niegracz
26.03.21, 15:17
Pisałem już na ten temat wczesniej.
Dotarłem do jednoznacznego dowodu, że wymyslona przez Anglików narracja wydarzeń nie może być zgodna z przebiegiem wypadków.
- A dowód jest ..militarny, gdyż dotyczy zderzenia z wodą zestrzelonego w 1954 roku przez Chińczyków samolotu C-54.
en.wikipedia.org/wiki/1954_Cathay_Pacific_Douglas_DC-4_shootdown
Samolot zestrzeliły myśliwce Ła-11 uzbrojone w potężne działka 23 mm.
C-54 to czterosilnikowy samolot pasażersko-transportowy.
Na pokładzie było 19 osób; 10 zginęło w trakcie ostrzału.
Dwa silniki stanęly w płomieniach; odstrzelona została prawa lotka- lot samolot zaczał skręcac na prawo k, pilot nie był w stanie utrzymać lotu poziomego - dla przeciwdziałania skrętowi wyłączył silniki na lewym skrzydle a silnik na prawym dał na pełną moc.
Zderzenie z wodą było silniejsze niż na Gibraltarze, gdyż odłamało się prawe skrzydło ( między silnikami 3 i 4) oraz odłamał ogon.
- Jednak .. wszystkie osoby na pokładzie przeżyły zderzenie.
**
Nie jest możliwe aby generał Sikorski i inne osoby na pokładzie które poniosły śmierć na Gibraltarze odniosły tak wielkie obrażenia wskutek wodowania samolotu; o stosunkowo niewielkiej sile zderzenia świadczy fakt że samolot nie przelamał sie i unosił sie na wodzie; także to, że pilot- Eduard Prchal nie miał ciężkich obrażeń ciała.
""
Zresztą, jak zestawili to amerykańscy specjaliści - przy wodowaniach typu zderzenie ( nie łagodne) w ponad 90% przyczyna smierci było utoniecie- a nie obrażenia wskutek zderzenia samolotu z wodą.
Transport Water Impact and Office of Aviation Research Washington, D C. 20591 Ditching Performance
www.tc.faa.gov/its/worldpac/techrpt/ar95-54.pdf
***
Zamach na Gibraltarze był najprawdopodobniej dziełem Rosjan rękami Anglików; było to możliwe, gdyż Kim Philby z MI6 był agentem radzieckim.
Mam podstawy by uważać, że pierwszoplanową rolę organizatora i nadzorcy katastrofy w Gibraltarze odegrał Kim Philby, brytyjsko-sowiecki agent. Anthony Blunt natomiast odpowiadał za koordynację działań z Sowietami – twierdzi Tadeusz A. Kisielewski, badacz katastrofy gibraltarskiej w rozmowie z Krystyną Kurczab–Redlich
16 kwietnia był on w Gibraltarze, a 4 lipca tuż obok, za hiszpańską granicą