Białoruś 2005

IP: 212.182.114.* 27.07.05, 08:29
Widać że Łukaszenko ostro wziął się za Polaków.W związku z tym że po
przestraszonym Dyktatorze można sie wszystkiego spodziewać mam pytanie.Czy
Polska jest gotowa politycznie mentalnie i militarnie na np: wariant kosowski
na Białorusi czyli pogromy mniejszości polskiej,lub czy Polska mogłaby
obronić się przed ewentualnym atakiem lotniczym na Warszawę.
    • Gość: Na Litwe! Re: Białoruś 2005 IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 08:39
      Jesteśmy słabsi niż w 1939 roku!
      Nasza "władza" popełnia błą zadzierając z silniejszym Łukaszenką!
      Lepiej byłoby z Litwą , bo istnieje szansa na wygraną.
      Ale wiadomo że "władza" w razie co weżmie du.e w troki i spie..oli
      za granice.
      • Gość: axx Re: Białoruś 2005 IP: *.res.east.verizon.net 27.07.05, 18:58
        Bo to tradycja. Dobrze jest tez miec drugie obywatelstwo. Byl nawet taki
        minister MON co sie tym nawet chwalil.
    • mancow Re: Białoruś 2005 27.07.05, 23:17
      Zaden atak lotniczy nam nie grozi. Bialorus nie odwazy sie zaatakowac kraju
      bedacego czlonkiem NATO. Wie czym to grozi - natychmiastowa pomoc innych krajow
      paktu. Poza tym Bill Clinton obiecal nam w '97 roku, ze mamy zagwarantowany
      pokoj na nastepne 100 lat. Czyli zostalo jeszcze jakies 92 lata. Tylko
      zapomnial to na papierze zlozyc, ale to i tak nie ma znaczenia, prawda?
      Sojusznicy nas obronia nie ma obawy. To jesli chodzi o aspekt militarny -
      silni, zwarci, gotowi. Mentalnie - Polacy maja wszystko w d...uzym powazaniu,
      los Polakow w Bialorusi przecietnego Kowalskiego za bardzo nie interesuje, poza
      rodzinami w Polsce oczywiscie. Wiec mentalnie - jak najbardziej. Politycznie -
      ooo, prosze panstwa! - juz trwa przepychanka z konsulami, wiec nakreca sie
      bardzo dobrze. Polska racja stanu na wschodzie swieci tryumfy: za Ukraine
      Ruskie rurociag do Niemiec juz po dnie Baltyku beda budowac, teraz Bialorus,
      tez pewnikiem z Moskwy przyszly dyrektywy...mysle, ze mozemy mowic o polskiej
      szkole polityki wobec Rosji. Tak jak kiedys dla zachodu bylismy zadra na dupie
      niedzwiedzia i karta przetargowa, tak teraz dla Ruskich bedziemy chlopcem do
      bicia wobec USA ku uciesze Czyrakow i Szrederow. Poczekajcie jeszcze niech sie
      Kaczor dorwie do wladzy i postawi Czeczenom pare pomnikow, to juz nas mac
      Rossija ukocha na calego. W nagrode bedzie nam przykrecac na przemian: a to
      kurek z gazem, to z ropa :)
      • Gość: Mamlas Zadnych szans. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 00:31
        Jak już wcześniej wspomniałem,na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych szans.Nawet
        po dostawie F-16,będziemy mieli 48 Falconów (w tym czasie Białorusini 50-60
        równorzędnych, modernizowanych własnie do standardu SMT MiGów-29), 32 MiGi-29
        (Białorusini 23 lepsze,bo zmodernizowane do standardu SM SU-27 m.in.z R77), ok.
        50 SU-22 (Mińsk 70 SU-25 i 40 SU-24 a więc przewaga druzgocąca) a oprócz tego
        oni mają wiele baterii S-300 (bez odpowiednika u nas). W wojskach ladowych
        sprawa ma się podobnie. Bez pomocy NATO szybko mogłoby być po nas.
        Pozdrawiam
        • Gość: Marek Re: Zadnych szans. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 16:01
          > Jak już wcześniej wspomniałem,na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych
          szans.Nawet
          > po dostawie F-16,będziemy mieli 48 Falconów (w tym czasie Białorusini 50-60
          > równorzędnych, modernizowanych własnie do standardu SMT MiGów-29), 32 MiGi-29
          > (Białorusini 23 lepsze,bo zmodernizowane do standardu SM SU-27 m.in.z R77),
          ok.
          >
          > 50 SU-22 (Mińsk 70 SU-25 i 40 SU-24 a więc przewaga druzgocąca) a oprócz tego
          > oni mają wiele baterii S-300 (bez odpowiednika u nas). W wojskach ladowych
          > sprawa ma się podobnie. Bez pomocy NATO szybko mogłoby być po nas.
          > Pozdrawiam
          Mamlas, Jezus MAria weź ty pod uwagęile z tych samolotów jest na chodzie!!!!!
          Ile oni czasu spędzają w powietrzu w porównaniu z naszymi pilotami???
          Ktoś tu kiedyś porównywał wojsko polskie z ukraińskim, że niby jesteśmu bez
          szans bo na papierze wszystkiego mają 2 razy więcej. W ostatniej technice
          wojskowej bodjże jest wypowiedż kogośz ukraińskiego MON który powiedział że ich
          armia jest w katastrofalnym stanie !!!! Nawet jak Łukaszenko da trochęna wojsko
          to jest to bez znaczenia bo może dać śmiesznie małe kwoty na modernizację ,
          kilkanaście zmodernizowanych Migó nic tu nie zmieni, podbnie sięma sytuacja z
          czołgami czy artylerią, już nie mówię o poziomie dowodzenia, rozpoznania czy
          łączności bo oni są za nami jakieś 20 lat.
          • Gość: Mamlas Re: Zadnych szans. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:29
            A ile lata u nas ;-)
            Łukaszenko modernizuje armię pełną gębą,bo pakiety modernizacyjne i pieniądze
            ma od ROSJI,której także zależy na zrobienie sobie pewbego rodzaju buforu w tym
            regionie.Z 48 MiGów-29 jkie mamy na stanie głowę dam,że lata 20 (góra,góra
            30!!!),u nich z 60 24 już są zmodernizowane do standardu SMT,dla reszty to
            tylko kwestia czasu.Podobnie z SU-27.Myślę,że nikt u nas nie docenia armii
            białoruskiej,o ile Ukraińska to rzeczywiście rozpaczliwa bieda i
            złomowisko,Mińsk ma jak najbardziej wszystko na chodzie (a przynajmniej to co
            potrzebne).Kwestia kosztów paliwa do maszyn tam nie istnieje,bo mają je
            praktycznie za darmo z Rosji.A u nas?Przy obecnych cenach światowych trzeba się
            liczyć z każdą sekundą lotu.
            Pozdrawiam
      • Gość: Mamlas Re: Białoruś 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 00:33
        Pamietajcie że na cioty z europy to w ogóle nie ma nawet co patrzeć,a
        Amerykanie też mogą zawahać się z udzieleniem pomocy,jesli Putin zagrozi,iż w
        takim przypadku on wyśle oddziały wsparcia Łukaszence.
        • azyata Raczej się nie zawahają 28.07.05, 08:17
          Sprawa byłaby zbyt poważna: kwestia sojuszniczej wiarygodności, prestiżu
          mocarstwa.
          W 1945 Amerykanie i Brytyjczycy mogli nas - czasowo - pozostawić na pożarcie
          Stalinowi, ale tym razem sytuacja wygląda inaczej. USA ma w regionie zbyt
          zdecydowanych sojuszników, by pozwolić sobie na ich utratę (my, Bałtowie,
          zapewne Ukraina).
          Rosja na poparciu białoruskiej agresji może jedynie stracić.

          Oczywiście - gdyby w hipotetycznym konflikcie wojska NATO zajęły pewną część
          Białorusi i rozbiły jej armię, Rosjanie pewnie wkroczyliby na Białoruś, "dla
          zagwarantowania niepodległości i integralności jej terytorium i ochrony
          bratniego narodu".

          pzdr
          • ignorant11 Re: Raczej się nie zawahają 29.07.05, 02:13
            azyata napisał:

            > Sprawa byłaby zbyt poważna: kwestia sojuszniczej wiarygodności, prestiżu
            > mocarstwa.
            > W 1945 Amerykanie i Brytyjczycy mogli nas - czasowo - pozostawić na pożarcie
            > Stalinowi, ale tym razem sytuacja wygląda inaczej. USA ma w regionie zbyt
            > zdecydowanych sojuszników, by pozwolić sobie na ich utratę (my, Bałtowie,
            > zapewne Ukraina).
            > Rosja na poparciu białoruskiej agresji może jedynie stracić.
            >
            > Oczywiście - gdyby w hipotetycznym konflikcie wojska NATO zajęły pewną część
            > Białorusi i rozbiły jej armię, Rosjanie pewnie wkroczyliby na Białoruś, "dla
            > zagwarantowania niepodległości i integralności jej terytorium i ochrony
            > bratniego narodu".
            >
            > pzdr


            Sława!

            Wtedy raczej przeciwnie wycofaliby sie i zgodzili na demokratyczne wybory.

            Bo Mosklae to Azjaci, którzy ustepuja wyłacznie przed siła...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
    • wielki_czarownik Nic nie będzie 28.07.05, 11:57
      Rozja i UE zarabiają zbyt duże kokosy na wspólnej wymianie handlowej i w związku z tym żadna ze stron (a już Putin w szczególności) nie pozwoli aby dawny kierownik kołchozu popsuł im tak wielkie interesy.
      Wymiana handlowa z samą tylko Polską ma dla Rosji o wiele większe znaczenie niż utrzymywanie na Białorusi nieprzewidywalnego palanta.
      • ignorant11 Re: Nic nie będzie 29.07.05, 02:15
        wielki_czarownik napisał:

        > Rozja i UE zarabiają zbyt duże kokosy na wspólnej wymianie handlowej i w
        związk
        > u z tym żadna ze stron (a już Putin w szczególności) nie pozwoli aby dawny
        kier
        > ownik kołchozu popsuł im tak wielkie interesy.
        > Wymiana handlowa z samą tylko Polską ma dla Rosji o wiele większe znaczenie
        niż
        > utrzymywanie na Białorusi nieprzewidywalnego palanta.
        >


        Sława!

        Ot co!

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • hiperrealizm Re: Białoruś 2005 28.07.05, 12:11
      Sądzę że w ciągu jednego dnia czołgi armii bialoruskiej stanęły by pod Warszawą
      nie napotykając po drodze żadnego znaczacego oporu. Po drodze białorusini
      zajęli by Bazę Lotnicza w Mińsku Mazowickim przy okazji stracilibyśmy znaczną
      część naszego lotnictwa.
      Ale na tym sukcesy Łukaszenki by się skończyły ponieważ na drugi dzień sam
      Łukaszenko zostałby zlikwidowany - Putin z nim pieścić się nie bedzie a to
      Putinowi na spokoju najbardziej zależy.
      PS
      Łukaszenko wykonuje rozkazy Putina. Także awantura z Polakami jest realizowana
      na rozkaz Kremla. Wojny nie bedzie.
      • wujcio44 Re: Białoruś 2005 28.07.05, 12:16
        hiperrealizm napisał:

        > Sądzę że w ciągu jednego dnia czołgi armii bialoruskiej stanęły by pod Warszawą

        Szybkie te czołgi. To chyba jakieś czołgi wyścigowe.
        • hiperrealizm Re: Białoruś 2005 28.07.05, 12:25
          A kto powiedział że o własnych siłach będą musiały do Wawy jechać!?
          Koleją je dowiozą do stacji Wawa Wschodnia i tam wyładują!
          PS
          Naprawdę na linii Warszawa Brześć nie ma kto nas bronić.
          • Gość: wujcio Re: Białoruś 2005 IP: *.exlog.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:39
            hiperrealizm napisał:

            > A kto powiedział że o własnych siłach będą musiały do Wawy jechać!?
            > Koleją je dowiozą do stacji Wawa Wschodnia i tam wyładują!
            > PS
            > Naprawdę na linii Warszawa Brześć nie ma kto nas bronić.

            Wiem że, Polacy to fajansiarze, ale chyba torów i wiaduktów to by nie zostawili.
      • Gość: greg Re: Białoruś 2005 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 18:46
        Chyba żartujesz. Pierwszego dnia, to białoruskie czołgi nawet do Terespola by
        nie doszły. Porównaj sobie siły pancerne Polski i Białorusi. Liczby są bardzo
        podobne, może Białoruś ma lekką przewagę, ale z kolei na naszą korzyśc
        przemawia poziom wyszkolenia, systemów dowodzenia itp. spraw. Jeśli do tego
        natychmiast polskie lotnictwo bombowe (Su-22) przy wsparciu Amerykanów z
        Niemiec stanęłoby do walki, to Białorusini natychmiast zostaliby zepchnięci do
        Bugu. Poza tym powstaje pytanie, ilu żołnierzy białoruskich chciałoby walczyć z
        Polakami i jaki byłby ich zapał do wojny.
        • rasputin25 Re: Białoruś 2005 28.07.05, 18:51
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > Chyba żartujesz. Pierwszego dnia, to białoruskie czołgi nawet do Terespola by
          > nie doszły. Porównaj sobie siły pancerne Polski i Białorusi. Liczby są bardzo
          > podobne, może Białoruś ma lekką przewagę, ale z kolei na naszą korzyśc
          > przemawia poziom wyszkolenia, systemów dowodzenia itp. spraw. Jeśli do tego
          > natychmiast polskie lotnictwo bombowe (Su-22) przy wsparciu Amerykanów z
          > Niemiec stanęłoby do walki, to Białorusini natychmiast zostaliby zepchnięci do
          > Bugu. Poza tym powstaje pytanie, ilu żołnierzy białoruskich chciałoby walczyć z
          >
          > Polakami i jaki byłby ich zapał do wojny.

          Jakbym słyszał Rydza -Śmigłego!
          • Gość: greg Re: Białoruś 2005 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 18:56
            Niepotrzebny jest Twój sarkazm. Powtarzam moje pytanie: ilu białoruskich
            żołnierzy byłoby chętnych do walki z Polską na rozkaz Łukaszenki? Jak
            wyglądałby ich zapał do walki. Czy byłyby to stalowe dywizje? Śmiem wątpić...:o)
            I też już nie przesadzajmy z tą ogromną przewagą białoruskiej armii nad Polską.
            Może niewielka przeaga jest, ale jak wspomniał kolega bodajże U-Boot_88, na
            działania wojenne składa się szereg czynników, a nie tylko walka 20 czołgów
            białoruskich przeciwko 10 polskim pod Siedlcami na przykład.
            • hiperrealizm Re: Białoruś 2005 28.07.05, 19:00
              A ilu polskich było by chetnych do walki?
              Czy my mamy "stalowe" dywizje?
              Nie chodzi o siłę armi białoruskiej ale o słabosc armii polskiej.
    • hiperrealizm A przy okazji 28.07.05, 12:13
      Jak myślicie na ile dni Białorusinom starczyło by zaopatrzenia w trakcie
      konfliktu z Polską? Kiedy ich czolgi i samoloty stały by się zwykłym złomem?
      • marcus_crassus odbilo ci abstrakt? 28.07.05, 12:27


        • marcus_crassus aaa..no chyba ze sie zgrywasz 28.07.05, 12:29
          nie skumalem poziomu abstrakcji n/t
          • hiperrealizm Re: aaa..no chyba ze sie zgrywasz 28.07.05, 12:44
            Co do samej możliwości konfliktu zbrojnego Polska-Białoruś? Owszem zgrywam się.
            8888888888
            Ale nie zmienia to faktu że nasza armia nędzna jest. Byłem na lotniskach W
            Minsku Maz, Łasku, Powidzu, Krzesinach... wszystkich modernizowanych do
            standardu NATO.
            Wiesz co było najbardziej prezerażające? MENTALNOŚĆ oficerów WP! Ich przepite
            mordy, lenistwo, niechciejstwo i łapownictwo (wiem co mówię)! Powszechny marazm!
            Tacy ludzie nie będą w stanie nas przed niczym obronić!
            • marcus_crassus a byles na bialorusi??? :) 28.07.05, 13:32


              • hiperrealizm Re: a byles na bialorusi??? :) 28.07.05, 13:35
                Nie. A ty?
                ***************
                • marcus_crassus na lotniskach nie bylem :) 28.07.05, 14:40
                  ale domniemuje ze jest gorzej niz u nas.wracajac do tematow militarnych - bialorus nie ma mozliwosci prowadzenie ofensywy.sily lotnicze bialorusi sa zbyt szczuple zeby prowadzic dzialania glebiej na terytorium wroga. nie mogliby zdobyc przewagi a kazde dzialanie nad terenami uprzemyslowionymi byloby narazone na straty.poza tym z taka liczba samolotow jak maja nie mozna uwazac ze byliby w stanie wyrzadzic powazniejsze straty gospodarce.

                  my zreszta tez. dlatego poziom pijanstwa i lenistwa naszych wojsk nie ma tutaj nic do rzeczy.

                  taki konflikt toczylby sie tylko przy granicach a ci ktorzy probowaliby wjechac glebiej w teren nieprzyjaciela dostaliby porzadnego lupnia. dla bialorusi zas w ogole niemozliwe bylyby plany jakis rajdow na warszawe.


                  poza tym w takim hipotetycznym konflikcie w ogole jak sadze nie nalezy porownywac liczby czolgow ani samolotow. szkoda ze nie mamy chyba jeszcze wyrzutni spike (myle sie??).

                  wojna rozstrzygnelaby sie sposobem jugoslawianskim raczej. zagony pancerne na minsk/warszawe to nie tutaj
                  • wielki_czarownik Spike już są w linii. /nt 28.07.05, 20:27


    • Gość: bodek Re: Białoruś 2005 IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 28.07.05, 14:09
      właśnie (co za zbieg okoliczności) wpadła mi w ręce publikacja Biura Prasy i
      Informacji MON autorstwa Krzysztofa Górskiego pt. Polityka Bezpieczeństwa i
      siły zbrojne Białorusi. (1996) autor pisze m.in. siły zbroje białorusi stanowią
      potencjał, który wzbudza respekt. zwraca uwagę wysoki stopień urakietowienia
      wojsk. (28 procent artylerii i całość artylerii przeciwpancernej. Jest więc
      Białoruś sąsiadem, z którego potencjałem wojskowym trzeba się liczyć. autor
      dodaje, że podstawą struktury wojskowej jest korpus-brygada - małe, bardzo
      mobilne dobrze uzbrojone formacje o dużej sile ognia.

      na posieszenie cytat z doktryny wojennej republiki białorusiu: republika nie
      traktuje żadnego państwa jako potencjalnego przeciwnika, di żadnego narodu nie
      odnosi się jak do wroga, przestrzega nienaruszlności granic.
      tak więc możemy spać spokojnie :-)
      • wilknaanne Re: Białoruś 2005 28.07.05, 15:25
        Poza tym Adolf ominoł Białoruś i sowieci wracając też!
        Czyżby bagna?
        • u-boot_88 Polesie, Polesie. 28.07.05, 15:33
          Geografia się kłania :)
    • ignorant11 Ale najtaniej i najprościej bedzie... 29.07.05, 02:11
      Sława!

      ..sfinasnsować i przeprowadzic zamach stanu na Białejrusi:)))


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja