Dodaj do ulubionych

major pilot Biały Jan

18.10.05, 00:36
Witam po raz pierwszy forumowiczów i mam pytanie dotyczące tego pilota. Wiem,
że zmarł na początku lat 80-tych w Chrzanowie, a chciałbym wiedzieć więcej o tym
pilocie. W czasie wojny (z tego co pamiętam), był najstarszym pilotem, ale czy
spośród Polaków, czy wszystkich sprzymierzonych? Był bohaterem, gdy jako 2 pilot
ranny przyprowadził uszkodzony samolot na lotnisko. Szukałem w necie,ale zalaz-
łem tylko podstawowe wiadomości tzn: imię, nazwisko i stopień.
Dziękuję i liczę na wyrozumiałość jeżeli chodzi o moją niewiedzę
Obserwuj wątek
    • Gość: . Pytanie raczej do historyka Jacka Kutznera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 01:44
      Z tym pytaniem najlepiej byłoby się zgłosić na jakieś forum, gdzie bywa
      historyk PSP pan Jacek Kutzner. Tutaj zgłosił się tylko raz, gdy ktoś założył
      wątek na temat jego artykułu w "Skrzydlatej Polsce". Zaraz po rozpoczęciu
      dyskusji w tym wątku lokalna durnota nie skorzystała z kapitalnej okazji, że ma
      do dyspozycji nie dość, że autora rozpatrywanego artykułu, to jeszcze
      zawodowego historyka PSP i zaczęła ta durnota rozmawiać o wszystkich innych
      pierdołach, tylko nie o tym artykule.

      No to sobie pan Jacek Kutzner poszedł. I słusznie.
    • patmate Re: major pilot Biały Jan 18.10.05, 02:05
      Był dowódcą 304 DB Ziemi Śląskiej w okresie 22.08.1940 do 20.12.1940. Wtedy w
      stopniu W/Cdr (ppłk). Tyle ksiażka "Polskie Siły Powetrzne w wojnie 1943-1945
      tom II" Jerzego B. Cynka, AJ-Press 2002.
      Więcej w tomie I (4 odnośniki wg indexu) którego nie posiadam...
      pzdr
      • zytek45 Re: major pilot Biały Jan 18.10.05, 07:57
        W pewnym stopniu moja niewiedza jest usprawiedliwiona - ale co robił mjr Biały po
        tym locie, i jak układały się Jego losy po wojni - mam na myśli np. p. Skalskiego
        w okresie stalinizmu.
        Pozdrawiam
      • michalgajzler Re: major pilot Biały Jan 18.10.05, 14:55
        patmate napisał:

        > Był dowódcą 304 DB Ziemi Śląskiej w okresie 22.08.1940 do 20.12.1940. Wtedy w
        > stopniu W/Cdr (ppłk). Tyle ksiażka "Polskie Siły Powetrzne w wojnie 1943-1945
        > tom II" Jerzego B. Cynka, AJ-Press 2002.
        > Więcej w tomie I (4 odnośniki wg indexu) którego nie posiadam...

        Pierwsza wzmianka dotyczy dowództwa nad grupą polskich pilotów szkolących się w
        Rennes w 1940.
        Druga - planowanego dowództwa Dywizjonu Bombowego nr 2.
        Trzecia - właśnie objęcia dowództwa 304 DB.
        Czwarta - głośnej (trwającej 58minut) walki Welingtona "K" (W5718)stoczonej nad
        Zatoką Biskajską z Ju-88C. Walka miała miejsce 9.II.1943r. ppłk J. Biały (drugi
        pilot) został ranny w nogę, ciężko ranny został strzelec pokładowy, sierż.
        Piskorski, pierwszym pilotem kpt. E. Ladro. Opis wspomnianej walki znaleźć można
        także w książce W. Króla "Polskie dywizjony lotnicze w Wielkiej Brytanii 1940-1945).
        Przy okazji - jedno z wydawnictw zapowiada na grudzień, książkę o dywizjonie 304.
        Pozdr.

        • zytek45 Re: major pilot Biały Jan 19.10.05, 11:14

          > Pierwsza wzmianka dotyczy dowództwa nad grupą polskich pilotów szkolących się w
          > Rennes w 1940.
          > Druga - planowanego dowództwa Dywizjonu Bombowego nr 2.
          > Trzecia - właśnie objęcia dowództwa 304 DB.
          > Czwarta - głośnej (trwającej 58minut) walki Welingtona "K" (W5718)stoczonej na
          > d
          > Zatoką Biskajską z Ju-88C. Walka miała miejsce 9.II.1943r. ppłk J. Biały (drugi
          > pilot) został ranny w nogę, ciężko ranny został strzelec pokładowy, sierż.
          > Piskorski, pierwszym pilotem kpt. E. Ladro. Opis wspomnianej walki znaleźć możn
          > a
          > także w książce W. Króla "Polskie dywizjony lotnicze w Wielkiej Brytanii 1940-1
          > 945).
          > Przy okazji - jedno z wydawnictw zapowiada na grudzień, książkę o dywizjonie 30
          > 4.
          > Pozdr.
          >
          Dziękuję za info, ale jak układały się jego losy po wojnie. Większość z nas może
          wymienić nazwiska pilotów myśliwskich, ilość zestrzeleń, nr dywizjonów i ich
          losów po wojnie. Inaczej wygląda sprawa z pilotami bombowców, kiedy i gdzie
          bombardowali, ilość zestrzeleń sam. wroga itd. Ich misje wg mnie były co najmniej
          tak samo niebezpieczne (minowanie), jak myśliwców. Myślę, że warto poznać ich
          dzieje dla przyszłych pokoleń.
          Pozdr.
          • michalgajzler Re: major pilot Biały Jan 19.10.05, 12:24
            zytek45 napisał:

            >Inaczej wygląda sprawa z pilotami bombowców, kiedy i gdzie
            > bombardowali, ilość zestrzeleń sam. wroga itd. Ich misje wg mnie były co najmni
            > ej
            > tak samo niebezpieczne (minowanie), jak myśliwców. Myślę, że warto poznać ich
            > dzieje dla przyszłych pokoleń.

            Loty nad Zatoką Biskajską w celu zwalczania U-bottów, jak widać również do
            zajbezpieczniejszych nie należały;-). O dywizjonach bombowych ostatnio zaczęło
            się trochę publikacji ukazywać (Bellona w serii poświęconej dywizjonom PSP w
            Wielkiej Brytanii wydała jakiś czas temu książkę o 305-tym, teraz pokazała się
            inna książka o operacjach specjalnych). Co do powojennych losów pilotów 304 -
            nie tak dawno w SP (7/2005) ukazał się tekst M. Konarskiego (autor zapowiadanej
            na listopad książki o 304 - MMP lub Stratus) o innej znanej walce Wellingtona,
            tym razem "NZ-E" z Ju-88. W tym artykule pojawiły się informacje o powojennych
            losach załogi - jak widać, nie jest więc tak źle (również w książkach Bellony o
            dywizjonach PSP zamieszczane są biografie dowódców).
            A wracając do zasadniczego tematu wątku - możesz spróbować zapytać się na forum
            DWS, z tego co kojarzę pojawiał się tam wspomniany wyżej Jacek Kutzner.
            Pozdr.

            • Gość: . Re: major pilot Biały Jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 13:12
              > michalgajzler napisał:
              > możesz spróbować zapytać się na forum DWS, z tego co kojarzę pojawiał się tam
              > wspomniany wyżej Jacek Kutzner.



              Ci debile z DWS już mu podziękowali za współpracę. :-(
              • Gość: cichojasny Re: major pilot Biały Jan IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.05, 17:36
                robił błędy ortograficzne? :D

                DWS jest najdoskonalszym przykładem jak debilnym formalizmem i upartością
                rozpierdzielić świetnie prosperujące forum.

                sorry za OT ale mi szkoda po prostu, masy ciekawych rzeczy się tam dowiedziałem
                kiedyś (jestem typem lurkera co mało wie ale lubi dużo czytać).
                • remov Re: major pilot Biały Jan 22.12.05, 23:08
                  > robił błędy ortograficzne? :D
                  Nie łączył dwóch postów w jeden? ;)

                  REMOV
              • michalgajzler Re: major pilot Biały Jan 19.10.05, 18:24
                Gość portalu: . napisał(a):


                > Ci debile z DWS już mu podziękowali za współpracę. :-(

                "Rygor moderatorski" (jeśli tak to można nazwać) panujący na DWS (przeglądając
                od czasu do czasu tamto forum) owszem zauważyłem ale ta informacja jest dla mnie
                cokolwiek zaskakująca:-/ Od innych komentarzy się powstrzymam.

                No to w takim razie kto jeszcze został? Może Pan Grzegorz Czwartosz, który
                czasem pojawia się na tym forum (z tego co widzę udzielający się w tej chili na
                forum Odkrywcy). Może autor wątku tam (Odkrywca) powinien zadać pytanie
                dotyczące interesującej go osoby.
    • grzegorz-cz Nie ma nas tam trzech :-) 19.10.05, 21:04
      > Gość portalu: cichojasny napisał:
      > DWS jest najdoskonalszym przykładem jak debilnym formalizmem i upartością
      > rozpierdzielić świetnie prosperujące forum.
      > Sorry za OT ale mi szkoda po prostu, masy ciekawych rzeczy się tam
      > dowiedziałem kiedyś (jestem typem lurkera co mało wie ale lubi dużo czytać).

      --------------------------------------------------------------------------------

      > michalgajzler napisał:
      > "Rygor moderatorski" (jeśli tak to można nazwać) panujący na DWS (przeglądając
      > od czasu do czasu tamto forum) owszem zauważyłem ale ta informacja jest dla
      > mnie cokolwiek zaskakująca:-/ Od innych komentarzy się powstrzymam.
      > No to w takim razie kto jeszcze został? Może Pan Grzegorz Czwartosz, który
      > czasem pojawia się na tym forum (z tego co widzę udzielający się w tej chwili
      > na forum Odkrywcy).

      --------------------------------------------------------------------------------




      Witam serdecznie obu Panów!

      Za ciepłe słowo bardzo dziękuję. I za pamięć o naszej obecności na dws.org.
      Zniknęliśmy w tej samej sekundzie – Jacek Kutzner, ja i nasz wspaniały kolega
      Jerzy Krasulak z Australii, mistrz tematyki II Korpusu PSZ (ale nie tylko), bo
      po prostu syn dobrze znanego ułana karpackiego.

      Było, minęło, nie ma co rozpamiętywać. Trzeba pamiętać tylko to, co było dobre.
      Przez te półtora roku wydaje mi się, że udało się naszej
      trójce „przeformatować” tamtejsze forum, a w każdym razie sporą część ludzi tam
      bywających. Mam olbrzymią nadzieję, że udało nam się ludzi przekonać do
      prostego i uczciwego postrzegania historii; do tego, że nie możemy nabijać się
      na przykład z gen. Marka Clarka, a drugą dłonią naciągać serwetkę na relacje
      polskich żołnierzy budujących przemytem imperium finansowe gen. Andersa. Tak
      uprawiać historii po prostu się nie da. Jednocześnie mam też wielką nadzieję,
      że przekonaliśmy tamtejszych forumowiczów, że polski żołnierz czasu II wojny to
      jest taki sam żołnierz, jak każdy inny, raz bardzo zły, innym razem bardzo
      dobry, jak wszyscy inni z całego świata, ale że dziś nikt niczego nie chce od
      polskiego żołnierza, nikt nie szarga jego imienia, nikt nie szuka na
      niego „kwitów”, „haków” i podobnych sympatycznych inaczej rzeczy. Ot, taki sam
      żołnierz i wymagający dziś takiego samego poszanowania, jak jego brytyjski,
      kanadyjski, amerykański, czy każdy inny kolega z sąsiedniego okopu, bo z tym
      szacunkiem w Polsce dla naszych wojennych partnerów niestety różnie bywa, a oni
      sobie najczęściej na takie traktowanie nie zasłużyli.

      Mam nadzieję, że przekonaliśmy tamtejsze forum o tym, że Polska nie może być
      dłużej krajem zachwytów nad publicystyką historyczną Ambrose’a, Kershawa lub
      McKee i że czas zacząć pisać o polskim wojsku w taki sam sposób, czyli chłodno,
      rzeczowo, normalnie, a nie tylko pisać dobre recenzje książkom wspomnianych
      historyków.

      Są na polskim poletku historycznym tacy, którzy pragną zabrać do grobu swoją
      wiedzę i archiwa, a naszą trójkę połączyła chęć dzielenia się swoją wiedzą i
      bibliotekami - pod tym względem dobrze się dobraliśmy. Za kolegów wypowiadać
      się nie mogę, ale jeśli o mnie chodzi zawsze na jakimś forum chętnie podzielę
      się informacją, czy nawet dopiszę coś do jakiegoś swojego artykułu. Nawet jeśli
      sam przegapię jakiś ciekawy wątek gdzieś na jakimś forum, to zawsze ktoś z
      przyjaciół napisze mi maila „ty, zobacz, coś tam o tobie piszą” albo „tu piszą
      o tym, co i ciebie interesuje”. Jak mogę – to pomagam, także na
      forum „Militaria GW”.

      Jeszcze co do tych rygorów – jakieś być muszą. Jako były moderator nie
      wyobrażam sobie tego, aby nie zbanować młodego fanatycznego faszysty-
      antysemity, który przyszedł i „na dzień dobry” wlepił nam w post chamską,
      maczugowo antysemicką i pełną wulgaryzmów piosenkę.


      Serdeczne pozdrowienia :-)

      Grzegorz Czwartosz
      • zytek45 Re: Nie ma nas tam trzech :-) 20.10.05, 05:26
        Mnie jest przykro - nie ukrywam, że liczyłem na odpowiedź mieszkańców Chrzanowa
        (chyba,że tam nie ma jeszcze internetu), wydaje się rzeczą dziwną, żeby nawet
        sąsiedzi, rodzina nie zabrali głosu w tej sprawie. Jeżeli nie teraz, to kiedy -
        za sto, dwieście lat?
        Myślę, że wątek można zamkąć.
        Pozdrawiam
      • michalgajzler Re: Nie ma nas tam trzech :-) 20.10.05, 09:16
        Rygory niewątpliwie być muszą, i osobnikami takimi jak ten z przytoczonego
        przykładu należy się odpowiednio "zaopiekować", niestety czasem egzekwowanie
        ograniczeń (a czasem i same ograniczenia) na niektórych portalach/forach
        wyglądają dość specyficznie (co się działo swego czasu na jednym wortalu
        poświęconym komputerom...). Tu panuje akurat pewien bałagan (ale sami jesteśmy
        częściowo sobie winni;-)).
        Do autora wątku: niech nie traci nadzieji, może ktoś się odezwie, a czasami
        informacje można znaleźć nawet przez przypadek;-)
        Pozdr.
        • zytek45 Re: Nie ma nas tam trzech :-) 23.10.05, 00:01
          michalgajzler napisał:

          > Rygory niewątpliwie być muszą, i osobnikami takimi jak ten z przytoczonego
          > przykładu należy się odpowiednio "zaopiekować", niestety czasem egzekwowanie
          > ograniczeń (a czasem i same ograniczenia) na niektórych portalach/forach
          > wyglądają dość specyficznie (co się działo swego czasu na jednym wortalu
          > poświęconym komputerom...). Tu panuje akurat pewien bałagan (ale sami jesteśmy
          > częściowo sobie winni;-)).
          > Do autora wątku: niech nie traci nadzieji, może ktoś się odezwie, a czasami
          > informacje można znaleźć nawet przez przypadek;-)
          > Pozdr.

          Witam
          Nie tracę nadziei, na forum DWS uczestnicy forum mnie poprawili, że ppłk Jan Bia-
          ły zmarł w Bytomiu a nie w Chrzanowie. To jest nowy ślad, szukając w necie zna-
          lazłem www.um.bytom.pl/tmb/book10.htm
          Liczę na uczestników forum, proszę i linki lub info o jego życiu po wojnie.
          Pozdrawiam
          • michalgajzler SP 12/2005 - tekst M. Konarskiego 20.12.05, 18:24
            W najnowszej SP (12/2005) zamieszczono tekst M. Konarskiego poświęcony
            zdarzeniom z 9.II.1943. Zawiera m.in. relację płk J. Białego oraz jego notke
            biograficzną (z informacją m.in. o aresztowaniu przez NKWD w 1945 i zwolnienie
            na mocy amnestii).
    • mamaandrzeja45 Re: major pilot Biały Jan 01.03.15, 18:55
      Witam Pana

      W dniu dzisiejszym grupa bytomskiej młodzieży patriotycznej po zakończeniu obchodów "Dnia Żołnierzy Wyklętych" odwiedziła groby bohaterów spoczywających na miejscowym cmentarzu.
      Zapaliliśmy znicze również na grobie SP płk. Jana Białego.

      Jeżeli interesuje to Pana to mogę wysłać zdjęcia nagrobka.
      andrzejdmg@gmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka