Dodaj do ulubionych

"Reparationen machen frei" - preludium do nazizmu?

25.08.17, 13:49
@gazeta.pl:
Na innym plakacie jest zdjęcie przerobionego napisu nad wejściem do obozu w Auschwitz. Zamiast "Arbeit macht frei" ("praca czyni wolnym") jest "Reparationen machen frei" ("Odszkodowania czynią wolnym").

say69mat:
Właściwie, jaki jest cel i sens odwoływania się do nazistowskich haseł, w rzeczywistości społecznej demokratycznego państwa??? I to w kampanii reklamowej mającej zwrócić uwagę na konieczność wypłaty reparacji wojennych na rzecz naszego kraju. Bezsprzecznej ofiary nazistowskiej agresji i nazistowskich zbrodni.
Z jednej strony, zadziwiająca jest lekkość, z jaką jej autorzy odwołują się do reguł obowiązujących w nazizmie. Realizując kampanię w iście nazistowskim stylu, czerpiąc natchnienie ze sposobu narracji obowiązującego w nazistowskiej propagandzie. Z drugiej, jaką to wolność mają - zamyśle autorów - gwarantować rzeczone reparacje??? Czy chodzi tu o wypłatę odszkodowań??? Czy intermezzo v/s powrót do systemu, który wykorzystywał zbrodnię jako narzędzie polityki społecznej??? Bo ... WOT formuje "miejskie" bataliony w Warszawie.

więcej:metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22273093,na-ulicach-warszawy-plakaty-reparationen-machen-frei-tworca.html?v=1&pId=45965916&send-a=1#opinion45965916;
więcej:www.defence24.pl/static_cache/d/652136,wot-formuje-miejskie-bataliony-w-warszawie.html
Obserwuj wątek
    • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 26.08.17, 20:39
      say69mat napisał:
      > Na innym plakacie jest zdjęcie przerobionego napisu nad wejściem do obozu w Aus
      > chwitz. Zamiast "Arbeit macht frei" ("praca czyni wolnym") jest "Reparationen m
      > achen frei" ("Odszkodowania czynią wolnym").


      Klasyczne odwołanie do pewnego niemieckiego hasła. :>

      say69mat napisał:
      > Właściwie, jaki jest cel i sens odwoływania się do nazistowskich haseł, w rzecz
      > ywistości społecznej demokratycznego państwa??? I to w kampanii reklamowej mają
      > cej zwrócić uwagę na konieczność wypłaty reparacji wojennych na rzecz naszego k
      > raju. Bezsprzecznej ofiary nazistowskiej agresji i nazistowskich zbrodni.


      Jesteś podręcznikowym przykładem dlaczego powinno się prowadzić konsekwentną i przemyślaną politykę historyczną. Polska nie była ofiarą ani nazistowskiej agresji ani nazistowskich zbrodni - agresji dokonali NIEMCY i zbrodnie popełniali NIEMCY. :>

      BTW - nie wiem czy znasz najnowszy kawał krążący na mieście:
      Naziści mieli w okupowanej Warszawie przejebane - ani iść do teatru, ani do kina, ani przejechać się po mieście tramwajem bo wszystko Nur für Deutsche...

      • gregor-47 Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 19:12
        buona_parte napisał:

        > Jesteś podręcznikowym przykładem dlaczego powinno się prowadzić konsekwentną i
        > przemyślaną politykę historyczną. Polska nie była ofiarą ani [i]nazistowskiej [
        > /i]agresji ani nazistowskich zbrodni - agresji dokonali NIEMCY i
        > zbrodnie popełniali NIEMCY. :>

        W pełni się zgadzam, tylko drobna uwaga - zbrodnie popełniali równie chętnie, a nawet w tym przewodzili, zwłaszcza jeśli chodzi o obozy koncentracyjne, AUSTRIACY . Nie zapominajmy o tym.
        • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 09:23
          gregor-47 napisał(a):
          > W pełni się zgadzam, tylko drobna uwaga - zbrodnie popełniali równie chętnie, a
          > nawet w tym przewodzili, zwłaszcza jeśli chodzi o obozy koncentracyjne, AUSTRIACY


          A to jest jakaś różnica? ;)
      • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 22:31
        @buona_parte napisał:
        > Jesteś podręcznikowym przykładem dlaczego powinno się prowadzić konsekwentną i
        > przemyślaną politykę historyczną. Polska nie była ofiarą ani nazistowskiej agresji ani nazistowskich zbrodni - agresji dokonali NIEMCY i
        > zbrodnie popełniali NIEMCY. :>
        >
        > BTW - nie wiem czy znasz najnowszy kawał krążący na mieście:
        >Naziści mieli w okupowanej Warszawie przejebane - ani iść do teatru, ani
        > do kina, ani przejechać się po mieście tramwajem bo wszystko Nur für Deutsc
        > he
        ...


        say69mat:
        Skoro się ... prosisz:
        wiki: ... en.wikipedia.org/wiki/List_of_Germans_who_resisted_Nazism. Mam do Ciebie pytanko, możeee chcesz obrazić ich pamięć??? Czy też chcesz obrazić całą masę Niemców, którzy nie mieli tego szczęścia aby doświadczyć uroków nazizmu, a na trwale zapisali się w annałach historii i kultury??? Jak np. JSB albo ... Hans Memling, Albrecht Dürer, Hieronim Bosch. Nie wspominając o Albercie Wielkim czy też o innej postaci ... Tomaszu à Kempis. Na marginesie JSB ... to Jan Sebastian Bach. Wyobraź sobie, że stajesz tête-à-tête z Marleną Dietrich i mówisz do niej ... ty nazistowska ... Myślę, że to spotkanie by ci się na trwale - wryło - w pamięć ;)))
        • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 23:01
          > say69mat:
          Mam do Ciebie pytanko, możeee chcesz obrazić ich pamięć???


          Niemcy wjechali mi do kraju, mordowali, palili i rabowali co się tylko dało.
          Myślisz, że po tym jak wyrżnęli miejscowe elity, spalili Warszawę, ukradli co się dało ich pamięć mnie cokolwiek obchodzi? :>

          say69mat:
          Czy też chcesz obrazić całą masę Niemców, którzy nie mieli tego szczęścia aby doświadczyć uroków nazizmu, a na trwale zapisali się w annałach historii i kultury??? Jak np. JSB albo ... Hans Memling, Albrecht Dürer, Hieronim Bosch. Nie wspominając o Albercie Wielkim czy też o innej postaci ... Tomaszu à Kempis. Na marginesie JSB ... to Jan Sebastian Bach. Wyobraź sobie, że stajesz tête-à-tête z Marleną Dietrich i mówisz do niej ... ty nazistowska ... Myślę, że to spotkanie by ci się na trwale - wryło - w pamięć ;)))


          No dobrze, ale czy to jakoś zmienia fakt, że Niemcy napadli na Polskę w 1939 i przez sześć lat posłali do piachu 6 mln obywateli RP? :>



          Tako rzecze Cysorz!

          -------------------
          czizus to stan umysłu... :>
          • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do ... 28.08.17, 10:01
            @buona_parte napisał:
            > No dobrze, ale czy to jakoś zmienia fakt, że Niemcy napadli na Polskę w 1939 i
            > przez sześć lat posłali do piachu 6 mln obywateli RP? :>


            say69mat:
            Wow ... robisz z siebie czy ze mnie ... idiotę??? Kto rządził Rzeszą, która dokonała agresji na Polskę??? Demokraci??? Socjaliści??? Czy Hitler i jego koncepcja polityki zredagowanej w tezach Mein Kampf??? Przecież Hitler uderzył na Polskę, kiedy spacyfikował wszelką opozycję wewnętrzną, odbudował siły zbrojne. Przez agentów wpływu spacyfikował Anglię i Francję, zagarnął Austrię i Czechosłowację. A teraz odpowiedz sobie na banalne pytanie, czy przerwie na spotkania w Białowieży, z nazistowskimi elitami. Nasze elity polityczne i wojskowe znalazły czas na krytyczną lekturę Mein Kampf???
            • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do ... 28.08.17, 11:03
              say69mat napisał:
              > Wow ... robisz z siebie czy ze mnie ... idiotę???


              Sam z siebie robisz idiotę. :>

              say69mat napisał:
              Kto rządził Rzeszą, która dok
              > onała agresji na Polskę???


              Marsjanie?...

              Rzeszą rządzili NIEMCY, kanclerzem był austriacki NIEMIEC, a Wehrmacht, służby bezpieczeństwa i nowa administracja składały się z NIEMCÓW. :>
              • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do ... 28.08.17, 12:00
                @buona_parte napisał:

                > say69mat napisał:
                > > Wow ... robisz z siebie czy ze mnie ... idiotę???

                >
                > Sam z siebie robisz idiotę. :>
                >
                > say69mat napisał:
                > Kto rządził Rzeszą, która dok
                > > onała agresji na Polskę???

                >
                > Marsjanie?...
                >
                > Rzeszą rządzili NIEMCY, kanclerzem był austriacki NIEMIEC, a Wehrmacht, służby
                > bezpieczeństwa i nowa administracja składały się z NIEMCÓW. :>


                say69mat:
                Ponieważ nazistowskie zbrodnie popełnione na ludziach, wykluczyły faktycznie tych osobników poza nawias rodzaju ludzkiego. Trudno mi jest uznać nazistów za ... Niemców. Po drugie, w Niemczech faktycznie rządziło ... Sicherheitsdienst des Reichsführers-SS. Każdy z Niemców, kto się nie zgadzał z tą opcją intelektualną miał trzy wyjścia ... emigrację, pionowanie w KL, dół z wapnem. A że nadludzie utożsamiali się z tzw Volksgemeinschaft, no cóż. W tej rzeczywistości możesz być jedynie Napoleonem albo ... Chrystusem. Ps ... poczytaj sobie LTI ... Lingua Terti Imperi, może zmądrzejesz.
                • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do ... 28.08.17, 22:08
                  say69mat napisał:
                  > Ponieważ nazistowskie zbrodnie popełnione na ludziach, wykluczyły faktycznie ty
                  > ch osobników poza nawias rodzaju ludzkiego


                  No to wreszcie jesteśmy zgodni - to co zrobili Niemcy w WW II wyklucza ich poza nawias cywilizowanych narodów.

                  say69mat napisał:
                  Trudno mi jest uznać nazistów za ..
                  > . Niemców.


                  To już Twój prywatny problem.

                  Anglicy i Amerykanie nie mieli takich dylematów.
                  Bombardowali Niemcy, a nie nazistów :>

                  Że o Rosjanach nie wspomnę. :>

                  say69mat napisał:
                  może zmądrzejesz.


                  Tobie to ewidentnie nie grozi. :>
                • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludium do ... 29.08.17, 01:07
                  say69mat napisał:


                  > say69mat:
                  > Ponieważ nazistowskie zbrodnie popełnione na ludziach, wykluczyły faktycznie ty
                  > ch osobników poza nawias rodzaju ludzkiego. Trudno mi jest uznać nazistów za ..
                  > . Niemców. Po drugie, w Niemczech faktycznie rządziło ... Sicherheitsdienst des
                  > Reichsführers-SS. Każdy z Niemców, kto się nie zgadzał z tą opcją intelektualn
                  > ą miał trzy wyjścia ... emigrację, pionowanie w KL, dół z wapnem. A że nadludzi
                  > e utożsamiali się z tzw Volksgemeinschaft, no cóż. W tej rzeczywistości możesz
                  > być jedynie Napoleonem albo ... Chrystusem. Ps ... poczytaj sobie LTI ... Lingu
                  > a Terti Imperi, może zmądrzejesz.


                  I tylko przypadkiem, przede wszystkim niemieccy badacze nie zastanawiają się ile procent niemieckiego społeczeństwa dało się uwieść Hitlerowi, lecz jak to sie stało że niemal całe społeczeństwo. Jak to się stało, że wszyscy - od profesora na Heidelbergu, po bawarską Gertrudę nie potrafiącą policzyć dalej niż do 20 - nagle zapałali niekłamaną i szczera miłością do Hitlera i byli zafascynowani głoszoną przez niego ideologią.
          • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:22
            Ale Rosjanie którzy wymordowali ładnych parę setek tysięcy Polaków oraz ograbili ze wszystkiego parę miliomów to juz ci zwisają ruski pachołku?
            • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 01:08
              wkkr napisał:

              > Ale Rosjanie którzy wymordowali ładnych parę setek tysięcy Polaków oraz ograbil
              > i ze wszystkiego parę miliomów to juz ci zwisają ruski pachołku?
              >


              A to jest wątek o Rosjanach?
              • czizus Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 11:58
                bmc3i napisał:

                > wkkr napisał:
                >
                > > Ale Rosjanie którzy wymordowali ładnych parę setek tysięcy Polaków oraz o
                > grabil
                > > i ze wszystkiego parę miliomów to juz ci zwisają ruski pachołku?
                > >
                >
                >
                > A to jest wątek o Rosjanach?


                Wątek nie jest o Rosjanach ale skoro wątek rozrósł się o reparacje, okupację niemiecką w Polsce , . . . . . etc. to warto zapytać - dlaczego PIS-owcy politycy ujadają na Niemcy, domagają się od Niemiec odszkodowań jak to ostatnio uczynił A. Mularczyk, a milczą n/t Rosji a to Rosja po 1945 r. decydowała o wszelkich rozliczeniach??

                A przecież to Rosja jest wrogiem a Niemcy sojusznikiem i w UE i w NATO. A może jest już odwrotnie?
                • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 12:19
                  czizus napisał:
                  > Wątek nie jest o Rosjanach ale skoro wątek rozrósł się o reparacje, okupację ni
                  > emiecką w Polsce


                  To drążymy temat niemiecki. :>
                  Ciekawostką jest perspektywa rozmaitych czizusów i ich post-historia. :>

                  czizus napisał:
                  a to Rosja po 1945 r. decydowała o wszelkich
                  > rozliczeniach??


                  Sugerujesz, że PRL nie był państwem suwerennym i deklaracja o zrzeczeniu się odszkodowań od Niemiec jest niewiążąca? :>
                  • czizus Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 12:42
                    buona_parte napisał:


                    >
                    > Sugerujesz, że PRL nie był państwem suwerennym i deklaracja o zrzeczeniu się od
                    > szkodowań od Niemiec jest niewiążąca? :>
                    >

                    Niczego nie sugeruję pachołku bo temat jakichkolwiek reparacji z tych czy innych powodów jest całkowicie zamknięty. A PIS-owskie wyważanie łomem otwartych drzwi mnie nie interesuje.
                    • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 13:18
                      czizus napisał:
                      > Niczego nie sugeruję pachołku bo temat jakichkolwiek reparacji z tych czy innyc
                      > h powodów jest całkowicie zamknięty.


                      Ale jednak wspierasz PiSowską tezę o tym, że PRL nie był suwerenny i zrzeczenie się reparacji jest niewiążące.

                      OMG, co za czizus... :>
        • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 23:13
          say69mat napisał:


          > say69mat:
          > Skoro się ... prosisz:
          > wiki: ... en.wikipedia.org/wiki/List_of_Germans_who_resisted_Nazism. Mam do Ciebie pytanko, możeee chcesz obrazić ich pamięć??? Czy też chcesz obrazić całą masę Niemców, którzy nie mieli tego szczęścia aby doświadczyć uroków nazizmu, a na trwale zapisali się w annałach historii i kultury??? Jak np. JSB albo ... Hans Memling, Albrecht Dürer, Hieronim Bosch. Nie wspominając o Albercie Wielkim czy też o innej postaci ... Tomaszu à Kempis. Na marginesie JSB ... to Jan Sebastian Bach. Wyobraź sobie, że stajesz tête-à-tête z Marleną Dietrich i mówisz do niej ... ty nazistowska ... Myślę, że to spotkanie by ci się na trwale - wryło - w pamięć ;)))


          To ze ta stronja jest dokładnie i cąłkowicie pusta, rzeczywiscie dobrze oddaje temat.
          Btw, całkiem jak von Stauffenberg, który chcial zabic Hitlera i nawet zginał za to, ale Polaków, chcial wszystkich do gazu.
          • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 09:20
            @bmc3i napisał:
            /.../> To ze ta stronja jest dokładnie i cąłkowicie pusta, rzeczywiscie dobrze oddaje
            > temat.
            > Btw, całkiem jak von Stauffenberg, który chcial zabic Hitlera i nawet zginał za
            > to, ale Polaków, chcial wszystkich do gazu.
            /.../

            say69mat:
            Po pierwsze, jeżeli link nie wchodzi wbij w przeglądarce hasło ... List of Germans who resisted Nazism. Po drugie, z jakiego źródła czerpiesz informacje o Stauffenbergu i komorach gazowych dla Polaków???
            • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 11:42
              say69mat napisał:

              > @bmc3i napisał:
              > /.../> To ze ta stronja jest dokładnie i cąłkowicie pusta, rzeczywiscie
              > dobrze oddaje
              > > temat.
              > > Btw, całkiem jak von Stauffenberg, który chcial zabic Hitlera i nawet zgi
              > nał za
              > > to, ale Polaków, chcial wszystkich do gazu.
              /.../
              >
              > say69mat:
              > Po pierwsze, jeżeli link nie wchodzi wbij w przeglądarce hasło ... List of Germ
              > ans who resisted Nazism. Po drugie, z jakiego źródła czerpiesz informacje o Sta
              > uffenbergu i komorach gazowych dla Polaków???

              Germans against Hitler. 20 July 1944, wystarczy? Z tego że był wierzącym i praktykującym nazistą, a chcial tylko uniknąc przegranej Niemiec, wiec zabic Hitlera, zakonczyc wojne na zachodzie, a na wschodzie rozprawic sie z ruskimi. Zas negocjucjac pokoj z zachodem, chcial utrzymac Granice Niemeic na wschodzie z 1914 roku. Tymczasem najażdzając Polske w 1939 mowil ze to kraj motłochu, który czuje się dobrze tylko pod batem. Tysiące jeńców wojennych posłuży nam dobrze w pracach rolniczych
              • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:25
                Jestem Polakiem i nie życzę sobie utożsamiania mojej polskości z wierzącymi i praktykującymi pisowcami.
                • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 22:15
                  wkkr napisał:
                  > Jestem Polakiem i nie życzę sobie utożsamiania mojej polskości z wierzącymi i p
                  > raktykującymi pisowcami.


                  Ja też jestem Polakiem i nie życzę sobie utożsamiania mojej polskości z głupcami, ale akceptuję fakt, że wśród nadwiślańskiej populacji są osobnicy słabsi intelektualnie albo takie czizusy jak Ty. :>
                • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 00:54
                  wkkr napisał:

                  > Jestem Polakiem i nie życzę sobie utożsamiania mojej polskości z wierzącymi i p
                  > raktykującymi pisowcami.
                  >


                  Chyba jednak nie możesz bez PiSu żyć bo jednego wątku nie możesz przeżyć, jak nie zaczniesz pisac o PiSie.
      • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:20
        Jesteś podręcznikowym przykładem dlaczego powinno się trzymać polityków jak najdalej od nauczania historii. Powtarzasz bezmyślnie za rządowymi propagandystami że agresji dokonali Niemcy i zbrodnie popełnili Niemcy i Niemcy małą płacić bo PRL nie był państwem suwerennym.
        Kompletnie zaś przemilczasz, podobnie jak rządowi propagandyści to, że w 1939 Polska została zaatakowana nie tylko przez Niemcy ale także przez ZSRR oraz Słowację. ZSRR nie dość że okupował większą część IIRP to jeszcze tę część zawłaszczył. Dodaj do tego jeszcze aneksje Wileńszczyzny przez Litwę.
        Dlaczego widzisz tylko winy Niemców, kompletnie zaś przemilczasz winy Sowietów oraz Słowaków i Litwinów?
        Masz klapy na oczach? Bo propagandyści PiSowscy robią to dlatego że PiS jest zinfiltrowany przez kremlowskie służby.
        • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 22:25
          wkkr napisał:
          > Kompletnie zaś przemilczasz, podobnie jak rządowi propagandyści to, że w 1939 P
          > olska została zaatakowana nie tylko przez Niemcy ale także przez ZSRR oraz Słow
          > ację. ZSRR nie dość że okupował większą część IIRP to jeszcze tę część zawłaszc
          > zył. Dodaj do tego jeszcze aneksje Wileńszczyzny przez Litwę.
          > Dlaczego widzisz tylko winy Niemców, kompletnie zaś przemilczasz winy Sowietów
          > oraz Słowaków i Litwinów?


          Bo to jest temat o niemieckich reparacjach, a nie o odszkodowaniach od Rosji.
          Nauczysz się kiedyś czytać ze zrozumieniem? :>

          wkkr napisał:
          > Masz klapy na oczach? Bo propagandyści PiSowscy robią to dlatego że PiS jest zi
          > nfiltrowany przez kremlowskie służby.


          Gdyby chodziło o infiltrację rządu RP przez kremlowskie służby wystarczyłoby utrzymanie PO przy władzy. :>
          • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 07:51
            To nie jest temat o reparacjach. Przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy post w tym wątku.
          • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 08:10
            Mój Boże. Ty naprawdę sądzisz że w pierwszym poście chodzi o reparacje?
            I że tego dotyczy ten watek?
            Jestem pewien, że nie przeczytałeś niczego poza tytułem wątku.
            Gdybyś to zrobił to głupot byś nie wypisywał.
            =========
            Tłumoku, wątek ten dotyczy wykorzystywania do celów propagandowych szyderczego napisu umieszczonego nad brama wejściowa do obozu koncentracyjnego a nie tego czy Niemcy mają płacić reparacje czy nie.
            Tylko głupocie założyciela wątku uniknąłeś kompletnej kompromitacji.
            • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 10:06
              wkkr napisał:
              > Tłumoku, wątek ten dotyczy wykorzystywania do celów propagandowych szyderczego
              > napisu umieszczonego nad brama wejściowa do obozu koncentracyjnego a nie tego c
              > zy Niemcy mają płacić reparacje czy nie.


              Dla porządku przypomnę, że temat reparacji do wątku wprowadziłeś Ty. :>
              Wcześniej nie było o tym mowy. :>

              wkkr napisał:
              > Tylko głupocie założyciela wątku uniknąłeś kompletnej kompromitacji.


              Co nie zmienia faktu, że Ty również - podobnie jak ten czizus say69mat - zaprezentowałeś swoją głupotę w całej krasie. :>
              • czizus Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 11:48
                buona_parte napisał:


                > wkkr napisał:
                > > Tylko głupocie założyciela wątku uniknąłeś kompletnej kompromitacji.

                >
                > Co nie zmienia faktu, że Ty również - podobnie jak ten czizus say69mat - zaprez
                > entowałeś swoją głupotę w całej krasie. :>

                Ni życzę sobie, żeby jakiś cuchnący ruski pachołek wycierał sobie mną gębę.

                A to twoje antyniemieckie ujadanie pachołku idealnie wpisuje się w kremlowską narrację psucia jedności UE, psucia stosunków polsko-niemieckich. Francja, Izrael, . . . . etc. jakoś poukładały sobie stosunki z obecnymi Niemcami a nam Polakom nie wolno?? Przecież Niemcy już rozliczyły się i to solidnie z II w.ś., więc po jaką cholerę po 70 latach od jej zakończenia wracać do tego tematu. Komuś przeszkadzają dobre polsko-niemieckie stosunki? Komu ruski pachołku??
                Obecne pokolenie Niemców nie ma nic wspólnego z Hitlerem, z II w.ś. z obozami, mordowaniem etc. Niemcy to dzisiaj fantastyczne, demokratyczne państwo a społeczeństwo niemieckie to oświecone, liberalne i tolerancyjne społeczeństwo otwarte na świat w tym na Polskę baranie kremlowski, więc po co to jątrzenie??? Dzisiaj Polska i Niemcy starają się budować wspólnotę interesów, wspólną Europę i wzajemne zaufanie. To jest ważne a nie to jątrzenie i wracanie do przeszłości ale tylko tej złej przeszłości. Polska ma 1000 - letnią historię stosunków z Niemcami i po za tymi 6 latami okupacji w czasie II w.ś. były to w zdecydowanej większości stosunki poprawne. Niemcy wojowały kiedyś głównie z Francją a Polskę niszczyli Szwedzi w dwóch wojnach. Ale w tych debilnych bolszewickich łbach najwdzięczniejszym tematem jest Hitler i jego dokonania, . . . . . . . . ! Te 6 lat a nie ten 1000!!
                No fakt, Rosja zawsze bała się jedności europejskiej a już w szczególności dobrych stosunków polsko-niemieckich, ale znalazła dobrych sojuszników w PIS-bolszewikach.


                Ps. Faszyzm, Hitler i jego polityka, jego dojście do władzy, okupacja w Europie i w Polsce, czy kondycja niemieckiego społeczeństwa w tamtych czasach zostały już dokładnie i wielokrotnie opisane więc takie uporczywe odgrzewanie tych już zjełczałych starych kotletów jest absurdalne i rodzi wiele pytań? A jedno zasadnicze - po co to wszystko?
                • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 12:11
                  czizus napisał:
                  > A to twoje antyniemieckie ujadanie pachołku idealnie wpisuje się w kremlowską n
                  > arrację psucia jedności UE


                  Kreml nigdy nie będzie psuł niemieckiej UE bo Berlin to najbliższy sojusznik Moskwy. :>

                  czizus napisał:
                  Przecież Niemcy już rozliczyły się i to solidnie z II w.ś., więc
                  > po jaką cholerę po 70 latach od jej zakończenia wracać do tego tematu. Komuś p
                  > rzeszkadzają dobre polsko-niemieckie stosunki?


                  No przecież dałem ci przykład ciołku jak wyglądają "dobre" polsko-niemieckie stosunki.
                  Niemcy usiłują nas ubabrać w swoje zbrodnie - nie doczytałeś? :>

                  czizus napisał:
                  > Obecne pokolenie Niemców nie ma nic wspólnego z Hitlerem, z II w.ś. z obozami,
                  > mordowaniem etc.


                  To fakt... Co taki Ahmed z Hamburga ma wspólnego z SS-Totenkopfverbände. :>

                  czizus napisał:
                  Polska ma 1000 - letnią historię stosunków z Niemca
                  > mi i po za tymi 6 latami okupacji w czasie II w.ś. były to w zdecydowanej więks
                  > zości stosunki poprawne.


                  Co dalej nie zmienia faktu, że 1 września 1939 do Polski wjechały niemieckie czołgi i to Niemcy palili ludźmi w piecach.

                  czizus napisał:
                  Faszyzm, Hitler i jego polityka


                  Wytłumacz mi co wspólnego mają ze sobą Hitler i faszyzm? :>

                  czizus napisał
                  > Ni życzę sobie, żeby jakiś cuchnący ruski pachołek wycierał sobie mną gębę.


                  Wybacz, ale... brzydziłbym się wytrzeć tobą usta.
                  Co innego zresztą też. :>
                  • czizus Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 12:52
                    buona_parte napisał:

                    > czizus napisał:
                    > > A to twoje antyniemieckie ujadanie pachołku idealnie wpisuje się w kremlo
                    > wską n
                    > > arrację psucia jedności UE

                    >
                    > Kreml nigdy nie będzie psuł niemieckiej UE bo Berlin to najbliższy sojusznik Mo
                    > skwy. :>
                    >
                    Sądzisz pachołku, że takie goebbelsowskie powtarzanie kłamstwa spowoduje, że to kłamstwo stanie się prawdą?? Ha!, ha! Pęknę ze śmiechu.
                    To tylko takie śmieszne marzenie Kremla.
                    Niemcom potrzebne są tylko rosyjskie surowce i Rosja nigdy nie wygrzebie się z zaszczytnej roli zaplecza surowcowego dla Niemiec ale i całej Europy. I na tym ten sojusz się kończy. Skończył się również eksport niemieckiego uzbrojenia do Rosji i to się już nie zmieni. Smutne co???
                    • gerlalt Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 12:57
                      Czizus ty jesteś żałosny...
                    • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 13:23
                      czizus napisał:
                      Ha!, ha! Pęknę ze śmiechu.


                      Zrób to wreszcie tylko dosłownie.
                      W ten sposób uda się wyeliminować z puli niepożądane geny. :>

                      czizus napisał:
                      > Niemcom potrzebne są tylko rosyjskie surowce i Rosja nigdy nie wygrzebie się z
                      > zaszczytnej roli zaplecza surowcowego dla Niemiec


                      Historia mówi coś wręcz przeciwnego, ale skąd taki czizus jak ty może o tym wiedzieć... :>


                      czizus napisał:
                      Smutne co???


                      Smutne jest to, że cały czas raczysz nas płodami swoich dwóch zwojów. :>
        • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 09:44
          wkkr napisał:
          Powtarzasz bezmyślnie za rządowymi propagandystami
          > że agresji dokonali Niemcy i zbrodnie popełnili Niemcy


          Hmm...
          Kto w takim razie najechał nas 1 września 1939 i posłał do piachu miliony obywateli RP przez kolejne lata?
          • gerlalt Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 10:07
            Sami się kutwa najechaliśmy :) A byłbym zapomniał napadli nas Komuniści z Komunizmowa :) Ha ha dobra jest ta nowo mowa ;-P
          • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 13:29
            23 sierpnia 1939 mówi ci to coś ruski pachołku?
            Pewnie nie, dlatego oświecę ciebie.
            Tego dnia Hitler uzgodnił ze Stalinem rozbiór Polski.
            Tego dnia wybuch wojny został przesądzony!
            ====
            Dlaczego, do qrwy nędzy, przemilczacie rolę Rosjan?
            Rosjanie są tak samo odpowiedzialny za wybuch wojny jak Niemcy!
            Niestety, z jakiś nie pojętych przyczyn PiS i jego propagandyści kompletnie to przemilczają....

            buona_parte napisał:

            > wkkr napisał:
            > Powtarzasz bezmyślnie za rządowymi propagandystami
            > > że agresji dokonali Niemcy i zbrodnie popełnili Niemcy

            >
            > Hmm...
            > Kto w takim razie najechał nas 1 września 1939 i posłał do piachu miliony obywa
            > teli RP przez kolejne lata?
            >
            >
            • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 15:44
              wkkr napisał:
              > 23 sierpnia 1939 mówi ci to coś ruski pachołku?
              > Pewnie nie, dlatego oświecę ciebie.
              > Tego dnia Hitler uzgodnił ze Stalinem rozbiór Polski.
              > Tego dnia wybuch wojny został przesądzony!


              To jeszcze raz bo widzę, że nie dotarło - kto dokonał agresji na polske 1 września 1939 roku? :>
            • gerlalt Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 18:02
              Cóż targowali się długo i zawzięcie. Hitler dał Stalinowi wiecej niż Anglosasi to i negocjacje wygrał. Tyle kutwa znaczyliśmy, że handlowali naszymi ziemiami jak swoimi. I tym kupili Stalina.
    • stary_chinczyk Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 26.08.17, 20:55
      > raju. Bezsprzecznej ofiary nazistowskiej agresji i nazistowskich zbrodni.

      Nazistowskiej powiadasz ?
      A czy istnieje cos takiego jak nazistowski jezyk czy kultura ?
      Polske napadly i okupowaly Niemcy ( i Rosja). Nie ma znaczenia jaki wtedy mialy one system polityczny i jak formalnie nazywalo sie ich panstwo.
      • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 12:58
        stary_chinczyk napisał:

        > > raju. Bezsprzecznej ofiary nazistowskiej agresji i nazistowskich zbrodni.
        >
        > Nazistowskiej powiadasz ?
        > A czy istnieje cos takiego jak nazistowski jezyk czy kultura ?
        > Polske napadly i okupowaly Niemcy ( i Rosja). Nie ma znaczenia jaki wtedy mialy
        > one system polityczny i jak formalnie nazywalo sie ich panstwo.


        Daj spokój chinol - rozmawiasz z ofiarą liberalnej filozofii post-narracji i post-prawdy... :>

        Dla takich czizusów jak say69mat Niemcy są pierwszą ofiarą nazistowskiej (sic!) agresji, a Wehrmacht wszedł do Polski tylko po to, żeby bronić żydowską mniejszość przed zwierzęcym antysemityzmem nadwiślańskiej ludożerki. :>
        • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 27.08.17, 23:21
          buona_parte napisał:

          > stary_chinczyk napisał:
          >
          > > > raju. Bezsprzecznej ofiary nazistowskiej agresji i nazistowskich zb
          > rodni.
          > >
          > > Nazistowskiej powiadasz ?
          > > A czy istnieje cos takiego jak nazistowski jezyk czy kultura ?
          > > Polske napadly i okupowaly Niemcy ( i Rosja). Nie ma znaczenia jaki wtedy
          > mialy
          > > one system polityczny i jak formalnie nazywalo sie ich panstwo.

          >
          > Daj spokój chinol - rozmawiasz z ofiarą liberalnej filozofii post-narracji i po
          > st-prawdy... :>
          >
          > Dla takich czizusów jak say69mat Niemcy są pierwszą ofiarą nazistowsk
          > iej
          (sic!) agresji, a Wehrmacht wszedł do Polski tylko po to, żeby bronić ż
          > ydowską mniejszość przed zwierzęcym antysemityzmem nadwiślańskiej ludożerki. :&
          > #62;

          A na Irak i Afganistan napadli nie Amerykanie, tylko neokoni.
        • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 08:46
          @buona_parte napisał:
          > Dla takich czizusów jak say69mat Niemcy są pierwszą ofiarą nazistowsk
          > iej
          (sic!) agresji, a Wehrmacht wszedł do Polski tylko po to, żeby bronić ż
          > ydowską mniejszość przed zwierzęcym antysemityzmem nadwiślańskiej ludożerki. :&
          > #62;


          say69mat:
          Gdzie ja coś takiego powiedziałem lub ... napisałem??? Chłopcze ... nie fantazjuj!!!
          • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 22:38
            say69mat napisał:
            > Chłopcze ... nie fantazjuj!!!


            Chłopcy to u bauera za okupacji robili, albo za pożytecznych idiotów w Cieciej RP.
            Jak Ty albo inne czizusy. :>
            • rabbi.rozencwajg przyjaciel atakuje... 28.08.17, 22:43
              gf24.pl/wydarzenia/polityka/item/727-wojna-hybrydowa-niemiec
      • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 08:39
        @stary_chinczyk napisał:

        > Nazistowskiej powiadasz ?
        > A czy istnieje cos takiego jak nazistowski jezyk czy kultura ?
        > Polske napadly i okupowaly Niemcy ( i Rosja). Nie ma znaczenia jaki wtedy mialy
        > one system polityczny i jak formalnie nazywalo sie ich panstwo.

        say69mat:
        Po pierwsze, gorąco polecam lekturę ... LTI - notatnik filologa – książkę Victora Klemperera wydaną w roku 1947, opisującą Trzecią Rzeszę poprzez studium semantyczne języka NSDAP i obyczajowości ówczesnych totalitarnych Niemiec. Klemperer, kompletny 'event' - niearyjczyk który przeżył nazizm w stolicy III Rzeszy. Po drugie, III Rzesza była zmutowanym wytworem trendu kulturowego wypracowanego na salach uniwersyteckich, gdzie przedmiotem badań była teoria antropologii rasowej. To teoria antropologii rasowej wywarła dominujący wpływ na konstrukcję intelektualną nazizmu, którego założenia zostały sformułowane w Mein Kampf. A Mein Kampf definiował język i kulturę nazizmu.
        • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 11:45
          say69mat napisał:

          > @stary_chinczyk napisał:
          >
          > > Nazistowskiej powiadasz ?
          > > A czy istnieje cos takiego jak nazistowski jezyk czy kultura ?
          > > Polske napadly i okupowaly Niemcy ( i Rosja). Nie ma znaczenia jaki wtedy
          > mialy
          > > one system polityczny i jak formalnie nazywalo sie ich panstwo.
          >

          > say69mat:
          > Po pierwsze, gorąco polecam lekturę ... LTI - notatnik filologa – książkę Victo
          > ra Klemperera wydaną w roku 1947, opisującą Trzecią Rzeszę poprzez studium sema
          > ntyczne języka NSDAP i obyczajowości ówczesnych totalitarnych Niemiec. Klempere
          > r, kompletny 'event' - niearyjczyk który przeżył nazizm w stolicy III Rzeszy. P
          > o drugie, III Rzesza była zmutowanym wytworem trendu kulturowego wypracowanego
          > na salach uniwersyteckich, gdzie przedmiotem badań była teoria antropologii ras
          > owej. To teoria antropologii rasowej wywarła dominujący wpływ na konstrukcję in
          > telektualną nazizmu, którego założenia zostały sformułowane w Mein Kampf. A Mei
          > n Kampf definiował język i kulturę nazizmu.


          Czyli malarz z Prateru dobrze sie wystudiował na tych uniwersytetach.
          • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:22
            @bmc3i napisał:
            > Czyli malarz z Prateru dobrze sie wystudiował na tych uniwersytetach.
            >
            say69mat:
            Malarz z Prateru v/s policyjny prowokator, w trakcie formułowania założeń intelektualnych opublikowanych w Mein Kampf, był początkującym aktywistą partyjnym w DAP - Deutsche Arbeiterpartei. Jego bliskie grono współpracowników tworzyli Dietrich Eckart, Erik Jan Hanussen, Gottfried Feder, Hans Frank, Hermann Göring, Karl Haushofer, Rudolf Hess, Heinrich Himmler, oraz Alfred Rosenberg. Czyli to te osoby wywarły dominujący wpływ na kształt poglądów rzeczonego malarza z Prateru. Po drugie, w Europie zachodniej antropologia rasowa była szalenie popularnym i społecznie akceptowanym nurtem w poznaniu naukowym.
            więcej: en.wikipedia.org/wiki/Scientific_racism#Nationalism:_de_Lapouge_and_Herder
        • gerlalt Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:47
          Ha ha gratuluję. A kto opisał język i kulturę komunizmu? Toć nie wyzwalał nas Zwiazek radziecki tylko Komunizm i komuniści ha ha Fuckin logic ha ha Jestes tylko manipulowaną małpką say coś tam. Bismarck miał rację a i Staufferberg też. Z takimi ludźmi to polacy motłochem są i niczym wiecej.
          • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 14:38
            gerlalt napisał(a):

            > Ha ha gratuluję. A kto opisał język i kulturę komunizmu? Toć nie wyzwalał nas Z
            > wiazek radziecki tylko Komunizm i komuniści ha ha Fuckin logic ha ha Jestes tyl
            > ko manipulowaną małpką say coś tam. Bismarck miał rację a i Staufferberg też. Z
            > takimi ludźmi to polacy motłochem są i niczym wiecej.
            ==========
            A teraz przetłumacz to co napisałeś na język polski.
            • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 00:57
              wkkr napisał:

              > gerlalt napisał(a):
              >
              > > Ha ha gratuluję. A kto opisał język i kulturę komunizmu? Toć nie wyzwalał
              > nas Z
              > > wiazek radziecki tylko Komunizm i komuniści ha ha Fuckin logic ha ha Jest
              > es tyl
              > > ko manipulowaną małpką say coś tam. Bismarck miał rację a i Staufferberg
              > też. Z
              > > takimi ludźmi to polacy motłochem są i niczym wiecej.
              > ==========
              > A teraz przetłumacz to co napisałeś na język polski.

              Napisał per analogiam. W języku polskim jest coś takiego.
              • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 08:00
                Wiem co chciał zrobić. Niech zrobi to po polsku.
    • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludium do naz 28.08.17, 12:34
      Zastanawiające jest to ze twoi interlokutorzy nie zrozumieli nic z twojego postu.
      Przecież ty stawiasz pytania dotyczące sensu i celu wykorzystywania haseł faszystowskich we współczesnym świecie, w państwie podobno demokratycznym. W żadnym wymiarze nie negujesz tego że to Niemcy wywołali wojnę i są jako naród winni zbrodni.
      Nie rozumiem dlaczego dałeś się wciągną w rozmowę nie na temat z tymi bezrozumnymi istotami, które nie potrafią zrozumieć sensu postu na forum.
      • say69mat Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 15:17
        @wkkr napisał:
        > Nie rozumiem dlaczego dałeś się wciągną w rozmowę nie na temat z tymi bezrozumn
        > ymi istotami, które nie potrafią zrozumieć sensu postu na forum.


        say69mat:
        Ponieważ zauważam i rozumiem subtelną różnicę pomiędzy tymi, którzy uznając się za nadludzi. Wykluczają się ze wspólnoty rodzaju ludzkiego tylko po to aby rządzić zbrodnią. Pragnąc się zarazem identyfikować z narodem, który wniósł niebagatelne wiano dla ewolucji kultury, cywilizacji i religijności rodzaju ludzkiego. Tak aby nastygmatyzować rzeczony naród pełnią odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię
        • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 22:33
          say69mat napisał:
          > Ponieważ zauważam i rozumiem subtelną różnicę pomiędzy tymi, którzy uznając się
          > za nadludzi. Wykluczają się ze wspólnoty rodzaju ludzkiego tylko po to aby rzą
          > dzić zbrodnią.


          Jak zwykle bełkoczesz... :>

          say69mat napisał:
          Pragnąc się zarazem identyfikować z narodem, który wniósł niebag
          > atelne wiano dla ewolucji kultury, cywilizacji i religijności rodzaju ludzkiego


          Być może, ale swoimi zbrodniami i paleniem ludźmi w piecach przekreślił ten wkład... :>

          say69mat napisał:
          > . Tak aby nastygmatyzować rzeczony naród pełnią odpowiedzialności za popełnioną
          > zbrodnię


          No a kto poza Niemcami ma odpowiadać i powinien odpowiadać za niemieckie zbrodnie?... :>
        • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 00:59
          say69mat napisał:

          > @wkkr napisał:
          > > Nie rozumiem dlaczego dałeś się wciągną w rozmowę nie na temat z tymi
          > bezrozumn
          > > ymi istotami, które nie potrafią zrozumieć sensu postu na forum.

          >
          > say69mat:
          > Ponieważ zauważam i rozumiem subtelną różnicę pomiędzy tymi, którzy uznając się
          > za nadludzi. Wykluczają się ze wspólnoty rodzaju ludzkiego tylko po to aby rzą
          > dzić zbrodnią. Pragnąc się zarazem identyfikować z narodem, który wniósł niebag
          > atelne wiano dla ewolucji kultury, cywilizacji i religijności rodzaju ludzkiego
          > . Tak aby nastygmatyzować rzeczony naród pełnią odpowiedzialności za popełnioną
          > zbrodnię


          A powinna być tylko częściowa?
          A'propos, ideologia nazistowska to już do tego wkładu kulturowego Niemiec się nie zalicza?
        • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 07:54
          I to był błąd. Dałeś się podpuścić i sam "zabiłeś" własny potencjalnie bardzo interesujący temat.
          say69mat napisał:

          > @wkkr napisał:
          > > Nie rozumiem dlaczego dałeś się wciągną w rozmowę nie na temat z tymi
          > bezrozumn
          > > ymi istotami, które nie potrafią zrozumieć sensu postu na forum.

          >
          > say69mat:
          > Ponieważ zauważam i rozumiem subtelną różnicę pomiędzy tymi, którzy uznając się
          > za nadludzi. Wykluczają się ze wspólnoty rodzaju ludzkiego tylko po to aby rzą
          > dzić zbrodnią. Pragnąc się zarazem identyfikować z narodem, który wniósł niebag
          > atelne wiano dla ewolucji kultury, cywilizacji i religijności rodzaju ludzkiego
          > . Tak aby nastygmatyzować rzeczony naród pełnią odpowiedzialności za popełnioną
          > zbrodnię
      • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 28.08.17, 22:28
        wkkr napisał:
        W żadnym
        > wymiarze nie negujesz tego że to Niemcy wywołali wojnę i są jako naród winni zb
        > rodni.


        I dlatego ten czizus saycośtam utrzymuje, że zbrodni dokonali jacyś mityczni naziści z Marsa... :>
        • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 07:59
          W swoim pierwszym poście sprawa ta nie jest w żaden sposób poruszana. Dopiero idioci nie potrafiący zrozumieć prostego tekstu w odpowiedzi poruszają tę kwestię.
          Jak im się to w głowach urodziło? Nie wiem. Nie jestem psychiatrą.
          A to że założyciel wątku tak ochoczo podjął off topic świadczy tylko o tym że jest słabym retorykiem.
          Miał was w garści i mógł zdeptać ale wolał się podłożyć. To jego wybór.
          • bmc3i Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 08:28
            wkkr napisał:

            > W swoim pierwszym poście sprawa ta nie jest w żaden sposób poruszana. Dopiero i
            > dioci nie potrafiący zrozumieć prostego tekstu w odpowiedzi poruszają tę kwesti
            > ę.
            > Jak im się to w głowach urodziło? Nie wiem. Nie jestem psychiatrą.
            > A to że założyciel wątku tak ochoczo podjął off topic świadczy tylko o tym że j
            > est słabym retorykiem.
            > Miał was w garści i mógł zdeptać ale wolał się podłożyć. To jego wybór.
            >

            W swoim pierwszym poście posłużył się iście GazetoWyborczym chwytem - Skoro ktos sie posłużył trawestacją nazistowskiego hasła, to znaczy ze jest nazistą. A co uprawniło go do takiego stwierdzenia? Czy jeśli ja z jakichs powodów posłużę sie tekstem lenina, o kapitalistach, sznurku i wieszaniu, top znaczy ze jestem komunistą, czy mordercą?
            • gerlalt Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 10:11
              Arbeit macht frei jest do dzisiaj używane w Niemczech. Jakie to kutwa nazistowskie hasło? Niemieckie jak najbardziej...
            • wkkr Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 13:41
              "Iście gazetowy chwyt".
              Przestań się ośmieszać. Coś takiego to jest dość słaby erystyczny chwyt. Nikt rozsądny na coś takiego się nie nabierze.
              A teraz, pomijając "Iście gazetowy chwyt", facet stawia pytania na które żaden z adwersarzy nie próbuje nawet odpowiadać bo najwyraźniej ich nie rozumie.
              - Jaki jest cel wykorzystywania w walce propagandowej szyderczego w swej wymowie hasła umieszczonego nad brama obozu koncentracyjnego?
              - Czy Propagandystom na pewno chodzi tylko o odszkodowania?
              - A może jest to przejaw czegoś więcej?
              Autor dostrzega analogie pomiędzy propaganda faszystowską a tym co robią akolici PiS i wyraża swój niepokój. Można się z nim zgodzić albo nie ale kretyństwem w tej sytuacji jest oskarżanie go "gazetowe chwyty" czy zaprzeczanie zbrodniom popełnionym przez Niemców.
              ====
              Propaganda uprawiana przez PiS wykazuje bardzo wiele podobieństw do tego co robili w Niemczech faszyści czy też bolszewicy w Rosji.
              Dlatego pytania o to czy PiS zmierza w tym samym kierunku (za słowami pójdą czyny?) jest jak najbardziej uzasadnione.
              • rabbi.rozencwajg Miłość aż do(naszej) śmierci.. 29.08.17, 13:50
                Niemcy prowadzą wojnę hybrydową wymierzoną w nasz kraj. Toczy się ona na polu propagandowym, rękami niemieckich mediów.

                W ubiegłym tygodniu opiniotwórczy „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikował artykuł na temat rzekomych kontaktów wiceszefa MON Bartosza Kownackiego, sugerując jego bliskie związki z prorosyjskim lobby w Polsce.

                Kownacki według niemieckiego dziennika miał utrzymywać kontakty z członkami prorosyjskiej partii „Zmiana”, której szef – Mateusz P. - został w ubiegłym roku zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Do nawiązania tych kontaktów miało dojść przed pięciu laty, kiedy Bartosz Kownacki był obserwatorem wyborów prezydenckich w Rosji. Według „FAZ” Kownacki miał tam pojechać na zaproszenie Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych (ECAG) – think tanku założonego przez aresztowanego lidera „Zmiany”.

                Niemiecki dziennik podając te informacje, powołał się na Konrada Rękasa – wiceszefa „Zmiany”, który stwierdził, że organizatorem misji obserwacyjnej rosyjskich wyborów prezydenckich był sam Kownacki i to on miał zapraszać do wzięcia udziału w niej działaczy prorosyjskiej „Zmiany”.

                Publikacja „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wywołała wiele komentarzy i spekulacji na temat wiceszefa naszego resortu obrony. Sam Kownacki wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym odciął się zdecydowanie od zarzutów, jakie pod jego adresem sformułował niemiecki dziennik. Poinformował, że nie utrzymywał i nie utrzymuje kontaktów z organizacjami prorosyjskimi oraz „Zmianą”, a także z samym Mateuszem P. Zaprzeczył również, jakoby wyjeżdżał do Rosji na zaproszenie Europejskiego Centrum Analiz Gospodarczych. Przypomniał, że obserwatorem wyborów w Rosji w 2012 r. został na zaproszenie Sojuszu Europejskich Ruchów Narodowych, organizacji afiliowanej i finansowanej przez Parlament Europejski. W trakcie swojego pobytu w Rosji, za zgodą marszałka sejmu posługiwał się paszportem dyplomatycznym, co samo w sobie oznacza, że nie był tam jako osoba prywatna. To w trakcie tego pobytu po raz pierwszy spotkał Mateusza P., jednak nigdy nie utrzymywał z nim kontaktów.

                Materiał zamieszczony w „Frankfurter Allgemeine Zeitung” był kolejnym mocnym uderzeniem niemieckiej prasy w polityka obozu rządzącego w Polsce. Miał na celu zwrócenie uwagi na to, że pośrednio ma on związki z kręgami politycznymi w Rosji. Takie oskarżenie jest dzisiaj bardzo nośne, o czym mogliśmy się przekonać w ubiegłym roku w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA.

                Środowisko Macierewicza na celowniku

                Nie jest przypadkiem, że bardzo wpływowy „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaatakował polskiego wiceministra. Powszechnie wiadomo, że Kownacki jest politykiem związanym ze środowiskiem Antoniego Macierewicza. Polityka, jaką prowadzi w swoim resorcie Macierewicz, od dawna nie podoba się w niemieckim kręgom rządowym, uważającym go za strażnika amerykańskich interesów w Europie. Te, jak wiemy, coraz bardziej sprzeczne są z interesami Niemiec i rządzonej przez nie Unii Europejskiej.

                Dotyczy to oczywiście przede wszystkim polityki obronnej. Jej istotą jest pogłębienie sojuszniczych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, dzięki czemu mamy szybciej zmodernizować armię i wzmocnić potencjał obronny. Chodzi w szczególności o zakup uzbrojenia dla polskiej armii, którego głównym dostawcą mają być teraz firmy amerykańskie.

                Macierewicz znalazł się na celowniku Niemiec już w ubiegłym roku, gdy Polska wycofała się z kontraktu z francusko-niemieckim Airbusem, którego śmigłowce miała otrzymać polska armia. Minister wzbudził irytację Berlina w kwietniu 2016 r., gdy we współpracy z Dowództwem Wojsk Lądowych USA w Europie zorganizował w Polsce ćwiczenia „Anaconada 16”, których zasadniczym celem było sprawdzenie reakcji na zagrożenia militarne, a zwłaszcza na wojnę hybrydową, której ewentualność Polska bierze pod uwagę.

                Zanim odbyły się ćwiczenia „Anaconda 16”, Niemcy utrudniali jak mogli, przemieszczanie się amerykańskich oddziałów do Polski. W pewnym momencie doszło nawet do tego, że Niemcy zamknęli granicę polsko-niemiecką, nie chcąc wypuścić oddziałów USA.

                W Berlinie bardzo krytycznie oceniono również warszawski szczyt NATO, który miał miejsce w lipcu 2016 r. W czasie jego trwania szef MON podejmował starania, aby doprowadzić do przesunięcia przynajmniej części amerykańskich sił z Niemiec do Polski. Takie działania wzbudziły w Berlinie wściekłość. Macierewicz zirytował również mocno Niemców przed dwoma tygodniami, gdy zaczął mówić o konieczności niemieckich reparacji wojennych dla Polski za II wojnę światową.

                Ostatni atak na wiceministra Bartosza Kownackiego może jednak mieć związek z reakcją Berlina na podpisane niedawno przez Polskę i USA memorandum w sprawie pozyskania systemu antyrakietowego „Patriot”, który ma być w przyszłości kluczowym elementem całego polskiego systemu obrony. To jednak narusza interesy Niemiec, a zwłaszcza niemieckich firm zbrojeniowych, które chciałby również zarobić na modernizacji polskiej armii i naszego systemu obronnego. I chyba dlatego mamy do czynienia z kolejnym atakiem propagandowym, wymierzonym w środowisko polityczne skupione wokół szefa MON.

                Zresztą nie dzieje się tak po raz pierwszy. Ot, 30 czerwca br. do polskich księgarń trafiła książka „Macierewicz i jego tajemnice”, w której jednym z zarzutów pod adresem szefa MON było to, że w jego otoczeniu są ludzie mający wyraźne związki z Rosjanami. Autorem jest Tomasz Piątek, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, który wcześniej był związany ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”, mającej od dawna bliskie związki z niemiecką lewicą. Nie bez powodu książkę Piątka promowały polskie dzienniki i tygodniki, które należą do niemieckich koncernów prasowych. W każdym razie przypisanie Macierewiczowi związków z Rosjanami na pewno mocno uderzyło w szefa MON. Na pewno książka Piątka jest elementem całej akcji, jaką niemieckie media wytoczyły Antoniemu Macierewiczowi i jego otoczeniu. Nie jest to jednak jedyna kampania, jaką niemieckie media i należące do Niemców polskie media prowadzą dzisiaj w naszym kraju.

                Polska wojna niemieckich mediów

                Od początku rządów PiS mamy do czynienia ze wzmożonym atakiem propagandowym niemieckich mediów na Polskę. Jest on bardzo asymetryczny, strona niemiecka bowiem, oprócz potencjału medialnego swojego kraju, może liczyć na znaczące wsparcie polskich mediów, kontrolowanych przez potężne niemieckie koncerny prasowe. Najważniejszą bronią jest obficie stosowana dezinformacja.

                Początki wojny propagandowej wobec Polski sięgają czasu, gdy prezydentem został Lech Kaczyński, a PiS (wspólnie z Samoobroną i LPR) sformowało rząd. Niemieckie media zaczęły wówczas frontalny atak na braci Kaczyńskich, usiłując ich zdyskredytować na arenie międzynarodowej. Jak pamiętamy, swoistym symbolem tych akcji była publikacja niemieckiego „Tageszeitung”, w której obu Kaczyńskich określono mianem „nowych polskich kartofli” i „złodziejaszków, którzy chcą zawładnąć światem”. Ataki niemieckiej prasy na Kaczyńskich nie ustały nawet po tym, jak jesienią 2007 r. PiS straciło władzę. Szyderstwa i drwiny z partii Jarosława Kaczyńskiego mogliśmy obserwować nawet wtedy, gdy w katastrofie smoleńskiej zginął brat prezesa PiS.

                Po zwycięstwie Andrzeja Dudy i sukcesie PiS w wyborach parlamentarnych, ta propagandowa wojna niemieckich mediów zaczęła się ze wzmożoną siłą. Zanim jeszcze nastąpiło zaprzysiężenie rządu Beaty Szydło, niemiecka prasa już nazywała go „gabinetem grozy”, obwieszczając światu, że w Polsce dokonała się zmiana opcji politycznej z proeuropejskiej na „autorytarną” i „antyeuropejską”.

                W tę kampanię włączyła się nawet niemiecka telewizja publiczna, która w styczniu 2016 r. wyemitowała wyjątkowo obrzydliwy program satyryczny. Nasz kraj został określony w nim jako „popo – Polska” (popo po niemiecku znaczy pupa), a samego Jarosława Kaczyńskiego nazwano w nim „gnomem”. Koniec rządów PiS przedstawiono w tym programie jako wypadek jadąc
                • rabbi.rozencwajg Re: Miłość aż do(naszej) śmierci.. 29.08.17, 13:55
                  Jarosława Kaczyńskiego nazwano w nim „gnomem”. Koniec rządów PiS przedstawiono w tym programie jako wypadek jadącego jednym rowerem Kaczyńskiego i Szydło, którzy wpadli na kupę gnoju.

                  Równie brutalnie atakowana była przez niemieckie media sam premier, którą niemieckie „Tageszeitung” określało jako „marionetkę” i zadawało retoryczne pytanie: „Jak długo jeszcze będzie premierem?”.

                  Szczególnie brutalne ataki na polskie władze miały miejsce w związku z kryzysem migracyjnym, jaki dotknął Europę. W czasie tych ataków wskazywano m.in., że według prezesa Jarosława Kaczyńskiego imigranci przyniosą do Polski „pasożyty i szariat”.

                  Praktycznie każda polska inicjatywa na polu międzynarodowym spotykała się z natychmiastową brutalną kontrakcją niemieckich mediów. Nawet takie wydarzenie, jak szczyt NATO w Warszawie służyło niemieckim mediom jako okazja do brutalnej nagonki na polskie władze. „Süddeutsche Zeitung” pisał wówczas m.in., że szczyt NATO w żaden sposób nie przysłużył się Europie, a jego głównym celem było zdobycie przez polski rząd pochlebstw ze strony USA.

                  Po szczycie w Warszawie niemieckie media konsekwentnie sugerowały, że Polska to taka amerykańska kolonia, dla której politycznym sukcesem jest jedynie pochlebstwo ze strony amerykańskiego prezydenta.

                  Niemieckie media sporo uwagi poświęcały również wewnętrznej sytuacji w Polsce. Szczególnie szydercze były publikacje dotyczące istniejącego w Polsce sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dziennik „Süddeutsche Zeitung”, jedną z czerwcowych relacji na ten temat opatrzył zdjęciem manifestantów z KOD niosących wielkoformatowy portret Jarosława Kaczyńskiego, którego ustylizowano na podobieństwo wodza komunistycznej Korei Północnej i opatrzono napisem „Precz z Kaczorem – dyktatorem”.

                  Jarosław Kaczyński jest zresztą najważniejszym celem ataków niemieckich mediów. Na przykład w kwietniu br., „Der Spiegel” po raz kolejny w niewybredny sposób zaatakował prezesa PiS. Do okładkowego artykułu zatytułowanego „Świat znalazł się na krawędzi”, zamieszczona została wówczas fotografia przedstawiająca szefa PiS w towarzystwie amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, premiera Węgier Victora Orbana, brytyjskiego posła do PE Nigela Farage’a oraz przywódczyni francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Wszyscy wymienieni byli na fotografii ubrani w nazistowskie mundury i przyozdobieni nazistowskimi swastykami. Dodatkowo na piersi Jarosława Kaczyńskiego widniał krzyż, ze złamanymi ramionami, co w zamierzeniu niemieckiego dziennika miało przypisać Kaczyńskiemu narodowy socjalizm podlany równie szkodliwym katolicyzmem. „Der Spiegel” nie omieszkał również podkreślić, że wszyscy umieszczeni na fotografii należą dzisiaj do najbardziej niebezpiecznych polityków na świecie i obwieścił, że z ich powodu może nawet rozpaść się Unia Europejska, co oczywiście będzie równoznaczne z końcem świata.

                  Ostatnie tygodnie pokazują jednak, że równie istotnym celem dla niemieckich mediów jest szef MON Antoni Macierewicz i skupione wokół niego środowisko, któremu niemieckie media usiłują przypisać bliskie związki z kręgami politycznymi w Rosji. A to w ich ocenie samo w sobie jest zagrożeniem zarówno dla Niemiec, jak i całej Europy.

                  O co chodzi w tej wojnie

                  Nie jest wcale tak, że „demokratyczne” i „suwerenne” niemieckie media samowolnie toczą wojnę z polskim rządem i partią Jarosława Kaczyńskiego. Dyspozycje w tej wojnie wydaje bezpośrednio otoczenie niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. W praktyce wygląda to tak, że ludzie z jej najbliższego środowiska co jakiś czas organizują zamknięte spotkania z przedstawicielami niemieckich mediów. W trakcie tych spotkań serwowane są oceny na temat sytuacji w Polsce, a także polskiego rządu oraz jego działań. Niejednokrotnie są one bardzo krytyczne i odbiegają swoim charakterem od tradycyjnych briefingów prasowych przedstawicieli niemieckiego rządu i samej kanclerz Angeli Merkel. Biorący udział w tych spotkaniach przedstawiciele niemieckich mediów „przekuwają” później te oceny na konkretne publikacje, które mają uderzyć w polski rząd i partie Jarosława Kaczyńskiego.

                  Stosują przy tym znane techniki dezinformacji. Jedną z nich jest intoksykacja polegająca na negowaniu faktów bądź ich odwracaniu. Inną nader często stosowaną manipulacją jest wykorzystywanie prawdziwych informacji w taki sposób, aby prowadziły do wyciągnięcia fałszywych wniosków. Techniką wykorzystywaną przez niemieckich dziennikarzy jest także modyfikowanie motywu lub okoliczności, co w praktyce zazwyczaj polega na tym, że wskazywana jest przyczyna określonego działania w taki sposób, aby była niekorzystna dla Polski. W tekstach niemieckich dziennikarzy można również bardzo często spotkać interpretacje wydarzeń, jakie mają miejsce w naszym kraju. Zazwyczaj sprowadzają się one do takiego doboru słów, by wywoływać wyłącznie negatywne skojarzenia.

                  Najważniejsze jest jednak to, by publikacje na temat sytuacji w Polsce skutecznie dyskredytowały polskie władze, ośmieszały je, zwłaszcza jeśli dotyczy to inicjatyw na polu międzynarodowym. Polska ma systematycznie tracić wiarygodność, stać się całkowicie nieprzewidywalnym sąsiadem, z przerośniętymi ambicjami, z którym jakikolwiek dialog nie jest możliwy i którego należy pozostawić na marginesie. Tak naprawdę chodzi o odebranie Polsce jakiegokolwiek znaczenia w polityce europejskiej. Wojna jaką z polskimi władzami, którą prowadzą niemieckie media, ma do tego właśnie doprowadzić.

                  Na pewno wojna propagandowa jaką prowadzą dzisiaj Niemcy z Polską, będzie miała jeszcze wiele nowych odsłon i zapewne będzie jeszcze obfitowała w kolejne ataki na politykę polskich władz. Najważniejsze jest, aby polskie władze zdały sobie wreszcie sprawę z tego, że jest to swoista wojna hybrydowa, która toczy się na polu propagandy. O wiele większym wyzwaniem będzie znalezienie skutecznego sposobu przeciwdziałania.
                  • rabbi.rozencwajg Straty majątkowe Polski 1 29.08.17, 14:00
                    Straty i odszkodowania
                    Siedemdziesiąt dwa lata po zakończeniu II Wojny Światowej problem odszkodowań spowodowanych przez agresję i represyjne rządy okupacyjne Niemiec nadal pozostaje otwarty, przynajmniej dla narodu polskiego. Rząd Niemiec ma nadal negatywny stosunek do odszkodowań, lecz widoczne są niekonsekwencje i pęknięcia jego stanowiska.

                    Należy również podkreślić problem zaniechania roszczeń odszkodowawczych przez wcześniejsze polskie rządy, w tym zwłaszcza jaskrawo stronnicze postępowanie rządu Donalda Tuska. Obecne inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości przerwania dotychczasowej „zmowy milczenia” w sprawie roszczeń zasługują na szerokie poparcie. Nie chodzi o negatywne stanowisko wobec Niemiec (chociaż sprawa ta niewątpliwie uzasadnia takie stanowisko), lecz o sprawiedliwość dziejową.

                    W podobnej sytuacji znalazła się również Grecja, której rządy również uciekały od rozwiązania omawianego problemu. W czerwcu 2017 roku Zoia Konstandopulu złożyła skargę do Prokuratora Generalnego Grecji przeciwko politykom odpowiedzialnym za przestępstwa zaniechania stwierdzenia odszkodowań wojennych dla Grecji (Konstandopulu jest prawnikiem i wybitnym greckim politykiem niepodległościowym).

                    Wobec wieloletniego zaniechania polskich rządów sprawie odszkodowań za zniszczenia wojenne i rządy okupacyjne od Niemiec, konieczne jest przypomnienie, że sprawa ta jest w Polsce ciągłe żywa i bolesna. Dlatego odtwarzamy dwa fragmenty naszej publikacji „Życie wśród łupieżców. Historia kryzysów i upadku gospodarczego Polski” z 2004 roku pod tytułem: „Straty majątkowe z okresu II Wojny Światowej”. Fragment ten został poprzedzony wyjaśnieniem znaczenia omawianego problemu, w którym na szczególną uwagę zasługuje następujące stwierdzenie: „Analizę statystyki zasobów kapitałowych i ludzkich, a także efektywności ich wykorzystania można uznać za historyczny fundament studiów nad rozwojem ekonomicznym krajów i świata. Stan tych zasobów obrazuje osiągnięty poziom zamożności społeczeństw, limituje ich dalszy rozwój […]. Bagatelizowanie omawianej tutaj problematyki jest po prostu niemożliwe”. Powinno być jasne, że powstałe w wyniku agresji niemieckiej i sowieckiej straty majątkowe i ludzkie Polski nie są sprawą drugorzędną, którą należy bagatelizować”.
                    Niszczenie i plądrowanie zasobów majątkowych i ludzkich nigdy nie powinno być tolerowane.

                    Straty majątkowe z okresu II Wojny Światowej (cz. 1)

                    Prof. dr hab. Artur Śliwiński, ekonomista. Fot. EEM
                    W celu uporządkowania wyjątkowo zagmatwanych zagadnień historycznych – najlepiej w postaci sekwencji dramatycznych wydarzeń – można wyeksponować następujące (mniej lub bardziej znane) fakty: agresji militarnej Niemiec i Rosji sowieckiej na Polskę; pięcioletni okres okupacji wojennej przez wspomnianych agresorów; aneksję wschodnich terenów Polski na mocy Konferencji Jałtańskiej, będącą de facto agresją dyplomatyczną aliantów na odradzającą się Polskę, sowiecką nacjonalizację majątku prywatnego, będącą de facto agresją na własność prywatną w Polsce; lata okupacji sowieckiej i dyktatu komunistycznego oraz okres wymagający szczególnej uwagi: rządów pokomunistycznych, w tym ostatnie lata współczesnego kryzysu gospodarczego. Straty majątkowe Polski z tego ostatniego okresu zasługują na szczególną uwagę, gdyż są one porównywalne ze stratami poniesionymi przez lata wojny i okupacji niemieckiej. Założenie, iż między tymi kolejnymi odsłonami dramatu Polski istnieją dostatecznie silne zależności, nie wydaje się całkiem bezpodstawne.

                    Ekonomiczne aspekty ukazanej periodyzacji są jednak słabo widoczne, dlatego może się ona wydawać mało przekonywująca. Wyszczególnione agresje sugerują, że mamy do czynienia raczej z politycznym, niż ekonomicznym punktem widzenia na scenariusz zjawisk zachodzących w Polsce. Jednak również z ekonomicznego punktu widzenia trudno przeoczyć doniosły fakt, że cały rozpatrywany okres – od początku II Wojny Światowej do dni dzisiejszych – jest łańcuchem potężnych erupcji strat ludzkich i majątkowych Polski, wywołanych lub co najmniej zainicjowanych przez agresywne zachowania (militarne, polityczne i dyplomatyczne) rządów zagranicznych i krajowych. Bez cienia wątpliwości najbardziej widocznym i bezspornym rysem omawianego kontekstu historycznego jest silne destrukcyjne oddziaływanie agresywnie realizowanych interesów narodowych państw decydujących o porządku europejskim na stan oraz perspektywy gospodarcze konkretnego kraju europejskiego – Polski. Pomijanie tego kontekstu musiałoby z konieczności powodować spłycenie całości rozważań o spadku gospodarczym w Polsce, ograniczyć pole obserwacji wyłącznie do tego, co dzieje się w okresach, w których gospodarka – jeśli wyłącza się z tego pola obserwacji kolejne erupcje ponoszonych strat majątkowych – zawsze zdaje się dźwigać z upadku. Motyw syzyfowej pracy jest aż nadto widoczny, aby ignorować tego rodzaju paradoks.

                    Warto też uwzględnić fakt, że ekonomiczne przesłanki i skutki agresji, w szczególności zaś ekonomiczne skutki agresji militarnych, są w ekonomii przedmiotem rozważań zlokalizowanych na marginesie podstawowego nurtu myśli ekonomicznej. Dotyczy to również okresu II Wojny Światowej, o którym ekonomiści wypowiadali się jednak już z większym niż poprzednio zaangażowaniem. Wydaje się przy tym nieprzypadkowe, że solidniejsze studia nad ekonomicznymi konsekwencjami II Wojny Światowej są domeną Europejczyków – najbardziej dotkniętych skutkami tej wojny. Amerykanie (a także poniekąd Brytyjczycy) mieli wyjątkowe szczęście, że ich kraje nie stały się poligonami wojskowymi, z czym być może wiąże się fakt, iż dociekania historyków i ekonomistów z uniwersytetów amerykańskich oraz brytyjskich o gospodarce wojennej są dość powierzchowne i fantazyjne. Przede wszystkim uderzające jest to, że w ekonomicznej literaturze anglosaskiej zachowują się romantyczne i „cywilizacyjne” wizje wojen, z którymi kontynentalni Europejczycy definitywnie zerwali, wizje pochopnie przenoszone na grunt współczesnych sytuacji geopolitycznych (co najbardziej jaskrawo zaznaczyło się w czasie wojny wietnamskiej, ale nie tylko…). Współczesna fascynacja i nieraz słabo skrywana aprobata dla agresji militarnej ma dzięki temu niebezpiecznie szeroki zasięg, szerszy niż świadczyłyby o tym publikacje amerykańskich szkół ekonomii.

                    W anglosaskiej literaturze ekonomicznej prawie nie dostrzega się najistotniejszej sprawy, a mianowicie, że czasy wojenne nie są jedynie fenomenem agresji militarnej. Takie bardzo trywialne traktowanie okresu wojny sprzyja błędnej opinii, iż gospodarka wojenna jest specyficznym i „niestandardowym” zagadnieniem ekonomicznym. Jednak największy grzech przeciw rzetelności naukowej popełnia się wówczas, gdy pomija się (praktycznie nieznane Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii od czasu najazdu legionów rzymskich na Wyspy Brytyjskie) lata okupacji – niekiedy chodzi przecież o dziesiątki, a nawet setki lat. To właśnie okupacje, trwające z reguły wielokrotnie dłużej, aniżeli kampanie wojenne są wielkim i najsłabiej zbadanym w ekonomii obszarem pogranicza między wojną i pokojem. W warunkach okupacji, jako synonimu opanowania obcego terytorium i narzucenia rządów miejscowej ludności, pojawiają się nie tylko zachowania represyjne lub dyskryminacyjne, w których dychotomia okupanta i okupowanego lub ciemięzców i ciemiężonych jest ostra i w pełni uświadamiana przez obydwie strony. Pojawiają się też tendencyjne (acz często z uporem forsowane) próby łagodzenia owej dychotomii, np. przez uznanie rządów okupacyjnych za „niezupełnie” okupacyjne, usprawiedliwiania roszczeniami historycznymi lub ideologicznymi, albo po prostu przyjmowania za rzecz normalną chęć powiększenia stanu posiadania kosztem innych krajów. Określenia posiadłości zamorskie lub kolonie są świetnym przykładem kamuflażu działalności okupacyjnej, podobnie jak eksport rewolucji komunistycznej stanowi przykład zasłony dymnej dla okupacji Europy Środkowej przez Rosję sowiecką. Amerykańska okupacja Iraku również po
                    • rabbi.rozencwajg Re: Straty majątkowe Polski 2 29.08.17, 14:04
                      Amerykańska okupacja Iraku również powiela ten schemat kamuflowania fenomenu okupacji i zacierania granicy miedzy okupantem i okupowanym. Należy zatem wyraźnie podkreślić, że odmienności mechanizmu gospodarczego w okupowanych krajach (niezależnie od słownej ornamentyki, za pomocą której łagodzono lub usprawiedliwiano działalność okupacyjną) są minimalne. Niestety wiedza na temat mechanizmów ekonomicznych okupacji jest niedostateczna i czasem sprowadza się jedynie do z gruntu fałszywego stwierdzenia, że gospodarka krajów okupowanych staje się z definicji częścią składową gospodarki okupanta albo przejętą przez niego w bliżej niesprecyzowany zarząd komisaryczny.

                      Na dalsze rozważania rzutuje niewątpliwie fakt, iż lata II Wojny Światowej przyniosły Polsce największe – ze wszystkich krajów – straty ludnościowe i majątkowe. Ocena ta sprawia, że straty te uznaje się pochopnie za wyjątkowe, co bynajmniej nie ułatwia ich analizy. Ustawia bowiem tę analizę w konwencji rozliczeń: Polska – reszta świata, zamiast identyfikować, mierzyć i oceniać oddziaływania poszczególnych, konkretnych przejawów agresji i wyzysku.

                      Kompetencje ograniczają niniejszy rys historyczny wyłącznie do zagadnienia strat materialnych (i ich późniejszych konsekwencji), chociaż nie ulega najmniejszej wątpliwości, że straty ludnościowe są najostrzejszym i najbardziej zbrodniczym skutkiem agresji Niemiec i Rosji sowieckiej, zważywszy, że w planach obydwu agresorów przyjęły one kształt metodycznego ludobójstwa (W obydwu okupowanych strefach – niemieckiej i rosyjskiej – eksterminacja ludności polskiej miała charakter metodyczny i została zaplanowana przed dokonaniem agresji. Większość (ok. 90%) sześciomilionowych strat ludnościowych Polski w strefie niemieckiej było rezultatem terroru okupacyjnego (tylko 10% stanowiły straty powstałe w toku działań militarnych). Trudne do oszacowania (wielomilionowe) straty ludnościowe w strefie rosyjskiej spowodował niemal wyłącznie terror okupacyjny. Ze wszystkich krajów europejskich najwyższe – w liczbach bezwzględnych – straty ludności cywilnej poniosła właśnie Polska). Również dla powojennej gospodarki polskiej one właśnie okazały się najbardziej dotkliwe. Jednak takie ograniczenie jest nieodzowne, bowiem świadomość martyrologii Polaków nie pomniejsza znaczenia faktu, że towarzyszyły jej olbrzymie ubytki dóbr majątkowych, a częstokroć to one były głównym motywem zabójstw i rabunków.

                      W ogólnych ocenach rozmiarów strat majątkowych Polski z lat II Wojny Światowej wybijają się na pierwszy plan trzy symptomatyczne szacunki. W ślad za sprawozdaniem biura Odszkodowań Wojennych przy prezydium Rady Ministrów (patrz: Straty wojenne w Polsce w latach 1939-1945. Studia i rozprawy, zeszyt VIII. Wyd. Zachodnie, Poznań 1960) uznaje się, że Niemcy z Polski i Rosji sowieckiej wycisnęły ok. 58 miliardów marek. Dalej w tym sprawozdaniu szacuje się, że straty majątkowe Polski z okresu wojny i okupacji (pomijając straty dóbr kultury narodowej oraz straty spowodowane przez Rosję Sowiecką) wyniosły 49,2 miliardy $ (w tym straty z tytuły zniszczenia kapitału rzeczowego na 11,8 miliardów $).W końcu ocenia się, że dla części Polski obejmującej dawne ziemie spadek dochodu narodowego wynosił blisko 40% (o ile w roku 1938 wynosił on 3,37 mld. $, to w 1945 wedle relacji wartościowych z 1938 osiągnął on poziom 1,29 mld, tj. 38, 2% )

                      Nie wolno lekceważyć faktu, który był już dostrzegalny przy szacowaniu strat ludnościowych, a teraz pojawia się powtórnie: straty spowodowane działaniami okupacyjnymi były wielokrotnie wyższe od strat spowodowanych działaniami militarnymi przetaczającymi się przez polskie terytorium w roku 1939 oraz w latach 1944-1945. Wbrew potocznej opinii, fizyczne zniszczenie zasobów majątkowych Polski wskutek agresji militarnej Niemiec i Rosji nie ma dużego ciężaru gatunkowego. Wedle przybliżonych szacunków wskutek kampanii wrześniowej zniszczeniu uległo ok. 5% obiektów przemysłowych Polski, podczas gdy działania okupacyjne – zwłaszcza plądrowanie – doprowadziło do zniszczenia ok. 64 % tych obiektów oraz znacznej dewastacji większości pozostałych.

                      Nie można także przeoczyć faktu, iż straty szacowane na okres okupacji w olbrzymiej części nie wynikały – jak się na ogół sądzi – z wymogów gospodarki wojennej Niemiec i Rosji sowieckiej, lecz były podyktowane przez trudniejsze do określenia i rozpoznania interesy cywilne. Mit (i zarazem usprawiedliwienie), iż straty są fragmentem scenariusza wojny jest nie tylko niezgodny z faktami, lecz ponadto pociąga za sobą konkluzję, jakoby były one „wojennym” epizodem w międzynarodowych stosunkach gospodarczych. Pięć lat okupacji jest stosunkowo długim okresem eksploracji zasobów finansowych i rzeczowych Polski, w którym obydwaj okupanci skrupulatnie zabiegali o najkorzystniejszy dla siebie zwrot inwestycji w wojnę 1939 roku.

                      Jaki charakter miały straty majątkowe Polski z czasów okupacji? Aby uzyskać pierwsze przybliżenie odpowiedzi na to pytanie niezbędne okazuje się wyraźniejsze rozróżnienie okupacji niemieckiej i okupacji rosyjskiej (w płynnych strefach okupacyjnych z okresu II Wojny Światowej). O charakterze okupacji niemieckiej świadczą niektóre z faktów historycznych, stosunkowo dobrze udokumentowanych. Pierwszym z nich może być oszustwo finansowe niemieckich władz okupacyjnych, które przeprowadziły przymusową wymianę złotych polskich na marki w taki sposób, aby pozbawić ludność terenów okupowanych niemal wszystkich oszczędności. Nie było to zresztą jedyne oszustwo finansowe władz niemieckich. Tuż po ustaniu działań wojennych utworzyły (naruszając prawo międzynarodowe) tzw. „Bank emisyjny w Polsce”, za pomocą którego dokonały nielegalnego transferu do Rzeszy wielkich sum pieniężnych. Drugi fakt, który warto tutaj przytoczyć, dotyczy przejmowania własności polskiej przez władze niemieckie, w tym funkcjonujących przedsiębiorstw polskich, przekazywanych w całości prywatnym osobom i firmom niemieckim niezależnie od tego, czy wytwarzana w przywłaszczonych zakładach wytwórczych produkcja przeznaczona była na cele wojenne. Jedynie niewielka część zajętego przez Niemców majątku produkcyjnego pozostała pod zarządem administracji okupacyjnej. Na terenach polskich przyłączonych do III Rzeszy władze okupacyjne w stu procentach wywłaszczyły Polaków z ich własności. Już w ciągu pierwszych kilku miesięcy okupacji, w końcu 1939 roku i w pierwszym półroczu 1940 roku, ludność polska zamieszkała na terenach włączonych do Niemiec została wywłaszczona z wszelkiej własności, łącznie z prawie wszystkimi przedmiotami osobistego użytku. Wywłaszczono ludność polską z około 5 milionów ha ziemi ornej (patrz: Straty wojenne w Polsce w latach 1939-1945. Studia i rozprawy, zeszyt VIII. Wyd. Zachodnie, Poznań 1960 s. 36). Po trzecie, fakt opracowania i wcielenia w życie przez niemieckie władze okupacyjne projektów rabunkowej eksploatacji złóż mineralnych i dóbr przyrodniczych na okupowanych terenach, wyrażających się m.in. w rabunkowej eksploatacji złóż węgla kamiennego oraz lasów, uzyskując ok. 100 milionów metrów sześciennych drewna! Przy tym, jak poprzednio, tylko nieznaczna cząstka przywłaszczanych dóbr miała bezpośrednie lub pośrednie uzasadnienie militarne. Po czwarte, bezprecedensowy fakt zniszczenia Warszawy, liczącej w przededniu II Wojny Światowej ok. 800 tysięcy mieszkańców stolicy Polski, dokonanego ze zbrodniczą premedytacją w myśl projektu powstałego na długo przez wybuchem Powstania Warszawskiego ( zniszczenie Warszawy niekiedy błędnie uważa się za „reakcję” na Powstanie Warszawskie), nie mającego żadnego uzasadnienia militarnego. Warto przypomnieć, że zniszczenia substancji mieszkaniowej, gmachów publicznych, infrastruktury miejskiej i innych składników majątkowych Warszawy sięgały ok. 80 %. ich wartości (tamże). Po systematycznie przeprowadzonym planie ewakuacji mieszkańców, a przed spaleniem i wyburzeniem miasta z dużą skrupulatnością Niemcy przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję rabowania prywatnego mienia pozosta
                      • rabbi.rozencwajg Straty majątkowe Polski 3 29.08.17, 14:08
                        rabowania prywatnego mienia pozostawionego przez mieszkańców i niszczenia dóbr kultury polskiej.

                        Przytoczone wyżej przykłady dostatecznie przekonywująco podważają zasadność usprawiedliwienia strat powstałych w niemieckiej strefie okupacyjnej realiami wojennymi, a więc także i tego, że ekonomiczne kwestie okupacji przesłonięte zostają przez kwestie czysto militarne. Wszystkie cztery przytoczone fakty, a także większość innych, które można byłoby tutaj dalej przytaczać, łączy jedna wspólna cecha: bezwzględne, doprowadzone do skrajności łamanie praw własności prywatnej okupowanej ludności, nadzwyczaj słabo uzasadnione wymogami wojny. Wielu ludziom może się wydawać, iż jest to zwykły truizm, lecz należy pamiętać, że ci sami ludzie, którzy decydowali się na rozpoczęcie agresji wojennej lub się do niej przyłączyli, to często – licząc wedle ich deklaracji ideowych – zagorzali zwolennicy poszanowania własności prywatnej, z reguły bezwzględnie przekonani, że jest ona fundamentem aprobowanego przez nich ustroju politycznego. Nie można tego nazwać niekonsekwencją, gdyż owo „zawieszenie” aprobaty dla własności prywatnej i przystąpienie do brutalnego łamania praw własności, nawet za cenę podważenia własnej wiarygodności w tych zasadniczych kwestiach, posuwa się zbyt daleko, aby nie sugerowało dwulicowości. Trudno więc nie zauważyć, że owo łamanie praw własności było zamierzonym działaniem władz okupacyjnych umożliwiającym zwiększenie zasobów kapitałowych cywilnej ludności niemieckiej kosztem zasobów ludności polskiej. Taki jest podstawowy efekt ekonomicznego rachunku korzyści z agresji militarnej (oczywiście nie podważa to w niczym faktu, że kraje okupowane, w tym Polska, pokrywały ok. jednej trzeciej wydatków wojennych Rzeszy Niemieckiej, ani tego, że działalności okupacyjnej Rzeszy przyświecały też cele militarne: potrzeby logistyki wojennej kierowały oddziały Wermachtu na tereny zasobne w surowce energetyczne i w miejsca umożliwiające opanowanie dogodnych dróg transportu).

                        Innym elementem mozaiki okupacyjnej w części Polski pod rządami Adolfa Hitlera i Hansa Franka był ogólny przymus pracy nałożony na ludność Polski. W tej dziedzinie rządy okupacyjne odznaczały się wyrafinowanym okrucieństwem – łącząc korzyści z wykorzystania taniej siły roboczej z jej eksterminacją (przez nieustanne represje oraz nieludzkie warunki pracy i egzystencji). Ludzi kierowanych na roboty przymusowe do Rzeszy Niemieckiej traktowano jako niewolniczą siłę roboczą doprowadzaną szybko do fizycznego wyniszczenia. Tylko niewielka część tej niewolniczej siły roboczej była zatrudniana w zakładach przemysłu zbrojeniowego lub związanych pośrednio z potrzebami wojennymi.

                        Działania okupacyjne Niemiec oznaczają całkowite odejście – w stosunku do ludności okupowanego kraju – od zasady wolności ekonomicznej. Uzasadnienie, jakim dotychczas osłania się organizowane z rozmachem roboty przymusowe, a mianowicie potrzeby gospodarki wojennej, są nieprzekonywujące (tego rodzaju uzasadnienie polega na tym, iż wprowadzenie przymusu pracy (lub ostrych restrykcji na rynku pracy) w okresie wojny uznaje się za specyfikę gospodarki wojennej. Takie uzasadnienie znaleźć można niemal we wszystkich podręcznikach z ekonomiki wojny. Byłaby to instrumentalizacja zasad wolnego rynku, niemniej – pozbawiałaby stosunki pracy represyjnego charakteru. W praktyce możliwe było również zatrudnienie ludności z terenów okupowanych na zasadach rynkowych, najprawdopodobniej wysoce korzystne dla okupanta).

                        Omawiane fakty z okupacji składają się na niszczenie i plądrowanie gospodarki okupowanego kraju. W odróżnieniu od potocznego wyobrażenia plądrowania gospodarki jest ono nie tyle żywiołowym i ubocznym przejawem wojny lub wyrazem niezdyscyplinowania żołnierzy , ile zakrojonym na wielką skalę i metodycznie realizowanym przedsięwzięciem gospodarczym. Tak też było nieomal zawsze: plądrowanie Rzymu przez Wandali było równie przemyślanym i metodycznie realizowanym przedsięwzięciem jak plądrowanie podbitych krajów w epoce kolonialnej, a także w czasach obydwu wojen światowych. Wojny XX wieku były biznesem, który promotorzy agresji usiłowali nie tylko dobrze zakamuflować, aby zyskać wyrozumiałość opinii publicznej, ale także wprowadzić do owego kamuflażu na tyle nośne społecznie i ekonomicznie idee, aby użyć je jako narzędzi mobilizacji wojennej i dławienia oporu przeciwników.

                        Wojny te były wielkimi, złożonym i długofalowymi przedsięwzięciami inwestycyjnymi, choć nie pozbawionymi wysokiego ryzyka. Ekonomiczne korzyści z takich wielkich, złożonych i długofalowych inwestycji podlegają rachunkowi ekonomicznemu, w którym najważniejszą rolę odgrywa przejęcie zasobów kapitałowych przeciwnika. Z tym aspektem współczesnych wojen związany jest wspomniany wcześniej brak respektu wobec praw własności prywatnej i zasad wolności ekonomicznej.

                        Kwestię tę trzeba wyraźnie podkreślić: agresji militarnej nie da się w żaden sposób pogodzić z przywiązaniem do własności prywatnej i wolności ekonomicznej, jakkolwiek ostatnio ponownie docierają do światowej opinii publicznej karkołomne figury logiczne, za pomocą których rządy i kraje dokonujące agresji militarnych zamierzają się uchylić od konsekwencji takiego rozumowania. Łamanie praw własności jest sposobem przejęcia obcych zasobów kapitałowych, a zatem stanowi podstawowy warunek osiągania korzyści wojennych. W tym sensie wojna jest spokrewniona z tym, co współcześnie zyskało miano komunizmu.

                        Na ziemiach polskich okupowanych przez Niemcy w okresie II Wojny Światowej plądrowanie zasobów kapitałowych przyjęło postać zorganizowanej na szeroką skalę działalności gospodarczej okupanta, co szczególnie dało o sobie znać na obszarach tzw. Generalnej Guberni, a w końcowej fazie wojny jako wywóz w głąb Niemiec wszelkich możliwych do przetransportowania wartości majątkowych. Okupacyjną politykę ekonomiczną dobitnie ilustrują słowa jej autora Hermana Goeringa:
                        „Zadania gospodarcze w poszczególnych okręgach administracyjnych [są] różne, zależnie od tego, czy chodzi o teren, który pod względem politycznym zostanie do Rzeszy wcielony, czy też o Generalną Gubernię, która, jak należy przewidywać, nie stanie się terytorium Rzeszy. Podczas gdy w pierwszych okręgach należy dążyć do rozbudowy gospodarczej, utrzymania ich siły produkcyjnej i zapasów oraz możliwości szybkiego i zupełnego wcielenia tych ziem do niemieckiej gospodarki, trzeba z terenów Generalnej Guberni wywieźć wszystkie przydatne dla gospodarki niemieckiej surowce, maszyny itd. Przedsiębiorstwa, które nie są koniecznie niezbędne dla jako takiego podtrzymania nagiego życia mieszkańców, należy przenieść do Niemiec”.

                        (Jednak nie oznacza to, iż agresja militarna bezwzględnie powoduje łamanie praw własności prywatnej. Z wypowiedzi Hermana Goeringa, iż z Francji, Holandii i Belgii należy wykupić i wywieźć do Niemiec wszystko, czego u nas brak wynika, że w stosunku do tych przynajmniej krajów usiłowano ograniczyć wywłaszczanie na rzecz wykupu. Nie można jednak z całą pewnością twierdzić, że owe transakcje wykupu były dobrowolne (patrz: Straty wojenne w Polsce w latach 1939-1945. Studia i rozprawy, zeszyt VIII. Wyd. Zachodnie, Poznań 1960, s. 20).
                        • rabbi.rozencwajg Straty majątkowe Polski 4 31.08.17, 17:20
                          www.polishclub.org/2017/08/30/straty-majatkowe-okresu-ii-wojny-swiatowej-cz-2/
              • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 15:49
                wkkr napisał
                > A teraz, pomijając "Iście gazetowy chwyt", facet stawia pytania na które żaden
                > z adwersarzy nie próbuje nawet odpowiadać bo najwyraźniej ich nie rozumie.



                Bo problem, który usiłuje stworzyć say69mat istnieje tylko w głowie jego i innych czizusów, a nie realnie.
                Przy okazji stawiając swoją wydumaną tezę dokonuje oczywistej relatywizacji historii.

                wkkr napisał:
                > Propaganda uprawiana przez PiS wykazuje bardzo wiele podobieństw do tego co rob
                > ili w Niemczech faszyści czy też bolszewicy w Rosji.


                Problem w tym, że faszyści w Niemczech nic nie robili. :>
                Posługujesz się sowiecką kalką propagandową.

                wkkr napisał:
                > Dlatego pytania o to czy PiS zmierza w tym samym kierunku (za słowami pójdą czy
                > ny?) jest jak najbardziej uzasadnione.


                Takie uzasadnienie istnieje tylko w chorych umysłach... :>
          • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 10:03
            wkkr napisał:
            > W swoim pierwszym poście sprawa ta nie jest w żaden sposób poruszana


            Jako pierwszy temat reparacji w tym wątku poruszyłeś Ty.
            Przedtem o reparacjach nie było nawet słowa... :>

            wkkr 28.08.17, 12:20
            Powtarzasz bezmyślnie za rządowymi propagandystami że agresji dokonali Niemcy i zbrodnie popełnili Niemcy i Niemcy małą płacić bo PRL nie był państwem suwerennym.


            :>

            wkkr napisał:
            Dopiero idioci nie potrafiący zrozumieć prostego tekstu w odpowiedzi poruszają tę kwestię.


            Gratuluję samozaorania. :>
      • buona_parte Re: "Reparationen machen frei" - preludiu 29.08.17, 09:51
        wkkr napisał:
        > Przecież ty stawiasz pytania dotyczące sensu i celu wykorzystywania haseł faszystowskich
        > we współczesnym świecie


        1. say69mat stawia cały problem od dupy strony bo przekaz kryjący się za tym hasłem jest czytelny dla każdego człowieka jako tako obznajomionego z historią. :>

        2. Jak już jesteś taki skrupulant - wytłumacz mi proszę co hasło "Reparationen machen frei" albo nawet oryginał "Arbeit macht frei" mają wspólnego z faszyzmem? Przecież to nie jest nawet po włosku... :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka