Gość: dowcipnis
IP: *.telia.com
06.12.02, 20:05
) Stirlitz szedl ulicami Berlina, cos jednak zdradzalo w nim szpiega:
) moze czapka-uszanka, moze walonki, a moze ciagnacy sie za nim
) spadochron?
)
) ---------------------------------------------------
)
) Stirlitz ukradkiem karmil niemieckie dzieci.
) Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
)
) ---------------------------------------------------
)
) Stirlitz jest juz w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi sie do
) sasiada:
) - Rozwodnione.
) A sasiad na to:
) - Trzeba bylo gorzej szpiegowac, pilibysmy Heineckena.
)
) ----------------------------------------------------------
)
) Wróciwszy do swego gabinetu, Mueller zauwazyl, ze Stirlitz
) podejrzanie
) kreci
) sie w poblizu sejfu.
) - Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytal.
) - Czekam na tramwaj - odparl Stirlitz.
) - W porzadku! - rzucil Mueller, wychodzac.
) Ale na korytarzu pomyslal:
) Jakiz u diabla moze byc tramwaj w moim gabinecie? Zawrocil.
) Ostroznie
) zajrzal do gabinetu. Stirlitza nie bylo.
) - Pewnie juz odjechal - pomyslal Mueller.
)
) -----------------------------------------------------
)
) Stirlitz sie zamyslil. Spodobalo mu sie to, wiec zamyslil sie
) jeszcze raz.
)
) -----------------------------------------------------
)
) - Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytal
podejrzliwie
)
) Mueller.
) - Gazeta, w radio nie zawiniesz sledzia - odparl spokojnie
Stirlitz.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz wolnym krokiem zblizyl sie do lokalu kontaktowego.
) Zapukal umówione 127 razy. Nikt nie otworzyl.
) Po namysle wyszedl na ulice i spojrzal w okno. Tak, nie mylil sie.
) Na parapecie staly 63 zelazka - znak wpadki.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz spacerowal po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poslizgnal
) sie,
) upadl
) i tylko cudem zahaczyl o wystajacy gzyms, unikajac upadku z duzej
) wysokosci.
) Nastepnego dnia cud posinial i obrzekl.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z
kwiatami
) spada z
) parapetu i rozbija Stirlitzowi glowe. To tajny sygnal - znak, ze
) jego zona
) wlasnie powila syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie lzy.
) Teskni. Od
) siedmiu lat nie byl w domu.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Mueller wiedzial, ze Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiaja
lyzke
) w
) szklance z herbata. Chcac sprawdzic Stirlitza, zaprosil go na
) herbate.
) Stirlitz wsypal cukier do szklanki, zamieszal, wyjal lyzeczke,
) polozyl ja
) na
) spodeczku, po czym pokazal Muellerowi jezyk.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Hitler i Bormann stoja przed mapa i planuja wazna akcje. Wchodzi
) Stirlitz
) z
) ) pomaranczami, wyciaga aparat fotograficzny, robi zdjecia mapy i
) wychodzi.
) ) Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
) ) - Kto to byl?
) ) - Stirlitz, radziecki szpieg.
) ) - Czemu go nie aresztujesz?
) ) - Nie ma sensu. Znów sie wykreci. Powie, ze przyniósl pomarancze.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stirlitz szedl noca przez las. Nagle zobaczyl na drzewie swiecace
) oczy.
) ) - Sowa - pomyslal Stirlitz.
) ) - Sam jestes sowa - pomyslal Bormann.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i
) patrzac
) ) prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W koncu mówi:
) ) - Slonie ida na pólnoc, a wolki zbozowe podazaja ich sladem.
) ) Bormann patrzy na przybysza z wyraznym niesmakiem:
) ) - Gabinet Stirlitza jest pietro wyzej - odpowiada.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stirlitz otrzymal telegram: "Jesli nie zaplacicie za energie
) elektryczna,
) ) wylaczymy wam radiostacje".
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Dom Stirlitza okrazyli gestapowcy. - Otwieraj! - krzyknal Mueller.
) ) - Stirlitza nie ma w domu! - powiedzial Stirlitz. W ten oto
sprytny
) sposób
) ) Stirlitz juz piaty raz przechytrzyl gestapo.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
) ) - Nie chcialby pan pracowac dla radzieckiego wywiadu? - pyta. -
) Niezle
) ) placa.
) ) Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie
do
) drzwi.
) ) Przystaje:
) ) - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, ze ludzie
) zapamietuja
) tylko
) ) koniec rozmowy.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stirlitz wszedl do kawiarni Elefant. - To Stirlitz. Zaraz bedzie
) zadyma -
) ) powiedzial jeden z siedzacych przy stole. Stirlitz wypil kawe i
) wyszedl.
) ) - Nie - odpowiedzial drugi. - To nie on.
) ) - Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknal trzeci. Zaczela sie
) zadyma.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stirlitz uslyszal pukanie do drzwi. Otworzyl je. Za drzwiami stal
) kotek.
) ) - Chcesz mleczka, gluptasku? - spytal czule Stirlitz.
) ) - Sam jestes glupi! Wlasnie przyjechalem z Centrali - odrzekl
) kotek.
) )
) ) -------------------------------------------------------
) )
) ) Stolówka Urzedu Bezpieczenstwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bormann
) cierpliwie
) ) stoja w kolejce. Stirlitz wchodzi i od reki dostaje obiad.
Mueller,
)
) Himmler
) ) i Bormann patrza oslupiali. Nie wiedza, ze kobiety ciezarne i
) Bohaterowie
) ) Zwiazku Radzieckiego obslugiwani sa poza kolejnoscia.
-----------------------------------
Dwaj mezczyzni rozmawiaja:
) Stirlitz szedl ulicami Berlina, cos jednak zdradzalo w nim szpiega:
) moze czapka-uszanka, moze walonki, a moze ciagnacy sie za nim
) spadochron?
)
) ---------------------------------------------------
)
) Stirlitz ukradkiem karmil niemieckie dzieci.
) Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
)
) ---------------------------------------------------
)
) Stirlitz jest juz w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi sie do
) sasiada:
) - Rozwodnione.
) A sasiad na to:
) - Trzeba bylo gorzej szpiegowac, pilibysmy Heineckena.
)
) ----------------------------------------------------------
)
) Wróciwszy do swego gabinetu, Mueller zauwazyl, ze Stirlitz
) podejrzanie
) kreci
) sie w poblizu sejfu.
) - Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytal.
) - Czekam na tramwaj - odparl Stirlitz.
) - W porzadku! - rzucil Mueller, wychodzac.
) Ale na korytarzu pomyslal:
) Jakiz u diabla moze byc tramwaj w moim gabinecie? Zawrocil.
) Ostroznie
) zajrzal do gabinetu. Stirlitza nie bylo.
) - Pewnie juz odjechal - pomyslal Mueller.
)
) -----------------------------------------------------
)
) Stirlitz sie zamyslil. Spodobalo mu sie to, wiec zamyslil sie
) jeszcze raz.
)
) -----------------------------------------------------
)
) - Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytal
podejrzliwie
)
) Mueller.
) - Gazeta, w radio nie zawiniesz sledzia - odparl spokojnie
Stirlitz.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz wolnym krokiem zblizyl sie do lokalu kontaktowego.
) Zapukal umówione 127 razy. Nikt nie otworzyl.
) Po namysle wyszedl na ulice i spojrzal w okno. Tak, nie mylil sie.
) Na parapecie staly 63 zelazka - znak wpadki.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz spacerowal po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poslizgnal
) sie,
) upadl
) i tylko cudem zahaczyl o wystajacy gzyms, unikajac upadku z duzej
) wysokosci.
) Nastepnego dnia cud posinial i obrzekl.
)
) -------------------------------------------------------
)
) Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z
kwiatami
) spada z
) parapetu i rozbija Stirlitzowi glowe. To tajny sy