zibi_mazurak
05.06.07, 11:57
Pokochałem pewną Francuzkę, więc zacząłem pisać do niej listy. Odpisała mi.
Kilkanaście razy wymieniliśmy się mailami i fotkami. A dzisiaj nagle napisała:
'Gwoli szczerości, powiem ci, co się stanie, ponieważ byłeś wobec mnie szczery
i pokazałeś mi się:
'Żeby się dowiedzieć czy byłeś legitimate [nie wiem po co tego słowa użyła -
używaliśmy języka angielskiego], poproszę DGSE [francuski wywiad wojskowy] by
sprawdził twój adres e-mail. Oprócz gier internetowych i innych takich, jesteś
członkiem antyfrancuskiej, Anglo-subwersywnej organizacji internetowych, która
chce zniszczyć Republikę Francuską. Moreover, you
participat calling France a stupid nation [nie wiem co to zdanie ma znaczyć,
jest gramatycznie niepoprawne, ona czasami robi błędy].
Nie będziesz już oszukiwał mnie, ani mojej rodziny.'
O co jej chodzi? Nie jestem członkiem żadnej organizacji antyfrancuskiej ani
nigdy nie pisałem, że Francuzi są głupi.
I na czym będzie polegało sprawdzanie mojego adresu e-mail przez DGSE?