Dodaj do ulubionych

Swiat wedlug Miszy

22.04.03, 19:28
Czytam watek o M16, czytam tez inne podobne i zarysowywuje mi sie swiat
wedlug Miszy:
- najlepsze karabiny na swiecie to oczywiscie rosyjskie. Wszystkie inne tez
jeszcze moga byc, ale najgorsze to amerykanskie, bo wiadomo: amerykanie to
idioci.
- najlepsze komputery na swiecie to rosyjskie. Przeciez wiadomo ze
mikroprocesory zostaly wymyslone przez slynnego rosyjskiego wynalazce Iwana
Mikroprocesorowa. Amerykanskie sie nie licza bo Amerykanie to idioci.
- najlepsza nauka to rosyjska. Bo jakze by inaczej?! Amerykanie nie umieja
nawet czytac ani pisac!
- najlepsze samoloty to rosyjskie. Wiadomo przeciez ze Amerykanie to idioci.
- najlepsza waluta swiata to rubel. Wiadomo przeciez ze Amerykanie to idioci.
- najbardziej genialni ludzie na swiecie to Rosjanie. Najglupszy Rosjanin
jest kilka razy madrzejszy od najmadrzejszego Amerykanina. Wiadomo przeciez
ze Amerykanie to idioci.

Ameryka nie ma kultury, jedzenie jest okropne, pilotow i zolnierzy maja
najgorszych, filmy sa najgorsze na calym swiecie. Wiadomo, to idioci.

Amerykanie nigdy nie wygrali z Afganistanem, z ktorym Rosja w chwili swojej
najwiekszej potegi nie mogla sobie dac rady przez 10 lat, majac ich zaraz po
drugiej stronie granicy. To jest tylko propaganda CNN. Jak zreszta mozna
wygrac wojne za pomoca M-16, pilotow ktorzy nie umieja latac, no i w ogole
idiotow?
Franks tylko moze co najwyzej sie uczyc sztuki rozwijania kolumn pancernych
od swoich rosyjskich kolegow w wielkich okraglych czapach. Ale i tak nic sie
nie nauczy, bo wiadomo ze to idiota.
Obserwuj wątek
    • Gość: Misza Mow za siebie swiatku :)) IP: 80.80.96.* 22.04.03, 22:50
      swiatlo napisał:

      > - najlepsze karabiny na swiecie to oczywiscie rosyjskie.

      Skad to wywnioskowales? Napisalem jedynie FAKT zxe nasze karabiny sa
      najbardziej niezawodne na swieice. Jesli mowimy o celnosci czy ergonimii to
      napewno nie sa najlepsze.

      > Wszystkie inne tez
      > jeszcze moga byc,

      Nie wszystkie

      > ale najgorsze to amerykanskie,

      Chyba pomyliles moje posty z czymis innymi, bo ja nic takiego nigdy nie
      mowilem. Bardzo doceniam i uwazam za jedni z najlepszych m.in. Barret M82,
      Colt M1911A, Remington700, M24...

      > bo wiadomo: amerykanie to
      > idioci.

      Nie. Mowilem pindosi - dla ciebie specjalnie przeliteruje: P-I-N-D-O-S-I.
      Zapamietasz? Hehe Chyba nie. Umiesz ztylko robic glupie i bezpodstawne
      wnioski. Swiatlem nauki ty to niestety nie jestes ;)))

      > - najlepsze komputery na swiecie to rosyjskie.

      Znow pieprzenie glupot... Podaj link gdzie to powiedzialem, albo przestan
      robic ludziom wode z mozgu.


      > Amerykanskie sie nie licza bo Amerykanie to idioci.

      POwtarzasz sie.. Nie denerwoj sie tak, idz lepiej przespij sie. :)

      > - najlepsza nauka to rosyjska.

      Jedna z najlepszych. I napewno lepsza niz amerykanska.

      > Amerykanie nie umieja
      > nawet czytac ani pisac!

      Z tego co slyszalem (moze to nieprawda) 40 mln pindosow nie umie nawet czytac.
      Ale to nie strasznie. Widze ze sa ludzi w YUSA co nei umieja nawet myslec (ty
      naprzyklad) :))

      > - najlepsze samoloty to rosyjskie. Wiadomo przeciez ze Amerykanie to idioci.

      Ciekawie: z pierwszym zdanem sie zgadzam, ale nie rozumiem jak to sie wiaze z
      drugim ? Moze podpowiesz ? :))

      > - najlepsza waluta swiata to rubel. Wiadomo przeciez ze Amerykanie to idioci.

      Patrz wyzej.

      > - najbardziej genialni ludzie na swiecie to Rosjanie.

      Zgadza sie

      > Najglupszy Rosjanin jest kilka razy madrzejszy od najmadrzejszego
      Amerykanina.

      Z ta teza nie zgadzam sie. ALe jesli porownac mnie i ciebie np. to chyba w tym
      zdaniu jest sens ;))

      > Wiadomo przeciez
      > ze Amerykanie to idioci.

      Masz jakis komleks ? Ciagle powtarzasz ze amerykanie sa idiotami. Mzoe ci zona
      nie djae, albo z pracy wyleciales? W czym problem ?

      > Ameryka nie ma kultury,

      Ma.. tylko swoja... nie wszytskim podoba... a oni tego nie rozumeja ;)))

      > jedzenie jest okropne,

      Mas zracje. Ciesze sie ze i ty to zauwazyles ;))

      > pilotow i zolnierzy maja
      > najgorszych,


      Moze nie najgrszych ale jednich z najgorszych napewno. Tyle razy atakoac
      swoich i cywilow, to juz nawet w VVS Etiopii nie bywalo :)))

      > filmy sa najgorsze na calym swiecie.

      W wiekszosci tak, ale na szczesce to srozumieli i teraz wypozycczyli do siebie
      angielskich, francuskich i polskich rezyserow.

      > Wiadomo, to idioci.

      Ghmm. Myslalem ze to bedzie post o moim swiatopogladziem, a okazuje sie ze to
      jest post o amerykanskich idiotah... :))

      > Amerykanie nigdy nie wygrali z Afganistanem, z ktorym Rosja w chwili swojej
      > najwiekszej potegi nie mogla sobie dac rady przez 10 lat, majac ich zaraz po
      > drugiej stronie granicy.

      My kontrolwalismy Afgan 10 lat i spokojnie stamtad wyszlismy, a pindosi mimo
      pomocy calego swiata i w tym najwiekszej ze strony Rosji, nie konstroluje
      respublike i nie wychylaja sie nigdzie poza Kabulem ;)) Nawet OBL zlapac nie
      moga... :))) Nasz chlopaki z Alfy odbli palac Amina i zabili go w pierwszym
      dniu wojny, a pindosi lapaja go po gorach jjuz 2 lata. "Komandosi" :))

      • wielki_czarownik Misza! Ja Cię popieram. 22.04.03, 23:03
        Kiedyś ktoś powiedział, że na całe szczęście Rosjanie są na tyle biedni, że nie
        mogą swoich osiągnięć technicznych wprowadzić w życie na czas, bo inaczej już
        dawno by władali światem. A o amerykańcach dodam jeszcze kilka faktów:
        1. Nie mniej niż 20% amerykanów nie mówi po angielsku!
        2. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska ani Hiszpania
        3. Kiedy do jednostki mojego ojca przyjechali amerykańscy żołnierze, to jeden
        nie potrafił się bezbłędnie podpisać!
        4. Coś około 10% amerykanów (albo i więcej) miało kontakty z kosmitami (na
        trzeźwo!)
        5. Kiedy amerykańskiemu oficerowi w naszym wojsku pokazano mapę Polski z XVI
        wieku to ten się spytał gdzie jest Związek Radziecki!
        6. W USA na kuchenkach mikrofalowych jest napis, że nie można w nich suszyć
        kotów.
        7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyścić
        swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił do
        lufy zapaloną zapałkę i zerknął.
        Więcej chyba nie trzeba.
        Pozdrawiam
        • Gość: Speedy Re: Misza! Ja Cię popieram. - a ja nie IP: *.3w.pl 23.04.03, 09:35
          Hej

          No to ja bede bronił Amerykanów, żeby było ciekawiej, jakby sie tak wszyscy
          zgadzali to by nie bylo o czym dyskutować

          wielki_czarownik napisał:

          ciach

          > 2. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska ani Hiszpania

          Tej geografii to ja bym sie nie czepiał. Moj kolega ma szkołe jezyka
          angielskiego, uczy języka głownie pracowników w roznych firmach. Po takich
          tekstach o amerykańsich nieukach to on sie obśmial i opowiedzial ze
          wielokrotnie bawił sie ze swoimi grupami np. w ten sposób ze podawał nazwę
          kraju a studenci mieli podac stolice lub na odwrót. Bardzo sie szybko
          zorientował ze oni nawet po polsku nie potrafią na to odpowiedziec. 3/4 nie
          potrafiło podac stolicy Belgii, Holandii, Daniii, Hiszpanii, Szwajcarii, a
          bylo tez troche osób z wątpliwosciami co do Wielkiej Brytanii i Francji. I to
          nie były ekspedientki czy sprzataczki tylko personel kierowniczy, ludzie z co
          najmniej srednim wykształceniem.
          Z pewnością 90% Polaków nie wiedziałoby gdzie leży Rhode Island albo Oklahoma.


          > 6. W USA na kuchenkach mikrofalowych jest napis, że nie można w nich suszyć
          > kotów.

          To jest smutny dowód raczej sprytu Amerykanów i sprawności - albo słabości -
          funkcjonowania ich systemu prawnego. W zasadzie, uogólniając, tam kazdy moze
          kazdego zaskarżyc o niemal wszystko i zażądać wypłaty odszkodowania. Powstalo
          nawet okreslenie ambulance chaser, na prawnika który lata za ofiarami wypadków
          i nakłania je do skarżenia sprawców, mniej czy bardziej realnych, w zamian za
          procent z odszkodowania. A czesto są to wielomilionowe sumy. Zauważyliście na
          kubeczkach z kawą czy herbatą w McDonald's (a przepraszam, wrogowie Ameryki
          pewnie tam nie chadzają :) ) napis "uwaga: zawartosc moze byc gorąca"? Jest
          on tam od lat 70-tych, kiedy kobieta która oparzyła sie gorącym napojem
          wywalczyła odszkodowania w wysokości 9 mln $. Myśle ze gdyby nie było
          odpowiedniego ostrzeżenia to zwierzak wysuszony w kuchence mikrofalowej móglby
          zapewnić włascicielowi środki na utrzymanie jeśli nie na całe życie to na
          wiele lat w każdym razie, a producenci kuchenek musieliby zmagać się z
          tysiącami sądowych spraw - może nie jest wielu sadystów co by upiekli swoich
          czworonożnych przyjaciół, ale mając w perspektywie miliony $ na pewno wiele
          osób by sie zdecydowalo.
          • misza_kazak Na tym polega pluralizm ;)) 23.04.03, 09:59
            Gość portalu: Speedy napisał(a):

            > Hej
            >
            > No to ja bede bronił Amerykanów, żeby było ciekawiej, jakby sie tak wszyscy
            > zgadzali to by nie bylo o czym dyskutować


            Male pytanko: nie zgadzasz sie z tym co powiedzial ja, czy wielki_czarownik ?

            > potrafiło podac stolicy Belgii, Holandii, Daniii, Hiszpanii, Szwajcarii, a
            > bylo tez troche osób z wątpliwosciami co do Wielkiej Brytanii i Francji. I
            to
            > nie były ekspedientki czy sprzataczki tylko personel kierowniczy, ludzie z
            co
            > najmniej srednim wykształceniem.

            OK. Powiec mi (nie zagladajac w encyklopedie) stolicy Lichtensztajnu, wysp
            Owczych, czy Malty. To wszystko tylko Europa, a gdyby zapytal Afryke ? Sens w
            tym ze mowimy o podstawach geografii i wiedzy ogolnej. Jesl moj syn w 12 lat
            nie bedzie wiedzial gdzie lezy Hiszpania czy Islandia to bedzie myl podloge w
            mieszkaniu caly miesiac :)) Ja znalem polityczna mape swiata w 10 lat. Ale nie
            wymagajmy tego od pindosow. Oninawet nie wiedza wszystkich stolic swych
            stanow ;))

            > Z pewnością 90% Polaków nie wiedziałoby gdzie leży Rhode Island albo
            Oklahoma.

            Czy jestes pewien ze chocby 30% pindosow wie gdzie znajduja sie Bermudy ;))

            Pozdr
            Misza

            P.S. Do innych faktow nie masz zarzutu. masz racje. Jak mowil jeden nasz
            polityk : "Przeciwko faktom nic nie pojedziesz " :)
        • Gość: Misza Dzieki IP: 80.80.119.* 23.04.03, 09:43
          wielki_czarownik napisał:

          > Kiedyś ktoś powiedział, że na całe szczęście Rosjanie są na tyle biedni, że
          nie
          > mogą swoich osiągnięć technicznych wprowadzić w życie na czas, bo inaczej
          już
          > dawno by władali światem.

          Dobre :)) Nie slyszalem tego. Ale chyba masz racje...

          > o amerykańcach dodam jeszcze kilka faktów:
          > 1. Nie mniej niż 20% amerykanów nie mówi po angielsku!

          Chyba to emigranty i ich dzieci, nie?

          > 2. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska ani Hiszpania

          Co tam POslka czy Hiszpania, wiekszosc nie wie gdzie lezy ROsja czy Chiny

          > 3. Kiedy do jednostki mojego ojca przyjechali amerykańscy żołnierze, to
          jeden
          > nie potrafił się bezbłędnie podpisać!

          Oni maja do wszystkiego doradcow i konsultantow :))

          > 4. Coś około 10% amerykanów (albo i więcej) miało kontakty z kosmitami (na
          > trzeźwo!)

          Spotykalem wieksze liczby :) Jeszcze slyszalem fakt ze 95% pindosow jest
          absolutnie pewnych ze napewno trafia do raju :))

          > 5. Kiedy amerykańskiemu oficerowi w naszym wojsku pokazano mapę Polski z XVI
          > wieku to ten się spytał gdzie jest Związek Radziecki!

          :) Pindosowskie soldaty nie tpotrzebuja mozgu - im wszystko kaze oficer.
          Ogladale w TV program o treningach Rangerow. Zlnierze nie mogli orientowac sie
          po mapie z kompasem. Za nich t musial robic oficer. ;))) Teraz wiem po co im
          te bajery "GPS" "Electronic Warfare" itd. Przeciez oni w trzech drzewach
          zgubia sie ;))

          > 6. W USA na kuchenkach mikrofalowych jest napis, że nie można w nich suszyć
          > kotów.

          A wiesz dlaczego? Bo jedna facetka wsadzila tedy swego kota , a potem
          zarzadala u producenta 5 mln. za to ze nie bylo napisu ostrzegawczego na
          mikrofaluwce ;))

          > 7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyścić
          > swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił do
          > lufy zapaloną zapałkę i zerknął.

          Kiedys swemu znajomemu Ameryakninu (z wyzszym wyksztalceniem) powiedzialem
          (dla zartu) ze bankomat sam drukuje banknoty i wydaje... Uwierzyl... :))

          > Więcej chyba nie trzeba.

          Chyba tak. Ale zastanawiam sie czy nie warto dla swiatla cos jeszcze
          dopisac ? :))

          Pozdr
          Misza
          • mako75 Myśle, że wszyscy troche przesadzaja... 23.04.03, 10:19

            > > o amerykańcach dodam jeszcze kilka faktów:
            > > 1. Nie mniej niż 20% amerykanów nie mówi po angielsku!
            >
            > Chyba to emigranty i ich dzieci, nie?


            Zapewne wlasnie tak jest...
            Ale amerykanie to kraj emigrantów. Wychodzi na to, że jeżeli ktoś coś wymyśli w
            USA to wszyscy są chętni do uznania jego wynalazku...Na świecie wtedy
            słychać: "tp ten Polski naukowiec co wyemigrowałkiedyś do USA....", albo: "To
            syn rosyjskich emigrantów"...no ale jeżeli chodzi o geografie czy język to
            słychac na świecie: "Ale ci Amerykanie to idioci.."
            Troche umiaru Panowie... zarówno w Polsce jak i w Rosji pełno jest imbecyli i
            tępaków, nie tylko na najwyższych "stołkach" (a może przede wszystkim).

            > > 3. Kiedy do jednostki mojego ojca przyjechali amerykańscy żołnierze, to
            > jeden
            > > nie potrafił się bezbłędnie podpisać!

            Znam jednego polskiego biznesmena który twierdzi, że bez klawiatury to on sie
            umie tylko podpisać......




            > Spotykalem wieksze liczby :) Jeszcze slyszalem fakt ze 95% pindosow jest
            > absolutnie pewnych ze napewno trafia do raju :))

            Myśle, że większość wierzących na świecie (także w Polsce i Rosji) także uważa
            że trafią do raju.


            >
            > :) Pindosowskie soldaty nie tpotrzebuja mozgu - im wszystko kaze oficer.
            > Ogladale w TV program o treningach Rangerow. Zlnierze nie mogli orientowac
            sie
            > po mapie z kompasem. Za nich t musial robic oficer. ;))) Teraz wiem po co im
            > te bajery "GPS" "Electronic Warfare" itd. Przeciez oni w trzech drzewach
            > zgubia sie ;))

            Misza nie krytykuj tak amerykańskich żołnierzy, moze i wykorzysrują GPS, ale
            skoro uważaja to za lepsze od kompasu.... Oni równiez mogą sie śmiać, że w
            innych armiach jakieś tempaki latają i albo z kompasem albo po drzewach próbują
            odnaleźć kierunek.
            Dodatkowo...z tym czekaniem na rozkazy od przełożonych to chyba armię pomyliłeś
            Misza:)))

            >
            > > 7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyści
            > ć
            > > swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił
            > do
            > > lufy zapaloną zapałkę i zerknął.


            W nagrodach Darwina wiele nominacji było także z Europy jak i Azji...więc to
            żaden argument.
            A propos...była kiedyś nominacja filipińczyków: znaleźli minę...chcieli
            sprawdzić jak taka mina działa...więc w trójke zaczeli po niej skakac....:)))))


            > Ale zastanawiam sie czy nie warto dla swiatla cos jeszcze
            > dopisac ? :))

            Myśle, że światło przesadza, ale to nie powód aby robić to w drugą stronę....

            Pozdrawiam
            • Gość: Misza Inaczej by swiat byl nieciekawy ;)) IP: 80.80.119.* 23.04.03, 10:35
              mako75 napisał:

              > USA to wszyscy są chętni do uznania jego wynalazku...Na świecie wtedy
              > słychać: "tp ten Polski naukowiec co wyemigrowałkiedyś do USA....",
              albo: "To
              > syn rosyjskich emigrantów"...no ale jeżeli chodzi o geografie czy język to
              > słychac na świecie: "Ale ci Amerykanie to idioci.."

              Oto wlasnie chodzi. Ametka oglupia ludzi. Przyjezdza madry i intelligenty
              naukowiec, muzyk, chirurg utd. z Rosji POlski itd, a jego dzieci rosna w USA i
              sa niedoksztaltowanymi nieukami... Amryka uzywa ludzi utalentowanych a potem
              bierze kolejna partie emigrantow...

              > Znam jednego polskiego biznesmena który twierdzi, że bez klawiatury to on
              sie
              > umie tylko podpisać......

              Ale to jest zart. :)

              > > Spotykalem wieksze liczby :) Jeszcze slyszalem fakt ze 95% pindosow jest
              > > absolutnie pewnych ze napewno trafia do raju :))
              >
              > Myśle, że większość wierzących na świecie (także w Polsce i Rosji) także
              uważa
              > że trafią do raju.

              Ja nie. I wiekszsosc mych znajomych (ateistow) mysli tak samo. Bo to jest
              nonsesn. Jesli ktos wierzy w Boga, zna Biblie, to wie ze nie ma prawa byc w
              raju, bo nie zyje wg. zasad Chrystusa. A jesli wszyscy uwazaja ze saluguja na
              raj, to swiadczy to albo o tym ze nic nei wiedza o przekazaniach, albo o tym
              ze sa glupimi ludzmi. Chrystus mowil: "Szerokie drzwi prowadza w pieklo, a
              tylko malenkie w raj" Ja to wiem i wiem ze jesli raj i pieklo sa to ja bede
              sparzyl sie w piekle. :))

              > Misza nie krytykuj tak amerykańskich żołnierzy, moze i wykorzysrują GPS,
              ale
              > skoro uważaja to za lepsze od kompasu....

              Ale co bedzie taki pindos-komandos robic jak mu zepsuje GPS? Szukac milicjanta
              zeby zapytac ? ;)))

              Oni równiez mogą sie śmiać, że w
              > innych armiach jakieś tempaki latają i albo z kompasem albo po drzewach
              próbują
              > odnaleźć kierunek.

              No to tylko mowi jeszcze raz o dybilizmie zolnierzy US Army. Kazdy dywersant
              musi wiedziec jak poslugiwac sie mapa, kompasem, orientowac sie po gwiazdam,
              sloncu itd. Bez tego to nie jest dywersant..

              > Dodatkowo...z tym czekaniem na rozkazy od przełożonych to chyba armię
              pomyliłeś Misza:)))


              Wcale nie. To w US Army wszystko robia wg. instrukcji, a bez nich an rusz. U
              nas cenia tzw. "zolnierska inicjatywe" :))

              > Myśle, że światło przesadza, ale to nie powód aby robić to w drugą stronę....

              Dlaczego? Wlasnie mysle napisac traktat "Swiat wg. Swiatla" :))

              Pozdr
              Misza
              • mako75 Re: Inaczej by swiat byl nieciekawy ;)) 23.04.03, 11:25
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Oto wlasnie chodzi. Ametka oglupia ludzi. Przyjezdza madry i intelligenty
                > naukowiec, muzyk, chirurg utd. z Rosji POlski itd, a jego dzieci rosna w USA
                i
                > sa niedoksztaltowanymi nieukami... Amryka uzywa ludzi utalentowanych a potem
                > bierze kolejna partie emigrantow...

                Przesadzasz....USA nie bierze, zadnej kolejnej grupy emigrantów...to wszyscy
                pchaja sie do ameryki...Dlaczego???

                > > Znam jednego polskiego biznesmena który twierdzi, że bez klawiatury to on
                > sie
                > > umie tylko podpisać......
                >
                > Ale to jest zart. :)

                A skąd ja mam wiedzieć czy to żart przy mnie nic nie napisal....


                > Ja nie. I wiekszsosc mych znajomych (ateistow) mysli tak samo. Bo to jest
                > nonsesn. Jesli ktos wierzy w Boga, zna Biblie, to wie ze nie ma prawa byc w
                > raju, bo nie zyje wg. zasad Chrystusa. A jesli wszyscy uwazaja ze saluguja na
                > raj, to swiadczy to albo o tym ze nic nei wiedza o przekazaniach, albo o tym
                > ze sa glupimi ludzmi. Chrystus mowil: "Szerokie drzwi prowadza w pieklo, a
                > tylko malenkie w raj" Ja to wiem i wiem ze jesli raj i pieklo sa to ja bede
                > sparzyl sie w piekle. :))

                Hm...Misza nie schodźmy na dyskusje teologiczno- filozoficzne bo nie o to
                chodzi...jeżeli ktoś wierzy w Boga to nie mozesz odmawiać mu prawa do wiary w
                raj. Ta zasada powinna tyczyc się wszystkich stron.

                > > Misza nie krytykuj tak amerykańskich żołnierzy, moze i wykorzysrują GPS,
                > ale
                > > skoro uważaja to za lepsze od kompasu....
                >
                > Ale co bedzie taki pindos-komandos robic jak mu zepsuje GPS? Szukac
                milicjanta
                > zeby zapytac ? ;)))


                Węźmie drugi:))))

                > Oni równiez mogą sie śmiać, że w
                > > innych armiach jakieś tempaki latają i albo z kompasem albo po drzewach
                > próbują
                > > odnaleźć kierunek.
                >
                > No to tylko mowi jeszcze raz o dybilizmie zolnierzy US Army. Kazdy dywersant
                > musi wiedziec jak poslugiwac sie mapa, kompasem, orientowac sie po gwiazdam,
                > sloncu itd. Bez tego to nie jest dywersant..

                Mysle, że ich komandosi i dywersanci orientują sie nie gorzej od naszych czy
                rosyjskich. A wśród zwykłych żołnierzy...no cóż...zapewne tak u was jak i u nas
                są ludzie "odporni" na wiedze.

                > > Dodatkowo...z tym czekaniem na rozkazy od przełożonych to chyba armię
                > pomyliłeś Misza:)))
                >
                >
                > Wcale nie. To w US Army wszystko robia wg. instrukcji, a bez nich an rusz. U
                > nas cenia tzw. "zolnierska inicjatywe" :))

                Dobrze, że napisałeś to w cudzysłowiu...:)))


                > > Myśle, że światło przesadza, ale to nie powód aby robić to w drugą stronę.
                > ...
                >
                > Dlaczego? Wlasnie mysle napisac traktat "Swiat wg. Swiatla" :))

                Bez komentarza

                Pozdrawiam
                • Gość: Misza Re: Inaczej by swiat byl nieciekawy ;)) IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 00:13
                  mako75 napisał:

                  > Przesadzasz....USA nie bierze, zadnej kolejnej grupy emigrantów...to wszyscy
                  > pchaja sie do ameryki...Dlaczego???

                  To nie zmienia sensu.

                  > Hm...Misza nie schodźmy na dyskusje teologiczno- filozoficzne bo nie o to
                  > chodzi...jeżeli ktoś wierzy w Boga to nie mozesz odmawiać mu prawa do wiary
                  w
                  > raj. Ta zasada powinna tyczyc się wszystkich stron.

                  Ale to tylko mowi ze nie znaja Biblii. Jesli 95% jest pewna ze trafi do raju,
                  to znaczy ze 95% pindosow jest bez winy...

                  > > Ale co bedzie taki pindos-komandos robic jak mu zepsuje GPS? Szukac
                  > milicjanta
                  > > zeby zapytac ? ;)))

                  > Węźmie drugi:))))

                  To ile on musi ich miec ?:))

                  > Mysle, że ich komandosi i dywersanci orientują sie nie gorzej od naszych czy
                  > rosyjskich. A wśród zwykłych żołnierzy...no cóż...zapewne tak u was jak i u
                  nas
                  > są ludzie "odporni" na wiedze.

                  Ale USA Rangers sa wlasnei dywersantami - ucza ich do walki partyzanckiej..
                  Niemowie o US Army - tam chyba nawet pisac nie umieja - latinosi i murzyni do
                  szkoly nie chodza ;)) Nawet USMC z US Army nabija sie ;))

                  > > Wcale nie. To w US Army wszystko robia wg. instrukcji, a bez nich an rusz.
                  > U
                  > > nas cenia tzw. "zolnierska inicjatywe" :))
                  >
                  > Dobrze, że napisałeś to w cudzysłowiu...:)))

                  Bo u nas zolnierz o wszystkim musi domyslac sie zanim dowodca cos powie ;))

                  Pozdr
                  Msiza
                  • mako75 Re: Inaczej by swiat byl nieciekawy ;)) 24.04.03, 08:33
                    Gość portalu: Misza napisał(a):


                    >
                    > To nie zmienia sensu.

                    Zmienia....ale mniejsza o to:))


                    > Ale to tylko mowi ze nie znaja Biblii. Jesli 95% jest pewna ze trafi do raju,
                    > to znaczy ze 95% pindosow jest bez winy...

                    Misza mnie się nie rozchodzi o amerykanów czy jak wolisz pindosów (szczerze to
                    mi sie to słowo nie podoba).....chodzi mi o wszystkich ludzi wierzących tak
                    chrześcijan jak i muzułmanów czy wyznawców nnych religii..tak w USA jak w
                    Polsce, Rosji czy Iraku...poprostu ludzie wierzą...


                    >
                    > Ale USA Rangers sa wlasnei dywersantami - ucza ich do walki partyzanckiej..
                    > Niemowie o US Army - tam chyba nawet pisac nie umieja - latinosi i murzyni do
                    > szkoly nie chodza ;)) Nawet USMC z US Army nabija sie ;))

                    Hm...zapewne u was jak i u nas są w armii "geniusze"...w Polsce także
                    obserwuje, że coraz większa grupa poprostu ani nie czyta ani nie pisze....a
                    potem jeszcze trafia do wojska (teraz przynajmniej nie biorą ludzi z wyrokami i
                    bez podstawówki- podobno). Zapewne w Rosji w części jednostek występuje to samo
                    zjawisko (no chyba, że mnie przekonasz, że wszyscy rosyjscy żołnierze od
                    szregowca wzwyż są wykształceni)

                    > Bo u nas zolnierz o wszystkim musi domyslac sie zanim dowodca cos powie ;))

                    To może albo dobrze świadczyć o żołnierzu albo kiepsko o dowódcy:)))


                    Pozdrawiam

                    P.S.

                    Misza ponieważ wątek "troche" zszedł z tematu forum...więc proponuje przenieść
                    go na maile lub zakończyć. Odezwały sie bowiem głosy (zresztą częściowo są one
                    uzasadnione) w sprawie tak atakownia Ciebie, Rosji jak i tematów poszczególnych
                    wątków nie mających nic wspólnego z forum "Militaria".
                    • Gość: Misza Re: Inaczej by swiat byl nieciekawy ;)) IP: 80.80.118.* 24.04.03, 10:57
                      mako75 napisał:

                      > > To nie zmienia sensu.
                      >
                      > Zmienia....ale mniejsza o to:))

                      W czym zmienia? Za czasow ZSRR do Rosysjkiej Respublikui pchali sie ze
                      wszystkich satelitow ZSRR. Bo tutajh bylo lepiej. Jak wowczas Moskwa
                      wykorzystywala swoje wassali, tak i teraz Waszyngton wykorzystuje swoje
                      kolonie

                      > > Ale to tylko mowi ze nie znaja Biblii. Jesli 95% jest pewna ze trafi do ra
                      > ju,
                      > > to znaczy ze 95% pindosow jest bez winy...
                      >
                      > Misza mnie się nie rozchodzi o amerykanów czy jak wolisz pindosów (szczerze
                      to
                      > mi sie to słowo nie podoba)...

                      Nie wymagam od ciebie nazywania ich w taki sposob. Mozesz nazwac ich jak
                      chcesz ;))

                      > Hm...zapewne u was jak i u nas są w armii "geniusze"...w Polsce także
                      > obserwuje, że coraz większa grupa poprostu ani nie czyta ani nie pisze....a
                      > potem jeszcze trafia do wojska (teraz przynajmniej nie biorą ludzi z
                      wyrokami i
                      > bez podstawówki- podobno). Zapewne w Rosji w części jednostek występuje to
                      samo
                      > zjawisko (no chyba, że mnie przekonasz, że wszyscy rosyjscy żołnierze od
                      > szregowca wzwyż są wykształceni)

                      U nas ponad 80% zolnierzy ma skonczona podstawowke, a wsrod nich jeszcze okolo
                      10% maja wyzsze wyksztalcenie.

                      > > Bo u nas zolnierz o wszystkim musi domyslac sie zanim dowodca cos powie ;)
                      >
                      > To może albo dobrze świadczyć o żołnierzu albo kiepsko o dowódcy:)))

                      Raczej i tak i tak. Ja czesto nie musialem wydawac rozkaz. Wystarczylo ze dam
                      znak :)) A wiesz jak brzmi motto naszego zolnierza? "Nie spiesz wykonywac
                      rozkaz, bo niedlugo wydadza rozkaz ktorzy wszystko odwola :))"

                      Pozdr
                      Misza

                      > P.S.
                      >
                      > Misza ponieważ wątek "troche" zszedł z tematu forum...więc proponuje
                      przenieść
                      > go na maile lub zakończyć. Odezwały sie bowiem głosy (zresztą częściowo są
                      one
                      > uzasadnione) w sprawie tak atakownia Ciebie, Rosji jak i tematów
                      poszczególnych
                      > wątków nie mających nic wspólnego z forum "Militaria".

                      Spoko. Pisz na maila msperanski@mail.ru Zwykle odpowiadam w ciagu 2-3 dni :)

        • Gość: Maks Re: Misza! Ja Cię popieram. IP: *.acn.pl 23.04.03, 14:21
          wielki_czarownik napisał:

          > 2. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska ani Hiszpania
          A po co miałby to wiedzieć? Do czego jest mu to potrzebne? Czy przeciętny Polak
          wie gdzie leży Birma albo Burkina Faso? Ci którym jest to potrzebne z pewnością
          wiedzą.

          > 3. Kiedy do jednostki mojego ojca przyjechali amerykańscy żołnierze, to jeden
          > nie potrafił się bezbłędnie podpisać!
          A może w tej jednostce nie było tam nikogo kto potrafiłby przeczytać to co on
          napisał?

          > 4. Coś około 10% amerykanów (albo i więcej) miało kontakty z kosmitami (na
          > trzeźwo!)
          Porozglądaj się wokół siebie a na pewno zobaczysz dużo więcej różnego rodzaju
          nawiedzonych.

          > 5. Kiedy amerykańskiemu oficerowi w naszym wojsku pokazano mapę Polski z XVI
          > wieku to ten się spytał gdzie jest Związek Radziecki!
          Ciekawe co byś powiedział gdyby ciebie spytano np. o historię Argentyny?

          > 7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyścić
          > swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił do
          > lufy zapaloną zapałkę i zerknął.
          > Więcej chyba nie trzeba.
          Pewnie że nie. Ciekawe tylko jakim cudem z tego kraju idiotów i nieuków
          pochodzi 90% noblistów, i skąd się bierze jego bogactwo. Pewnie to wszystko
          zasługa krasnoludków.
          • wielki_czarownik Re: Misza! Ja Cię popieram. 23.04.03, 19:44
            Gość portalu: Maks napisał(a):

            > wielki_czarownik napisał:
            >
            > > 2. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska ani Hiszpania
            > A po co miałby to wiedzieć? Do czego jest mu to potrzebne? Czy przeciętny
            Polak
            >
            > wie gdzie leży Birma albo Burkina Faso? Ci którym jest to potrzebne z
            pewnością
            >
            > wiedzą.

            Porównywanie Hiszpanii z Burkiną Faso, albo Polski z Birmą jest raczej niezbyt
            mądre.

            >
            > > 3. Kiedy do jednostki mojego ojca przyjechali amerykańscy żołnierze, to je
            > den
            > > nie potrafił się bezbłędnie podpisać!
            > A może w tej jednostce nie było tam nikogo kto potrafiłby przeczytać to co on
            > napisał?


            Nie - jest tam kilku oficerów, którzy mają CAE, a FCE jeszcze więcej. U nas
            prawie każdy oficer zna choć jeden język obcy. U amerykanów tylko jeden mówił
            po hiszpańsku, a jeden po polsku (miał dziadka polaka), a było ich około 30.

            > > 4. Coś około 10% amerykanów (albo i więcej) miało kontakty z kosmitami (na
            >
            > > trzeźwo!)
            > Porozglądaj się wokół siebie a na pewno zobaczysz dużo więcej różnego rodzaju
            > nawiedzonych.

            Niestety to prawda :(

            >
            > > 5. Kiedy amerykańskiemu oficerowi w naszym wojsku pokazano mapę Polski z X
            > VI
            > > wieku to ten się spytał gdzie jest Związek Radziecki!
            > Ciekawe co byś powiedział gdyby ciebie spytano np. o historię Argentyny?

            Tak się składa, że trochę historię znam (na maturze 6), a historię takiego
            kraju jak Rosja to powinno się choć troszkę znać.

            >
            > > 7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyści
            > ć
            > > swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił
            > do
            > > lufy zapaloną zapałkę i zerknął.
            > > Więcej chyba nie trzeba.
            > Pewnie że nie. Ciekawe tylko jakim cudem z tego kraju idiotów i nieuków
            > pochodzi 90% noblistów, i skąd się bierze jego bogactwo. Pewnie to wszystko
            > zasługa krasnoludków.

            Większość tych noblistów to emigranci. Ponadto amerykanie mają specjalistów z
            jednej branży - brak im elementarnych wiadomości ogólnych.
            • Gość: Maks Re: Misza! Ja Cię popieram. IP: *.acn.pl 23.04.03, 21:23
              wielki_czarownik napisał:

              > Porównywanie Hiszpanii z Burkiną Faso, albo Polski z Birmą jest raczej
              >niezbyt mądre.
              Tak sądzisz? Według mnie przeciętny farmer z Arizony ma równie głęboko w d...
              to gdzie leży Polska, jak nasz rolnik to gdzie leży Birma.

              > U amerykanów tylko jeden mówił
              > po hiszpańsku, a jeden po polsku (miał dziadka polaka), a było ich około 30.
              A po co mają się uczyć języków jeśli wszyscy wokół znają angielski? Tłumaczami
              i tak nie będą.

              > Tak się składa, że trochę historię znam (na maturze 6), a historię takiego
              > kraju jak Rosja to powinno się choć troszkę znać.
              W kraju sąsiadującym z Rosją - owszem. Ale na kontynencie amerykańskim - po co?
              Chyba że dla własnej satysfakcji.

              > Większość tych noblistów to emigranci. Ponadto amerykanie mają specjalistów z
              > jednej branży - brak im elementarnych wiadomości ogólnych.
              A niech będą i z Marsa. Ważne czyje bogactwo pomnażają i czyją kulturę
              rozwijają. A co do specjalistów to raczej sprawa systemu systemu nauczania.
              Wcale nie jestem przekonany czy to takie ważne żeby nasz uczeń potrafił podać
              nazwę stolicy Islandii czy znał budowę układu pokarmowego stułbii a nie
              potrafił obsługiwać komputera. Gwarantuję ci że 80% informacji jakie wyniosłeś
              ze szkoły nie będą ci w życiu do niczego potrzebne.
        • mac.card Re: Misza! Ja Cię popieram. 01.05.03, 22:19
          wielki_czarownik napisał:

          > 7. Nominację do nagrody Darwina dostał amerykanin, który chciał przeczyścić
          > swój muszkiet. Nie wiedział jednak czy jest naładowany więc sobie wrzucił do
          > lufy zapaloną zapałkę i zerknął.

          No to akurat przesada. Taka "nagrodę" zdobyło już paru Polaków. Ona jest
          ponadnarodowa. Przy trasie Radom - Puławy, w okolicy Zwolenia stoi przy drodze
          6 krzyży. To ponoć pamiątka po kraksie spowodowanej przez jak najbardziej
          rodowitego Polaka. Zwykł on sprawdzać "psychikę" swoich koleżanek i kolegów.
          Robił to tak, że zabierał ich do samochodu a potem rozpędzał się i zjeżdżał na
          lewą stronę, na wprost nadjeżdżającej z przeciwka ciężarówki. Na swoją stronę
          uciekał dopiero w ostatniej chwili. Bawiło go jak pasażerowie sikali ze
          strachu. Tylko, że pewnego dnia wystraszony kierowca ciężarówki postanowił mu
          ustąpić i zjechał w swoją lewą stronę. Zrobił to też w ostatniej chwili.

          Dla mnie ten gówniarz jest murowanym pewniakiem do Darwin Award. Zastanawiam
          się, czy nie wystawic tez jego towarzyszy ostatniej podróży, ale być może nie
          wszyscy wiedzieli o jego "zabawach".
    • viridoviks Re: Swiat wedlug Miszy 23.04.03, 12:38
      Hej Misza, a 129 zabitych w teatrze przez niezwykle wyszkolonych,
      inteligentnych naukowców z pod znaku Alfy (i pewnie Omegi) posługujących się
      zapewne najlepszą rosyjską bronią na świecie, z fantastycznymi i świetnie
      wyszkolonymi dowódcami (po co im GPS do gazowania swoich?!).

      To chyba największy sukces rosyjskiej myśli wojskowej w osttnich latach?
      • wielki_czarownik Co ty tam wiesz?? 23.04.03, 14:33
        Akcja komandosów to było arcydzieło! Tylko naczelne dowództwo i cywile
        spiepszyli sprawę! Powiedzieli by jaki to był gaz i po sprawie. Tak samo
        karetek nie mieli przygotowanych - to samo co u nas w Magdalence. Złe
        zorganizowanie akcji ratunkowej położyło całą operację. Polacy i Rosjanie
        potrafią się bić jak nikt, tylko że oba nasze narody mają zawsze porąbanych
        przywódców, polityków i oficieli.
        • Gość: Pzl Re: Co ty tam wiesz?? IP: 217.97.177.* 23.04.03, 18:29
          wielki_czarownik napisał:

          > Akcja komandosów to było arcydzieło! Tylko naczelne dowództwo i cywile
          > spiepszyli sprawę! Powiedzieli by jaki to był gaz i po sprawie. Tak samo
          > karetek nie mieli przygotowanych - to samo co u nas w Magdalence. Złe
          > zorganizowanie akcji ratunkowej położyło całą operację. Polacy i Rosjanie
          > potrafią się bić jak nikt, tylko że oba nasze narody mają zawsze porąbanych
          > przywódców, polityków i oficieli.

          Dokładnie to samo chciałem powiedziec.
        • mupasz1 Re: Co ty tam wiesz?? 23.04.03, 20:30
          Tak to prawda amerykanie bezgranicznie polegają na swojej technice i
          standardach postępowania - spr. zasymulować sytację, że cała ta technika
          pozbawiona zostale (GPS lamer)choćby dostepu do GPS-a - toz oni będą jak ślepe
          koty (nie wszyscy oczywiście) bo szkolenie tylko takie standardy dopuszcza. W
          naszym wojsku mają z tym teraz problem np. jak nauczyć pilota nawyków
          kożystania z podstawowych środków rozpoznania swojej lokalizacji. Juz się
          przyzwyczaili, że wszystko mają jak na widelcu i nie myślą
      • Gość: Misza Re: Swiat wedlug Miszy IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 00:06
        viridoviks napisała:

        > Hej Misza, a 129 zabitych w teatrze przez niezwykle wyszkolonych,
        > inteligentnych naukowców z pod znaku Alfy (i pewnie Omegi) posługujących się
        > zapewne najlepszą rosyjską bronią na świecie, z fantastycznymi i świetnie
        > wyszkolonymi dowódcami (po co im GPS do gazowania swoich?!).

        A 2 miliony zabitych w Wietnami to chyba bedzie najlepszy rezultat US Army za
        cala historie. :))


        > To chyba największy sukces rosyjskiej myśli wojskowej w osttnich latach?

        Najlepszy rezultat w ostatnie rok - zabicie parudziesiat terrorystow na
        Dubrowce.
    • Gość: and Rosyjski sukces militarny IP: 192.9.200.* 23.04.03, 12:48
      i to na skalę wszechświatową, to zimna wojna. Ponad 40 lat rywalizacji z
      pierwszą potęgą świata, przegrali i mimo to ich terytorium, choć okrojone, nie
      jest przez USA okupowane. I przez ten czas na sucho uchodziło im łamanie praw
      człowieka, rozwój BMR, wspieranie terroryzmu...
      pozdro...
    • Gość: zwiadowca Re: Swiat wedlug Miszy IP: *.marwit.gliwice.pl 24.04.03, 15:59
      Panowie, do cholery jasnej, dosc tego!!! Misza jest postacia kolorowa i nic z
      tym nie zrobimy. Kocha Rosje jak nic innego na swiecie i troche mu ta milosc
      oczy przeslania (no i nienawidzi Ameryki). Problem tylko w tym, ze to jest
      forum MILITARIA, a nie PSYCHOANALIZA. Skonczyla sie wojna w Iraku i brak jest
      tematow, wiec odgrzano spory (nie tylko na tematy wojskowe) z Misza - Ile
      mozna?!
      • Gość: Misza MNIE O TO WINISZ ? :)) IP: 80.80.96.* 24.04.03, 18:32
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > tym nie zrobimy. Kocha Rosje jak nic innego na swiecie i troche mu ta milosc
        > oczy przeslania (no i nienawidzi Ameryki).

        Racja

        > tematow, wiec odgrzano spory (nie tylko na tematy wojskowe) z Misza - Ile
        > mozna?!

        Czy to do mnie? :)

        Pozdr
        Misza
        • swiatlo Re: MNIE O TO WINISZ ? :)) 24.04.03, 19:31
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Gość portalu: zwiadowca napisał(a):
          >
          > > tym nie zrobimy. Kocha Rosje jak nic innego na swiecie i troche mu ta milo
          > sc
          > > oczy przeslania (no i nienawidzi Ameryki).
          >
          > Racja

          Problem z ta nienawiscia do Ameryki jest dla Miszy taki, ze ta nienawisc
          Ameryce w ogole nie szkodzi, natomiast bardzo szkodzi samemu Miszy.
    • viridoviks Re: Swiat wedlug Miszy 27.04.03, 22:10
      Kończąc niniejszy wątek pragnę tylko powiedzieć:
      to nie najbardziej uczeni i wyszkoleni, z rewelacyjną bronią - Rosjanie,
      rozdają karty, tylko amerykańscy idioci.
      Nie zastanawia Was to? (w świetle tego co się wypisuje na tym forum)
      • wielki_czarownik Do czasu 27.04.03, 22:36
        Imperia mają do siebie to, że powstają i szybko upadają.
        • Gość: DrizzlySpike Re: Do czasu IP: 66.52.252.* 28.04.03, 18:22
          Wielki czarowniku ehem, ehem...

          Za 40-kilka lat (kiedy juz bedziesz na emeryturze) zobaczysz, ze USA ma sie
          dobrze a moze i jeszcze lepiej :)))

          Ty nie masz pojecia o USA. Jestes zaslepiony detalami sprzetu wojskowego, cos
          w rodzaju kiedy mlodzi chlopcy sprzeczaja sie kto ma wieksza ... armate :))).
          I chyba jestes jeszcze za mlody zeby sobie zdac sprawe ze glownie liczy sie
          technika.

          Wydaje mi sie tez, ze to twoj ojciec-oficer WP zaindoktrynowal cie ninawiscia,
          tak jak on sam przeszedl pranie mozgu w trakcie szkolenia. Twoje zyczenia
          zeby USA zbombardowano nuklearnie sa tego dowodem.

          Jak twoje glebokie "myslenie" geo-strategiczne na temat US ma sie do coraz
          czestszych polskich opinii i zyczen aby US jak najpredzej przenioslo bazy
          wojskowe z Niemiec do Polski, bo jedynie to moze gwarantowac Polsce
          niepodleglosc? Jesli jestes konsekwentny w swoich pogladach, to powinienes
          temu byc przeciwny bo przeciez USA to imperium zaslugujace jedynie na atomowy
          atak. A jesli jestes, to jaki z ciebie polski patriota:))??? No chyba ze
          gwarancja wolnosci Polski wedlug ciebie jest Rosja i Niemcy :)))

          Analogicznie, kilka miesiecy temu dziesiatki tysiecy koreanczykow (glownie
          studenci z mozgami wypelnionymi komunistyczna papka) protestowalo przeciwko
          pobytowi tej garstki (30-kilka tysiecy) zolnierzy amerykanskich w Koreii. Ale
          wystarczylo, ze Rumsfeld wspomnial o przeniesienu wojska na poludnie Korei i
          wiekszosc zdala sobie sprawe ze przyszlosc Korei jest zagrozona; protesty
          ucichly calkowicie a wrecz przeciwnie, rozpoczely sie demonstracje za
          pozostaniem GIs na miejscu. Pisze o tym bo moze nie slyszales (czytales); ale
          to zrozumiale jak sie nie zna angielskiego.

          Zycze zdrowia bo na rozum juz za pozno.

          P.S. Wielki Czarownik to od "czarusia", "Wizzard od OZ" czy tez czegos
          innego? Inquiring mind wants to know?



          wielki_czarownik napisał:

          > Imperia mają do siebie to, że powstają i szybko upadają.
          • wielki_czarownik Do kolegi z USA 28.04.03, 19:07
            Gość portalu: DrizzlySpike napisał(a):

            > Wielki czarowniku ehem, ehem...
            >
            > Za 40-kilka lat (kiedy juz bedziesz na emeryturze) zobaczysz, ze USA ma sie
            > dobrze a moze i jeszcze lepiej :)))


            Nie przeczę, ale za 400 lat pewnie USA będzie zwykłym krajem o normalnej
            pozycji w świecie.

            > Ty nie masz pojecia o USA.

            No nie mam. Co mógł mi powiedzieć wuj, który mieszkał tam przez przeszło 3
            lata. Cóż z tego, że rozmawiałem z wieloma amerykanami którzy przyjeżdżają do
            Polski w ramach ćwiczeń NATO.

            Jestes zaslepiony detalami sprzetu wojskowego, cos
            > w rodzaju kiedy mlodzi chlopcy sprzeczaja sie kto ma wieksza ...
            armate :))).

            Nie tylko - moje zainteresowania są o wiele szersze - historia, kryminalistyka,
            motoryzacja, polityka etc.

            > I chyba jestes jeszcze za mlody zeby sobie zdac sprawe ze glownie liczy sie
            > technika.

            Buehehehehehe!! To czemu III Rzesza przegrała wojnę? A czemu amerykańce dostali
            w dupsko w Wietnamie? Vietcong górował nad nimi technicznie?

            >
            > Wydaje mi sie tez, ze to twoj ojciec-oficer WP zaindoktrynowal cie
            ninawiscia,
            > tak jak on sam przeszedl pranie mozgu w trakcie szkolenia.

            Skąd! Sam się zindoktrynizowałem. Czytałeś może "Moloch"? To jest historia USA
            ale napisana z europejskiego punktu widzenia. Między innymi to mnie
            zindoktrynizowało.

            Twoje zyczenia
            > zeby USA zbombardowano nuklearnie sa tego dowodem.

            Funkcjonalny analfabetyzm? Ja napisałem, że jeśli już ma spaść bomba atomowa to
            najlepiej na USA. Co nie znaczy, że im tego życzę. A jeśli już by miała spadać
            to np. na miasteczko Stockton w Kaliforni.

            >
            > Jak twoje glebokie "myslenie" geo-strategiczne na temat US ma sie do coraz
            > czestszych polskich opinii i zyczen aby US jak najpredzej przenioslo bazy
            > wojskowe z Niemiec do Polski, bo jedynie to moze gwarantowac Polsce
            > niepodleglosc?

            Czy tylko to, to szczerze wątpię.

            Jesli jestes konsekwentny w swoich pogladach, to powinienes
            > temu byc przeciwny bo przeciez USA to imperium zaslugujace jedynie na atomowy
            > atak. A jesli jestes, to jaki z ciebie polski patriota:))??? No chyba ze
            > gwarancja wolnosci Polski wedlug ciebie jest Rosja i Niemcy :)))

            1. Jestem za bazami USA w Polsce, gdyż są to ogromne inwestycje. Nie kłóci się
            to z moją nienawiścią do tego kraju, gdyż polityka polega na ukrywaniu uczuć i
            czerpaniu zysków. Est gaudia prodentem vultum celare (rozumiesz?).
            2. Równie dobrze mogę się spytać co z ciebie za patriota jeżeli chcesz obcą
            armię tu wprowadzać.
            3. Jałta i Poczdam wyraźnie pokazały, że żaden inny kraj nie będzie dla nas
            nigdy gwarancją wolności. Wolność możemy sobie zapewnić tylko my sami. Znając
            dotychczasowe podejście USA do innych krajów (np. Iraku) zdradzą nas jak tylko
            przestanie im się opłacać popieranie nas.

            >
            > Analogicznie, kilka miesiecy temu dziesiatki tysiecy koreanczykow (glownie
            > studenci z mozgami wypelnionymi komunistyczna papka) protestowalo przeciwko
            > pobytowi tej garstki (30-kilka tysiecy) zolnierzy amerykanskich w Koreii.
            Ale
            > wystarczylo, ze Rumsfeld wspomnial o przeniesienu wojska na poludnie Korei i
            > wiekszosc zdala sobie sprawe ze przyszlosc Korei jest zagrozona; protesty
            > ucichly calkowicie a wrecz przeciwnie, rozpoczely sie demonstracje za
            > pozostaniem GIs na miejscu. Pisze o tym bo moze nie slyszales (czytales);
            ale
            > to zrozumiale jak sie nie zna angielskiego.

            Tak się składa, że znam angielski, niemiecki i łacinę.
            A jeżeli ktoś porównuje sytuację polityczną Koreii i Polski to jest głupcem.
            Możesz mi wskazać za którą naszą granicą czeka groźny reżim który chce nas
            napaść? No ale wy w tej hameryce to nawet nie wiecie gdzi Polska leży.

            >
            > Zycze zdrowia bo na rozum juz za pozno.

            Nie dziękuję, bo zapeszę.

            >
            > P.S. Wielki Czarownik to od "czarusia", "Wizzard od OZ" czy tez czegos
            > innego? Inquiring mind wants to know?

            Error fundamentalis. To od pewnego dawnego wydarzenia.

            I jeszcze jedno. To jest forum militaria i nie zaśmiecaj go. Chcesz pogadać -
            pisz na priva. Więcej komentować takich bzdur nie będę.

            • swiatlo Do kolegi w Polsce 28.04.03, 20:01
              wielki_czarownik napisał:

              > Gość portalu: DrizzlySpike napisał(a):
              > Nie przeczę, ale za 400 lat pewnie USA będzie zwykłym krajem o normalnej
              > pozycji w świecie.

              400 lat to wiecznosc z naszego punktu widzenia. Byc moze za 400 lat Rosji nie
              bedzie w ogole, nawet w sensie fizycznym.
              To ze imperia nie trwaja wiecznie, to prawda. Za pare miliardow lat Ziemia
              wyparuje wlacznie z USA.

              > No nie mam. Co mógł mi powiedzieć wuj, który mieszkał tam przez przeszło 3
              > lata. Cóż z tego, że rozmawiałem z wieloma amerykanami którzy przyjeżdżają do
              > Polski w ramach ćwiczeń NATO.

              Nie masz pojecia o USA. Zeby miec pojecie to musisz zyc w kraju, i nie przez 3
              lata pracujac na czarno w restauracji, ale jako zwykly obywatel placacy podatki
              i wychowujacy dzieci. I przez wiele lat.

              > Buehehehehehe!! To czemu III Rzesza przegrała wojnę?

              Bo zostalo to okupione pol milionem zyc amerykanskich, drugim pol milionem
              rannych i cala amerykanska gospodarka pracujaca na potrzeby wojny. Inaczej
              teraz bys mowil po niemiecku, albo bys nie mowil w ogole.

              > A czemu amerykańce dostali w dupsko w Wietnamie? Vietcong górował nad nimi
              > technicznie?

              Amerykanie nie dostali 'w dupsko' w Wietnamie. Wojna zostala przegrana przez
              politykow ktorzy trzymali generalow za rece. Gdyby ta wojna miala pelne
              poparcie politykow i podobne poparcie spoleczne jak obecna wojna w Iraku i
              gdyby byla prowadzona przez generalow, to Wietnam teraz bylby jak Japonia.
              Podobnie gdyby idiota Truman nie zatrzymal McArthura to i Korea bylaby teraz
              cala po 'naszej' stronie. To idiotyzm politykow ponosi wine za rezultaty, a nie
              brak sily militarnej.
              Jeszcze inny przyklad podobnego idiotyzmu to 'Pustynna Burza'.
              Niestety taka jest specyfika demokratycznego spoleczenstwa obywatelskiego.
              Jednak mam nadzieje ze nauki nie poszly w las i obecnie politycy wiedza ze
              wojna jest po to aby ja wygrac, i jest to JEDYNY cel prowadzenia wojny.

              > 3. Jałta i Poczdam wyraźnie pokazały, że żaden inny kraj nie będzie dla nas
              > nigdy gwarancją wolności. Wolność możemy sobie zapewnić tylko my sami. Znając
              > dotychczasowe podejście USA do innych krajów (np. Iraku) zdradzą nas jak
              > tylko przestanie im się opłacać popieranie nas.

              Nie jestesmy w stanie sami sobie zapewnic bezpieczenstwa. Przynajmniej na razie
              i przez pare najblizszych pokolen.
              Tak wiec musimy polegac na sojuszach. Wiemy ze Francja zdradzi nas NA PEWNO, bo
              zreszta juz nas zdradza, a o USA nie wiemy. Na razie sa przyklady ze USA nie
              zdradzaja sojusznikow, czego przykladem sa Korea, Tajwan, nie mowiac o Izraelu.
              Wole sie zwiazac z silnym partnerem co do ktorego jest spore prawdopodobienstwo
              ze nas nie zdradzi, niz ze slabym tchorzem o ktorym wiem na pewno ze jest
              falszywym wezem.

              > I jeszcze jedno. To jest forum militaria i nie zaśmiecaj go. Chcesz pogadać -
              > pisz na priva. Więcej komentować takich bzdur nie będę.

              Dyskutowanie o sojuszach militarnych tez powinno byc czescia tzw. militariow.
              • wielki_czarownik Dobra - skoro o sojuszach to napiszę. 28.04.03, 20:33
                swiatlo napisał:

                > wielki_czarownik napisał:
                >
                > > Gość portalu: DrizzlySpike napisał(a):
                > > Nie przeczę, ale za 400 lat pewnie USA będzie zwykłym krajem o normalnej
                > > pozycji w świecie.
                >
                > 400 lat to wiecznosc z naszego punktu widzenia. Byc moze za 400 lat Rosji nie
                > bedzie w ogole, nawet w sensie fizycznym.
                > To ze imperia nie trwaja wiecznie, to prawda. Za pare miliardow lat Ziemia
                > wyparuje wlacznie z USA.

                Damegogia, ale OK.

                >
                > > No nie mam. Co mógł mi powiedzieć wuj, który mieszkał tam przez przeszło 3
                >
                > > lata. Cóż z tego, że rozmawiałem z wieloma amerykanami którzy przyjeżdżają
                > do
                > > Polski w ramach ćwiczeń NATO.
                >
                > Nie masz pojecia o USA. Zeby miec pojecie to musisz zyc w kraju, i nie przez
                3
                > lata pracujac na czarno w restauracji, ale jako zwykly obywatel placacy
                podatki
                >
                > i wychowujacy dzieci. I przez wiele lat.

                Nie pracował na czarno, ale całkiem legalnie jako specjalista do spraw
                budownictwa wodnego. Ponadto wuj kolegi mieszka tam od 20 lat, więc on coś o
                tym na pewno wie.

                >
                > > Buehehehehehe!! To czemu III Rzesza przegrała wojnę?
                >
                > Bo zostalo to okupione pol milionem zyc amerykanskich, drugim pol milionem
                > rannych i cala amerykanska gospodarka pracujaca na potrzeby wojny. Inaczej
                > teraz bys mowil po niemiecku, albo bys nie mowil w ogole.

                A w Somalii to co? Ich super wyposażeni komandosi dostali za przeproszeniem
                wpierdziel od bandy dzikusów. A w Teheranie (odbijanie zakładników) tu super-
                hiper technika zawiodła na całej linii. Sam więc widzisz, że technika to nie
                wszystko.

                >
                > > A czemu amerykańce dostali w dupsko w Wietnamie? Vietcong górował nad nimi
                >
                > > technicznie?
                >
                > Amerykanie nie dostali 'w dupsko' w Wietnamie. Wojna zostala przegrana przez
                > politykow ktorzy trzymali generalow za rece. Gdyby ta wojna miala pelne
                > poparcie politykow i podobne poparcie spoleczne jak obecna wojna w Iraku i
                > gdyby byla prowadzona przez generalow, to Wietnam teraz bylby jak Japonia.
                > Podobnie gdyby idiota Truman nie zatrzymal McArthura to i Korea bylaby teraz
                > cala po 'naszej' stronie. To idiotyzm politykow ponosi wine za rezultaty, a
                nie
                >
                > brak sily militarnej.
                > Jeszcze inny przyklad podobnego idiotyzmu to 'Pustynna Burza'.
                > Niestety taka jest specyfika demokratycznego spoleczenstwa obywatelskiego.
                > Jednak mam nadzieje ze nauki nie poszly w las i obecnie politycy wiedza ze
                > wojna jest po to aby ja wygrac, i jest to JEDYNY cel prowadzenia wojny.

                USA szły w Vietnamie na całość - łącznie z używaniem broni chemicznej. Jedynie
                bomby atomowej nie zrzucili, bo się bali ruskich (nasze szczęście). Gdyby zaś
                McArthur poszedł na całość, to na całość poszły by Chiny i ZSRR a to byłby
                koniec świata.

                >
                > > 3. Jałta i Poczdam wyraźnie pokazały, że żaden inny kraj nie będzie dla na
                > s
                > > nigdy gwarancją wolności. Wolność możemy sobie zapewnić tylko my sami. Zna
                > jąc
                > > dotychczasowe podejście USA do innych krajów (np. Iraku) zdradzą nas jak
                > > tylko przestanie im się opłacać popieranie nas.
                >
                > Nie jestesmy w stanie sami sobie zapewnic bezpieczenstwa. Przynajmniej na
                razie
                >
                > i przez pare najblizszych pokolen.
                > Tak wiec musimy polegac na sojuszach. Wiemy ze Francja zdradzi nas NA PEWNO,
                bo
                >
                > zreszta juz nas zdradza, a o USA nie wiemy. Na razie sa przyklady ze USA nie
                > zdradzaja sojusznikow, czego przykladem sa Korea, Tajwan, nie mowiac o
                Izraelu.
                > Wole sie zwiazac z silnym partnerem co do ktorego jest spore
                prawdopodobienstwo
                >
                > ze nas nie zdradzi, niz ze slabym tchorzem o ktorym wiem na pewno ze jest
                > falszywym wezem.

                A popatrz. Amerykanie najpierw wspierali Talibów, a potem dali im w dziób.
                Saddama też wspierali i też mu w dziób dali (mimo, iż on im nic nie zrobił).
                Francja to tchórz - bez dwóch zdań, ale USA to przyjaciel tylko wtedy, kiedy
                coś z tego ma. Poza tym nie wiem, czy to taki dobry sojusznik którego
                nienawidzi 3/4 świata. Oby ta nienawiść się nie skierowała przeciwko nam. Co do
                tego, że będziemy potrzebować pokoleń na zbudowanie potencjału obronnego to
                powiem tyle. Polak jak chce to potrafi (patrz nasza historia). Mam nadzieję, że
                zdążymy stworzyć silną armię zanim USA znajdą u nas ropę.

                >
                > > I jeszcze jedno. To jest forum militaria i nie zaśmiecaj go. Chcesz pogada
                > ć -
                > > pisz na priva. Więcej komentować takich bzdur nie będę.
                >
                > Dyskutowanie o sojuszach militarnych tez powinno byc czescia tzw. militariow.
                >
                Przekonałeś mnie ;)
                • swiatlo Re: Dobra - skoro o sojuszach to napiszę. 28.04.03, 21:38
                  wielki_czarownik napisał:

                  > USA szły w Vietnamie na całość - łącznie z używaniem broni chemicznej.
                  > Jedynie
                  > bomby atomowej nie zrzucili, bo się bali ruskich (nasze szczęście). Gdyby zaś
                  > McArthur poszedł na całość, to na całość poszły by Chiny i ZSRR a to byłby
                  > koniec świata.

                  Stales sie moja muza. Aby kontynuowac ta dyskusje na poziomie faktow
                  postanowilem troche postudiowac historie tych wojen. Wyniki wkrotce..

                  > A popatrz. Amerykanie najpierw wspierali Talibów, a potem dali im w dziób.
                  > Saddama też wspierali i też mu w dziób dali (mimo, iż on im nic nie zrobił).

                  Ani Taliby ani Saddam nie byli partnerami USA. To byly pionki do doraznej gry
                  przeciwko ZSRR. Przypomne ze podobnie zostawili na lodzie Szyitow i Kurdow w
                  Iraku po Pustynnej Burzy.
                  Jednak mam nadzieje ze sie ucza na bledach i wezma obecnie na barki wieksza
                  odpowiedzialnosc za skutki polityczne i moralne obu tych wojen.
                  I wiem takze ze Polske traktuja jako o wiele wiecej niz dorazny pionek. Z tego
                  co wiem chca z Polski zrobic partnera strategicznego. A nam to wyjdzie tylko na
                  dobre, i byc moze jest to nasza najwieksza historyczna szansa jaka mielismy w
                  ciagu ostatnich pareset lat.


                  > Mam nadzieję, że zdążymy stworzyć silną armię zanim USA znajdą u nas ropę.

                  Tez mam nadzieje.
                  • wielki_czarownik Re: Dobra - skoro o sojuszach to napiszę. 28.04.03, 22:16
                    swiatlo napisał:

                    > wielki_czarownik napisał:
                    >
                    > > USA szły w Vietnamie na całość - łącznie z używaniem broni chemicznej.
                    > > Jedynie
                    > > bomby atomowej nie zrzucili, bo się bali ruskich (nasze szczęście). Gdyby
                    > zaś
                    > > McArthur poszedł na całość, to na całość poszły by Chiny i ZSRR a to byłby
                    >
                    > > koniec świata.
                    >
                    > Stales sie moja muza. Aby kontynuowac ta dyskusje na poziomie faktow
                    > postanowilem troche postudiowac historie tych wojen. Wyniki wkrotce..

                    Chodzi mi tu np. o czynnik Orange, a także gazy którymi wykurzali wietnamczyków
                    z kanałów. Ponadto napalm to na pewno nie była broń humanitarna.

                    >
                    > > A popatrz. Amerykanie najpierw wspierali Talibów, a potem dali im w dziób.
                    >
                    > > Saddama też wspierali i też mu w dziób dali (mimo, iż on im nic nie zrobił
                    > ).
                    >
                    > Ani Taliby ani Saddam nie byli partnerami USA. To byly pionki do doraznej gry
                    > przeciwko ZSRR. Przypomne ze podobnie zostawili na lodzie Szyitow i Kurdow w
                    > Iraku po Pustynnej Burzy.
                    > Jednak mam nadzieje ze sie ucza na bledach i wezma obecnie na barki wieksza
                    > odpowiedzialnosc za skutki polityczne i moralne obu tych wojen.
                    > I wiem takze ze Polske traktuja jako o wiele wiecej niz dorazny pionek. Z
                    tego
                    > co wiem chca z Polski zrobic partnera strategicznego. A nam to wyjdzie tylko
                    na
                    >
                    > dobre, i byc moze jest to nasza najwieksza historyczna szansa jaka mielismy w
                    > ciagu ostatnich pareset lat.

                    Obyś miał rację. Ale ja im nie ufam.

                    >
                    > > Mam nadzieję, że zdążymy stworzyć silną armię zanim USA znajdą u nas ropę.
                    >
                    > Tez mam nadzieje.

                    Amen
                    • myth2004 Re: Dobra - skoro o sojuszach to napiszę. 28.04.03, 23:33
                      "Chodzi mi tu np. o czynnik Orange, a także gazy którymi wykurzali
                      wietnamczyków
                      z kanałów. Ponadto napalm to na pewno nie była broń
                      humanitarna"(wielki_czarownik).

                      A jaka jest według szanownego Pana "broń humanitarna"?
                      Pytam z ciekawości. ;-)

                      Pozdrowienia z Twierdzy.
                      • swiatlo Re: Dobra - skoro o sojuszach to napiszę. 28.04.03, 23:46
                        myth2004 napisał:

                        > A jaka jest według szanownego Pana "broń humanitarna"?
                        > Pytam z ciekawości. ;-)

                        Kwiatek..
                      • Gość: Misza Pytanie na milion baksow ;)) IP: 80.80.119.* 29.04.03, 07:35
                        myth2004 napisał:

                        > A jaka jest według szanownego Pana "broń humanitarna"?

                        Patrz subj. ;))

                        > Pytam z ciekawości. ;-)

                        Ja mysle ze "humanitarna" to nieskuteczna bron - czyla ta, ktora nie zabija
                        wiecej niz 10 sukinsynow razowo ;)))

                        POzdr
                        Misza
            • Gość: DrizzlySpike Re: Do kolegi z Polski IP: *.sttl.dial.netzero.com 29.04.03, 01:33
              Szanowny kolego;

              nawet lubie twoje postingi, sa take, no jakby to powiedziec aby nie
              urazic...zabawne?

              Nie, mam nic przeciwko koledze ktory wraz z towarzyszem Misza pokazuja swoje
              no te, uhm, armaty i bija sie obu piesciami w piersi krzyczac: popatrzcie na
              nasze - wy takich nie macie!!!...:)))

              Co mnie przeraza to pustoslowie i, nie zwaham sie uzyc tego slowa, glupota w
              mysleniu. I co z tego, ze ktos tam gdzies ma jakis kawalek zelastwa
              sprawujacego sie lepiej niz odpowiedni kawalek zelastwa amerykanskiego. To
              nie o to chodzi i kolega dobrze o tym wie. Juz zreszta Sun Tzu pisal ne ten
              temat prawie 3 tysiace lat temu.

              A moje przerazenie jest o przyszlosc Polski gdy do wladzy dojada ludzie
              myslacy podobnie jak kolega - a o co mi chodzi to prosze ponownie przeczytac
              swoj posting(i).

              Niech kolega juz nie pisze o Wietnamie, agent orange itp. kawalki jacy to zli
              sa jankesi. Brzmi to tak jak w tym starym dowcipie z zakonczeniem: "a u was
              bija murzynow".

              Pozdrowienia (serio).

              • wielki_czarownik Re: Do kolegi z Polski 29.04.03, 08:27
                Gość portalu: DrizzlySpike napisał(a):

                > Szanowny kolego;
                >
                > nawet lubie twoje postingi, sa take, no jakby to powiedziec aby nie
                > urazic...zabawne?

                :)

                >
                > Nie, mam nic przeciwko koledze ktory wraz z towarzyszem Misza pokazuja swoje
                > no te, uhm, armaty i bija sie obu piesciami w piersi krzyczac: popatrzcie na
                > nasze - wy takich nie macie!!!...:)))

                To dobrze

                >
                > Co mnie przeraza to pustoslowie i, nie zwaham sie uzyc tego slowa, glupota w
                > mysleniu. I co z tego, ze ktos tam gdzies ma jakis kawalek zelastwa
                > sprawujacego sie lepiej niz odpowiedni kawalek zelastwa amerykanskiego. To
                > nie o to chodzi i kolega dobrze o tym wie. Juz zreszta Sun Tzu pisal ne ten
                > temat prawie 3 tysiace lat temu.

                A poprzednio szanowny kolega pisał, że liczy się głównie technika. Jak więc ma
                się obecne stwierdzenie do faktu, że na wszystkich zawodach wojskowych i grach
                wojennych amerykanie dostają od innych sojuszników NATO w tyłek? I od końca II
                wojny USA nie wygrało żadnego prawdziwego kanfliktu zbrojnego. I wojna iracka
                to porażka - Saddam został u władzy. II wojna iracka - trudno to nazwać wojną
                skoro broniły się w zasadzie tylko bojówki fedainów, a amerykanie ze swoją
                super techniką bombardowali głównie siebie. No chyba że za prawdziwą wojnę
                uznamy "Wojnę o banany" czyli napaść interesie US Fruit Company (dobrze nazwę
                przytoczyłem, bo pewien nie jestem?)
                >
                > A moje przerazenie jest o przyszlosc Polski gdy do wladzy dojada ludzie
                > myslacy podobnie jak kolega - a o co mi chodzi to prosze ponownie przeczytac
                > swoj posting(i).

                Moje przerażenie dotyczy przyszłości świata z powodu USA. Szanowny kolega nie
                widzi następującego faktu: amerykanie stanowią około 5% populacji świata, zaś
                ninawidzi ich około 70-80% ludności. W latach 40 kilku polityków to zauważyło,
                ale zostali zakrzyczani przez innych. Natomiast 11.IX pokazał do czego zdolni
                są ludzie nienawidzący USA. Ale do amerykanów to nie dotarło i nadal
                wypowiadają kolejne wojny innym suwerennym krajom.

                >
                > Niech kolega juz nie pisze o Wietnamie, agent orange itp. kawalki jacy to zli
                > sa jankesi. Brzmi to tak jak w tym starym dowcipie z zakonczeniem: "a u was
                > bija murzynow".

                Czemu nie? Taka była prawda. Od historii się nie ucieknie. A murzynów dalej u
                was biją. Indian już nie bo zdążyliście ich prawie całkowicie wyeksterminować.

                >
                > Pozdrowienia (serio).
                >

                Pozdrowienia
                • Gość: DrizzlySpike Re: Do kolegi z Polski IP: *.ci.seattle.wa.us 29.04.03, 16:52
                  Proponuje abysmy sie zgodzili z tym, ze sie nigdy nie zgodzimy.

                  Dlaczego tak jest nie wiem, ale mam swoja teorie; zachowam ja jednak dla
                  siebie :))). Na przyklad, ja pisze o zarcie "a u was bija murzynow", a kolega
                  na serio odpowiada ze wytepilismy Indian. Dalsza dyskusja nie ma chyba sensu;
                  prawda?

                  Mimo wszystko dalej z uwaga bede sledzil postingi kolegi; jakby nie bylo to
                  nalezy sie troche rozrywki w tym imperialistycznym i znienawidzonym przez caly
                  swiat USA.

                  Powodzenia w zyciu.
                  • being28 Re: Do kolegi z Polski 30.04.03, 13:40
                    Dodam troche od siebie, nic nie bedzie o militariach, ale...
                    1. Co roku pod ambasada amerykanska, a nie rosyjska stoja godzinami ludzi po
                    wizy, co roku takze dziesiatki, a moze setki tysiecy studentow ubiega sie o
                    wize 3-miesieczna zeby pracowac ze szmata w reku za grosze, a nikt nie wyjezdza
                    do pracy do Rosji
                    2. Co do techniki to raczej Rosjanie, Chinczycy i reszta bandy wykrada sprzet i
                    technologie od USA, a nie jest odwrotnie.
                    3. Byl kiedys taki prezydent Wilson i zeby nie on to nie byloby Polski, tylko
                    kilka polskojezycznych osad na Syberii.
                    4. Jak na razie to spokoj na swieci zawdzieczamy USA i tylko ten kraj jest w
                    stanie zaponowac nad maniakalnymi dyktatorami w stylu Stalin, Moa, Saddam i
                    inni.
                    5. Co do geografii itp to w polsce na lekcjach informatyki uczy sie
                    maksymalnych podstaw w stylu obsluga Worda, Excela itp, a wszyscy wiedza, ze
                    stolica Malty to La Valetta...
                    • Gość: Misza Cos ci pochrzanilo :)) IP: 80.80.119.* 30.04.03, 17:00
                      being28 napisał:

                      > Dodam troche od siebie, nic nie bedzie o militariach, ale...
                      > 1. Co roku pod ambasada amerykanska, a nie rosyjska stoja godzinami ludzi po
                      > wizy, co roku takze dziesiatki, a moze setki tysiecy studentow ubiega sie o
                      > wize 3-miesieczna zeby pracowac ze szmata w reku za grosze, a nikt nie
                      wyjezdza
                      > do pracy do Rosji

                      Do Rosji rocznie jedzi tylko zUkrainy okolo miliona pracownikow. Ogolna liczba
                      obcych w Rosji szacuje sie na 15 milionow.

                      > 2. Co do techniki to raczej Rosjanie, Chinczycy i reszta bandy wykrada
                      sprzet i
                      >
                      > technologie od USA, a nie jest odwrotnie.

                      Wszyscy u wszystkich skradali technologie. Ostatnio pindosi u nas wszystko
                      wykupuja lub kradna.

                      > 4. Jak na razie to spokoj na swieci zawdzieczamy USA i tylko ten kraj jest w
                      > stanie zaponowac nad maniakalnymi dyktatorami w stylu Stalin, Moa, Saddam i
                      > inni.

                      "spokoj na swieci zawdzieczamy USA"
                      Jaka trawke palisz ? Niesamowcie kreci w glowie ;)) Takie cos na trzezwa glowe
                      trudno powiedziec ;) USA to najwiekszy agressor na swiecie. Nawet ZSR przy nim
                      to tylko dzieciak.
                      A teraz kolejne pytanie: oppowiec mi prosze w kjaki to cudowny sposob
                      USA "zapomowalo nad maniakalnymi dyktatorami Stalin, Mao, czy Saddam" ?!? Ta
                      tez przebije swoja glupota nawet teze o pacyfistycznosci USA ;))))))))

                      Misza
                      • Gość: DrizzlySpike Re: Cos ci pochrzanilo :)) IP: *.ci.seattle.wa.us 30.04.03, 17:23
                        Misza, z tego co mi wiadomo to u was wszystko jest na sprzedaz za marne
                        pieniadze. I nie chodzi tu wylacznie o sprzet wojskowy... ;)))) Po co wiec
                        krasc???
                        • Gość: Misza Re: Cos ci pochrzanilo :)) IP: 80.80.96.* 02.05.03, 12:48
                          Gość portalu: DrizzlySpike napisał(a):

                          > Misza, z tego co mi wiadomo to u was wszystko jest na sprzedaz za marne
                          > pieniadze.

                          Malo wiesz pindosie ;))

                          > I nie chodzi tu wylacznie o sprzet wojskowy... ;)))) Po co wiec
                          > krasc???

                          Mozesz ukrasc rakiete, ale to ci nic nie da. Musisz wykrasc technologie...


                    • wielki_czarownik Re: Do kolegi z Polski 30.04.03, 17:26
                      being28 napisał:

                      > Dodam troche od siebie, nic nie bedzie o militariach, ale...
                      > 1. Co roku pod ambasada amerykanska, a nie rosyjska stoja godzinami ludzi po
                      > wizy, co roku takze dziesiatki, a moze setki tysiecy studentow ubiega sie o
                      > wize 3-miesieczna zeby pracowac ze szmata w reku za grosze, a nikt nie
                      wyjezdza
                      >
                      > do pracy do Rosji

                      W USA rzeczywiście łatwiej zarobić. Ich gospodarka jest na to nastawiona. Ale
                      do Rosji także przyjeżdża bardzo wielu ludzi. Do Polski zresztą też.

                      > 2. Co do techniki to raczej Rosjanie, Chinczycy i reszta bandy wykrada sprzet
                      i
                      >
                      > technologie od USA, a nie jest odwrotnie.

                      Bzdura! Każdy kradnie gdzie się da. A szczerze mówiąc to pomysłom nauki
                      radzieckiej i rosyjskiej mało co jest w stanie dorównać. Wiesz, że oni pracują
                      nad gazem bojowym, który by czasowo wyłączał gen agresji?! Po prostu
                      potraktowany takim gazem wróg będzie potulny jak owieczka. Pisali o tym w
                      jakimś wywiadzie dotyczącym broni masowego rażenia (może nawet w GW).

                      > 3. Byl kiedys taki prezydent Wilson i zeby nie on to nie byloby Polski, tylko
                      > kilka polskojezycznych osad na Syberii.

                      Gdyby nie taki Kościuszko i Pułaski to by USA nie było (a przynajmniej nie w
                      takiej postaci jak teraz)

                      > 4. Jak na razie to spokoj na swieci zawdzieczamy USA i tylko ten kraj jest w
                      > stanie zaponowac nad maniakalnymi dyktatorami w stylu Stalin, Moa, Saddam i
                      > inni.

                      Przed Stalinem to USA gaciami trzęsły. Moa to jest coś jak struś (wymarły) a
                      Saddama to kto "stworzył"? A jak niby USA panowało nad Stalinem i Mao?

                      > 5. Co do geografii itp to w polsce na lekcjach informatyki uczy sie
                      > maksymalnych podstaw w stylu obsluga Worda, Excela itp, a wszyscy wiedza, ze
                      > stolica Malty to La Valetta...

                      Akurat mnie w szkole na informatyce uczyli obsługi Office`a, programowania w
                      Basicu (to było kilka lat temu) i paru innych przydatnych rzeczy. A niby czego
                      mają uczyć? Posługiwania się AutoCadem?
                      • Gość: amerykaniec Re: Do kolegi z Polski IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 02.05.03, 01:40
                        wielki_czarownik napisał:

                        > being28 napisał:
                        >
                        > > Dodam troche od siebie, nic nie bedzie o militariach, ale...
                        > > 1. Co roku pod ambasada amerykanska, a nie rosyjska stoja
                        godzinami ludzi
                        > po
                        > > wizy, co roku takze dziesiatki, a moze setki tysiecy studentow
                        ubiega sie
                        > o
                        > > wize 3-miesieczna zeby pracowac ze szmata w reku za
                        grosze, a nikt nie
                        > wyjezdza
                        > >
                        > > do pracy do Rosji
                        >
                        > W USA rzeczywiście łatwiej zarobić. Ich gospodarka jest na to
                        nastawiona. Ale
                        > do Rosji także przyjeżdża bardzo wielu ludzi. Do Polski zresztą
                        też.
                        >
                        > > 2. Co do techniki to raczej Rosjanie, Chinczycy i reszta bandy
                        wykrada spr
                        > zet
                        > i
                        > >
                        > > technologie od USA, a nie jest odwrotnie.
                        >
                        > Bzdura! Każdy kradnie gdzie się da. A szczerze mówiąc to
                        pomysłom nauki
                        > radzieckiej i rosyjskiej mało co jest w stanie dorównać. Wiesz, że
                        oni pracują
                        > nad gazem bojowym, który by czasowo wyłączał gen agresji?! Po
                        prostu
                        > potraktowany takim gazem wróg będzie potulny jak owieczka.
                        Pisali o tym w
                        > jakimś wywiadzie dotyczącym broni masowego rażenia (może
                        nawet w GW).
                        >
                        > > 3. Byl kiedys taki prezydent Wilson i zeby nie on to nie byloby
                        Polski, ty
                        > lko
                        > > kilka polskojezycznych osad na Syberii.
                        >
                        > Gdyby nie taki Kościuszko i Pułaski to by USA nie było (a
                        przynajmniej nie w
                        > takiej postaci jak teraz)
                        >
                        > > 4. Jak na razie to spokoj na swieci zawdzieczamy USA i tylko
                        ten kraj jest
                        > w
                        > > stanie zaponowac nad maniakalnymi dyktatorami w stylu
                        Stalin, Moa, Saddam
                        > i
                        > > inni.
                        >
                        > Przed Stalinem to USA gaciami trzęsły. Moa to jest coś jak struś
                        (wymarły) a
                        > Saddama to kto "stworzył"? A jak niby USA panowało nad
                        Stalinem i Mao?
                        >
                        > > 5. Co do geografii itp to w polsce na lekcjach informatyki uczy
                        sie
                        > > maksymalnych podstaw w stylu obsluga Worda, Excela itp, a
                        wszyscy wiedza,
                        > ze
                        > > stolica Malty to La Valetta...
                        >
                        > Akurat mnie w szkole na informatyce uczyli obsługi Office`a,
                        programowania w
                        > Basicu (to było kilka lat temu) i paru innych przydatnych rzeczy.
                        A niby czego
                        > mają uczyć? Posługiwania się AutoCadem?



                        Szanowni panowie (panie) antyamerykanie i zwolennicy
                        "mocarstwa" rosyjsko radzieckiego -jezeli wierzycie w to co
                        piszecie to wspolczuje - taki stan obserwuje sie czesto w
                        dugorzedowej kile ( grandious ideas) i to mozna podleczyc. Jezeli
                        natomiast piszecie te bzdury, bo zazdroscicie - wspolczuje i
                        chybabym tak samo pisal, gdybym mieszkal obecnie w Rosji, albo
                        zupelnie zwariowanej politycznie Polsce. Z pojedynczymi
                        argumentami - nie mozna z wami dyskutowac - wy lepiej wiecie i
                        dla was czarne bedzie zawsze bialym i odwrotnie. Na szczescie nie
                        ma to zadnego znaczenia i jak juz mowili Rzymianie - rzeczy
                        mowia same za siebie. Tak na marginesie, o ile macie "dojscie" ,
                        polecam artukul z niedzielnego NYT ( przeglad tygodnia) na temat
                        obecnej sytuacji militarnej i gospodarczo-spolecznej USA na
                        swiecie.
                        Z imperialistycznym pozdrownieniem
                        • mathras Re: Do kolegi z Polski 02.05.03, 01:52
                          amerikaniec,
                          nie wiem co opisuja w przegladzie tygodnia w NYT bo szkoda mi czasu na tego
                          szmatlawca. Chociaz po twojej zachecie byc moze zajrze tam zeby sie
                          dowartosciowac.

                          O ile moglem sie zgodzic z wiekszoscia twojego tekstu, o tyle puenta jest
                          raczej mocno niestrawna. Swiadczy ona o tobie dokladnie tak samo jak odpowiedzi
                          Miszy o nim samym, ergo kazda myszka chwali swojego kutaska.

                          Czy nie dopuszczasz mysli, ze masz wyprany mozg-podobnie zreszta jak twoj
                          antagonista- mimo, ze nie masz siodlowatego nosa.
                          • Gość: amerykaniec Re: Do kolegi z Polski IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 02.05.03, 02:22
                            Nosa siodelkowatego ani SEMICKIEGO nie mam. Mozg mam
                            wyprany? Chyba nie . MIeszakalem polowe zycia w Polsce i pol
                            obecnie w Stanach - pracujac i to nie w srodowiskach
                            akademickich . Jezdze dosc duzo po swieci i poza tym dla zabawy
                            ogladam codziennie tzw.kanal I (internetional) dzienniki z Francji i
                            z Niemiec, czasami BBC a ostatnio nawet na C-span dziennik
                            chinski.To naprawde byla dobra zabawa ogladanie tv.5 francuskiej
                            w czasie wojny irackiej - prawie tak dobrzy jak iracki minister
                            informacji. Ktos kiedys powiedzial, ze klamstwo jest znacznie
                            mniejszym zlem , niz pol prawdy. Klamstwo jest zazwyczaj latwo
                            udowodnic, z pol prawdy mozna zawsze sprobowac sie wykrecic.
                            Jedna z ogromnych zalet zycia w Stanach jest dostep ( o ile sie
                            chce)do roznorodnych mediow. Ale nawet te tzw.najbardziej
                            wplywowe media czesto sa bardzo krytyczne w stosunku do
                            rzadzacej ekipy. Ciekawostka - w dzisiejszym dzienniku
                            NBC,korespondentka MItchell (nota bene zona Greenspana)
                            przedstawila bardzo krytycznie uprzednia wypowiedz Powella w
                            ONZ w porownaniu z obecnymi faktami w Iraku. NYT czy to sie
                            Tobie podoba czy nie ( dla mnie jest stanowczo za liberalny) jest w
                            opnii wiekszosci ( to sie nazywa demokracja?) uwazany za jedna z
                            najlepszych gazet na swiecie. Osobiscie wole Wall Street Journal i
                            Commmentary
                            Greetings
                        • wielki_czarownik Re: Do kolegi z Polski 02.05.03, 10:22
                          Gość portalu: amerykaniec napisał(a):

                          > Szanowni panowie (panie) antyamerykanie i zwolennicy
                          > "mocarstwa" rosyjsko radzieckiego -jezeli wierzycie w to co
                          > piszecie to wspolczuje - taki stan obserwuje sie czesto w
                          > dugorzedowej kile ( grandious ideas) i to mozna podleczyc.

                          Drogi Amerykańcu. Widać, że cierpisz na typowo amerykańską przypadłość
                          funkcjonalnego analfabetyzmu. gdzie ja napisałem, że jestem zwolennikiem ZSRR?
                          Wręcz przeciwnie - nienawidzę tego zbrodniczego tworu jeszcze bardziej niż USA.
                          Ale żeby to wiedzieć, to trzeba umieć nie tylko czytać, ale też zrozumieć
                          czytany tekst.

                          Jezeli
                          > natomiast piszecie te bzdury, bo zazdroscicie - wspolczuje i
                          > chybabym tak samo pisal, gdybym mieszkal obecnie w Rosji, albo
                          > zupelnie zwariowanej politycznie Polsce.

                          Szczerze mówiąc zazdroszczę wam tylko samochodów - tych z lat 50/60. Ponadto
                          uważam, że niektóre pomysły gospodarcze są godne uwagi - ale NIEKTÓRE. Resztą
                          gardzę.

                          Z pojedynczymi
                          > argumentami - nie mozna z wami dyskutowac - wy lepiej wiecie i
                          > dla was czarne bedzie zawsze bialym i odwrotnie.

                          A dlaczego nie? Ty walisz same ogólniki, które nic nie wnoszą do sprawy. Ja
                          podaję konkretne przykłady na głupotę amerykanów i zbrodniczy charakter ich
                          państwa.

                          Na szczescie nie
                          > ma to zadnego znaczenia i jak juz mowili Rzymianie - rzeczy
                          > mowia same za siebie.

                          No właśnie. Najpierw wojna o banany, teraz wojna o ropę. Rzeczy mówią same za
                          siebie. Kto jest największym zbójem świata? USA!! Jeśli USA dysponujące bronią
                          masowego rażenia wymuszają coś na obcym kraju to jest to szerzenie demokracji.
                          Jeśli to samo robi inny kraj to jest to terroryzm.

                          Tak na marginesie, o ile macie "dojscie" ,
                          > polecam artukul z niedzielnego NYT ( przeglad tygodnia) na temat
                          > obecnej sytuacji militarnej i gospodarczo-spolecznej USA na
                          > swiecie.

                          Jakbyś nie wiedział w Polsce można go kupić bez najmniejszego problemu. Ale
                          szkoda mi czasu na czytanie wypocin amerykańskich pseudointelektualistów.

                          > Z imperialistycznym pozdrownieniem

                          Vale
                          • Gość: amerykaniec Re: Do kolegi z Polski IP: 155.139.68.* 02.05.03, 14:39
                            Krotka odpowiedz - musze pracowac dla imperialistow. Gardzisz USA? Na zdrowie.
                            Kogo to obchodzi i to nie zmieni FAKTU ze ten kraj "przyglupow,
                            pseudoinelektualistow, zbrodniarzy, krwiopijcow" jest obecnie najwieksza potega
                            militarna , gospodarcza,naukowa na swiecie. No,ale my (jestem juz obywatelem)
                            zaslepieni "balwanskimi mediami,ktore sa w rekach syjonistow i masonow" nie
                            jestesmy w stanie tego zrozumiec. Na szczescie moge sluchac przynajmniej przez
                            godzine dziennie Oj.Dyrektora i to mnie jeszcze ratuje.
                            A propos wiem, ze wszystkie gazety mozna kupic w Polsce .Mialem na mysli
                            NYT "on line" do ktorego trzeba sie zalogowac. Jest jeszcze jeden problem -
                            nie wystarczy czytac, trzeba jeszcze starac sie zrozumiec co sie czyta.
                            • wielki_czarownik Re: Do kolegi z Polski 02.05.03, 16:38
                              Gość portalu: amerykaniec napisał(a):

                              > Krotka odpowiedz - musze pracowac dla imperialistow. Gardzisz USA? Na
                              zdrowie.
                              > Kogo to obchodzi i to nie zmieni FAKTU ze ten kraj "przyglupow,
                              > pseudoinelektualistow, zbrodniarzy, krwiopijcow" jest obecnie najwieksza
                              potega
                              >
                              > militarna , gospodarcza,naukowa na swiecie.

                              Można się zgodzić, choć nauka rosyjska też coś znaczy, a siły zbrojne Chin z
                              racji swej liczebności mają także potężną siłę.

                              No,ale my (jestem juz obywatelem)
                              > zaslepieni "balwanskimi mediami,ktore sa w rekach syjonistow i masonow" nie
                              > jestesmy w stanie tego zrozumiec. Na szczescie moge sluchac przynajmniej
                              przez
                              >
                              > godzine dziennie Oj.Dyrektora i to mnie jeszcze ratuje.

                              Nie słucham ojca dyrektora. A jeśli już mówisz o żydowskich mediach to
                              najwięcej ich jest w USA.

                              > A propos wiem, ze wszystkie gazety mozna kupic w Polsce .Mialem na mysli
                              > NYT "on line" do ktorego trzeba sie zalogowac.

                              Nie czytuję, bo i po co?

                              Jest jeszcze jeden problem -
                              > nie wystarczy czytac, trzeba jeszcze starac sie zrozumiec co sie czyta.

                              No właśnie. Ty tego nie potrafisz czego dowodem jest całkowite pomijanie pytań
                              jakie ci zadaję i przeinaczanie faktów które podałem.
                              • Gość: amerykaniec Re: Do kolegi z Polski IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 02.05.03, 21:58
                                Co tu duzo gadac, kiedy nie ma o czym mowic.
                                Lepiej popracuje, zarobie pare dularow i podatkami tez ta brutalna
                                "soldateska" podepre nie mowiac juz o lobby zydowskim,ktore
                                rzadzi Ameryka.
                                Bye
                                • wielki_czarownik Re: Do kolegi z Polski 02.05.03, 22:55
                                  Życzę więc duuuuuuuuużo zielonych.
                                  • Gość: amerykaniec Re: Do kolegi z Polski IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 03.05.03, 00:54
                                    Dziekuje, nawzajem. Moga tez byc Euro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka