Dodaj do ulubionych

" Friendly - Fire "

13.08.08, 09:10
no cóż...

wraka "Orła" nie znaleziono w miejscu dawnego pola minowego
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=82231111&a=82231111
to chyba trzeba go poszukać
w miejscu storpedowania rzekomego "Uboota"
przez aliancki okręt podwodny
Obserwuj wątek
    • wladca_pierscienii 1410 rok - bitwa pod Grunwaldem 02.10.08, 12:05
      czytałem gdzieś, że przed bitwą pod Grunwaldem król Jagiełło
      kazał polskim rycerzom przyczepić do ramienia wiecheć słomy

      miał oto za zadanie odróżnić rycerzy polskich, litewskich i ruskich
      od świeckich rycerzy z Prus, Niemiec i reszty "Unii Europejskiej" ;-)

      był to więc pierwszy polski mundur wojskowy
      • mac_card Re: 1410 rok - bitwa pod Grunwaldem 05.10.08, 20:25
        wladca_pierscienii napisał:

        > czytałem gdzieś, że przed bitwą pod Grunwaldem król Jagiełło
        > kazał polskim rycerzom przyczepić do ramienia wiecheć słomy
        >
        > miał oto za zadanie odróżnić rycerzy polskich, litewskich i ruskich
        > od świeckich rycerzy z Prus, Niemiec i reszty "Unii Europejskiej" ;-)
        >
        > był to więc pierwszy polski mundur wojskowy

        Mundury to oni już mieli - blaszane.
        A to o czym piszesz, to był element szybkiej identyfikacji. :)
        • wladca_pierscienii Re: 1410 rok - bitwa pod Grunwaldem 06.10.08, 13:49
          mac_card napisał:

          > Mundury to oni już mieli - blaszane.
          > A to o czym piszesz, to był element szybkiej identyfikacji. :)

          czyli pełniło to rolę munduru

          mundur jako "optyczna ochrona" przed przeciwnikiem
          zaczął się masowo pojawiać od wojny rosyjsko-japońskiej 1905 r.

          • mac_card Re: 1410 rok - bitwa pod Grunwaldem 07.10.08, 09:02
            Nie kombinuj pod górę...

            Mundur to jest zestaw stałych elementów ubioru żołnierza. To, czy mundur jest
            maskujący, czy wyróżniający nie ma w tym względzie znaczenia.
            Jeśli zaś coś się pojawia tylko na czas jednej bitwy, to nie jest to mundur,
            tylko element identyfikacji właśnie.
          • wkkr wiecheć słomy 20.02.10, 21:27
            nie pełnił roli ochronne ale identyfikacyjna - tak jak opaska bialo-
            czerwona w czasie powstania lub szachownica na polskich samolotach
            wojskowych.
            ========================
            A jesli chodzi o wiechcie...
            Przed wojna niektórzy rekruci nie potrafili odróżnić lewej strony od
            prawej.
            W tej sytuacji, by sprawnie nauczyć ich musztry do jednego buta
            pakowano im słomę... do drugiego siano...
            A potem padała komenda "Naprzód marsz!" i dale...
            "słoma... siano.. słoma.. siano... itd"
            • stasi1 Re: wiecheć słomy 17.11.10, 16:14
              kiedyś w wojsku mieliśmy apel baterii. Obok miały apele pozostałe pododziały naszego dywizjonu. Pech chciał że na służbie dywizjonowej był jeden z naszych żołnierzy. I szedł na obiad. I tak nieszczęśliwie to zrobił że przechodził między frontem żołnierzy a naszym dowódcą(dowódca to był kawał chłopa, i jeszcze się nazywał Gadowski, w skrócie:Gad. Kiedyś obniżyli mu stopień wojskowy za to że uderzył żołnierza, na mnie jak się zdenerwował to aż drzwi wyleciały, na szczęście nic pop zatym). Więc ten nasz dowódca nie chciał aby on szedł przed frontem to do niego krzyknął coś. Ten żołnierz nie zrozumiał wieć właśnie wtedy padło te słoma(lub siano). Profilaktycznie żołnierz padł na łapy, żeby się nie narażac temu swojemu dowcódcy. Chociaż wtedy nie musiał tego robić, w końcu był na służbie.
    • patmate Re: " Friendly - Fire " 16.10.08, 01:59
      testuje czy zostalem zbanowany na militariach
      pzdr
      • patmate Re: " Friendly - Fire " 16.10.08, 02:03
        No i zostalem zbanowany, ciekawe chyba za "Do admina".
        Pzdr
        • bmc3i Re: " Friendly - Fire " 07.11.08, 20:40
          patmate napisał:

          > No i zostalem zbanowany, ciekawe chyba za "Do admina".
          > Pzdr


          Bo ty wieczna podpadziocha jestes ;))))
    • wladca_pierscienii Re: film " Zaginiony batalion" I W. Św. 07.11.08, 13:06
      we wtorek w Polsacie godz. 23.15
      będzie film "Zaginiony batalion"
      autentyczne wydarzenia

      na kilka tygodni przed końcem I Wojny Światowej
      amerykański batalion odnosi sukces w natarciu na Niemców

      ale ten sukces (wszedł głębiej w pozycje niemieckie niż inne
      bataliony)
      zmienił się w klęskę - bo został przez Niemców otoczony w lesie

      radia nie mieli
      mieli klatkę z gołębiem
      raz zaczęła tych Amerykanów ostrzeliwać alaincka artyleria
      pewien żołnierz wypuścił gołębia z wiadomością
      gołąb wzbił się wśród rozrywających się pocisków
      zraniony kulą niemiecką doleciał do swoich

      gdy po trzech dniach generał tłumaczył się
      "trudno było was znaleźć"
      dowódca batalionu odparł:
      "nasza artyleria odnalazła nas bez trudu"
      ten gołąb ("Cher Ami" ???)
      znajduje isię teraz w "Smithsonian Institute"
      w Nowym Jorku czy Waszyngtonie


      ogólnie film mi się podobał



      o gołębiach w wojsku było już tu:

      golebie samobojcze :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=24011400&v=2&s=0
    • wladca_pierscienii " Friendly - Fire " - Wrzesień 1939 12.06.09, 12:38
      sobotni dodatek historyczny do „Rzeczpospolitej”
      z 28 marca 2009 r.
      (ten zeszyt o obronie polskiego wybrzeża w 1939 r.)

      (…) I znów trzeba te pozycje odzyskiwać w nocy, gdy topnieje ogniowa przewaga napastnika. Wypad z 3 na 4 września ma większy niż poprzednio rozmach. Plan zakłada wykonanie wielkiej pętli i zaskakujący atak na siły Landespolizei od południowego zachodu. W nocy leje, więc prowadząca ów okrężny marsz przez kartofliska kompania ppor. Alfonsa Olkiewicza niepostrzeżenie podchodzi pod pozycje nieprzyjaciela. Dopiero w Osowej (dziś to dzielnica Gdańska) niemiecki posterunek wszczyna alarm. Szybko zostaje zniszczony, a reszta żołnierzy ucieka, pozostawiając sprzęt, tabory i rannych. Chaos w niemieckich pozycjach potęguje rajd pociągu pancernego „Smok Kaszubski". Bezładna strzelanina i przewaga ogniowa Niemców w Osowej nie pozwala jednak morskim strzelcom posunąć się dalej.

      Co więcej, kompanie, które miały wspierać ten atak od północy, zawodzą. Wyruszają o innych niż ustalone porach, plutony wpadają na siebie w ciemnościach, często kończy się tragiczną strzelaniną.
      (…)
      Płk Dąbek kazał przygotować linię obrony od ujścia Piaśnicy i Jeziora Żarnowieckiego na północy poprzez lasy wejherowskie i wsie Sopieszyno, Przetoczyno i Kamień. Tu linia zakręca na wschód i lasami dochodzi do rzeczki Kacza. Dowódca LOW nieprzypadkowo wybrał obronę na obrzeżu lasów - to jedyna przeszkoda terenowa utrudniająca marsz napastnikowi. Przed wojną nie wybudowano tu schronów. Pozostają prowizoryczne ziemianki, doraźne zawalanie duktów leśnych i pola minowe.

      Gdy 2. MPS i bataliony rezerwowe skutecznie bronią Gdyni, niemiecka 207. DP przygotowuje się do zasadniczego natarcia od południa i zachodu. Zadanie ma ułatwione, bowiem już 4 września Pomorze zostaje odcięte od reszty kraju. Dywizja posuwa się ostrożnie na północ, zajmuje Kartuzy, skąd wycofuje się IV Batalion Obrony Narodowej. Ten odwrót ma swoją logikę.

      Ruchy podkomendnych Kaupischa opóźniają pola minowe, zniszczenia i zwały leśne, które kierują go na wąskie i niebezpieczne przesmyki między jeziorami.

      Niemiecki oficer kpt. Rechlin notuje: „To jest walka z przebiegłym i niewidocznym wrogiem. Tam gdzie niedawno usunięto zaporę minową, po zapadnięciu zmroku pojawia się nowa. Za frontem działają bandy, wykonując niecną robotę i silnie zagrażając łączności i gońcom. Zaledwie położono linię telefoniczną, gdy została uszkodzona. Usuwający uszkodzenia żołnierze biją się nocami w lasach z nieprzyjacielskimi bandami".

      Retoryka dla Wehrmachtu typowa, pokazuje jednak, że pododdziały Straży Granicznej i Obrony Narodowej świetnie opanowały sztukę działań nieregularnych.

      Szkoda tylko, iż ci sami żołnierze, którzy tak sprawnie likwidują niemieckich łącznościowców i pod nosem piechoty kładą pola minowe, tracą głowę, gdy napotkają własne oddziały. 5 września wycofujący się na północ IV BON zostaje ostrzelany przez pilnujący lasu koło wsi Kamień I BON. Kartuski batalion rozbiega się po lasach, w panikę wpadają konie, gubi się tabor, uszkodzeniu ulegają wozy. Straty w ludziach niby małe, ale rozproszonych żołnierzy trzeba szukać przez cały następny dzień. Dowódca baonu przypłaci to zajście dymisją.

      Do 7 września Kaupisch tworzy jednolity front naprzeciwko polskiej obronie, i. MPS i IV BON starają się jak najsilniej zaszkodzić nadchodzącemu przeciwnikowi. Niektóre zasadzki są bardzo przemyślne. Pododdział saperów podpiłowywuje i minuje drzewa wzdłuż szosy z Szemudu do Wejherowa. Po kilku godzinach pojawia się niemiecki zmotoryzowany 207. Dywizjon Rozpoznawczy. Skoordynowana detonacja momentalnie blokuje drogę - pojazdy wpadają na siebie. Wtedy ze skraju lasu odzywa się celny, masakrujący ogień lkm. Duża cześć pojazdów ulega zniszczeniu, a dywizjon na dłuższy czas zostanie wycofany z walki.
      (…)
    • wladca_pierscienii Re: Włosi zabili marszałka 18.02.10, 23:16
      28 czerwca 1940

      brytyjskie Blenheimy robią nalot na Tobruk
      (wtedy okupowany przez Włochów)

      bezpośrednio po tym nalocie nadleciała włoska Savoia
      włoscy przeciwlotnicy uznali, że to opóźniony
      brytyjski bombowiec i otworzyli ogień
      samolot spadł do morza

      zginął w nim marszałek Italo Balbo
      głównodowodzący wojsk włoskich w Libii
      a jednocześnie gubernator tej kolonii
      członek faszystowskiego kwadriumwiratu który w 1922 roku
      przejął władzę we Włoszech
      przewidywanu 9obok ministra Ciano) na następce duce

      feralnego dla siebie dnia wracał z inspekcji jednostek lotniczych w
      Derna
    • wladca_pierscienii "Pustynna Burza" 1991 - 85% strat w bwp Bradley 06.11.10, 08:17
      Podczas I wojny w Zatoce Perskiej 20 pojazdów M2 i M3 Bradley uległo zniszczeniu; 3 w walce i 17 z powodu pomyłkowego ostrzału własnych oddziałów (tzw. friendly fire).

      17 z 20 to daje 85% strat od friendly fire

      to już rozumiem modlitwę:
      "Boże!, chroń mnie przed przyjaciółmi, (bo z wrogami sam sobie dam radę)"
      • maxikasek Re: "Pustynna Burza" 1991 - 85% strat w bwp Bradl 08.11.10, 08:26
        Pamiętacie przypadek z uszkodzonym Rosomakiem- dostał w wieżę. Oberwał od innego Rosomaka. Wprawdzie nie wzięto go za wroga, a przpadkiem wjechał w linie ognia- ale zawsze to FF ;-).
    • wladca_pierscienii Sowieci - Wrzesień 1939 na Kresach 11.11.10, 19:33
      dodatek historyczny do "Rzeczpospolitej" z 10 listopada 2010 r.
      "Księga Kresów Wschodnich" Nr 41 - "Wrzesień 1939 na Kresach"

      (...)
      We wrześniu 1939 roku przeciwnikiem radzieckich czołgów była przede wszystkim fatalna logistyka własnej armii (chroniczny brak paliwa i części zamiennych), WP bowiem na Kresach broni przeciwpancernej prawie nie posiadało. Najpoważniejsze straty w czołgach Sowieci ponieśli w czasie walk o Grodno, kiedy to w idiotyczny sposób wjechali w nierozpoznane ulice miasta i nadziali się na improwizowaną naprędce broń obrońców - butelki z benzyną (...)(...)
      (...) Sowieci stracili prawdopodobnie 2,5-3 tys. zabitych i 6-7 tys. rannych. W wielu przypadkach owe straty były spowodowane słabym wyszkoleniem, brakiem doświadczenia i fatalnym dowodzeniem, co w połączeniu z przerażającym chaosem powodowało liczne straty, a w co najmniej dwóch wypadkach doprowadziło do walk między własnymi jednostkami (Nowogródek i Tarnopol).
    • wladca_pierscienii zatopienie ORP "Jastrząb" 25.04.11, 13:41
      2 maja 1942
      polski okręt podwodny ORP "JAstrząb"
      został zatopiony przez osłonę konwoju PQ-15
      brytyjski trałowiec HMT "Seagyll" i norweski niszczyciel "St. Albans"

      brytyjska admiralicja coś pomyliła strefę patrolowania OP
      z trasą konwoju

      wystrzeliwane przez polski OP świece dymne
      oznaczjące "swój okret"
      zostały użyte do dokładniejszeg określenia miejsca zrzucania bomb głebinowych

      okręt podwodny zatonął od ostrzału z broni małokalibrowej padli zabici i ranni

      opisane w książce Romanowski: "Torpeda w celu"
    • profes79 Re: " Friendly - Fire " 27.04.11, 10:37
      Wojna Secesyjna - Chancellorville i gen. Jackson oraz Wilderness i gen. Longstreet - obaj postrzelani przez własnych żołnierzy; Jackson gdy wracał po ciemku po rozpoznaniu pozycji federalnych; Longstreet gdy kierował kontrnatarciem konfederackim.

      Jackson zmarł w wyniku zapalenia płuc jakie wywiązało się po amputacji ręki; Longstreet miał więcej szczęścia i po półrocznej rekonwalescencji wrócił do służby.

      Oba wydarzenia były kluczowe - ciężka rana Jacksona spowodowała wstrzymanie dalszego ataku pod Chancellorville i możliwość wycofania armii federalnej; podobnie w Wilderness - rana Longstreeta spowodowała utrate impetu uderzenia konfederatów i mozliwość wzmocnienia obrony federalnej.
    • wladca_pierscienii 1939 - Hs-126 26.07.11, 20:18

      przeglądałem w EMPiK-u
      najnowszy numer "Odkrywcy" 7/2011

      jest tam artykuł omawiający zstrzelenie niemeickiego
      samlotu Henschel Hs-126

      stzrelec pokładowy wyskoczył na spadochronie
      ale jakoś spadochron się odłączył
      i strzelec spadł na polski cmentarz zabijając się

      pilot zginął w samolocie

      autor zestawia zeznania polskich cywili
      polskie i niemieckie archiwa z dni 3-5 września 1939

      jedną z możliwości
      jest to, że Henschel został zestrzelony 5 września
      przez niemiecki myśliwiec
    • wladca_pierscienii 1943 porucznik pilot Mieczysław Adamek 16.11.11, 00:17
      pl.wikipedia.org/wiki/Mieczysław_Adamek
      pilot myśliwski porucznik Mieczysław Adamek
      zestrzelony omyłkowo przez artylerię brytyjską
    • wladca_pierscienii Re: " Friendly - Fire " 12.02.13, 21:14
      przeglądałem książkę o Polakach w Afganistanie

      to była chyba "Z AFGANISTANU.PL'

      przypadkiem trafiłem na fragment, w którym ktoś twierdzi
      że jak po walkach medycy wyciągają z policjanta afgańskiego
      kulę od "kałacha" - to najprawdopodobniej padł on ofiarą
      "Friendly-Fire" - bo Talibowie uzywają z regułu SWD i karabiny maszynowe...
    • wladca_pierscienii Berlin 1945 - świadomy F-F 07.05.13, 22:16

      za programem "Sensacje XX wieku"
      "Berlin 45" cz. 2

      Stalin wyznaczył termin zdobycia Berlina na 1 maja 1945

      wojska marszałka Żukowa i Koniewa walczyły o jak najszybsze dotarcie
      w pobliże Reichstagu

      oglądałem fragment programu
      ale Wołoszański w tym czasie kilkukrotnie
      wspominał o świadomym ostrzeliwaniu się
      żołnierzy Żukowa i Koniewa


      PS.
      oficjalnie w czasie zdobywania Berlina
      straty krasnoarmiejców wynosiły 100 ty.

      według współczesnych szacunków - 600 tys.
      • stasi1 Re: Berlin 1945 - świadomy F-F 25.05.13, 20:02
        Specjalnie to chyba nie ale zważywszy że nikt nie panował nad tym gdzie wróg a gdzie swój dostawało się od swoich
    • wladca_pierscienii Westerplatte 1939 25.05.13, 16:46
      oficjalnie na Westerplatte strzelec Krzak
      zginął podczas ataku niemieckiego

      ostatnio pisze się, że 5 września został omyłkowo zastrzelony
      przez polskich żołnierzy

      po stronei niemieckiej:
      nierozpoznane stanowiska polskich "strzelców drzewnych"
      ich działalność Niemcy wykryli 1 września
      i jeszcze 7 września prowadzono ostrzał drzew
      (niewykluczone, że 1 września "szturmowcy Imperium" ;-)
      dostali się pod "Friendly-Fire" prowadzony przez Niemców
      z wysokich budynków po drugiej stronie kanału portowego
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: " Friendly - Fire " 14.06.13, 09:23
      Witam, znalazłem Was przez przypadek. Niestety, stare forum Militaria zmieniło się w... nie wiem co powiedzieć, nie chcę obrażać szamb i kloak.

      Było wiele przykładów friendly fire, chyba najbardziej krwawy to:

      en.wikipedia.org/wiki/Operation_Wikinger
      Niemcy Niemcom zgotowali ten los. Inny dość znany, ale tym razem bez strat to atak Swordfishów na krążownik Sheffield który został wzięty za Bismarcka. Się zdarza, w 1942 włoski okręt podwodny zatopił włoski niszczyciel.
      • stasi1 Re: " Friendly - Fire " 08.11.16, 10:42
        Ostatnio to czytałem w Militariach 20wieku. Ostateczna konkluzja że te 2 niszczyciele nie koniecznie zatoneły od tych bomb(50kg) tylko że weszły na angielskie miny. W 4 godziny po tym bombardowaniu flota zestrzeliła niemiecki bombowiec
    • wladca_pierscienii Meksykanie - Alamo 1836 04.08.13, 09:13
      przeglądałem wczoraj książkę Alamo 1836
      z wydawnictwa Ospreya

      w czasie szturmu w ostatnim dniu oblężenia Alamo
      meksykański oddział utknął pod murem

      doborowy oddział meksykańskich saperów dostał rozkaz
      wsparcia ogniem atakujących piechurów

      wystrzelili salwę...

      ale źle ocenili kat podniesienia karabinów
      i zamiast w "separatystów" amerykańskich na murze
      kule trafiły w meksykańskich piechurów pod murem...
    • wladca_pierscienii Re: " Friendly - Fire " 24.04.14, 23:31
      jutro w piątek będzie film fabularny "Dni chwały"
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,95434900,150681583,film_Dni_chwaly_Algierczycy_w_armii_francuskiej.html
      algierscy ochotnicy w mundurach francuskich
      atakują we Włoszech górę zajętą przez Niemców
      Niemcy strzelają do nic z moździerzy

      francuski oficer obserwuje ich z tyłu
      podał namiary artylerii...
      pierwsza salwa francuskiej artylerii trafiła dokładnie w szeregi
      francuskiej piechoty z Algierii...


      inna sytuacja:
      www.konflikty.pl/a,2477,II_wojna_swiatowa,Bohaterstwo_-_wstyd_i_hanba_Francuski_Korpus_Ekspedycyjny_we_Wloszech.html
      Atak zaczął się katastrofą, wszyscy oficerowie pułkowi stojący na jednym z wzniesień zginęli od własnego ognia artyleryjskiego. Natarcie przejęły kolejne bataliony. Do 15 stycznia korpus dotarł do San Elia i zajął Santa Croce. Tego samego dnia pociski amerykańskiej artylerii dosięgły nowego celu – klasztoru na Monte Cassino[14].
    • wladca_pierscienii "Swordfish" kontra" krążownik "Shefield" 03.03.15, 22:57
      serial dokumentalny "Tuż przed tragedią"
      ("Seconds from disaster", W. Brytania 2012)
      sezon VI ? czy V ? odcinek 1

      opisują pierwszy i zarazem ostatni rejs "Bismarka"

      jak Bismark płynął w kierunku portów francuskich z brytyjskiego lotniskowca
      HMS "Ark Royal" wystartowały samoloty torpedowe "Swordfish"

      za pierwszym razem zaatakowały... brytyjski krążownik HMS "Shefield"

      uzyskały trafienia... ale zapalniki torped (chyba magnetyczne ???)
      były wadliwe i nie wywołały eksplozji...


      za drugim razem natrafiły na Bismarka i jedna torpeda uszkodziła jego ster

      niemieccy artylerzyści brali poprawki na prędkość ataku 220 km/h
      a te przestarzałe dwupłatowce z odkrytą kabiną
      wyciągały zaledwie 120 km/h
      więc Niemcy żadnego nie umieli trafić...



      odcinek (powtarzać będą w sobotę i niedzielę w FOKUS TV
      niestety twórcy filmu nic nie powiedzieli o walce polskiego niszczyciela
      ORP "Piorun"...
      :-(
      • stasi1 Re: "Swordfish" kontra" krążownik "Shefield" 12.03.15, 21:53
        170km/h bylo prędkościa przelotową. Może bez torpedy? Ale samoloty torpedują lecąc na wprost więc ta nizsza prędkość nie gra większej roli(aby strącić)
    • stasi1 Re: " Friendly - Fire " 14.04.16, 09:35
      Militaria 4/2006. str 32. Opisane były różne przypadki ostrzałów wzajemnych. Jeden to nawet dość specjlny. Rozżaleni lotnicy którzy byli namietnie ostrzeliwani przez Lightingi wzieli raz pomalowanego na czarno ME109 i przelecieli się nad lotniskiem ,,wrogich" samolotów w czasie pory obiadowej. Podobno tylko menażki z jedzeniem fruwało w górze. Ale okazało się że to nie była ta jednostka(lotnisko było 1FG zamiast 14FG).
      Lądujące w Tmimi 2 Junkersy zostały zestrzelone przez włoski myśliwiec. Bedący obok niejaki Otto Schultz posłał go do ziemi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka