ignorant11
02.08.06, 11:55
Sława!
Niepewny los Szkoły Orląt
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3522833.html
PAP za "Życiem Warszawy" 02-08-2006, ostatnia aktualizacja 02-08-2006 11:01
PRZEGLĄD PRASY: Zagrożone jest istnienie Szkoły Orląt, kształcącej polskich
pilotów od ponad 80 lat. Wygląda na to, że następców Skalskiego i Urbanowicza
w przyszłości będą szkolić Amerykanie - niepokoi się "Życie Warszawy".
W lipcu na biurko ministra Radosława Sikorskiego trafiły dwa dokumenty.
Pierwszy z nich to przesłana przez prezesa Agencji Mienia Wojskowego Macieja
Olexa-Szczytowskiego analiza dotycząca finansowych aspektów szkolenia
pilotów, którzy mają zasiąść za sterami polskich F-16.
Według informacji gazety, w analizie przedstawiono różne warianty szkolenia
pilotów bojowych. Jednym z nich jest ściągnięcie do Polski prywatnej firmy
amerykańskiej, która na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego z naszym
lotnictwem zajmie się szkoleniem polskich pilotów. Najpierw jednak strona
polska musiałaby wydać około 135 mln dolarów na kupno i modernizację
używanych samolotów treningowych za granicą. Innym rozwiązaniem jest
całkowite przeniesienie szkolenia do USA.
- Taka decyzja byłaby przekrętem wszechczasów. Do szkolenia pilotów nie
potrzebujemy Amerykanów. Potrzebne są do tego tylko odpowiednie samoloty
treningowe - twierdzi płk Marek Grzegorzewski, komendant Wydziału Lotnictwa
Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.
Problem w tym, że kupna samolotów treningowych, które mają zastąpić używane
od pół wieku Iskry, nie ma w planach zakupów polskiej armii, co skazuje nas
na szkolenie polskich pilotów przez Amerykanów, czyli koniec Szkoły Orląt.
- Żeby szkolić w Dęblinie pilotów bojowych, konieczna jest transformacja tej
uczelni od podstaw - ocenia dęblińskie realia dyrektor programu F-16 Piotr
Łukaszewicz.
Za szkolenie lotników odpowiada dowództwo Polskich Sił Powietrznych (PSP). W
zeszłym tygodniu "ŻW" zapytało gen. dyw. Zbigniewa Bielewicza, szefa
szkolenia PSP o to, czy podjęto jakiekolwiek kroki zmierzające do szkolenia
naszych pilotów w kraju. Odpowiedziano, że generał przebywa na urlopie,
podobnie jak odpowiedzialny za wdrożenie F-16 w siłach powietrznych gen. Lech
Majewski. Nikt inny nie chce się wypowiadać na ten temat.
"Życie Warszawy" dotarło do przesłanych niedawno szefowi MON przez dowództwo
PSP wyliczeń potrzeb polskiego lotnictwa po zakończeniu szkolenia pierwszych
48 pilotów F-16 w USA. W 2009 r. planuje się wyszkolić 28, w 2010 r. - 13, a
w 2011 r. - 30 pilotów. Po roku 2013 potrzeby szkoleniowe naszego lotnictwa
bojowego mają ustabilizować się na poziomie około 20 pilotów rocznie. Brakuje
tylko informacji, gdzie mają być kształceni.
Koszt podstawowego szkolenia pilota w USA to 2 mln dolarów. Według wyliczeń
komendantury Szkoły Orląt, identyczne w Dęblinie kosztowałoby 2,5 mln, ale
złotych.
Forum Słowiańskie
gg 1728585