Gość: A.L. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:08 Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy. ’Dolby surround’ - pomyślał Stirlitz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trebeusz Re: OT :-) 24.08.05, 10:20 Przechodząc ulicą Stirlitz zauważył jak grupa wyrostków pompuję benzyną kota. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów poczym padł martwy. - Skończyła się benzyna - pomyślał Stirlitz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodek Re: OT :-) IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 24.08.05, 10:29 Stirlitz idzie wieczorem berlińską ulicą. nagle pod nogi spadła mu doniczka. to tajny znak - żona urodziłą mu syna. Stirlitzowi łza zakręciła się w oku. bardzo tęsknił - zonę widział ostatni raz dwa lata temu Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: OT :-) 24.08.05, 11:00 Berlin, maj 1945. Stirlitz i Kloss uciekają przed Gestapo, które dosłownie siedzi im na karku. Widzą dwa pojemniki na śmieci, więc wskakują do nich aby sie ukryć. Po chwili wpada Gestapo - jeden z gestapowców przypadkiem przewraca pojemnik, w którym ukrył się Stirlitz. Getapowcy natychmiast go chwytaja. Stirlitz mówi - chwileczkę, po czym puka w drugi pojemnik i mówi: Ty, Kloss, wychodź, złapali nas. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 24.08.05, 11:11 A ja lubię ten: Stirlitz jechał nocą swoim służbowym czarnym Mercedesem. W pewnym momencie zobaczył w światłach reflektorów Kaltenbrunnera, dającego rozpaczliwe znaki na poboczu drogi. Stirlitz z kamienna twarzą pojechał dalej. Nie minęło pół godziny, a Stirlitz znowu zobaczył Kaltenbrunnera stojącego obok drogi i rozpaczliwie wymachującego rękami. Stirlitz udał, że nie widzi, i pojechał dalej. Znowu minęło pół godziny i Stirlitz znowu ujrzał Kaltenbrunnera, stojącego na poboczu i wzywającego pomocy. Ta prosta obserwacja ostatecznie utwierdziła Stirlitza w przekonaniu, że poruszał się obwodnicą berlińską. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: OT :-) 16.10.05, 12:51 Niestety Berliner Ring zostaL ukończony po wojnie :( Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 16.10.05, 16:03 To akurat tylko dowcip i tu bym się specjalnie nie czepiał;-). Co innego w książkach...;-). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: OT :-) 16.10.05, 19:44 Ja tylko gwoli ścisłości... Północna część ringu to dopiero za NRD... www.autobahn-online.de/netz1958ddr.html Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 16.10.05, 21:43 A jak gwoli ścisłości, to ja się w takim razie nie czepiam już czepiania;-). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 16.10.05, 23:23 Gdyby tak jeszcze każda dyskusja o broni palnej nie kończyła się awanturą;-). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: OT :-) 17.10.05, 00:30 i tak w porównaniu z niektorymi innymi forami szczyt bon tonu :))) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 17.10.05, 14:14 Fakt, że nikt jeszcze nikomu obiciem paszczęki chyba nie groził, a już coś podobnego kiedyś gdzieś widziałem...;-)) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
frogfot Re: OT :-) 26.08.05, 01:03 Pewnego razu Stirlitz pomyślał. Spodobało mu się więc pomyślał jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: OT :-) 26.08.05, 02:00 Idzie Stirlitz przez Berlin i coś zdradza w nim szpiega... Może walonki? Może czapka uszanka? A może ciągnący się za nim spadochron? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indis Re: OT :-) IP: *.pertus.pl 26.08.05, 09:56 22.42 Sztirlic schodzi ze swojego pkoju hotelowego do baru, gdzie ma się spotkać z łącznikiem z Centrali. W barze za barem kiwa się senny barman, na miejscu, gdzie miał siedzieć jego towarzysz siedzi oficer Abwery, w kącie siedzą trzy dziwczyny lekkiego prowadzenia się. - Ku.. - pomyślał Sztirlic. - Sztirlic - pomyślały ku... Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Gwoli podsumowania: 26.08.05, 14:59 www.dowcipy.jeja.pl/stirlitz.php?ile=30 Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: Mojego nie było :-) 26.08.05, 15:35 Fakt, na dwóch stronach, które widziałem - nie. Ale stron jest więcej, wystarczy wrzucić "Stirlitz" w gogle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.L. Francuzi - Irak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:57 W jaki sposób przekonać Francuzów, żeby zaangażowali się w akcje militraną w Iraku? - Jedyny sposób aby zaciągnąc Francuzów do Iraku to powiedzieć im, że znaleziono tam trufle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.L. Re: OT :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:50 I jeszcze coś z grupy "inteligentnych" dowcipów: --------------------------------------------------- Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na Erewań! - A dlaczego na Erewań? - Innych miast nie znamy... Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi: - Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu??? ----------------------------------------------------- Jeżeli sposób przygotowania pocisku przez Indian stanie się przedmiotem rzeczowej dyskusji, tak jak to miało miejsce w przypadku dowcipu o Stirlitzu i berińskim ringu to na prawdę będę pod wrażeniem !!!!!! Pozdrawiam Adam Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 17.10.05, 14:12 Gość portalu: A.L. napisał(a): > Jeżeli sposób przygotowania pocisku przez Indian stanie się przedmiotem > rzeczowej dyskusji, tak jak to miało miejsce w przypadku dowcipu o Stirlitzu i > berińskim ringu to na prawdę będę pod wrażeniem !!!!!! No cóż... sytuacja z dowcipu przypomina mi historię jaka miała miejsce na prawdę i przytrafiła sie Rosjanom. Tu ktoś najprawdopodobniej powinien mnie poprawić, jako że nie pomnę czy chodziło akurat o sam test rakiety czy tez może miała ona wynieść coś na orbitę. W każdym razie radzieccy oficjele postanowili obserwować start, pomimo obaw konstruktorów (z tego co pamiętam konstruktorzy byli poganiani przez "czynniki oficjalne" do jak najszybszego przeprowadzenia prób, a mieli jakies problemy techniczne). Skończyło się małą masakrą, ponieważ rakieta wykonała "bum" na wyrzutni czy tez krótko po starcie (?). Jakiś rok temu na NG leciał serial dokumentalny zatytułowany chyba "Czerwony kosmos" w którym była mowa m.in. o tym wypadku. Pozdr. P.S. Może być?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.L. Re: OT :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:45 > No cóż... sytuacja z dowcipu przypomina mi historię jaka miała miejsce na prawd > ę > i przytrafiła sie Rosjanom. Tu ktoś najprawdopodobniej powinien mnie poprawić, > jako że nie pomnę czy chodziło akurat o sam test rakiety czy tez może miała ona > wynieść coś na orbitę. W każdym razie radzieccy oficjele postanowili obserwować > start, pomimo obaw konstruktorów (z tego co pamiętam konstruktorzy byli > poganiani przez "czynniki oficjalne" do jak najszybszego przeprowadzenia prób, > a > mieli jakies problemy techniczne). Skończyło się małą masakrą, ponieważ rakieta > wykonała "bum" na wyrzutni czy tez krótko po starcie (?). Jakiś rok temu na NG > leciał serial dokumentalny zatytułowany chyba "Czerwony kosmos" w którym była > mowa m.in. o tym wypadku Prawdopdobnie chodzi o wydarzenie z 1960 roku. Bajkonur, wyrzutnia nr 41, rakieta R-16 (pocisk międzykontynentalny) Przygotowania do startu, na skutek przypadkowego zapłonu drugiego stopnia rakiety w trakcie tankowania - wybuch. Różne cyfry - zginęło do 200 ludzi. Główny vip (marszałek) nie mógł otrzepać się i powiedzieć jak pierdo...nęło - też poległ. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OT :-) 17.10.05, 14:51 Gość portalu: A.L. napisał(a): > Prawdopdobnie chodzi o wydarzenie z 1960 roku. > Bajkonur, wyrzutnia nr 41, rakieta R-16 (pocisk międzykontynentalny) > Przygotowania do startu, na skutek przypadkowego zapłonu drugiego stopnia > rakiety w trakcie tankowania - wybuch. > Różne cyfry - zginęło do 200 ludzi. > Główny vip (marszałek) nie mógł otrzepać się i powiedzieć jak pierdo...nęło - > też poległ. Chodzi faktycznie o nieudany (w tym wypadku takie określenie wygląda jak eufemizm;-) start R-16. Tu dość dokładny opis: www.russianspaceweb.com/r16_disaster.html Inny: www.aerospaceweb.org/question/spacecraft/q0179.shtml Swoją drogą to za kilka dni będziemy mieli rocznicę tamtych wydarzeń. A jeśli chodzi o film o którym wcześniej wspominałem to faktycznie nosił tytuł "Czerwony kosmos": www.cyfraplus.pl/cgi-bin/cyfra/base/base.pl?00002F&czerwony%20kosmos Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Rocznica 24.10.05, 12:14 Dziś mamy kolejną rocznicę owej katastrofy. Tak jak i wtedy 24.X przypada w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: OT :-) 18.10.05, 17:44 Dość podobnie mogła wyglądać próba największego w historii ładunku jadrowego, lata 60. Towarzysze fizycy po stachanowsku zrobili zamiast 50 MT - 63 MT. I jak srutnęło... Na stanowisku obserwacyjnym, pełnym materialistów dialektycznych, modlono się ponoć powszechnie. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: OT :-) 17.10.05, 14:33 Siedziba dowództwa wojsk rakietowych ZSRR. Noc. Przychodzi babuszka - sprzątaczka i zaczyna odkurzanie. Niestety, potyka sie i przypadkowo naciska jeden z przycisków na pilpicie, przy którym dyżuruje major. Major: - Poszła w piz..u!! Babuszka: - Towariszcz major, no kakże tak, ja żenszczina a wy oficer i tak do mnie? Major: - Nie wy, nie wy. Kalifornia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.L. Dlaczego Arabowie przegrali wszystkie wojny w czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 09:22 Dlaczego Arabowie przegrali wszystkie wojny w czasach nowożytnych? Wszystko przez studia na radzieckich uczelniach wojskowych i stosowanie podstawowej rosyjskiej doktryny wojennej: wciągnąć głęboko w głąb własnego terytorium i czekać na zimę. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_al A to znacie? 19.01.06, 11:31 Stirlitz gnał swoim 600-konnym Mercedesem do Berlina. Obok niego pędzili ss-mani na motocyklach. - Paparazzi - pomyślał Stirlitz. A.L. Odpowiedz Link Zgłoś
o333 Re: A to znacie? 19.01.06, 11:35 Stirlitz strelal iz 2 pistoletov po oczeredi, oczerded kriczala i rozbegalas :P Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak U nas caly plast kultury - to dowcipy o Sztielice 19.01.06, 12:11 Znam ich doslownie setki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Pare nowych 19.01.06, 13:05 1) Sztirlic otrzymal zadanie z Centrali - rozpoaznac o czym mowia w sztabie Hitlera. Ukrycie dostal sie do drzwi, stoi slucha : Borman: "A znacie ten - Sztirlic pomyslal... Jemus podobolao" Wszyscy sie smieja Szelenberg: "Sztirlic podnial oczy.. to byli oczy prof. Plejsznera" Znow smieja sie Hitler: "A ja znam jeszcze lepszy..." Sztirlic wladtuje w kabinet i krzyczy: Chlopaki no co wy?! Nie mozecie o Czapajewie dowcipy opowiadac?! 2) Doktor: "Sztirlic, macie manie wielkosci" Sz: Co wy doktor! jestem czlowiekiem niewiarygodnej, nawet nadludskiej skromnosci!" 3) Sztirlic zostal aktorem kina. Dostal pierwsza propozycje - zagrac razweczika. Ale odmowil: "Ech...wszedzie to samo" 4) Sztirlic mial wiele kochanek i zadnych dzieci. Niech zyje izobretatel' prezerwatywow ! 5) Muller: "Sztirlic walnij mnie w twarz" Sz: "NIe jestes dziewczyna!" M: "A jaka to roznica" SZ: "Przeciez mozesz w razie ciego mi odpowiedziec" 6) Sztirlic na bazarze pyta sprzedawce kielbasy - Sprzedajecie kielbase? - Tak - TO widac... 7) Sztirlic zrozumial ze go rozpoznali, idzie do Hitlera i mowi: - Jak ja nienawidze Zydow! 8) Muller: Sztirlic, czy to prawda ze jestes sowieckim szpiegiem? Sz: Prawda, to prawda, ale co z tego? Trzeci rok zaplate nie placa... 9) Muller: Sztirlic czy wiesz ile o ciebie dowcipow? Sz: A czy ten sie liczy ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
adam_al Re: OT :-) 02.02.06, 10:20 Chuck Norris zadzwonił na Błękitną Linię i załatwił swoją sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
zwiadovvca Re: OT :-) 02.02.06, 13:04 Chuck Norris sciagnal internet na dyskietke :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwiadovvca Re: OT :-) 03.02.06, 21:52 Naszczac na podloge moze kazdy. Nasrac na sufit tylko Chuck Norris. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: OT :-) 06.02.06, 09:40 Stirlitz idzie w nocy przez las. Nagle słyszy: "huhu" i widzi duże oczy. -Sowa - pomyślał Stirlitz -Sam jesteś sowa - pomyślał Borman Odpowiedz Link Zgłoś