Dodaj do ulubionych

Marines wrócą do Somalii?!?

06.06.06, 00:03
psz.pl/content/view/2945//
Mogadiszu zostało zdobyte przez skrajnych islamistów,żywcem przypominających
niegdysiejszy afgański Taliban. Z wielką radością przyjmą oni do swego kraju
Al Kaidę i innych szajbusów którzy szukają miejsc na obozy szkoleniowe.
No własnie.
Jak myślicie, czy po jakimś krwawym ataku na USA, Waszyngton odważy się
dokonać tam odwetu i zniszczyć bazy terrorystów? Czy też po spektakularnej
klęsce Marines, Somalia jest już "nietykalna"...?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • roman_g_love Sśij 06.06.06, 16:06

    • ergiel Re: Marines wrócą do Somalii?!? 06.06.06, 16:18
      Marines nigdy nie byli w Somalii. Ale USA i wolny świat będą miały teraz
      kolejne, po Afganistanie, gniazdo żmij do zgniecenia - oby tylko nie obudzili
      się z palcem w d..., jak po zamachach na WTC, w Kenii, Madrycie i Londynie.
      • tornson Co rozumiesz pod pojęciem "wolny świat". 06.06.06, 16:53
        Czyżby państwa które swoją potęgę zbudowały na setkach lat krwawego kolonializmu
        i dziesiątkach złodziejskiwgo i rujnującego niemal cały świat neokolonializmu???
        • wojciech6j Dokładnie!!! 06.06.06, 16:58
          • wojciech6j Mamy na myśli CCCP 06.06.06, 16:59
      • j-k Do Ergiela i Mamlasa 06.06.06, 22:49
        ergiel napisał:

        > Marines nigdy nie byli w Somalii.

        Byli byli. (Podaje link pierwszy z brzegu)

        www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1234
        bylo ich tam zbyt malo i interwencja skonczyla sie porazka.

        A do Mamlasa: nie sadze, aby zdecydowali sie na operacje ladowa po raz drugi.

        Ala naloty na stanowidka islamistow, lub ostrzeliwanie Mogadiszu z okretow
        US Navy uwazam za bardzo prawdopodobne.
    • marcus_crassus kleska? 07.06.06, 15:40
      18: 1000

      :)

      Przepraszam. Czy oprocz Łilla oralnego tam ktos poniosł kleske?
      • j-k Crassus, akurat z jedna Somalia Amerykanie 07.06.06, 17:18
        Poniesli kleske i nie ma co tego ukrywac, zreszta przez wlasna glupote.

        Gdyby wyslali nie 1 tysiac, a 3 tysiace ludzi, gdyby w poblizu portu w
        Mogadishu staly Amerykanskie okrety zdolne ostrzeliwac stanowiska islamskiej
        holoty, rozprawili by sie z nimi spokojnie.
        Nie docenili tego badziewia i zaplacili za to spora polityczna cene.

        • marcus_crassus co przegrali? 07.06.06, 20:47
          amerykanie PONIESLI STRATE.

          zobaczyli ze nie sa niesmiertelni.

          kleska. pogrom
          • j-k Nie uwzgledniasz 07.06.06, 20:52
            wewnatrzamerykanskiej sceny politycznej...

            Amerykanie NIE OSIAGNELI postawionych sobie celow Somalii...
            USA - to nie Rosja, ktora 2 razy weszla do Czeczenii (mimo pierwszej
            przegranej) i sprawila czeczencom lanie...

            Amerykanie nie wchodza tam, gdzie przegrali...
            Nie cieszy mnie to, gdyz wystarczyloby teraz 3 tysiace marines,
            by to islamskie badziewie w Somalii zetrzec w proch :)
            • marek_boa Re: Nie uwzgledniasz 07.06.06, 21:14
              No i Amerykańska i nie tylko opinia publiczna "zakrzyczała" by na śmierć
              Buszmena za wydanie rozkazu strzelania do 14-15 latków a w takim wieku jest
              większość "żołnierzy"(tfu! Eufemizm - sorry)watażków Somalijskich! No ta bene
              wszelka elektronika podsłuchowa w Somalii psu na budę - większość uzbrojonych
              bandytów tam rozrabiających przekazuje sobie rozkazy...ustnie!
              -Pozdrawiam!
              • j-k Jest na to jednak jedna metoda :) 07.06.06, 21:37
                - naloty na Serbie :)
                (ktore osobiscie potepialem)

                Ucza one jednak jednego:
                w nalotach lotniczych na miejsca oporu NPLA nie wie sie - ile on ma lat...
                To serdecznie polecam Amerykanom.
                Zbombardowac to islamskie badziewie, a potem poprosic o rokowania pokojowe...
                W razie nieudanych rokowan...
                powtorka :)
                • piotrek_zalogowany Bush ostrzega Somalię 07.06.06, 22:46
                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3402597.html
                  Małe bombardowanko poprawiło by pewnie jego fatalne notowania,w dodatku jest
                  niemal zupełnie pozbawione ryzyka. Jak to mówią, szybka zwycięska wojenka
                  zawsze wychodzi na zdrowie :)
                  Pzdr.
                  • mamlas_1 Re: Bush ostrzega Somalię 07.06.06, 22:52
                    > Małe bombardowanko poprawiło by pewnie jego fatalne notowania,w dodatku jest
                    > niemal zupełnie pozbawione ryzyka.


                    ...no i dałoby do myślenia irańskim Ajatollahom. Precyzyjne uderzenia
                    Tomahawków plus niszczące rajdy Super Hornetów może wpłynęłyby na wyobraźnię
                    Ahmadineżada. Taka demonstracja siły na odległość (i ostatni dzwonek na okojowe
                    rozwiązanie kryzysu irańskiego)

                    Pozdrawiam
        • tricky2 Re: Crassus, akurat z jedna Somalia Amerykanie 07.06.06, 22:56
          Mowa o całej operacji "restore hope", czy rajdzie Rangersów w Mogadiszu? IMHO
          ta druga w kategoriach czysto wojskowych nie była porażką. Ameryka przegrywa
          wojny w telewizji (patrz Wietnam). Te zdjęcia tłumu rozszarpującego ciała
          po "chirurgicznie czystej" pierwszej wojnie w Iraku musiały być dość szokujące
          dla Amerykanów. Czy politycznie tam można wogóle wygrać? To klanowy kraj, jak
          Afganistan, a wojny toczą tam z sąsiadami lub wewnętrzne przez cały prawie XX
          wiek od dekolonizacji. Wygrać można ale czy na długo ustabilizować?
          • rpg_7 Re: Crassus, akurat z jedna Somalia Amerykanie 08.06.06, 00:48
            .. a może to po prostu właścicie mediówm i przygłupi komentatorzy, tak jak u
            nas, robią z dup.. wielkie halo. na wojnie zawsze giną żołnierze (ja nie
            pamiętam konfliktu w którym by oni nie gineli)
            pzdr
          • marek_boa Re: Crassus, akurat z jedna Somalia Amerykanie 08.06.06, 01:16
            To nie w tym sęk!:) Cała sprawa była banalnie prosta!:) W Somalii nie ma czegoś
            takiego jak JEDEN ruch oporu lub coś w tym guście! Tam wszyscy naparzają się ze
            wszystkimi !:) Po za tym to był dla Amerykańskiej opinii publicznej lekki
            szok,że najlepiej uzbrojone i wyszkolone oddziały na świecie musiały ustąpić
            bandzie obdartusów i to do tego w większości nieletnich! Sam pomyśl jak tu z
            takimi walczyć???:)
            -Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka