Dodaj do ulubionych

Odradza sie Wojsko Jagiellońskie

28.01.07, 03:59

Sława!
www.wnp.pl/wiadomosci/19665_13_0_0_0.html
Grupa Wyszehradzka powoła wspólną jednostkę bojową

RMF FM27.01.2007 22:47
Siły zbrojne państw Grupy Wyszehradzkiej chcą do 2015 r. powołać wspólną
jednostkę bojową. W jej skład zostaną zaproszeni także żołnierze ukraińscy -
podaje RMF FM.

Jak informuje RMF FM, szefowie Sztabów Generalnych Czech, Polski, Słowacji i
Węgier - państw tworzących Grupę Wyszehradzką, podczas narady w Sliaczu na
Słowacji postanowili, że do końca tego roku powstanie zespół, który
przygotuje powołanie takiej jednostki. Za działanie tego zespołu będzie
odpowiedzialny Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek
Gągor.

Grupa bojowa ma liczyć 1500 żołnierzy, przewidziano w niej także udział
żołnierzy ukraińskich. Przyszła grupa bojowa będzie podlegać organom Unii
Europejskiej; oprócz zadań bojowych będzie także przeznaczona do usuwania
następstw klęsk żywiołowych - dodaje RMF FM.




Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: Odradza sie Wojsko Jagiellońskie 29.01.07, 03:10
      Kolejny chorobliwy pomysl soldateski. Oczywiscie ze nic nie wyjdzie z tego i
      cale szczescie.Afganistan na horyzoncie i kapelani juz przebieraja nogami.
    • marek_boa Re: Odradza sie Wojsko Jagiellońskie 29.01.07, 10:34
      No,no! W ten sam sposób miały być modernizowane śmigłowce Mi-24 będące w
      posiadaniu wszystkich tych państw!Ustalenia były prima sort!Tylko jak przyszło
      do wybrania wariantu modernizacyjnego to gów...o z tego wyszło!
      -Pozdrawiam!
    • odyn06 Re: Odradza sie Wojsko Jagiellońskie 04.02.07, 17:01
      Pomijając poziom innych postów - inicjatywa jest tak medialna, jak i mało realna.
      Oznaczałaby konieczność wydzielenia do misji zagranicznej kolejnego kontyngentu
      z redukowanego przecież WP. Policzmy: Irak, Afganistan, 2-4 misje ONZ, 2-3 misje
      UE, małe misje NATO, a na deser siły szybkiego reagowania i siły gotowości w
      ramach Sojuszu. Kto to wytrzyma finansowo? Kim to obsadzić? Biorąc pod uwagę
      smutne i groteskowe często historie z Polsko-czesko-słowacką brygadą -
      inicjatywa mało realna, bo zaraz włączą się czeskie ambicje do przewodzenia
      czemukolwiek i ukraińskie do konsultowania wszystkich sojuszniczych decyzji z
      własnym sztabem generalnym (jedna kopia do Moskwy)
      Pozdrawiam Ignoranta.
    • odyn06 Re: Odradza sie Wojsko Jagiellońskie 04.02.07, 17:05
      Piszesz bzdury i tkwiąc w historycznie uzasadnionej zapiekłości obrażasz ludzi.
      Byłem z nimi w Iraku. To dobrzy żołnierze armii o wiele biedniejszej niż nasza.
      Trochę realizmu..
      • panzerviii Odynie 08.02.07, 11:12
        Po pierwsze, fullrespekt od dekownika.
        Po drugie, czy piszesz o Ukraincach majac na mysli te o wiele biedniejszą armie
        i dobrych zolnierzy, tez słyszałem o nich pochwały.

        I trzy pytania.
        Czy byles w Iraku w czasie powstania armiiMahdiego - Muktady al Sadra, kiedy w
        koncu ajatolach al as Sistani uspokiol gorace szyickie umysły. Jak to było z
        obrona ratusza w Karbali, i oddaniem bez walki Al Kut przez Ukrainców?
        Medialnie wygladało to na naszych bohaterów i uciekajacych Ukrainców? Ale za
        bardzo w to nie wierzę.
        Jak to było z "incydentem" kiedy jakis mongloski żołnierz uratował dupy wielu
        Polakom, ktorzy uciekli. Na ukrainskim forum Pro.UA jakis rusek szydzac z
        Polaków opowiadał historię o tym jak to Polscy zawsze dawali nogę w Iraku. Nie
        wszystko zrozumiałem. OT oczywiscie od razu Ukraincy wzieli w obronę Polaków,
        zawsze rozmowy sie koncza pyskówkami, tyle ze Polish Donkeys oraz Ukrainian Gas
        thiefs graja w jednej druzynie przeciko kacapom. w kazdym razie lubia tam
        nas ))))
        Czesto Bułgarzy oskarzali Polaków (zwlaszcza ich media) ze jankeseom wlaza w
        dupe, ale jak przyjdzie co do czego to uciekaja. Ile w tym prawdy? Czy tu
        chodzi o rozgoryczenie naszym dowodztwem wielonarodowej dywizji za to ze kilka
        razy oglosili medialnie o smierci bulgarskiego zolnierza z imienia i nazwiska
        zaim bulgarskie wladze przekazaly te wiadomosc rodzinie.

        Ps. Jak nie chcesz to nie odpowiadaj? Napisz tylko ze nie chcesz i juz. bez
        podawania przyczyn. Po prostu ciekawi mnie to. A jak nie odpowiesz nic - nawet
        ze nie chcesz odpowedziec - to zadam te pytania rozpoczynajac watek - dlatego,
        zebede mysla, ze po prostu ich nie widziałes. A jak kazesz mi spływać to
        sytuacja bedzie jasna.

        Wybacz natarczywosc.

        Pozdrawiam
        • ignorant11 Re: Odynie 08.02.07, 12:31
          panzerviii napisał:

          OT oczywiscie od razu Ukraincy wzieli w obronę Polaków,
          > zawsze rozmowy sie koncza pyskówkami, tyle ze Polish Donkeys oraz Ukrainian
          Gas
          >
          > thiefs graja w jednej druzynie przeciko kacapom. w kazdym razie lubia tam
          > nas ))))

          +++ I niektórym bardzo sieto nie podoba i za wszelka cene chcieliby na skłocić
          z Ukraińcami...
          Przypadek????


          > Czesto Bułgarzy oskarzali Polaków (zwlaszcza ich media) ze jankeseom wlaza w
          > dupe, ale jak przyjdzie co do czego to uciekaja. Ile w tym prawdy?
          +++NO spod Warny nie uciekali. I do dzisiaj braterstwo jest w zywej bułgarskiej
          pamieci, a było 500 lat temu...



          Sława!
          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
        • odyn06 Re: Do panzerwill 08.02.07, 12:46
          Jestem zaskoczony. Nie wiedziałem, że to może kogokolwiek interesować.
          Odpowiem wieczorem, ale uprzedzam. Moja relacja jest obiektywna wbrew
          obowiązującej obecnie zasadzie: "Prawda, półprawda, g.....prawda, czyli prawda
          medialna".
        • odyn06 Re: Do panzerwill-odpowiedż 08.02.07, 19:06
          1.M.as (al) Sadr to marny syn wielkiego ojca. Słabo wykształcony (czarny
          turban), ambitny ponad miarę, za pieniądze irańskich służb specjalnych
          zgromadził wokół siebie szyicki, ale przez prawdziwych szyitów pogardzany
          "lumpenproletariat" i wykorzystując słabość struktur władzy sterowanej przez CPR
          i tego kosmicznego nieudacznika Bremmera - zorganizował "powstanie". Była to
          -jak sądzę- próba irańskich sił na terenie Iraku wiosną 2004 roku. Sistani
          rzeczywiście udzielał mu ojcowskich opeerów, ale tym, który go zastopował był
          prawdopodobnie Hakim.
          Nasi bronili tzw. City Center (ratusz, więzienie, urząd podatkowy i kilka innych
          budynków administracyjnych) bo tam po prostu byli, a bezę mieliśmy niedaleko.
          Na początku walk,naznaczony przez USA gubernator Wit Wit, szef policji i inni
          notable uciekli wraz z podległymi strukturami z miasta i tylko żołnierze gen.
          Gruszki zostali w budynkach.
          Dobrze się bronili, celnie strzelali, ale o tym cicho. Jedno jest pewne, że
          sadrowcy pod wodzą swoich "poruczników" stracili ochotę do kolejnych szturmów
          tym bardziej, że odsiecz z Babilonu przyszła szybko i też się z nimi nie
          patyczkowała.
          Al Kut jest bliżej granicy z Iranem i tamże stopień infiltracji - pożal się Boże
          - władz irackich był całkowity. Ci. wraz z okupacyjną administracją CPR uciekli
          z miasta na wieść o pierwszych strzałach w Karbali. Uciekła policja, a komendant
          ciupy wypuścił więźniów i się zaczęło! Ukraińców w mieście nie było, bo
          stacjonowali za miastem w szkole wojsk lądowych i przy lotnisku. Sadrowcy
          zdobyli miasto i byli tym wyraźnie zaskoczeni. Dopiero po jednej dobie Marines i
          Ukraińcy odbili miasto bez większych trudności i powstanie się skończyło, to
          wcale nie znaczy, że M. as Sadr zniknął. Jeszcze o nim usłyszymy, gdy wojna
          domowa rozgorzeje na dobre.
          2.Mngołowie mieli w MND-CS jedną kompanię w sile 100 ludzi. Pełnili służbę
          wartowniczą w bazie logistycznej w Al Hillah koło Babilonu. Choć to dla nas
          egzotyczne wojsko, to chylę czoło i full respekt. To dobrzy żołnierze i
          doskonali strzelcy. Incydent, o który pytasz był prozaiczny. Ów dzielny Mongoł
          pełnił służbę na pierwszym Checkpoincie przy wjeździe do naszego NSE (logistyka
          dla niewtajemniczonych) w Al Hillach. Obserwował podejrzaną ciężarówkę i gdy ta
          się nie zatrzymała na pierwszy sygnał stop, to z odl. ok. 200 m. z pozycji
          stojącej trafił kierowcę z Kałacha i uratował nas od tragedii. Dlaczego? A no
          dlatego, że za T-wall'em (5-7 m. wysokości) i rzędem spiętrowanych kontenerów
          działała baza logistyczna. Gdyby się przebił i wysadził, to jatka byłaby taka,
          jak u Włochów w Basrze. Strach pomyśleć....
          Nas żołnierze o niczym nie wiedzieli, bo to było za murem, a i na pojedyncze
          strzały nie reagowali myśląc, że to znowu jakieś wesele. Ot i cała prozaiczna
          prawda.
          Najlepsze jest to, że kiedy dziękowano mu za postawę i uratowanie wielu ludzi ów
          mongolski żołnierz był wyraźnie skrępowany i nieco zaskoczony. Gdy gen. Bieniek
          wręczył mu aparat cyfrowy, to chłopak był zawstydzony paradą, jaką mu przygotowano.
          Jeszcze raz - full respect dla Mongoła. Na pytanie, gdzie się nauczył tak
          strzelać, to ponoć odpowiedział, że to u nich rodzinne.Wiele mu zawdzięczamy!
          3. Na koniec zostawiłem sprawę dla mnie najtrudniejszą. Bułgarzy. Muszę być
          taktowny, bo mam w pamięci ofiary śmiertelne po zamachu z 27.12.2003 roku w
          bazie Hotel w Karbali. Tym bułgarskim spadochroniarzom nikt życia nie wróci i
          jesteśmy im wdzięczni pamięć, bo zginęli na wojnie.
          Bułgarski dowódca to synalek ich szefa sztabu. Z każdą pierdołą dzwonił do ojca,
          a ten informował prezydenta i media. Nasi dowódcy w MND-CS mieli z nim i jego
          następcami krzyż pański To Bułgarzy sami, mimo polskich wątpliwości wybrali tą
          nieszczęsną bazę z trzech stron otoczoną przez osiedle wojskowe zamieszkałe
          przez wkurzonych oficerów irackich, których ten sukinsyn Bremmer jednym pismem
          pozbawił środków do życia. Dalszych działań można się domyślać.
          Jeżeli jeszcze dodamy do tego ów medialny "zamach" na ich prezydenta w trakcie
          jego pobytu w Iraku, to zrozumiesz, że bałkański temperament i wrodzone
          bałaganiarstwo zwalano na grzbiet dowództwa polskiego, bo to dowództwo nie
          pasowało Bułgarom wcale. Jako mocarstwo chcieli się rządzić sami i były tego
          tragiczne następstwa. Amen.

          PS. Na koniec coś dla Wolf 34 ( uznanie i szacunek do wiedzy!)

          Gdy zmieniali się dowódcy MND-CS w styczniu 2004 roku, to uroczystość
          zorganizowano w babilońskim amfiteatrze. Najbardziej zapamiętałem fakt, że
          ukraińska orkiestra wojskowa polskim generałom grała "Pierwszą Brygadę" w
          Babilonie. Petlura się w grobie przewracał...
          Pozdrawiam
          • axx611 Re: Do panzerwill-odpowiedż 08.02.07, 22:43
            Zapomniales dodac ze msza celebrowana przez naszych kapelanow byla
            super.Ukraincy takich nie maja i dlugo miec nie beda.
            • odyn06 Re: Do panzerwill-odpowiedż 09.02.07, 09:38
              Nie mogę potwierdzić Twoich antyklerykalnych fobii. Nie było żadnej mszy, a
              nawiasem mówiąc nasi kapelani w PKW to wspaniali faceci!. Byli potrzebni, aby
              chociaż z nimi pogadać. Ty tego nie zrozumiesz. Twój stan ma u lekarzy określony
              numer.Czy Cię po tej opinii nie trafi nagły szlag?
              Pozdrawiam z tego jeszcze świata.
          • ignorant11 Re: Do panzerwill-odpowiedż 09.02.07, 01:45
            odyn06 napisał:

            Najbardziej zapamiętałem fakt, że
            > ukraińska orkiestra wojskowa polskim generałom grała "Pierwszą Brygadę" w
            > Babilonie. Petlura się w grobie przewracał...
            > Pozdrawiam



            Sława!

            NIe rozumiem dlaczego własnie Petlura mialby sie przewracac, na dxwieki
            sojuszniczego hymnu..????????????????

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • odyn06 Re: Wolf 34 - odpowiedz! 09.02.07, 09:40
            • wolf34 Re: Do panzerwill-odpowiedż 09.02.07, 10:03
              Dlatego że przy dzwiękach tego "sojuszniczego" hymnu zlikwidowano
              Zachodnioukraińską Republikę Ludową(jedno z 2 państw ukraińskich) i wprowadzano
              polskie porzadki na petlurowskim,etnicznie ukraińskim Wołyniu.
              Krótkotrwały sojusz Petlury z Polakami w 1920roku(oddziały Petlury z jednej
              strony atakowane były wówczas przez Armię Czerwoną z drugiej przez "białych"
              Rosjan z trzeciej przez anarchistów atamana Machno zaś z czwartej (na Wołyniu)
              przez WP jest przez wielu polskich autorów wyolbrzymiany a pozycja stron w
              czasie negocjacji była taka że gdy Petlura wzbraniał się przyjac polskie
              warunki Piłsudski kazał go aresztowac-Petlura dobę posiedział i warunki przyjął
              (rezygnacja z Galicji).Jednym z ważniejszych powodów porażki Petlury na
              kijowszczyznie w 1920 roku i braku poparcia społecznego było to że pod osłoną
              WP powrócili dawni właściciele ziemscy w większości Polacy i przy pomocy m.in
              żandarmerii wojskowej próbowali przywracać dawne porządki, tzn gdy "cham" czyli
              Ukrainiec pracował a polski dziedzic panował.
              O tym jak Ukraińcy wyszli na traktacie ryskim,gdzie podziały się polskie
              obietnice i jak wyglądała polonizacja etnicznie ukraińskiego Wołynia(Polaków
              było tu w 1920 10% )też można by wspomnieć.
              • odyn06 Re: Wolf34-dzięki!!! 09.02.07, 10:13
                Potęga Twojej wiedzy historycznej kontrastuje z zabójczą wprost ignorancją
                ignoranta, jego panslawistycznymi fobiami i zawyżoną samooceną. Tego się nawet
                leczyć nie da.
                Jeszcze raz- czapa z głowy.
          • marek_boa Re: Drobne pytanie?:) 09.02.07, 10:23
            Odynie Gdybyś mógł zweryfikować? Według jednego ze źródeł mi dostępnych
            żołnierze Mongolscy służący w Iraku to zawodowcy po kilkuletniej służbie w
            ichniej Ochronie Granic! To raz, a dwa to ponoć strzał został oddany z SWD!
            Sorry jeśli wygląda to na "czepianie" ale chciałbym po prostu zweryfikować
            swoje źródło!
            -Pozdrawiam!
            • odyn06 Re: Drobne pytanie?:) 09.02.07, 15:53
              Mogę się mylić, ale z tego co wiem, to był Kałach, a Mongołów z SWD nie widziałem.
            • jopekpl Re: Drobne pytanie?:) 12.02.07, 21:43
              Marek ja nigdy nie byłem i nie będę na żadnej "misji pokojowej "(choć o mało co
              nie wylądowałem w Libanie)więc nie wiem jak tam jest ,ale nie przypominam sobie
              by na jakimś kolwiek posterunku wartowniczym stawiano człowieka z SWD po prostu
              jest to broń za bardzo nie poręczna do takich zadań.Chyba ze był tam specjalny
              posterunek przeznaczony dla strzelca wyborowego,ale wtedy nie byłby to żaden
              wyczyn trafić kierowcę snajperką z 200m
              pozdrawiam
          • foxbat1 Za duzo niescislosci by ci uwierzyc 09.02.07, 10:36
            Np - Wlosi nigdy nie stacjonowali w Basrze tylko wieele kilometrow na polnoc
            czyli w Nassiriji !
            Byles rzekomo w PKW Irak i takie byki ?

            • odyn06 Re: Za duzo niescislosci by ci uwierzyc 09.02.07, 15:58
              Sprawdź, gdzie zginęło jak pamiętam kilkunastu
              Włochów jednego dnia. Jeżeli poza strefą dywizji w strefie brytyjskiej - miałeś
              rację. Generalnie za dużo tam był trupów, aby pamiętać po kilku latach wszystkie
              te tragedie. Ja staram się o tym zapomnieć.
              • panzerviii Odyn dzieki 10.02.07, 19:35
                Ja sie bardzo tym tematem interesuje, w czasie powstania Mahdiego a i w innych
                okolicznosciach czesto dzwoniłem do przyjaciela - Kurda syna wysoko
                postawionego oficera wojsk peszmergow. /chłopak jest dentysta w Holandii ale
                studia konczył w mojej rodzinnej Łodzi. Pisałbym o tym czesciej, ale na tym
                forum duza grupa rusofili zaraz zaczelaby pisac o "irackim ak" i innych
                bzdurach, tudziez na Irak patrzec przez pryzmat Abu Graib.

                Zastanawiałem się którą strfę z zaproponowanych nam w 2003 powinnismy
                wybrac "kurdyjską", czy "szyicką". Kurdyjska jest spokojna, niechby jakis
                terorysta spróbował tam dymic, z Peszmergami nie ma zartów w zasadzie to wojska
                nie maja co tam robic, i sa na wypadek gdyby ....... Turkom cos odbiło -
                reasumujac uwazam, ze w Kurdystanie winni byc Amerykanie, bo nasza sila na
                wypadek tureckich interwencji ograniczałaby sie do strachu, że zablokujemy
                wejscie Turcji do UE, jakby chociaz jeden nasz zolnierz zginał od Tureckiej
                kuli, wszak jestesmy jednym z najbardziej protureckich narodow w Unii. Szyicka
                strefa jest bardziej niebezpieczna, ale przynamniej na nasze siły.

                chłopaków, ktorzy odsłuzyli swoje w Iraku bardzo cenie. W Rzeczypospolitej
                ukazaje sie seria sobotnich "chwala oreza polskiego" czy jakos tak. Głownie sa
                tam zeszyty poswiecone XVII wiekowi, ktory to okres bardzso lubie, ale i druga
                wojan swiatowa tez Mokra, Westerplatte, Bzura - dziadek zony walczyl w Armii
                Poznan, Kock - nie wiem czy opisana bedzie obrona Karbalii, ale powinna być. ci
                chłopcy w wiekszosci oplacili to szokiem pourazowym, a w kraju traktuje sie tak
                jak lewactwo w USa weteranow z wietnamu 30 lat temu.

                Czy rzeczywiscie nie mielismy tam strat włąsnych, nikt nie zginal w obronie
                City center w Karbali?
                • panzerviii Re: Odyn dzieki 10.02.07, 19:45
                  ukraincow bardzo cenie, w ogol czesto czytam o Ukrainie. Najwiecej ksiazek
                  czytam o wojnach kozackich, a dokładnie jak i my i Ukraincy moglismy byc tak
                  głupi, ze sie w połowie XVII wieku nie dogadalismy, potem i ich i nas Rosjanie
                  czapkami nakryli, co obydwa narody cofneło cywilizacyjnie o wiele lat. A moglo
                  byc tak pieknie, kozacy tyle razy nam dupy ratowali. Teraz tez uwazam, ze
                  obydwa narody maja ze soba tyle wspolnego, to czuc w kontaktach z nimi.
                  Zreszta w ogole czesto mam wrazenie, ze jestesmy tam lubiani.

                  Axx sie nie przejmuj, facet czesto i gesto pisze o kapelanach co wiekszosc
                  traktuje jako nieszkodliwa fobie. Lubie go, jest jednym z synow Mojzesza z
                  mojej rodzinej Łodzi. Nie wiem kiedy wyjechał, moze w 1968, nie spowiadał sie,
                  moze jakis ksziadz katolicki mu sie dal we znaki? kto wie? w kazdym razie nikt
                  juz tego tutaj nie prostuje.
                  • panzerviii Re: Odyn i Wolf 10.02.07, 20:05
                    Odyn jestes pewien, ze nie miales na mysli Bandery zamist Petlury. wiem jak sie
                    skonczył sojusz z Polska dla Petlurowców. Oficerow Internowano, a podczas
                    pokoju Ryskiego sie na nich wypieto. Inna sprawa czy mozna było wiele wiecej
                    wytargowac, moze Kamieniec Podolski, ktory i tak by do RP trafił.

                    Polscy oficerowie szydzili z ukrainskich oficerów, Piłsudksi umial sie
                    zachowac, przyjechał do nich i rzekł krotko:"Panowie przepraszam, nie tak mialo
                    byc!!" Jednym z takich oficerow był Paweł Szandruk, ciekawa postac - oficer
                    Petlury, potem bohater kampani wrzesniowej - dowodził polska jednostka, a w
                    koncu jesienia 1944 - dowodca SS Galizien, zaiste ciekawa droga.

                    Wolf, z tymi "polskimi panami" co to do swoich majatkow na wschodzie wracali,
                    to pierwszy raz szlysze i jakos mnie to nie przekonuje. W Kijowie raptem
                    bylismy z miesiac, od polowy maja 1920 a koło 20 czerwca to zesmy wiali na
                    calej linii na zachod przed m. in. budionowcami. Kto przez tak krotki okres
                    czasu mogl wrocic do swojego majatku, do strefy frontowej, gdzie infratruktury
                    dla podrozy cywilow nie bylo i na jak dlugo - tydzien? w Zytomierzu to bylismy
                    moze z poltora miesiaca. no na Wolyniu troche dłuzej, ale niwiele i co z tego,
                    to byla strefa frontowa - kto przy zdrowych zmyslach sie tam pchał. Wiesz byl
                    jeden przykład w historii takiego powrotu, w 1651 po ugodzie bialocerkiweskiej
                    (po Beresteczku) szlachta mogla wrocic do swoich majtkow, co w wiekszosci
                    zakonczylo sie dla tych powracajacych tragicznie, mysle ze bardzo bliskie
                    wydawołaby im sie sceny z "przeminelo z wiatrem" po wojnie secesyjnej. Tyle ze
                    ta szlachta byla tam przez rok - do rzezi po Batohem 1-2 czerwca 1562. w czasie
                    wojny bolszewickiej to tego czasu na "powroty" po prostu nie było. Szybki marsz
                    na Kijow i jeszcze szbasza ucieczka pod Lwow i Zamosc.
                    Oczywiscie wiem ze troche Ukraincom troche dolozylismy, ale Ukraincy maja
                    swiadomosc ze kresy II RP to byl raj w prowonaniu z ukrainska SSR.
                    • wolf34 Re: Odyn i Wolf 10.02.07, 21:33
                      Próbowali wracac do administrowania swoimi majątkami-wspominały o tym(i o
                      oddzwieku wśród ludności ukrainskiej)polskie zródła wojskowe.
                      Nie wiem czy kresy II RP(notabene nikt na Ukrainie nie używa pojęcia kresy)w
                      odczuciu Ukraińców to był raj w porównaniu z II RP-dla tych z Zachodniej
                      Ukrainy Polska była równorzędnym z ZSRR wrogiem ,dla tych ze wschodniej-ZSRR po
                      17 września wyzwoliło Zachodnią Ukrainę.
                      Dla niemal wszystkich Ukraińców -ziemie ukraińskie w 1940(za wyjątkiem
                      chełmszczyzny i Ukrainy Zakarpackej)znalazły się w jednym organizmie państwowym-
                      dla jednych Ukraińców (głównie z centralnej i wschodniej Ukrainy)było to
                      wyzwolenie Zachodniej Ukrainy -dla drugich zmiana jednej okupacji na drugą z
                      tym jednak pozytywem że zginął jeden z 2 głównych wrogów niepodległej Ukrainy
                      co OUN przyjęła bardzo pozytywnie..
                      • panzerviii Re: Odyn i Wolf 12.02.07, 12:57
                        Moze probowały, tylko jakie to mialo znaczenie, proby musialy byc niemrawe,
                        przypominam, ze w Kijowie bylismy niecaly miesiac, w Zytomierzu z połtora. Na
                        jak dlugo taki polski Pan mogl przyjechać? ile wtedy trwała jego podróz? nie
                        mogl po porstu kupic biletu na kolei i pojechac, to byla wojenna strefa.

                        Oczywiscie nie wykluczam, ze na Wolyniu i w okolicach Lwowa mogal byc inna
                        sytuacja, i pewno w tych miejscach w latach 1919/1020 "powroty polskich panow"
                        sie zdarzały, tylko kto o tym slyszal w Kijowie?
                    • odyn06 Re: Odyn i Wolf 11.02.07, 15:45
                      Moja wiedza na ten temat pokrywa się z tym, co napisał Wolf 34 powyżej. Wnioski
                      z mojego dosyć krótkiego buszowania na tym jakże interesującym forum przedstawię
                      nieco później
                  • o333 do panzer 11.02.07, 23:51
                    panzer napisał
                    "ukraincow bardzo cenie, w ogol czesto czytam o Ukrainie. Najwiecej ksiazek
                    czytam o wojnach kozackich, a dokładnie jak i my i Ukraincy moglismy byc tak
                    głupi, ze sie w połowie XVII wieku nie dogadalismy, potem i ich i nas Rosjanie
                    czapkami nakryli, co obydwa narody cofneło cywilizacyjnie o wiele lat. A moglo
                    byc tak pieknie, kukraincow bardzo cenie, w ogol czesto czytam o Ukrainie.
                    Najwiecej ksiazek
                    czytam o wojnach kozackich, a dokładnie jak i my i Ukraincy moglismy byc tak
                    głupi, ze sie w połowie XVII wieku nie dogadalismy, potem i ich i nas Rosjanie
                    czapkami nakryli, co obydwa narody cofneło cywilizacyjnie o wiele lat. A moglo
                    byc tak pieknie, kozacy tyle razy nam dupy ratowali. .
                    Pisząc o kozakach mów o których od XVII wieku do początku komunizmu moi
                    przodkowie to kozacy (ze strony ojca) od starszyny do pułkownika (za Kołczaka)
                    nikt z nich nigdy dobrze o polakach nie powiedział a wręcz nienawidził, resztą
                    ja można lubić kogoś kto takie numery odstawiał mimo że"kozacy tyle razy nam
                    dupy ratowali" kozacy kochali Rosję za to że car dawał im możliwość bycia
                    kozakami, byli najbardziej lojalnymi poddanymi :) ( oczywiście generalizuje
                    :)jak na kraj który miał około 1500 powstań w ciągu 100 lat )
                    Pozdrawiam
                    • panzerviii Tylko "naszych" Kozaków Otriku 12.02.07, 12:52
                      o rosyjskich Kozakach (donskich, Kanskich etc.) nie pisalem nic, Rzeczposplita
                      Obojga Narodów nie maila z nimi nic wspólnego, czytałem, ze tylko raz przeszła
                      grupa 500 donców na nasze Zadnieprze w czasie powstania Ostrzanina (Ostranicy
                      w niektorych źródlach zwłaszcza ukrainskich), ale zostala wyrżnięta do nogi.
                      Poza tym nawet z perspektywy XVII wiecznego Kijowa Kazan i dorzecze Donu to był
                      koniec świata. Z rosysyjskiemi kozakami sie zetknalismy dopiero w czasie
                      powstan w XVIII i XIX wieku, oczywiscie wspomnienia nie sa dobre, ale mnie y na
                      swiecei nie byo jakby Kozacy mojej prepreprebabki nie zgwałcili )))))))
                      OCzywiscie zartuje troche, a poza tym to niepotwierdzone rodzinne legendy ))

                      "NAsi" Kozacy, to ukrainscy Kozacy, z Ukrainy Dnieprowej, Z Zaporoża - Siczy,
                      Nizu, Baturyna etc., zwani czesto Zaporożcami, ktorych Chmielnicki w 1654
                      poddał Rosji, a ktorzy gorzko tego załowali, ktorych Rosjanie wyrżaneli w XVIII
                      wieku -zaczał Piotr Wielki rzezią w Baturynie - Iwan Mazepa wychowany na dworze
                      Króela Jana Kaziemirzxa Wazy w Warszawie - poprał Karola XII, a dokonczyła
                      Katarzyna Wielka - o kozakach, ktorzy jeszcze za czasów CCCP nie mogli sie za
                      bardzo afiszować z nierosyjska "kozackoscią", czytałem o facecie ze Laowa,
                      ktroy trafił do lagru za to ze mial stroj kozacki - ukrainski oczywiscie. O
                      kozakach, ktorzy czesto i gęsto wspierali Rzeczpopsolitą w jej wysiłkach
                      militarnych, rownież na murach Moskwy, Smolenska, Kurska etc. Do tych kozkaów
                      należał opisany przez Sienkiewicza Iwan Bohun, ktory po 1654 zbuntował sie
                      przeciwko Chmielnickiemu, i z Lacahmi sie na powrót skumał.

                      A tak poważnie Otrik, to wiesz ze sie lubimy, pomimo historii dzielacej nasze
                      narody, ale po prostu wsciekam sie jak widzę czy to na forach polskich, czy to
                      ukrainskich jak jacys prowokatorzy próbuja skłocic Polaków i Ukrainców,
                      wmawiajac, ze sa to narody, ktore obok siebie zyc nie potrafia, a tylko Rosja
                      pomiedzy nieroztropne dziecmi slowianskimi moze pokój zaprowadzic.
                    • misza_kazak NO wlasnie :) 12.02.07, 15:13
                      > Pisząc o kozakach mów o których od XVII wieku do początku komunizmu moi
                      > przodkowie to kozacy (ze strony ojca) od starszyny do pułkownika (za Kołczaka)
                      > nikt z nich nigdy dobrze o polakach nie powiedział a wręcz nienawidził, resztą
                      > ja można lubić kogoś kto takie numery odstawiał mimo że"kozacy tyle razy nam
                      > dupy ratowali" kozacy kochali Rosję za to że car dawał im możliwość bycia
                      > kozakami, byli najbardziej lojalnymi poddanymi :) ( oczywiście generalizuje
                      > :)jak na kraj który miał około 1500 powstań w ciągu 100 lat )

                      U mnie tez ze strony matki wszyscy Kazaki donskie, a teraz gdy ozenilem sie - po stronie zony KObanskie :))
                      Jak "lubili" POlakow mozna przeczytac chocby w "Cichym DOnie".
                      A Cara autentycznie lubili, bo Car im dawal Kazakom suwerennosc i wolnosc.

                      Istnieje pewna roznica - w Rosji Kazaki (jak w moim niku :)) a w Ukrainie Kozacy.
                      Niby to samo ale nie do konca.
                      • panzerviii Re: NO wlasnie :) 13.02.07, 10:33
                        Misza trafił w samo sedno. Nawet nie wiedziałem, że w rosyjskim jest
                        rózroznienie na kazaka i kozaka, i że to pierwsze określenie odnosi sie do
                        rosysjkich kozaków a to drugie do ukrainskich. W jezyku polskim po porstu
                        dodajemy przymiotnik kozak rosyjski - donski, kubanski, kazaski od kazania etc.
                        oraz kozak ukrainski - nazywany przez nas zaporoskim lub po porostu zaporozcem.
                        Nazwa pochodzi od 12 -13 progów - wodospadów na Dnieprze - porohów. czyli
                        zaporozec to ktos mieszkajacy za porohami, a zaporoze to ziemia za porohami.
                        Nawet do teraz jeden z regionów UA nazywa sie Zaporozem i chyba jest miasto o
                        nazwie zaporoze? Teraz porohów juz nie ma a to za sprawa tamy zbudowanej na
                        Dnieprze, chyba w Dniepropietrowsku. Ja oczywiscie pisałem o tych ukrainskich
                        kozakach.
                        z rosyjskimi kozakami to sie Rzeczpospolita w XVII wieku raczej nie stykała.
                        Dupy rosysjcy Kozacy nam nigdy nie ratowali. Jak najbardziej byli obecni w
                        Polsce w XIX wieku, ale wtedy to raczej rosysjcy kozacy nam w dupe dawali
                        baty)))))) w kazdym razie byli znienawidzeni.
                        Ukrainscy Kozacy dupe ratowali nam czesto, co tez czesto potem wypominali, "my
                        za was krew przelewamy, a wy nas tak traktujecie" - czesto zreszta mieli rację.
                        Przykłady dupy ratowania:
                        - zima 1618/1619 gdzies pod Moskwą, armia koronna i litewska utknela bez
                        prowiantu, konie zjedzone a rosysjcy partyzanci na około - od losu armii
                        Napoleona uratowali nas kozacy, ktorych Ataman Piotr - Petro Konasiewicz
                        Sahajdaczny z Siczy przywiódł z zarciem, rosjanie godza sie na pokój w
                        Polanowie - smolensk trafia na 40 lat do Rzeczypospolitej.
                        - 1621 rok Kozacy przywiedli pod Chocim niemal tyle samo wosjka co armie
                        koronna i litewska razem wziete - a w Adrianopolu - Erdine do teraz stoja
                        olbrzymie slupy, ktore Sultan chcaił w nad Bałtykiem stawiac.
                        -1610 Kłuszyn - 400 kozaków przewraca płot, zza ktorego rosysjscu strielcy
                        grzeją z muszkietów, polska husaria ma moze szarżować i roznosi strielcow -
                        wczesniej płot przeszkadzał,
                        - rok 1633/34 ? - Kozacka dywersyjna wyprawa na Kursk - rosjanie wtedy Smolensk
                        oblegali,
                        - 1644 - Ochmatów,
                        -1635 - zatoka Piławska, tam gdzie teraz Kaliningrad i Bałtijsk jest. Zreszta
                        Baltijsk to dawna Pilawa po polsku, Pilau po niemiecku, chcac zmusic Gustava
                        Adolfa do zmiany niekorzystnych dla Polski postanowień w pokoju w Sztumskiej
                        Wsi - Włądysław IV Waza zbiera armię nad Bałtykiem w celu demonstracji siły,
                        Dnieoprem i Pyrpecia Niemnem troche ladem 1000 kozaków przywlokło swoje czajki,
                        na zatoce Piłwaskiej Kozacy swoimi czajkami dokonują pokazowego abordażu na
                        flagowy statek floty szwedzkiej, slawa ze wszystkich dział gó.. dała, Gustav
                        Adolf godzi sie na polskie warunki w Altmarku- fkat, ze był w Niemczech
                        zangazowany.
                        - oczywiscie trzeba wskazac dziesiatki jesli nie setki tysiecy ludzi
                        uratowanych z tatarskich czambułów.
                        • misza_kazak Re: NO wlasnie :) 13.02.07, 15:24
                          > Dupy rosysjcy Kozacy nam nigdy nie ratowali.

                          A niby od kogo i po co mieli by ratowac ? :))
                          Na odwrot - Kazaki walczyli z Polakami w wojnie z Napoleonem.
                          Od tego chyba niechec Kazakow do POlakow - gdyby nie poszlibyscie na Rosje razem z Napoleonem to moze by zylibyscie z Kazakami w przyjazni :)

                          Nas (czyli Rosjan) Kazaki atamana Platowa uratowali w wojnie z Napoleonem. Byli jedna z najlepszych jednostek tej wojny.
                          ROwniez w wielu innych wojnach z Turkami Kazaki stanowili najwaznejsza sile. We wszystkich wojnach na Kaukazie tez byli najwaznejsi.
                          • odyn06 Re: Popatrz inaczej 13.02.07, 17:07
                            Misza. Z Napoleonem na Moskwę szliśmy w nadziei, że tam wywalczymy
                            niepodległość. Pamiętaj, że już było po zaborach. Jak wyszło-wiesz dobrze, a
                            odwrót był usłany kośćmi Polaków. Pamiętaj też że przez 123 lata Kozak ze
                            spisą, z fantazyjnym czubem i zawadiackimi wąsami był symbolem carskiego
                            uciemiężenia. On krwawo tłumił nasze powstania i nadzorował kolumny
                            Polaków-zesłańców w drodze na Sybir. Koniec z historią. Wyciągnijmy z niej
                            wnioski. Ukraińcy mają prawo być prawdziwie europejskim państwem i narodem.
                            Życzymy im tego z całego serca, choć pomarańczowa rewolucja nie wyszła dobrze
                            zbyt. Priwiet
                            • panzerviii Re: Popatrz inaczej 13.02.07, 20:45
                              Mysle, ze wiekszosc Rosjan, w tym na pewno Misza, patrzy na Polskę jak na
                              Państwo, ktore na siłe protektora szuka sobie. Na poczatku XIX wieku Napoleon i
                              Francja - pomimo rozczarowan wielu Polaków długo jeszcze było w Napoleona
                              zapatrzonych, kiedy w calej Europie w tym Francji uwazano go za rzeznika.
                              Ale pomimo rozczarowan gdybym zył wtedy załozył bym mundur armii Ksiestwa
                              Warszawskiego i ruszył na Białorus - bo z tego wolna Polska mogła być.

                              Teraz Rosjanie za takiego protektora Polaków uwazają USA, chocaz analogii wg
                              mnie nie ma. A wogole nie moga Rosjanie zrozumiec, ze mozemy byc tak
                              niewdzieczni i ze wstretem przyjmujemy jakakolwiek forme protekcji rosyjskiej.
                              A przeciez wg nich tyle dla nas zrobili. fakt, ze na ich punkcie jestesmy
                              przewrazliwieni.

                              Swoja droga to ci Napoleonscy zolnierze z Polski musieli sie kozakom
                              zapamietac, znaczy sie dobrzy byli. coz gdy nie oni to by nikt przez Berezyne
                              nie przeszedł. dodam, ze wielu z nich mialo zadawnione urazy do kozakow jeszcze
                              z powstania kosciuszkowskiego oraz wojny z 1792 w obronie Konstytucji 3 maja.
                              • panzerviii z ta Berezyna oczywiscie lekko przesadzam 13.02.07, 20:50
                              • odyn06 Re: Popatrz inaczej 13.02.07, 22:43
                                Myślę, że na tą Białoruś szedłbym obok Ciebie bo z tego wolna Polska mogła być.
                                Rosjan trochę rozumiem. Normalny Rosjanin, a nie Rosjanin u władzy ma pełną
                                świadomość jak straszną cenę zapłacił ich naród za
                                stalinowsko-chruszczowowsko-breżniewowski sen o mocarstwowości. Myślisz, że
                                dobrze się czuje strażnik, którego pewnego dnia nikt się nie boi? Przecież się
                                starał, po nocach nie spał, a tu taka niewdzięczność! Ale poważnie:
                                To naród dobrych ludzi i strasznej, bezdusznej i krwią swoich obywateli
                                szafującej władzy.
                                Chciałbym wierzyć, że to się zmienia.
                          • o333 Re: NO wlasnie :) 13.02.07, 19:28
                            hmm rosyjscy kozacy wjechali do Paryż nago :) jak forsowali rzeke nie chcieli
                            moczyć ubrań :P (koniec wojen napoleońskich)
                • odyn06 Re: Dzięki za dzięki. 11.02.07, 15:41
                  Niczego nam nie proponowano! Było tak, jak z tym Fordem T 12. Jeżeli rozumiesz ,
                  co to są naciski polityczne, to zrozumiesz dlaczego nie mogliśmy z pierwszą
                  zmianą jechać do proponowanego przez Polskę Kurdystanu, a pojechaliśmy tam,
                  gdzie pojechaliśmy. Kto ma forsę, ten dyktuje warunki. Prawda stara jak świat.
                  Jeżeli chodzi o straty w City Center, to było tak, jak napisałem. Żołnierze gen.
                  Gruszki byli dobrze ufortyfikowani, amunicję dostarczano im z powietrza, a
                  szuszfole ( taki sobie neologizm) nie strzelali celnie zbyt.
                  O szoku pourazowym pisał nie będę.
                  • panzerviii Re: Dzięki za dzięki. 12.02.07, 12:53
                    Szkoda bo w Kurdystanie jest i ropa i spokój i gazociagi połączone z
                    gazociagiem Ceyhan Baku.
                    • odyn06 Re: Refleksja 12.02.07, 19:03
                      Popatrz panzer, jak nam się pięknie dyskusja rozwinęła!
                      Wracając do naszego" wątku: krew żołnierska jest tańsza niż ropa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka