Dodaj do ulubionych

(Szczęśliwy) finał programu LCA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:51
a jednak sie udało... Gratulacje.
autofeed.msn.co.in/pandorav3/output/News/83885907-b3a4-4672-b63b-a90a6f26eb63.aspx
Obserwuj wątek
    • michalgajzler Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 10.02.05, 19:33
      Co prawda kibicuję ich wysiłkom ale gratulacje póki co przedwczesne;). Własny
      silnik - Kaveri - ma osiągnąć gotowość operacyjną w 2009 roku, więc raczej
      dopiero wtedy Hindusi będą mogli powiedzieć, że osiągnęli to co zamierzali.
      Jeśli te pierwsze oficjalnie zamówione samoloty byłyby dostarczonme wcześniej to
      raczej z F-404 (była już kiedyś o tym mowa na forum), a nie o to im do końca
      chodzi.
      Teraz można raczej mówić o mieszance determinacji i propagandy niż o pełnym
      sukcesie;-).
      Pozdr.
      • Gość: Mamlas Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:39
        no tak,miałem na myśli raczej,że już napewno program nie zostanie
        skasowany,wiec nie grozi im blamaż. A swoją drogą zaskakujące,jak w ostatnich
        latach Chińczycy zdolali ich wyprzedzić,zawsze to Indie górowały w dziedzinie
        konstrukcji lotniczych (produkowali własne,jak sie wielokrotnie okazywało w
        boju - całkiem niezłe samoloty,śmigłowce,uzbrojenie jak Kitajce męczyli sie
        jeszcze nad próbą skopiowania MiGa-17,a w ciągu paru ostanich lat role sie
        odwróciły - Pekin robi bardzo dobre J-10,FC-1,opanował produkcję SU-27(do tego
        stopnia że ostatnio wręcz żąda od Rosjan przyspieszenia prac nad SU-35 i
        sprzedaży licencji na nie),ba,myśli już nawet o własnym myśliwcu V-generacji,a
        Delhi niemiłosiernie męczy sie z LCA i licencją na SU-30...
        Pozdrawiam
        • michalgajzler Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 10.02.05, 20:13
          Gość portalu: Mamlas napisał(a):

          > no tak,miałem na myśli raczej,że już napewno program nie zostanie
          > skasowany,wiec nie grozi im blamaż.

          To właściwie było jasne już od jakiegoś czasu. w tym wypadku podeszli do sprawy
          bardzo prestiżowo. Wspominali też niedawno o potencjalnych szansach eksportowych
          np. w Ameryce Pd. Tyle, że pomocny byłby własny silnik... Posiadaczy F-5 czy
          MiGów 21 na świecie jeszcze jest sporo, potencjalne szanse więc są ale nie każdy
          ma błogosławieństwo na otrzymanie F-404;).
          Poza tym ostatnio SNECMA poinformowała że jest zainteresowana współpracą nad
          silnikami więc może faktycznie zakończą sukcesem ten program.


          >A swoją drogą zaskakujące,jak w ostatnich
          > latach Chińczycy zdolali ich wyprzedzić
          Jest pewna różnica. Po pierwsze Indie dążą do zbudowania samolotu w maksymalnym
          stopniu u siebie i przez siebie. Chcą opanować np. produkcję silników - a to
          jest np. głównym problemem Chińczyków (wypada wspomnieć choćby historię JH-7).
          Przypominam, że J-10 i FC-1 są napędzane silnikami dostarczanymi z Rosji i
          wygląda, na to że póki co tak zostanie (ostatni kontrakt na 250 sztuk). Poza tym
          J-10 powstał w końcu na bazie Lavi - trudno więc właściwie mówić o własnym
          osiągnięciu Chińczyków. O awionice J-10 też krążą ostatnio opowieści mówiące o
          kopiach zachodnich produktów wcześniejszych generacji. Podejście Hindusów jest o
          tyle zrozumiałe, że dostawy części zamiennych z Rosji są problemem nawet dla nich.
          Inny przykład - śmigłowiec ALH (na marginesie - na miejscu Świdnika zacząłbym
          poważnie martwić się o szanse w Azji Pd. bo Hindusi reklamują się dość
          intensywnie). ChRL w dalszym ciągu produkuje tylko kopie czy też wersje licencyjne.
          Co do problemów z licencyjnymi Su - o problemach ChRL słyszałem, o problemach
          Hindusów nie (słyszałem natomiast o silnikach ale nie będę się powtarzał). Nie
          podejmuję się więc oceny jak to w na prawdę jest).
          Do zapowiedzi chińskiego samolotu nowej generacji podchodze z pewną rezerwą.
          Podsumowując - nie uważam żeby osiągnięcia Hindusów były specjalnie gorsze od
          chińskich (ocena ostrośna;).
          Aha - jeszcze jedna uwaga - Hindusi ostatnio bardzo cenią sobie kooperację więc
          zobaczymy co z tego wyniknie. Narazie BrahMos...
          Pozdr.
          • Gość: Mamlas Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:51
            Silniki silnikami,nie ważne jak,wazne że te samoloty już latają,są znaczne
            zamówienia na nie ze strony ChRLD a także z zewnątrz (Pakistan, duże
            zainteresowanie Egiptu,Iranu,Zimbabwe). Zresztą tymczasowe instalowanie
            silników rosyjskich to świetne posunięcie,pozwala wypromować samolot a ani sie
            nie obejrzymy,jak gotowe będą silniki kitajskie ;-) Hindusi idą - moim
            zdaniem - ze złej strony, bo stracili mnóstwo czasu nie chcąc używac obcych
            technologii (jak chociażby Lavi,radary czy silniki u chińczyków) co skutkuje
            olbrzymymi problemami i opóźnieniami. Dodatkowo nie pozwalając na branie lekcji
            z obcych,wysoko rozwinętych technologii. Koniec końców i tak musieli
            zainstalować silniki z USA,które zresztą są najmocniejszym punktem
            samolotu,wiec to działanie okzało się bezsensowne. I o wiele mniej zaprocentuje
            w przyszłości od drogi,którą obrał Pekin.
            Pozdrawiam
            • dreaded88 Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 11.02.05, 00:06
              Gość portalu: Mamlas napisał(a):

              > Zresztą tymczasowe instalowanie
              > silników rosyjskich to świetne posunięcie,pozwala wypromować samolot a ani
              sie
              > nie obejrzymy,jak gotowe będą silniki kitajskie ;-)

              Ale kiedy? Póki co, chińskie programy są mało konkluzywne, z sinikami WS-10 czy
              WS-12 jest z grubsza tak, jak z myśliwcami Wschodni Wiatr. Nie udało im się
              prawdopodobnie rozwinąć szerzej produkcji Speya, nie udało się skopiować R-29.
              Szansą byłoby opanowanie technologii Al-31, jednak Rosjanie są na tyle cwani,
              że nie sprzedali licencji na ten model, ani nawet RD-33, a biorąc pod uwagę
              wspomniane problemy z kopiowaniem jednostek innych niż R-11 czy R-13 trudno
              oczekiwać szybkiego rozgryzienia tych jednostek przez Chińczyków.

              > Hindusi idą - moim
              > zdaniem - ze złej strony, bo stracili mnóstwo czasu nie chcąc używac obcych
              > technologii (jak chociażby Lavi,radary czy silniki u chińczyków) co skutkuje
              > olbrzymymi problemami i opóźnieniami. Dodatkowo nie pozwalając na branie
              lekcji
              >
              > z obcych,wysoko rozwinętych technologii.

              Ależ biorą te lekcje, kompletując i produkując licencyjnie Su-30MKI, wcześniej
              choćby Jaguary. W opracowaniu LCA na wczesnym etapie (aerodynamika) brał udział
              Dassault, przy systemie sterowania aktywnego asystowała któraś z firm
              amerykańskich. A przy okazji niejako rozwija się, dla pokonywania trudności
              takie rzeczy jak superkomputery mocniejsze od Craya.

              > Koniec końców i tak musieli
              > zainstalować silniki z USA,które zresztą są najmocniejszym punktem
              > samolotu,wiec to działanie okzało się bezsensowne.

              Gdzie tu logika? To akurat wejście na chińską ścieżkę, czyli montowanie
              importowanych jednostek, przy samodzielnym rozwoju własnych.
              • Gość: Berkut Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 00:10
                Ws 10, Ws 12 jakie te silniki mają osiągi w stosunku do Al 31F, AL 37 ?? :)

                pozdro
                • dreaded88 Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 11.02.05, 00:22
                  Pytanie retoryczne? Jak nie - to WS-10A, testowany na Su-27 ma mieć ok. 80 kN.
                  Rozwijany jest jeszcze WP-15 (105 kN), ale czym to się skończy, nie wiadomo. O
                  wszelkich innych parametrach - niezawodność, ekonomika nikt poza konstruktorami
                  nie ma pojęcia.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: Berkut Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 00:29
                    Spoko pytam z ciekawości
                    Al 31 ma 122 kN
                    Al 37 137 Kn dysza 3D TVC
                    Al 41F1 145 Kn ( tutaj już zastosowano jakies nowsze technologie silnik jest
                    bardziej ekonomiczny od starszych typow, prawdopodobnie zapewnia super-cruise )
                    Al41F 180 Kn dysza 3D TVC

                    pozdro
                • Gość: Mamlas Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 00:22
                  Hmm,ale co by nie mówić,J-10 i FC-1 już latają,wkrótce w olbrzymich ilościach a
                  LCA - nie wiadomo,czy w ogóle kiedykolwiek wyjdą poza tą symboliczną liczbę 40
                  sztuk dla Indii (zresztą 20 z nich w opcji...)
            • michalgajzler Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 11.02.05, 09:28
              Gość portalu: Mamlas napisał(a):

              > Silniki silnikami,nie ważne jak,wazne że te samoloty już latają,są znaczne
              > zamówienia na nie ze strony ChRLD a także z zewnątrz (Pakistan, duże
              > zainteresowanie Egiptu,Iranu,Zimbabwe).

              ZAmówienia póki co są z Pakistanu który finansował FC-1 i ChRL. Faktycznie
              mówiło się o Egipcie czy Iranie ale potwierdzenia nie słyszałem. Natomiast
              Zimbabwe ostatecznie nie zamówiło FC-1
              .
              Zresztą tymczasowe instalowanie
              > silników rosyjskich to świetne posunięcie,pozwala wypromować samolot a ani sie
              > nie obejrzymy,jak gotowe będą silniki kitajskie ;-)

              Polemizowałbym;-). Weź choćby pod uwagę nieudane próby skopiowania R-29, czy
              wspomnianą historię ichniego samolotu JH-7 (silników RR też nie skopiowali).
              Licencji od Rosjan na nowe silniki także nie dostali więc przy ich
              dotychczasowych osiągnięciach nie wróżę im zbyt dobrze.

              Hindusi idą - moim
              > zdaniem - ze złej strony, bo stracili mnóstwo czasu nie chcąc używac obcych
              > technologii (jak chociażby Lavi,radary czy silniki u chińczyków) co skutkuje
              > olbrzymymi problemami i opóźnieniami. Dodatkowo nie pozwalając na branie lekcji
              >
              > z obcych,wysoko rozwinętych technologii.
              Zapominasz o tym, że dostęp do innych technologi to oni mają - Snecma przy
              budowie ALH, licencja Jaguarów, licencja Su-30MKI, jeszcze kilka przykładów by
              się pewnie znalazło. Co do problemów - są świadomi tego, że może to rodzić
              takowe. Są również zdecydowani ten program zakończyć - prześledź ostatnie
              wypowiedzi ichnich decydentów.

              Koniec końców i tak musieli
              > zainstalować silniki z USA,które zresztą są najmocniejszym punktem
              > samolotu,wiec to działanie okzało się bezsensowne.
              >I o wiele mniej zaprocentuje
              >
              > w przyszłości od drogi,którą obrał Pekin.
              Uzależnie od innego dostawcy silników w opinii Hindusów jest błędem. Jak ma to
              zaprocentować Chińczykom? Teraz może sprzedadzą samoloty ale są uzależnieni od
              rosyjskiego silnika, który muszą kupić.
              Pozdr.
    • grogreg Re: (Szczęśliwy) finał programu LCA 11.02.05, 11:18
      Czy ja wiem ? Szanse na export wlasciwie zadne (FC-1). Czy aby MiG-29SMT nie
      wychodzi taniej za sztuke?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka