i miał numer obozowy różniący się od tego którym został oznaczony Dziubak o sto.

                                      Przed wojną Stefan Dziubak utrzymywał kontakty z Rębkowem - po zwolnieniu z obozu i po wojnie nie był tam ani razu.
                                      Mam jego zdjęcie obozowe i ... nie wykluczone że było dwie osoby o tym samym imieniu i nazwisku
                                    • wladca_pierscienii Re: Stanisław Jaster w TVP Historia 31.01.15, 17:47
                                      w uzupełnieniu - Jaster miał tatuaż Auschwitz
                                      więc miał niesamowicie silną motywację,
                                      żeby uciec Gestapo


                                      a z samochodu gestapo uciekł też Jerzy Szajnowicz-Iwanow
                                      jest to chyba pokazane w filmie fabularnym "Agent numer 1"
                                      a już na pewno w książce Strumph-Wojtkiewicz: "Agent numer 1"
                                      • wladca_pierscienii Re: Jerzy Szajnowicz-Iwanow 31.01.15, 18:00
                                        Ps.
                                        w uzupełnieniu:
                                        Jerzy Szajnowicz-Iwanow to postać prawdziwa,
                                        nietety nie przezył II Wojny Światowej...
                              • wladca_pierscienii ucieczka: Stanisław Jaster i Kazimierz Piechowski 20.11.14, 19:36
                                dzisiaj o 23:15 w TVP REGIONALNA będzie film dokumentalny
                                "Ucieczka" (Polska 2006)
                                bohaterem filmu jest Kazimierz Piechowski więzień Auschwitz nr 918


                                uciekł między innymi ze Stanisławem Jasterem
                                po ucieczce wstąpił do AK

                                • wladca_pierscienii Re: ucieczka: Stanisław Jaster i Kazimierz Piecho 20.06.17, 09:58
                                  dzisiaj w TVP 2 o 23:20 i w niekodowanej satelitarnej TVP POLONIA o 23:45 i jutro w środę o 05:25
                                  będzie film dokumentalny "Wojna i miłość" (Polska 2016)
                                  bohaterem filmu jest Kazimierz Piechowski uciekinier z Auschwitz

                                  .........................................................

                                  dzisiaj w TVP 3 / TVP REGIONALNA o 14:15, 23:35 i 02:45
                                  będzie film dokumentalny "Uciekinier" (Polska 2006)
                                  bohaterem filmu jest Kazimierz Piechowski (tatuaż Auschwitz 918 )

                                  uciekł z Auschwitz ze Stanisławem Jasterem (tatuaż Auschwitz 6438), Józefem Lempartem (tatuaż Auschwitz 3419) i "Gieńkiem" (tatuaż ???)

                                  Stanisławem Jaster wszedł do czteroosobowej grupy ucieczkowej (4-osobowe "komando" robocze)
                                  ZAMIAST Zbigniewa Damaszewicza (tatuaż Auschwitz 260 ) - ten nie chciał uciekać, bo wiedział, że za karę Niemcy przysyłają do obozu rodzinę uciekiniera...

                                  Zbigniew Damaszewicz przeżył wojnę - i wziął udział w tym filmie dokumentalnym z 2006 r.

                                  --
                                  Skoro jest tak dobrze, to...
                                  to czemu jest tak źle ?
                                  • wladca_pierscienii Re: ucieczka: Stanisław Jaster i Kazimierz Piecho 20.06.17, 13:13
                                    "Gieniek" to Ukrainiec Eugeniusz Bendera (nr 8.502)
                                    wiadomosci.onet.pl/kiosk/przeklete-pieklo-auschwitz-ucieczka-o-ktorej-krazyly-legendy/lt9mb
                  • gejwazy.jebajlo Re: Zwycięstwo nad faszyzmem ... w Polsce? 21.05.14, 13:03
                    Może chodzi właśnie o to, że to byli urzędnicy, a Powiatową Delegaturą Rządu zawiadywał wiadomokto. Nie sądzę, aby PDR oddał PKB osobie niepewnej politycznie.
                    PS. Gdzieś mi mignęło, że w wyroku stało, że nie za BCh tylko za NSZ. Prawda to, czy komuś się pomerdały organizacje?
    • wladca_pierscienii radziecka komunistyczna definicja "faszystów" 13.05.14, 08:23
      sjs2011 napisał:

      > Z kim walczyła Armia Czerwona?

      > Więc z kim w końcu walczyli?

      lata 30-e i 40-e
      radziecka komunistyczna definicja "faszystów":
      "faszyści" to byli wszyscy ci, co nie byli
      rusofilami i komunistami (lub sympatykami komunizmu)

      w latach 30-ych Polacy z Komunistycznej Partii Polski
      nazywali Polaków z Polskiej Partii socjalistycznej "socjal-faszystami"

      • aardwolf_ge Re: radziecka komunistyczna definicja "faszystów" 22.06.14, 09:46
        Sprzeciwiam się mieszaniu pojęć rusofila i komunisty.
        Można być rusofilem antykomunistą tak samo jak germanofilem antynazistą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka