mister1 29.12.06, 13:13 - Czy wiesz dlaczego Świerczewski jest taki smutny na starym banknocie 50 złotowym?? - Nie - Bo 5 dych bylo za malo na flaszke... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wujcio44 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 29.12.06, 13:36 mister1 napisał: > - Czy wiesz dlaczego Świerczewski jest taki smutny na starym banknocie 50 > złotowym?? > - Nie > - Bo 5 dych bylo za malo na flaszke... > Pomyłka. Chodziło o Waryńskiego i o to, że brakowało mu 3 złote na kaucję za butelkę. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 29.12.06, 13:59 tyle, że Swierczewski, rzeczywiscie chodzil wiecznie naprany, rowniez na froncie stad legendy, ze ta kanalia sie kulom nie klaniala, a on byl po prostu nawalony. Fajnie, ze go ubito, nie wazne czy NKWD, czy UPA. Do Tych drugich czuje jednak mniejsza antypatie. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 13:35 a dlaczego nazywano tego bandyte Walterem ? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 18:40 Większość żołnierzy walczących w Hiszpanii w Brygadach Międzynarodowych przeciwko puczowi generała Franco używała pdeudonimów zamiast nazwisk! Taki miał generał Świerczewski! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 15:28 marek_boa napisał: > Większość żołnierzy walczących w Hiszpanii w Brygadach Międzynarodowych > przeciwko puczowi generała Franco używała pdeudonimów zamiast nazwisk! Taki > miał generał Świerczewski! > -Pozdrawiam! Sława! Zbrodniarze jak to w kazdej mafii ukrywali sie za ksywkami, jak np Lucki Luciano... :)) Walter to chyba od ulubionego noszonego rewolweru( pistoletu, poprawcie gdy sie myle). Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 02.01.07, 10:24 ignorant11 napisał: > Zbrodniarze jak to w kazdej mafii ukrywali sie za ksywkami, jak np Lucki > Luciano... > :)) Nie zapędzaj się tak. Bo generał "Nil", albo pułkownik "Radosław" to do jakiej mafii mieliby należeć? > > Walter to chyba od ulubionego noszonego rewolweru( pistoletu, poprawcie gdy sie > > myle). Może wtedy był taki gatunek wódki? Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 03.01.07, 08:33 mister1 napisał: > a dlaczego nazywano tego bandyte Walterem ? 1) w Hiszpanii miał taki pseudonim (hmm... czy pod takim pseudonimem go uwiecznił Hemingway w "Komu bije dzwon"???) 2) w Hiszpanii używał jako broni osobistej pistolet Walther PPK (czy ten drugi bardzo podobny model) Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 14:57 Bo byl Chazarem i mial wlasna telewizje w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
uruk-hai Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 18:55 Może uważał że taki z niego 'pistolet' w tej Hiszpanii (ale nie znam się na broni krótkiej i nie wiem czy już wtedy takie były) Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:16 to od pistoletu " Walter" ktorym wieloletnie bozyszcze PRLu osobiscie wykonywalo wyroki ... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:23 "Bożyszcze" PRL-u te wyroki musiało wykonywać we śnie chyba i to w dodatku Twoim! No ale skoro Twierdzisz,że w 1936 roku w Polsce był PRL to sorry!Masz jeszcze jakieś ciekawostki wyssane z palca?:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:28 to fakty historyczne - Swierczewski wielokrotnie dopuscil sie mordow w Hiszpanii - a bozyszczem byl pozniej, zwlaszcza po smierci ( ty z kolei nie rozumiesz slowa pisanego). Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:29 tak se piszą te głupoty które wymyślili historycy z ipn-u. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:40 Jakie fakty? Poproszę konkrety bo jak na razie czytam tylko "głodne kawałki" powielane ze źródeł ,których nie ma! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 30.12.06, 20:31 Swierczewski mai podobno zawsze dwa pistolety "Walther" w reku no i nie klanial sie kulom bo zawsze byl lekko pijany.Stad wzial sie ten pseudonim. Dlaczego dwa ? Bo Swierczewski po mistrzowsku mial opanowany katynski strzal w tyl glowy. Po prostu lubil strzelac do zolnierzy uznanych przez niego za dezerterow na polu walki wlasnie w Hiszpanii. Robil to podobno dosc czesto i stad ta nazwa. Nie pil zreszta sam . Duzo wodeczki wypil ze slynnym amerykanskim pisarzem Hemingwayem. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 31.12.06, 10:48 Generał "Walter" Karol Świerczewski urodził się w Warszawie. W latach I wojny światowej znalazł się na terenie Rosji. Już w listopadzie 1917 r. zasilił swą osobą szeregi Gwardii Czerwonej. Przez kilka następnych lat aktywnie zwalczał kontrrewolucję. Gdy wybuchła wojna z "jaśniepańską Polską", na ochotnika zgłosił się do boju przeciw własnej Ojczyźnie (dowodził wtedy batalionem piechoty). Pozostał już w Armii Czerwonej, systematycznie awansując. W latach 30. wojował w Hiszpanii, delegowany tam przez Stalina w roli doradcy wojskowego. Zasłynął wtedy jako posiadacz dwóch pistoletów typu Walther (Mod. 4 i PP), z których zwykł osobiście rozstrzeliwać dezerterów. Dowodził często po pijanemu (dlatego też "kulom się nie kłaniał"), niekiedy w samych majtkach (zob. M.J.Chodakiewicz, Zagrabiona pamięć. Wojna w Hiszpanii 1936-1939, Warszawa 1997)) - ale zawsze z którymś ze wzmiankowanych waltherów w garści (czemu też zawdzięczał partyjne pseudo - "Walter"). Swoją postawą zauroczył przebywającego wówczas w Hiszpanii Ernesta Hemingwaya, skądinąd osobnika równie trunkowego, który unieśmiertelnił Karola na kartach powieści "Komu bije dzwon" (jako generała Golza). W czerwcu 1941 r., gdy sygnatariusze paktu Ribbentrop-Mołotow chwycili się za łby, Świerczewski stawił czoła Hitlerowi jako dowódca 248. dywizji piechoty Armii Czerwonej. Nad Wiaźmą dowodził tak "genialnie", że po paru dniach z 10.000 żołnierzy zostało mu 5 (pięciu!). Dowództwo, widząc przerażającą niekompetencję i pogłębiający się alkoholizm "Waltera", na dwa lata przesunęło go do szkolenia rezerw. Świerczewski wypłynął ponownie, gdy Stalin jął organizować Wojsko Polskie. Błędne decyzje "Waltera" stały się przyczyną ciężkich strat 1 Armii WP (1500 zabitych i rannych) w trakcie forsowania Wisły, między Dęblinem a Puławami (sierpień 1944). Brak profesjonalizmu "Karolek" nadrabiał czujnością ideologiczną w tropieniu "wrogów ludu". Zachowały się podania trzydziestu dziewięciu oficerów i żołnierzy AK, skazanych na śmierć przez sądy wojskowe 2 Armii WP, piszących do jej dowódcy prośby o darowanie życia. Dwadzieścia dziewięć spośród tych podań opatrzonych jest adnotacją: "Odmawiam - K. Świerczewski". Marsz na Drezno Zadania, jakie w kwietniu 1945 r. postawił przed 2 Armią WP dowódca 1 Frontu Ukraińskiego, marszałek Iwan Koniew, nie wydawały się trudne. Polacy mieli nacierać w kierunku na Niesky, Kleinwelka i Drezno, jednak priorytetem była osłona działań Frontu od południa. Świerczewski zapragnął jednak większej chwały. Należy tu podkreślić, iż przed otrzymaniem przydziału do Wojska Polskiego, nigdy wcześniej nie dowodził on związkiem operacyjnym szczebla armii, czy choćby korpusu. Teraz zmienił samowolnie rozkazy dowództwa, nakazując zajęcie Drezna już w drugim dniu ofensywy. Oddziały niemieckie na trasie polskiego natarcia liczyły 50 tysięcy żołnierzy, 300 czołgów, 600 dział. Ich pełna siła nie została rozpoznana przez szwankujący zwiad. W toku walk uzyskały jeszcze dodatkowe wsparcie. W ich szeregach nie brakło elitarnych jednostek: Dywizji Grenadierów Pancernych "Brandenburg" (walczyła wtedy w składzie wyborowego korpusu "Grossdeutschland"), 1 Dywizji Spadochronowo-Pancernej "Hermann Goering", 2 Dywizji Grenadierów Pancernych "Hermann Goering", 20 Dywizji Pancernej, 2 i 10 Dywizji Pancernych SS i wielu innych. U boku Niemców biła się też 600 dywizja piechoty, sformowana z jeńców sowieckich ("Rosyjska nr 1"). Formacje te, choć ustępowały 2 Armii pod względem liczebności i siły ognia, przewyższały ją jednak wyszkoleniem, kompetencją kadry dowódczej oraz doświadczeniem bojowym. Katastrofa Natarcie głównych sił 2 Armii WP początkowo rozwijało się pomyślnie. Mimo zaciekłego oporu Niemców, dokonano głębokiego wyłomu w ich obronie. Szybko pojawiły się doniesienia o nieprzyjacielskich kontratakach przeciw sowieckiej 52 Armii, walczącej na polskim skrzydle. Informacje te zostały przez sztab 2 Armii WP zlekceważone. Polskie dywizje, wciąż ponaglane rozkazami Świerczewskiego, rozciągnęły się na przestrzeni aż 50 km, tworząc trzy niezależne ugrupowania. To, co nastąpiło potem, przypominało senny koszmar. 21 kwietnia na wschód od Budziszyna rozpoczęło się niemieckie kontruderzenie. Oddziały pancerne nieprzyjaciela, doskonale dowodzone, korzystające ze świetnego rozpoznania, wbiły się żelaznym klinem w luki między polskimi jednostkami. 2 Armia została rozcięta na pół. Przerwane zostały linie zaopatrzeniowe, Niemcy znaleźli się na polskich tyłach. Główne siły 2 Armii szybko znalazły się w okrążeniu. Świerczewski znów zlekceważył niebezpieczeństwo. Miast przyjść z pomocą zagrożonym jednostkom, podjął fatalną decyzję, przekazując 1 korpusowi pancernemu i trzem dywizjom piechoty rozkaz kontynuowanie natarcia na Drezno. W ten sposób odciągnął je od najbardziej newralgicznego miejsca batalii. Tymczasem w rejonie Budziszyna Niemcy przystąpili do rozprawy z okrążonymi oddziałami polskimi. W Forsten uległa zagładzie 16 brygada pancerna (ocalało zaledwie 100 żołnierzy!). Zniszczone zostało dowództwo 5 dywizji piechoty, wśród poległych był sam dowódca dywizji, gen. bryg. Aleksander Waszkiewicz (jego ciało odnaleziono dopiero po 12 dniach; wtedy wyszło na jaw, że został bestialsko zamordowany po wzięciu do niewoli - protokół sekcji zwłok stwierdzał m.in. ślady ciosów tępym narzędziem i nahajką, wyrżnięcie lewego oka wraz z powieką, wykłucie prawego oka...). W prace sztabu 2 Armii wkradł się chaos. Wydawano sprzeczne rozkazy. Piechota toczyła bój bez wsparcia broni pancernej i artylerii. Z kolei jednostki artylerii wysyłano do walki bez koniecznej osłony piechoty. Artylerię ciężką, której zadaniem jest niszczenie nieprzyjacielskich odwodów z dużych odległości, skierowano do zwalczania niemieckich czołgów i piechoty ogniem na wprost. Dopiero w południe 22 kwietnia, gdy sytuacja stała się krytyczna, Świerczewski nakazał 1 korpusowi pancernemu powrót spod Drezna. Korpus, forsownym marszem, zdołał dotrzeć pod Budziszyn jeszcze wieczorem tego samego dnia. Było już jednak za późno. 24 kwietnia Niemcy zdobyli Budziszyn, następnie krwawo odparli kontratak Polaków. Wreszcie, interweniował osobiście sam dowódca Frontu, marszałek Iwan Koniew. Ściągnął w rejon Budziszyna znaczne siły sowieckie, dokonał też przegrupowania jednostek polskich, ratując tym samym 2 Armię od całkowitej klęski. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech6j Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 31.12.06, 11:02 Zdrajca i swołocz, ale dla niektórych niestety "generał". Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 31.12.06, 14:41 No i o jednym nalezy pamietac. Karl Tennenbaum bo tak nazywal sie naprawde byl 100 % zydem no i oczywiscie obywatelem Polski i zapewnie ZSRR podobnie jak i dzisiaj nasz polak minister Radoslaw obywatel prawdopodobnie 4 panstw. Oni to bardzo lubia. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 31.12.06, 16:33 te zydowskie pochodzenie to wsadz miedzy bajki.Swierczewski to czysto polska swolocz. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.st.germaine Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 14:03 mister1 napisał: > te zydowskie pochodzenie to wsadz miedzy bajki.Swierczewski to czysto polska > swolocz. Karolek Zydem ? bzdura. Czysto polski sk...syn. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 15:33 gr.st.germaine napisał: > mister1 napisał: > > > te zydowskie pochodzenie to wsadz miedzy bajki.Swierczewski to czysto pol > ska > > swolocz. > Karolek Zydem ? bzdura. Czysto polski sk...syn. Sława! Czy Semita czy Słowianin nie wazne, wazne ze bandzior... Ale dla celow biograficznych i faktograficznych jednak istotne. Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Przesada. 01.01.07, 14:23 wojciech6j napisał: > Zdrajca i swołocz, ale dla niektórych niestety "generał". Ze swołocz się zgodzę, ale na zdrajcę nie zasłużył,a to z tego powodu ze nikogo nie zdradził.Polski sanacyjnej nie uznawał a "towarzyszy"zdradzić nie zdążył. Zdrajcą niewątpliwe za to był puł.Kukliński (a propo nadal mu przysługuje stopień uzyskany u komuchów?)bo niewątpliwie swoich "towarzyszy "zdradził. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Przesada. 01.01.07, 15:13 mowisz ze przylaczenie sie do najazdu sowieckiego w 1920 roku to nie zdrada ? Kuklinski przy tym sk...synie to swiety czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Przesada. 01.01.07, 22:20 mister1 napisał: > mowisz ze przylaczenie sie do najazdu sowieckiego w 1920 roku to nie zdrada ? > Kuklinski przy tym sk...synie to swiety czlowiek. Dokładnie tak ,jak sam zauważyłeś od samego początku współpracował z sowietami wyznając bolszewickie poglądy a ani sowietów ,ani swoich poglądów jak bardzo były by utopijne wzaden sposób nie zdradził.więc z definicji nie należy nazywać go zdrajcą.Kukliński został oficerem LWP z własnej nieprzymuszonej woli złożył dobrowolnie przysięgę na wierność tej armii ,a potem skumał się z ówczesnym wrogiem tej armii,czy to za pieniądze czy z innych pobudek nieważne jakich zdradził tych którym służył więc jest z definicji zdrajcą i tyle. ps. co do świetności kuklińskiego każdy będzie miał różne zdanie ,według mnie narażenie zdrowia lub życia żołnierzy armii którą zdradził ,dodam żołnierzy w większości poborowych którzy mieli w d.pie ideologię państwa było zwykłym draństwem , dodam ze w swoim czasie byłem jednym z tych poborowych i nie chciałbym oberwać tylko dlatego ze się draniowi zamarzyło dostatnie życie na zachodzie Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Czyli szeregowiec Kukliński. 01.01.07, 15:49 jopekpl napisał: > Zdrajcą niewątpliwe za to był puł.Kukliński (a propo nadal mu przysługuje > stopień uzyskany u komuchów?)bo niewątpliwie swoich "towarzyszy "zdradził. Bo ostatni jego stopień w PRLu to szeregowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 15:32 wojciech6j napisał: > Zdrajca i swołocz, ale dla niektórych niestety "generał". Sława! No formalnie i oficjalnie był generałem podobnie jak inny zdrajca i swołocz generał jaruzelski( nie poprawiac ma byc mała litera) Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 16:04 co do jaruzela to sie zgadzam - wyjatkowo smierdzaca swolocz sybirak, ktory poswiecil wlasnych rodzicow dla swej ku..kiej , komunistycznej doktryny i kariery u ruskich. TFu !!!wyjatkowo ohydne bydle!donosiciel i lajdak! Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 01.01.07, 17:01 Ale ,ale mosci panowie. sto procentowy polak a nie zyd jak Swierczewski. Bo polaka w morde moze lac tylko polak a general podobnie ja Walesa jest sto procentowym polakiem a wiadomo ze Franka moze lac tylko w morde Antek co zauwazyl Gomulka. A na marginesie uwaga. Anglia byla przeciwko agresji Polski na Soviet w 1920 roku. Byly strajki w portach angielskich a pikanterii dodaje fakt ze to USA byly pierwszym krajem ktory uznal Soviet. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Walter? 01.01.07, 21:57 W Muzeum Wojska Polskiego leży pistolet należący do gen. Karola Świerczewskiego. www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum16/swierczewski2.jpg Okazuje się, że jest to francuski pistolet "Le Français" typ wojskowy "Armée" www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum16/francaisarmee.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Walter? 01.01.07, 23:54 Ten mial juz w Polsce w Bieszczadach. Z Hiszpanii powinien miec dwa ale przeciez przyjechal w skarpetkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 02.01.07, 01:32 axx611 napisał: > Ale ,ale mosci panowie. sto procentowy polak a nie zyd jak Swierczewski. Bo > polaka w morde moze lac tylko polak Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 02.01.07, 03:28 Moglby zostac nie tylko izraelskim ale i sovieckim (chyba byl nawet) czy moze nawet i ...amerykanskim jak plk. Kuklinski.Wszystko zalezy od kierunku wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: general Karol Swierczewski - "Walter" 02.01.07, 14:31 zadna szanujaca sie armia by tego patalacha i durnia nie przyjela Odpowiedz Link Zgłoś
zupper dwóch informatorów 02.01.07, 16:21 Słyszałem z dwu źródeł /lecz pewności/ nie daję, że podczas walk pod Budziszynem do kwatery Swierczewskiego przedarło się dwu łączników z informacjami o tragicznym położeniu naszych wojsk. Swierczewski ich zastrzelil na miejscu osobiście tylko za sam fakt, że przynieśli niedobre informacje. Czy ktoś potwierdza ów fakt? Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: dwóch informatorów 02.01.07, 21:20 A ja czytalem gdzies ze przylapal radiotelegrafiste jak spal. I zastrzelil go katynskim strzalem w tyl glowy na miejscu i z wprawa. Mial spore doswiadczenie w tym strzelaniu a reka mu nwet nie drgnela pomimo wypicia sporej ilosci wodki. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 14:52 nie wiadomo czy stukneli go UPowcy, NKVD czy ktorys z wlasnych KBWiakow mial dosc wyczynnow "bohatera" Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 15:37 mister1 napisał: > nie wiadomo czy stukneli go UPowcy, NKVD czy ktorys z wlasnych KBWiakow mial > dosc wyczynnow "bohatera" Upowcy to go na pewno nie sprzątnęli. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 15:54 wujcio44 napisał: > Upowcy to go na pewno nie sprzątnęli. dlaczego tak sadzisz ? mogl im przypadkowo wpasc w sasadzke ... Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 16:12 mister1 napisał: > wujcio44 napisał: > > > Upowcy to go na pewno nie sprzątnęli. > dlaczego tak sadzisz ? mogl im przypadkowo wpasc w sasadzke ... 1. Wizyta była niezapowiedziana i UPA nic o niej nie wiedziało. 2. W ataku trzech! "sotni UPA" na konwój zginął tylko Świerczewski i jego adiutant. Nikt inny nie został nawet ranny. 3. Śmierć Świerczewskiego była bezpośrednim pretekstem do rozpoczęcia akcji "Wisła". Plany akcji "Wisła" przygotowano znacznie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 17:52 1. Wizyta była niezapowiedziana i UPA nic o niej nie wiedziało. > 2. W ataku trzech! "sotni UPA" na konwój zginął tylko Świerczewski i jego > adiutant. Nikt inny nie został nawet ranny. > 3. Śmierć Świerczewskiego była bezpośrednim pretekstem do rozpoczęcia akcji > "Wisła". Plany akcji "Wisła" przygotowano znacznie wcześniej. UPA nic nie wiedziala, i ustawila zasadzke w sile trzech sotni (okolo 200 ludzi) na lesnej drozce, ktora przejezdzal jaden samochod na tydzien. Jak ktos w taka bajke wierzy, to doradzam uczestniczenie w forum "Wiedzmin" lub podobne bajki. Robota byla nadana przez UB lub wywiad wojskowy, aby usunac niepotrzebnego juz generala. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 03.01.07, 19:15 taki "potrzebny" to ten bandyta nigdy nie byl - za co sie wzial, to wszystko spieprzyl... Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 04.01.07, 17:03 sopocianin napisał: > > UPA nic nie wiedziala, i ustawila zasadzke w sile trzech sotni (okolo 200 > ludzi) na lesnej drozce, ktora przejezdzal jaden samochod na tydzien. Jak ktos > w taka bajke wierzy, to doradzam uczestniczenie w forum "Wiedzmin" lub podobne > bajki. Właśnie nie wierzę w te trzy sotnie. I nie wierzę, że to była UPA. Tak ostrzelali konwój, że trafili śmiertelnie Świerczewskiego i jego adiutanta, a nikomu innemu nic się nie stało. A ta dróżka nie była taka nieuczęszczana. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 04.01.07, 18:37 szkoda, ze nie stukneli tego bandyty w 20 roku - ocalilo by to zycie dziesiatkom tysiecy ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: kres bandyty w generalskim mundurze 05.01.07, 20:19 Natknalem sie kiedys na wzmianke we wspomnieniach ktoregos z oficerow AK i WIN, ktory dzielil cele z Hrynka, ze robote mieli nadana. Tak twierdzil Hrynko. Oczywiscie, watpliwosci sa, i co do 3 sotni (i czy w ogole tam byly), i co do tego, kto strzelal. Pewne jest tylko ze Swierczewski nie zyje. Nie pamietam abym gdzies zetknal sie z jakimis wspomnieniami ktoregos z zolniezy eskorty, a te propagandowe opowiastki produkowane masowo w PRL mozna wszystkie do kosza wyrzucic. Co do drogi, to nalezy uwzglednic fakt, ze ta czesc Bieszczadow byla prawie niezamieszkala, z mala stanica graniczna z obsada w sile pewnie kompanii do ktorej prowadzila ta droga. A lasach stacjonowaly oddzialy UPA. Wiec ruch na drodze musial byc wyjatkowo maly, i pod konwojem. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 05.01.07, 08:44 Hej Ale przypominam że tylko Świerczewski się kulom nie kłaniał :) ale dziarsko spacerował pod ostrzałem, a audiutant latał za nim. A wszyscy inni zapewne strzelali z pozycji leżącej, kryjąc się za samochodami itp. To kto miał największą szansę łyknąć kulkę? Też myślę że to podejrzane (potężna zasadzka na nieuczęszczanej drodze) ale raczej wg mnie inaczej się to odbyło. Ktoś zrobił mały przeciek do UPA że tu i tu tego i tego dnia będzie jechał ważny generał. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 05.01.07, 15:06 speedy13 napisał: > Też myślę że to podejrzane (potężna zasadzka na nieuczęszczanej drodze) Gwoli ścisłości, tej drogi nie można nazwać mało uczęszczaną. To było jedyne możliwe połączenie między bazą w Baligrodzie, świeżo odbitą Cisną i dalej z Wetliną. Była bardzo uczęszczana przez patrole i eskortowane transporty wojskowe i często przerywana przez UPA. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 05.01.07, 15:07 speedy13 napisał: > Hej > > Ale przypominam że tylko Świerczewski się kulom nie kłaniał :) ale dziarsko > spacerował pod ostrzałem, a audiutant latał za nim. A wszyscy inni zapewne > strzelali z pozycji leżącej, kryjąc się za samochodami itp. To kto miał > największą szansę łyknąć kulkę? I trzy sotnie wycofały się zostawiając w spokoju resztę konwoju? Darowali im? Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: kres bandyty w generalskim mundurze 05.01.07, 16:52 "trzy sotnie wycofały się zostawiając w spokoju resztę konwoju? Darowali im?" Wyglada na to, ze cel zostal osiagniety, to po co ryzykowac ludzi i marnowac amunicje? Czyli wycofaly sie. Ale nadal moj podziw wzbudza, ze "poprawni" historycy sprzed parunastu lat wciskali mam bajeczke o okrutnych zolniezach UPA, co to utrzelili super- generala w Bieszczadach. 3 sotnie! 200-stu chlopa! Na gownianej drozce przez las do nikad, czyli malego postrunku granicznego, ktory wlasnie musial byc odwiedzony przez samego wiceministra! Takiej "ustawki" nikt inny nie przeskoczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 O człowieku, który się kulom nie kłaniał 05.01.07, 17:47 a ksiazeczka oklamujaca dzieci (lektura szkolna!) Jany Broniewskiej "O człowieku, który się kulom nie kłaniał " ? zapomniala tylko podac, ze sie nie klanial, bo byl caly czas nachlany... Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: O człowieku, który się kulom nie kłaniał 06.01.07, 03:13 A ja jako przodownik nauki w szkole otrzymalem tez ksiazke ale Janiny Porazinskiej pt. "Lenin wsrod dzieci" Trescia tej ksiazki sa odwiedziny Lenina w domu dziecka. Tez nie napisala ze po wizycie w domu dziecka i rozdaniu cukierkow Lenin wezwal Dzierzynskiego i mial mu powiedziec ze "z tych dzieci nic nie bedzie" Zalatw ten problem ostatecznie. I Dzierzynski kazal wylapac wszystkie dzieci walesajace sie po sojuzie i umiescic je w obozach pracy co wykonano. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 08.01.07, 12:25 sopocianin napisał: > Wyglada na to, ze cel zostal osiagniety, to po co ryzykowac ludzi i marnowac > amunicje? Czyli wycofaly sie. 1. A skąd oni wiedzieli, że udało im się ustrzelić Świerczewskiego jeśli nie zdobyli konwoju? Duch Święty ich poinformował? 2. Sugerujesz, że przy innych atakach na WP, UPA nie ryzykowała ludzi i nie zużywała amunicji? Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: kres bandyty w generalskim mundurze 08.01.07, 19:21 > 1. A skąd oni wiedzieli, że udało im się ustrzelić Świerczewskiego jeśli nie > zdobyli konwoju? Duch Święty ich poinformował? > 2. Sugerujesz, że przy innych atakach na WP, UPA nie ryzykowała ludzi i nie > zużywała amunicji? Zdarzylo mi sie , ladnych parenascie lat temu, troche porozmawiac na ten, i zblizone tematy, z doswiadczonym dowodca jednego z oddzialow AK z wilenskiego. Wskazywal na bezsens zasadzki na malo uczesczanej drodze w tak licznej grupie. Trzy sotnie nie kwaterowaly razem, wiec musialy sie zesrodkowac, co wskazuje na wiekszy zasieg operacji, i koorydacje. Czyli szli na pewniaka. Czy wiedzieli kogo beda mieli upolowac lub ostrzelac? Chyba tak, inaczej nie zgrupowali by trzech sotni. I widocznie nie musieli wiedziec, czy ustrzelili cel - o to musial zadbac ktos obok generala, lub tez dac umowiony sygnal. Co do normalych zasadzek na drogach, to zwykle zadanie wykonywal wzmocniony pluton, z 2-ma lub 3-ma karabinami maszynowymi. Wystarczalo to do obezladnienia oslony i zdobycia transportu. O ile oslona byla zbyt liczna, to po prostu sie wycofywano. Co do ryzykowania ludzi, to zaden normalny dowodca nie ryzykowal ludzi bez potrzeby, bo szybko by zostal sam. Nie sadze, aby taktyka i wyszkolenie oddzialow UPA odbiegalo od oddzialow bojowych AK. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: AK i UPA 09.01.07, 08:08 sopocianin napisał: > Co do ryzykowania ludzi, to zaden normalny dowodca nie ryzykowal ludzi bez > potrzeby, bo szybko by zostal sam. Nie sadze, aby taktyka i wyszkolenie > oddzialow UPA odbiegalo od oddzialow bojowych AK. W Polsce partyzantka poAKowska działała CHYBA do 1956 roku na radzieckiej Ukrainie ostatni oddział UPA został rozbity CHYBA w 1960 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 12:30 sopocianin napisał: > Zdarzylo mi sie , ladnych parenascie lat temu, troche porozmawiac na ten, i > zblizone tematy, z doswiadczonym dowodca jednego z oddzialow AK z wilenskiego. > Wskazywal na bezsens zasadzki na malo uczesczanej drodze w tak licznej grupie. > Trzy sotnie nie kwaterowaly razem, wiec musialy sie zesrodkowac, co wskazuje na > > wiekszy zasieg operacji, i koorydacje. Czyli szli na pewniaka. Czy wiedzieli > kogo beda mieli upolowac lub ostrzelac? Chyba tak, inaczej nie zgrupowali by > trzech sotni. Wyrażę się jaśniej. Uważam, że te trzy sotnie to wymysł rozpowszechniony przez Gerharda. Uważam też, że UPA nie miała nic wspólnego z całą akcją. Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 12:39 wujcio44 napisał: >Uważam też, że UPA nie miała nic wspólnego z całą akcją. Jasne , przecież to byli dobrzy chłopcy z lasu zajmujący się tylko i wyłącznie zbieraniem grzybów i do tego byli bestialsko prześladowani przez WP. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 12:47 mechanior napisał: > wujcio44 napisał: > >Uważam też, że UPA nie miała nic wspólnego z całą akcją. > Jasne , przecież to byli dobrzy chłopcy z lasu zajmujący się tylko i wyłącznie > zbieraniem grzybów i do tego byli bestialsko prześladowani przez WP. Ty chyba jesteś mało rozgarnięty. Naucz sie czytać. Z moich postów nie wynika nic, co mogłoby być podstawą dla twoich insynuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 13:19 wujcio44 napisał: > Ty chyba jesteś mało rozgarnięty Ty też. Byłeś w miejscu śmierci Świerczewskiego? Gdybyś był to nie pisałbyś głupot na forum.Z miejsca z którego strzelano doskonale widać drogę i łączkę na której go zastrzelono i nawet ślepy bałwan z UPA odróżni generała od szeregowca co dla Ciebie byłoby pewnie za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
procopius Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 13:31 mechanior napisał: > wujcio44 napisał: > > Ty chyba jesteś mało rozgarnięty > Ty też. > Byłeś w miejscu śmierci Świerczewskiego? Gdybyś był to nie pisałbyś głupot na > forum. Byłem. A poza tym, nie chce mi się z toba gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: kres bandyty w generalskim mundurze 09.01.07, 16:59 > Wyrażę się jaśniej. Uważam, że te trzy sotnie to wymysł rozpowszechniony przez > Gerharda. Uważam też, że UPA nie miała nic wspólnego z całą akcją. Jak napisalem powyzej, Hrynko potwierdzal fakt samej akcji, i duzego zaangazowania ze strony UPA. Wiec udzial odzialow UPA jest raczej bezsporny. Czy byly to trzy sotnie? Tez wydaje mi sie to bardzo malo prawdopodobne - moze elementy badz druzyny z poszczegolnych sotni? Odpowiedz Link Zgłoś
azyata To był 1947 r. 09.01.07, 21:32 Nawet o niezapowiedzianej inspekcji wiceministra obrony wiedzieć musiała Moskwa. A tam być może znalazł się jakiś ukraiński nacjonalista w MON ZSRR, który powiadomił, kogo trzeba. Może mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: To był 1947 r. 10.01.07, 15:23 azyata napisał: > Nawet o niezapowiedzianej inspekcji wiceministra obrony wiedzieć musiała > Moskwa. Bez przesady. Musieliby mieć strasznie dużą głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: kres bandyty w generalskim mundurze 11.01.07, 09:28 Hej > Czy byly to trzy sotnie? Tez wydaje mi sie to bardzo malo prawdopodobne Nie pisałem o tym bo wydawało mi się oczywiste. Zapewne nie były to trzy sotnie boby oddział w sile plutonu mniej więcej, podobnie wyszkolony i uzbrojony, błyskawicznie zmiotły w całości. Moim zdaniem napastników było nieco więcej niż eskorty generała. A może było to na zasadzie że oddziały wydzielone do tej akcji z 3 sotni zorganizowały tę zasadzkę, a nie pełne 3 sotnie wszystkimi siłami. Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Katyński strzał 04.01.07, 19:49 axx611 napisał: I zastrzelil go > katynskim strzalem w tyl glowy na miejscu i z wprawa. Niemcom wychodził ten strzał znacznie gorzej a może kapelan był odporniejszy , to fragment ze strony o Świerczewskim. Podczas przegrupowania polskich jednostek, Koniew popełnił jednak błąd, zostawiając pod Dreznem osamotnioną polską 9 dywizję piechoty. 26 kwietnia dywizja otrzymała rozkaz odwrotu. Jej dowódca, pułkownik Aleksander Łaski, lekkomyślnie nakazał wycofywać się trzema nieubezpieczonymi kolumnami, nie czekając na osłonę nocy. Niemcy, dysponując zdobytymi planami marszruty, dokonali prawdziwego pogromu. W miejscowości Horka wpadła w zasadzkę kolumna wraz z ewakuowanym szpitalem polowym (300 rannych). Niemieccy oprawcy mordowali bezbronnych metodą katyńską - strzałami w tył głowy. Świadkiem zbrodni był kapelan dywizji, ksiądz kapitan Jan Rdzanek, ocalały cudem, mimo postrzału w potylicę. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: dwóch informatorów 04.01.07, 00:20 >podczas walk pod > Budziszynem do kwatery Swierczewskiego przedarło się dwu łączników z > informacjami o tragicznym położeniu naszych wojsk. Swierczewski ich zastrzelil > na miejscu osobiście tylko za sam fakt, że przynieśli niedobre informacje. Odpowiedz Link Zgłoś