Dodaj do ulubionych

Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP

18.03.07, 20:18
Witam
Czy ktoś mógłby mi polecić dobre opracowanei n/t represji wobec żołnierzy AK
wcielonych do LWP? Czy AKowcy w ogóle mieli możliwość wzięcia udziału w walce
w szeregach LWP, czy byli od razu zsyłani do łagrów? I do jakiego szczebla
była możliwość wzięcia udziału w walce (zsyłano 100 % oficerów, czy tylko 100
% generałów?)
Obserwuj wątek
    • wolf34 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 18.03.07, 22:31
      Mieli możliwość wzięcia udzialu w walce ale zmniejszającą się proporcjonalnie
      do stopnia wojskowego w AK.W LWP byli AKowcy do stopnia generała brygady AK
      (Brunon Olbrycht).Dowodzili dywizjami(p płk AK gen LWP Stanisław Grodzki i
      okręgami wojskowymi. Z AK wywodziło się 23 generałów powojennej armii(w AK
      stopnie od podoficerów,oficerów do generałów)-kilku spośród nich było
      represjonowanych w okresie stalinowskim.
      Nie zsyłano ani 100% generałów ani 100% oficerów a najczęstszą forma pozbywania
      się z LWP poakowskiej kadry były zwolnienia z wojska w okresie demobilizacji
      1945.
      Zaostrzenie kursu w stosunku do AK w wojsku nastąpiło w X 1944r po zbiorowych
      dezercjach które objęły w tym miesiącu II armię WP a zwłaszcza 31 pułk piechoty
      a których znaczną część zorganizowali b.AKowcy oraz po przechwyceniu wytycznych
      organizacji "NIE" co do pracy w wojsku i proklamowanym przez AK bojkocie
      mobilizacji oraz akcji ulotkowej nakłaniajacej do dezercji z szeregów
      wojska .Zaostrzono wówczas kurs wobec AK(m.in nowy drakoński kodeks
      karny).Wyłowiono wówczas głównie z II armii WP kilkuset b .oficerów AK
      (najstarszy-podpułkownik) i kilkudziesięciu b.podchorązych których uznano za
      podejrzanych osadzając ich w obozie dla internowanych w Skrobowie.Nie stanowiło
      to jednak całości czy większości b.oficerów AK w wojsku.
      Podchorążym udała się w III 1945r zbiorowa ucieczka do lasu i dołączenie do
      podziemia poakowskiego zaś oficerów w odpowiedzi na tę akcję wywieziono w parę
      dni pózniej do ZSRR.
      Faktem jest natomiast iż masowow wcielając do wojska b.szeregowców i
      podoficerów AK kadrę oficerską traktowano nieufnie i nieprzychylnie-od sierpnia
      1944 poddawano ją filtracji przed przyjęciem do Armii Berlinga o ile wyrazili
      chęć takiego wstąpienia zaś od X 1944 (po sprawie 31 pułku piechoty)
      b.oficerowie AK ryzykowali podwójnie-w razie uchylania się od mobilizacji
      grozba co najmniej kilku lat więzienia za uchylanie się od poboru zaś w
      przypadku wstąpienia do wojska-ryzyko podejrzenia o infiltrację.
      Nawiasem mówiąc co najmniej do listopada 1944 obowiązywał wydany przez
      tzw "czynniki miarodajne"-"polytyków" z Londynu zakaz zgłaszania się do poboru -
      mobilizacji i rejestracji do wojska i wszyscy ci którzy stawili się do
      rejestracji i znalezli się w wojsku(nie licząc tych którzy poszli ze
      specjalnymi zadaniami) zakaz ten złamali.Były i inne "zakazy"-podejmowania
      jakiejkolwiek działalności politycznej poza obozem londyńskim,wydany przez AK w
      okręgu lwowskim w 1945 zakaz repatriacji do Polski(zamachy na kierowników
      Państwowych Urzędów Repatriacyjnych i wysadzanie parowozów ),zakaz
      przyjmowania jakichkolwiek stanowisk(wójtów,starostów ,prezydentów miast ale
      też np dyrektora szpitala czy rektora KUL-Katolickiego Uniwersytetu
      Lubelskiego.Zakazy te i "rozkazy" coraz powszechniej ignorowano a rozkład obozu
      lońdyndskiego od jesieni 1944 coraz bardziej postępował.
      • billy.the.kid Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 16:04
        łojezuniu, a gdzie jest in\gnorant ze pozwala pisać ci takie herezje?
      • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 16:23
        > Zaostrzenie kursu w stosunku do AK w wojsku nastąpiło w X 1944r

        kłamiesz - bo to był tylko pretekst do kolejnej akcji przeciw akowcom.
        Wystarczy sięgnąc do tego co było po wyzwoleniu Wilna i co zrobiono z ludźmi z
        27 DP w okolicach Kozłówki w lipcu 1944.
        • odyn06 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 19:14
          Stefan z szacunkiem. Jeszcze raz przeczytaj to co napisał Wolf, a potem dopiero
          wal inwektywy. Początek był sielski, bo WP potrzebowało do II Armii i na
          uzupełnienia wyszkolonych w konspiracji żołnierzy. Znana powszechnie sprawa 31
          pp zmieniła wiele, a represje wobec żołnierzy AK zaczęły sie tak naprawdę w
          końcowej fazie wojny, a nabrały zbrodniczego rozmachu po jej zakończeniu. Wolf
          nie pisze nic innego i dlatego proszę Cię, abyś jego posta przeczytał raz
          jeszcze. Pzdr.
          • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 21.03.07, 08:10
            >Jeszcze raz przeczytaj to co napisał Wolf,
            przeczytałem - Ak była sama sobie winna bo uciekali do lasu i dopiero wtedy
            dobrzy Sowieci się zdenerwowali - tak jest wymowa wypowiedzi Wolfa
            >a represje wobec żołnierzy AK zaczęły sie tak naprawdę w
            > końcowej fazie wojny,
            Co to jest końcowa faza wojny? brak pomocy dla Powstania to jest sierpień,
            wrzesień 44 ale już w lipcy było Wilno i to co zrobili z żołnierzami 27 DP
            Wołyńskiej to lipiec 44.
            Mój ojciec był aresztowany zaraz po ich wejściu, przesłuchiwany na Przyczółku
            Magnuszewskim - koszmar, można było przeżyć Adolka a nie przeżyć Józia.
            Rozumiem tych co poszli do LWP /to sie wtedy inaczej nazywało/
            Tylko jakim rozumem objąć nieuzasadnione straty np na Siekierkach i w okolicach
            Drezna?
      • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 17:19
        to są fragmenty ze strony www.zwoje-scrolls.com/zwoje19/text11p.htm
        "Terror był wielowymiarowy. W tzw. Ludowym Wojsku Polskim (LWP), do którego
        wcielano ludzi z przymusowego poboru, wśród nich żołnierzy AK, rozpoczęło sie
        polowanie na AKowców. Setki żołnierzy stanęło przed sądami wojennymi,
        oskarżonych o zdradę lub dezercję, niekiedy zresztą prawdziwą dezercję. Zamek w
        Lublinie stał się znowu katownią, jaką był za okupacji niemieckiej. Posypały
        się wyroki śmierci. Zatwierdzali je polscy generałowie - Rola-Żymirski,
        Berling, Świerczewski, Bukojemski. Zamek w Lublinie stał się katownią, taką
        jaką był pod okupacją niemiecką. Tracono żołnierzy LWP i AKowców z lasów.
        Jednym z nich był np. cichociemny Rossiecki, oskarżony o próbę zamachu na
        Edwarda Osóbkę-Morawskiego. Tylko od połowy listopada do połowy grudnia
        stracono w Lublinie 35 żołnierzy, byłych AKowców a od stycznia do lipca 1945 -
        38.

        Wymordowano setki AKowców w Rzeszowskiem, Lubelskiem, Białostockiem. Jeszcze
        niedawno, w ostatnich latach, odkryto na tych terenach masowe groby.
        Aresztowano, stracono lub zesłano szereg oficerów AK i przedstawicieli
        Delegatury Rządu, którzy ujawniali się wobec wkraczającej armii sowieckiej i
        LWP. W sumie ponad 60 tysięcy Akowców zesłano w głąb Rosji do obozów Gułagu,
        głównie w okolice Uralu, ale także i na daleką Syberię. Zesłano gen. Kazimierza
        Tumidajskiego (dowódcę Okręgu Lubelskiego AK), który potem zmarł w obozie w
        Diagilewie koło Riazania w Rosji. Niektórzy z wywiezionych AKowców, wrócili w
        roku 1947, inni w 1956, a inni nie wrócili nigdy, zostając na, a właściwie w
        nieludzkiej ziemi.

        Jeszcze w trakcie działań wojennych, nieudolne dowodzenie operacjami Ludowego
        Wojska Polskiego celowo spowodowało ogromne straty w ludziach (np. bitwa pod
        Lenino w 1943 r. i operacja drezdeńska w 1945 roku)"



        Na zamku w Lublinie zgineło więcej za Sowietów niż za Niemca.
        Czasami ich wozili do Warszawy n aprzesłuchania a póxniej zakopywali wpłytkich
        grobach między innymi w okilicach Garwolina i Trąbek - lisy ciała wywlekały.

        A z obeodu AK "Gołąb" z tych których wywieźli nie wróciło 10 % a ci co wrócili
        to ich własne żony i matki poznac nie mogły.
        Tu jest spis rebkow.za.pl/prl.htm
        • maxikasek Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 20.03.07, 01:24
          " Jeszcze w trakcie działań wojennych, nieudolne dowodzenie operacjami Ludowego
          > Wojska Polskiego celowo spowodowało ogromne straty w ludziach (np. bitwa pod
          > Lenino w 1943 r. i operacja drezdeńska w 1945 roku)"

          Nie przesadzaj. TO nie było celowe. Równie dobrze można powiedzieć, że podobny cel miało Powstanie Warszawskie czy bitwa pod Monte Cassino. Pod Lenino wynikało z braku doświadczenia polskich żołnierzy i braku wsparcia. Ale obie sąsiednie dywizje radzieckie , które miały wspierać Polaków liczyły razem mniej ludzi niż polska.
          Natomiast operacja drezdeńska to efekt nieudolnego dowodzenia przez Świerczewskiego. Zresztą ta bitwa wymagała bardzo zdolnego dowódcy, a nie alkoholika. I tylko dzięki kontratakowi Koniewa udało się uratowac resztę II armii.
    • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 16:20
      Było wiele pokazowych procesów z wymyślonymi oskarżeniami. Z tego co znam
      bliżej to proces "marynarzy" - od podporucznika w górę dostali wyroki śmierci.
      Wyroki wykonano. Byli wśród nich obrońcy Helu z 39 roku.
      • awprawo Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 19.03.07, 17:16
        Zgadza się. Np wspaniały altylerzysta Zbigniew (?) Przybyszewski, który np
        razem z Gryfem i Wicherm nieźle dali popalić dwóm niemieckim kontrtorpedowcom
        typu "Leberecht Maas" które zanadto zbliżyły sie do Helu.
        • kubam4a1 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 20.03.07, 23:29
          Na początek - podziękowania za zaangażowanie i odpowiedź
          Starałem się dokładnie przeczytać posty i Wolfa i Stefana i konkluzja jest taka:
          Byli żołnierze i oficerowie AK wprawdzie brali udział w walkach u boku LWP, i
          ci i ci byli represjonowali, często padali ofiarami zbrodni, a wobec oficerów
          zbrodni było najwięcej, szczególnie (ale nie tylko po sierpniu), co nie zmienia
          faktu, że nawet oficerowie brali udział w walkach w szeregach LWP
          Pozdrawiam
          • wolf34 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 21.03.07, 10:47
            Jeszcze raz-zaostrzenie kursu w stosunku do AKowców w wojsku nastąpiło w
            PAZDZIERNIKU 1944r po dezercji 31 pp i kilku pomniejszych dezercjach głównie z
            szeregów II armii.Ogółem w tym bezprecedensowym w całej historii LWP miesiącu
            zdezerterowało do 2 tysięcy osób.
            Żołnierze AK internowani na wileńszczyznie nie byli żołnierzami LWP(odmówili
            wstąpienia do armii Berlinga)choć pózniej część z nich(mniejszość) znalazła się
            w wojsku najstarszy stopniem i funkcją spośród nich był zastępca dowódcy i szef
            sztabu wileńskiego okręgu AK podpułkownik "Ludwik".
            Co do 27 dywizji AK-po rozbrojeniu w Skrobowie została ona wraz ze swoim
            dowódcą pułkownikiem Kotowiczem skierowana do pułku zapasowego ale w drodze do
            niego pułkownik Kotowicz rozformował i rozpuścił dywizję-do wojska trafiło
            kilkuset żołnierzy 27 dywizji.
            Zaś po przejsciu frontu szeregowcy i podoficerowie AK mieli wybór:albo
            wstąpienie do wojska do I armii WP w ramach trwającej mobilizacji albo
            internowanie(albo ukrywanie się).Oficerowie AK mieli być poddani filtracji i w
            1944r do wojska trafiło ich kilkuset czasem bez podawania swojej przynależności
            konspiracyjnej.Znacznie więcej b.oficerów AK wstąpilo po rozwiązaniu AK w
            styczniu 1944 roku.
            Represje były spełnieniem przewidywań dowódcy AK generała Bora -Komorowskiego z
            14 lipca 1944 roku a wiec jeszcze przed rozpoczęciem internowań na
            Wileńszczyznie "okazując Sowietom minimalną pomoc wojskową stwarzamy im
            jednocześnie problem polityczny" ,"zmusi to Sowiety do łamania naszej woli
            siłą","będzie musiał nastąpić jawny gwałt", "co może wywołac protest
            przyjaznych sojuszników" to są cytaty z Komorowskiego który tak
            podsumował "Burzę".Komorowski dobrze wiec wiedział co robi zabraniając członkom
            AK wstępowania do Armii Berlinga i dość trafnie ocenił rzekome olbrzymie
            znaczenie wojskowe "Burzy"..
            Przeliczył się jednak w kalkulacjach na zerwanie jednosci Wielkiej Trójki.
            • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 21.03.07, 12:21
              > Jeszcze raz-zaostrzenie kursu w stosunku do AKowców w wojsku nastąpiło w
              > PAZDZIERNIKU 1944r po dezercji 31 pp

              to prawda tyle że to prawda częściowa a część prawdy to kłamstwo
              ponieważ to było kolejne zaostrzenie, różnica między zaostrzeniem a kolejnym
              zaostrzeniem czyli kolejnym krokiem w eskalacji prześladowań i pacyfikowania
              Akowców
              >pułkownik Kotowicz rozformował i rozpuścił dywizję-do wojska trafiło
              > kilkuset żołnierzy 27 dywizji.
              nie wiem skąd masz takie dane bo ze wspomnień żołnierzy 27 DP zapamiętałem
              zupełnie coś innego, rozbrojenie, internowanie czy jak kto woli uwięzienie i
              wielkorotne ucieczki, opisy rozstrzeliwań a jakże przez jakis sąd LWP, część z
              nich znalazła się w lesie pod Garwolinem w Łucznicy i poszli z bronią na
              Warszawę tylko że po raz kolejny tym razem w Celestynowie ich rozbrojono
    • poglodzio Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 21.03.07, 14:26
      możliwośc walki była ale tylko tych ludzi którzy byli kimś mało lub średnio
      ważnym
    • obcy29 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 21.03.07, 19:34
      Różnie było, w pułku mojego ojca,dowodzonym przez Rosjanina,był porucznik z
      AK.Nie awansował do 56r.Ojciec opowiadał,że Akowca chronił rosyjski dowódca.
      Podobnie chroniony był młody chorąży mający nieprawomyślne pochodzenie.Ten
      Rosjanin wyrazi zresztą zgodę na pogrzeb kościelny, z asystą wojskową,zmarłego
      oficera pułku.
    • wielki_czarownik Mój dziadek 21.03.07, 20:57
      Oficer (porucznik) wywiadu AK. VM, KW. Pod zmienionym nazwiskiem wstąpił do LWP, został obserwatorem artyleryjskim, dostał drugie VM i kulkę w płuco na Wale Pomorskim. Jednocześnie miał wydany na siebie zaoczny wyrok śmierci. Po wojnie był milicjantem na Mazurach. Werewolf usiłował go zabić, ale mu się nie udało (ponoć 2 Werewolfowców zginęło podczas próby zamachu). Następnie (władza ludowa była na jego tropie) dziadek wparował do miejscowej komendy Armii Czerwonej i sterroryzował pistoletem sowieckiego pułkownika (miejscowego komendanta) a następnie oddał mu pistolet mówiąc, że i tak by przecież nie uciekł. Tak to zaimponowało Rosjaninowi, że wyciągnął z szafy butelkę spirytusu, nalał do szklanek i podpisał papiery amnestyjne.
      Uwierzy ktoś? Pewnie nie, ale to prawda.
    • stefan.siudalski Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 22.03.07, 08:41
      Tu jest sporo na ten temat www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=16355&start=0
      i ważny fragment
      "Dość ciekawą i intrygująca opinię wypowiedział w tej kwestii któryś z naszych
      historyków ( bodajże chodzi o pana Wieczorkiewicza) otóż okazuje sie, że owa
      dezercja była wynikiem prowokacji sowieckich i ,,naszych'' służb specjalnych.
      Chodziło o to, aby stworzyć podstawę pod póżniejsze czystki w LWP i pozbywanie
      się w ten, czy inny sposób ,,elementu prolondyńskiego'' z szeregów wojska i tym
      samym stworzenie z armii monolitu ideologicznego...." - Mariusz
      • wolf34 Re: Represje wobec żołnierzy AK wcielanych do LWP 22.03.07, 10:04
        Po pierwsze z 31 pp zbiegło i do niego nie powróciło 665 żołnierzy i
        podoficerów oraz 2 oficerów a nie "większość".Tych którzy wrócili przez
        kolejne 2-3 dni nie wliczono w liczbę tych 667 bo nie zależało na tym ani
        dowódcy dywizji ani dowódcy armii.
        "chistoryk" z IPN Artur P cytujący raport radziecki o schwytanych dezerterach z
        innego pułku o których dowództwo tamtego pułku rzekomo nie wiedzialo nie wie
        oczyiście że sprawę wyjaśniono-był to pododdzial łączności wykonujący rozkazy a
        nie dezerterzy,a zatrzymany został w czasie obławy na dezerterów z 31 pp .
        Po drugie niech profesor sprawdzi sobie kto to Mieczysław Pazderski "Szary"-
        gość z NSZ który zdezerterował z 31 pp a który pózniej spalił Wierzchowiny.
        Po trzecie dezerterzy dołaczali w większości do oddziałow NSZ i NZW -mogła to
        być akcja podziemia ONRowsko-endeckiego a nie AK.
        PO czwarte czekamy na kolejne nowatorskie teorie prof Wieczorkiewicza ta jest
        kolejną po jego przełomowycdh(i przez nikogo nie potwierdzonych)odkryciach że w
        styczniu 1945 w Poznaniu Rosjanie pędzili Polaków przed swoimi czołgami zaś w
        maju 1945 Berlinie zabili polskiego oficera wieszającego sztandar.Niestety
        profesor nie potrafil podać nazwiska(a w Berlinie polskich oficerów w maju 1945
        zginęło raptem kilku) ani żadnego zródła swoich sensacji)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka