gibor
05.01.06, 10:53
Zastanawiam się, na ile posiadanie przez Polskę broni atomowej zmieniłoby
sytuację jej bezpieczeństwa (tzn. czy byłaby bezpieczniejsza i silniejsza czy
mniej bezpieczna).
Druga kwestia, która mnie interesuje to możliwość obecnego posiadania przez
Polskę broni jądrowej. Wiadomo, że w latach siedemdziesiątych próbowano
skonstruować bombę wodorową, z tym, że zapalnikiem miał być laser a nie
klasyczny ładunek jądrowy. Władowano w ten program podobno ogromne pieniądze,
który oczywiście zakończył się porażką, bowiem okazało się, że jest to
technicznie niemożliwe. Wówczas w latach siedemdziesiątych całość próbowano
utrzymać w tajemnicy, a badania prowadzono podobno w tajemnicy nawet przed
ZSRR. Rosja oczywiście dowiedziała się o tym, ale wiedząc, że sam program do
niczego nie doprowadzi nie reagowała. Jak Państwo myślą, czy możliwe jest,
żeby wówczas skonstruowano przechowywaną do dzisiaj klasyczną broń atomową, a
sam program z laserem miałby być fasadą dla stworzenia bomby konwencjonalnymi
metodami?
Temat posiadania przez Polskę broni atomowej pojawił się na marginesie w
prasie na początku lat 90-tych po upadko bodajże rządu Olszewskiego. Podobno
Jan Parys (chociaż tu konkretnie mogę się mylić co do rządu i ministra, teraz
przywołuję bowiem z pamięci to, co czytałem kilkanaście lat temu) chciał w
jakiś sposób zdobyć dla Polski broń atomową z arsenałów rosyjskich (nie wiem
czy przechowywaną w Polsce). Teoretycznie mogę zrozumieć próby zdobycia tej
broni. Polska jako państwo od b. niedawna niepodległe - nie będące w NATO i
nie mające jeszcze na to szans. Z jednej strony niestabilna politycznie Rosja,
z drugiej nowe, świeżo wówczas zjednoczone Niemcy. Nawet jeśli jakieś wysiłki
w tym kierunku były podejmowane, to oczywiście o niczym się nie dowiemy, lecz
interesują mnie opinie Szanownych Internautów.
Serdecznie pozdrawiam i zastanawiam się, czy temat wywoła zainteresowanie.