Dodaj do ulubionych

519 czołgów

22.12.06, 22:00
W wielu róznych publikacjach nt.Ju 87 Stuka napotkałem na liczbę 519
sowieckich czołgów zniszczonych w pojedynkę przez Ulricha Rudela. Chyba to
jaka bujda, jak i te setki sojuszniczych samolotów zestrzeliwanych przez
pojedynczych asów Ludwaffe?
Obserwuj wątek
    • foxbat1 Re: 519 czołgów 22.12.06, 22:25
      No wiec tak - to jest prawda wg niemieckich archiwow
      Wg wielu badaczy niemieckie archiwa opieraja sie ( tak jak kazde inne ) na
      meldunkach z frontu a te, jak w przypadku kazdej innej armii byly "upiekszane"
      No, ale kto chce niech wierzy w 500 + czolgow czyli prawie 3 dywizje panc
      Ps. Dla porzadku - byl zestrzelony chyba ze 12 razy, stracil po drodze kilku
      strzelcow ogonowych i noge

      Ps.1 Co do setek stracen - jak wyzej, przy czym na czele tabel sa asy z frontu
      wschodniego a tam jednak miedzy 41 a 43 straty radzieckie byly jednak bardzo
      duze wiec pewnie ta statyka jest w jakims procencie prawdziwa, na pewno nie w
      100 %
      • foolproof Re: 519 czołgów 22.12.06, 22:35
        foxbat1 napisał:

        > No wiec tak - to jest prawda wg niemieckich archiwow
        > Wg wielu badaczy niemieckie archiwa opieraja sie ( tak jak kazde inne ) na
        > meldunkach z frontu a te, jak w przypadku kazdej innej armii
        byly "upiekszane"
        > No, ale kto chce niech wierzy w 500 + czolgow czyli prawie 3 dywizje panc
        > Ps. Dla porzadku - byl zestrzelony chyba ze 12 razy, stracil po drodze kilku
        > strzelcow ogonowych i noge
        >
        > Ps.1 Co do setek stracen - jak wyzej, przy czym na czele tabel sa asy z
        frontu
        > wschodniego a tam jednak miedzy 41 a 43 straty radzieckie byly jednak bardzo
        > duze wiec pewnie ta statyka jest w jakims procencie prawdziwa, na pewno nie w
        > 100 %
        Rzecz m.in w tym, że o ile dobrze pamietam, to np. w USAirforce nadawano tytuł
        Asa za 5 (pięć)zestrzeleń) ...
        • remov Re: 519 czołgów 23.12.06, 12:47
          foolproof napisał:

          > Rzecz m.in w tym, że o ile dobrze pamietam, to np. w USAirforce
          > nadawano tytuł Asa za 5 (pięć)zestrzeleń) ...
          W walce powietrznej, a nie za zniszczone cele naziemne. Czołgi, tak się dziwnie
          składa, do typowych celów spotykanych w przestworzach, nękających biednych
          pilotów myśliwców nie należą.
          • arushi Re: 519 czołgów 10.01.07, 01:30
            Z tego co pamiętam limit 5 zestrzeleń na tytuł asa został utworzony już w
            trakcie I-szej światówki i obowiązywał we wszystkich armiach. (Może nie u
            japonczyków bo tu nie zetknąłem się z danymi)
    • jopekpl Re: 519 czołgów 22.12.06, 23:17
      foolproof napisał:

      > W wielu róznych publikacjach nt.Ju 87 Stuka napotkałem na liczbę 519
      > sowieckich czołgów zniszczonych w pojedynkę przez Ulricha Rudela. Chyba to
      > jaka bujda, jak i te setki sojuszniczych samolotów zestrzeliwanych przez
      > pojedynczych asów Ludwaffe?
      Tak jest podawane w różnego rodzaju publikacjach,problem w tym ze w zaden
      sposób tego nie można było zweryfikować,i tak czołg uznany przez pilota za
      zniszczony bardzo często po mniejszych czy większych naprawach mógł dalej brać
      udział w walce.Niewątpliwe jest jednak ze Rudel był doskonałym pilotem i miał
      kilka całkiem niezłych wyczynów na swym koncie.
    • aso62 Re: 519 czołgów 22.12.06, 23:32
      foolproof napisał:

      > W wielu róznych publikacjach nt.Ju 87 Stuka napotkałem na liczbę 519
      > sowieckich czołgów zniszczonych w pojedynkę przez Ulricha Rudela. Chyba to
      > jaka bujda,

      500 czołgów to on mógł trafić, ile z tego zniszczył to inna sprawa.

      > jak i te setki sojuszniczych samolotów zestrzeliwanych przez
      > pojedynczych asów Ludwaffe?

      Wiarygodność niemieckich zwycięstw powietrznych wynosiła 60 - 70%, co jest
      bardzo dobrm wynikiem. Oczywiście ogółem dla całej Luftwaffe, w przypadku
      poszczególnych pilotów wyglądało to różnie. Np. Munchenberg był bardzo
      wiarygodny, prawie wszystkie jego zwycięstwa znajdują potwierdzenie u Aliantów,
      Marseille też dość prawidłowo oceniał skutki swoich działań. Za to np. taki
      Rudorffer był oszustem na dużą skalę.
      • o333 Re: 519 czołgów 23.12.06, 03:07
        Polecam literature "Stalinowskie Sokoly" obalono tam wiel mitow zarowno
        radzieckich jak i niemieckich
        pozdrawiam
      • kptlnemo Re: 519 czołgów 28.12.06, 17:59
        -Rudorffer był oszustem na dużą skalę.
        udowodnij twoja teze
        • aso62 Re: 519 czołgów 30.12.06, 01:34
          kptlnemo napisała:

          > udowodnij twoja teze

          Rudorffer wyszedł ze "szkoły" JG2, jednostki która rywalizując z JG26 nieźle
          nakręcała sobie zwycięstwa w walkach nad Kanałem 1941 - 42. Na początku 43,
          walcząc już w Tunezji, Rudorffer zaczął się specjalizować w seryjnym zgłaszaniu
          zwycięstw - po 6, 8 w jednym locie. Niestety, mało które z nich daje się
          potwierdzić w zestawieniach strat Aliantów. Potem przeniósł się na wschód do
          JG54 i dalej zgłaszał seryjne zwycięstwa. Pałę przegiął 6 listopada 1943 kiedy
          zgłosił 13 zestrzeleń w jednym locie, w ciągu 17 minut. Nie miał na to żadnego
          dowodu (np. filmu) poza świadectwem skrzydłowego. Rosjanie twierdzą, że tego
          dnia nie było tam żadnych walk a Rudorffer wszystko sobie zmyślił. OK, Rosjanie
          to Rosjanie, sami mają bogatą historię kłamstw. Ale istnieją relacje kolegów
          Rudorffera którzy latali nad obszarem gdzie miała odbyć się ta walka i nie
          widzieli żadnych śladów. Formalnie nikt go nie oskarżył, ale po wojnie na
          zjazdy weteranów też go nie zapraszali, rzecz rzadka wśród kombatantów.

          Oczywiście nie znaczy to, że Rudorffer był kiepskim pilotem a wszystkie jego
          zwycięstwa to wymysły. Z tych zgłoszonych na Zachodzie całkiem sporo daje się
          potwierdzić ale jako % całości jest to dużo poniżej średniej dla Luftwaffe a
          sprawa tych 'seryjnych' zestrzeleń pogrąża go kompletnie. Można się pomylić,
          ale zgłaszanie np. 8 zestrzeleń gdy spada 1 albo nic to gruba przesada.

          Nb. Rudorffer żyje do dziś.
          • kptlnemo Re: 519 czołgów 01.01.07, 13:19
            Ladny tekst-tylko skad?
    • panzerviii Erich Hartman 28.12.06, 18:16
      moim zdaniem wiarygodnosci temu najlepszemu pilotowi luftwaffe dodaje fakt,
      zekiedy przeniesiono go na frot zachodni jego skutecznosc znacznie zmalala, sam
      przyanal, ze lepszy sprzet Anglosasow i lepsze wyszkolenie nie pozwalaja mu na
      tyle zestrzelen co na wschodzie. Sadze zatem, ze az tak bardzo nie konfabulował
      na wschodzie.

      Po drugie, sowieci jako jedynie stoswali taktyke walki taranem na tak masowa
      skale, co dowdctwowrecz popieralo jeslinie wymagalo tego od pilotow jak sie
      amunicja skonczyla, coz moim zdaniem tak traktuje sie mieso armatnie, a nie
      wirtuozow, ktorych sie iles tam szkolilo i to szkolenie iles tam kosztowalo.
      • michalgajzler Re: Erich Hartman 28.12.06, 18:45
        Ze szkoleniem to różnie bywało - jeden z rosyjskich pilotów zapytany o
        taranowanie miał odpowiedzieć, że po prostu nie nauczono go strzelać. Z resztą
        problem wyszkolenia nie był tylko problemem Rosjan. Np. straty Nowozelandczyków
        nad Singapurem tłumaczono głównie tym, że weszli do walki kompletnie zieloni.
        Wyszkolenie Japończyków pod koniec wojny też było raczej mizerne...
        • mary_sio modyfikacja Shermana 14.01.07, 17:35
          michalgajzler napisał:

          > Z resztą
          > problem wyszkolenia nie był tylko problemem Rosjan.

          Problem wyszkolenia JEST. I to nie tylko w przypadku Rosjan, Japończyków czy
          Nowozelandczyków, patrz poniżej:

          • Re: czas
          picard2 13.01.07, 22:13 + odpowiedz
          Panie Leopard
          Pan zgadles natychmiast.
          Niestety nie moge goglowac bo nie mam kompa.
          Czy panska kolekcja broni zawiera
          kilka czolgow...ha ha ha.

          • Re: czas
          leonard3 14.01.07, 08:55 + odpowiedz

          Panie Picard,
          Lubie Pana. Ma pan poczucie humoru.
          Ps. Mam niestety tylko jeden czolg - Shermana z 1947 roku. Prawo nakazywalo
          mi zmodyfikowac zamek CKM , tak ze mozna tylko strzelac pojedynczymi strzalami.
          Ale i tak udalo mi sie ustrzelic kojota z odleglosci 3 kilometrow.
          Pozdrawiam
          • michalgajzler Re: modyfikacja Shermana 14.01.07, 19:30
            mary_sio napisała:

            > michalgajzler napisał:
            >
            > > Z resztą
            > > problem wyszkolenia nie był tylko problemem Rosjan.
            >
            > Problem wyszkolenia JEST. I to nie tylko w przypadku Rosjan, Japończyków czy
            > Nowozelandczyków, (...)

            Szyk mi się pomieszał, co zdeformowało przekaz. Powinno to zostać sformułowane
            nieco inaczej - fakt. Jednak mowa o konkretnych sytuacjach w przeszłości, więc
            "BYŁ".
            "Z resztą, problem wyszkolenia był problemem nie tylko Rosjan."
      • kptlnemo Re: Erich Hartman 28.12.06, 20:04
        O ile mi wiadomo Hartman nie walczyl na zachodnim froncie , w marcu 45 roku
        przeszkolono go na Me 262 bo mial latac w eskadrze Galanda, zeby po zakonczeniu
        wojny dostal sie do amerykanskiej niewoli, Hartmann zrezygnowal z tej
        propozycji i powrocil do swej starej jednoski latajac do ostatniego dnia na Me
        109 i zestrzeliwujac nd Brnem ostatniego przeciwnika, stracil tez 4 Mustangi
        oslaniajace amerykanski rajd na Ploesti .
        Poza tym dowodztwo niemieckie znalo stosunki na frontach i tak na zachodzie
        mozna bylo otrzymac krzyz rycerski za 50 zestrzelen(np Marseille), Hartmann
        musial juz 150 pewnych zestrzelen udowodnic, aby otrzymac to sdamo odznaczenie.
        Jego osobista chluba bylo ze nigdy nie stracil swojego wingmana, to bylo mu
        wazniejsze niz liczba pokonanych przeciwnikow.
        • panzerviii Re: Erich Hartman 29.12.06, 11:13
          Trafił na krótko na goscinne wystepy na front zachodni w 1944, chyba jesienia.
          O ile dobrze pamietam, chodzilo o operacje Bodenplatte - zmasowany atak
          zaskoczenia na alinckie lotniska we Francji i Belgii - skonczylo sie jak pod
          Kurskiem, kosztownym remisem, na ktory Niemcy wtedy nie mogli sobie pozwolic.
          • kptlnemo Re: Erich Hartman 29.12.06, 13:03
            Operacja Bodenplatte odbyla sie 1.1.45 roku
            Hartman latal w JG52, ktory w tej opeeracji nie bral udzialu.
            • billy.the.kid Re: Erich Hartman 30.12.06, 09:26
              jakoś tak smiesznie szwaby zalicali zestrzelenie każdemu z uczestników walki.
              tak jakos 1 samolot{zestrzelony] przeciwnika-5 messershmidtów= 5 zestrzeleń.
              • kptlnemo Re: Erich Hartman 01.01.07, 13:18
                Masz racje smieszna jest -Twoja wypowiedz.
    • awprawo Statystyka zwycięstw niemieckich: 30.12.06, 17:30
      Czołem,

      zastanawiam sie dlaczego nikt z szanownych rzeczach nie wspomniał o rodzaju
      statystyki niemieckich zwycięstw:

      OTÓŹ pilotowi niemieckiemu który zestrzelił samolot przeciwnika przyznawano
      TZRY "zwycięstwa", temu który uszkodził samolot przeciwnika - dwa "zwycięstwa"
      a temu który wział udział w bitwie - jedno "zwyciestwo" - stąd te niesamowite
      statystyki!
      Wystarczyło zatem tylko napotkać samolot wroga aby móc przypisac sobie jedno
      zwycięctwo i skrupulatnie zapisac do statystyk!

      pozdr.
      • aso62 Re: Statystyka zwycięstw niemieckich: 30.12.06, 18:27
        Nikt tak nie napisał bo to co piszesz to bzdura.
      • kptlnemo Re: Statystyka zwycięstw niemieckich: 01.01.07, 13:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=3682798&a=3686679
        • foolproof Re: Statystyka zwycięstw niemieckich: 06.01.07, 11:47
          Wprawdzie temat zjechał z czołgów na samoloty, ale wniosek może byc wspólny:
          bujda na resorach.
          • kptlnemo Re: Statystyka zwycięstw niemieckich: 08.01.07, 09:57
            nie powiedzialbym
            500 czolgow na 2500 lotow bojowych to nie tak duzo,wychodzi 1 czolg na 5 lotow
    • arushi Re: 519 czołgów 10.01.07, 01:28
      Zwróce tylko uwage na jeden ważny czynnik. Propaganda III Rzeszy potrzebowała
      bohaterów którzy by udowadniali że przewagę ilościową wroga można wyrównać
      osobistym męstwem dzielnego niemieckieg żołnierza. Naciąganie statystyk było
      więc wliczone w ich bulcharterie. Pojawia się to czasami we wspomnieniach
      żołnierzy niemieckich, o mniej znanych nazwiskach. Co nieznaczy że 41 rok nie
      dawał im niesamowitych możliwości do nabijania statystyk.
      • foolproof 519 czołgów 11.01.07, 14:18
        A więc:

        Gazeta.pl > Forum > Czas Wolny, Hobby Czwartek, 11 stycznia 2007


        Militaria




        Re:

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Czyli:
        bujda na resorach.





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka