marcus_crassus
14.04.06, 19:57
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3281611.html
Wg mnie nalezy jednak uzyc kilka B61-11. Najtrudniejszy bedzie jednak
podziemny obiekty jaki jest budowany albo bezposrednio w sasiedztwie teheranu
albo w ktorejs z polnocnych dzielnic teheranu (postaram sie pozniej znalezc
dokladnie informacje o tej budowli). Uderzenie chirurgiczne nie wchodzi w
rachube. Iran podburzy na pewno szyitow w iraku. Tak wiec
operacja "limitowana" bedzie bledem. Sadze ze amerykanie musza uderzyc nie
tylko na obiekty nuklearne ale zrownac z ziemia czesc przemyslu oraz
instalacji wojskowych - byc moze takze portow. Nastepnie nalezy wywolac
rebelie w chuzestanie i Beludzystanie - tylko to moze zapobiec wiekszej
pomocy iranu w ewentualna rebelie w Iraku. Kampania lotnicza musi byc
niezwykle silna. Na pewno silniejsza od ostatniego uderzenia na irak. Poza
tym nalezy zmobilizowac czesc sil w iraku aby zapobiec przeniknieciu wiekszej
ilosci iranskich sil. Wydaje sie ze panstwa zatoki (saudi, egipt, inne kraje -
beda "pozytywnie neutralne" - zauwazmy ze obecnie nie notuje sie zadnych
apeli antyamerykanskich a mowi sie o spotkaniach poswieconych iranowi ktory
uwazany jest za niebezpieczny.
co wiecej - dwa dni temu antyszyickie przemowienie wyglosil prezydent Egiptu.
Pytania sa jednak nastepujace - bo uderzenie musi byc potezne - czy ktos wie
ile lotniskowcow znajduje sie stale na terenie z ktorego mozna przeprowadzic
uderzenie i dokladnie jaka liczba maszyn US dysponuje w zasiegu ataku?
Co sadzicie o mozliwosci akcji wspolnej izraelsko-amerykanskiej? W takim
rozrachunku amerykanie zajeliby sie eliminacja obiektow strategicznych a
Izrael sprzatnalby cele drugoplanowe - jak instalacje wojskowe etc. Taki
manewr pozwolilby tez USA zaatakowac w miare niepostrzezenie - bo nie
musieliby dociagac wyraznie nowych sil.
www.iranfocus.com/modules/news/article.php?storyid=6762
Warto zwrocic uwage na tego mulle. Nie gada glupot - to bedzie inna wojna niz
z Irakiem i Jugoslawia. Iran jest grozny - i tutaj dzialania beda musialy byc
inne. Jednoczesnie nie wierze aby amerykanie uzyli f-22 - chyba ze nad
irakiem. Aby przetestowac ewentualne dzialania w warunkach bojowych. Jestem w
stanie uwierzyc ze oni moga sprobowac sie odgryzc i zaatakowac cos nad
Irakiem - albo w poblizu granicy (np Basra)