bmc3i
14.11.24, 00:24
Na poczatku poprzedniej kadencji Trump wybrał sobie na sekretarza DoD emerytowanego generała piechoty morskiej Jamesa Mattisa. Nominacja która wywołała powszechny entuzjazm po obu stronach sceny politycznej, bo gen Mattis cieszył sie powszechnym szacunkiem i uważany był za znakomitego fachowca.
Współpraca Mattisa z Trumpem zakonczyla sie juz jednak w 2018 roku, kiedy Mattis z hukiem zrezygnował ze stanowiska wysyłajac dość ostry list, w ktrym krytykował polityke Trumpa wobec Korei Poludniowej oraz skandaliczne wycofanie sie z Syrii. Potem Trump jak zawsze kłamał że to on zwolnił Mattisa.
Teraz zaniast kogoś pokroju Mattisa Trumo wybral sobie na sekretarza departamentu obrony Pete Hegsetha, ktory jedyne co wie o wojsku i bezpieczeństwie międzynarodowym, to jak strzelić z karabinu, bo byl i w Iraku i w Afganistanie. Potem zajał sie komentowaniem w Fox News, gdzie stał sie znany z oskarżania Demokratów o specjalne wywołanie COVID aby zaszkodzić Trumpowi.
Gosc nie ma bladego pojecia ani o bezpieczeństwie narodowym, ani o zarzaszaniu ogromnymi grupami ludzi i pieniedzmi.
Taki amerykański Bartłomiej Misiewicz na czele największego ministerstwa obrony na świecie.